Daggerheart: Serce Wieczności
-
Baron zachichotał na uwagę Ribbeta i podkręcił wąsa.
- Wunderschön gesagt, mein Quakchen. Doch lasst uns den Tag nicht vor Sonnenuntergang preisen. Das Feld könnte so karg sein, dass wir gemeinsam pflügen müssen.
Co rzekłszy podwinął bufiaste mankiety, za kołnierz założył wyciągniętą z butonierki chustkę, która zakryła elegancki dublet i wciągnąwszy w nozdrza unoszącą się znad przyniesionych dań serenadę świeżych nut koperku, buraczka i ogórka przeplataną sycącymi tembrami zsiadłego mleka i wiejskich jajek, wywrócił oczami.
- Tak jak przypuszczałem! Wy elfen doskonale umiecie w buraczki!Po czym bez dalszych ceregieli podniósł miskę do ust i w kilkunastu głośnych haustach bez przerywania wlał w siebie chłodniczek. Beknął po koziemu z uznaniem dla kucharza i nalał sobie, Rechotkowi, oraz Eris (której nie zapytał o zdanie) przyniesionego Rieslinga. Z wypiciem czekał jednak na wtoczenie beczki piwa dla Khari.
- Kharchen Mein Liebling - zwrócił się do olbrzymki - Nie ma takiej potrzeby. Szlachectwo jest po to, zawsze Ich sage, żeby opieką objąć maluczkich. A nie pokłony odbierać od nich. Inaczej byłoby obmierzłą tyranią. Szlachectwo… - faun zamyślił się złożywszy dłonie na swoim imponującym ciele i przyglądając się naburmuszonej elfce i jej towarzyszom. Rozważał słowa olbrzymki o tym, który coś sobą reprezentował i o czymś wyraźnie myślał bębniąc palcami po surducie - To obowiązki. I okazje, którym warto dać szansę. Chodź Kharchen.
Wstał, poprosiwszy olbrzymkę o towarzyszenie sobie i ruszył ku konkurencyjnej drużynie.
- Miło mi herzlich powitać! - rzekł - Wyghlądaacie mi na takich, których sprowadza tu to samo co nas! A to znaczy, że podobnych Mannschaften w mieście jest więcej, ja-a-aaa? A może i nie? Ale jeśli tak… to proponuję… tymczasowy Allianz. To może za duże słowo. Ale dość byśmy w razie większej konkurencji… sobie nie utrudniali… a czaasem może sobie wzajem pomogli? Rozumiecie, hmmm. Pod rozwagę Damen und Herren! A tymczasem jedzmy, pijmy i syćmy uszy i duszę występem!Po czym zgodnie z zapowiedzią nie czekał na odpowiedź i wrócił do drużynowego alkierza. Wielce sobie cenił każdy występ Rechotka, a szczególnie Rindfleischetikettierungsüberwachungsaufgabenübertragungsgesetz, w której dzielna Khari dawała odpór szajce malującej krowy na spokojnych pastwiskach Szczytu Wichrów!