Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
  1. Start
  2. Sesje inne
  3. Rozgrywka
  4. Miasto, Mgła, Machina
Miasto, Mgła, Machina
slann22S
slann22 jako
Mistrz Gry
Mistrz Gry
GurenG
Guren jako
Guren

Miasto, Mgła, Machina

Zaplanowany Przypięty Zablokowany Przeniesiony Rozgrywka
57 Posty 2 Uczestników 689 Wyświetlenia
  • Najpierw najstarsze
  • Najpierw najnowsze
  • Najwięcej głosów
Odpowiedz
  • Odpowiedz, zakładając nowy temat
Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
  • slann22S Niedostępny
    slann22S Niedostępny
    slann22 jako Mistrz Gry
    napisał ostatnio edytowany przez
    #29

    Gilbrath Zrobił wielkie oczy Stacey się do niego zwróciła.
    - Ten tego Jasności, ja jestem tutaj nowy, i to… Konstabl Colms jest tutaj Starsza stopniem! - Powiedział zdezorientowanym tonem, i panna Newman mogła stwierdzić, że posiada bardzo dziwny Akcent. Gdyby nie to, że nie nosi maski, to uznałaby, że musi być jednym z Malwishów…
    - To znaczy ona jest Podobna do Vin… Wygląda tak jak postać na posągu w parku! - Powiedziała jej siostra skrzyżowawszy ramiona na piersi i przeglądając się wrogo złotowłosemu.
    Marasi popatrzyła na Stacey z pełną powagą, Nachyliła się nad nią a potem powiedziała ściszonym głosem.
    - Dziewczyno, nie możesz sobie wybierać z którym z stróżów prawa rozmawiasz, Bo to ja jestem zwierzchniczką Gilbratha, i jego partnerką, a poza tym, ty nawet nie wiesz co się wpakowałaś… Posłuchaj mnie, nie wiem czy to jest naprawdę osoba, o której mówisz, ale możesz ściągnąć na siebie uwagę osób, z którymi niezbyt mądrze byłoby się zadawać, Jeśli na głos powiesz, że znalazłaś Vin… Zrób teraz jak ci każe czyli zabierz ją w jakieś bezpieczne miejsce… Jak wyjdziesz z posterunku zaraz wyślę za tobą Gilbratha, aby was popilnował, a ja postaram się skontaktować z kimś kto będzie wystawił potwierdzić tożsamość dziewczyny. - A potem powiedziała na cały głos, także wszyscy obecni na posterunku byli w to w stanie usłyszeć. - To, że pokłóciłaś się ze swoją dziewczyną, to nie oznacza, że ją zaaresztujemy… - Poprawiła kaptur na twarzy białe włosy, tak, że ta oparła głowę na ramieniu Marasi pochrapując.
    - Widzisz, już przeprosiła!-*

    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
    0
    • GurenG Niedostępny
      GurenG Niedostępny
      Guren jako Guren
      napisał ostatnio edytowany przez Guren
      #30

      Stacey otworzyła z usta wrażenia. Nie pomyliła się ani co do podłości charakteru konstablki, ale że flądra wkopie ją w całą odpowiedzialność za niebezpieczną wariatkę?!

      Spróbowała protestować:
      -Ależ ja nie mówię, że to jest Vin. Tylko, że ta sza... szanowna pani zachowuje się jakby wierzyła, że nią jest. Pierwszy raz ją widzę na oczy. Czytałam o ludziach, którym wmówiono, że są kimś innym i w może ta szalnona kobieta pomyślała, że to był pomnik na jej cześć, czy nie wiem...
      Pani Constabl, co ja biedna, bezbronna dama mogę zdziałać przeciwko szalonej Zrodzonej z Mgły?! W moim domu są kobiety i dzieci bez allomacji nadającej się do walki!

      Zastanawiało ja czy nadal ma w sobie jeszcze połknięty metal, że spróbować zagrać na uczuciach tej pindy przy władzy?!

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
      1
      • slann22S Niedostępny
        slann22S Niedostępny
        slann22 jako Mistrz Gry
        napisał ostatnio edytowany przez
        #31

        Marasi westchnęła ciężko, przyłożyła palce do miejsca nad przegrodą nosową, a potem powiedziała.
        - Posłuchaj mnie, nawet jeśli to nie jest Vin, czego nie mogę całkowicie wykluczyć, to i tak jest Zrodzonym z Mgły, pierwszym od prawie trzystu lat, a na dodatek wygląda dosyć… nietypowo… Nie ufam wszystkim na posterunku, A wiem że istnieją w Cosmere siły, w którym mogłyby się nią zainteresować, I uwierz mi Nie chciałabyś mieć z nimi do czynienia. Ta dziewczyna i tak nie ma już sobie metali, Bo w ten sposób ją obezwładniłyście, jak się domyślam?!-
        Stephanie pokiwała głową i powiedziała.
        *- To ja wyssałam jej metal, jestem w tym zajebista!-”
        Marasi westchnęła ciężko i odpięła jeden z sześciennych przedmiotów wiszących jej u pasa i podała Stephanie.
        - To jest jeden z tych Allomantycznych granatów… Możesz go napełnić jeśli tutaj naciśniesz to każdy z zasięgu zostanie potraktowany przez umiejętności pijawki. Ale teraz naprawdę muszę was zostawić. - A potem powiedziała na głos. - Nie wiem czy będę miała czas przyjść na wasz ślub.-
        Kilkoro Konstabli zaczęło klaskać.. Potem Marasi delikatnie, lecz znacząco obróciła ją i pchnęła w kierunku wyjścia.

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
        0
        • GurenG Niedostępny
          GurenG Niedostępny
          Guren jako Guren
          napisał ostatnio edytowany przez Guren
          #32

          Stacey spróbowała podratował sytuację strofując zachowanie młodszej siostry:
          -Język dziecko, język! Przepraszam za nią. Moja siostra jest wyrywna i nadal uczy się dobrych manier.
          Ale pani raczy żartować. Co my możemy zrobić przeciwko Zrodzonej z Mgły? Nawet jeśli w domu jest 3 Allomatów, to ile możemy zdziałać ako Uspkajaczka, Neutralizator i Poszukiwacz?
          W poza tym słyszała pani o nas Newmanach? Dziadek Matthew dorobił się na złożach metali. Jedno złoże mamy pod domem. To jakbyśmy mieli w domu słomę, a wy nam każecie się zająć podpalaczem? Gdzie dbałość o bezpieczeństwo obywateli?! Albo to co pani robi z dawaniem temu dziecku granatów?

          Chcę rozmawiać z komendantem! KOMENDANT!! - wrzasnęła kiedy zaczęto pchać ją do wyjścia

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
          0
          • slann22S Niedostępny
            slann22S Niedostępny
            slann22 jako Mistrz Gry
            napisał ostatnio edytowany przez
            #33

            Marasi przymknęła oczy i powiedziała.
            - Czemu Wayne odszedłeś, gdy muszę borykać się z rozkapryszonymi gówniarami. - Potem mocno chwyciła uspokajaczkę i powiedziała ostro.
            - Jeśli chcesz się licytować, to mój szwagier toc Waxilium Liadrin zwany świtoistrzelnym, Członek senatu, a moja siostra ma stanowisko inspektora od spraw nadzwyczajnych, a konstabl generalny Rudi to mój przyjaciel, a mój partnerem był świętej pamięci Wayne, który uratował to miasto, i to Wymieniłam tych bardziej zwyczajnych przyjaciół i znajomych. Gilbrath odprowadź panie do samochodu policyjnego i odwieź do domu, ale po cichu Tak aby ciebie widzieli, najlepiej weź nieoznakowany… Zaraz, ty nie potrafisz prowadzić… Przynieś tym samochodem, którym dziewczyny się tutaj dostały -
            Dziwny mężczyzna o złotych włosach, przepraszająco wziął pod ramię Stacey i odprowadził ją do samochodu, jej siostra poszła za nią, jest puszczała z mężczyzną oka i trzymała rękę pod bluzką jakby coś tam chowała.

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
            0
            • GurenG Niedostępny
              GurenG Niedostępny
              Guren jako Guren
              napisał ostatnio edytowany przez Guren
              #34

              Stacey zachnęła się z wrażenia słuchają Marasi. Czyli nie myliła się co do tego babiszona, a nawet było gorzej- wykorzystywała znajomości i nic więcej!? I jeszcze naszło pindę na żalenie się, że jej ciężko? Ale to znaczyło, że Stacey Newman nie wyrwie się z tej durnej sytuacji.
              Uznała, że przynajmniej nie zrobi większych problemów złotoskóremu policjantowi.
              -Bardzo mi przykro konstablu Gilbrath. Ja się poznałam od razu, że to pinda z nadmiarem władzy, ale wy macie ją na co dzień... Jeśli wysyła was do jazdy chociaż nie potraficie, to jakie może mieć jeszcze pomysły? Długo pracujecie w Elend?
              Ale najpierw... Oddaj mi te granaty Stephanie. Są zbyt niebezpieczne w rękach dziecka jak ty. Lepiej je oddać konstablowi Gilbrath- spróbowała Nakłonić siostrę poprzez pobudzenie u niej zdrowego rozsądku.

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
              1
              • slann22S Niedostępny
                slann22S Niedostępny
                slann22 jako Mistrz Gry
                napisał ostatnio edytowany przez
                #35

                Policjant poprosił je żeby jeszcze na moment zostały na komisariacie i szybko zajrzał do swojej szafki i przyniósł stamtąd jakiś tobołek. a potem zaprowadził je do samochodu, którym tu przyjechały i zaczął wyjmować z tobołka długie i kolorowe szaty i jedną z nich podał Stacey aby się nią okryła. Drugą sam ubrał, tak, że nie widać było jego munduru, aczkolwiek wyglądał naprawdę dziwacznie.
                - Jasności Stacey, Marasi to naprawdę Porządna kobieta, wzięła mnie na swojego partnera, pomimo tego, że pochodzę z dziczy i jest naprawdę Burzowo dobrą funkcjonariuszką. -
                Tymczasem Stephanie popatrzyła na siostrę groźnie i powiedziała.
                - Niczego ci nie oddam I traktuj mnie jak głupiego dzieciaka, A jeśli spróbujesz mnie uspokajać to wyssę z ciebie twoje metale i zobaczysz! - Potem zmarszczyła brwi i zapytała. - A ty właściwie to skąd jesteś? -
                - Jestem z Eastgate.- Wymieniła nazwę najdalej na wschód położonego miasteczka w dziczy, które miało być przystankiem w kolonizacji świata, zanim ludzie nie uznali że Kotlina i zbyt przyjazna niechętnie zaczęli ją opuszczać. Jednak problem polegał na tym, że spotkała osoby z tarczą, i miał zupełnie inny Akcent niż Gilbrath a już na pewno zupełnie inaczej wyglądali.
                W końcu Zatrzymali się przed domem, i teraz mogła wybrać czy idą głównym wejściem, Czy od strony kuchni, albo też przez ogródek.

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                0
                • GurenG Niedostępny
                  GurenG Niedostępny
                  Guren jako Guren
                  napisał ostatnio edytowany przez Guren
                  #36

                  Policyjny samochód
                  Stacey przyglądała się chwilę patrzyła na policjanta próbując wyczytać coś co świadczyło, że kłamie. Uznała, że zacznie od drobnego dzielenia się doświadczeniami i trudami życia:
                  -Rozumiem, że mieliście trudne dzieciństwo wśród ludzi o ciężkim usposobieniu... Znam takich- wbijają w ziemię tych niżej od siebie, a podlizują się tym wyżej w hierarchii. Też kiedyś mieszkałyśmy bliżej Dziczy zanim kopalnie Dziadka zaczęły przynosić prawdziwe zysku. Dla dawnych znajomych jesteśmy "Nadętymi dorobkiewiczami", a dla Szlachty "Nowobogackimi"
                  Jak jest w Eastgate? Czy są tam burze piaskowe?

                  Odwróciła się do siostry, żeby dać upust co myśli o jej absurdalnym zachowaniu:
                  -To zachowuj się rozsądnie, żebym nie musiała na każdym kroku powstrzymywała cię przed zrobieniem czegoś głupiego! Myśli się zanim działa, zwłaszcza z krzywdzeniem ludzi! Pewnych rzeczy nie da się cofnąć, kiedy się tego nauczysz?

                  Dom Newmanów
                  Stasey nie zamierzała się kryć przed rodziną w co ją wrobił jakiś babiszon z policji i jakie w związku z tym grozi im niebezpieczeństwo. Weszła głónymi drzwiami pomagając taszczyć Szesnastkę
                  -JESTEM! NIE UWIERZYCIE CO SIĘ STAŁO!

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                  1
                  • slann22S Niedostępny
                    slann22S Niedostępny
                    slann22 jako Mistrz Gry
                    napisał ostatnio edytowany przez slann22
                    #37

                    W samochodzie
                    Gilbrath pokiwał głową i powiedział.
                    - Burze piaskowe? Ach tak duże piaskowe Jasności! One są straszliwe i potrafią obedrzeć człowieka do kości i rzucają kamieniami tak wielkimi, że mogą go zmiażdżyć…-
                    Stacey była pewna, że cokolwiek by nie mówić, na wschodzie nie ma aż takich burz, ale jak zobaczyła w oczach mężczyzny, miała wrażenie, że powrócił Do jakiś dawnych wspomnień. Jej siostrze też wydawało się, że coś w historii policjanta jest nie tak, No patrzyła na niego wilkiem, a potem powiedziała.
                    - Stacey, być może czy nie da się cofnąć, tylko, że lepiej by było, jakbyśmy były tyle, wtedy będą się potem martwić tym co się stało, niż parę bardzo pięknych zwłok… Bo mnóstwo ludzi wcale nie będzie się martwić o tym, że zrobią nam krzywdę! Dlatego trzeba być gotowym uderzyć w pierwszym i to z taką mocą, że wróg się nie pozbiera. -

                    W domu
                    Gdy tylko otworzyła drzwi, i lokaj zaprowadził ją do salonu, wyraźnie przeglądając się podejrzliwie dziewczynie, którą nieśli, to zobaczyła, że jej ojciec z jakimś mężczyzną, o długich i rozczokarek ciemnych włosach , krótkiej bródce i wąsa oraz ciemnej cerze i niebieskich oczach, A obok niego stała poważna kobieta o oczach kształtu migdałów i okularach na nosie.
                    - Gwarantuję panu, że owa inwestycja w moje ruchome obrazki zwróci się z nawiązką, Potrzebuję tylko inwestora, który pozwoli mi… Ukryć mój udział w tym przedsięwzięciu! -
                    Gdy jednak Sergiej zobaczył, że jego córka krzyczy to wziął, wraz z mocno przerażonym jego widokiem Gilbrathem, dziwną dziewczynę od córki i zapytał.
                    - Co się stało, połóż tą dziewczynę tam na fotelu i wyjaśnij… Przepraszam panie Varrick, Ale rozumie pan, Rodzina jest najważniejsza.- potem Położyli dziewczynę na hotelu. Potem Ukłonił im wszystkim i powiedział z bardzo dziwnym akcentem.
                    *- Jestem Varrick Blackstone-Le. Gdy skończył odezwała się kobieta która towarzyszyła.
                    *- Ja jestem jego wspólniczką i żoną Zhu-Le-Bleckstone. - * A potem jej mąż kontynuował.
                    -Jesteśmy przedsiębiorcami i wynalazcami. Rozumiem, że Rodzina jest najważniejsza i już nie będę już przeszkadzał w waszych rodzinnych sprawach Ale proszę się ze mną kontaktować w sprawie naszych ruchomych obrazków, bo to jest przygoda w jednej rolce filmowej! - I wyszedł pozostawiając ich samyc

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                    0
                    • GurenG Niedostępny
                      GurenG Niedostępny
                      Guren jako Guren
                      napisał ostatnio edytowany przez Guren
                      #38

                      W samochodzie
                      Stacey zatrzepotała rzęsami, że bardziej interesuje ją policjant niż co mówi. Im więcej powie tym łatwiej będzie wyciagnąć więcej kłamst:
                      -To straszne! I jak sobie radzicie, żeby nie dać się zmiażdzyć lecącym głazą. Bo chyba nie kryjąc się pod ziemią. Za pieknie pan wyrósł, żeby mieszkać pod ziemią.

                      Do siostry z kolei przemówiła na największej złości, żeby wytknąćź gówniarze jak głupi na sposób myślenia:
                      -I CO DO CHOLERY ZAMIERZASZ ZROBIĆ JAKO TRUP!? Trup nic nie może. A niektówrym trup nie starczy i wykończą całą rodzinę. Co ty myślisz, że wszyscy są od ciebie głupsi i słabsi, bo masz neutralizator? NIE, DEBILKO!

                      W domu
                      Stacey starała się nie pokazać za jak wielkich błaznów uważa gości. Jakby nie miała wystarczająco problemów na dzisiaj. Z drugiej strony- "ruchome obrazy"? Czy to nie w tym próbował sił Artem?
                      -Ruchome obrazy? Kręcicie historie? A czy słyszeliście może o aktorze Artemie Wanre?

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                      1
                      • slann22S Niedostępny
                        slann22S Niedostępny
                        slann22 jako Mistrz Gry
                        napisał ostatnio edytowany przez
                        #39

                        W samochodzie
                        Gilbrath widząc, że Stacey zatrzepotała rzęsami, Sprawiają, że policja cofnął się od niej na fotelu i powiedział ściszonym głosem.
                        - Wystarczy budować budynki spłaszczone od strony, z której wieje wiatr a najlepiej budować w naturalnych zagłębieniach terenu… To znaczy, tak robiliśmy w domu, bo tutaj nie trzeba tak robić!-

                        Siostrzana wojna
                        Stephanie skrzyżowała ręce na piersi I powiedziała
                        - Jeśli nie będziesz się bronić, to na pewno będziesz trupem! I pamiętasz czego nauczał nas Ocalały! Ty to byś się w dawnych czasach popiołu wysługiwała wszystkim arystokratom, zamiast walczyć o wolność… Mam sposoby na obronę, potem ci dokładnie pokażę!- Popatrzyła znacząco na policjanta

                        Rozmowy filmowe
                        Varrick machnął ręką i powiedział.
                        - Widziałem jego filmy, ale planuję coś znacznie większego! Zapraszam całą rodzinę na prywatny pokaz jednego z moich starych filmów Nuk-Tuk Bohater Północy.-
                        Siergiej machnął ręką, i potem powiedział.
                        - Stacey, nie zawracaj Panu głowy… Mamy gościa, którym musimy się zająć.-

                        Gość w dom…
                        - No więc kim jest ta dziewczyna? - Zapytał ojciec, Stacey… Wtedy jej siostra zawołała.
                        - Spotkaliśmy ją na polach Odrodzenia, przy pomniku ostatniego tańca i ona jest bardzo podobna do Vin! -
                        Popatrzył na policjanta podejrzliwie, potem na młodszą córkę i powiedział.
                        - Czas na zebranie rodzinne… - I wtedy Stephanie zastosowała i poszła zebrać wszystkich członków rodziny, nawet młodsze rodzeństwo… Przyszła także Shan, która wydawała się być szerzej zaniepokojona…
                        - No dobra, teraz wyjaśni i wszystko po kolei od początku.-

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                        0
                        • GurenG Niedostępny
                          GurenG Niedostępny
                          Guren jako Guren
                          napisał ostatnio edytowany przez Guren
                          #40

                          W samochodzie
                          Uspokajaczka nie była pewna ile konstabl mówi prawdę. Za słabo znała się na budownictwie.
                          -A od dawna jesteście w Elend? Sprawiacie wrażenie rzetelnego jako policjant- dla pewności spróbowała paru komplementów.

                          Siostrzana wojna
                          Stacey bynajmniej nie zamierzała odpuścić. Zwłaszcza, że religię uważała za przereklamowane opium dla ludu:
                          - Żeby bezdzietny facet co nie umarł we własnym łóżku robił za przykład przetrwania. Trupem jesteś i nic więcej jako trup nie zrobisz.

                          Rozmowy filmowe
                          Dziewczyna powstrzymywała się przed przewróceniem oczami do Blackstone-Le . Paru już było takich “wizjonerów” co przychodziło, żeby wyprosić od Newmanów pieniądze na inwestycję. Szczególnie Stryj lubił przyprowadzać takich oszołomów. Z drugiej strony jeśli naprawdę ten Varrick zajmuje się filmami- ciekawe jak Artem zareagowałby na wieści, że Newmanowie zajęli się tą branżą filmową. Jej eks snuł przy niej nieraz marzenia jak to chciałby zagrać w filmie.

                          Jej wyobraźnia snuła wizję Artema na klęczkach błagającego o przebaczenie.

                          Skoro nie zawadzilołby sprezentować siebie i Newmanów jako poważany ród, Stacey wyciągnęła przed Varrickiem rękę do ucałowania:
                          -Ależ ojcze, trzeba wierzyć w ludzi i to byłoby wielce niegrzeczne dla gosci którzy poświęcili swój czas, aby nas odziewdzić. Bardzo chętnie, panie Blackstone-Le. Wasza branża brzmi wielce fascynująco, ale proszę mi wybaczyć, ale mamy napięty grafik.

                          Gość w dom…
                          Pierworodna Newman westchnęła
                          -Nie mam pojęcia kim jest ta wariatka, tato. Fakt, ze spotkałyśmy ją przypadkiem przy pomniku Tancerzy. Fakt, że gadała jakby uważała siebie za Vin Verne. I że jest Zrodzoną z Mgły. Jak dla mnie biedaczka walnęła się w głowie i jakiś idiota powiedział jej pewnie coś w stylu “Jesteś jak Vin” i w to uwierzyła.

                          Próbowałam przekazać ją policji. Ale posterunkiem rządzi jakieś herod babsko, które uznaje spychologię i wepchnęła nam opiekę nad tą Madam X. Właśnie za to, że jako dobre obywatelki chciałyśmy pomóc zagubionej wariatce.

                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                          1
                          • slann22S Niedostępny
                            slann22S Niedostępny
                            slann22 jako Mistrz Gry
                            napisał(a) ostatnio edytowany przez slann22
                            #41

                            Rozmowa z policjantem
                            Gilbrath westchnął ciężko i powiedział.
                            - Ledwie od paru miesięcy tutaj jestem… Gdy tylko mnie przyjęli, to pani konstabl Marasi szukałam nowego partnera i jak tylko mnie zobaczyła, to powiedziała że dla mnie lepiej będzie jak dostanę się pod jej skrzydła… -

                            Siostrzana Wojta
                            Staphanie Popatrzyła na nią z pogardą i powiedziała.
                            - Bohaterem jest ten, kto wie że trzeba czasami się poświęcić dla dobra innych! Jakby wszyscy byli tacy jak ty, to nadal byśmy zamiatali popiół bici przez arystokratą.-

                            Rozmowy filmowe
                            Varrick wyszczerzył zęby i powiedział.
                            - Och a jeszcze naprawdę bardzo bylibyśmy radzi z żoną Jak byście przybyli, na specjalny pokaz zaprosiłem wielu wspaniałych gości, Chociaż podejrzewam że ich nazwiska nie będą wam znane.-

                            Gość w dom…
                            Stephanie prychnęła i powiedziała.
                            - Ona na pewno jest Zrodzoną! Widziałam jak skacze na monetach i jaka jest silna! -
                            Jakub popatrzył na starszą córkę spod zmarszczonych brwi…
                            - Nie powinnaś mieszać do sprawy policji… Skoro potrzebowała pomocy, to Najpierw trzeba było jej udzielić, a nie zabierać na posterunek jak jakiegoś z przestępcę… Pamiętaj że głodnegonależy nakarmić, a bezdomnego przyjąć pod dach… Czasami żałuję, że zabraliśmy cię do miasta…- Popatrzył na brata, i powiedział
                            - Czy masz swój specjał? Dodaj do niego trochę Cyny z Ołowiem, ale odrobinę!-
                            - Oczywiście! - powiedział jego brat i wy już za paluchy flaszkę, potem kazał lokajowi przynieść odrobinę metalu, którą przechowywano w domu Na wszelki wypadek, wsypał do kieliszka który zalał akoholem.
                            - Nie jestem pewna, czy bezpieczne byłoby ją budzić… Jeśli jest choć najmniejsza szansa. że jest osobą za którą się podaje, to wydaje mi się że może nie być w dobrym stanie psychicznym po śmierci i innych takich sprawach… Proponuję ją związać dla jej własnego bezpiczeństwa. - Powiedziała Shan ostrzegawczym tonem, z całej rodziny wydawała się najbardziej przyjmować całą sytuacją.
                            - Ale może być zwykły zagupioną dziewczyną, A to byłoby jakieś takie niegrzeczne.-
                            powiedział stryj wlał dziewczynie o białych wręcz przezroczystych włosach do gardła.. Ta wciągnęła spazmatyczni oddech, otworzyła szeroko oczy i zaczęła się rozglądać, a potem wydawała krótki okrzyk, cofnęła się…
                            - Gdzie ja jestem? Kim wy jesteście?-
                            I wtedy ojciec popchnął do przodu Stacey, Aby rozmawiała z nieznajomą.

                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                            1
                            • GurenG Niedostępny
                              GurenG Niedostępny
                              Guren jako Guren
                              napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
                              #42

                              Rozmowa z policjantem
                              Stacey westchnęła:
                              -O Harmonio… Rozumiem, że nie dała panu wyboru… Ani nie było do kogo się zwrócić.

                              Siostrzana Wojna
                              Uspokajaczka poraz nie wiadomo który przewróciła oczmai:
                              -JAkoś i tak kto inny musiał pociągnąć misję, bo sama śmierć nie wystarczyła. Ktoś inny - i to ŻYWY musiał doprowadzić sprawy do końca.

                              Rozmowy filmowe
                              Uspokajaczka uśmiechnęła się czarująco nadal z dłonią do pocałowania:
                              -A może chcemy poznać tych samych ludzi, mości Varricku?

                              Gość w dom…
                              Stacey rónież prychnęła na pokręcony altruizm krewnych:
                              -Jakby w Dziczy nie próbowali okradać za małe stawki tych biedniejszych od siebie. A jacy zazdrośni, że komuś lepiej się powiodło! Nie wszyscy miastowi są źli. Trzeba tylko umieć dobrze rozpoznawać ludzi, kieszeń ma się do tego nijak.

                              Dziadek bynajmniej nie dorobił się na samym tyraniu dla szlachetnego tyrania w pocie czoła. Tylko, że wiedział gdzie warto tyrać i ile wynieść z kopalni przy okazji nie łamiąc sobie pleców, czy tuneli. Ani nie właził do tuneli które mogły się zapaść. Pomyślunku trochę z oceną ryzyka, a nie potem “Stacey, weź uspokój tych niebezpiecznych ludzi”.
                              Żeby nie było - uprzedzałam?!

                              Szesnastka się budzi
                              Dziewczyna łyknęła mieszanki na uzupełnienie metali. Stryj ludzi pędzić domowe alkogole- słynęły z siły i o dziwo dobrego smaku. Po dzisiejszym dniu akurat alkohol brzmiał wyjątkowo nęcąco. Rzygać się chciało od tej prostackiej durności.
                              Spróbowała zagrać na uspokojeniu Szesnastki.
                              -JEsteś w bezpiecznym miejscu- wysiliła się na beztroski ton.

                              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                              0
                              • slann22S Niedostępny
                                slann22S Niedostępny
                                slann22 jako Mistrz Gry
                                napisał(a) ostatnio edytowany przez
                                #43

                                Rozmowa z policjantem*
                                - Ale zwrócić się z czym?- Zapytał policjant, a Stephanie Powiedziała
                                - Moja siostra sugeruje że Marasi cię zmusza do sypiania z nią…-
                                Gilbrath Poczerwieniał co z uwagi na jego skórę sprawiło, że wyglądał wyjątkowo dziwnie i zaprotestował.
                                - Ale ona nigdy czegoś takiego by nie zrobiła… Ona ma chłopaka! Tego Malwisha-

                                Rozmowy filmowe
                                Varrick zmarszczył brwi przyglądając się wyciągniętej dłoni, a potem wziął ją i potrząsnął a na koniec powiedział.
                                - Niech pani ich pozna osobiście!-

                                Przed przebudzeniem
                                Dziadek się rozpromienił, i powiedział.
                                - W istocie! Teraz to czemu jacyś ludzie kręcą się Koła ma to szacna co pieniądze lub mówią głupoty o wyzysku, zawistnicy jedni! - Lecz jej ojciec westchnął ciężko i powiedzieć.
                                - Mimo wszystko… Ludziom trzeba pomagać, tak nauczał zarówno Ocalały jak i Harmonia. Myślisz, że nam też nigdy nikt nie pomógł? -

                                Rozmowa z XVI
                                Dziewczyna spojrzała na nią i spuściła wzrok, a potem powiedziała…
                                - Dziękuję… Przepraszam jeśli wcześniej zachowałam się nieodpowiednio, ale Byłam przestraszona i zmieszana gdy zobaczyłam ten posąg… Nazywam się… Nie wiem jak się nazywam! On nazwał mnie Vin… On czyli Ocalały ze Zniszczenia… Tylko że dowiedziałam się… Powiedzieli mi że to nie jest twoje imię, nazwał wcześniej pietnaście podobnych do mnie i to też nie było to imię żadnej z nich… Podobno każdą z nas zabił… Niech go Ska porwą i ucztują na jego ciele, a Sazed zrobi z jego duszy się wolumin… Niech Kelsier przebije go gwoździami…-

                                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                1
                                • GurenG Niedostępny
                                  GurenG Niedostępny
                                  Guren jako Guren
                                  napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
                                  #44

                                  Rozmowa z policjantem*
                                  - Panie Gilbralcie, niektórzy podrywają dla samego poczucia władzy i wyższości. By zjeść ciasteczko i nadal mieć inne ciasteczko. Że jako przełożonej jej nie odmówicie- zacmokała Stacey z wyższością- Rozumiem, że do tego nie doszło, ale nie zawadzi być ostrożnym. Jestem dobra w czytaniu ludzi. Na przykład wnioskuję, że przyjechał pan bez rodziny, czy żony.

                                  Rozmowy filmowe
                                  Panna Newman była wielce rozczarowana tym, że Varrick nie rozumie, że damę to całuje się w dłoń. Ale uznała, że jeszcze go nie skreśli w swoich planach:
                                  -Lubię poznawać nowych ludzi.

                                  Przed przebudzeniem
                                  Uspokajaczka westchnęła:
                                  -Ocalały też mówił, że trzeba przetrwać, więc jak pakując się w niebezpieczeństwo za wielkie by je udźwignąć?

                                  Rozmowa z XVI
                                  Stacey uznała, że nakieruje XVI ku najlogiczniejszemu tłumaczeniu:
                                  -Ach tak czyli trafiłaś na szaleńca zakręconego na punkcie legend o Ocalałym i Dziedziczce. Byłaś bardzo dzielna skoro jako jedyna dałaś radę uciec. Ale jak masz na imię, skoro imię "Vin" ci narzucono?

                                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                  0
                                  • slann22S Niedostępny
                                    slann22S Niedostępny
                                    slann22 jako Mistrz Gry
                                    napisał(a) ostatnio edytowany przez
                                    #45

                                    Rozmowa z policjantem
                                    Gilbrath spuścił głowę i powiedział.
                                    - Nie, Jasności… Miałem przyjaciółkę… Dawnych czasach, jak byłem nastolatkiem i… Z tego co słyszałem, raczej ma się bardzo dobrze, ale zdecydowanie nie chciałbym jej spotkać… To miłe, że Jasności się interesuje takimi sprawami!-
                                    Stephanie
                                    - Ona cię podrywa gamoniu! Co z ciebie za policjant, skoro nie zauważasz takich rzeczy! I w ogóle Przestań z tą Jasnością, ona i tak jest przesadnie dumna z tego, że jest blondynką! Ja też jestem, i nie traktuję tego jak daru od harmonii! -

                                    Rozmowa z XVI
                                    Dziewczyna popatrzyła na Stacey …
                                    - Nie jestem pewna,,, Powstałam na poziomie sześćdziesiątym siódmym… Byłam zbieraczem czterdziestym czwartym piątej brygady… Ale niewiele pracowałam, bo pomagałam bandzie brakobów… No wiecie, to jest co podkradają resztki z linii produkcyjnych, co nie? Ale potem pan noży i śmierci mnie odszukał i wyszkolił! Zabijałam Sługi demonów i Ska usiłujący zniszczyć ludzkości… No gdzie jesteś co przetrwali i skryli pośród żelaznych tuneli… Zabijałam buntowników i zdrajców… Ale coś było mnie tak, znajdowałam tropy pozostawione przez moje poprzedniczki… A potem opuściłam Mechanizm, I odkryłam że są ludzie, którzy przetrwali… Ale mówili mi, że zaprzedzaliście dusze demonom… Uwierzyłam im zwłaszcza po tym, jak spotkałam Stopionych… Ale jeden z nich, taki którego zabijałam kilka razy, przekazał mi prawdę… Że on zawsze nas zabijał! Dlatego tutaj uciekła, do świata który miał być zniszczony! -
                                    Stacey Zauważyła, zauważyła, że zarówno Gilbrath jak i Shan zesztywnieli, a policjant nawet pobladł…-*

                                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                    0
                                    • GurenG Niedostępny
                                      GurenG Niedostępny
                                      Guren jako Guren
                                      napisał(a) ostatnio edytowany przez
                                      #46

                                      Rozmowa z policjantem
                                      Uspokajaczka posłała zebranym spojrzenie przepełnione "A nie mówiłam?!"
                                      -Jesteś bardzo dzielną osobą skoro dałaś rade uciec tamtemu szaleńcowi. Ale możecie zacząć spokojniejsze życie bez zabijania.

                                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                      0
                                      • slann22S Niedostępny
                                        slann22S Niedostępny
                                        slann22 jako Mistrz Gry
                                        napisał(a) ostatnio edytowany przez
                                        #47

                                        Dziwna dziewczyna pokiwała głową, i zaczęła się rozglądać po otoczeniu, a także po członkach rodziny, trochę dłużej przeglądając się dziadkowi Mathew, a potem powiedziała ostrożnie.
                                        - To znaczy, że co ja teraz będę robić moja szlachetna pani… -
                                        - Wiesz, możesz u nas przez jakiś czas zostać, na pewno znajdziesz sobie jakieś zajęcie. - powiedział Sergiej i dziewczyna przyglądała mu się nic nie rozumiejąc, Potem nagle W jej oczach pojawiło się zrozumienie, więc wstała i uklękła przed Stacey dotykając Czołem jej stóp i mówiąc.
                                        - Ofiarowuję ci moją dożywotnią służbę, i od tej pory każdy kto będzie spróbował podnieść do ciebie wezmę będę musiał pierw mnie pokonać… Wykonam każdy swój rozkaz, odbiorę życie każdemu komu rozkażesz…-

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                        1
                                        • GurenG Niedostępny
                                          GurenG Niedostępny
                                          Guren jako Guren
                                          napisał(a) ostatnio edytowany przez
                                          #48

                                          Stacey patrzyła tępo na Szesnastkę? Czy to był jakiś żart?! I czemu akurat do niej z taką propozycją? I jak bardzo utrudniono pozbycie się Szesnatki z domostwa?!
                                          -Przecież ja nic takiego nie zrobiłam. No jesli nie wiesz dokąd pójść to możesz parę dni zostać, ale taka przysięga to za dużo i nie ma potrzeby. Jestem damą, Uspokajaczką, a nie królową, czy jakimś łowca przygód.

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                          1

                                          Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.

                                          Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.

                                          Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗

                                          Zarejestruj się Zaloguj się
                                          Odpowiedz
                                          • Odpowiedz, zakładając nowy temat
                                          Zaloguj się, aby odpowiedzieć
                                          • Najpierw najstarsze
                                          • Najpierw najnowsze
                                          • Najwięcej głosów


                                          • Zaloguj się

                                          • Nie masz konta? Zarejestruj się

                                          • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
                                          Powered by NodeBB Contributors
                                          • Pierwszy post
                                            Ostatni post
                                          0
                                          • Kategorie
                                          • Ostatnie
                                          • Tagi
                                          • Popularne
                                          • Świat
                                          • Użytkownicy
                                          • Grupy
                                          • Strona startowa