Miasto, Mgła, Machina
-
Rozmowa z policjantem
Uspokajaczka posłała zebranym spojrzenie przepełnione "A nie mówiłam?!"
-Jesteś bardzo dzielną osobą skoro dałaś rade uciec tamtemu szaleńcowi. Ale możecie zacząć spokojniejsze życie bez zabijania. -
Dziwna dziewczyna pokiwała głową, i zaczęła się rozglądać po otoczeniu, a także po członkach rodziny, trochę dłużej przeglądając się dziadkowi Mathew, a potem powiedziała ostrożnie.
- To znaczy, że co ja teraz będę robić moja szlachetna pani… -
- Wiesz, możesz u nas przez jakiś czas zostać, na pewno znajdziesz sobie jakieś zajęcie. - powiedział Sergiej i dziewczyna przyglądała mu się nic nie rozumiejąc, Potem nagle W jej oczach pojawiło się zrozumienie, więc wstała i uklękła przed Stacey dotykając Czołem jej stóp i mówiąc.
- Ofiarowuję ci moją dożywotnią służbę, i od tej pory każdy kto będzie spróbował podnieść do ciebie wezmę będę musiał pierw mnie pokonać… Wykonam każdy swój rozkaz, odbiorę życie każdemu komu rozkażesz…- -
Stacey patrzyła tępo na Szesnastkę? Czy to był jakiś żart?! I czemu akurat do niej z taką propozycją? I jak bardzo utrudniono pozbycie się Szesnatki z domostwa?!
-Przecież ja nic takiego nie zrobiłam. No jesli nie wiesz dokąd pójść to możesz parę dni zostać, ale taka przysięga to za dużo i nie ma potrzeby. Jestem damą, Uspokajaczką, a nie królową, czy jakimś łowca przygód. -
Dziewczyna przekrzywiła głowę i powiedziała.
- Zabrałaś mnie do swojego domu, A słyszałam, że to bardzo ważne dla wielu… Dom to takie miejsce do którego się przynależy, A jak nie miałam nic takiego poza pałacem noży i śmierci… Ja nic nie mam oprócz tej przysięgi… -
- A teraz będzie chyba trzeba jej znaleźć spokój… Mamy te trzy pokoje gościnne… - Powiedziała Kate Newman…Niedługo potem wszyscy zaczęli się zbierać, Ale Sergiusz zwrócił się do córki
- Gdy cię nie było, przyjechała tutaj Miriam, aby cię ostrzec, bo podobno jakaś dziewczyna ma dla ciebie bardzo przykrą niespodziankę w parku… Powiedziałaś że zaprasza Cię abyście omówiły straszliwą Zemstę…-Gilbrath Został tutaj jeszcze chwilę, czekając na przybycie osoby z którą miała przyjść Marasi. Mogła zobaczyć, że Shan zaczyna się przyglądać intensywnie. Gdy na moment rodzina odwróciła, wzrok to podszedł do dziewczyny, i powiedział lekko się jąkając.
*- Jasności… Ta… Ta dziewczyna … Ja wiem o niektórych rzeczach, o których ona mówiła… Nie chcę zabrzmieć dziwnie, ale Jasność wierzy w istnienie więcej niż jednego świata… I to nie mówię o zaświatach… -
Stacey swestchnęła. Czym sobie zasłużyła, że spadło na nią niańczenie Wariatki. I to Wariatki z nożem? Pozostało tylko szukać okazji, żeby się jej pozbyć i to zanim zrobi komuś z rodziny krzywdę.
Machnęła przed nią ręką na znak, że starczy:
-Niech tak będzie. Jak tylko znajdziesz coś co uznasz za swoje poza tym domem możesz odejść.Do ojca wzruszyła ramionami:
-Ech, przesadzona ta przykra niespodzianka. Głównie strata czasu, ale skoro ktoś się uparł tak durnie mi utrudniać życie. Może się przydać mała zemsta.Do Gilbratha uśmiechnęła się nader przymilnie. Albowiem- o radości czy wiedział gdzie odstawić Szesnastkę. Przy okazji zatarasowała drogę Shan, żeby przypomnieć kochanicy Stryja, że nie jest u siebie, ani mile widziana. Newmanówna uważała, że należy jej się pewne wyrównanie od życia za wszystkie dzisiejsze przykrości. Nastąpnięcie jej na stopę było z cenie.
-Czy to znaczy, że szanowny Konstabl wie jak ją odesłać? Szkoda biedaczki, na pewno chce wrócić do siebie. -
Rozmowa z XVI
Białowłosa wstała powiedziała.
- Być może będę musiała się kiedyś wyprowadzić, ale razem z tobą oczywiście, aby móc cię lepiej strzec… A jeśli coś ci się stanie, to moja dusza pójdzie za tobą do Poza strzec się nawet tam… - - i pocałowała Stacey w dłońRozmowa z ojcem
Ojciec uniósł jedną brew, a potem poklepał ją po ramieniu i powiedział.
- Być może dobrze, że się nie przejęłaś, kiedyś znajdziesz kogoś kogo pokochasz. -Inne światy i inne rzeczy.
Shann Przewróciła oczami i szepnęła cicho do siebie to tak
- A wszyscy mówią, że to mężczyźni Kochają rywalizować i pokazywać kto ma ostrzejszy miecz…-
Gilbrath zmieszał się,
*- Ale się nawet nie wiem skąd ona jest…. Ale to dobrze że od razu mi uwierzyłaś bo właśnie chciałem się przyznać, że nie pochodzę ze Skadrial… - * -
Rozmowa z XVI
Uspokajaczka starała się udać, że nie próbuje z obrzydzenia wyrwać ucałowanej ręki. Bogowie i Harmonio- czemu nie spotykają ją rzeczy jak na damę przystało?!
-Nie ma potrzeby na taką służalczą, ale tak może zostać przy mnie dopóki nie znajdziesz sobie poważniejszego celu.Rozmowa z ojcem
-Miłość byłaby miła, ale nie jest czymś co magicznie rozwiązuje wszystkie problemy, ojcze. Trzeba myśleć i o innych polach.Siergiej Newman był tego żywym dowodem. Do bólu pragmatyczny, a zakochał się w Terrisance - Laurze. Ba, Feruchemiczce, kandydatce na Opiekunce, podobno potomini Tywin. Jak w romanntycznej historii uznał, że co tam różnice przy miłości. Laura Newman zmarła niedługo po urodzeniu Stacey zostawiając ojca w goryczy, a Stacey z bagażem jakiego sobie nie życzyła.
Inne światy i inne rzeczy.
-Shan, a ciebie Stryj nie wzywał? To może Shan sprawdzi dla pewności?- zasugerowała Stacey prostując się na wypadek gdyby Shan zapomniała jak bardzo niechcianym gościem jest w posesji Newmanów- Tyle mu Shan zawdzięcza...*- Oczywiście wierzę, szanowny Konstablu, że Szesnastka nie jest stąd. Nawet nie zdziwię się czy pochodzi dalej niz Dzic. Ale czy może znacie skąd się dowiedziec skąd ona jest?
-
Rozmowa w XVI
XVI Popatrzyła na Stacey zaskoczona i powiedziała.
- Nie ma poważniejszego i bardziej godnego szacunku zajęcia nikt chronienie i odbieranie życia.-
Dziadek Newman, który najwyraźniej nie dostrzegł pocałowania w dłoń, powiedział jakby wpadł na wspaniały pomysł.
- Przy okazji będzie mogła też robić za twoją przyzwoitkę… A także za przyzwoitkę Marka… Wiesz, on ma wspaniałą nową dziewczynę, Hitomi, taka dystyngowana i z klasą… Powinnaś ją poznać!-Rozmowa z ojcem
Sergiusz westchnął ciężko spoglądając na córkę i powiedział.
- Oh córeczko… Wykorzystaj to, że możesz wybierać, nie musisz kierować się na nich majątkiem, ani wolą rodziny… -Dyskusja o innych światach
Shan popatrzyła na załączoną dziewczynę ze smutkiem w oczach i powiedziała.
- Masz młode piękne oczy, Naucz się nimi patrzeć… Pierwsze widzenie, drugie myśli… - I zostawiła ją razem z młodym policjantem, który powiedział.
- Ale ty rozumiesz że ja cały mój lud pochodzimy z innego świata… To wilka tajemnica i proszę nikomu jej nie wyjaw.-Przybycie starszej Konstabl
W końcu udało się nieco uspokoić sytuację i XVI dostała swój pokój, a ma dodatek Kate Newman przyniosła jej kolację, chociaż dziewczyny nie była pewna jak się za nią zabrać, ale zaraz potem około trzeciej w nocy Przybyła Marasi. Przyprowadziła ze sobą ogromnego wilczarza i poprosiła aby Zaprowadzono ją do białowłosej dziewczyny, i oczywiście musiała zrobić to Stacey… Gdy dziewczyna zobaczyła psa to ukryła się pod ścianą przerażona i powiedziała.
- Czy ten potwór mnie? Wielka władczyni, Proszę nie rób tego! -
I ku zaskoczeniu Stacey pies przemówił.
- Panienko, czy panienka mi pamięta?- -
Rozmowa w XVI
Stacey wolała nie mówić, że Hitomi przyprawia ją o dreszcze. Jeszcze by rodzina zaczęła gadać, że jest zazdrosna o ładniejszą od siebie dziewczynę. Sama Uspokajczka nie miała lepszego wyjaśnienia niż dreszcze w jej obecności- zwalą na babską intuicję, która nic nie dowodzi. Pozbycie się jej z obiegu - brzmiało nęcąco. Trzeba było to wyjaśnić rodzinie, żeby zaakceptowali ten pomysł bez nabrania podejrzeń:
-W sumie to jest niezła myśl Dziadku. Jeśli zaczną widzieć go z różnymi dziewczynami, to łatwiej będzie, zeby zaczął uchodzić za rozchwytywany towar. Taki wyrywany sobie z rąk.Rozmowa z ojcem
-Chce poznać różne opcje Tato. Jeśli trafi się mężczyzna dający mi poczucie bezpieczeństwa, wsparcie. Ślepe zakochanie niekoniecznie to daje.W myśli z kolei dodała: "-Portfel i tytuł szlachecki byłby najprostszą drogą".
Dyskusja o innych światach
Stacey znacznie poprawiło humor, że Shan wylazła złorzecząc. Popatrzyła dłuższą chwilę na młodego konstabla - nie dostrzegła kłamstwa.-Znaczy się, że stąd taka wasza... specyficzna uroda. To by pasowało do Szesnastki. No to jest bardzo ładne ubarwienie, ale nie słyszałam, żeby ktoś z Pustyni takie miał. I przenieśli was tak całe plemię? A czy pan, panie Gilbrath macie nadal kontakt do przewodników?
Przybycie starszej Konstabl
-Mam nadzieję, że załatwiła pani odpowiednie lokum dla Vinony- burknęła na powitanie.
Stacey była wściekłą, że nie dość, że przylazła ta zawszona Konstabl to z jakimś paskudnym kundlem. Jeszcze gorsze, że zaczął gadać! Przy takich istotach był jeden skuteczny sposób- akurat Uspokajaczy.
-Won do budy, diable!- warknęła próbując uruchomić zwarcie umysłowe. -
Rozmowa z XVI
Dziadek pokiwał głową i powiedział
- Tak, to się nazywa prawo popytu i podaży, Jak widzisz ludzi dotyczy tak samo!-
- To wy handlujecie ludźmi?- zapytała XVI zaniepokojona.Filozofia posterunkowego
Gilbrath westchnął ciężko i powiedział.
- Powiedziałbym, że raczej cały Nasz naród… Bo widzisz, wszyscy pochodzimy od Jedności, jesteśmy jej częścią i do jedności wrócimy gdy zbierzemy wystarczająco dużo doświadczenia… Już cztery razy wcześniej zmienialiśmy światy… Tutaj wysłano mnie tak jakby abym zbierał informacje dla moich rodaków…-
- Czyli nie dość, że kłamca, to jeszcze sekciarz i szpieg…- Zawołała rozłoszczonaona StephaniePrzybycie starszej Konstabl
Pies popatrzył na Scay z rozczarowaniem zmieszanym z irytacją.
- Najpierw w tym chłopak w lesie, co przede mną uciekał teraz kobieta w tym świecie nazywa diabłem… Co się z ludźmi porobiło!-
Marasi popatrzyła na Stacey zaskoczona i powiedziała.
- To jest Tensoon… Chyba znasz historię Wojowniczki wstąpienia i towarzysza?! -
- Ja się boję tego stwora! - powiedziała kobieta nazwana Vinoną
Pies ją powąchał i westchnął ciężko.
- Nie pamiętam wszystkiego z tamtych czasów, ale ona wygląda jak panienka Vin, ma tylko inny kolor włosów i oczu… Ale pachnie inaczej… To nie ona, wcześniej częściowo ona.- -
Rozmowa z XVI
-OCh nie, nie. To nie jest kwestia handlu ludźmi. Nie miałaś nigdy odruchu, że zjadłabyś nagle coś co zobaczyłaś na cudzym talerzu?Filozofia posterunkowego
-Zmienić świat? I to cztery razy-powtórzyła Stacey- Wasze bóstwo powiedziało czemu?
Stephanie, jak ty się odzywasz do pana? To wcale nie znaczy, że jest szpiegiem. I w ogóle to co tutaj robisz?- posłała siostrze zabójcze spojrzenie.Przybycie starszej Konstabl
-Gadacie jakby gadający kundel był czymś normalnym. A w ogóle co to za wyjaśnienie? Nie dość, że zrzucacie na mnie i moją rodzinę swoje problemy, które nie powinny być moje, to jeszcze nawet nie wyjaśniacie mi niczego. Albo tak, żeby specjalnie brzmiało górnolotnie i niezrozumiale. Bo co- wtedy wypadacie na najmądrzejszych na sali? -
Rozmowa z XVI
Białowłosa dziewczyna Spuściła głowę i powiedziała.
- Zdarzało mi się twarz jedzenie które nie było przeznaczone dla mnie, chociaż wiedziałam, że może czekać mnie za to straszliwa kara. Jednak w waszym domu więc spróbuję waszego jedzenia, chyba, że mi pozwolicie… Przysięgam!!-Rozmowa z posterunkowym
Gilbrath Westchnął ciężko i zaczął wyjaśniać
- To nie jest tak… To my wszyscy jesteśmy częścią Jedności… I w ciągu ostatnich tysiąleci zbieraliśmy doświadczenie bo gdy wrócimy do Jedności, nasze doświadczenie stanie się częścią doświadczenia Jedności.-
Stephanie Prychnęła pogardliwie i powiedziała.
-Ja tutaj cię pilnuję, i podsłuchuje tego glinę…I nie będę mogła przepraszać, bo to co mówiłem to prawda! Pewnie zaraz powie, że skoro wszyscy Jesteśmy jednością, to wszystko jest wspólne i powiedzieć swoją majątek należy do niego i do jego przyjaciół… Mówiłam ci, że sekciarz, i naciągacz… I kosmita! Jak z tej książki co wyszły potwory z asteroidy, która Się rozbiła! -Bycie starszej Konstabl.
Marasi Westchnęła ciężko i powiedziała.
- On jest Kandra, chyba Słyszałaś o niej w książkach religijnych i historycznych…. Nieważne Zresztą-
Pies zrobił bardzo smutną minęło i powiedział to Stacey.
- To nie jest Vin, ale coś ją z nią łączy… Bardzo bym cię prosił, abyś zaopiekowała się nią, także w imieniu Harmoni. - dotknął łapą dziewczyny i popatrzył na nią błaganie
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się