Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
  1. Start
  2. Sesje inne
  3. Rozgrywka
  4. [Smoczy Jeźdźcy] Magnum Opus
Magnum Opus
slann22S
slann22 jako
Mistrz Gry
Mistrz Gry
GurenG
Guren jako
Cynthia

[Smoczy Jeźdźcy] Magnum Opus

Zaplanowany Przypięty Zablokowany Przeniesiony Rozgrywka
88 Posty 2 Uczestników 1.1k Wyświetlenia
  • Najpierw najstarsze
  • Najpierw najnowsze
  • Najwięcej głosów
Odpowiedz
  • Odpowiedz, zakładając nowy temat
Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
  • GurenG Niedostępny
    GurenG Niedostępny
    Guren jako Cynthia
    napisał ostatnio edytowany przez Guren
    #69

    Rozmowy o polityce
    Cynthia westchnęła. Dysputy o tym jak beznadziejne prawa panują w Hematycie nie miały końca. Jednak Ashgarth znała dużo krócej, żeby wynieść szersze wnioski- a i przecież byli wśród Ashgartczyków. OStatecznie powiedziała:
    -Och, mówiłam nieraz, że w Ariyannie uważają Chimery za największe zagrożenie, a w Hematycie mają za nie ludzi. W Ashgarcie jestem dość krótko. Odnoszę wrażenię, że uważają za zagrożenie nieokreslone mroczne fatum, które pochłania ich nieznosnie powoli, więc po co zaprzątać sobie głowy szukaniem innych wrogów. Tak więc dużo przyjaźniejsi niż w Hematycie.

    Dziecko kontra Przemierzający Niebiosa
    Smocza Jeźdzczyni uznała, że najlepsze będzie najkrótsze i najmniej fantazyjne:
    -Och, mąż musiał mieć na uwadze, że skoro przyjedzie z dziećmi to trzeba zabrać najlepiej wykształconego. Szkoda by było, żeby na czas podróży zrezygnowały z nauki.

    Po przedstawieniu
    Cynthia odrzuciła głowę, żeby zebrac wszelkie siły i wiedzę wyniesioną o oratorstwie, aby wykaraskać się z sytuacji jaką stworzył Adrian Harvest ze swoimi poplecznikami:

    -Ashgarth ma za sobą trud, aby dołączyć do Imperium. Odważny gest zważywszy jak różnią się od siebie każda z Prowincji, każda więc wymaga dozy wysiłku do wzajemnego poznania, dobrej woli i wyrozumiałości. Zbudowanie na tym funkcjonującego sojuszu wymagać będzie wysiłków z każdej strony. Wiem z własnego przykładu.

    -Nazywam się Cynthia Ruggiero-Berengar. Urodziłam się w Hematycie, po ślubie zamieszkałam w Ariyannie. Dlatego znam z własnego doświadczenia jak bardzo potrafią się różnić kultury i obyczaje między prowincjami. Tak bardzo, że przyjazny gest w jednej potrafi być obraźliwy w innej. Ile razy w związku z tym ośmieszyłam się w Ariyannie może poświadczyć mój mąż. Jestem wdzięczna wszystkim, którzy wtedy okazali mi zrozumienie, żeby mnie uczyć na nowo etykiety. - zrobiła przerwę, aby dygnąć przed regentką.

    *-Zważywszy jak różnorodne kulturalnie towarzystwo zostało zebrane przez Dostojną Regentkę, ostatnie na co powinniśmy sobie pozwolić to siłowe karcenie za gesty którego się nawet nie podjęło rozumieć. Uznałam, że byłoby to potwarzą dla rodziny królewskiej po tym ile wysiłku ich kosztowało utworzenie sojuszu i otwarcie dyplomacji. A nie dostrzegłam, żeby Lorca podjął się wyjaśnienia co znaczył ten gest, tylko przeszedł do miażdzenia ręki członka trupy jaką wynajęłam.

    Dostojna i szlachetna regentko, proszę mi wybaczyć skarcenie na waszym bankiecie mego brata Lorci. Nieoczekiwanie dla całej rodziny, zwłaszcza naszego ojca i samego Lorci objął rolę dziedzica rodu Berenger. Niestety jak widzę ojciec nie miał kiedy nauczyć go, że pracownicy lepiej pracują jeśli o nich dbać niż przemocą. Za to za dobrze przyswoił sobie. ekhm... że miłuje się bardziej cudze żony niż swoje. Bynajmniej nie nasz ojciec, ani moja matka nauczyli go szybkości działania-*

    Pozwoliła sobie na szczególnie długa pauzę, że podejmuje się wielce "delikatnego tematu". Liczyła, że da tym wskazówkę Regentce i zebranym co do pochodzenia Lorci.

    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
    0
    • slann22S Niedostępny
      slann22S Niedostępny
      slann22 jako Mistrz Gry
      napisał ostatnio edytowany przez
      #70

      Po przedstawieniu Trzeba zebrać sojuszników
      Gdy tylko wspomniano matce i ojcu Cynthi, Lorca poczerwieniał…
      *- Niestety, ale twój ojciec nie chciał wziąć odpowiedzialności za owoc swoich lędźwi…. - Gdy to mówił, to Filomena podeszła do niego i położywszy mu dłoń na ramieniu powiedziała.
      - Proszę to i lepiej że nie wychowałaś się taka rodzina, i chciałam o tym wcześniej mówić ale podejrzewamy że to jej brat był zamieszczony w morderstwo jej starszej siostry Ruby… A jej matka podobno umarła, gdy usłyszała że jej kochanek zginął, wydając na świat i jej najmłodszą siostrę…-
      Widać było, że regentka jest całą sytuacją raczej rozbawiona, i jadła jakieś pieczone Żuki przyglądając się konfliktowi jeźdźców, ale wtedy wystąpiła Farasz mówiąc.
      - Nie godzi się, aby przed obliczem mojej władczyni doszło do walki… -
      Potem nagle podszedł podpierając się na chodziku Nataniel, który uśmiechając się powiedział.
      - Akurat tak się składa, że przyglądałem się całemu i wszystko było trochę inaczej niż brat Cynthi mówi… W istocie zapewne doszło tutaj do nieporozumienia ze względów kulturowych, po prostu Lorca trochę za długo przyglądał się jednemu z aktorów, który najwyraźniej źle zrozumiał i puścił do niego oka, najwyraźniej dając do zrozumienia, że jest zainteresowany… Zapewne bym nieświadomy jak w Hematycie Patrzy się na sprawy, które w wielu prowincjach, a także z naszym kraju są normą…-

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
      1
      • GurenG Niedostępny
        GurenG Niedostępny
        Guren jako Cynthia
        napisał ostatnio edytowany przez Guren
        #71

        Po przedstawieniu Trzeba zebrać sojuszników
        Smocza Jeźdzczyni nawet się nie dziwiła rozbawieniu Regentki- Filomena Harvest jak ostatnia idiotka nie tylko rozpowiedziała o kłopotach rodziców Cynthii jako małżeństwa, ale również przyznała tej samej publice, że Lorca Berengar jest bękartem. Jaka łatwośc w zbieraniu plotek!

        Za to względem Nataniela poczuła falę sympatii. Trzeba było wykorzystać co jej podał:
        - Skoro szlachetyny ksiąze tak mówi, to było jeszcze większego kalibru nieporozumienie niż myślałam. I jeszcze mniej warte ręki nieszczęsnego aktora.Jak macie na imię? Lorca, wystarczyło się tylko odwrócić, że nie jesteś zainteresowany... bracie. Ani tobie ani aktorce by nie ubyło. Już widywałam panny na wydaniu, które mniej pilnowały swojej cnoty- pozwoliła sobie na parsknięcie.

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
        1
        • slann22S Niedostępny
          slann22S Niedostępny
          slann22 jako Mistrz Gry
          napisał ostatnio edytowany przez slann22
          #72

          Po przedstawieniu należy zebrać sojuszników.
          - Nazywam się Sylwio! - powiedział aktor przestraszony, a Corax podbiegł do niego i powiedział.
          - Proszę się nie martwić, ja potrafię to uzdrowić za pomocą Magi jeśli jeździec Cynthia oraz regentka się zgodzą!-
          Lorca Zacisnął wargi postąpił Krok w stronę jeździec, ale potem popatrzył na Glorię i Astio, i powiedział.
          - Fakt, każda panna na wydaniu musi strzec swojej cnoty, a ty wzięłaś tutaj aż dwie, chociaż stąd nocą ich w przypadku Podobno można dyskutować..-
          Astio Wyciągnęło papier w kierunku wojownika i powiedziało ostro.
          - Nie jestem dziewczyną i jestem gotowe upuścić krwi temu, kto będzie twierdził inaczej.-
          Być może Podałaby się krew To jest wtedy Herold regentki zawołał.
          *- Odlatuje Smoczy jeździec Temostenes!”

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
          0
          • GurenG Niedostępny
            GurenG Niedostępny
            Guren jako Cynthia
            napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
            #73

            Po przedstawieniu należy zebrać sojuszników
            -Sylwio udzielam zgody na leczenie od mistrza Coraxa. Pokrycie kosztów również. Ale pytanie co was samego Sylwio... Jalkkolwiek to szybciej podratuje waszą rękę.

            Przechyliła głowę aby spytać Lorci:
            -Mało ci na dzisiaj między kulturalnych wtop, drogi bracie, że jeszcze przeinaczasz miano Szlechetnego Astia? Swoją drogą, czy to znaczy, że postanowiłeś sprzedać burdele należące do naszego ojca? Toż to imponujący wyczyn zważywszy na ilość dochodu i renomę przybytków. Prostytutki Sebastiana Berengera prowadzą swoje związki zawodowe.

            Dygnęła jeszcze przed Regentką i Natanielem zanim oświadczyła:
            -Pozwólcie mnie, przybocznym i trupie powitać szlachetnego Testomedesa.

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
            0
            • slann22S Niedostępny
              slann22S Niedostępny
              slann22 jako Mistrz Gry
              napisał(a) ostatnio edytowany przez
              #74

              Przed przybyciem Temostenesa
              Aktor Ukłonił się nisko Smoczej jeździec, a potem Mag odprowadził go na bok, aby udzielić mu pomocy.
              Lorca uśmiechnął się ponuro i powiedział.
              - No cóż, kwestia związku zawodowych została już dawno rozwiązana…-
              *- Astio nie jest dziewczyną, co zostało już ustalone, być może nie potrafisz żadnej rozpoznać, ale to już twój problem. - * Wtrącił się Enzo i potem Dodał. - Nie chcę wychodzić na samozwańczego obrońcę, i Jestem pewien, że Astio potrafiłoby samo się obronić, w końcu jest smoczym jeźdźco… Ale nie chciałbym aby moja kochana żona musiała uczestniczyć w pogrzebie kolejnego z członków swojego rodzeństwa, wszyscy dziwnie byśmy się czuli… Więc proszę, uważaj na słowa… -
              Lorca Rzucił mu spojrzenie, jakby miał ochotę spróbować go posiekać na miejscu,

              Przybycie jeźdźca
              Astio podeszło do Cynthi. Nadal było wzburzony rozmową Lorcą, ale widziała w jejgo oczach Radość i ekscytację.
              - Zobaczysz, to jest naprawdę bardzo wspaniały i wielki jeździec, nie ktoś taki jak Adrian. Będziesz nim tak samo zachwycona jak ja. -
              Gloria prychnęła cicho a potem Wszyscy zebrali się na galerii i zobaczyli jak nadlatuje Złoty Smok… Cynthia Musiała przyznać, że nawet Z tej odległości widziała, że smok prezentuje się wspaniale i dumnie… Astio nie mogło Się doczekać spotkania ze swoim mentorem… Być gdy tylko smok dotknął pazurami Platformy na której miał wylądować, wybuchnęła ona białym płomieniem.

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
              0
              • GurenG Niedostępny
                GurenG Niedostępny
                Guren jako Cynthia
                napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
                #75

                Przed przybyciem Temostenesa
                Cynthia uśmiechnęła się do bękarta swojego ojca równie ponuro:
                -Za to było zbyt bolesne żeby zrezygnować z lukratywnego interesu. Ciekawe czy taki pozostanie?

                Przyłożyła rękę do ramienia męża:
                -Doceniam wspaniałomyślny gest, drogi mężu. Mam dosyć pogrzebów w rodzinie. Lepiej zająć się innymi uroczystościami- wzięła Enza pod ramię, żeby wyjść z sali. Gestem ręki poleciła reszcie rodziny rodziny i trupie, żeby poszli za nimi.

                Przybycie Jeźdźca
                Ruggiero-Berengar uśmiechnęła się do Jeźdźczynia:
                -Bardzo chętnie go poznam. Zapowiada się na ciekawy materiał do poznania.
                Widząc wybuch Cynthia zaczęła przyzywać własnego smoka do platformy, a dzieci zasłonić ramionami.
                -Wycofać się! Chrońcie Regentów i dzieic!- poleciła Kwiatowi Rycerstwa Ariyanny.

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                0
                • slann22S Niedostępny
                  slann22S Niedostępny
                  slann22 jako Mistrz Gry
                  napisał(a) ostatnio edytowany przez
                  #76

                  Gloria, Rufus i Enzo Pobiegli do dzieci i otoczylij je kręgiem, Chroniąc je przed każdym nawet potencjalnym niebezpieczeństwem.
                  - NIE! - Zawołało Astio przerażone, Wtedy przyleciała Scintis, zaraz za nią przyleciała Ametyst. Ogromne stworzenia Miały problem z wylądowaniem w galerii. i obydwa musiały zniszczyć zewnętrznych murów strąciły kilka figur. Obydwoje wsiedli na swoje smoki na oklep, a potem ruszyli… Platforma została zniszczona przez biały fosforowy płomień i upadła na sam dół, u stóp wielkiej góry, na której wybudowano miasto, Temostenes jak ijego smok Silverwing leżeli na zboczu przecinek i gdy do nich podlecieli, to zobaczyli że obydwaj są bardzo Poparzeni. Astio Natychmiast wylądowało i podbiegło do Temostenesa. Nie zwracało uwagi na wiatr i deszcz, tylko przy swoim mentorze, i powiedziało.
                  - Wszystko będzie dobrze, zaraz sprowadzimy maga na pomoc, tylko musisz chwilę poczekać.-
                  Połowa twarzy mężczyzny była praktycznie spalona, ale druga uśmiechnęła się smutno i czule do młodego Jeździec.
                  - Zawsze byłoś bardzo dzielne i odważne… Bardzo Cieszę się, że cię poznałem i żałuję że nasza znajomość musi się na jakiś czas zakończyć, jeśli tylko Auslag pozwoli mi spotkać się z tobą W krainie zmarłych. Ale Posłuchajcie mnie… - ciałem ogromnego jeźdźca wstrząsnął spazm bólu… - Udajcie się na zbocze martwej góry… Macie dowody… Oni chcą przyznać brata Aslauga… Karharotha… Chimery nie są tym… Czymś innym… - I zamilkł a że cię opuściło jego ciało.
                  - To niemożliwe… Cynthio… Pomóż mi… Musimy go zabrać do Coraxa… On na pewno coś pomoże… - Młode Jeźdźcze usiłowało podnieść ogromnego mężczyznę… Wtedy jednak od strony królewskiej twierdzy usłyszeli huki wystrzałów, ktoś zaatakował elegentkę lub inne osoby tam przebywające.

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                  0
                  • GurenG Niedostępny
                    GurenG Niedostępny
                    Guren jako Cynthia
                    napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
                    #77

                    Rugiero-Berengar spojrzała w stronę z którego dobiegł huk. Czy to było źródło kłopotów czy tylko nowa fala? Tak czy tak stamtad nadchodziło niebezpieczeństwo.
                    -Astio mogę ci pomóc wnieść Testomedesa na grzbiet Scintis, ale do Coraxa będziesz musiało dotrzeć samo. Ja i Anetyst spróbujemy dorwać to co odpowiaa za ten bałagan. Chimera, smok, mag- cokolwiek to jest jeśli się temu nie przerwie to będą kolejne ofiary.

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                    1
                    • slann22S Niedostępny
                      slann22S Niedostępny
                      slann22 jako Mistrz Gry
                      napisał(a) ostatnio edytowany przez
                      #78

                      Astio Zatrzymało się przez chwilę, a potem Powiedziało.
                      - Nie, idę z tobą…Tutaj już…. - jejgo głos się załamał, A potem wsiadło na smoka i razem Cynthią wrócili do Zamku, gdzie trwała krwawa walka… Ku zgrozie Cynthi, Większość notatniku wyglądała jak ohydne hybrydy człowieka i chimery… Wielu było ubranych w liberię służących, Ale niektórzy nosili na sobie poplamiione kanałowymi nieczystościami łatami
                      Farash i podobny do niej mężczyzna s talii na stosie trupów… Enzo i kwiat rycerstwa otoczyli Półkolem dzieci, a Theodor Ku jej zaskoczeniu stał w pobliżu Natana. Adrian i Lorca Także dzielnie walczyli, a nawet widziała, że w pobliżu Filomeny leżało kilka trupów. Regentka Unosiła za pomocą tej dziwnej rękawiczek kolejnych napastników i miażdżyła ich w powietrzu.

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                      1
                      • GurenG Niedostępny
                        GurenG Niedostępny
                        Guren jako Cynthia
                        napisał(a) ostatnio edytowany przez
                        #79

                        Cynthia mogła być raz i przez chwilę wdzięczna, że Lorca okazał się maszyną do zabijania. I że niestety Adrian Harvest nie bez powodów przezył tak długo pomimo skrzywdzenia tylu ludzi.
                        Nie wyglądało na to, żeby niebezpieczeństwo zostało zażegnane
                        -Farasz, skąd przychodzą? -zapytała.

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                        1
                        • slann22S Niedostępny
                          slann22S Niedostępny
                          slann22 jako Mistrz Gry
                          napisał(a) ostatnio edytowany przez slann22
                          #80

                          Farash powiedziała
                          *- Część ukryło się pośród zagranicznej służby, ale wielu w jakiś sposób dostało się tutaj przez podziemia… - Gdy gwardzistka regentki to mówiła, to Gloria przebiła rapierem jednego z napastników i zamarła w szoku widząc jego śmierć, ale wtedy inny chwycił ją za szyję, i być może złamał by jej kark, ale Astio przebiło mu rękę w łokciu, a potem szybko wyciągnęło ostrze i wbiło między żebra…

                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                          0
                          • GurenG Niedostępny
                            GurenG Niedostępny
                            Guren jako Cynthia
                            napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
                            #81

                            -Brawo Astio, pilnować sobie nawzajem pleców- poleciła Cynthia- W takim razie trzeba iść do źródła skąd wylazły. Ale najpierw*- DZIECI! AMETYST!*
                            Cynthia przywołała gestem swoje dzieci, żeby stanęły bliżej smoka. Spojrzała w ślepia towarzyszki:
                            -Ametyst, jak nie chcesz zostać setką butów, to lepiej pilnuj tych dzieci. żeby każde z osobna pozostało w żywej całości. Możesz pożreć wszystko co śmierdzi Chimerą i za bardzo się do nich zbliży. Dzieci, zosaecie przy Ametyst. Obyście nie miały okazji sprawdzić czego się nauczyłyście na lekcjach fechtunku. Ale obyście znali wszystkie rody Ariyanny z nazwy. JAK WRÓCĘ TO SPRAWDZĘ,

                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                            0
                            • slann22S Niedostępny
                              slann22S Niedostępny
                              slann22 jako Mistrz Gry
                              napisał(a) ostatnio edytowany przez
                              #82

                              Ametyst popatrzyła na swoją jeździe z wyraźną urazą w oczach, ale wyszło do środka rozbijając przy okazji jedną ze ścian i rozgniatając bardzo umyślnie dwóch wojowników, a potem dała znak żeby dzieci do niej podbiegły i otoczyła jest twoim ogonem. Za nią weszła Scintis,

                              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                              0
                              • GurenG Niedostępny
                                GurenG Niedostępny
                                Guren jako Cynthia
                                napisał(a) ostatnio edytowany przez
                                #83

                                Cynthia pomachała Smoczycy i dzieciom, a potem wyciągnęła swój rapier. Ściany się odbuduje. Oby strażnicy byli Chimerami, albo dało się zwalić na wypadek. A na razie:
                                -Ruszam do piwnicy przebić się tam skąd wyłażą. Kwiaty Rycerstwa, mężu jeśli dacie radę ogarnąć tutaj idźcie do piwnicy. Chronić rodzinę królewską.

                                Wszelkie Chimery i co tylko wyskoczy zamierzała usiec po drodze.

                                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                0
                                • slann22S Niedostępny
                                  slann22S Niedostępny
                                  slann22 jako Mistrz Gry
                                  napisał(a) ostatnio edytowany przez slann22
                                  #84

                                  Cynihia Ruszyła do walki… Pierwszego przeciwnika powaliła pchnięciem w serce i potem wykonując piruet powaliła Kolejnego miażdżąc mu krtań kantem dłoni, a Następnemu rozpłakała gardło ostrzem… Potem na jednej dłoni podniosła się i odbiwszy się nogami od duszącego się własną krwią przeciwnika skoczyła na kolejnego łamiąc mu kark i skoczyła w stronę zejścia do podziemi, gdzie dwóch kolejnych pół chimerzych wojowników zabiła dwoma szybkimi cięciami a kolejnego który wychodził powaliła przebijając ostrzem oczodół, I zbiegła na dół… Za nią pobiegła Farasz i mroższycach który miał być jej bratem… Zobaczyła zwłoki kilku rozerwanych na pół napastników i usłyszała cichy głos Irys dobiegający z ciemności.
                                  - To zaszło dalej niż sądziłam… -

                                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                  0
                                  • GurenG Niedostępny
                                    GurenG Niedostępny
                                    Guren jako Cynthia
                                    napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
                                    #85

                                    Ruggiero-Berengar przeszła przez kolejne pomieszczenia jjak przystało na matronę rodu Smoczych Jeźdzców: minimalizując swoje straty na rzecz cudzych. Słysząc głos siostry, musiała przystanąć. I spróbować najpierw przywrócić oddech do równowagi.
                                    -Iris? Gdzie jesteś? Pokaż się. - przemówiła spokojnie

                                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                    0
                                    • slann22S Niedostępny
                                      slann22S Niedostępny
                                      slann22 jako Mistrz Gry
                                      napisał(a) ostatnio edytowany przez
                                      #86

                                      Irys Zaśmiała się gorzko w ciemności i powiedziała.
                                      - Powinnaś przebywać z rodziną, w swoim domu, zamiast przebywać tutaj… Czemu zostałaś jeźdźcem? Tak Zemsta jest moja… Zresztą to nie tylko o zemstę chodzi… -
                                      I wtedy jej siostra rozbłysła wyładowaniami elektrycznymi i ich oczom ukazał się jej pół Smoczy krztałt… Farasz Popatrzyła na nią i powiedziała ze zgrozą.
                                      - Mogłabyś mi to wytłumaczyć?!-
                                      - Jeśli ten stwór się zbliży, to go zabiję… - powiedział brat Farasz.

                                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                      0
                                      • GurenG Niedostępny
                                        GurenG Niedostępny
                                        Guren jako Cynthia
                                        napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
                                        #87

                                        Smocza Jeźdzczyni wpatrywała się w siostrę. Już coś takiego widziała- Iris jako pół smok. We śnie pierwszej nocy w Ashgarcie. Cynthia mimowolnie dotknęła policzka. Otrząsnęła ją groźba rycerza.
                                        -NIE! Ja sama nie wiem... Widzę moją siostrę, która zaginęła zanim wstąpiłam do Smoczych Rycerzy. Ale... Iris, gdzie byłaś i kto ci to zrobił?

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                        0
                                        • slann22S Niedostępny
                                          slann22S Niedostępny
                                          slann22 jako Mistrz Gry
                                          napisał(a) ostatnio edytowany przez slann22
                                          #88

                                          Iris uśmiechnęła się boleśnie.
                                          - Sama sobie zrobiłam… Serce człowieka i serce smoka… - Rozchyliła bluzkę, którą nosis, pokazując, że między piersi wbity miała kawałek kryształu, podobny do tego jaki znajduje się sercach smoków… Ostry odłamek został wbity niczym sztylet… - Umierała, a nie chciała żeby tamten potwór, któremu służy Adrian pożarł jej serce… A ja Musiałam coś zrobić, aby się uratować siostrzyczko… Wracaj do domu… Nie mieszaj się w to!-
                                          - Może się nie znam, ale wydaje mi się, że wszystko co powiedziała, to dla was cholerna herezja!- powiedziała Farasz.

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                          0

                                          Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.

                                          Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.

                                          Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗

                                          Zarejestruj się Zaloguj się
                                          Odpowiedz
                                          • Odpowiedz, zakładając nowy temat
                                          Zaloguj się, aby odpowiedzieć
                                          • Najpierw najstarsze
                                          • Najpierw najnowsze
                                          • Najwięcej głosów


                                          • Zaloguj się

                                          • Nie masz konta? Zarejestruj się

                                          • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
                                          Powered by NodeBB Contributors
                                          • Pierwszy post
                                            Ostatni post
                                          0
                                          • Kategorie
                                          • Ostatnie
                                          • Tagi
                                          • Popularne
                                          • Świat
                                          • Użytkownicy
                                          • Grupy
                                          • Strona startowa