Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
Skórki
  • Light
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Dark
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
  1. Start
  2. Rozgrywka
  3. [VtDA] Stille Nacht

[VtDA] Stille Nacht

Zaplanowany Przypięty Zablokowany Przeniesiony Rozgrywka
owodwampir mroczne wiekithe night walkers
23 Posty 2 Uczestników 57 Wyświetlenia 1 Obserwuje
  • Najpierw najstarsze
  • Najpierw najnowsze
  • Najwięcej głosów
Odpowiedz
  • Odpowiedz, zakładając nowy temat
Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
  • Lord MelkorL Niedostępny
    Lord MelkorL Niedostępny
    Lord Melkor
    napisał ostatnio edytowany przez
    #21

    text alternatywny

    Zygfryd nie miał czasu by przemyśleć słowa Deotheriego na temat "urągających warunków". Wciąć przenikał go głód, jakiego nigdy nie czuł i niczym zwierzę, a nie rycerz ze szlachetnego przecież rodu, wychłeptał cudowną ciecz z miski, a czerwone niczym ognie piekieł krople spływały po jego twarzy. Na szczęście nie mógł teraz sam zobaczyć swojego splugawionego oblicza.

    A potem Svajone została rzucona do jego stóp niczym zdobyczna branka. Którą właściwie była...chociaż czy ta tajemnicza poganka nie próbowała go ostrzec? Wraz z zaspokajaniem głodu w jego głowie pojawił się natłok myśli, ale nie był w stanie jeszcze tego zrozumieć, czym się właściwie stał?

    Ale na widok czołgającej się niewiasty głód powrócił i odmieniony Rohrbach doskoczył do niej, przyszpilając do ziemi ciężarem ciała. Coś krzyczało do niego żeby zaspokił pragnienie zupełnie i wbił się w jej szyję. To go przeraziło.....przecież przybył tutaj by nawracać pogan, dając im światło Prawdziwej Wiary.

    Nie! - wydał z siebie okrzyk i wytężył całą swoję wolę by puścić Svajone.

    - Nie chce jej krzywdzić, zabierz ją ode mnie! - zawył do rycerza służącemu Deotheriemu.

    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
    1
    • ZellZ Niedostępny
      ZellZ Niedostępny
      Zell
      Moderator Obsługa
      napisał(a) ostatnio edytowany przez
      #22

      W pierwszej reakcji rycerz służący Deotheriemu odwrócił głowę w stronę dowódcy nim choćby drgnął, wyraźnie oczekując wpierw od niego rozkazu. Zdesperowany Zygfryd czuł jakby jaka bestia chciała wyrwać się z jego piersi i rozszarpać bezbronną Svajone, jaka zakrywała oczy oczekując śmierci.
      Nie trwało długo nim rycerz nie pochwycił poganki za ramiona i nie odsunął ją dalej od wygłodniałego Zygfryda. Gdyby młody mężczyzna nie był ciągłe w oszalałym stanie mógłby zastanowić się dłużej czemu nagle kobieta uspokoiła się, gdy napotkała wzrok Deotheriego, jednak sam zapach wszechobecnej krwi kamratów buzował coś w nim, czego opanować nie mógł.

      - Pożyw się więc na nich. - Deotheri gestem dłoni wskazał na leżące na ziemi ciała niektórych Kawalerów Mieczowych i ponownie zwrócił się rozmawiać z rycerzami na swoich usługach.

      Writing is a socially acceptable form of schizophrenia.

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
      0
      • Lord MelkorL Niedostępny
        Lord MelkorL Niedostępny
        Lord Melkor
        napisał(a) ostatnio edytowany przez Lord Melkor
        #23

        "Pożyw się więc na nich". Skołowany Zygfryd nie mógł zrozumieć dlaczego przywódca Kawalerów Mieczowych, rycerzy służących Bożej sprawie, wydał taką plugawę komendę.... jak przez zalewającą go zewsząd czerwoną mgłę przypomniał sobie słowa Svajone: "Mogiły które chodzą nocami...." Czy Deotheri był jakimś demonem, który właśnie uczynił go podobnym sobie? Nie mógł jednak myśleć jasno, ten potworny głód uderzył go ponownie niczym rozrywający na strzępy huragan. Wciaż nie chcąc odebrać życia Svajone, skoczył ku jednemu ze swoich ciężko rannych braci, który chyba i tak dogorywał, tłumiąc uczucie palącego wstydu. Musiał zaspokoić głód żeby móc zrozumieć co się stało...nie spocznie póki Deotheri mu tego nie wyjaśni! Musiał mu odzielić odpowiedzi.

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
        1
        Odpowiedz
        • Odpowiedz, zakładając nowy temat
        Zaloguj się, aby odpowiedzieć
        • Najpierw najstarsze
        • Najpierw najnowsze
        • Najwięcej głosów


        • Zaloguj się

        • Nie masz konta? Zarejestruj się

        • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
        Powered by NodeBB Contributors
        • Pierwszy post
          Ostatni post
        0
        • Kategorie
        • Ostatnie
        • Tagi
        • Popularne
        • Świat
        • Użytkownicy
        • Grupy