A tu z innego powodu, po prostu z chęcią dostałbym postać o wiele mocniej zakotwiczoną w tamtym społeczeństwie. Naoe nie jest kompletnie reprezentatywną przedstawicielką klasy niższej (pomijając to, że de facto nie jest), a tu jeszcze dostajemy postać która również weszła w świat feudałów z zewnątrz. Tak samo wolałbym Japończyka od kogokolwiek spoza Japonii. Po prostu chciałbym pograć "tutejszym" samurajem
To mam dla Ciebie dobre wieści: w wielu innych grach możesz zagrać taką postacią.
Bo to trochę opis konceptu na inną grę. Yasuke i Naoe stoją na obrzeżach dominującego porządku z różnych powodów, ale to celowy zabieg narracyjny. Chociażby ekspozycję dotyczącą japońskich struktur feudalnych można dzięki temu podawać graczowi względnie organicznie, zamiast tłumaczyć samurajowi urodzonemu i wychowanemu w systemie oczywiste oczywistości, jak ten system właściwie funkcjonuje. Taką historię wymyślił sobie Ubisoft. Argument jest sensowny jako osobista preferencja, ale słabszy jako zarzut wobec tej konkretnej gry, bo wymagałby zmiany jej podstawowych założeń. Czyli zwyczajnie brzmi to jak "wolałbym inną historię".
@JhnW napisał:
Nie można zabijać duchownych podczas łupienia, a wszystkie wątki militarne obracają się wokół prób pokoju, który jakoś nie wychodzi. Chociaż trafiają się przy tym naprawdę fajne wątki np. Ivara Bez Kości.
Duchowni przeżywają, ale klasztor i wioska przy nim pozostają złupione. Próby pokoju są podjęte, ale ostatecznie "jakoś nie wychodzą" i kończy się jatką. Czyli to, o czym mówiłem: narracja wybielająca wikingów i zapewniająca pozytywne kadrowanie moralne. Nadal jednak nie czyni to ich pokojowymi. Innymi słowy: "próbowaliśmy być mili, ale źli ludzie nie zostawili nam innego wyboru".
Jest i nie jest. Nie chcę wchodzić w spoilery więc tylko delikatny:
Semantycznie to nie limit czasowy. Tylko specyficzny fail state wynikły z braku kasy, tudzież zwykła presja ograniczonych zasobów. Wiem jednak o co chodzi, bo sam tę presję odczuwałem przy pierwszym podejściu. Rozwiązanie jest jednak proste. Wystarczy najpierw opłacić nocleg, zanim zacznie się wydawać reale na głupoty.
Gra przecież mówi wprost, że Garte żąda opłaty, i daje związane z tym zadanie.