Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
KynikosK

Kynikos

@Kynikos
Przestań obserwować Obserwuj
Informacje
Posty
85
Tematy
2
Udostępnień
0
Grupy
0
Obserwujący
0
Obserwowani
0

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • [D&D One] Adventure Path: Carrion Crown. The Haunting of Harrowstone
    KynikosK Kynikos

    @Piołun napisał:

    Jako, że chciałbym to zrobić dobrze, a nie tylko poprawnie, trzeba przy przygotowaniach uwzględnić setting i trochę się dokształcić na temat najważniejszych rzeczy, czyli panteonu, ras, nacji, historii, geografii itd. Do tego dochodzi przemyślenie powiązania z Petrosem, powód pozostania w Ravengro, tworząc postać wypadałoby wpisać się w ton kampanii (chodzi o ramy konwencji), zgrać to jakoś z historią, i masz trochę innych punktów warunkujących rozgrywkę. Wszystko jest całkowicie sensowne i fajnie, że nakreślasz czego oczekujesz, ale sprawia to też, że przed zgłoszeniem trzeba trochę więcej przeczytać, przemyśleć i dopasować niż przy typowej rekrutacji, kierując się wewnętrzną statystyką. Po prostu takie odniosłem wrażenie. To moja subiektywna ocena.

    Muszę przyznać, że częściowo mnie to rozbawiło, a częściowo zdziwiło, bo jak dla mnie to opisałeś w tym akapicie podstawowy prep do każdej, nawet "typowej" rekrutacji. Ale może to ja jestem dziwny, próbując zawsze osadzić postać w świecie i scenariuszu. 🤓

    Sygnalizuję zainteresowanie i od razu zaznaczam, że znam APka dosyć dogłębnie. Co do pomysłów na postać, to najpewniej zagrałbym:


    Lucero Daimoneiros, młody Andorańczyk urodzony i wychowany w Cassomirze, były stypendysta Arkanamirium, który studia porzucił po kilku latach narastającej frustracji jego elitaryzmem, skostnieniem i pogardliwym podejściem do ludowych praktyk magicznych – lekceważonych przez instytucję jako "zabobony" i "przesądy". Sam wychodzi z założenia, że jeżeli coś działa i jest w stanie wyprodukować przewidywalny oraz powtarzalny efekt, to zasługuje zarówno na zbadanie, jak i poważne traktowanie. Dlatego też równie chętnie analizuje uczone traktaty, co wiejskie amulety, plemienne fetysze, rytuały ochronne czy opowieści starych znachorek.

    Andorański egalitaryzm jest tylko częściową motywacją, która pchnęła Lucero do zapalczywego zgłębiania arkan magii bez względu na ich pochodzenie. O wiele bardziej osobistym powodem jest jego własna natura podmieńca i konieczność bezustannego zmagania się z Zewem – bowiem pomimo że Daimoneiros najczęściej prezentuje się jako mężczyzna (a nieco rzadziej nie zaprząta głowy takimi błahostkami, jak tożsamość płciowa), to urodził się kobietą, wobec czego owa "przypadłość" objawiła się u niego dosyć prędko. Właśnie próby zrozumienia nawiedzających go snów i sennych mar, niewytłumaczalnych impulsów, obcych emocji, pół-wizji oraz wiedźmiego dziedzictwa pchnęły go ku badaniu wiedzy, którą "poważni" uczeni zwykli zbywać jako folklor, a "rozważni" – omijać szerokim łukiem. Oczywiście fakt, że obecnie korzysta z praktyk podsuwanych mu przez tajemniczą obecność oraz koszmarnej magii pochodzącej z niepewnego źródła, którego natury ani zamiarów nie zna, stanowi dla Lucero niezręczny problem metodologiczny.


    Alternatywnie, może jakiś Artificer. Ale nie magitechowy, tylko flejworowany wynalazca, absolwent Uniwersytetu Lepidstadzkiego, może śledczy-alchemik. Coś w tym kierunku. (Acz pewnie najchętniej to grałbym wiedźmakiem-podmieńcem wyżej.)

    Rekrutacje

  • Format PBF - zalety (i ewentualne wady)
    KynikosK Kynikos

    @Ketharian napisał:

    "Bardzo, ale to bardzo dobrze zapowiadający się set up, tylko dlaczego format pisany? Z tego co widzę to prowadzicie tylko w taki sposób sesje więc jakiś powód musicie mieć, liczę, że zdradzicie dlaczego."

    Bo Rolltelling to forum PBF (play-by-forum), do grania tekstowego. Dziękuję, miłego dnia.

    Pytanie jak dla mnie osobliwe, bo to tak jakby pisać do forum szachowego: "bardzo fajny set-up, ale czemu akurat gracie w szachy? Ja wolałbym brydża". Nie wiem czy mi się chce produkować tak, jak kolegom wyżej, skoro Maciej "nie dostrzega zalet tego typu rozgrywki". I nie musi, może PbF/PbP to nie format dla niego i nie ma co ewangelizować. Zadał pytanie, dlaczego tutaj gra się w formacie pisanym, a na to jest prosta odpowiedź. Nigdzie nie pytał o zalety czy wady tego formatu ani o jego analizę. 😛

    Dyskusje RPG

  • WFRP 1-5ed: lorowe rozkminki
    KynikosK Kynikos

    @Marika napisał:

    @Kynikos napisał:

    To z kolei prowadzi mnie do kolejnego pytania: czy osobne panteony realnie istnieją jako takie w Aethyrze, czy są tylko kulturowym sposobem klasyfikowania bytów przez śmiertelników? Teologicznie mamy przecież rozmaite "aspekty" bogów, a starsze wierzenia często padały ofiarą synkretyzmu. Czy więc metafizycznie te odłamy pozostają osobnymi bytami, czy może zlewają się w jeden, tylko inaczej interpretowany i czczony przez różne kultury? Czy elficki panteon istnieje zupełnie niezależnie od ludzkiego, czy może elf wyznający Hoetha zasila w istocie ten sam byt, którego ludzie nazywają Vereną – skoro przynajmniej część teologów uznaje ją za ludzki aspekt Hoetha?

    Polecam lekturę End Times. Wiem, że jest tam masa głupot. Ale mimo wszystko to kanoniczny materiał napisany przez GW. Są tam przedstawieni różni bogowie ze wszystkich panteonów. Oddzielnie. Np. Alarielle zostaje awatarem Ishy, podczas gdy Shallya siedzi w posiadłości Nurgle'a. Co obala twoją hipotezę.

    Ciężko obalić hipotezę, która nie została postawiona. 😛 End Times co najwyżej odpowiada na część hipotetycznych i spekulatywnych pytań, postawionych w zakresie premise Kethariana. Ale nie lubię mówić o End Times. (A serio, to może kiedyś zerknę. Jak uzbroję się w odpowiednią ochronę przed tamtejszymi głupotami.)

    Dyskusje RPG

  • WFRP 1-5ed: lorowe rozkminki
    KynikosK Kynikos

    @Wired napisał:

    @Kynikos a to https://forum.rolltelling.pl/topic/348/wfrp-1-5ed-lorowe-rozkminki/65?_=1787683586241 to co?
    masz do tego kontrargument czy tylko "moje na wierzchu bo tak uważam"?

    Mam, ale fatalny i ad hominem. To nadal nie obala jednak teorii o procesach, jakie mogą zachodzić w Aethyrze, a już na pewno nie tej, czy bogowie aby nie są kształtowani przez śmiertelne myśli i oczekiwania. "Aethyr = Domena Chaosu" nie dyskwalifikuje z automatu teorii "bogowie są kształtowani przez śmiertelne czyny i oczekiwania".

    Dobra, teraz już będę słowny o tej jałowości dalszego ciągu. Całusy.

    Dyskusje RPG

  • WFRP 1-5ed: lorowe rozkminki
    KynikosK Kynikos

    To, że cytujesz opis świata zamiast teorii NPCa nie zmienia faktu, że ten opis musi jeszcze logicznie przeczyć teorii, żeby ją obalać. Dotychczasowe fragmenty tego nie robią.

    Dyskusje RPG

  • WFRP 1-5ed: lorowe rozkminki
    KynikosK Kynikos

    @Wired napisał:

    Dwie ludzkie teorie magów z tego podręcznika już obaliłem, tę sądzę że powinieneś obalić lub potwierdzić sam.

    Obaliłeś? Kiedy i gdzie?

    Twoje produkcje zaczęły się od wyrwania jednego mojego zdania i stwierdzenia, że "nie można spekulować", a "zasilanie bogów ludzi/elfów przez cokolwiek to dedekowe klisze" i "WFRP ma inną kosmologię", po czym ja wykazałem że można, bo spekulują nawet osoby w świecie. Co zresztą sam potwierdziłeś, że faktycznie można spekulować o wszystkim. Uprzednio przyznając, że sam osobiście "bardziej wierzysz w Liber Mutatis" i dyskredytując teorie do których ja się odwoływałem jako "teorie magów na haju".

    Twoje "Teclis by tego nie powiedział" to zwyczajnie twoja opinia. Nawet w tych przypisanych słowach nie nazywa bogów "wymysłami wyobraźni", tylko że zostali stworzeni i są kształtowani przez śmiertelne czyny i oczekiwania.

    Wklejka o Wykrywaniu magii nie wiem czemu ma służyć. Mylą się w kpieniu z ludzkich bogów i formy kultu? Kpić mogą sobie dowolnie, samo postrzeganie wiedźmim wzrokiem jest subiektywne (co jest zresztą w drugim skrinie wklejonym do posta). Co ten skrin mówi, to że czasami manifestacja mocy w Eterze oślepia obserwującego, a czasami efekt może być niezauważalny. Non sequitur.

    Powtórzę się, samo przedstawienie odmiennej teorii obecnej w lore, to nie obalenie innej. Czego ty zdajesz się nie rozumieć, biorąc pod uwagę twoją "argumentację".

    @Wired napisał:

    Masz jakiś dowód że królestwo Morra i Domena Chaosu oraz Nehekhariański Nether-Realm to to samo miejsce i jednocześnie każde z tych pozostałych? Bo aż tak daleko wybiega Gotthilf.

    Nie muszę mieć, bo tego nie twierdzę. Napisałem tylko przecież, że Puchta to sugeruje, a nie że tak faktycznie jest. Że tak sugeruje, to mogę jak najbardziej udowodnić: wystarczy że wrócisz do mojego poprzedniego posta, tam masz źródło.

    Niestety mam progi tolerancji sofizmatów i paralogizmów, więc za dotychczasową wymianę opinii podziękuję, ale dalszy ciąg byłby jałowy.

    Dyskusje RPG

  • WFRP 1-5ed: lorowe rozkminki
    KynikosK Kynikos

    @Wired napisał:

    @kynikos serio pół Twojego posta to komentarz do czegoś co usunąłem po napisaniu i dodanie że jak pogrzebiesz w historii to sobie znajdziesz? Na wuj jest edycja posta skoro interesuje Cię jak powstawał a nie jaki jest? @jhnw weź plz zablokuj te podglądy bo ludzie widzę nie mają nic lepszego do robienia, a ja często najpierw coś napiszę, potem przeczytam i wyedytuję, po to jest przecież edycja.

    Posty raczej powstają w okienku pisania, a nie poprzez wielokrotne edycje. Poza tym akurat edycje widziałem w formie "na żywo", bo zacząłem odpisywać, ale odczekałem aż skończysz edytować, bo mi się okno przeglądarki odświeżało co jakiś czas przy każdej kolejnej, by móc się odnieść do finalnej wersji.

    @Wired napisał:

    Druga sprawa coś mieszasz teraz, Teclis twierdzi że Etyr i Domena Chaosu są tożsame, Volans że nie.
    To nie Teclis pisał o możliwości kształtowania Etyru przez emocje/myśli śmiertelnych, a człowiek Gotthilf Puchta, patryiarcha Kolegium Złota.

    @Wired napisał:

    źródło? IMO to Gotthilfa teoria, już trzecia ludzka teoria wymieniona w tej dyskusji. Nie elfia.

    "A znajdź sobie sam." 😜

    Za Realms of Sorcery, str. 57:

    "These 'miracles' that your Human priests believe to be demonstrations of the direct intervention of Gods are just spells of another kind. Aethyrically sensitive priests channel quite unwittingly elements of the Aethyr's Winds through convoluted rituals and great faith, and then shape it with their conscious and subconscious expectations. Just as the Gods themselves are created and shaped by mortal endeavours and expectations, so are their blessings."
    -ASCRIBED TO A LECTURE BY LOREMASTER TECLIS HIMSELF

    Fakt, że zlały mi się dwie osobne kwestie, powinienem był napisać że twierdzi że bogowie są kształtowani przez śmiertelników. Ale szerszy punkt mojej wypowiedzi się nie zmienia. Teclis twierdzący, że Aethyr i Domena Chaosu są tożsame, nie obala teorii o oddziaływaniu śmiertelnych myśli i emocji na Aethyr ani o kształtowaniu przez śmiertelników bytów Aethyru (co zresztą sugeruje Puchta, który sam wprost utożsamia Aethyr z Domeną Chaosu [na str. 18 tegoż samego podręcznika*]).

    Ale zaczynamy zjeżdżać... w sumie nie wiem już gdzie. Bo mówiliśmy o spekulacjach nt. bogów i procesach w Aethyrze, a nie jego naturze.

    * Rzeczone źródło:

    The Aethyr; the Immaterial; the Warp; the Source; the Void; the Thesis; the Antithesis; the After-Realms; the Nether-Realms; the Chaos Realm; the Underworld; the Infernium; Paradise; Limbo; Hades; Sheol-its names are as numerous as the cultures that spawned them, yet the place is the same.

    Dyskusje RPG

  • WFRP 1-5ed: lorowe rozkminki
    KynikosK Kynikos

    @Wired, ale na spokojnie, po co ta irytacja i doedytowanie zgryźliwo-protekcjonalnego komentarza? 😜 No dobra, wyedytowałeś ten doedytowany komentarz, ale szczęśliwie nic nie ginie, bo forum zapewnia możliwość przejrzenia historii edycji. Ale to bardzo nieładne, internetowy savoir-vivre krzywi się na takie zagrania. Acz ad meritum:

    Teclis: Aethyr i Domena Chaosu są tożsame.
    Also Teclis: Aethyr być może jest kształtowany przez śmiertelników.

    Te rzeczy nie wykluczają się wzajemnie. Ty twierdzisz, że podręcznik obala teorie o kształtowaniu Aethyru, w tym teorię Teclisa, jako dowód obalenia podając słowa Teclisa o tożsamości Aethyru z Domeną Chaosu. To zwyczajnie dwie różne rzeczy.

    Dyskusje RPG

  • WFRP 1-5ed: lorowe rozkminki
    KynikosK Kynikos

    @Wired napisał:

    @Kynikos napisał:

    ale to ty twierdzisz, że podręcznik obala te teorie, więc wypadałoby tę tezę czymś podeprzeć.

    Ale jaki dowód oczekujesz? Masz wklejkę z listami i teoriami o pustce oraz morzu świadomości, a potem masz opis świata że nie, to jest Chaos, po prostu esencja Chaosu, na koniec masz zdanie że największy znany ludziom mag im mówił że to Chaos, ale oni wolą swoje teorie i nie słuchali. Co więcej mogę udowodnić tutaj?

    Swoją tezę, że podręcznik obala przytoczone teorie Volansa i Teclisa?

    Dyskusje RPG

  • WFRP 1-5ed: lorowe rozkminki
    KynikosK Kynikos

    @Wired, ale to ty twierdzisz, że podręcznik obala te teorie, więc wypadałoby tę tezę czymś podeprzeć. O co zwyczajnie, po ludzku, grzecznie poprosiłem. Ciężar dowodu spoczywa na tym, kto wysuwa twierdzenie. 🙂 Co do (kolejnego) skrina, przedstawienie odmiennej teorii to nie obalenie poprzedniej. Przecież od początku mówię, że są różne teorie w Starym Świecie, nie musisz mi tego udowadniać.

    Nie jesteś też jedynym, który szuka źródeł. Ja wklejałem przecież cytat z ToS nawet z numerami stron, Marika wrzucała skriny o świątyniach. Więc już nie przedstawiaj siebie jako jedynego, który robi pracę źródłową.

    Dyskusje RPG

  • WFRP 1-5ed: lorowe rozkminki
    KynikosK Kynikos

    @Wired napisał:

    @Kynikos ok, spekulować można o wszystkim... uciekam z tej dyskusji, bo z dyskusji o lore jaką według tematu miała być robi się filozoficzna dysputa co by było jakby było, zamiast szukania w podręcznikach jak jest lub jakie są poszlaki jak jest.

    Wewnątrzświatowe teorie nie są właśnie poszlakami?

    Poza tym prosiłem o strony, a nie skriny. Skriny można sobie wybiórczo dobrać. Opis tego, jak działa magia i modlitwy, nie obala teorii Volansa i Teclisa co do bytów Aethyru w tych fragmentach, które wrzuciłeś. Wręcz mają ze sobą niewiele wspólnego, bo to odpowiedzi na dwa różne pytania.

    Dyskusje RPG

  • WFRP 1-5ed: lorowe rozkminki
    KynikosK Kynikos

    @Wired napisał:

    Zatem uważasz za prawdę objawioną teorie z listu w podręczniku, który sam ten podręcznik obala poza listem.

    Doceniłbym, gdybyś nie rościł sobie prawa do pisania, co ja uważam za co, zwłaszcza że sam cytowałeś moje słowa:

    @Wired napisał:

    @Kynikos napisał:

    Można spekulować, że Bogowie Chaosu może i są nieco silniejsi z racji tego, że są zasilani, powiedzmy sobie, globalnie. Tj. ich źródła mocy obejmują najszersze idee i czyny, a oni sami istnieją w każdej kulturze, nawet jeśli pod innymi imionami. Z kolei taki Ulryk, Sigmar czy Myrmidia są mocno regionalnymi konceptami i nie mają takiej skali, więc być może to jest pewne ograniczenie.

    Nah, nie można, zasilanie bogów ludzi/elfów przez cokolwiek to dedekowe klisze. WFRP ma inną kosmologię.

    "Można spekulować". Tak jak robi to RoS. Jeśli gdzieś faktycznie obala teorie, które sam przedstawia, to podaj stronę, specjalnie dla ciebie odkurzę PDFa i przeczytam.

    Dyskusje RPG

  • WFRP 1-5ed: lorowe rozkminki
    KynikosK Kynikos

    @Wired napisał:

    teorie magów na haju, i nie Teclisa, a ludzi spekulujących w listach, osobiście bardziej wierzę w Libres Mutatis i inne poderki do chaosu, tam nie ma "kolegium x uważa", tam zwykle jest przedstawiany mit albo podane wprost co i jak według chaosu. Nigdzie nie ma łączenia bóstw ludzi z emocjami tak jak łączy się tych od chaosu.

    Jasne, osobiście możesz wierzyć w co tylko chcesz, nawet Solkan Extended Universe, ale wypadałoby nie przedstawiać własnych preferencji i interpretacji jako prawd objawionych. RoS wprost przypisuje teorię Teclisowi, listy są Volansa, to nie "teorie magów na haju". To legitne teorie in-universe.

    Dyskusje RPG

  • WFRP 1-5ed: lorowe rozkminki
    KynikosK Kynikos

    @Ketharian napisał:

    W temacie pożywki dla Bogów Chaosu naszła mnie myśl, która wymaga wpierw odpowiedzi na pytanie, czy koncepty Aethyru oraz Niszczycielskich Potęg w WFRP oraz Osnowy i Niszczycielskich Potęg w WH40k są takie same, mocno zbliżone bądź niekompatybilne?

    Pytam, bo jeśli jednak są kompatybilne to lore WH40k jednoznacznie stanowi, że Osmowa jest emocjonalnym odbiciem rzeczywistości, a uczucia śmiertelników karmią demony.

    Koncepcyjnie są do siebie zbliżone, we wczesnych iteracjach GW były wręcz bezczelnie połączone, ale teraz to już oddzielne metafizyki i nie, nie są kompatybilne. Nie otwierajmy wyrwy do 40k. 😂

    Dyskusje RPG

  • WFRP 1-5ed: lorowe rozkminki
    KynikosK Kynikos

    @Wired napisał:

    Nah, nie można, zasilanie bogów ludzi/elfów przez cokolwiek to dedekowe klisze. WFRP ma inną kosmologię.

    Volans i Teclis chcą znać Twoją lokalizację. (Realms of Sorcery w sumie też.)

    Dyskusje RPG

  • WFRP 1-5ed: lorowe rozkminki
    KynikosK Kynikos

    @Ketharian napisał:

    BTW, wydaje mi się, że GW całkiem ładnie zaorało po pierwszej edycji żywiołaki i elementalistów; ktoś wie może, co było tego powodem?

    Odejście od generycznego awanturnictwa i klisz dedekowych, wyrobienie własnej tożsamości. 😝


    @Ketharian napisał:

    Tak, dziękuję, @gladin . Wydawało mi się, że był tam opisany jeszcze jeden „dobry” demon, ale generalnie chodziło mi o tę pierwszoedycyjną sugestię, że bogowie inni niż kwartet Chaosu też mają swoje demony. I teraz pozwolę sobie na bardzo śmiałą i godną spalenia na stosie spekulację. Po tym jak Pradawni stworzyli za pomocą inżynierii genetycznej nowe rozumne gatunki, ich twory „wyśniły” w istniejącym już wcześniej Aethyrze swoich własnych bogów - i oni wszyscy są cały czas właśnie tam, bogowie Chaosu i cała reszta przeróżnych panteonów, w Aethyrze. Być może metafizycznie pierwiastek zła jest z jakiegoś powodu silniejszy od dobra (oczywiście to pojęcia względne) i przez to Aethyr jest zdominowany przez Chaos, a pierwiastki dobra będąc w mniejszości znajdują się w bąblach przeciwstawnej energii zanurzonych w zupie Chaosu - i to właśnie z nich operują byty spersonalizowane przez śmiertelników jako ich bogowie (a że muszą się za każdym razem przebijać przez otaczający je Chaos, manifestują się w świecie rzeczywistym znacznie rzadziej i znacznie słabiej niż Niszczycielskie Potęgi).

    No dobra, kto poza Wiredem podłoży ogień pod ten stos?

    Nigdy za specjalnie nie interesował mnie temat bogów na poziomie metafizyki, bo skala WHF nie jest od takich, ale lubię sobie czasami pospekulować, więc...

    Przede wszystkim to ja byłbym bardzo ostrożny ze wspominaniem o metafizycznych pierwiastkach dobra i zła, bo to nie świat z kosmologicznym systemem klasyfikacji moralności a'la D&D czy PF. Marika wspomniała w tamtym drugim temacie, że nawet kwartet Chaosu jest manifestacją cech "dobrych", a nie tylko "złych". Rzecz ma się podobnie z bogami, bo nie reprezentują krystalicznie i niepodważalnie dobrych cech czy wartości. Ulryk jest bogiem wojny, a wojna dobra raczej nie jest. Ranald promuje oszustwa i kradzieże. Skrajne interpretacje dogmatów Vereny mogą pchnąć fanatyka do szukania wiedzy np. poprzez przymusowe wiwisekcje. Więc nie wymyślałbym tutaj pierwiastków metafizycznego dobra i zła, bo takowe stałyby w sprzeczności z podstawowymi konwencjami WHF.

    Niemniej, sama Twoja hipoteza jest całkiem mocno oparta o teorie wewnątrzświatowe i w sumie bliska w pewnym stopniu mojej. Z tym że ja osobiście nie kupuję drugiej połowy akapitu, o tych bąblach, silniejszych Potęgach i tym, że "dobre" bóstwa "będące w mniejszości" muszą przebijać się przez firewall kwartetu. Mamy np. Purify Shallyi w 2ed. wprost nazwane anatemą na demony Nurgle'a, jego słudzy wprost się jej boją, a ona sama jest opisywana jako jego przeciwieństwo i arcywróg, więc nie widzę przesłanek, żeby jego wpływy miały ją jakoś specjalnie stopować w obdarzaniu swoich wiernych uwagą.

    Można spekulować, że Bogowie Chaosu może i są nieco silniejsi z racji tego, że są zasilani, powiedzmy sobie, globalnie. Tj. ich źródła mocy obejmują najszersze idee i czyny, a oni sami istnieją w każdej kulturze, nawet jeśli pod innymi imionami. Z kolei taki Ulryk, Sigmar czy Myrmidia są mocno regionalnymi konceptami i nie mają takiej skali, więc być może to jest pewne ograniczenie. Ale tutaj z kolei u mnie rodzi się kolejne pytanie, czy "dobre" byty Aethyru (przyjmując ten model kosmologii) czerpią moc tylko i wyłącznie z czynów, które są dokonywane w ich imieniu, czy też, tak jak Bogowie Chaosu, z każdego czynu wpisującego się w ich domenę. Jeśli Potęgi karmią się czynami i emocjami należącymi do ich domen niezależnie od intencji, to czy bogowie panteonów robią to samo?

    To z kolei prowadzi mnie do kolejnego pytania: czy osobne panteony realnie istnieją jako takie w Aethyrze, czy są tylko kulturowym sposobem klasyfikowania bytów przez śmiertelników? Teologicznie mamy przecież rozmaite "aspekty" bogów, a starsze wierzenia często padały ofiarą synkretyzmu. Czy więc metafizycznie te odłamy pozostają osobnymi bytami, czy może zlewają się w jeden, tylko inaczej interpretowany i czczony przez różne kultury? Czy elficki panteon istnieje zupełnie niezależnie od ludzkiego, czy może elf wyznający Hoetha zasila w istocie ten sam byt, którego ludzie nazywają Vereną – skoro przynajmniej część teologów uznaje ją za ludzki aspekt Hoetha?

    Można też spekulować, że ograniczone wpływy "dobrych" bytów, a widoczne "złych", to niejako samospełniająca się przepowiednia. Śmiertelnicy wierzą w to, że Potęgi będą wodzić ich na pokuszenie, Chaos jest wszędzie i ingeruje w świat, by go zniszczyć; bogowie z kolei są odlegli, wymagają wiary i oddania oraz rzadko ingerują w świat, być może dlatego że ludzkość ma zdawać próby – wobec czego kwartet operuje o wiele aktywniej niż panteony. Panteony są ograniczone nie dlatego, że są obiektywnie słabsze w Aethyrze, ale dlatego, że śmiertelnicy ukształtowali ich naturę i oczekiwany sposób działania zupełnie inaczej niż w przypadku Potęg Chaosu.

    Żyzne pole pod spekulacje, ale już przestaję. Bo jak widać, podążanie tym ciągiem rodzi więcej pytań niż odpowiedzi. 😂

    Dyskusje RPG

  • WFRP 1-5ed: lorowe rozkminki
    KynikosK Kynikos

    @Ketharian napisał:

    Zerknąłem na oryginalny tekst zacytowany przez @kynikos i tam mamy kolejno high priestów (to ważne, high priestów, powtórzę dla utrwalenia słowa) wraz z ich rodzajami, następnie jest słowo "representatives", co w nawiązaniu do wcześniejszego słowa jawi mi się jako substytut "high priests" I na końcu mamy termin "cultists" w stosunku do przedstawicieli jednego konkretnego, nowego i dopiero zdobywającego wpływy kultu. Uznanie na bazie tego ciągu, źe na Konklawe przybywają kultyści, czyli wyznawcy, a nie arcykapłani wydaje mi się IMHO fikołkiem semantycznym z kategorii salto mortale, ale oczywiście to tylko moja opinia.

    Biorąc pod uwagę że Konklawe to forum dla kultów, by mogli sobie debatować, politykować i rozstrzygać spory, to salto plus mortale wręcz. 😜

    Dyskusje RPG

  • WFRP 1-5ed: lorowe rozkminki
    KynikosK Kynikos

    @Wired: "Cult of Handrich” = kult/kościół Handricha. "Cultist of Handrich" = członek/wyznawca kultu Handricha (więc oczywiście może nim być również kapłan). Ale mi się już w sumie znudziło semantyczne judo i nie zależy mi na obronie wzgórza tak bardzo, jak Tobie. 😛

    Dyskusje RPG

  • WFRP 1-5ed: lorowe rozkminki
    KynikosK Kynikos

    @Wired, to nie moja wina, że polski przekład tak sobie (błędnie) wymyślił tłumaczenie słowa "representatives". 😛 Ale jak widzisz po zacytowanej przeze mnie wersji angielskiej, to chodzi o przedstawicieli.

    Dyskusje RPG

  • WFRP 1-5ed: lorowe rozkminki
    KynikosK Kynikos

    @Wired: To źle sprawdziłeś. Za Tome of Salvation, podsekcja The Grand Conclave, str. 28-29:

    "Since its inception, the Grand Conclave has changed seats, following in the steps of the Emperor as the capital moved over the intervening years. From Nuln, the Conclave has had a time in most of the Empire’s greatest cities, but for now, it is firmly entrenched in Altdorf. Each Conclave is a moment of great celebration, revelry, and excitement. Old Worlders from all around the capital come to the city to see the spectacle of the high priests and their fantastic entourages marching through the streets of Sigmar’s beloved city. Wending their way down the labyrinthine corridors of this grand city are representatives of Manann, Morr, Myrmidia, Shallya, and Taal and Rhya, while those of Sigmar hold passion plays on the steps of the Great Cathedral. In recent years, cultists of Handrich have earnestly lobbied for formal recognition by the Conclave, though their bribes and impassioned speeches have made little progress. Despite their failures, most people of the Empire believe it is but a matter of time before the Conclave gives way to public demand."

    Wprost jest napisane, że przybywają "representatives of Morr". Więc nie, nie chodzi wyłącznie o wyznawców zjeżdżających się na wydarzenie; kult Morra jest tam dosłownie reprezentowany.

    Dyskusje RPG
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa