Zgłaszam się i pomyślę nad postacią! Nie znam systemu, ale chętnie się nauczę 
Sznyclove
Posty
-
[TOR] Nie każdy błądzi, który wędruje -
W co byście zagrali? Lista życzeń.Zagrałbym w:
-
DnD 5e/Pathfinder 2e - zwyczajne heroic fantasy, może niekoniecznie "od zera do bohatera" ze względu na to ile czas takie coś zajmuje i nigdy do tego "bohatera" nie dochodzi, ale już od jakiegoś 5-7lvl możnaby się pobawić. W Pathfindera bym wolał od 1lvl bo nie znam systemu.
-
Zew Cthulhu - dawno nie grałem, chętnie bym odświeżył sobie system. Raczej typowe lata 20/30 w USA, nie interesuje mnie klimat polski czy niemiecki.
-
Masks: A new generation - chciałbym się nauczyć systemu, plus podobają mi się elementy teen dramy w sesjach.
-
Jakikolwiek system superheroes - bo mam ochotę na superbohaterów

-
-
Gry, które wciągnęły was bez resztyTo może ja też podzielę się grami, które w jakiś sposób mnie fabularnie wciągnęły, przeorały psychicznie, zaciekawiły bądź po prostu wbiły się pozytywnie w pamięć i zostały w moich wspomnieniach na dłużej.

-
Life is Strange - klimat tumblra z lat 2010s oraz pacific northwest wylewa się tam potężnie. Dodatkowo dla mnie jako osoby, która lubuje się w muzycznych klimatach indie, oprawa muzyczna tej gry była dla mnie niespodziewanym prezentem (Jose Gonzales, Syd Matters, Angus & Julia Stone, Alt J, Foals... no i później moja ulubiona Daughter z całym ost do serii Before the Storm). Fabularnie... jest w porządku. Jeden z ciekawszych plot twistów, postaci są całkiem interesujące, dużo storytellingu dzieje się w tle i w przedmiotach interaktwnych. Ogrywam teraz ponownie i ta gra to dla mnie trochę sentymentalny wehikuł czasu.
-
Mafia: The City of Lost Heaven - stara gra z 2002 roku, do której regularnie wracam z dużym sentymentem (dla wybrednych, można odpalić wersję Remake z 2020, jest milsza dla oka i gameplayu). Fabuła opowiada historię taksówkarza Tommy'ego Angelo, który pod wpływem nieszczęśliwego zbiegu wydarzeń staje się członkiem jednej z mafijnej rodziny. Jak się z czasem okazuje, zasady panujące w rodzinie bywają dość okrutne, o czym się przekonujemy w kolejnych misjach. Oprawa muzyczna jest przepiękna, fabuła bardzo filmowa i szczerze - widziałbym ją na wielkim ekranie, gdyby ktoś się za to porządnie wziął. Polecam zagrać chociaż raz, również w dwójkę - serie są pewnym stopniu powiązane. Odradzam jednak Mafię 3, zawiodłem się na niej całkowicie.
-
Baldurs Gate 3 - nie wiem nawet czy jest sens się więcej rozpisywać niż to, co mówiliście wyżej. Wolność opcji dialogowych i decyzji, charyzmatyczni towarzysze z bardzo dobrymi aktorami głosowymi, można przechodzić w co-op, wiele różnych zakończeń. Perełka dzisiejszych czasów, drzazga w oku chciwych korposów - oby więcej podobnie dopracowanych gier z sercem twórców, oby mniej chciwego developmentu nastawionego wyłącznie na zysk z półproduktów nazywanych "pełnymi grami".
-
Divinity Original Sin 2 - w jedynkę nie grałem, dwójka oczywiście polecana. Wciągająca fabuła, mechaniki walki trzeba się nieco nauczyć (i czytać ataki, bo w grze istnieją dwa typy pancerza), ale jest bardzo wynagradzająca. Pamiętam jak z kolegą graliśmy w co-opie i wykorzystywaliśmy feature z umieraniem i wskrzeszaniem, dzięki czemu udało nam się utrzymać bossa w permanentnym zamrożeniu. Polecam serdecznie.
-
Clair Obscur: Expedition 33 - jak pierwszy raz zobaczyłem tę grę na trailerach i gameplayach - wiedziałem że chcę w nią zagrać. Bardzo podobał mi się styl graficzny i połączenie turowych mechanik znanych z jrpg z aktywnym unikaniem/parowaniem. A potem... potem się okazało że to jeszcze ma potężną fabułę, ciekawych towarzyszy/NPC i niesamowitą muzykę. Muzyka dla mnie jest bardzo ważnym elementem gier i tutaj jestem zwyczajnie pełen podziwu nad kompozytorem Lorien Testard. To ile złączył w tej grze różnych muzycznych stylów... wow. Jako gracz kompletnie nie spodziewasz się, jaki banger zaraz wleci - zaskakuje za każdym razem (Monocco theme to był dla mnie chyba największy szok).
-
Persona 5 Royal - zagrałem tylko w tę wersję więc o niej się wypowiem, ale część opinii będzie się aplikowała do pozostałych odsłon (głównie warstwa muzyczna). W necie śmieją się że Persony to tak naprawdę przede wszystkim albumy muzyczne i przy okazji bardzo dobre gry, z czym mogę się zgodzić. Muzyka w Personie to jej jeden z najmocniejszych elementów, tematy muzyczne zapadają w pamięć i zostają na długo. W trakcie grania ich pojawianie się również zaskakuje i (przynajmniej u mnie), maluje wielki uśmiech na twarzy. Nie grałem w choćby Persona 3 Reload czy Persona 4 Golden, ale znam chyba wszystkie utwory, bo są tak dobre. Wracając do 5... Wcielamy się w rolę ucznia japońskiego liceum z pewną skomplikowaną przeszłością, stopniowo poznajemy swoją grupę przyjaciół i cóż... żyjemy sobie jak zwykły nastolatek. Jest jednak druga część rozgrywki charakterystyczna dla serii, gdzie toczy się cała jrpgowa i w dużej mierze fabularna zabawa. Jesteśmy częścią grupy Phantom Thieves of Hearts, samozwańczą grupą nastolatków, incognito walczącą z niesprawiedliwością systemu i świata. Wolna wola i bunt przeciwko niesprawiedliwości to główne motywy tej serii. Nie chcę więcej opowiadać, karty są tu odkrywane stopniowo i zgrabnie spinają się w całość. Seria jest pełna energii, mechanicznie co chwile wprowadza jakieś nowe rozwiązania. Bawiłem się świetnie i pogram w inne części jak znajdę czas!
-
Disco Elysium - och... ta gra mnie psychicznie przeorała. Jest jednocześnie nostalgicznie magiczna oraz obrzydliwie brudna. Nigdy w coś takiego nie grałem i szczerze mówiąc, to jest jedna z tych pozycji, które zostawiły mnie z poczuciem, że nigdy nie dostanę podobnej gry - takie to było unikalne doświadczenie. Bardzo dużo czytania, wymagany jest jakiś wyższy poziom angielskiego żeby czerpać z tej gry w pełni (albo używac regularnie słownika). Można też grać oczywiście po Polsku, ale ja jestem przeciwnikiem polskich wersji językowych do narracyjnie wymagających, zagranicznych gier, bo nie wierzę że przekład będzie dostatecznie dobry. Wracając do samej gry - poznawanie świata oczami detektywa-alkoholika z amnezją jest ciekawe o tyle, że zarówno postać jak i ja (gracz) nie wiemy o co chodzi. Odkrywamy wszystko razem z naszym bohaterem i możemy poczuć jego dezorientacje. Fenomenalne dialogi i postaci, mówiące do nas części naszej psychiki czy ciała i regularnie wchodzące w konflikty między sobą, próbując nam na różny sposób przedstawić jak odbieramy świat. Niesamowity był dla mnie koncept gabinetu myśli, gdzie możemy zinternalizować nowe myśli rzucone nam przez świat, poświęcając trochę czasu i otrzymując z tego tytułu jakieś benefity, kary, albo nic nie otrzymując (bo w końcu nie nad wszystkim trzeba się rozwodzić i nie wszystko trzeba przemyśleć). Gra z początku wydaje się brudna, może odrzucać, możemy czuć niechęć do bohatera i tego świata, ale taka jest rzeczywistość w Revachol. Jak przebrniemy przez początek, potem jest już o wiele przyjemniej, nie tak odrzucająco. No i z pozytywnych kwestii, można powiedzieć że to historia o nadziei, porzuceniu starego bólu i odnalezieniu nowej drogi. Oczywiście jeśli się na to naszemu oficerowi pozwoli.
-
The Walking Dead - uwielbiam serie, przeczytałem komiksy i obejrzałem serial do samego końca (nie wszystkie serie poboczne oglądałem). Mam nostalgię do tej gry, głównie związane z kwestiami kiedy gra wychodziła w formie epizodów i całej otoczki czekania i budowania jakichś teorii. Pierwszy "sezon" ikoniczny i warto ograć, potem jest już różnie i moim zdaniem warto tylko, jeśli bardzo kogoś interesuje domknięcie historii niektórych bohaterów. Z czasem dosięgnęła mnie iluzja wyborów w grach Telltale i czar prysnął, niemniej polecam ograć chociaż ten pierwszy sezon.
-
The Wolf Among Us - inna gra z wyborami od Telltale, moim zdaniem najlepsza jaką zrobili. Gra zdaje się czerpie z serii komiksów Fables, gdzie postaci ze znanych nam baśni i bajek przeniosły się do naszego świata i żyją wśród ludzi. Wcielamy się w rolę detektyka, Wielkiego Złego Wilka i zostajemy wrzuceni w rozwiązanie śledztwa morderstw. Zapowiedziany jest remake więc można poczekać aż wyjdzie. Klasycznie, istnieje iluzja wyborów znana nam z Telltale, ale postaci i gra jest bardzo klimatyczna.
-
Dispatch - gierka to po prostu interaktywny serial z elementami dyspozytorni superbohaterów. Sama dyspozytornia spokojnie mogłaby być osobną grą i bardzo bym w taką zagrał. To co mnie urzekło w tej grze to muzyka, animacje, świetne postaci i bardzo naturalne, bystre dialogi. Fabuła jest po prostu dobra, choć z czasem widać pewne bolączki, gdzie decyzje nie mają sensu i otoczenie reaguje nieadekwatnie do tego, co się dzieje. Dla samych dialogów między postaciami, relacjami między nimi, muzyki, humoru i elementów dyspozytorni - naprawdę warto. Gra jest krótka, zajmie jakieś 10h, ale co się uśmiałem to moje. Polecam grać po angielsku, bo można zgubić żarty w tłumaczeniu.
Pewnie byłoby coś więcej bo ograłem też inne gry, ale zakładam że Skyrim czy Morrowind jest tak powszechnie znane, że nie ma co się nad tym rozwodzić

-
-
Powitania, pożegnania i powroty@piołun myślę że gdzieś w końcu na siebie wpadniemy na sesji, i też na to liczę

@ketharian @zell czyżbym odebrał komuś jakąś avatarkową przyjemność? O co chodzi?

-
Powitania, pożegnania i powrotyHej! Z polecenia tego miejsca postanowiłem w końcu założyć konto i dołączyć do zabawy

W RPG gram już od... wielu lat. Nie wiem dokładnie ilu, ale około 18? Zaczynałem kiedy PBFy w świecie Naruto i posty na trzy slowa były normą, więc trochę czasu temu. Od tamtej pory grałem w RPG na żywo i pisałem bardzo dużo na przeróżnych forach PBF (Naruto, second life, Harry Potter, fantasy i różne autorskie inspirowane anime). Od jakichś 7 czy 8 lat gram też typowe sesje PRG na forum.
Gram głównie jako gracz, mistrzuje na ten moment tylko na żywo, ale może w końcu zadebiutuję i na forum

Z klasycznych RPG najwięcej grałem w DnD (3.5e i 5e), Warhammer 2e, Zew Cthulhu 7e, Tajemnice Pętli. Obecnie prowadzę przyjaciołom sesję w systemie Marvel Multiverse RPG inspirowaną X-menami, akcja dzieje się w śląskiej szkole dla wybitnie uzdolnionych i jest dużo młodzieńczej dramy
Marzy mi się kiedyś nauczyć i zagrać w Pathfindera, The One Ring, MASKS oraz Legend of the five ring.Witam wszystkich serdecznie i mam nadzieję że złapiemy się na jakiejś sesji!