Ścieżki Przeklętych - komentarze
-
@wired Adolf będzie zdania bezpieczeństwo > pełny żołądek, ale nie widzi problemu w tym, żeby mieć jedno i drugie. Dlatego myślę, żeby spróbować sarnę ubic, powiesić ją "na szybko" na drzewie, a potem pójść sprawdzić zapach dymu. Zgarniemy ją wracając. Co sądzisz?
-
Istotne pytanie do MG - czy w tej sesji posiadamy Punkty Szczęścia umożliwiające przerzut kostki?
@Ketharian no jasne, powinniście je normalnie rozdzielić przy tworzeniu kp
-
@piołun , zakładam, że trop biegnący od strony pagórków będzie tym samym śladem, który został podjęty dalej w kierunku lądu przez drużynowych tropicieli - jeśli tak, czarodziej i najemnik bardzo szybko powinni zauważyć pasącego się na otwartej przestrzeni konia Rolfa.
Wracając do naszej pary, Wulf skrada się kilkadziesiąt kroków w przodzie, sierżant posuwa się ostrożnie w ślad za Rapecke czekając na jakiś ostrzegawczy znak zwiadowcy. Wykonałem rzut na Skradanie się, uzyskałem wynik 7 na k100, co uznaję za ewidentny dowód przychylności Króla Bogów!
Czekamy z @dekameron z wielką ekscytacją na dalszy rozwój wydarzeń!

-
@piołun , zakładam, że trop biegnący od strony pagórków będzie tym samym śladem, który został podjęty dalej w kierunku lądu przez drużynowych tropicieli - jeśli tak, czarodziej i najemnik bardzo szybko powinni zauważyć pasącego się na otwartej przestrzeni konia Rolfa.
Wracając do naszej pary, Wulf skrada się kilkadziesiąt kroków w przodzie, sierżant posuwa się ostrożnie w ślad za Rapecke czekając na jakiś ostrzegawczy znak zwiadowcy. Wykonałem rzut na Skradanie się, uzyskałem wynik 7 na k100, co uznaję za ewidentny dowód przychylności Króla Bogów!
Czekamy z @dekameron z wielką ekscytacją na dalszy rozwój wydarzeń!

@piołun , zakładam, że trop biegnący od strony pagórków będzie tym samym śladem, który został podjęty dalej w kierunku lądu przez drużynowych tropicieli - jeśli tak, czarodziej i najemnik bardzo szybko powinni zauważyć pasącego się na otwartej przestrzeni konia Rolfa.
Może być. Ostatecznie jednak, kiedy piszę swój odpis, najpierw czytam fragmenty dotyczące bezpośrednio mojej postaci, potem odpowiadam, a dopiero później nadrabiam to, co dzieje się u reszty. Oczywiście mam tu na myśli sceny, w których moja postać nie brała udziału. Wspólne sceny czytam normalnie w całości przed odpisem.
Ta metoda całkiem dobrze pomaga mi unikać grania metawiedzą i stąd wejście w las tak naprawdę. W każdym razie, odnośnie metawiedzy zazwyczaj po kilku pierwszych zdaniach, albo po nagłówkach, jeśli są używane, orientuję się, które partie tekstu „mi się należą”. W każdym razie zobaczymy, jak sytuacja się rozwinie

Powodzenia w skradaniu. Pamiętajcie, że w ewentualnej walce pamiętajcie o ciemnościach. Nie wiem jak będzie w naszej rozgrywce, ale bijatyki w ciemności zazwyczaj bardzo źle się skończyły w sesjach, w których uczestniczyłem, ale oczywiście pomagały skradankowemu stylowi. Trzymam kciuksy i mam nadzieje, że moja postać nie zepsuje podejścia. Osobiście wydaje mi się, że pewnie rozwinie się to tak, iż ściągnie uwagę i mam nadzieje, że ostatecznie podejście będzie od innej strony. Może być, że pojmano/powalonych osób jest więcej niż jedna.
-
@wired Adolf będzie zdania bezpieczeństwo > pełny żołądek, ale nie widzi problemu w tym, żeby mieć jedno i drugie. Dlatego myślę, żeby spróbować sarnę ubic, powiesić ją "na szybko" na drzewie, a potem pójść sprawdzić zapach dymu. Zgarniemy ją wracając. Co sądzisz?
@wired Adolf będzie zdania bezpieczeństwo > pełny żołądek, ale nie widzi problemu w tym, żeby mieć jedno i drugie. Dlatego myślę, żeby spróbować sarnę ubic, powiesić ją "na szybko" na drzewie, a potem pójść sprawdzić zapach dymu. Zgarniemy ją wracając. Co sądzisz?
Well, mierzyłbym zamiary na siły, nas tam jedynie dwóch i raczej nie należymy do tych co lekkostąpają z całym naszym żelastwem na plecach. Wolałbym ubić sarnę, zabrać do obozu i dać znać towarzystwu że w lesie nocuje inna ekipa. Wysłać albo Wulfa (@ketharian) na zwiad, albo iść większą grupą.
@gordian co umieją tresowane kruki? dałby radę polecieć za zapachem i wrócić podając liczbę istot przy ognisku? Upolowanie sarny to test na Sztukę Przetrwania czy USy?
-
@wired Adolf będzie zdania bezpieczeństwo > pełny żołądek, ale nie widzi problemu w tym, żeby mieć jedno i drugie. Dlatego myślę, żeby spróbować sarnę ubic, powiesić ją "na szybko" na drzewie, a potem pójść sprawdzić zapach dymu. Zgarniemy ją wracając. Co sądzisz?
Well, mierzyłbym zamiary na siły, nas tam jedynie dwóch i raczej nie należymy do tych co lekkostąpają z całym naszym żelastwem na plecach. Wolałbym ubić sarnę, zabrać do obozu i dać znać towarzystwu że w lesie nocuje inna ekipa. Wysłać albo Wulfa (@ketharian) na zwiad, albo iść większą grupą.
@gordian co umieją tresowane kruki? dałby radę polecieć za zapachem i wrócić podając liczbę istot przy ognisku? Upolowanie sarny to test na Sztukę Przetrwania czy USy?
@Wired nie sądzę, aby kruki dały radę ci coś zakomunikować. A co do polowania, to któreś z tych, które wygodniej dla Ciebie, oba zaakceptuję. Możemy ewentualnie najpierw sztukę przetrwania, a jak ci się uda, to bonus do rzutu na US
-
My z Adolfem coś zastaniemy wychodząc z lasu? Wasze plecaki w miejscu obozowiska i przygotowane ognisko nierozpalone, czy po prostu wyjdziemy z Drakwaldu, Was nie będzie, a my zaczniemy się zastanawiać czy to na pewno to samo miejsce w którym wchodziliśmy?

PS. Próbowałem AI namówić na kapelusz na hełmie, ale coś nie słucha, zrobił kapalin (rodzaj hełmu).
-
Chcecie się tak pobawić, czy od razu na siebie wpaść? To takie moje wskazanie, że "tam jest przygoda", ale jak chcecie robić jeszcze coś innego - śmiało, nie zachodzę wam drogi.
-
Chcecie się tak pobawić, czy od razu na siebie wpaść? To takie moje wskazanie, że "tam jest przygoda", ale jak chcecie robić jeszcze coś innego - śmiało, nie zachodzę wam drogi.
Chcecie się tak pobawić, czy od razu na siebie wpaść? To takie moje wskazanie, że "tam jest przygoda", ale jak chcecie robić jeszcze coś innego - śmiało, nie zachodzę wam drogi.
Tam w sensie w ciemnym lesie gdzie są zwierzoczłeki?

Ja może jakiś dziwny jestem, ale my chyba nie mamy powodów tam iść, coś nas zje jeszcze. Jak się znajdziemy to najpewniej wyjdziemy z lasu rozbić obóz jak planowaliśmy. W sumie jestem trochę zaskoczony, że w tak niebezpiecznej okolicy ekipa się tak szybko rozeszła jak stado kotów. Armia Imperium byłaby z nas dumna
-
Chcecie się tak pobawić, czy od razu na siebie wpaść? To takie moje wskazanie, że "tam jest przygoda", ale jak chcecie robić jeszcze coś innego - śmiało, nie zachodzę wam drogi.
Tam w sensie w ciemnym lesie gdzie są zwierzoczłeki?

Ja może jakiś dziwny jestem, ale my chyba nie mamy powodów tam iść, coś nas zje jeszcze. Jak się znajdziemy to najpewniej wyjdziemy z lasu rozbić obóz jak planowaliśmy. W sumie jestem trochę zaskoczony, że w tak niebezpiecznej okolicy ekipa się tak szybko rozeszła jak stado kotów. Armia Imperium byłaby z nas dumna
@Wired nie wiem czy w ciemnym lesie, tylko jakoś się zbierzecie z powrotem, natomiast robicie oczywiście to, na co macie ochotę
-
Wstępne deklaracje 2. kolejki
Wulf skrada się śladem zwierzoludzi, sierżant Stahl idzie w odpowiedniej odległości śladem tropiciela. Test Wulfa na Skradanie się 7 na k100 dla Zręczności 39.
Auriel ruszył w las tropem znalezionym wśród pagórków, przyświecając sobie po drodze kosturem. Viktor będzie mu towarzyszył.
Matthias z Adolfem upolowali sarnę i chyba jeszcze nie podjęli do końca decyzji, czy zawracają z powrotem do obozowiska czy idą w stronę źródła dymu.
Jeśli trop, którym idzie czarodziej jest tym samym tropem, którym idą już tropiciel i sierżant, bardzo liczę na to, że Rolf zauważy białą poświatę za sobą prędzej od zwierzoludzi!
@gordian , czy w razie Twojego wolnego czasu mogę liczyć na wcześniejszy odpis dla Wulfa z informacją o tym, co tropiciel znalazł w lesie?
-
odpisane. Czemu mam wrażenie, że wszyscy poza Adolfem i Matthiasem proszą się o przedwczesne zakończenie sesji? xD
-
Myślę, że to kwestia psychologiczna, taki efekt kuli śnieżnej - weszliście pierwsi w las chrzęszcząc metalem jak dwa zuchy, to się reszcie od razu udzieliło, nie ma nas co winić

Myślę, że to kwestia psychologiczna, taki efekt kuli śnieżnej - weszliście pierwsi w las chrzęszcząc metalem jak dwa zuchy, to się reszcie od razu udzieliło, nie ma nas co winić

A skąd pomsł że mocno chrzęścimy, może z nas mega zwinne łasice

Kulkę światła jak sprawdziłem widać jak latarnię z 70 metrów, pozostaje pytanie czy znajdziecie siebie wcześniej czy tych którzy zostawili ślady
<siedzi z popcornem i czeka na rozwój wydarzeń>Gęste poszycie leśne blokuje bieg i ogranicza ruch więc pewnie całe 6m na rundę (dwie akcje: ruch * 1/2) możemy do Was spieszyć z pomocą gdy zaczniecie walczyć
@garanil ma słuszne obawy. -
Wyjeżdżam na wakacje, następny odpis za tydzień najwcześniej.
-
-
Wiecie, Viktor przecież nie musi iść za magiem, więc nie warto jeszcze przesądzać kto co zastanie. Chyba nie ominąłem jakieś deklaracji kolegii, albo posta, a na tego ma czas, bo jak widać dłuższa, skoro MG jedzie na wczasy, więc klamka nie zapadła. Swoją drogą miłego wypoczynku @gordian . Nie przesadzałbym też z tym całym złowróżnym nastawieniem. Rozgrywamy początek oficjalnej kampanii i mimo, że to Darkwald to Darkwald, na tym etapie liczy się raczej uratowanie potencjalnego NPCta, niż kanapki z sarniną. Nie ma co robić majstrsztyku z taktyki w prologu i trza pamietać, że strach ma duże oczy
[@garanil pamiętasz jak nasze postacie tak się hajpowały, jak graliśmy rekrutami, że dosłownie zrobiliśmy z Darkwaldu krainy chaosu, a na koniec przeżyliśmy chrzest wojkowy jak rookies? Było śmiesznie]. MG sam napisał, że wskazał nam "gdzie jest przygoda", więc myślę, że warto za nią pójść. Moja postać będzie mieć naturalne skłonności do pomocy i czynienia dobra, bo tak sobie założyłem. Drewna się nazbiera po upieczeniu zwierzoludzi na skrwaki laserami z oczu. Dajmy sobie też pole do popełniania błędów, bo z nich wynika wiele smaczków fabularnych. Perfekcyjna strategia i idealne podejście oraz synergia postaci będzie jak się dotrzemy 
-
Wiecie, Viktor przecież nie musi iść za magiem, więc nie warto jeszcze przesądzać kto co zastanie. Chyba nie ominąłem jakieś deklaracji kolegii, albo posta, a na tego ma czas, bo jak widać dłuższa, skoro MG jedzie na wczasy, więc klamka nie zapadła. Swoją drogą miłego wypoczynku @gordian . Nie przesadzałbym też z tym całym złowróżnym nastawieniem. Rozgrywamy początek oficjalnej kampanii i mimo, że to Darkwald to Darkwald, na tym etapie liczy się raczej uratowanie potencjalnego NPCta, niż kanapki z sarniną. Nie ma co robić majstrsztyku z taktyki w prologu i trza pamietać, że strach ma duże oczy
[@garanil pamiętasz jak nasze postacie tak się hajpowały, jak graliśmy rekrutami, że dosłownie zrobiliśmy z Darkwaldu krainy chaosu, a na koniec przeżyliśmy chrzest wojkowy jak rookies? Było śmiesznie]. MG sam napisał, że wskazał nam "gdzie jest przygoda", więc myślę, że warto za nią pójść. Moja postać będzie mieć naturalne skłonności do pomocy i czynienia dobra, bo tak sobie założyłem. Drewna się nazbiera po upieczeniu zwierzoludzi na skrwaki laserami z oczu. Dajmy sobie też pole do popełniania błędów, bo z nich wynika wiele smaczków fabularnych. Perfekcyjna strategia i idealne podejście oraz synergia postaci będzie jak się dotrzemy 
Wiecie, Viktor przecież nie musi iść za magiem, więc nie warto jeszcze przesądzać kto co zastanie. Chyba nie ominąłem jakieś deklaracji kolegii, albo posta, a na tego ma czas, bo jak widać dłuższa, skoro MG jedzie na wczasy, więc klamka nie zapadła.
Kolega @silentsuicide zaginął. W jego sesji gracze wieszczą śmierć sesji, a sam zainteresowany zniknął z discorda RT i odlinkował znajomość z członkami forum. więc nawet na discord do niego napisać nie można by zapytać co się stało.
MG sam napisał, że wskazał nam "gdzie jest przygoda", więc myślę, że warto za nią pójść
Też tak myślałem początkowo, ale drugi komentarz MG gdy dopytałem wskazuje, że chodzi o to byśmy gdzieś się zebrali jak już skończymy wątki poboczne, by mógł pociągnąć akcję do przodu. A nie by koniecznie iść w las. I o ile bardzo lubię wątki poboczne w lesie, to jednak walki z liczniejszym przeciwnikiem się obawiam i jako postać i jako gracz, a info że reszta drużyny idzie tam od innej strony moja postać obecnie nie ma, więc dziwne byłoby gdyby tam poszedł. W czwórkę pewnie sobie poradzicie, ale może jednak boleć przy 5+ przeciwnikach, kości bywają kapryśne.
@Wired nie wiem czy w ciemnym lesie, tylko jakoś się zbierzecie z powrotem, natomiast robicie oczywiście to, na co macie ochotę
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się