Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
  1. Start
  2. Sesje inne
  3. Komentarze
  4. The Walking Dead – Zielona Wyspa
The Walking Dead – Zielona Wyspa
silentsuicideS
silentsuicide jako
Mistrz Gry
Mistrz Gry
Arthur FleckA
Arthur Fleck jako
Hugo Diaz
malahajM
malahaj jako
John Crowe
KynikosK
Kynikos jako
Troy "TJ" Mercure
MarikaM
Marika jako
Karen Holloway

The Walking Dead – Zielona Wyspa

Zaplanowany Przypięty Zablokowany Przeniesiony Komentarze
28 Posty 5 Uczestników 478 Wyświetlenia 3 Obserwuje
  • Najpierw najstarsze
  • Najpierw najnowsze
  • Najwięcej głosów
Odpowiedz
  • Odpowiedz, zakładając nowy temat
Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
  • MarikaM Marika

    @Kynikos

    According to Robert Kirkman in episode 2 of Talking Dead, in the TV Series, the works of George A. Romero were never made, and thus zombies do not appear in fiction.

    "Zombie" has not been used in the TV series; when interviewed, Lauren Cohan (Maggie) stated that Romero movie zombies never existed in the popular fiction of the TV Walking Dead universe.

    Można by założyć, że zombi istnieją, ale w znanych garstce haitańskich wierzeniach voodoo (praktykach magii hoodoo) itp. Jednak zgodnie z tą tradycją, są to pogrzebane ciała, którym w okresie przejściowym czarownik (bokor) ukradł duszę. I dzięki temu może kontrolować ich zwłoki.

    To nie to samo co popkulturowe zombie.

    W popkulturze zombie to efekt popkulturowej nekromancji (bo tradycyjnie to słowo ma nieco inne znaczenie) lub infekcji. No i wiąże się z masą klisz (niektóre wspomnialeś, jak podatność na ataki w mózg).

    E. W sumie to okazuje się, że w komiksie zombie też nie istnieją, ale autor kilka razy użył tego słowa w tekście, ponieważ... się zapomniał 😆

    KynikosK Niedostępny
    KynikosK Niedostępny
    Kynikos jako Troy "TJ" Mercure
    napisał(a) ostatnio edytowany przez
    #17

    @Marika napisał:
    Można by założyć, że zombi istnieją, ale w znanych garstce haitańskich wierzeniach voodoo (praktykach magii hoodoo) itp. Jednak zgodnie z tą tradycją, są to pogrzebane ciała, którym w okresie przejściowym czarownik (bokor) ukradł duszę. I dzięki temu może kontrolować ich zwłoki.

    To nie to samo co popkulturowe zombie.

    W popkulturze zombie to efekt popkulturowej nekromancji (bo tradycyjnie to słowo ma nieco inne znaczenie) lub infekcji. No i wiąże się z masą klisz (niektóre wspomnialeś, jak podatność na ataki w mózg).

    E. W sumie to okazuje się, że w komiksie zombie też nie istnieją, ale autor kilka razy użył tego słowa w tekście, ponieważ... się zapomniał 😆

    Komiksowym autorom już tak często się zdarza.

    Etymologię słowa "zombie" oraz różnice między tymi popkulturowymi a tymi z voodoo/hoodoo znam. 😛 Swego czasu mocno zainteresowała mnie postać Marie Laveau, co naturalnie skończyło się wieloma otwartymi zakładkami, między innymi o różnych formach voodoo oraz zachodnioafrykańskich wierzeniach, z których częściowo się wywodzą. Przy okazji kreacji TJ-a odświeżyłem sobie nawet część tej wiedzy, choć jest agnostykiem i sam nie praktykuje (ale szanuje tę tradycję ze względu na rodzinę).


    Jako że nie wiem, czy macie włączone powiadomienia o edycji postów (ja musiałem wyłączyć bo zbyt częste notyfikacje [w pewnym przypadku co minutę-dwie 😂] zaczęły mnie irytować), więc informuję, że dopisałem parę rzeczy do mojego pierwszego tutaj, w komentarzach. Głównie relacje. Te z BG nieco przepisałem, więc zerknijcie w wolnej chwili, czy Wam pasuje, osoby współgrające. 🙂 Te z BN-ami powinny być ok, ale jakby co, to daj znać, Mistrzu.


    Your boos mean nothing, I've seen what makes you cheer.

    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
    👍
    0
    • KynikosK Niedostępny
      KynikosK Niedostępny
      Kynikos jako Troy "TJ" Mercure
      napisał(a) ostatnio edytowany przez
      #18

      text alternatywny
      Gone, but never forgotten. 😞


      Your boos mean nothing, I've seen what makes you cheer.

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
      🕯
      0
      • MarikaM Niedostępny
        MarikaM Niedostępny
        Marika jako Karen Holloway
        napisał(a) ostatnio edytowany przez
        #19

        Mimo wszystko chciałam dać szansę, bo tylko sithowie dealują w absolutach, ale widzę, że stare nawyki nigdy nie giną. Niemniej doceniam wybitny trolling, gdy ma się nawyk porzucania sesji po k3 odpisach, a proponuje poprowadzenie gigakampanii w stylu Masek Nyarlathotepa 😆 Oczywiście zakładając, że to był trolling, a nie zupełny brak samoświadomości (ale daję benefit of the doubt) 😜

        Przyznanie się do błędu to nie słabość, lecz zwycięstwo prawdy nad ignorancją.

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
        0
        • WiredW Wired odniósł się do tego tematu
        • malahajM Online
          malahajM Online
          malahaj jako John Crowe
          napisał(a) ostatnio edytowany przez
          #20

          Zapytam puki ktoś tu jeszcze zachodzi i zombi nie wyżarło mu mózgu 😜 Do sesji bardziej skusiło was TWD czy Kult?

          Violence is not the answer. Violence is the question, and the answer is YES!!!

          Arthur FleckA MarikaM KynikosK 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź
          0
          • malahajM malahaj

            Zapytam puki ktoś tu jeszcze zachodzi i zombi nie wyżarło mu mózgu 😜 Do sesji bardziej skusiło was TWD czy Kult?

            Arthur FleckA Niedostępny
            Arthur FleckA Niedostępny
            Arthur Fleck jako Hugo Diaz
            napisał(a) ostatnio edytowany przez
            #21

            @malahaj Setting TDW. Mechanika, w tym przypadku miała dla mnie drugorzędne znacznie, choć jednak wolałbym zagrać na dedykowanym systemie od Free League bo nie przepadam za PBTA.

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
            2
            • malahajM malahaj

              Zapytam puki ktoś tu jeszcze zachodzi i zombi nie wyżarło mu mózgu 😜 Do sesji bardziej skusiło was TWD czy Kult?

              MarikaM Niedostępny
              MarikaM Niedostępny
              Marika jako Karen Holloway
              napisał(a) ostatnio edytowany przez
              #22

              @malahaj TWD, uwielbiam komiks. Bardzo spodobał mi się motyw przewodni, gdzie apokalipsa zombie stanowi jedynie scenografię, tło dla rozważań o człowieczeństwie, a nie clue show. Zombie to wyłącznie siła natury, która napędza dramaturgię. Nie ma tu taniego horroru ani kampowości, gore nie jest istotą rzeczy. Tak samo efektowne pokonywanie potworów. Dlatego tytuł odnosi się do ludzkich bohaterów, nie nieumarłych.

              Wybranie mechaniki Kult było leniwym wyborem. W trakcie kreacji postaci od razu wyszła niska kompatybilność z sesją, a wcale nie jest prostsza w obsłudze, czy obszerniejsza i trudniejsza do zapoznania się, niż ta dedykowana do TWD na Year Zero Engine.

              Oczywiście nie jest zła, ale stworzono ją z myślą o zupełnie innym gatunku.

              Przyznanie się do błędu to nie słabość, lecz zwycięstwo prawdy nad ignorancją.

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
              2
              • malahajM malahaj

                Zapytam puki ktoś tu jeszcze zachodzi i zombi nie wyżarło mu mózgu 😜 Do sesji bardziej skusiło was TWD czy Kult?

                KynikosK Niedostępny
                KynikosK Niedostępny
                Kynikos jako Troy "TJ" Mercure
                napisał(a) ostatnio edytowany przez
                #23

                @malahaj, Luizjana. TWD znam przelotnie i nie przepadam za zombie apokalipsami, a KULT... Powiedzmy, że jeśli wycina się z niego całe czary-mary, mambo-dżambo i ezobełkot, to nie wiem po co brać ten system, gdy istnieją inne, o wiele wygodniejsze. Skoro pytasz się nas, to teraz sam powiedz, co Ciebie bardziej skusiło? 😛


                Your boos mean nothing, I've seen what makes you cheer.

                MarikaM malahajM 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź
                0
                • KynikosK Kynikos

                  @malahaj, Luizjana. TWD znam przelotnie i nie przepadam za zombie apokalipsami, a KULT... Powiedzmy, że jeśli wycina się z niego całe czary-mary, mambo-dżambo i ezobełkot, to nie wiem po co brać ten system, gdy istnieją inne, o wiele wygodniejsze. Skoro pytasz się nas, to teraz sam powiedz, co Ciebie bardziej skusiło? 😛

                  MarikaM Niedostępny
                  MarikaM Niedostępny
                  Marika jako Karen Holloway
                  napisał(a) ostatnio edytowany przez
                  #24

                  @Kynikos napisał:

                  TWD znam przelotnie i nie przepadam za zombie apokalipsami

                  To niesprawiedliwa generalizacja, bo TWD to jedyna niesztampowa apokalipsa zombie, która nie kręci się wokół tych samych motywów i klisz, co wszystkie inne (zwłaszcza gdy mowa o komiksie, bo pod wpływem nacisków "tabelkowiczów" z AMC po 1 sezonie zaczęto sukcesywnie komercjalizować serial). Tak naprawdę zombiaki w TWD można by zastąpić każdym innym zagrożeniem, byle spełniało identyczną funkcję fabularną. Nie wiem, jacyś bezrozumni kosmici roznoszący zarazę, czy tego typu potwory z innego wymiaru, albo słudzy Glaaki.

                  Przyznanie się do błędu to nie słabość, lecz zwycięstwo prawdy nad ignorancją.

                  KynikosK 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                  0
                  • KynikosK Kynikos

                    @malahaj, Luizjana. TWD znam przelotnie i nie przepadam za zombie apokalipsami, a KULT... Powiedzmy, że jeśli wycina się z niego całe czary-mary, mambo-dżambo i ezobełkot, to nie wiem po co brać ten system, gdy istnieją inne, o wiele wygodniejsze. Skoro pytasz się nas, to teraz sam powiedz, co Ciebie bardziej skusiło? 😛

                    malahajM Online
                    malahajM Online
                    malahaj jako John Crowe
                    napisał(a) ostatnio edytowany przez
                    #25

                    @Kynikos napisał:

                    Skoro pytasz się nas, to teraz sam powiedz, co Ciebie bardziej skusiło? 😛

                    W moim przypadku ani jedno, ani drugie. Mnie skusiło spróbowanie czegoś zupełnie nowego, bo wcześniej, jeszcze na LI (swego czasu), sporo prowadziłem i grałem, ale to nie były totalnie moje klimaty.

                    TWD znam z serialu, który kiedyś okazał się dla mnie czymś bardzo zaskakującym. W sensie, że nigdy nie przepadałem za tego typu klimatami – zombie – a gdy zacząłem to oglądać (z nudów), to wciągnęło mnie jak wir. Niestety nie znam komiksu, ale to, co opisuje @Marika, brzmi bardzo kusząco. W sumie to miałem nadzieję, że ta sesja trochę podąży w tym kierunku.

                    Kultu w ogóle wcześniej nie znałem. Przeczytałem podręcznik dopiero, jak szykowałem się do tej sesji, i muszę przyznać, że wyjątkowo przypadł mi do gustu. Nie tyle mechanika, bo w sumie nigdy nie miałem okazji jej przetestować, co bardziej ogólny klimat i świat przedstawiony. Trochę na zasadzie kontrastu w stosunku do tego, czym bawiłem się do tej pory. Jestem już stary i od dawna nie czułem – jakby to fajnie ująć – tego głodu tworzenia czegoś. A teraz znowu mam. To miłe uczucie 😉 Jest to też powód, że pomimo zniknięcia naszego MG nie będę rzucał w niego kaku, bo sporo z tej przedwcześnie zmarłej sesji wyniosłem.

                    Moje pytanie miało swój cel – trochę badam grunt pod kątem tego, czym można skusić potencjalnych graczy 😉

                    Violence is not the answer. Violence is the question, and the answer is YES!!!

                    MarikaM 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                    4
                    • malahajM malahaj

                      @Kynikos napisał:

                      Skoro pytasz się nas, to teraz sam powiedz, co Ciebie bardziej skusiło? 😛

                      W moim przypadku ani jedno, ani drugie. Mnie skusiło spróbowanie czegoś zupełnie nowego, bo wcześniej, jeszcze na LI (swego czasu), sporo prowadziłem i grałem, ale to nie były totalnie moje klimaty.

                      TWD znam z serialu, który kiedyś okazał się dla mnie czymś bardzo zaskakującym. W sensie, że nigdy nie przepadałem za tego typu klimatami – zombie – a gdy zacząłem to oglądać (z nudów), to wciągnęło mnie jak wir. Niestety nie znam komiksu, ale to, co opisuje @Marika, brzmi bardzo kusząco. W sumie to miałem nadzieję, że ta sesja trochę podąży w tym kierunku.

                      Kultu w ogóle wcześniej nie znałem. Przeczytałem podręcznik dopiero, jak szykowałem się do tej sesji, i muszę przyznać, że wyjątkowo przypadł mi do gustu. Nie tyle mechanika, bo w sumie nigdy nie miałem okazji jej przetestować, co bardziej ogólny klimat i świat przedstawiony. Trochę na zasadzie kontrastu w stosunku do tego, czym bawiłem się do tej pory. Jestem już stary i od dawna nie czułem – jakby to fajnie ująć – tego głodu tworzenia czegoś. A teraz znowu mam. To miłe uczucie 😉 Jest to też powód, że pomimo zniknięcia naszego MG nie będę rzucał w niego kaku, bo sporo z tej przedwcześnie zmarłej sesji wyniosłem.

                      Moje pytanie miało swój cel – trochę badam grunt pod kątem tego, czym można skusić potencjalnych graczy 😉

                      MarikaM Niedostępny
                      MarikaM Niedostępny
                      Marika jako Karen Holloway
                      napisał(a) ostatnio edytowany przez
                      #26

                      @malahaj Wnosząc z poprzedniego forum, to myślę, że znajdziesz tu paru graczy chętnych na sesję klasycznego Kultu, choć przyznam szczerze, że raczej to nie będę ja 😛

                      Przyznanie się do błędu to nie słabość, lecz zwycięstwo prawdy nad ignorancją.

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                      1
                      • malahajM Online
                        malahajM Online
                        malahaj jako John Crowe
                        napisał(a) ostatnio edytowany przez
                        #27

                        Krąży mi po głowie coś w klimatach filmu Siedem lub Labirynt. W klasyczny Kult mogę to łatwo wpisać. Ale nie muszę. 😉

                        Violence is not the answer. Violence is the question, and the answer is YES!!!

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                        1
                        • MarikaM Marika

                          @Kynikos napisał:

                          TWD znam przelotnie i nie przepadam za zombie apokalipsami

                          To niesprawiedliwa generalizacja, bo TWD to jedyna niesztampowa apokalipsa zombie, która nie kręci się wokół tych samych motywów i klisz, co wszystkie inne (zwłaszcza gdy mowa o komiksie, bo pod wpływem nacisków "tabelkowiczów" z AMC po 1 sezonie zaczęto sukcesywnie komercjalizować serial). Tak naprawdę zombiaki w TWD można by zastąpić każdym innym zagrożeniem, byle spełniało identyczną funkcję fabularną. Nie wiem, jacyś bezrozumni kosmici roznoszący zarazę, czy tego typu potwory z innego wymiaru, albo słudzy Glaaki.

                          KynikosK Niedostępny
                          KynikosK Niedostępny
                          Kynikos jako Troy "TJ" Mercure
                          napisał(a) ostatnio edytowany przez Kynikos
                          #28

                          @Marika napisał:

                          @Kynikos napisał:

                          TWD znam przelotnie i nie przepadam za zombie apokalipsami

                          To niesprawiedliwa generalizacja, bo TWD to jedyna niesztampowa apokalipsa zombie, która nie kręci się wokół tych samych motywów i klisz, co wszystkie inne (zwłaszcza gdy mowa o komiksie, bo pod wpływem nacisków "tabelkowiczów" z AMC po 1 sezonie zaczęto sukcesywnie komercjalizować serial). Tak naprawdę zombiaki w TWD można by zastąpić każdym innym zagrożeniem, byle spełniało identyczną funkcję fabularną. Nie wiem, jacyś bezrozumni kosmici roznoszący zarazę, czy tego typu potwory z innego wymiaru, albo słudzy Glaaki.

                          Może i niesprawiedliwa. TWD mam gdzieś wpisane na swojej liście, nawet jeśli nisko, więc może kiedyś sprawdzę prawdziwość tych słów. 😛 Niestety mam pewną blokadę, gdy idzie o głośno i szeroko zachwalane media, nie ufam im. Takie Breaking Bad na przykład obejrzałem dopiero ze dwa lata temu pod wpływem chwili. Niestety często fandomy też dokładają do tej blokady, bo eksponują (zazwyczaj w mocno wypaczony sposób) akurat to, co mnie odpycha.


                          @malahaj napisał:

                          Kultu w ogóle wcześniej nie znałem. Przeczytałem podręcznik dopiero, jak szykowałem się do tej sesji, i muszę przyznać, że wyjątkowo przypadł mi do gustu. Nie tyle mechanika, bo w sumie nigdy nie miałem okazji jej przetestować, co bardziej ogólny klimat i świat przedstawiony. Trochę na zasadzie kontrastu w stosunku do tego, czym bawiłem się do tej pory. Jestem już stary i od dawna nie czułem – jakby to fajnie ująć – tego głodu tworzenia czegoś. A teraz znowu mam. To miłe uczucie

                          Zawsze miło widzieć taki rozwój i inspirację. 🙂 KULT ma swoje dobre strony, chociaż dla mnie osobiście zbyt lubi krawędź dla samej krawędzi, do tego w przesadny sposób. Sama mechanika jednak jest tragiczna i sprowadza się w zasadzie do typowego misery porn i postaci-łamag nawet w tych rzeczach, w których powinny być kompetentne. Ale nie będę nudzić matematyką.


                          @malahaj napisał:

                          Moje pytanie miało swój cel – trochę badam grunt pod kątem tego, czym można skusić potencjalnych graczy

                          Biorąc pod uwagę słaby ruch rekrutacyjny, to raczej czego byś nie zaproponował, to skusiłbyś grono potencjalnych graczy. Mniejsze lub większe, ale najpewniej niezerowe.


                          @malahaj napisał:

                          Krąży mi po głowie coś w klimatach filmu Siedem lub Labirynt.

                          Labirynt z '86 z Davidem Bowie, czy ten z 2013 od Villeneuve'a? 😝 (Droczę się, w zestawieniu z Siedem wiem, że ten drugi.)


                          Your boos mean nothing, I've seen what makes you cheer.

                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                          1

                          Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.

                          Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.

                          Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗

                          Zarejestruj się Zaloguj się
                          Odpowiedz
                          • Odpowiedz, zakładając nowy temat
                          Zaloguj się, aby odpowiedzieć
                          • Najpierw najstarsze
                          • Najpierw najnowsze
                          • Najwięcej głosów


                          • Zaloguj się

                          • Nie masz konta? Zarejestruj się

                          • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
                          Powered by NodeBB Contributors
                          • Pierwszy post
                            Ostatni post
                          0
                          • Kategorie
                          • Ostatnie
                          • Tagi
                          • Popularne
                          • Świat
                          • Użytkownicy
                          • Grupy
                          • Strona startowa