Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
  1. Start
  2. Sesje inne
  3. Rozgrywka
  4. [A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzenia
Maski: Czas dumy i uprzedzenia
GurenG
Guren jako
Mistrz Gry
Mistrz Gry
slann22S
slann22 jako
Diana
KaworuK
Kaworu jako
Nathaniel
BrilchanB
Brilchan jako
Edulan "Eddie" Dallen / Cobalt Blue

[A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzenia

Zaplanowany Przypięty Zablokowany Przeniesiony Rozgrywka
131 Posty 4 Uczestników 4.3k Wyświetlenia
  • Najpierw najstarsze
  • Najpierw najnowsze
  • Najwięcej głosów
Odpowiedz
  • Odpowiedz, zakładając nowy temat
Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
  • slann22S Niedostępny
    slann22S Niedostępny
    slann22 jako Diana
    napisał ostatnio edytowany przez
    #90

    Rozmowy rzemieślnicze
    Diana z trudem powstrzymała rumieniec i musi uścisnęła, a potem powiedziała
    - Pewnie, lubię takosy… Muszę was nauczyć jak robić śmiedźuchy! -

    Wizyta u Ackermanów…
    Spojrzała w górę Zastanawiając się i powiedziała.
    - Wiesz, gdy mówisz elfy w parku, to raczej wyobrażam sobie że przeganialiśmy bezdomny elfy wyrzucone przez Świętego Mikołaja…-
    Gdy Jednak ich Zaprowadzono do reszty rodziny, To pobiegła do rodzeństwa i przytuliła ich mocno, a potem powiedziała.
    - Beatrycze! Damien! Widzę, że cała rodzina się zebrała! Czego chcecie od Drużyny super herosów!-

    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
    0
    • GurenG Niedostępny
      GurenG Niedostępny
      Guren jako Mistrz Gry
      napisał ostatnio edytowany przez Guren
      #91

      Diana i Ari na Taco
      Knajpka była mniej więcej wielkości mieszkania Diany. Ciemne ubarwienie ożywiał rysunek żółtego sombreo i liczne kaktusy. Szeroko otwarte drzwi nie były w stanie wywietrzyć zapachu papryczek i mąki kukurydzianej.
      Nadal trzymała rękę Sinclair- nie przejmując się na ile ten stan utrudniał gestykulację.
      -Urywałam się tutaj z Deanem jak miałam dosyć rodziny… Czyli nic nowego… A moim bratem się nie przejmuj… A może właśnie przejmuj, jeśli zamierzasz wziąć tę robotę z ołtarzykiem. W sumie to co ci powiedział? Żebym wiedziała ile go kopnąć w tyłek.

      Rozmowa Dean i aAtaniel
      -Dobra, wierzę, że jesteś Chińczykiem. Ja jak przystało na Amerykanina jestem kundlem zmieszanym z kilkoma nacjami kaukazkimi- po stronie ojca, a matki jeszcze bardziej.

      Szczurki
      Eryk uśmiechnął się przejmie:
      -Karmić ziarnem, a nie serem. Wiecie, to że pokazują w kreskówkach jak bardzo myszy i szczury lubią ser, to nie znaczy, że pokazują na ekranach prawdę. Nie najlepiej tolerują laktozę. Zostawić trochę starej ściółki przy czyszczeniu klatki, żeby mogły czuć się swobodniej. W poza tym dawać im raz dziennie wybrać program na Netlixie. Nie dłużej niż na 2 godziny. Czy macie zwierzęta w domu? - spojrzał na Speedy’ego który nerwowo bił ogonem o podłogę.
      Szczury z kolei pod koiec wyjaśnień Ackermana zapiszczały wyraźnie oburzone. I to z wznoszeniem zaciśniętych łap.
      –Eddie, trzymasz Speediego? Jeszcze każą nam zapłacić i za zjedzone szczury- zauważył Dean widząc jak gepard macha nerwowo ogonem- Ta para to mieszana czy jednej płci?
      -A co do zapłaty- mag odwrócił się wywołując zamaszysty ruch połaci prochowca, by z jeszcze większą dramaturgią wycelował palcem w nastoletnich herosów:- Przyjmiecie dodatkowe zadanie. Jedno za każdego szczura.

      Wizyta u Ackermanów…
      -Dianka!- zawołała dziewczyna dzielnie znosząc uścisk- No rodziców to nam wywiało na zloty. Lato sprzyja sabatom, robieniu uszczypliwości i znaczeniu terenów. A my mamy się wykazać pilnując rodzinnego interesu. Jak widać Eryś musiał skorzystać z okazji.
      -Ale to wy urządziliście dziką imprezę po której trzeba sprzątnąć
      - odgryzł się Eryk czerwieniejąc na twarzy.

      Choć nie tak bardzo jak człowiek zakuty w maskę i łańcuch, który jak tylko zwrócił uwagę na Sewer Rata zaczął się miotać, podksakiwać i wrzeszczeń. Maska jednak skutecznie utrudniała mu artykulację dźwięków skoro Bohaterowie mogli tylko usłyszeć tylko coś w stylu:
      -MMMMmmm…. Mphhhm?!! WMPHAM?! Mphhh… Mhggwwbmn…
      -I tak poznaliśmy Barry’ego- Damien poklepał zamaskowanego po głowie- Nie odgryź sobie języka, stary. To jest Barry Ferguson. Państwo, w sprawie imprezy? Skończyła się 2 dni temu. Drugie piętro jeszcze się odbudowuje. Zaklęcie było prostsze niż wyliczenie ilości cegieł

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
      0
      • KaworuK Niedostępny
        KaworuK Niedostępny
        Kaworu jako Nathaniel
        napisał ostatnio edytowany przez Kaworu
        #92

        - Hm... może dam im ciut czekolady gorzkiej? - Sewer Rat myślał na głos - Szczurki mogą czekoladę gorzką, to nie pieski. - powiedział, głaszczać szczurki bo główkach.

        - Chciałbym też spytać o dokładną cenę za tę dwójkę... - powiedział, dalej głaszcząć szczureczki.

        - Em... chwila, kim jest Barry, czemu jest skuty i dlaczego on tak na mnie dziwnie patrzy? - SR wydawał się być bardzo skonfundowany.

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
        0
        • slann22S Niedostępny
          slann22S Niedostępny
          slann22 jako Diana
          napisał ostatnio edytowany przez
          #93

          Taco!
          Diana przeglądała się kaktusem w zamyśleniu a potem odpowiedziała Ariannie.
          *- Twój brat jest w porządku, tylko opowiadał o tym, że twój szwagier jest podejrzany normalny. Ja też się nie znam, ale to chyba nie jest jakiś wielki problem…Chyba będziemy musieli porozmawiać we troje z Deanem… - * Diana zastanawiała się Jak pewne sprawy wyjaśnić… Kimkolwiek była Ari dla Deana…

          Side-Quest
          - O nie! Ja się nie piszę na to! I tak wam wystarczająco wiele problemów na głowie!

          Przywitanie z całą rodziną.
          Diana machnęła ręką i wyjaśniła.
          - Raczej nie, tutaj czeka na nas ważne zadanie Bea… Takie co twój brat zlecił! - Potem popatrzyłam na mężczyznę po matce i położyłabym dłoń na ramieniu i powiedziała. *- Barry, Pamiętaj aby myśleć pozytywnie i zawsze patrzeć na jaśniejszą stronę życia!-!

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
          1
          • BrilchanB Niedostępny
            BrilchanB Niedostępny
            Brilchan jako Edulan "Eddie" Dallen / Cobalt Blue
            napisał ostatnio edytowany przez
            #94

            U Akermanów

            Dashing Cobalt się nieco zawiesił, zbierając dłuższą chwilę myśli po użyciu mocy SpeedThinking do której nie nawykł //- SPEEDY NIE! Niedobry kotek! Szczurki to przyjaciele nie przekąski! obwąchaj i poliż ale jak kolegów i koleżanki nie jedzonko - Młody Speedster spróbował trenować gepparda na szybko w warunkach polowych.

            **-//Ja się piszę na SideQuesety chcę żeby SwearRat miał pupilów ** - Oznajmił zdecydowanym tonem.

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
            1
            • GurenG Niedostępny
              GurenG Niedostępny
              Guren jako Mistrz Gry
              napisał ostatnio edytowany przez Guren
              #95

              Diana i Ari na Taco
              Ari kolejno przewróciła oczami i wzruszyła ramionami:
              -*Talia zawsze była “tą idealną”, więc umiała się ubierać na dziewczyńsko i kolorowo, nie wagarowała, ślinili się do niej najprzystojniejsi chłopacy, w swojej pierwszej pracy zarabia lepiej niż jej rówieśnicy. Tak więc oczywiście na swoim ślubie będzie wyglądać jak na milion lajków do Instagrama, wyjdzie za takiego samego ideała. I to tak, że dziadek wierzy, że przyzwoity Grek NAJPIERW spytał nestora o zgodę. *

              Dlatego nie widzę niczego dziwnego w tym, że Talia znalazła sobie przystojnego i stabilnego kolesia z dobrej rodziny.

              *Jedyne co mnie powstrzymuje od uduszenia własnej siostry za histeryzowanie wokół idealnego ślubu, że chce udowodnić reszcie rodziny, że sobie radzimy chociaż nasz Tata zniknął z jakąś Meksykanką półtora roku temu. *

              Przycisnęła palce u szczytu nosa wzdychając głośno:
              *-Diana, odpuść mi układanie za ciebie terenu. Już to przerabiałam. Jak dla mnie to oczywiste, że tyle ze sobą spędzacie czasu, że coś się kroi… Sprawdzasz czy ja się szykuję na wyznanie? No parę razy myślałam że może, ale nie- o dziwo Dean jest z tych co uważa dziewczyny za jednostki ludzkie i że się można z nimi kumplować. *

              U Ackermanów
              Zamaskowany znowu próbował coś powiedzieć pomimo knebla, tylko głośniej. Szczury z kolei po haśle “czekolada” gibały się na boki robiąc słodkie oczka.

              Mephisto westchnął przewracając oczami:
              -Czyli mamy głosy 2:2 na przyjęcie questów na szczury? Erykm, czy możemy chociaż się dowiedziec co to miałoby być za zadanie główne zanim stwierdzimy czy się nim zajmiemy? O dodatkowych zaliczeniach nie mówiąc...

              Eryk wyglądał jakby również przerastała go zaistniała sytuacja- przyciskał palce do nasady nosa. Ostatecznie wskazał w stronę człowieka w łańcuchu:
              -Nie wiem jak wam to wyjaśnić, bo i uczeni się spierają czy to jest kwestia zmiennej grubości granic, czy światy krążą po swoich osiach? Na ile ten świat kiedyś wypełniały magiczne stworzenia, a na ile to jest tylko efekt, że bywa, że coś przejdzie ze swojego świata do całkiem obcego dla siebie środowiska? I czemu tak często pęknięcia między światami trafiają się w Halycon City?

              Podobno wasza drużyna natknęła się na elfy, więc pewnie was nie zdziwi informacja, że istnieją też smoki, gryfy, czy inne magiczne bestie. Bywa, że my Ackermainowie pomagamy w odesłaniu zagubionych bestii do ich światów. Mamy też trochę artefaktów, które je przetrzymują.

              -Eryk, bo zanudzisz ludzi tym wykładem- westchnął Damen- najszybciej będzie jak zaprezentuje, ale może być ostro!

              Starszy Ackerman pogramolił z tyłu głowy więżnia Ackermów, aż poluzował pasek do knebla. Łańcuh nie został zdjęty, drugi koniec nadal pzosotawał w rękach bliźniąt. Barry chwilę łapał oddech zanim gwałtwoenie się poderwał w stronę kolejnych herosów wywrzaskując:
              -TY SKOŃCZONY DEBILU?! JAK ŚMIESZ URĄGAĆ SWOIM JĘZYKIEM DO INTELIGENCJI TYCH SZLACHETNYCH STWORZEŃ?! czekolada? Ohujałes?! CHCESZ JE OTRUĆ TYM CHEMICZNYM ŚWIŃSTWEM?! WSTYDU NIE MASZ, ŻEBY NIE WIEDZIEĆ JAKA TO TRUCIZNA, IGNORANCIE JEDEN?!

              TA RUDA JAK NIC OD TAKICH CHEMICZNYCH ŚWIŃSTW TAK SIĘ ROZROSŁA. KIEDY KOBIETY ODZYWIAŁY SIĘ ZDROWO, A NIE CHEMIĄ TO ROSŁY NORMALNIE. BYŁO JEŚĆ SAŁATKI I ORGANICZNIE, ALE NIE! PEWNIE CO MIESIĄC NARZEKASZ NA BÓLE MIESIĘCZNE, WIĘC TERAZ NIE JOŁCZ. BYŁO NIE ŹREĆ CHEMII!

              CO TO MA BYĆ ZA WIĘZIENIE GEPARDÓW?! KŁUSOWNIKU JEBANY?! TE NIEBIESKIE FARBY TO PEWNIE NA ZWIERZĘTACH TESTOWANO?!

              ZOMBIAK PEWNIE TEŻ NAWET NIE SPYTAŁ CZY TESTOWANE NA SZLACHETNIEJSZYCH ISTOTACH. WSZYSCY POŻAŁUJECIE KIEDY PRZEJMĄ NALEŻNE IM MIEJSCE!
              Mgbhmmm…

              Beatrycze pękła najszybciej, skoro z powrotem nałożyła Barry’emu knebel:
              -Damen, ILE mu dałeś Wywaru Prawdy?! A do waszych informacji to Barry twierdził, że jest specjalista od magicznych stworzeń. W poza tym całkiem fajnie się z nim całowało… Ale wyszło, że jest też z tych gamoni co uważają, że magiczne stworzenia powinny z powrotem zaludnić Ziemię. Na to się mówi eko- terroryzm? Wypuścił parę co rodzice zostawili na przechowanie dla klientów. Jak pomożecie mam parę złapać to będziemy wdzięczni. Czy widzieliście w okolicy może coś dziwnego?

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
              1
              • KaworuK Niedostępny
                KaworuK Niedostępny
                Kaworu jako Nathaniel
                napisał ostatnio edytowany przez Kaworu
                #96

                - Oh, maleństwa! – Sewer Ratowi nie umknęła reakcja szczureczków na czekoladę – Oczywiście, że dostaniecie gorzkiej czekolady! Boście słodkie i maleńkie! I buziaczki, prosto w szczurze czółeczka! Wy maleństwa kochane moje!

                Gdy Barry zaczął mówić – czy też raczej krzyczeć – SR zastanowił się poważnie nad jego stanem zdrowia psychicznego.

                - Eeeeeem…? A w domu wszyscy zdrowi…? – spytał, drapiąc się w głowę. 我的天, czy z nim wszystko w porządku...???

                - Ej, chwila! – przypomniał sobie coś – bo w sumie jakiś czas temu jakieś zwierzątko – chyba? – zrobiło takie, wybaczcie wyrażenie, wielkie kupsko na samochód mojego chłopaka. Razem to potem zmywaliśmy. Boże, myślicie, że to ma jakiś związek?

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                1
                • slann22S Niedostępny
                  slann22S Niedostępny
                  slann22 jako Diana
                  napisał ostatnio edytowany przez
                  #97

                  Poważne Taco
                  Diana podrapała się po policzku, trochę zdezorientowana, a potem powiedziała.
                  - Bo wiesz twoja siostra jak tylko przyszłam powiedziała mi jesteś zainteresowana ze mną… Ja się zawsze dziwiłam, bo myślałam że ty zawsze chcesz być Deanem, ale to by by tłumaczyło że z nim nie jesteś… A jeśli chodzi o to co razem robimy, to jest to coś bardzo ważnego, i robimy to we troje, I sama rozumiesz że to jest coś w czym nie można się ferii w publicznej, bo wiesz ludzie specyficzne podchodzą do osób wykonujących taki zawód-

                  U Akermanów.
                  - O kurcze, to dosyć poważna sprawa! Pewnie, że pomogę… Aczkolwiek z tym zaludnieniem z powrotem przysmakiczne stworzenia to bardzo kusząca perspektywa jakby się tak czasem zastanowić, zwłaszcza wystarczy się przejść po co bardziej irytującej dzielnicy.-

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                  1
                  • BrilchanB Niedostępny
                    BrilchanB Niedostępny
                    Brilchan jako Edulan "Eddie" Dallen / Cobalt Blue
                    napisał ostatnio edytowany przez Brilchan
                    #98

                    //- Wypraszam sobie te zarzuty Panie eko terrorysto! Osobiście wraz z rodziną uratowałem Speediego z rąk przemytników którzy chcieli z niego zrobić czarnorynkowe komponenty! Ma swoje własne piętro zakrzywienie czasoprzestrzeni w naszej wieży z hektarami dżungli a według weterynarzy był zbyt oswojony z ludźmi żeby wrócić do dziczy! Ma mnóstwo stymulacji mentalnej oraz kontak z innymi gepardami w zoo! Wszelkie produkty Blue collar mają atesty i certyfikaty nie testowania na zwierzętach ! Pan pewnie jest jednym z tych świrów co chciałby zabić wszystkie zwierzęta domowe i gospodarki?!! Kolor włosów mam naturalny rozmawiasz z synem bogini rzeki Ty wstrętny plebiuszu!

                    Słowa wariata wyrażnie ubodły młodego Speedstera aż zmartwiony jego krzykami gepard zaczął ocierać się o bok nastolatka

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                    1
                    • GurenG Niedostępny
                      GurenG Niedostępny
                      Guren jako Mistrz Gry
                      napisał ostatnio edytowany przez Guren
                      #99

                      Poważne Taco
                      Ari dłuższą chwilę wpatrywała się w Dianę. Parokrotnie otwierała i zamykała usta zanim powiedziała:
                      -W tych sprawach to ty nie wierz mojej siostrze. Dla niej każda co nosi spodnie i makijaż inny niż u blond Instagramerek jest prawdopodobnie lesbijką. A jeśli interesujesz się czymś męskim to masz kumpli to albo na nich leci albo jest lesbijką.
                      I wyjaśnij mi- czy chcesz, żebym dołączyła z tobą i Deanem do trójkąta? Takim jednorazowym czy związkowym? Diana, jesteś zarąbista, ale jeśli to drugie, to JA odpadam.. Czy, że ty, Dean i Eddie jesteś w poligamicznym związku?

                      U Akermanów
                      Barry kiedy Nataniel mówił do szczurów znowu zaczął podskakiwać coś wywarkując pod kneblem. Zaraz rozległ się jeszcze głośniejszy ryk od którego odpadł tynk z sufitu. Pierwszy odezwał się Eryk:
                      -Świetnie, że rozumiecie sedno problemu. To jest grupa dzikich zwierząt, która nigdy nie była w wielkim mieście. Ze strachu mogą zrobić sobie krzywdę lub otoczeniu. ALE zależy nam i naszym klientom, żebyście nie zrobili żadnemu nieodwracalnej krzywdy. Uśmiercenie nie wchodzi w grę. Największe w porę złapaliśmy. Obstawiam, że powinniście poradzić sobie poradzić z pomniejszymi…
                      -Sądząc po ryku to mama Kraken chce do swojej Dzidzolliny- wtrąciła Beatrycze- Mieliśmy wysłać do innego wymiaru samice bliską okresu lengowego. Nie chce się uspokoić, więc możliwe, że zanim ją złapaliśmy, to zdążyła znieść jajo w zatoce przy Halycon City. I lepiej Dzidzollinę znaleźć zanim Mama Kraken wyjdzie mu naprzeciw lub eko oszołomy.
                      -A jak wyglądało to gówno na samochodzie? Rzadkie łajno?- Damien wyglądał na bardzo zainteresowanego tematem- To by wskazywało na coś latającego. Gryf albo młody smok skoro starczyło tylko na samochód. Złapiecie oboje, a szczury są wasze. Świetnie się składa, że na waszym terenie- macie blisko
                      -Jakie gryf i smok? Cobalt to jeszcze oddycha pod wodą, ale wy myślicie, że któreś z nas lata?-
                      zaprotestował Mephisto

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                      2
                      • KaworuK Niedostępny
                        KaworuK Niedostępny
                        Kaworu jako Nathaniel
                        napisał ostatnio edytowany przez Kaworu
                        #100

                        - Hm... - Sewer Rat zastanowił się glęboko - Tak, nie umiemy latać, gryf i smok mogą być problematyczne. Może poprosimy pana Hawka o pomoc? Inaczej może być ciężko... w sumie nie wiem, może potrafię kontrolować nietoperze (nigdy nie próbowałem!), ale ciężko znaleźć ich duże skupisko w Halcyon City, w przeciwieństwie do szczurków... - podrapał szczureczki pod ryjkami w zamyśleniu.

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                        1
                        • slann22S Niedostępny
                          slann22S Niedostępny
                          slann22 jako Diana
                          napisał ostatnio edytowany przez slann22
                          #101

                          Poważne i zawstydzone tako
                          Diana zupełnie poczerwieniała i skryła twarz dłoniach
                          - To jest zupełnie inaczej! Ja po prostu myślałam że wreszcie uda mi się być z kimś w normalnym związku, zwłaszcza, że mam dwóch chłopaków I dziewczynę, chociaż tak nie do końca bo Zerwaliśmy, ale też nie do końca i byłam ciekawa czy jestem w stanie być jakiś normalny i relacji… Ale ja nie jestem z Deanem… Ani z Edym… Pewnie mnie zamorduje za to że ci powiem, ale my nie jesteśmy razem w takim sensie tylko my jesteśmy no… Bohaterami… Strzyga, Mephisto i Cobalt Blue!-

                          Misja kraken
                          Diana pokiwała głową przysłuchując się opowieści swojego ex i jego rodziny i potem powiedziała z namysłem.
                          - A raczej nic możliwe, żeby Edy biegał tak szybko, żeby temu stworowi macki się zaplątały? To może wypchnie mu coś usypiającego do gardła, albo może Mephisto zmieni się w chloroform? Albo zabierzemy jajo? -

                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                          2
                          • BrilchanB Niedostępny
                            BrilchanB Niedostępny
                            Brilchan jako Edulan "Eddie" Dallen / Cobalt Blue
                            napisał ostatnio edytowany przez
                            #102

                            //- Strzygo no co ty?! Małe Krakeny były moimi ulubionymi towarzyszami zabaw za dzieciaka! Swoją telepatią i szybkością mogły za mną nadążyć a one mnie lubiły bo się regenerowałem z ich uścisków i ran... - W trakcie mówienia Eddie zorientował się że to co pamięta jako dziecięcą zabawę było cukierkowym horrorem a krakeniątka nie były takie niewinne jak sądziĺ.

                            Z lekko niewyraźną minął świadczącą o kryyzysieegzystencjalnym podjął - Eee ja sobie z małym krakenem poradzę ale szybko żeby nie zaczęło bawić się statkami, żeglarzami albo miastami.

                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                            1
                            • GurenG Niedostępny
                              GurenG Niedostępny
                              Guren jako Mistrz Gry
                              napisał ostatnio edytowany przez Guren
                              #103

                              Poważne Taco
                              Ari wzięła menu knajpy, żeby zasłonić swoją twarz i Diany przed resztą sali. Nachylając się szepnęła o dziwo bardzo spokojnie:
                              -Przecież wiem. Nie mam nic przeciwko, że wy się tym zajmujecie. I przepraszam za walnięcie, że ludzie z tej samej pracy muszą ze sobą… teges smeges.
                              I też to mnie wkurwia, ale ludzie marnie reagują na wyjścia z szafy, ale nie mogę obiecać, że obsługa nie rozumie po angielsku, ani że wykaże się wyrozumiałością. Czy chcesz wyjść?

                              Do missji Kraken
                              -A, czyli kolega Mephisto nie tylko się utwardza. To działa na każdą substancję? Jak z przejściem w ciecz?- Damien kilkukrotnie szturchnął herosa palcem.

                              Mephisto zamachał rękami jak sędzia przy faulu:
                              -Zachowanie przestrzeni! Dwie sprawy. Pierwsza: dobra jakoś sobie poradzimy z Krakrenem. Ale co do smoka i gryfa to jak Sewer Rat ma rację i bez załatwienia wsparcia sobie nie poradzimy. Nie mówiąc o ocenie z iloma dziadkami Cobalt może sobie pozwolić na gównoburze.
                              Po drugie: szanowni Ackermanowie- czy w ogóle macie jakiś sprzęt, żeby posprzątać ten bałagan? Mamy wieść tego krakena autobusem czy jak? W ZOO mają środki uspokajające, a wy? Mamy rybne batony, może zje. Będzie jak ze smokiem wawelskim.

                              -My tylko pośredniczyliśmy z hodowcą i dostawcą… To mogą nie być krakeny z tego samego wymiaru, Błękitku- wyjaśniła Beatrycze grzebiąc w szufladach aż wygrzebała mały woreczek*:- Tylko dwie pigułki powinny wystarczyć w rybie, żeby Dzidzolina zasnęła. Eryś, szykuj przejście na plaże*

                              Najmłodszy Ackerman przyłożył kartkę papieru do lustra. Powierzchnia zaświeciła się, żeby po chwili na tafli pojawiła się plaża. Eryk podał Dianie staroświecko wyglądające lustro z ozdobną rączką i podobną kartkę.
                              -Przyłóż proszę talizman do tafli lustra, a wtedy otworzycie przejście do nas. I tak, panie Mephisto, panie Sewer Rat- będzie na tyle duże, żeby przeszedł człowiek. Kraken po wyklucie powinien być wielkości średniego psa.

                              Na plaży
                              Po przejściu staneli na piasku. Fale odbijały się łagodnie o brzeg, słońce dawało znać, że trwa lato. Nie widać było w pobliżu ludzi, ale dało się wypatrzeć stare i podniszczone drewniane budki plażowe. Fale nie dawały rady przekrzyczeć głosów wielu i bardzo różnych zwierząt.

                              Mechanika: Rzut na Superior 10+ Wypatrujecie dokładną lokację Krakena. 7-9 trafiacie na ślad 6 jesteście zbyt rozproszeni
                              Lub

                              Freak by go przywołać do siebie
                              10+ podejdzie bliżej was ufnie
                              7-9 podejście, ale przestraszony
                              6 nie podekdzie

                              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                              2
                              • KaworuK Niedostępny
                                KaworuK Niedostępny
                                Kaworu jako Nathaniel
                                napisał ostatnio edytowany przez
                                #104

                                Sewer Rat starał się znaleźć jakiś ślad na plaży po młodym krakenie, naprawdę bardzo mocno, ale... niestety, niczego takiego nie widział. Było tutaj po prostu zbyt dużo innych zwierzątek, by mógł się skupić.

                                Spojrzał na swoich towarzyszy wyczekująco.

                                Superior 6 + 0 = 6.

                                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                3
                                • BrilchanB Niedostępny
                                  BrilchanB Niedostępny
                                  Brilchan jako Edulan "Eddie" Dallen / Cobalt Blue
                                  napisał ostatnio edytowany przez
                                  #105

                                  Edulan czuł się pewnie, wszedł do wody i zaczął modlić się do swojej Boskiej Matki. Nawet jeżeli Krakeniątko było z innego wymiaru magia w jego krwi powinna uspokoić małe stworzenie poczuł że modlitwa zadziałała.

                                  spoiler 2d6 5+4=9 +2 z superior 11

                                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                  1
                                  • slann22S Niedostępny
                                    slann22S Niedostępny
                                    slann22 jako Diana
                                    napisał ostatnio edytowany przez slann22
                                    #106

                                    Bardzo zakłopotane taco
                                    Diana Była bardzo zaskoczona, gdy Ariadna Siedzę i pochyliła i zasłużyła jej twarze, i prawie wstawiła usta w dziubek, ale w porę się powstrzymała.
                                    - Oh! To znaczy dobrze! Martwiłam się, że za dużo wygadałam i w ogóle, ale skoro w ten sposób nic złego nie zrobiłam, to znaczy jest wspaniale! To może zamówię nam po burrito ty możesz mieć pytania co do naszej pracy -

                                    Misja Kraken
                                    Diana oglądała batony rybne, i zastanawiała się czy tylko nie wiem do domu, bo ostatnio miała pustki w lodówce, a potem powiedziała.
                                    - Podobno Smok Wawelski Piechocki był bohaterem i obrońcą Krakowa, a Szewczyk był podłym asasynem nasłanym przez Niemców. Wiecie, muszę zadzwonić zewnętrznej przewożącej morskie zwierzęta? -

                                    Na plaży
                                    *- Poczekajcie, może to podziała i go wywabimy… - * Diana Zaczęła rzucać kamyki do morza robiąc kaczki.

                                    Rzut 6+1-2=5

                                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                    1
                                    • GurenG Niedostępny
                                      GurenG Niedostępny
                                      Guren jako Mistrz Gry
                                      napisał ostatnio edytowany przez Guren
                                      #107

                                      Poważne Taco
                                      Ariadna cofnęła twarz i dłuższą chwilę przyglądała się Dianie gwałtownie mrugając:
                                      -Wolę taco… Bez metafor… Ale ten tak po prostu? Żadne “Ja jestem zwykłą dziewczyną i to były żarty”. Po Deanie to spodziewam się zawału i że absolutnie to nie tak. Chociaż fakt, że zawsze był dobry w blefowaniu… Obstawiam, że Eddie to by się popłakał i też mówił, że to nie tak…
                                      W sumie Diana to jesteś ... szczera z ciebie dziewczyna- jakim cudem wylądowałaś z 3 “nie całkiem byłymi”. Rozumiem, że potrzebowałaś rzucić tego przemądrzałego Groomera. Rodzice ci kazali chodzić z dupkiem i nie chciał się inaczej odkleić? Mam nadzieję, że po tamtym spotkaniu w Grills jak sobie poszedł bo “jaka to jesteś niedojrzała” nie zawracał ci więcej dupy.

                                      Misja Kraken
                                      Dean popatrzył na Nataniela:
                                      -Serio, czy tylko mnie odpycha wygląd tych rybnych batonów? Myślałem, że Smoka Wawelskiego to załatwił jakiś szewc trując go owcą. Pamietam, bo mama mówiła, że jej dziadek się szczycił, że tylko w Polsce jest legenda w której smoka ukatrupił ktoś z biedoty. Mam dojścia do załatwienia baraniny jakby co.

                                      Na plaży
                                      Spokój na plaży prysł bardzo nagle. Po brzegu zaczęły maszerować kraby. Tafle wody zaczęły przecinać jakieś kształty. Daleko na horyzoncie podskoczyła para delfinów. Zniknęły, by po jakimś czasie wynurzyć się bliżej miejsca gdzie stali młodociani herosi.
                                      -Eddie, weź już przystopuj, co?- zaproponował Mephisto.

                                      Najdziwniejsze było, że z jednego z rozwalających się drewnianych domków rozległ się odgłos rozwalanego drewna i brzdęk metalu który uderzył o coś z dużą siłą. Po ziemi potoczył się żeliwny kociołek z którego brzmiały jak bulgotanie przechodzące w zaśpiew. Jak również wystawały z niego asno brązowe macki, które jak tylko garnek się zatrzymał zaczęły wściekle machać.
                                      -Mo! Bleuh! Mo!
                                      -Chulthu wracaj!!
                                      - z drewnianej budki chwiejnie szło troje pryszczate twarze grupy nastolatków lub studentów w bluzach z nadrukami gdzie motywy kreskówek mieszały się z pentagramami. Jeden trzymał radio przenośne z którego sączyły się dźwięki, które jedni nazywali śpiewem wielorybów, a inni odgłosami z wnętrza żołądka na niestrawności. Drugi kadzidło intensywnie wydzielające dym, a trzeci na wpół zapaloną rolkę bibułki o charakterystycznym zapachu.
                                      -Te! To nasz Chulhu! Znajdźcie sobie kurwa własnego!

                                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                      2
                                      • slann22S Niedostępny
                                        slann22S Niedostępny
                                        slann22 jako Diana
                                        napisał ostatnio edytowany przez slann22
                                        #108

                                        Poważne taco
                                        Diana zamrugała kilka razy, zanim odpowiedziała..
                                        “- Masz na myśli Angusa? Ależ nie! To był mój najlepszy przyjaciel z dzieciństwa, A poza tym Moi rodzice nie żyją więc nie miał kto mi tego kazać… On jest bardzo miły i sympatycznej, tylko nie akceptuje tego. że mam moce… Eryk z kolei jest czarnoksiężnikiem, to znaczy czarodziejem, ale jego rodzina na pewne obiekcje… No i jest jeszcze Nikoletta bardzo uroczej słodziutka, ich właściwie to ja ją Odrzuciłam trochę bo chciałam ją chronić… Ale tak nie do końca rzuciłam.
                                        Jeśli chodzi o to, czy by zaprzeczał, to właściwie Edy z dumą by się przyznał, bo należy on do dynastii superbohaterów, i w ogóle to jest półbogiem, bo jego matka była boginią morza… A jeśli chodzi o mnie, to zostałam Przeklęta przez mojego polskiego przodka, który jest diabłem z piekła, i chce ze mnie zrobić Mroczną władczynię i na dodatek jego córka upiorzyca się we mnie podkochuje… Mówiłam ci już że przyznaliśmy ducha taty Deana? [/i]

                                        Misja Kraken
                                        [i]- Dziadek mi opowiadał, że to był niemiecki zabójca i smok żył w przyjaźni z Polakami! Potem mieszkańcy Krakowa obdarli mordercę żywcem smoka ze skóry!-[/i]

                                        Na plaży
                                        [i]- A potrafisz sprawić, żeby kraby zaczęły tańczyć? Moglibyśmy założyć cały kabaret! -[/i]
                                        Potem Diana usłyszała muzyka, musiała przyznać, że był ty jeden z bardziej wspaniałych rodzajów muzyki jaki znała, o wiele bardziej przewyższający Większość rzeczy które tworzyli ludzie. Potem zobaczyła młodzież kultystów którzy wybiegli z domku i westchnęła i zaczęła do nich mówić.
                                        [i]- Wy Głupi jesteście? One się boją wielorybów, bo one na nie polują!-[/i]

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                        2
                                        • KaworuK Niedostępny
                                          KaworuK Niedostępny
                                          Kaworu jako Nathaniel
                                          napisał ostatnio edytowany przez Kaworu
                                          #109

                                          Plaża

                                          = To nie Cthulhu! To kraken! On jest niebezpieczny, uciekajcie! - Sewer Rat zaczął krzyczeć do młodzieży.


                                          Savior (Protect Someone) 6 bez modyfikatorów.

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                          2

                                          Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.

                                          Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.

                                          Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗

                                          Zarejestruj się Zaloguj się
                                          Odpowiedz
                                          • Odpowiedz, zakładając nowy temat
                                          Zaloguj się, aby odpowiedzieć
                                          • Najpierw najstarsze
                                          • Najpierw najnowsze
                                          • Najwięcej głosów


                                          • Zaloguj się

                                          • Nie masz konta? Zarejestruj się

                                          • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
                                          Powered by NodeBB Contributors
                                          • Pierwszy post
                                            Ostatni post
                                          0
                                          • Kategorie
                                          • Ostatnie
                                          • Tagi
                                          • Popularne
                                          • Świat
                                          • Użytkownicy
                                          • Grupy
                                          • Strona startowa