Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
  1. Start
  2. Sesje inne
  3. Rozgrywka
  4. [A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzenia
Maski: Czas dumy i uprzedzenia
GurenG
Guren jako
Mistrz Gry
Mistrz Gry
slann22S
slann22 jako
Diana
KaworuK
Kaworu jako
Nathaniel
BrilchanB
Brilchan jako
Edulan "Eddie" Dallen / Cobalt Blue

[A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzenia

Zaplanowany Przypięty Zablokowany Przeniesiony Rozgrywka
112 Posty 4 Uczestników 2.8k Wyświetlenia
  • Najpierw najstarsze
  • Najpierw najnowsze
  • Najwięcej głosów
Odpowiedz
  • Odpowiedz, zakładając nowy temat
Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
  • GurenG Niedostępny
    GurenG Niedostępny
    Guren jako Mistrz Gry
    napisał ostatnio edytowany przez Guren
    #82

    Rozmowy przedślubne
    Arsenio spojrzał na Dianę jak człowiek rozsądny patrzy na Płaskoziemcę zanim parsknął śmiechem:
    -Jak obie strony obczajają sobie tak tyły, to żelazny dowód na miłość. I to odwzajemnioną. A mam wierzyć w realizację kliszy, że wszyscy widzą miłość poza głównymi zainteresowanymi.?
    No, ale wracając do Nicolasa- detektyw nic nie znalazł. Pal sześć, że zero chodzenia do kochanek, czy na striptiz. Ale ani na depilację, cukierni czy sklepu z komiksami? Byłbym spokojniejszy jakby grywał w zmyślonej lidze lub złapał go dłubiącego w nosie. Może mam paranoje, a może to są dowody, że ma coś dużo gorszego do ukrycia- jak zamykanie żony za karę na strychu.

    Niesnaski w drużynie
    Dean popatrzył po drużynie. Trudno było powiedzieć pod warstwą makijażu czy się czerwieni, ale wyglądał jakby przygryzał wargi jakby się nad czymś zastanawiał:
    -No jakby to powiedzieć… Ani nie wiem jak to się załatwia- ciebie poznałem bo przychodziłaś do mojej pracy i znałem cię z twarzy, Eddiemu się wyspło, a Mo- nie bawił się w ceregiele z inną tożsamością. I cóż Nataniel, przepraszam za dotychczas. Nie miej mi za złe, ale zjawiłeś się tak znikąd u nas, że zastanawiałem się czy jesteś jakimś szpiegiem. Ale skoro poszło tak łatwo, to kariery w tym nie zrobisz…
    -Nazywam się Dean Murphy. Możesz zgadnąć po nazwisku jaki mam jeszcze problem ze stażem tutaj… I zanim wyjdzie kolejna niezręczność- czy może przypadkiem chodziłeś do podstawówki Armstrong Elementary?

    Eddie u Ackermanów
    Speedrunner skorzystał z tego, że Mephsito póki co jest wzmocniony dzięki swoim mocom, żeby odbić się od jego pleców ku przedmiotom wyżej. Ofdbijał się tak kilkukrotnie, aż doskoczył do człowieka na górze. Złapał go pod ramie, żeby i zeskoczyć z nim ku niższym kondygnacją.

    U Ackermanów
    Chybocząca się wieża pakunków i książek ustabilizowała się od naporu Sewer Rata i Mephista pchających z różnych stron. Zarówno oni jak i Strzyga mogli odnieść wrażenie, że jakieś małe zwierzęta biegną koło nich. Po chwili dało się usłyszeć z kilku miejsc mechaniczne kliknięcia. Ksiązki same z siebie odleciały od Diany, skrzynie i puzderka zawróciły w locie, żeby unieść się z powrotem w górę.

    Fakt, że między nimi stanął Eddie podtrzymując wrzeszczacego na całe gardło ciemnoblond mężczyznę z kozia bródką i bokobrodami. Pomimo środku lata nosił na koszuli prochowiec stylizowany na podniszczony. Od wrzasku przeszedł do nerwowego rozglądania się dookoła jakby nie wiedział skąd się wziął. Blondyn odkaszlnął, a następnie, a następnie zaklaskal w dłonie jak do flamenco. Cała grupą znaleźli się w kręgu światła jakby włączono kilka reflektorów. Młodzi herosi mogli się przekonać, że niedaleko znajdują się podobne stosy różności jak te, które spróbowało się na nich zwalić.
    -Witam! Otrzymaliście wyjątkowe zaproszenie do sklepu Ackermanów.

    Cobalt Blue z kolei uniósł kciuk w górę zanim zaczął jeść baton proteinowy. Dean pomógł wstać Dianie, a przy okazji wskazał kciukiem na nerwowego mężczyznę:
    -Jesteś Eryk Ackerman, jak sądzę? Mnie możesz mówić Mephisto, a do nich Cobalt Blue i Sewer Rat.

    Naprzeciwko nich na jednej ze skrzyni wspięła się grupa szczurów różnej wielkości i umaszczenia. Jeden wyszedł przed resztę gromady, żeby stanąć na dwóch łapach i zasalutować.

    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
    0
    • slann22S Niedostępny
      slann22S Niedostępny
      slann22 jako Diana
      napisał ostatnio edytowany przez
      #83

      Sprawy rzemieślnicze
      Diana machnęła ręką i powiedziała
      - To tylko się tak wydaje, Moim zdaniem każdy z nich ma już kogoś na oku, tylko boją się o tym powiedzieć! Z Deanem to Jestem na stażu więc naprawdę dobrze go poznałam!-
      Potem się namyśliła i dodała.
      *- Moim zdaniem nie Powinniście się tak bardzo przejmować tym że detektyw niczego nie wykrył, może gdybyście byli, no nie wiem… Rodem Superherosów…”

      Konflikt w drużynie
      - To może potem wszyscy pójdziemy do takiej fajnej greckiej knajpy i tam się lepiej poznamy? -

      U Akermanów
      Gdy tylko zobaczyła Eryka, to pobiegła do niego i ścisnęła go tak mocno, że zaczęły trzeszczeć mu żebra…
      - Naprawdę dobrze cię widzieć! Jak widzę u was jak zawsze!-

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
      1
      • KaworuK Niedostępny
        KaworuK Niedostępny
        Kaworu jako Nathaniel
        napisał ostatnio edytowany przez Kaworu
        #84

        Rozmowa Deanem

        - W porządku, nie gniewam się - odparł Nathaniel - Sorki, nie powiedziałeś wprost, co Cię gryzie, a ja nie jestem telepatą, więc... ale okej, nie ma kwasu między nami, wszystko w porządeczku - uniósł kciuk do góry - I tak, chodziłem do tej podstawówki! Jesteśmy kolegami ze szkoły? - oczy mu się zalśniły.

        Ackermanowie

        Eryk jak Eryk, zwykły człowiek, ale te szuczurki!

        - Oh, szczurzątka - Sewer Rat podbiegł do nich i wyciągnął palec w stronę najbliższego - Chcecie być moimi przyjaciółmi? Chcecie pieszczoszki? Chcecie głaski? Smakołyki? - sięgnął do kieszeni, w której powinno być coś smacznego dla szczureczków.

        Tak, bardzo lubił szczurki. Cóż powiedzieć, one zazwyczaj też lubiły go i relacja była obustronna?

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
        0
        • GurenG Niedostępny
          GurenG Niedostępny
          Guren jako Mistrz Gry
          napisał ostatnio edytowany przez Guren
          #85

          Rozmowy przedślubne
          Arsenio wyciągnął głowę ku Dianie, a palcem dźgał ją w mostek.
          -A Harpie mówiły, że koło Deana kręci się jakaś Żyrafa, ale nie pomyślałem, że o ciebie chodzi, bo wydajesz mi się być w porządku. Więc dla twojego dobra- odpuść sobie zanim poleją się łzy. I co zamierzasz opowia dać przyszłym dzieciom, że rozbiłaś poprzedni związek? Aua!!!

          Nawet jeśli Sinclair spróbowała cokolwiek zrobić Ari szarpnęła brata za ucho, skalp i co tam mogła jeszcze dała radę złapać.
          -Związku z kim chcę, a tobie nic do tego!! Przepraszam, że tyle zajęło Diana, to może pójdziemy jednak na tacos?

          Niesnaski w drużynie
          Mephisto wyglądął z kolei na mocno zdziwionego:
          -Jesteś adoptowany czy jak? Mógłbym przysiąc, że Azjatyckie matki zabraniały dzieciom się ze mną zadawać. Nie wiem czy bardziej za handel wymienny drugim śniadaniem, mylenie mojej rodziny z satanistami, czy no… parę głupich wyzwań przyjąłem. Jak wdrapanie się na maszt i zejście zanim mnie zgarnęła straż pożarna. Czy, że przekłułem sobie agrafką pierwsze ucho przed szkolnymi zdjęciami

          U Ackermanów
          Eryk w pierwszym momencie próbował odwzajemnić uścisk Diany, ale musiał odpuścić. Odruchowo od przyduszenia nawet przygryzł jej ramię. Po opuszczeniu jej uścisku chwiał się chwilę na nogach. Spróbował odzyskać rezon odkaszlnięciem:
          -Dzień kiedy cię widzę również staje się słoneczniejszy- nachylił się, żeby pocałowac jej dłoń.
          -Ekhm… To robimy kurwa intere?- spytał Dean*- Czy po co tym razem stajemy twarzą w twarz?*

          Szczury Ackermanów
          Część gryzoni przekręcił łebki w stronę Sewer Rata. Niektóre popiskiwały jakby się śmiały. Kolejne wyszły przed szereg wyciągając łapki jakby oczekując obiecanego smakołyka.
          -Pan uważa co i do nich mówi- powiedział Eryk - Są efektem wielu pokoleń żyjących na przestrzeni sklepu- magia zrobiła swoje. Zwykłe szczury słyną z wyczuwania niebezpieczeństw z wyprzedzeniem, a te nauczyły się znajdować same przełączniki z zabezpieczeniem jeśli coś w magazynie grozi upadkiem lub kradzieżą.
          W dodatku rozumieją lepiej ludzką mowę z co najmniej tak dobrze jak psy czy ptaki. Jeśli nie lepiej. Uczeni nawet się sprzeczają na ile oglądanie telewizji przyspieszyło u nich rozwój EQ. Zip-A-Dee-Doo-Dah!

          Zip-A-Dee-Doo-Dah
          Szczury na te komendę zaczęły wypiskiwać chórem piosenkę z filmu Disneya o jakim samo studio starało się pogrzebać wspomnienia- "Song of South'.

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
          0
          • slann22S Niedostępny
            slann22S Niedostępny
            slann22 jako Diana
            napisał ostatnio edytowany przez
            #86

            Rozmowy rzemieślnicze i nie tylko
            Diana przyłożyła dłoń do czubka głowy i powiedziała
            - Hej, nie jestem aż tak wysoka! A wy w ogóle to ja nic nie mam Deana i cześć Ari…-

            Niesnaski w drużynie…
            Diana zastanowiła się i powiedziała.
            - Ja w naszej szkole znam tylko takiego Henryka, który jest z Chin. Jego rodzinie po obu stronach wszyscy od trzech pokoleń chcą zostać lekarzami, ale muszą być patologami bo nikt nie pozwala im się zbliżać żywych pacjentów… Jego starszemu bratu zabronili nawet zbliżać się do martwych… Henryk chce iść w jego sylaby, ale nie bawić się w studia medyczne… Nie wiem o co chodzi… -

            U Ackermanów
            Diana też zaśmiała się, a potem zapytała…
            *- Pamiętamy jak opowiadałeś mi o wyciekach magii, i o tym, że pająki zaczęły robić sieci w pentagramy, aby przywoływać demony… Ale po co nas tutaj wezwałeś właściwie? -” i zaczęła gibać się W rytm tej melodii.

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
            0
            • KaworuK Niedostępny
              KaworuK Niedostępny
              Kaworu jako Nathaniel
              napisał ostatnio edytowany przez Kaworu
              #87

              Rozmowa z Daenem

              - Nie, nie jestem adoptowany, o ile się orientuję? Czemu pytasz? - spytał Nathaniel, wielce zainteresowany, ale i nieco skonfundowany.

              U Ackermanów

              Sewer rat usiadł na odłodze, w tak zwanej pozycji lotosu i zamknął oczy. Wziął parę głębokich wdechóe i sięgnął swoimi szczurzymi mocami poza siebie, w kierunku uczonych szczurków, ciekaw, jak bardzo je zrozumie i ogarnie swoimi zmysłami.


              Unleash Your Powers: (roll) 6+3 = 9 -1 (Freak) = 8!

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
              0
              • GurenG Niedostępny
                GurenG Niedostępny
                Guren jako Mistrz Gry
                napisał ostatnio edytowany przez Guren
                #88

                Rozmowy rzemieślnicze i nie tylko
                Ari złapała Dianę za dłoń:
                -Ty. Ja. Tacos.
                Arsenio tylko im pomachał na do widzenia:
                -Pozdrów szwagra!
                -Moim bratem się nie przejmuj. Ale jeśli weźmiesz zlecenie, to nie mogę obiecać, że nie będzie w zasięgu…

                Ariadna nie przestawała trzymać dłoni Sinclair. Dianie mogło się nawet wydawać, że palce dziewczyny masują jej kręcąc kółka.

                Niesnaski w drużynie…
                Mephisto pstryknął palcami w stronę Diany:
                -Henryk? Mieli w rodzinię jakiś Polaków co spieprzyli z Syberii i skręcili w Chiny? Dziadek Samuel dostał imię po pół Chińczyku, pół Polaku, który wylądował w Stanach z jakim kumplował się Pradziadek. Nielegalnie leczył. Jeszcze wyjdzie, że byli z jednej bandy ucieczkowców.

                W sumie to było głupie Nataniel. Ale czy twoi rodzice to też Chińczycy? Większość azjatyckich dzieciaków jakich znam sprawia dużo bardziej spięte wrażenie. Wyluzowana mniejszość była adoptowana albo z trzeciego pokolenia.

                Szczury Ackermanów
                Im dłużej Nataniel mówił tym większe zrobiło się poruszenie wśród gryzoni. Ruszyły zwartą grupą przed nastolatkiem marszcząc wąsikami. Po jakimś czasie przed szereg przeszły dwa: biały i czarny. Stanęły na dwóch łapkach i ogonami w pionie na wzór psów proszących o danie smakołyka. Reszta stada zaczęła jednak się rozpraszać i kierwać w różne kierunki sklepu. Ta para jednak stała uparcie przed Sewer Ratem.
                -Czy w takim razie jest pan zainteresowany nimi? - spytał Eryk.
                Dean z kolei stanął między Natnielem, a czarodziejem z wyciągniętą ręką jakby próbował coś zatrzymać:
                -Nic nie kupuje bez dokładnej instrukcji jak się tym zajmować, ani bez wyszczególnienia ceny. Z dokładnością i dosłownością, CV ofiar do siódmego pokolenia. Sewer Rat- czytałeś lub widziałeś “Pet Horror Shop”, “Gremliny” lub co gorsza “Sklepik z marzeniami”?

                Eddie z kolei starał się przytrzymać swojego geparda, który poderwał się na widok wybiegaących szczurów.

                Pytanie Diany
                Eryk Ackerman poprawił kołnierz prochowca jak ktoś kto rozdaje najlepsze karty:
                -Jak wiesz Diano, magia wymaga kontroli i wyczucia, a magiczne rody są… bardzo terytorialne. Żelazną zasadą Ackermanów jest zachowanie neutralności. Robota jaką chcę wam sprawić ma przysłużyć się zachowaniu delikatnej równowagi i zachowaniu neutralnośći Ackermanów… Ostatnio wasza gromada poradziła sobie całkiem nieźle z nadprzyrodzonymi istotami, więc myślę, że powinniście sobie poradzić?
                -Coś większego niż elfy w parku lub wkurwione połączenie nekromantki i ducha?
                -zapytał Dean.

                -ERYŚ?! JESTEŚ TAM?- zawołał dziewczęcy głos z góry. Półmrok pomieszczenia rozświetliło ostre światło. W kilku miejscach rozległy się piski, skrobanie szybko uciekającyh się łap, a Drużyna mogła się przekonać, że niemal całą powierzchnię wypełniają stosy mebli, skrzynek i książek. Wyglądało na to, że do jedynego materialnego wejścia prowadzą schody na którego szczycie stała trójka ludzi: chłopak, dziewczyna nieco starsi od Eryka, a także ktoś- w czymś co wyglądało jak maska Hanibala Lectura, kaftan bezpieczeństwa owinięty łańcuchami, którego drugi koniec trzymała dziewczyna.Z kolei chłopak do nich pomachał?
                -Diana? I kolegów nie znam. Ktoś tutaj korzysta z nieobecności starych?

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                0
                • KaworuK Niedostępny
                  KaworuK Niedostępny
                  Kaworu jako Nathaniel
                  napisał ostatnio edytowany przez Kaworu
                  #89

                  Rozmowa z Daenem

                  - Hm... Chyba nie mamy żadnych Polaków w rodzinie, wydaje m się? różne regiony CHin, ale nic poza nimi? - odparł Nathaniel - Więc chyba nie masz racji... choć mogę zawsze spytać moich rodziców?

                  Szczurki

                  - Oooh, jakie pięknie! - Sewer Rat się rozanielił na widok dwójki szczurków - Ile kosztują? - sięgnął po swój portfel - Mam nadzieję, że nie żadnego, hm... fine print?

                  Rodzina Ackermanów

                  - Dzień dobry, tutaj Sewer Rat - bohater postanowił się przywitać grzecznie - Miło mi poznać państwa. My tu właśnie, hm... szczurki tulamy?

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                  0
                  • slann22S Niedostępny
                    slann22S Niedostępny
                    slann22 jako Diana
                    napisał ostatnio edytowany przez
                    #90

                    Rozmowy rzemieślnicze
                    Diana z trudem powstrzymała rumieniec i musi uścisnęła, a potem powiedziała
                    - Pewnie, lubię takosy… Muszę was nauczyć jak robić śmiedźuchy! -

                    Wizyta u Ackermanów…
                    Spojrzała w górę Zastanawiając się i powiedziała.
                    - Wiesz, gdy mówisz elfy w parku, to raczej wyobrażam sobie że przeganialiśmy bezdomny elfy wyrzucone przez Świętego Mikołaja…-
                    Gdy Jednak ich Zaprowadzono do reszty rodziny, To pobiegła do rodzeństwa i przytuliła ich mocno, a potem powiedziała.
                    - Beatrycze! Damien! Widzę, że cała rodzina się zebrała! Czego chcecie od Drużyny super herosów!-

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                    0
                    • GurenG Niedostępny
                      GurenG Niedostępny
                      Guren jako Mistrz Gry
                      napisał ostatnio edytowany przez Guren
                      #91

                      Diana i Ari na Taco
                      Knajpka była mniej więcej wielkości mieszkania Diany. Ciemne ubarwienie ożywiał rysunek żółtego sombreo i liczne kaktusy. Szeroko otwarte drzwi nie były w stanie wywietrzyć zapachu papryczek i mąki kukurydzianej.
                      Nadal trzymała rękę Sinclair- nie przejmując się na ile ten stan utrudniał gestykulację.
                      -Urywałam się tutaj z Deanem jak miałam dosyć rodziny… Czyli nic nowego… A moim bratem się nie przejmuj… A może właśnie przejmuj, jeśli zamierzasz wziąć tę robotę z ołtarzykiem. W sumie to co ci powiedział? Żebym wiedziała ile go kopnąć w tyłek.

                      Rozmowa Dean i aAtaniel
                      -Dobra, wierzę, że jesteś Chińczykiem. Ja jak przystało na Amerykanina jestem kundlem zmieszanym z kilkoma nacjami kaukazkimi- po stronie ojca, a matki jeszcze bardziej.

                      Szczurki
                      Eryk uśmiechnął się przejmie:
                      -Karmić ziarnem, a nie serem. Wiecie, to że pokazują w kreskówkach jak bardzo myszy i szczury lubią ser, to nie znaczy, że pokazują na ekranach prawdę. Nie najlepiej tolerują laktozę. Zostawić trochę starej ściółki przy czyszczeniu klatki, żeby mogły czuć się swobodniej. W poza tym dawać im raz dziennie wybrać program na Netlixie. Nie dłużej niż na 2 godziny. Czy macie zwierzęta w domu? - spojrzał na Speedy’ego który nerwowo bił ogonem o podłogę.
                      Szczury z kolei pod koiec wyjaśnień Ackermana zapiszczały wyraźnie oburzone. I to z wznoszeniem zaciśniętych łap.
                      –Eddie, trzymasz Speediego? Jeszcze każą nam zapłacić i za zjedzone szczury- zauważył Dean widząc jak gepard macha nerwowo ogonem- Ta para to mieszana czy jednej płci?
                      -A co do zapłaty- mag odwrócił się wywołując zamaszysty ruch połaci prochowca, by z jeszcze większą dramaturgią wycelował palcem w nastoletnich herosów:- Przyjmiecie dodatkowe zadanie. Jedno za każdego szczura.

                      Wizyta u Ackermanów…
                      -Dianka!- zawołała dziewczyna dzielnie znosząc uścisk- No rodziców to nam wywiało na zloty. Lato sprzyja sabatom, robieniu uszczypliwości i znaczeniu terenów. A my mamy się wykazać pilnując rodzinnego interesu. Jak widać Eryś musiał skorzystać z okazji.
                      -Ale to wy urządziliście dziką imprezę po której trzeba sprzątnąć
                      - odgryzł się Eryk czerwieniejąc na twarzy.

                      Choć nie tak bardzo jak człowiek zakuty w maskę i łańcuch, który jak tylko zwrócił uwagę na Sewer Rata zaczął się miotać, podksakiwać i wrzeszczeń. Maska jednak skutecznie utrudniała mu artykulację dźwięków skoro Bohaterowie mogli tylko usłyszeć tylko coś w stylu:
                      -MMMMmmm…. Mphhhm?!! WMPHAM?! Mphhh… Mhggwwbmn…
                      -I tak poznaliśmy Barry’ego- Damien poklepał zamaskowanego po głowie- Nie odgryź sobie języka, stary. To jest Barry Ferguson. Państwo, w sprawie imprezy? Skończyła się 2 dni temu. Drugie piętro jeszcze się odbudowuje. Zaklęcie było prostsze niż wyliczenie ilości cegieł

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                      0
                      • KaworuK Niedostępny
                        KaworuK Niedostępny
                        Kaworu jako Nathaniel
                        napisał ostatnio edytowany przez Kaworu
                        #92

                        - Hm... może dam im ciut czekolady gorzkiej? - Sewer Rat myślał na głos - Szczurki mogą czekoladę gorzką, to nie pieski. - powiedział, głaszczać szczurki bo główkach.

                        - Chciałbym też spytać o dokładną cenę za tę dwójkę... - powiedział, dalej głaszcząć szczureczki.

                        - Em... chwila, kim jest Barry, czemu jest skuty i dlaczego on tak na mnie dziwnie patrzy? - SR wydawał się być bardzo skonfundowany.

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                        0
                        • slann22S Niedostępny
                          slann22S Niedostępny
                          slann22 jako Diana
                          napisał ostatnio edytowany przez
                          #93

                          Taco!
                          Diana przeglądała się kaktusem w zamyśleniu a potem odpowiedziała Ariannie.
                          *- Twój brat jest w porządku, tylko opowiadał o tym, że twój szwagier jest podejrzany normalny. Ja też się nie znam, ale to chyba nie jest jakiś wielki problem…Chyba będziemy musieli porozmawiać we troje z Deanem… - * Diana zastanawiała się Jak pewne sprawy wyjaśnić… Kimkolwiek była Ari dla Deana…

                          Side-Quest
                          - O nie! Ja się nie piszę na to! I tak wam wystarczająco wiele problemów na głowie!

                          Przywitanie z całą rodziną.
                          Diana machnęła ręką i wyjaśniła.
                          - Raczej nie, tutaj czeka na nas ważne zadanie Bea… Takie co twój brat zlecił! - Potem popatrzyłam na mężczyznę po matce i położyłabym dłoń na ramieniu i powiedziała. *- Barry, Pamiętaj aby myśleć pozytywnie i zawsze patrzeć na jaśniejszą stronę życia!-!

                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                          1
                          • BrilchanB Niedostępny
                            BrilchanB Niedostępny
                            Brilchan jako Edulan "Eddie" Dallen / Cobalt Blue
                            napisał ostatnio edytowany przez
                            #94

                            U Akermanów

                            Dashing Cobalt się nieco zawiesił, zbierając dłuższą chwilę myśli po użyciu mocy SpeedThinking do której nie nawykł //- SPEEDY NIE! Niedobry kotek! Szczurki to przyjaciele nie przekąski! obwąchaj i poliż ale jak kolegów i koleżanki nie jedzonko - Młody Speedster spróbował trenować gepparda na szybko w warunkach polowych.

                            **-//Ja się piszę na SideQuesety chcę żeby SwearRat miał pupilów ** - Oznajmił zdecydowanym tonem.

                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                            1
                            • GurenG Niedostępny
                              GurenG Niedostępny
                              Guren jako Mistrz Gry
                              napisał ostatnio edytowany przez Guren
                              #95

                              Diana i Ari na Taco
                              Ari kolejno przewróciła oczami i wzruszyła ramionami:
                              -*Talia zawsze była “tą idealną”, więc umiała się ubierać na dziewczyńsko i kolorowo, nie wagarowała, ślinili się do niej najprzystojniejsi chłopacy, w swojej pierwszej pracy zarabia lepiej niż jej rówieśnicy. Tak więc oczywiście na swoim ślubie będzie wyglądać jak na milion lajków do Instagrama, wyjdzie za takiego samego ideała. I to tak, że dziadek wierzy, że przyzwoity Grek NAJPIERW spytał nestora o zgodę. *

                              Dlatego nie widzę niczego dziwnego w tym, że Talia znalazła sobie przystojnego i stabilnego kolesia z dobrej rodziny.

                              *Jedyne co mnie powstrzymuje od uduszenia własnej siostry za histeryzowanie wokół idealnego ślubu, że chce udowodnić reszcie rodziny, że sobie radzimy chociaż nasz Tata zniknął z jakąś Meksykanką półtora roku temu. *

                              Przycisnęła palce u szczytu nosa wzdychając głośno:
                              *-Diana, odpuść mi układanie za ciebie terenu. Już to przerabiałam. Jak dla mnie to oczywiste, że tyle ze sobą spędzacie czasu, że coś się kroi… Sprawdzasz czy ja się szykuję na wyznanie? No parę razy myślałam że może, ale nie- o dziwo Dean jest z tych co uważa dziewczyny za jednostki ludzkie i że się można z nimi kumplować. *

                              U Ackermanów
                              Zamaskowany znowu próbował coś powiedzieć pomimo knebla, tylko głośniej. Szczury z kolei po haśle “czekolada” gibały się na boki robiąc słodkie oczka.

                              Mephisto westchnął przewracając oczami:
                              -Czyli mamy głosy 2:2 na przyjęcie questów na szczury? Erykm, czy możemy chociaż się dowiedziec co to miałoby być za zadanie główne zanim stwierdzimy czy się nim zajmiemy? O dodatkowych zaliczeniach nie mówiąc...

                              Eryk wyglądał jakby również przerastała go zaistniała sytuacja- przyciskał palce do nasady nosa. Ostatecznie wskazał w stronę człowieka w łańcuchu:
                              -Nie wiem jak wam to wyjaśnić, bo i uczeni się spierają czy to jest kwestia zmiennej grubości granic, czy światy krążą po swoich osiach? Na ile ten świat kiedyś wypełniały magiczne stworzenia, a na ile to jest tylko efekt, że bywa, że coś przejdzie ze swojego świata do całkiem obcego dla siebie środowiska? I czemu tak często pęknięcia między światami trafiają się w Halycon City?

                              Podobno wasza drużyna natknęła się na elfy, więc pewnie was nie zdziwi informacja, że istnieją też smoki, gryfy, czy inne magiczne bestie. Bywa, że my Ackermainowie pomagamy w odesłaniu zagubionych bestii do ich światów. Mamy też trochę artefaktów, które je przetrzymują.

                              -Eryk, bo zanudzisz ludzi tym wykładem- westchnął Damen- najszybciej będzie jak zaprezentuje, ale może być ostro!

                              Starszy Ackerman pogramolił z tyłu głowy więżnia Ackermów, aż poluzował pasek do knebla. Łańcuh nie został zdjęty, drugi koniec nadal pzosotawał w rękach bliźniąt. Barry chwilę łapał oddech zanim gwałtwoenie się poderwał w stronę kolejnych herosów wywrzaskując:
                              -TY SKOŃCZONY DEBILU?! JAK ŚMIESZ URĄGAĆ SWOIM JĘZYKIEM DO INTELIGENCJI TYCH SZLACHETNYCH STWORZEŃ?! czekolada? Ohujałes?! CHCESZ JE OTRUĆ TYM CHEMICZNYM ŚWIŃSTWEM?! WSTYDU NIE MASZ, ŻEBY NIE WIEDZIEĆ JAKA TO TRUCIZNA, IGNORANCIE JEDEN?!

                              TA RUDA JAK NIC OD TAKICH CHEMICZNYCH ŚWIŃSTW TAK SIĘ ROZROSŁA. KIEDY KOBIETY ODZYWIAŁY SIĘ ZDROWO, A NIE CHEMIĄ TO ROSŁY NORMALNIE. BYŁO JEŚĆ SAŁATKI I ORGANICZNIE, ALE NIE! PEWNIE CO MIESIĄC NARZEKASZ NA BÓLE MIESIĘCZNE, WIĘC TERAZ NIE JOŁCZ. BYŁO NIE ŹREĆ CHEMII!

                              CO TO MA BYĆ ZA WIĘZIENIE GEPARDÓW?! KŁUSOWNIKU JEBANY?! TE NIEBIESKIE FARBY TO PEWNIE NA ZWIERZĘTACH TESTOWANO?!

                              ZOMBIAK PEWNIE TEŻ NAWET NIE SPYTAŁ CZY TESTOWANE NA SZLACHETNIEJSZYCH ISTOTACH. WSZYSCY POŻAŁUJECIE KIEDY PRZEJMĄ NALEŻNE IM MIEJSCE!
                              Mgbhmmm…

                              Beatrycze pękła najszybciej, skoro z powrotem nałożyła Barry’emu knebel:
                              -Damen, ILE mu dałeś Wywaru Prawdy?! A do waszych informacji to Barry twierdził, że jest specjalista od magicznych stworzeń. W poza tym całkiem fajnie się z nim całowało… Ale wyszło, że jest też z tych gamoni co uważają, że magiczne stworzenia powinny z powrotem zaludnić Ziemię. Na to się mówi eko- terroryzm? Wypuścił parę co rodzice zostawili na przechowanie dla klientów. Jak pomożecie mam parę złapać to będziemy wdzięczni. Czy widzieliście w okolicy może coś dziwnego?

                              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                              1
                              • KaworuK Niedostępny
                                KaworuK Niedostępny
                                Kaworu jako Nathaniel
                                napisał ostatnio edytowany przez Kaworu
                                #96

                                - Oh, maleństwa! – Sewer Ratowi nie umknęła reakcja szczureczków na czekoladę – Oczywiście, że dostaniecie gorzkiej czekolady! Boście słodkie i maleńkie! I buziaczki, prosto w szczurze czółeczka! Wy maleństwa kochane moje!

                                Gdy Barry zaczął mówić – czy też raczej krzyczeć – SR zastanowił się poważnie nad jego stanem zdrowia psychicznego.

                                - Eeeeeem…? A w domu wszyscy zdrowi…? – spytał, drapiąc się w głowę. 我的天, czy z nim wszystko w porządku...???

                                - Ej, chwila! – przypomniał sobie coś – bo w sumie jakiś czas temu jakieś zwierzątko – chyba? – zrobiło takie, wybaczcie wyrażenie, wielkie kupsko na samochód mojego chłopaka. Razem to potem zmywaliśmy. Boże, myślicie, że to ma jakiś związek?

                                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                1
                                • slann22S Niedostępny
                                  slann22S Niedostępny
                                  slann22 jako Diana
                                  napisał ostatnio edytowany przez
                                  #97

                                  Poważne Taco
                                  Diana podrapała się po policzku, trochę zdezorientowana, a potem powiedziała.
                                  - Bo wiesz twoja siostra jak tylko przyszłam powiedziała mi jesteś zainteresowana ze mną… Ja się zawsze dziwiłam, bo myślałam że ty zawsze chcesz być Deanem, ale to by by tłumaczyło że z nim nie jesteś… A jeśli chodzi o to co razem robimy, to jest to coś bardzo ważnego, i robimy to we troje, I sama rozumiesz że to jest coś w czym nie można się ferii w publicznej, bo wiesz ludzie specyficzne podchodzą do osób wykonujących taki zawód-

                                  U Akermanów.
                                  - O kurcze, to dosyć poważna sprawa! Pewnie, że pomogę… Aczkolwiek z tym zaludnieniem z powrotem przysmakiczne stworzenia to bardzo kusząca perspektywa jakby się tak czasem zastanowić, zwłaszcza wystarczy się przejść po co bardziej irytującej dzielnicy.-

                                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                  1
                                  • BrilchanB Niedostępny
                                    BrilchanB Niedostępny
                                    Brilchan jako Edulan "Eddie" Dallen / Cobalt Blue
                                    napisał ostatnio edytowany przez Brilchan
                                    #98

                                    //- Wypraszam sobie te zarzuty Panie eko terrorysto! Osobiście wraz z rodziną uratowałem Speediego z rąk przemytników którzy chcieli z niego zrobić czarnorynkowe komponenty! Ma swoje własne piętro zakrzywienie czasoprzestrzeni w naszej wieży z hektarami dżungli a według weterynarzy był zbyt oswojony z ludźmi żeby wrócić do dziczy! Ma mnóstwo stymulacji mentalnej oraz kontak z innymi gepardami w zoo! Wszelkie produkty Blue collar mają atesty i certyfikaty nie testowania na zwierzętach ! Pan pewnie jest jednym z tych świrów co chciałby zabić wszystkie zwierzęta domowe i gospodarki?!! Kolor włosów mam naturalny rozmawiasz z synem bogini rzeki Ty wstrętny plebiuszu!

                                    Słowa wariata wyrażnie ubodły młodego Speedstera aż zmartwiony jego krzykami gepard zaczął ocierać się o bok nastolatka

                                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                    1
                                    • GurenG Niedostępny
                                      GurenG Niedostępny
                                      Guren jako Mistrz Gry
                                      napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
                                      #99

                                      Poważne Taco
                                      Ari dłuższą chwilę wpatrywała się w Dianę. Parokrotnie otwierała i zamykała usta zanim powiedziała:
                                      -W tych sprawach to ty nie wierz mojej siostrze. Dla niej każda co nosi spodnie i makijaż inny niż u blond Instagramerek jest prawdopodobnie lesbijką. A jeśli interesujesz się czymś męskim to masz kumpli to albo na nich leci albo jest lesbijką.
                                      I wyjaśnij mi- czy chcesz, żebym dołączyła z tobą i Deanem do trójkąta? Takim jednorazowym czy związkowym? Diana, jesteś zarąbista, ale jeśli to drugie, to JA odpadam.. Czy, że ty, Dean i Eddie jesteś w poligamicznym związku?

                                      U Akermanów
                                      Barry kiedy Nataniel mówił do szczurów znowu zaczął podskakiwać coś wywarkując pod kneblem. Zaraz rozległ się jeszcze głośniejszy ryk od którego odpadł tynk z sufitu. Pierwszy odezwał się Eryk:
                                      -Świetnie, że rozumiecie sedno problemu. To jest grupa dzikich zwierząt, która nigdy nie była w wielkim mieście. Ze strachu mogą zrobić sobie krzywdę lub otoczeniu. ALE zależy nam i naszym klientom, żebyście nie zrobili żadnemu nieodwracalnej krzywdy. Uśmiercenie nie wchodzi w grę. Największe w porę złapaliśmy. Obstawiam, że powinniście poradzić sobie poradzić z pomniejszymi…
                                      -Sądząc po ryku to mama Kraken chce do swojej Dzidzolliny- wtrąciła Beatrycze- Mieliśmy wysłać do innego wymiaru samice bliską okresu lengowego. Nie chce się uspokoić, więc możliwe, że zanim ją złapaliśmy, to zdążyła znieść jajo w zatoce przy Halycon City. I lepiej Dzidzollinę znaleźć zanim Mama Kraken wyjdzie mu naprzeciw lub eko oszołomy.
                                      -A jak wyglądało to gówno na samochodzie? Rzadkie łajno?- Damien wyglądał na bardzo zainteresowanego tematem- To by wskazywało na coś latającego. Gryf albo młody smok skoro starczyło tylko na samochód. Złapiecie oboje, a szczury są wasze. Świetnie się składa, że na waszym terenie- macie blisko
                                      -Jakie gryf i smok? Cobalt to jeszcze oddycha pod wodą, ale wy myślicie, że któreś z nas lata?-
                                      zaprotestował Mephisto

                                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                      2
                                      • KaworuK Niedostępny
                                        KaworuK Niedostępny
                                        Kaworu jako Nathaniel
                                        napisał(a) ostatnio edytowany przez Kaworu
                                        #100

                                        - Hm... - Sewer Rat zastanowił się glęboko - Tak, nie umiemy latać, gryf i smok mogą być problematyczne. Może poprosimy pana Hawka o pomoc? Inaczej może być ciężko... w sumie nie wiem, może potrafię kontrolować nietoperze (nigdy nie próbowałem!), ale ciężko znaleźć ich duże skupisko w Halcyon City, w przeciwieństwie do szczurków... - podrapał szczureczki pod ryjkami w zamyśleniu.

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                        1
                                        • slann22S Niedostępny
                                          slann22S Niedostępny
                                          slann22 jako Diana
                                          napisał(a) ostatnio edytowany przez slann22
                                          #101

                                          Poważne i zawstydzone tako
                                          Diana zupełnie poczerwieniała i skryła twarz dłoniach
                                          - To jest zupełnie inaczej! Ja po prostu myślałam że wreszcie uda mi się być z kimś w normalnym związku, zwłaszcza, że mam dwóch chłopaków I dziewczynę, chociaż tak nie do końca bo Zerwaliśmy, ale też nie do końca i byłam ciekawa czy jestem w stanie być jakiś normalny i relacji… Ale ja nie jestem z Deanem… Ani z Edym… Pewnie mnie zamorduje za to że ci powiem, ale my nie jesteśmy razem w takim sensie tylko my jesteśmy no… Bohaterami… Strzyga, Mephisto i Cobalt Blue!-

                                          Misja kraken
                                          Diana pokiwała głową przysłuchując się opowieści swojego ex i jego rodziny i potem powiedziała z namysłem.
                                          - A raczej nic możliwe, żeby Edy biegał tak szybko, żeby temu stworowi macki się zaplątały? To może wypchnie mu coś usypiającego do gardła, albo może Mephisto zmieni się w chloroform? Albo zabierzemy jajo? -

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                                          2

                                          Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.

                                          Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.

                                          Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗

                                          Zarejestruj się Zaloguj się
                                          Odpowiedz
                                          • Odpowiedz, zakładając nowy temat
                                          Zaloguj się, aby odpowiedzieć
                                          • Najpierw najstarsze
                                          • Najpierw najnowsze
                                          • Najwięcej głosów


                                          • Zaloguj się

                                          • Nie masz konta? Zarejestruj się

                                          • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
                                          Powered by NodeBB Contributors
                                          • Pierwszy post
                                            Ostatni post
                                          0
                                          • Kategorie
                                          • Ostatnie
                                          • Tagi
                                          • Popularne
                                          • Świat
                                          • Użytkownicy
                                          • Grupy
                                          • Strona startowa