[A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzenia
-
Rozmowy o sprawach rzemieślniczych
Diana zanosiła się i powiedziała.
- Wiesz, nie będę udawała świętej, zwłaszcza, że mi samej Zdarza się zagapić na tyłek… Kogoś ładnego, więc uważam że nie powinnam mieć pretensji gdy ktoś inny to robi. Tak samo powinno być w twoim przypadku, tylko że ja mam kilku kumpli, którzy… sam rozumiesz dla nich byłbyś ładny… I wiesz, Ari tak naprawdę nie ma chłopaka, Oni są po prostu bardzo bliskimi przyjaciółmi, ona i Dean… Chociaż rozumiem, dlaczego się tak na niego patrzy, Aczkolwiek z doświadczenia wiem że potrafi on być jak wykonany ze stali!-
Gdy usłyszała o tej dziwnej bajkowej chwili, to zastanowiła się i powiedziała.
- U nas to oznacza, że trafiłeś do krainy Fae, A to bardzo niefajne miejsce! – zaśmiała się jakbym słyszała ciekawy żartUspokajanie diabła
-Ej no, nie czepiaj się naszego Szczurka!-
Używam influenceW rezydencji Akermanów.
Diana Wzięła głęboki oddech delektując się zapachem prezydenci czarowników, i powiedziała.
*- Tyle przyjemnych wspomnień wiąże się z tym miejscem..- Powiedziała potem gdy usłyszała hałas i dziwny śmiech zaczęła się zaniepokojona rozglądać.
Asses the sytuation=2 -
Kłótnie w drużynie
//- Ej, no Mephisto! Ja rozumiem, że jesteś osobą prywatną i wiesz że zrobię wszystko żeby przypilnować bezpieczeństwa wszystkich w ekipie łącznie z tobą i naszym nowym kolegom, ale nie sądzisz że wyjeżdżasz z grubej rury grożąc szczurkowi że go poszczujesz młodszą siostrą ? Zluzuj trochę bo chyba te skórzane spodnie są za obcisłe nikt nikogo nie będzie zmuszał do integracji chociaż wolałbym się integrować z osobami z którymi ryzykuje zdrowie i życie dla dobra publicznego
Używam influence na Mephista!
U Akermanów
//- Dzień DOBRY! Strzyga mówiła żeby niczego nie dotykać bez pozwolenia czy mam pozwolenie ?! - Zawołał Dashing jednocześnie spróbował nietypowego jak dla siebie użycia mocy aby przyspieszyć działanie mózgu wyostrzając w ten sposób percepcje aby mógł pomóc reszcie gdyby coś na nich wyskoczyło lub upadło.
Rzut na Unleash your power 2d6 =7 +1 czyli razem 8 częściowy sukces!
-
Rozmowa z Mephistem
Sewer Rat tylko kiwnął głową w odpowiedzi na słowa Mephista. Bardzo się cieszył, że ma swoją maskę. Nie uznał za stosowne odpowiedzieć na zaczepki chłopaka, ale... bardzo go ciekawiło, czemu jest taki a nie inny dla niego. 我的天, co on takiego zrobił, by zasłużyć na takie traktowanie???
- Co ja Ci takiego zrobiłem? Czemu taki dla mnie jesteś? - spytał, starając się rozjaśnić całą tę sytuację.
U Akcermanów
Gdy u Ackermanów rzeczy zaczęły się trzaść i spadać, Sewer Rat bez namysłu ruszył do akcji. Był całkiem zwinny i silny i jeśli tylko istniała szansa, żeby mógł pomóc, chciał to zrobić.
Pierce the Mask = 7 (bazowy wynik bez mod) +3 = 10
- what do you intend to do?
- how could I get your character to accept me_?
- how could I gain Influence over you?
Protect = 4 (bazowy wynik bez mod) +1 = 5
-
Rozmowy Diany o sprawach rzemieślniczych
Arsenio nader teatralnie puścił oko do rudowłosej:
-Aaa… Przyjaciółmi… Widzę, że Ari cię przygotowała kulturalnie i JAKIEJ wersji należy się trzymać. Nie jest tak źle- nie kamieniują za to, ale że jeszcze nikt w rodzinie nie wziął ślubu z Xeno- znaczy się nie Grekiem, to wszyscy się boją awantury jaka jak nic trzaśnie. Nestorzy się zwyczajnie trzęsą, żeby nie być pierwszą “taką rodziną”, bo mieszanie kultury przyniesie komplikacje i niejasności w wyborach. Głupie, ale niestety za poważnie to traktująJa się z kolei dawno już pogodziłem, że Ari nie nadaje się na żonę Greka, ani tym bardziej tradycyjną. Pal sześć, że jest kłótliwa, ale upieranie się na karierę w mechanice? Czeka ją walenie głową o beton jak w każdej karierze zdominowanej przez facetów... Ale skoro od dawna brakowało jej delikatności, to może jakoś to będzie?
Dean z kolei jak mówiłaś “bywa jak stal”. Jasne może i ma creepy gust, ojca heavy metalowca, którego zamordowali, łatwo się nie zaprzyjaźnia z ludźmi, ale zamiast załamać się nad nieszczęściami jakie na niego spadły to wziął na barki jak w tej sytuacji pomóc swojej mamie. Dla Joan od dawna robił za trzeciego rodzica. I chyba jest jedyną siłą na tej planecie zdolną nakłonić Ari, żeby nie odwaliła czegoś naprawdę durnego. Nasze mamy się lubią. I gdzie ja znajdę innego Xeno mówiącego po grecku na szwagra? Są wady, są zalety, ale związek Ari z Deanem wydaje się zapowiadać na trwały
Ale Talia… Wychodzi za mąż po awansowaniu jako redaktorka w wieku 25 lat. Jej narzeczony to Nicolas Papadulous - jego rodzina prowadzi od dziesięcioleci spory biznes z architekturą krajobrazu. Rodzina szanowana i co niedziela na mszy. Nicolas jest uroczy, pomocny i jak skacze wokół Talii. I cholera ani razu ani nie widziałem go ani w durnej sytuacji, z plamą, ani żeby powiedział coś niewłaściwego! Może mojej siostruni się trafił skarb, ale byłbym spokojniejszy jakby Nicolas raz przy mnie się zalał sosem, dłubał w zębach, czy wyszło, że interesuje się czymś nudnym jak znaczki czy bywał w tych zmyślonych ligach baseballu. No to wynająłem detektywa i Diano zgadnij co znalazł?
Kłótnie w drużynie
Mephisto w pierwszym momencie cofnął się o krok dłuższy czas patrząc po drużynie:
-Mnie w przeciwieństwie do was nie stać na adwokata. Inaczej może by łatwiej było przycisnąć kogo trzeba kiedy tata zmarł… I bez rzucania mojej siostry na szali, Blue, już i tak się zastanawiam jak twój ojciec zareaguje na jej wiek! Zachwycony nie będzie- tego jestem pewien!Sewer Rat…- spojrzał spode łba na nowego członka drużyny. Nataniel mógł mieć wrażenie, że ten przeszywa go wzrokiem- …może faktycznie za ostro… Ale tak, Sewer Rat, ty poznałeś nasze cywilne imiona i twarze, a my nie. W durny sposób, ale jednak. Nawet nie wiem jak wyglądasz pod tą maską… Wypadałoby na równowartą wymianę nie uważasz? Tak, więc jak uważasz, co należałoby zrobić?- wyciągnął w stronę Nataniela dłoń
U Akcermanów
Wydarzyło się wiele rzeczy i to naraz. Strzyga mogła odnieść wrażenie, że nie wie na co zwrócić uwagę - na śmiechy, głosy brzmiace zarówno na ludzkie jak na warczenie różnorodnych zwierząt. Trwał półmrok, który jeszcze bardziej utrudniał lokalizację dźwięków, ani skąd tak naprawdę nadchodzi zagrożenie. I jeszcze przybywało zapachów różnego rodzaju ziół
Nataniel przekonał się, że nie da rady zatrzymać chyboczące się góry pakunków. Poczuł, że parę książek różnych wielkości spada obok niego.
Mephisto z kolei uznał, że “Niczego nie dotykać” nie oznacza podłogi- a ta sprawiała stabilniejsze wrażenie, więc kolejno jej dotknął, żeby potem stanąć z dugiej strony co Sewer Rat, żeby podtrzymać niestabilną konstrukcję pakunków.
-Ruchy! Rozwala się! -polecił kiedy zobaczył jak mniejsze przedmioty przelatują z góry po nim i obok.Mephisto dodaje do Puli Drużyny +1= 2/3 stanu aktualnego
Strzyga i Sewer Rat DDirectly engage the treath lub DefendU Ackermanów - perspektywa Eddiego
Eddie przy swojej magicznej mocy wyczuł, że gdzieś z góry zbiera się moc. Dzięki swojej szybkości miał czas, żeby zobaczyć, że u góry pakunków obok nich parę pudełek i skrzynek ustawiło się tworząc stopnie schodów kierujących się na dół. I że między dwoma “stopniami” zionie przerwa jakby jednego w tym miejscu zabrakło. Jak również, że w tej wyrwie niefortunnie stanął młody mężczyzna- bez wątpienia dało się od niego wyczuć magię. W momencie kiedy Blue Cobalt zauważył maga, ten był już w trakcie nie tylko upadku po przeoczeniu niefortunnego braku stopnia pod własną stopą, co rozrzucenia pomniejszych rzeczy, a te wprawiły w ruch pakunki i książki z niższych warstw. Z perspektywy Eddiego jeszcze to wyglądało jakby dookoła stosu przedmiotów unosiły się książki i skrzynki różnej wielkości. Jeszcze nie wiedział które polecą w dół, a które zlecą ku innej górze przedmiotów.Jak również, że Strzyga stoi obok rozpadającej się konstrukcji, którą Sewer Rat i Mephisto próbują ustabilizować. Lepiej to szło ze strony drugiego herosa, który zdążył się utwardzić w kamień. I że napiera na z rękami nad sobą w walącą się wierzę jak Toph Being Fong w scenie z zapadającą się biblioteką.
A także że kilka dużych skrzynek wisi przy Mephisto, na tyle dużych i twardych, żeby utrzymać ciężar Eddiego.
Eddie: rzut na Defend Maga
-
Kłótnia z Mephisto
- Ah, więc o to Ci chodzi... - przyznał Sewer Rat z westchnieniem ulgi - Nie mogłeś powiedzieć o tym wprost? - spytał z zaskoczonym tonem głosu.
Następnie po prostu zdjął kaptur, a potem maskę. Pod nią ukazał się młody Azjata - Jestem Nathaniel Wen Liu, miło mi - uśmiechnął się, nieco speszony.
U Akcermanów
Sewer Rat starał się jeszcze bardziej niż wcześniej zastopować problem z upadającymi przedmiotami. Chyba szło mu całkiem nieźle, musiał przyznać!
Defend - 5 + 6 = 11 (baza) +1 z Savior = 12
-
Rozmowy przedślubne
Zjada wzruszyła ramionami, a potem powiedziała.
- Tylko gdyby Ari i Dean mieli być parą To oboje już dawno byli, co nie… A ty tą starą to chodziło mi o coś bardziej… dosłownego… To znaczy nie aż tak dosłownego tylko przeciwień No wiesz tak się mówi o czyimś wyglądzie… -Niesnaski w drużynie
Diana przewróciła oczami i powiedziała.
- Dean, ale to nie powód aby aż taki problem robić, chociaż byłoby dobrze jakby szczurek powiedział nam o swojej tożsamości. -U Ackermanów
Diana usiłowała zasłonić swoich towarzyszy. Niestety, niezbyt się jej to udało i teraz została przysypana książkami i kartonami
Rzut 6 -
Rozmowy przedślubne
Arsenio spojrzał na Dianę jak człowiek rozsądny patrzy na Płaskoziemcę zanim parsknął śmiechem:
-Jak obie strony obczajają sobie tak tyły, to żelazny dowód na miłość. I to odwzajemnioną. A mam wierzyć w realizację kliszy, że wszyscy widzą miłość poza głównymi zainteresowanymi.?
No, ale wracając do Nicolasa- detektyw nic nie znalazł. Pal sześć, że zero chodzenia do kochanek, czy na striptiz. Ale ani na depilację, cukierni czy sklepu z komiksami? Byłbym spokojniejszy jakby grywał w zmyślonej lidze lub złapał go dłubiącego w nosie. Może mam paranoje, a może to są dowody, że ma coś dużo gorszego do ukrycia- jak zamykanie żony za karę na strychu.Niesnaski w drużynie
Dean popatrzył po drużynie. Trudno było powiedzieć pod warstwą makijażu czy się czerwieni, ale wyglądał jakby przygryzał wargi jakby się nad czymś zastanawiał:
-No jakby to powiedzieć… Ani nie wiem jak to się załatwia- ciebie poznałem bo przychodziłaś do mojej pracy i znałem cię z twarzy, Eddiemu się wyspło, a Mo- nie bawił się w ceregiele z inną tożsamością. I cóż Nataniel, przepraszam za dotychczas. Nie miej mi za złe, ale zjawiłeś się tak znikąd u nas, że zastanawiałem się czy jesteś jakimś szpiegiem. Ale skoro poszło tak łatwo, to kariery w tym nie zrobisz…
-Nazywam się Dean Murphy. Możesz zgadnąć po nazwisku jaki mam jeszcze problem ze stażem tutaj… I zanim wyjdzie kolejna niezręczność- czy może przypadkiem chodziłeś do podstawówki Armstrong Elementary?Eddie u Ackermanów
Speedrunner skorzystał z tego, że Mephsito póki co jest wzmocniony dzięki swoim mocom, żeby odbić się od jego pleców ku przedmiotom wyżej. Ofdbijał się tak kilkukrotnie, aż doskoczył do człowieka na górze. Złapał go pod ramie, żeby i zeskoczyć z nim ku niższym kondygnacją.U Ackermanów
Chybocząca się wieża pakunków i książek ustabilizowała się od naporu Sewer Rata i Mephista pchających z różnych stron. Zarówno oni jak i Strzyga mogli odnieść wrażenie, że jakieś małe zwierzęta biegną koło nich. Po chwili dało się usłyszeć z kilku miejsc mechaniczne kliknięcia. Ksiązki same z siebie odleciały od Diany, skrzynie i puzderka zawróciły w locie, żeby unieść się z powrotem w górę.Fakt, że między nimi stanął Eddie podtrzymując wrzeszczacego na całe gardło ciemnoblond mężczyznę z kozia bródką i bokobrodami. Pomimo środku lata nosił na koszuli prochowiec stylizowany na podniszczony. Od wrzasku przeszedł do nerwowego rozglądania się dookoła jakby nie wiedział skąd się wziął. Blondyn odkaszlnął, a następnie, a następnie zaklaskal w dłonie jak do flamenco. Cała grupą znaleźli się w kręgu światła jakby włączono kilka reflektorów. Młodzi herosi mogli się przekonać, że niedaleko znajdują się podobne stosy różności jak te, które spróbowało się na nich zwalić.
-Witam! Otrzymaliście wyjątkowe zaproszenie do sklepu Ackermanów.Cobalt Blue z kolei uniósł kciuk w górę zanim zaczął jeść baton proteinowy. Dean pomógł wstać Dianie, a przy okazji wskazał kciukiem na nerwowego mężczyznę:
-Jesteś Eryk Ackerman, jak sądzę? Mnie możesz mówić Mephisto, a do nich Cobalt Blue i Sewer Rat.Naprzeciwko nich na jednej ze skrzyni wspięła się grupa szczurów różnej wielkości i umaszczenia. Jeden wyszedł przed resztę gromady, żeby stanąć na dwóch łapach i zasalutować.
-
Sprawy rzemieślnicze
Diana machnęła ręką i powiedziała
- To tylko się tak wydaje, Moim zdaniem każdy z nich ma już kogoś na oku, tylko boją się o tym powiedzieć! Z Deanem to Jestem na stażu więc naprawdę dobrze go poznałam!-
Potem się namyśliła i dodała.
*- Moim zdaniem nie Powinniście się tak bardzo przejmować tym że detektyw niczego nie wykrył, może gdybyście byli, no nie wiem… Rodem Superherosów…”Konflikt w drużynie
- To może potem wszyscy pójdziemy do takiej fajnej greckiej knajpy i tam się lepiej poznamy? -U Akermanów
Gdy tylko zobaczyła Eryka, to pobiegła do niego i ścisnęła go tak mocno, że zaczęły trzeszczeć mu żebra…
- Naprawdę dobrze cię widzieć! Jak widzę u was jak zawsze!- -
Rozmowa Deanem
- W porządku, nie gniewam się - odparł Nathaniel - Sorki, nie powiedziałeś wprost, co Cię gryzie, a ja nie jestem telepatą, więc... ale okej, nie ma kwasu między nami, wszystko w porządeczku - uniósł kciuk do góry - I tak, chodziłem do tej podstawówki! Jesteśmy kolegami ze szkoły? - oczy mu się zalśniły.
Ackermanowie
Eryk jak Eryk, zwykły człowiek, ale te szuczurki!
- Oh, szczurzątka - Sewer Rat podbiegł do nich i wyciągnął palec w stronę najbliższego - Chcecie być moimi przyjaciółmi? Chcecie pieszczoszki? Chcecie głaski? Smakołyki? - sięgnął do kieszeni, w której powinno być coś smacznego dla szczureczków.
Tak, bardzo lubił szczurki. Cóż powiedzieć, one zazwyczaj też lubiły go i relacja była obustronna?
-
Rozmowy przedślubne
Arsenio wyciągnął głowę ku Dianie, a palcem dźgał ją w mostek.
-A Harpie mówiły, że koło Deana kręci się jakaś Żyrafa, ale nie pomyślałem, że o ciebie chodzi, bo wydajesz mi się być w porządku. Więc dla twojego dobra- odpuść sobie zanim poleją się łzy. I co zamierzasz opowia dać przyszłym dzieciom, że rozbiłaś poprzedni związek? Aua!!!Nawet jeśli Sinclair spróbowała cokolwiek zrobić Ari szarpnęła brata za ucho, skalp i co tam mogła jeszcze dała radę złapać.
-Związku z kim chcę, a tobie nic do tego!! Przepraszam, że tyle zajęło Diana, to może pójdziemy jednak na tacos?Niesnaski w drużynie
Mephisto wyglądął z kolei na mocno zdziwionego:
-Jesteś adoptowany czy jak? Mógłbym przysiąc, że Azjatyckie matki zabraniały dzieciom się ze mną zadawać. Nie wiem czy bardziej za handel wymienny drugim śniadaniem, mylenie mojej rodziny z satanistami, czy no… parę głupich wyzwań przyjąłem. Jak wdrapanie się na maszt i zejście zanim mnie zgarnęła straż pożarna. Czy, że przekłułem sobie agrafką pierwsze ucho przed szkolnymi zdjęciamiU Ackermanów
Eryk w pierwszym momencie próbował odwzajemnić uścisk Diany, ale musiał odpuścić. Odruchowo od przyduszenia nawet przygryzł jej ramię. Po opuszczeniu jej uścisku chwiał się chwilę na nogach. Spróbował odzyskać rezon odkaszlnięciem:
-Dzień kiedy cię widzę również staje się słoneczniejszy- nachylił się, żeby pocałowac jej dłoń.
-Ekhm… To robimy kurwa intere?- spytał Dean*- Czy po co tym razem stajemy twarzą w twarz?*Szczury Ackermanów
Część gryzoni przekręcił łebki w stronę Sewer Rata. Niektóre popiskiwały jakby się śmiały. Kolejne wyszły przed szereg wyciągając łapki jakby oczekując obiecanego smakołyka.
-Pan uważa co i do nich mówi- powiedział Eryk - Są efektem wielu pokoleń żyjących na przestrzeni sklepu- magia zrobiła swoje. Zwykłe szczury słyną z wyczuwania niebezpieczeństw z wyprzedzeniem, a te nauczyły się znajdować same przełączniki z zabezpieczeniem jeśli coś w magazynie grozi upadkiem lub kradzieżą.
W dodatku rozumieją lepiej ludzką mowę z co najmniej tak dobrze jak psy czy ptaki. Jeśli nie lepiej. Uczeni nawet się sprzeczają na ile oglądanie telewizji przyspieszyło u nich rozwój EQ. Zip-A-Dee-Doo-Dah!Zip-A-Dee-Doo-Dah
Szczury na te komendę zaczęły wypiskiwać chórem piosenkę z filmu Disneya o jakim samo studio starało się pogrzebać wspomnienia- "Song of South'. -
Rozmowy rzemieślnicze i nie tylko
Diana przyłożyła dłoń do czubka głowy i powiedziała
- Hej, nie jestem aż tak wysoka! A wy w ogóle to ja nic nie mam Deana i cześć Ari…-Niesnaski w drużynie…
Diana zastanowiła się i powiedziała.
- Ja w naszej szkole znam tylko takiego Henryka, który jest z Chin. Jego rodzinie po obu stronach wszyscy od trzech pokoleń chcą zostać lekarzami, ale muszą być patologami bo nikt nie pozwala im się zbliżać żywych pacjentów… Jego starszemu bratu zabronili nawet zbliżać się do martwych… Henryk chce iść w jego sylaby, ale nie bawić się w studia medyczne… Nie wiem o co chodzi… -U Ackermanów
Diana też zaśmiała się, a potem zapytała…
*- Pamiętamy jak opowiadałeś mi o wyciekach magii, i o tym, że pająki zaczęły robić sieci w pentagramy, aby przywoływać demony… Ale po co nas tutaj wezwałeś właściwie? -” i zaczęła gibać się W rytm tej melodii. -
Rozmowa z Daenem
- Nie, nie jestem adoptowany, o ile się orientuję? Czemu pytasz? - spytał Nathaniel, wielce zainteresowany, ale i nieco skonfundowany.
U Ackermanów
Sewer rat usiadł na odłodze, w tak zwanej pozycji lotosu i zamknął oczy. Wziął parę głębokich wdechóe i sięgnął swoimi szczurzymi mocami poza siebie, w kierunku uczonych szczurków, ciekaw, jak bardzo je zrozumie i ogarnie swoimi zmysłami.
Unleash Your Powers: (roll) 6+3 = 9 -1 (Freak) = 8!
-
Rozmowy rzemieślnicze i nie tylko
Ari złapała Dianę za dłoń:
-Ty. Ja. Tacos.
Arsenio tylko im pomachał na do widzenia:
-Pozdrów szwagra!
-Moim bratem się nie przejmuj. Ale jeśli weźmiesz zlecenie, to nie mogę obiecać, że nie będzie w zasięgu…
Ariadna nie przestawała trzymać dłoni Sinclair. Dianie mogło się nawet wydawać, że palce dziewczyny masują jej kręcąc kółka.Niesnaski w drużynie…
Mephisto pstryknął palcami w stronę Diany:
-Henryk? Mieli w rodzinię jakiś Polaków co spieprzyli z Syberii i skręcili w Chiny? Dziadek Samuel dostał imię po pół Chińczyku, pół Polaku, który wylądował w Stanach z jakim kumplował się Pradziadek. Nielegalnie leczył. Jeszcze wyjdzie, że byli z jednej bandy ucieczkowców.W sumie to było głupie Nataniel. Ale czy twoi rodzice to też Chińczycy? Większość azjatyckich dzieciaków jakich znam sprawia dużo bardziej spięte wrażenie. Wyluzowana mniejszość była adoptowana albo z trzeciego pokolenia.
Szczury Ackermanów
Im dłużej Nataniel mówił tym większe zrobiło się poruszenie wśród gryzoni. Ruszyły zwartą grupą przed nastolatkiem marszcząc wąsikami. Po jakimś czasie przed szereg przeszły dwa: biały i czarny. Stanęły na dwóch łapkach i ogonami w pionie na wzór psów proszących o danie smakołyka. Reszta stada zaczęła jednak się rozpraszać i kierwać w różne kierunki sklepu. Ta para jednak stała uparcie przed Sewer Ratem.
-Czy w takim razie jest pan zainteresowany nimi? - spytał Eryk.
Dean z kolei stanął między Natnielem, a czarodziejem z wyciągniętą ręką jakby próbował coś zatrzymać:
-Nic nie kupuje bez dokładnej instrukcji jak się tym zajmować, ani bez wyszczególnienia ceny. Z dokładnością i dosłownością, CV ofiar do siódmego pokolenia. Sewer Rat- czytałeś lub widziałeś “Pet Horror Shop”, “Gremliny” lub co gorsza “Sklepik z marzeniami”?Eddie z kolei starał się przytrzymać swojego geparda, który poderwał się na widok wybiegaących szczurów.
Pytanie Diany
Eryk Ackerman poprawił kołnierz prochowca jak ktoś kto rozdaje najlepsze karty:
-Jak wiesz Diano, magia wymaga kontroli i wyczucia, a magiczne rody są… bardzo terytorialne. Żelazną zasadą Ackermanów jest zachowanie neutralności. Robota jaką chcę wam sprawić ma przysłużyć się zachowaniu delikatnej równowagi i zachowaniu neutralnośći Ackermanów… Ostatnio wasza gromada poradziła sobie całkiem nieźle z nadprzyrodzonymi istotami, więc myślę, że powinniście sobie poradzić?
-Coś większego niż elfy w parku lub wkurwione połączenie nekromantki i ducha? -zapytał Dean.-ERYŚ?! JESTEŚ TAM?- zawołał dziewczęcy głos z góry. Półmrok pomieszczenia rozświetliło ostre światło. W kilku miejscach rozległy się piski, skrobanie szybko uciekającyh się łap, a Drużyna mogła się przekonać, że niemal całą powierzchnię wypełniają stosy mebli, skrzynek i książek. Wyglądało na to, że do jedynego materialnego wejścia prowadzą schody na którego szczycie stała trójka ludzi: chłopak, dziewczyna nieco starsi od Eryka, a także ktoś- w czymś co wyglądało jak maska Hanibala Lectura, kaftan bezpieczeństwa owinięty łańcuchami, którego drugi koniec trzymała dziewczyna.Z kolei chłopak do nich pomachał?
-Diana? I kolegów nie znam. Ktoś tutaj korzysta z nieobecności starych? -
Rozmowa z Daenem
- Hm... Chyba nie mamy żadnych Polaków w rodzinie, wydaje m się? różne regiony CHin, ale nic poza nimi? - odparł Nathaniel - Więc chyba nie masz racji... choć mogę zawsze spytać moich rodziców?
Szczurki
- Oooh, jakie pięknie! - Sewer Rat się rozanielił na widok dwójki szczurków - Ile kosztują? - sięgnął po swój portfel - Mam nadzieję, że nie żadnego, hm... fine print?
Rodzina Ackermanów
- Dzień dobry, tutaj Sewer Rat - bohater postanowił się przywitać grzecznie - Miło mi poznać państwa. My tu właśnie, hm... szczurki tulamy?
-
Rozmowy rzemieślnicze
Diana z trudem powstrzymała rumieniec i musi uścisnęła, a potem powiedziała
- Pewnie, lubię takosy… Muszę was nauczyć jak robić śmiedźuchy! -Wizyta u Ackermanów…
Spojrzała w górę Zastanawiając się i powiedziała.
- Wiesz, gdy mówisz elfy w parku, to raczej wyobrażam sobie że przeganialiśmy bezdomny elfy wyrzucone przez Świętego Mikołaja…-
Gdy Jednak ich Zaprowadzono do reszty rodziny, To pobiegła do rodzeństwa i przytuliła ich mocno, a potem powiedziała.
- Beatrycze! Damien! Widzę, że cała rodzina się zebrała! Czego chcecie od Drużyny super herosów!- -
Diana i Ari na Taco
Knajpka była mniej więcej wielkości mieszkania Diany. Ciemne ubarwienie ożywiał rysunek żółtego sombreo i liczne kaktusy. Szeroko otwarte drzwi nie były w stanie wywietrzyć zapachu papryczek i mąki kukurydzianej.
Nadal trzymała rękę Sinclair- nie przejmując się na ile ten stan utrudniał gestykulację.
-Urywałam się tutaj z Deanem jak miałam dosyć rodziny… Czyli nic nowego… A moim bratem się nie przejmuj… A może właśnie przejmuj, jeśli zamierzasz wziąć tę robotę z ołtarzykiem. W sumie to co ci powiedział? Żebym wiedziała ile go kopnąć w tyłek.Rozmowa Dean i aAtaniel
-Dobra, wierzę, że jesteś Chińczykiem. Ja jak przystało na Amerykanina jestem kundlem zmieszanym z kilkoma nacjami kaukazkimi- po stronie ojca, a matki jeszcze bardziej.Szczurki
Eryk uśmiechnął się przejmie:
-Karmić ziarnem, a nie serem. Wiecie, to że pokazują w kreskówkach jak bardzo myszy i szczury lubią ser, to nie znaczy, że pokazują na ekranach prawdę. Nie najlepiej tolerują laktozę. Zostawić trochę starej ściółki przy czyszczeniu klatki, żeby mogły czuć się swobodniej. W poza tym dawać im raz dziennie wybrać program na Netlixie. Nie dłużej niż na 2 godziny. Czy macie zwierzęta w domu? - spojrzał na Speedy’ego który nerwowo bił ogonem o podłogę.
Szczury z kolei pod koiec wyjaśnień Ackermana zapiszczały wyraźnie oburzone. I to z wznoszeniem zaciśniętych łap.
–Eddie, trzymasz Speediego? Jeszcze każą nam zapłacić i za zjedzone szczury- zauważył Dean widząc jak gepard macha nerwowo ogonem- Ta para to mieszana czy jednej płci?
-A co do zapłaty- mag odwrócił się wywołując zamaszysty ruch połaci prochowca, by z jeszcze większą dramaturgią wycelował palcem w nastoletnich herosów:- Przyjmiecie dodatkowe zadanie. Jedno za każdego szczura.Wizyta u Ackermanów…
-Dianka!- zawołała dziewczyna dzielnie znosząc uścisk- No rodziców to nam wywiało na zloty. Lato sprzyja sabatom, robieniu uszczypliwości i znaczeniu terenów. A my mamy się wykazać pilnując rodzinnego interesu. Jak widać Eryś musiał skorzystać z okazji.
-Ale to wy urządziliście dziką imprezę po której trzeba sprzątnąć- odgryzł się Eryk czerwieniejąc na twarzy.Choć nie tak bardzo jak człowiek zakuty w maskę i łańcuch, który jak tylko zwrócił uwagę na Sewer Rata zaczął się miotać, podksakiwać i wrzeszczeń. Maska jednak skutecznie utrudniała mu artykulację dźwięków skoro Bohaterowie mogli tylko usłyszeć tylko coś w stylu:
-MMMMmmm…. Mphhhm?!! WMPHAM?! Mphhh… Mhggwwbmn…
-I tak poznaliśmy Barry’ego- Damien poklepał zamaskowanego po głowie- Nie odgryź sobie języka, stary. To jest Barry Ferguson. Państwo, w sprawie imprezy? Skończyła się 2 dni temu. Drugie piętro jeszcze się odbudowuje. Zaklęcie było prostsze niż wyliczenie ilości cegieł -
- Hm... może dam im ciut czekolady gorzkiej? - Sewer Rat myślał na głos - Szczurki mogą czekoladę gorzką, to nie pieski. - powiedział, głaszczać szczurki bo główkach.
- Chciałbym też spytać o dokładną cenę za tę dwójkę... - powiedział, dalej głaszcząć szczureczki.
- Em... chwila, kim jest Barry, czemu jest skuty i dlaczego on tak na mnie dziwnie patrzy? - SR wydawał się być bardzo skonfundowany.
-
Taco!
Diana przeglądała się kaktusem w zamyśleniu a potem odpowiedziała Ariannie.
*- Twój brat jest w porządku, tylko opowiadał o tym, że twój szwagier jest podejrzany normalny. Ja też się nie znam, ale to chyba nie jest jakiś wielki problem…Chyba będziemy musieli porozmawiać we troje z Deanem… - * Diana zastanawiała się Jak pewne sprawy wyjaśnić… Kimkolwiek była Ari dla Deana…Side-Quest
- O nie! Ja się nie piszę na to! I tak wam wystarczająco wiele problemów na głowie!Przywitanie z całą rodziną.
Diana machnęła ręką i wyjaśniła.
- Raczej nie, tutaj czeka na nas ważne zadanie Bea… Takie co twój brat zlecił! - Potem popatrzyłam na mężczyznę po matce i położyłabym dłoń na ramieniu i powiedziała. *- Barry, Pamiętaj aby myśleć pozytywnie i zawsze patrzeć na jaśniejszą stronę życia!-!
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się