Krzyk Pustki
-
Zauważyłem, że poziom stresu Waszych postaci zaczął nieuchronnie spadać, a to wpływa negatywnie na prawdopodobieństwo pozytywnego zaliczenia przez Was testów - trzeba temu rzecz jasna zapobiec! Nadia wykorzystała chwilę nieuwagi Davy’ego (trudno, żeby ją obserwował non-stop), żeby otworzyć mostek swoim własnym kodem dostępu i udać się do kabiny le Fey. Na tenderze Elias odkrył w tym samym czasie coś ekscytującego - otóż złapał na detektorze ruchu sygnał pochodzący z poziomu niżej, z pokładu inżynieryjnego - przemieszcza się on powoli, ale konsekwentnie w stronę szybu windy obsługującej wszystkie trzy poziomy zaopatrzeniowca!
Czekam z wypiekami na Wasze odpisy!
-
-
Kilka informacji technicznych. Drzwi, którymi weszliście do środkowej ładowni mogą zostać tak samo zablokowane (popsute) przez Joshuę jak wcześniejsze drzwi zewnętrznej ładowni - w ten sposób zablokujecie kolejne wejście za swoimi plecami. Bieżąca ładownia ma pięć opcji opuszczenia - drzwiami za plecami, którymi cofniecie się do pierwszego pomieszczenia, włazem w kierunku rufy, nad którym błyska ostrzeżenie o dehermetyzacji, drzwiami po przeciwnej stronie pozwalającymi przejść do zewnętrznej ładowni na przeciwnej burcie, włazem po prawej pozwalającym na wejście do dziobowych ładowni oraz windą umożliwiającą wjazd na poziom załogi albo zjazd na poziom inżynieryjny / maszynowni. Spróbuję uzupełnić ten opis później o jakiś obrazek.
Joshua nie potrzebuje żadnych testów na blokowanie drzwi, potrzeba mu jedynie pięciu minut ze swoimi narzędziami na uszkodzenie panelu sterowania zamkiem.
Padła sugestia przejścia do pomieszczenia poddanego dehermetyzacji. Pomysł byłby doskonały, gdyby nie fakt, że oznacza skazanie na śmierć Eliasa (zbyt poważne uszkodzenie hełmu) oraz duże zagrożenie dla Marcusa (bo nie wiadomo tak do końca ile wytrzyma jego częściowo spenetrowany ogonem aliena skafander).
-
Kilka informacji technicznych. Drzwi, którymi weszliście do środkowej ładowni mogą zostać tak samo zablokowane (popsute) przez Joshuę jak wcześniejsze drzwi zewnętrznej ładowni - w ten sposób zablokujecie kolejne wejście za swoimi plecami. Bieżąca ładownia ma pięć opcji opuszczenia - drzwiami za plecami, którymi cofniecie się do pierwszego pomieszczenia, włazem w kierunku rufy, nad którym błyska ostrzeżenie o dehermetyzacji, drzwiami po przeciwnej stronie pozwalającymi przejść do zewnętrznej ładowni na przeciwnej burcie, włazem po prawej pozwalającym na wejście do dziobowych ładowni oraz windą umożliwiającą wjazd na poziom załogi albo zjazd na poziom inżynieryjny / maszynowni. Spróbuję uzupełnić ten opis później o jakiś obrazek.
Joshua nie potrzebuje żadnych testów na blokowanie drzwi, potrzeba mu jedynie pięciu minut ze swoimi narzędziami na uszkodzenie panelu sterowania zamkiem.
Padła sugestia przejścia do pomieszczenia poddanego dehermetyzacji. Pomysł byłby doskonały, gdyby nie fakt, że oznacza skazanie na śmierć Eliasa (zbyt poważne uszkodzenie hełmu) oraz duże zagrożenie dla Marcusa (bo nie wiadomo tak do końca ile wytrzyma jego częściowo spenetrowany ogonem aliena skafander).
Pomysł byłby doskonały, gdyby nie fakt,
Każda droga ucieczki niesie za sobą jakieś ryzyko...

-
-

Nowy update fabularny już w wątku sesji. Zapraszam do interakcji nie tylko @arthur-fleck , ale i @cygan , bo Nadia weszła w szczegóły i opowiedziała parze pasażerów brzmiącą naprawdę niewiarygodnie historię - to doskonały moment, aby zademonstrować nam, co zadziało się właśnie w głowach Waszych bohaterów.
Na pokładzie tendera Sadza zgodnie z rozkazami kapitana ściągnął kabinę windy na Wasze piętro (poziom / pokład), zablokował ją w bieżącej pozycji, a następnie zaczął wystukiwać sygnał dźwiękowy za pomocą motoklucza. W tej scenie pojawi się szybko ciąg dalszy, tutaj nie wymagam Waszych odpisów, chociaż jeśli macie ochotę odnieść się fabularnie do aktualnego rozwoju wydarzeń, serdecznie zachęcam.
-
Deklaracja:
Joshua proponuje Calebowi (@marrrt ), aby poblokować zbędne wejścia i proponuje drogę do ambulatorium i zbrojowni.
-
Hej ho,
Wybaczcie nieobecnosc i brak posta: mialem sytuacje rodzinna i nagly wyjazd sluzbowy.
Jutro nadrobie i odpisze gdzie trzeba.
-
-
Wróciłem i poczyniłem posta próbując się wstrzelić. Nie wiem, czy wyszło zręcznie, czy niezręcznie, ale jestem!

-
-
No cóż
Jasne, mogę co nieco opowiedzieć. Byłem na Bali, choć nie po to by wylegiwać się na plaży, czy w hotelu. Haha, w skrócie to trochę tego Bali zjechaliśmy
Bazę mieliśmy w Seminyaku (jedna z dzielni Denpasar, głownego miasta na Bali), ale praktycznie cały czas gdzieś nas nosiło. Były świątynie (W Ubud, Uluwatu, Lempuyang, Tanah Lot) wodospady, ogrody wodne, praki z małpami i trochę atrakcji nieco bardziej ekstremalnych jak rafting, snorkling, ATV po dżungli. Wzieliśmy sobie też Jeep na pola wulkaniczne i wyszliśmy na wulkan. Generalnie sporo samego jeżdżenia po wyspie. Jeden dzień na wschód wyspy to nam chyba z 13 godzin zjadł. Daliśmy sobie też parę dni, na ocean i leżak z książkami w lokalnych Beach Club'ach. Chyba najbardziej podobał mi się lokal "La Brisa", bo miał taki wioskowy klimacik.Największy sztos to zdecydowanie snorkeling z mantami i rafting po rwącej rzece w dżungli. Pływanie obok takiego majestatycznego zwierzątka jak Manta robi robotę, a i wywrócenie się pontonem na wodzie, też było fajne. Wracając do Mant, nie wiedziałem, że potrafią być takie duże.
Miałem fajny moment z dryfowaniem z taką, że tak powiem, twarzą w twarz, a była wielka jak dwie dorosłe osoby, rozstawiające ręce. Albo gogle podwodne trochę ją powiększyły? Nie wiem, ale wydawała się duża jak jest tak przed tobą. Tylko przy okazji tak sobie spaliłem plecy, że następnego dnia wyglądałem jak homar. SPF 50 był, ale woda spłukiwała go zbyt dobrze. Mogłem się smarować przy każdym zanurzeniu.Żarcia lokalnego też oczywiście trochę przerobiliśmy. Nasi goreng, mie goreng, sataye, trochę różnych rzeczy z warungów. Mojej żonie szczególnie siadł bubur injin, taki deser z czarnego kleistego ryżu z mlekiem kokosowym. Ja oczywiście musiałem też spróbować kopi luwak, skoro już człowiek był na Bali, zwłaszcza, że zawitaliśmy dwa razy na plantacje kawy
Sama kawa dobra, chociaż chyba bardziej zapamiętuje się świadomość, którędy wcześniej przeszły te ziarna, niż jakiś absolutnie kosmiczny smak. Tam jest stosunkowo tania, ale sposób przygotowania dość specyficzny.A samo Bali? Bardzo mi się podobało, ale jest też dużo bardziej ubogie i zawalone ludźmi, niż podejrzewałem. Ludzie robią sobie zdjęcia tylko w ładnych miejsach, ale samo Bali jest dość biedne ekonomicznie i widać to. W dodatku te ciagłę korki. 30 km można jechać nawet półtorej godziny po mieście. Za to jak się człowiek wyrwie trochę dalej od najbardziej turystycznych miejsc, robi się naprawdę pięknie. Ogólnie wyjazd bardzo na plus i zdecydowanie było co robić.
Jakby ktoś się wybierał, zdecydowanie polecem teren poza miastem, gdzieś w Ubud. -
@ketharian , ja Cię proszę, Ty nie zadawaj takich pytań na przyszłość, bo mnie teraz żałość ściska.
@piołun pięknie się czyta.

-
P-o-m-o-c-w-d-r-o-d-z-e-g-d-z-i-e-i-s-c
Ktoś im odstukał?
-
-
Siergiej Nikołajewicz Kalashnikov. Sadza. Deklaracja.
Sadza zjeżdża windą na dół.
wersja optymistyczna
Drzwi się otwierają, wciąga człowieka do środka kabiny. Jadą na górę. Sadza zostaje bohaterem. Oklaski. Medale...wersja prawdopodobna
Nie udaje mu się wciągnąć gościa. Chyorty. Zagrożenie. Wyrywa kable.wersja pesymistyczna
To co wymyśli @ketharian -
Bardzo… ekhm… odważne posunięcie! Wykonując ten manewr Sadza zdąży zamknąć za sobą drzwi windy i bez przeszkód zjedzie w dół na niższy poziom. @grek , możesz to opisać i zadeklarować, co dokładnie zrobisz, kiedy winda się zatrzyma na pokładzie inżynieryjnym.
Gryzę palce z niecierpliwością, również w oczekiwaniu na posty zaskoczonych tym obrotem spraw pozostałych ratowników.
-
Bardzo… ekhm… odważne posunięcie! Wykonując ten manewr Sadza zdąży zamknąć za sobą drzwi windy i bez przeszkód zjedzie w dół na niższy poziom. @grek , możesz to opisać i zadeklarować, co dokładnie zrobisz, kiedy winda się zatrzyma na pokładzie inżynieryjnym.
Gryzę palce z niecierpliwością, również w oczekiwaniu na posty zaskoczonych tym obrotem spraw pozostałych ratowników.
odważne posunięcie
Bardziej głupie niż odważne.
Sadza zdąży zamknąć za sobą drzwi windy i bez przeszkód zjedzie w dół na niższy poziom. @grek , możesz to opisać i zadeklarować, co dokładnie zrobisz, kiedy winda się zatrzyma na pokładzie inżynieryjnym.
To zależy co zobaczy za drzwiami jak się już otworzą. Deklarację masz.
Jakoś specjalnie się nie przygotowuje.
Młotoklucz w jednej dłoni, druga gotowa na wzięcie za fraki załoganta bądź wyrwanie kabli. -

Szczerze wątpię, aby to było wykonalne. Sadza otrzymał polecenie opuszczenia windy w dół. Wszedł do jej kabiny, aby obsłużyć panel sterowania - co nie powinno wzbudzić niczyich podejrzeń. A potem nacisnął przycisk i drzwi zaczęły się szybko zamykać.
Kiedy wyobrażam sobie tę scenę, niezmiennie widzę skamieniałe sylwetki pozostałych ratowników próbujących zrozumieć, co właściwie się stało. Aby jednak nie zrobić na Was wrednego wrażenia, chętnie zgodzę się na jakiś test, ale z racjonalnym utrudnieniem i oczywiście nie wszyscy, najbliżej są Marcus, Caleb i Joshua. Proponuję test dwustopniowy, najpierw na Observation (Wits), a następnie Mobility (Agility). Udany pierwszy pozwoli zrozumieć, co Sadza zamierza zrobić, co upoważnia do wykonania drugiego, czyli aktywnego powstrzymania pierwszego oficera.
Zapraszam do turlania i przypominam, że wszyscy macie po 4 kostki Stresu oraz możecie powtórzyć nieudany test, o ile nie wyrzuciliście paniki z pierwszym, ale to podnosi pulę kostek Stresu o +1.
@marrrt , @beetle , @rerebirth , niechaj kości zostaną rzucone!
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się