Krzyk Pustki
-
Hej ho,
Wybaczcie nieobecnosc i brak posta: mialem sytuacje rodzinna i nagly wyjazd sluzbowy.
Jutro nadrobie i odpisze gdzie trzeba.
-
-
Wróciłem i poczyniłem posta próbując się wstrzelić. Nie wiem, czy wyszło zręcznie, czy niezręcznie, ale jestem!

-
-
No cóż
Jasne, mogę co nieco opowiedzieć. Byłem na Bali, choć nie po to by wylegiwać się na plaży, czy w hotelu. Haha, w skrócie to trochę tego Bali zjechaliśmy
Bazę mieliśmy w Seminyaku (jedna z dzielni Denpasar, głownego miasta na Bali), ale praktycznie cały czas gdzieś nas nosiło. Były świątynie (W Ubud, Uluwatu, Lempuyang, Tanah Lot) wodospady, ogrody wodne, praki z małpami i trochę atrakcji nieco bardziej ekstremalnych jak rafting, snorkling, ATV po dżungli. Wzieliśmy sobie też Jeep na pola wulkaniczne i wyszliśmy na wulkan. Generalnie sporo samego jeżdżenia po wyspie. Jeden dzień na wschód wyspy to nam chyba z 13 godzin zjadł. Daliśmy sobie też parę dni, na ocean i leżak z książkami w lokalnych Beach Club'ach. Chyba najbardziej podobał mi się lokal "La Brisa", bo miał taki wioskowy klimacik.Największy sztos to zdecydowanie snorkeling z mantami i rafting po rwącej rzece w dżungli. Pływanie obok takiego majestatycznego zwierzątka jak Manta robi robotę, a i wywrócenie się pontonem na wodzie, też było fajne. Wracając do Mant, nie wiedziałem, że potrafią być takie duże.
Miałem fajny moment z dryfowaniem z taką, że tak powiem, twarzą w twarz, a była wielka jak dwie dorosłe osoby, rozstawiające ręce. Albo gogle podwodne trochę ją powiększyły? Nie wiem, ale wydawała się duża jak jest tak przed tobą. Tylko przy okazji tak sobie spaliłem plecy, że następnego dnia wyglądałem jak homar. SPF 50 był, ale woda spłukiwała go zbyt dobrze. Mogłem się smarować przy każdym zanurzeniu.Żarcia lokalnego też oczywiście trochę przerobiliśmy. Nasi goreng, mie goreng, sataye, trochę różnych rzeczy z warungów. Mojej żonie szczególnie siadł bubur injin, taki deser z czarnego kleistego ryżu z mlekiem kokosowym. Ja oczywiście musiałem też spróbować kopi luwak, skoro już człowiek był na Bali, zwłaszcza, że zawitaliśmy dwa razy na plantacje kawy
Sama kawa dobra, chociaż chyba bardziej zapamiętuje się świadomość, którędy wcześniej przeszły te ziarna, niż jakiś absolutnie kosmiczny smak. Tam jest stosunkowo tania, ale sposób przygotowania dość specyficzny.A samo Bali? Bardzo mi się podobało, ale jest też dużo bardziej ubogie i zawalone ludźmi, niż podejrzewałem. Ludzie robią sobie zdjęcia tylko w ładnych miejsach, ale samo Bali jest dość biedne ekonomicznie i widać to. W dodatku te ciagłę korki. 30 km można jechać nawet półtorej godziny po mieście. Za to jak się człowiek wyrwie trochę dalej od najbardziej turystycznych miejsc, robi się naprawdę pięknie. Ogólnie wyjazd bardzo na plus i zdecydowanie było co robić.
Jakby ktoś się wybierał, zdecydowanie polecem teren poza miastem, gdzieś w Ubud. -
@ketharian , ja Cię proszę, Ty nie zadawaj takich pytań na przyszłość, bo mnie teraz żałość ściska.
@piołun pięknie się czyta.

-
P-o-m-o-c-w-d-r-o-d-z-e-g-d-z-i-e-i-s-c
Ktoś im odstukał?
-
-
Siergiej Nikołajewicz Kalashnikov. Sadza. Deklaracja.
Sadza zjeżdża windą na dół.
wersja optymistyczna
Drzwi się otwierają, wciąga człowieka do środka kabiny. Jadą na górę. Sadza zostaje bohaterem. Oklaski. Medale...wersja prawdopodobna
Nie udaje mu się wciągnąć gościa. Chyorty. Zagrożenie. Wyrywa kable.wersja pesymistyczna
To co wymyśli @ketharian -
Bardzo… ekhm… odważne posunięcie! Wykonując ten manewr Sadza zdąży zamknąć za sobą drzwi windy i bez przeszkód zjedzie w dół na niższy poziom. @grek , możesz to opisać i zadeklarować, co dokładnie zrobisz, kiedy winda się zatrzyma na pokładzie inżynieryjnym.
Gryzę palce z niecierpliwością, również w oczekiwaniu na posty zaskoczonych tym obrotem spraw pozostałych ratowników.
-
Bardzo… ekhm… odważne posunięcie! Wykonując ten manewr Sadza zdąży zamknąć za sobą drzwi windy i bez przeszkód zjedzie w dół na niższy poziom. @grek , możesz to opisać i zadeklarować, co dokładnie zrobisz, kiedy winda się zatrzyma na pokładzie inżynieryjnym.
Gryzę palce z niecierpliwością, również w oczekiwaniu na posty zaskoczonych tym obrotem spraw pozostałych ratowników.
odważne posunięcie
Bardziej głupie niż odważne.
Sadza zdąży zamknąć za sobą drzwi windy i bez przeszkód zjedzie w dół na niższy poziom. @grek , możesz to opisać i zadeklarować, co dokładnie zrobisz, kiedy winda się zatrzyma na pokładzie inżynieryjnym.
To zależy co zobaczy za drzwiami jak się już otworzą. Deklarację masz.
Jakoś specjalnie się nie przygotowuje.
Młotoklucz w jednej dłoni, druga gotowa na wzięcie za fraki załoganta bądź wyrwanie kabli. -

Szczerze wątpię, aby to było wykonalne. Sadza otrzymał polecenie opuszczenia windy w dół. Wszedł do jej kabiny, aby obsłużyć panel sterowania - co nie powinno wzbudzić niczyich podejrzeń. A potem nacisnął przycisk i drzwi zaczęły się szybko zamykać.
Kiedy wyobrażam sobie tę scenę, niezmiennie widzę skamieniałe sylwetki pozostałych ratowników próbujących zrozumieć, co właściwie się stało. Aby jednak nie zrobić na Was wrednego wrażenia, chętnie zgodzę się na jakiś test, ale z racjonalnym utrudnieniem i oczywiście nie wszyscy, najbliżej są Marcus, Caleb i Joshua. Proponuję test dwustopniowy, najpierw na Observation (Wits), a następnie Mobility (Agility). Udany pierwszy pozwoli zrozumieć, co Sadza zamierza zrobić, co upoważnia do wykonania drugiego, czyli aktywnego powstrzymania pierwszego oficera.
Zapraszam do turlania i przypominam, że wszyscy macie po 4 kostki Stresu oraz możecie powtórzyć nieudany test, o ile nie wyrzuciliście paniki z pierwszym, ale to podnosi pulę kostek Stresu o +1.
@marrrt , @beetle , @rerebirth , niechaj kości zostaną rzucone!
-
Potencjalny wybuch paniki o losowych konsekwencjach, na bazie tabelki, którą wkleiłem do wątku materiałów. Rzucasz 1k6 i dodajesz do wyniku wartość puli Stresu, a suma ma przypisane w tabelce reakcje.
-
To bez sensu, bo mam 75 % szans na spanikowanie przy dowolnej takiej testowanej probie, ale i tak mnie nie zrazisz:)
Wits: marrrt rolls 7k6 = 2 +2 +6 +1 +5 +2 +2
Czy to koniec rzucania? Czy moge rzucic na agility?
-
Niestety nie możesz rzucić na drugi test, ta pojedyncza jedynka wypadła w niewłaściwym miejscu w ciągu cyfr (chociaż jestem tak słaby z matematyki, że nie potrafię obliczyć procentowej szansy wyrzucenia jedynki na czterech ostatnich z siedmiu cyfr; ale nie sądzę, że to aż 75%). Zgodnie z podręcznikiem nie możesz też przerzucić testu, jeśli oryginalny wynik wygenerował kość Paniki.
Rzuć proszę najpierw 1k6, potem zinterpretuję całość tej arytmetyki.
-
Suma 9 w tabeli Paniki oznacza upuszczenie przenoszonego przedmiotu; drugorzędnym efektem jest brak powodzenia akcji, dla której wykonywany był rzut. Rezultat nie ma praktycznego przełożenia na scenę w tym momencie. Caleb nie zrozumiał w pierwszej chwili, co Sadza chce zrobić, więc nie może rzucić się do windy z zamiarem pokrzyżowania mu planów, ALE jeśli którykolwiek z pozostałych dwóch graczy zda pierwszy test i krzyknie “Zatrzymać go, zjeżdża” albo coś w ten deseń, Hannigan będzie mógł mimo wszystko wykonać test Mobilności.
Przyjmijmy dla świętego spokoju, że jeśli podniósł jakąś broń z podłogi to ją zgubił (niekoniecznie upuścił, może odłożył ją odruchowo słysząc płynący spod podłogi dźwięk stukania). Pula Stresu wzrasta z 4 do 5.
Czekam nieciepliwie na rzuty dla Holta i Gleesona, a ponieważ @beetle bywa ostatnio rzadziej, rezerwuję sobie prawo do rzucenia za niego po upływie 48h.
-
4 +4 +4 +1 +2 +1 +4
Oh no!
Test paniki: 1 + 4 = 5
Anyway.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się