[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE
-
Tak mi coś nie pasowało. Zerknąłem na zakończenie Hobbita, na początek trylogii...
O zaginionych srebrnych łyżeczkach jest w Hobbicie na końcu, że podejrzewają o ich brak Bagginsów z SackvilleW trylogii jest napisane, że podejrzenia wobec Lobelli nie są bezpodstawne.
Tak więc na podstawie samych książek wychodziłoby, że Lobelia w 1341 była już zamężna. Ale będąc urodzona w 1318 byłaby za młoda. Zresztą Lotho, jej syn, jest urodzony w 1364 więc pewnie wyszła za mąż około 1362. Dwa lata od naszej przygody.
Mając 23 lata w 1341 i kradnąc łyżeczki raczej też nie było jeszcze mowy o jej zamążpójścia za Otho.
Trochę więc pan Tolkien nie przypilnował tematu, tak mi się zdaje.
@Gladin Może przyjmijmy, że Lobelia mija się z prawdą co do swojego wieku i daty urodzin?

... i jest na tym punkcie bardzo wrażliwa? -
Sesja oficjalnie wystartowała.
Domyślny czas kolejki to gumowy tydzień - ale fajnie jakbyście określili się jak często najchętniej byście widzieli kolejne posty, zobacyzmy co da się zrobić. Przy braku jednomyślności zostaje tydzień.@wired daj znać czy nie za szybko lecimy
Pierwsza zagwostka to trasa jaką podejmiecie z Hobbitonu (Bag End) do Michel Delving. Jakie plany przystanków (przyjmijcie ze między osadami jest dzień wędrówki, bo tak coś kojarzę z opisów, później to zweryfikuję jeszcze, bo jednostka "staje" nie jest mi za bardzo znana).
Możliwe są rzuty na tym etapie na różne rzeczy, ale to dowiemy się dopiero z waszych pomysłów jakie konkretnie i czy będą potrzebne.
-
Mamy jakąś mapkę, na podstawie której możemy zdecydować którą drogą idziemy?
Tydzień jest dla mnie OK. Jeśli zbierzemy komplet odpisów wcześniej to jak dla mnie możemy go skrócić i jechać dalej.
-
Jest w poście, ale jeśli nieczytelna to podrzuce jutro rano. Mozliwe ze jest tez w przeslanej broszurce Shire
-
Jest chyba rzeczywiście w pdf'ie. Tylko muszę odnaleźć punkt startowy i cel podróży.
Chyba dam radę.
Zerknę jak będę w domu. -
Czyli z Hobbitonu (prawy skraj mapy) do Michel Delving - mniej więcej pośrodku mapy.
-
@rewik do końca weekendu ogarnę postać, odezwę się

AI mi mówi że w twórczości Tolkiena „staja” oznacza ok. 4,8 km, co odpowiada trzem milom angielskim.
W Polsce była kiedyś taka jednostka, ale oznaczała mniejszą odległość. -
@rewik do końca weekendu ogarnę postać, odezwę się

AI mi mówi że w twórczości Tolkiena „staja” oznacza ok. 4,8 km, co odpowiada trzem milom angielskim.
W Polsce była kiedyś taka jednostka, ale oznaczała mniejszą odległość.@Wired
No to by się nawet zgadzało, bo to wychodzi między miastami jakieś 25 km, co tempem hobbitów pewnie jest w porywach 1 dzień.Podesłałem wam mapkę, ale traktujcie ją jako narzędzie Gracza, nie postaci.
-
Wikipedia: staja: odległość przebyta przez konia pomiędzy dwoma odpoczynkami, odpowiadająca anglosaskiej mierze o nazwie league. Taka staja, zwana milową to – ok. 893 m; a nowopolska to – ok. 1066,8 m.
Również za wiki:
Staja jest lubiana przez autorów fantasy, np. Andrzeja Sapkowskiego, gdzie zazwyczaj odpowiada 1–2,5 mili drogowej (2–4 km)[2]. W tłumaczeniu M. Skibniewskiej prac Tolkiena staja jest używana jako odpowiednik angielskiego league, które ma długość 3 mil (4,8 km)Odwołują się przy tym do nieistniejącego źródła internetowego.
Angielska wiki: league: On land, the league is most commonly defined as three miles (4.83 km)
Pytanie, jak do tematu podeszli w Jedynym Pierścieniu? Czy zastosowali tłumaczenie Skibniewskiej league=staja (mimo, że ewidentnie to nie jest to samo), czy inaczej? Najprościej byłoby, gdyby porównać wersję angielską z polską podręczników, gdyby ktoś miał do takowych dostęp.
-
Z Rozstai/Rozstajów? jest do Michel Delving 1 dzień drogi - tak wynika z przygód wydanych do Jedynego Pierścienia
-
Nieźle, bo z mapki wychodzi mi to jakieś 36km.
33km z Nad Wodą do Rozstaji.
11,5km z Hobbitonu do Nad Wodą.
4,5km z Bag Endu do Hobbitonu. -
Myślę, że nie musimy być tak drobiazgowi. Wciąż dość realne (ale też myślę, że miasta są na mapie przeskalowane, by były bardziej wdioczne)
-
@gladin Odnośnie ekipy budowlanej. W Białych Bruzdach jest posiadłość Boffinów (matki Lobelii), którą chcą odnowić. Lobelia mogla wiec nawet wedrowac z tamtego miejscs, albo wraz z budowniczymi i matką
-
K Ketharian przeniósł ten temat z Komentarze dnia
-
W sobotę/niedzielę usiądę do odpisów. Wcześniej się na pewno mi nie uda.
Przypominam więc o postach i o tym, że deklaracje też są zawsze spoko, bo czasu do przygodowego poranka wcale nie ma tak wiele. -
Ale zakładasz, że Twój odpis będzie dotyczył czego? Poranka? Bo na razie to Bilbo musi przekonać co poniektórych do swego planu.
-
Jeśli chodzi o Prymulę, to Bilbo w prawdzie nie wierzy w ugodowe załatwienie sprawy, ale jeśli będzie po dobroci, to nie będzie miał nic przeciwko. Jeśli zaś o Lobelię, to prócz kręcenia nosem, nie widzę jeszcze sprzeciwu.
Chciałbym wyruszyć, ale nie mamy jeszcze nawet konsensusu co do trasy, więc pewnie się to nie wydarzy (w tym wypadku Bilbo da swoją propozycję).
-
Chyba zbyt optymistycznie założyłeś, że w jedną kolejkę da się w 7 hobittów ustalić trasę...
-
Nie no mam świadomość, że różnie z rzeczami bywa, jedna z moich sesji na LI praktycznie zaczęła się od zabicia BBG, który miał być do zwalczenia na jej końcu... xD
-
BBG? Co to znaczy?
-
Big Bad Guy, poprawnie chyba BBEG Big Bad Evil Guy, główny złol przygody