[komty] Syreni Śpiew Neonów
-
AI: Moja racja jest mojsza:) Wolę avatary z krwi i kości.
Sprzęt pojedzie na kwadrat, żeby Artemida oblukała sobie. Z adnotacją, że cokolwiek w tym draństwie było, spaliło jej koleżankę po fachu więc niech tego... uważa. Jak nie będzie chciała, to Switch może upłynnić.
Co do Brzytwiarzy, Shawn nie zostawi z tą sprawą HiFi samego. Jeśli technik nie wymyśli jakiegoś rozsądnego planu na powstrzymanie swojego besti, to poważnie rozważa, związanie go w baleron i zamknięcie w pokoju na czas transakcji. Znaj męską przyjaźń:)
-
@ketharian może być doc. Cokolwiek zaproponujesz.
@all - a nie możemy przejąć miejscówki Shivy? Brazil sprawdzi co tam jest w księgach wieczystych, rachunki się popłaci, wieżyczkę przeprogramuje i przejmujemy interes. @ketharian , widzisz coś na przeciwko?
-
@Grek miejscówka może okazać się nomen omen spalona. Skoro jakieś lamusy znały jej położenie, nie wiadomo komu dał cynk valentinos i nie wiadomo, jak długie ma macki ten, kto usmażył Shivę... HiFi uważa, zabrać sprzęt i się zmywać.
Nie wiem, czy Artemida się ucieszy, gdy wepchniemy ten sprzęt pod prysznic... bo nigdzie indziej pewnie miejsca nie będzie

A poważnie, jeżeli Keth nam powie, że nie mamy gdzie tego wszystkiego upchnąć, to nie wiem gdzie... wynająć jakiś magazyn/skrytkę?
Do tego wcale nie wiem, czy tachanie tego na oczach całego bloku do mieszkania to dobry pomysł?

-
-
A cóż za problem wnieść używany sprzęt do mieszkania? Przeprowadzka. Nie lampić się!
Shawn obstaje przy wniesieniu hardwaru na kwadrat. Nikt lepiej softu nie oceni niż Brazil. No i nie po to go Żaba pracowicie rozłączał, żeby teraz zostawić:)
-
Szczerze? Czekałem, kto pierwszy wpadnie na ten pomysł, chociaż widzę, że zdania w drużynie są podzielone. W 2077 prawie wszystkie transakcje i formalności odbywają się drogą cyfrową, więc jeśli Artemida zdoła przejąć dostęp Shivy do umowy wynajmu i jeśli zaczniecie opłacać miesięczne koszty, przez długi czas nikt się nie zorientuje, że zmienił się użytkownik lokalu (może poza wścibskimi sąsiadami, ale nowy najemca to nowy najemca i spadaj gościu). Gorzej - jak słusznie zauważył @Gladin - jeśli do bramy garażu zapuka jakiś dobry znajomy netrunnerki… ale wtedy zawsze może wylądować na malarskiej folii

Oczywiście ten pomysł pociągnie za sobą inny pomysł, bo śmierć Shivy otwiera przed Wami jeszcze inne możliwości…
Pracuję nad odpisem dla GreKa z konwersacją ze SlimWire i kiedy będziecie wiedzieli, co jeszcze chce hacker, może nie od rzeczy byłoby, gdyby Switch zadzwonił do ekipy w garażu i poznał dokładny raport z zajścia (na razie bowiem wie tylko na pewno, że Shiva została usmażoną przez śmiercionośny software i zakłada znając kumpli, że już grabią lokal, ale nie ma jeszcze pojęcia o szczegółach całej tej operacji; na przykład gdzie i po co pojechał Dingo). Myślę, że taka scenka wymiany informacji ułatwiłaby fabularny bieg wydarzeń, a nadto ułatwiła by mi pisanie własnych postów, bo nie musiałbym cały czas pilnować, co Switch wie na pewno, a co jest jego spekulacjami. Mielibyście ochotę zrobić sobie taką konwersację w doku w wolnym momencie?
-
@ketharian , mnie to zupełnie nie przeszkadza, że musisz to weryfikować i masz przez to więcej roboty

A tak na poważniej, to nie było kiedy. Są rzeczy ważne i ważniejsze a chłopcy są duzi i nie trzeba ich pilnować. -
@Gladin napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
@GreK mój nos mi mówi, że cokolwiek zaproponuje Ci SlimWire, to będzie warte dużo mniej, niż można z tego wyciągnąć. Aczkolwiek ryzyko będzie mniejsze. Pytanie, jak bardzo chcemy ryzykować. Poczekamy na hasło, ile zaproponuje sieciarz i z chłopakami obgadamy, co nie @Marrrt @Wilczy ?
To co zaproponuje Slim a to co z tego wyciągnie Switch, to są dwie różne rzeczy.
-
Myślę, że jak będziemy mieć sprzęt w jednym miejscu (tj. na pace samochodu), to stamtąd Brazil będzie mogła sobie wybrać co ją interesuje, a resztę albo faktycznie wsadzimy do mieszkania, albo szybko upłynnimy.
Podobnie jak @gladin mam obawy co do tego czy miejscówka jest bezpieczna. Może poobserwowanie jej przez jakiś czas byłoby lepszym pomysłem niż wchodzenie jak do siebie? No i podejrzewam, że Slim może sobie rościć jakieś prawa... ale to Switch pewnie go utemperuje

Anyway, postaram się wrzucić swój post jakoś jutro.
-
— Slim, czyś ty się z wackiem na łby zamieniłeś? Jakie prawa? Masz to ty tylko prawo pomarudzić i to tylko tak długo póki nie stracę cierpliwosci a tej mi zostało dzisiaj niewiele. Zaczynam się zastanawiać czy to, cokolwiek nielegalnego robiła ta dziunia, czy byłeś też w to umoczony. Niektórzy byliby skorzy sporo za taką informację zapłacić, nie? Dobrze, że tylko ja o tym wiem. Kumpli nie sypię.
A może wynajmiemy jakiś kontener na sprzęt, na dzień, dwa? To musi być proste i tanie.
-
@Grek miejscówka może okazać się nomen omen spalona. Skoro jakieś lamusy znały jej położenie, nie wiadomo komu dał cynk valentinos i nie wiadomo, jak długie ma macki ten, kto usmażył Shivę... HiFi uważa, zabrać sprzęt i się zmywać.
Nie wiem, czy Artemida się ucieszy, gdy wepchniemy ten sprzęt pod prysznic... bo nigdzie indziej pewnie miejsca nie będzie

A poważnie, jeżeli Keth nam powie, że nie mamy gdzie tego wszystkiego upchnąć, to nie wiem gdzie... wynająć jakiś magazyn/skrytkę?
Do tego wcale nie wiem, czy tachanie tego na oczach całego bloku do mieszkania to dobry pomysł?

@GreK napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
A może wynajmiemy jakiś kontener
napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
wynająć jakiś magazyn/skrytkę?
Też to właśnie sugerowałem
-
AI: Moja racja jest mojsza:) Wolę avatary z krwi i kości.
Sprzęt pojedzie na kwadrat, żeby Artemida oblukała sobie. Z adnotacją, że cokolwiek w tym draństwie było, spaliło jej koleżankę po fachu więc niech tego... uważa. Jak nie będzie chciała, to Switch może upłynnić.
Co do Brzytwiarzy, Shawn nie zostawi z tą sprawą HiFi samego. Jeśli technik nie wymyśli jakiegoś rozsądnego planu na powstrzymanie swojego besti, to poważnie rozważa, związanie go w baleron i zamknięcie w pokoju na czas transakcji. Znaj męską przyjaźń:)
-
Hartley - czekam na jakąś reakcję w fabularce. - widzę, że już jest. Dzięki i biorę się do pracy -
-
Image:
Ja też mgliście pamiętam ustalenia, choć mam wrażenie, że nie wszystko zostało dopowiedziane.
a) Testując atrakcyjność dodajemy image (bo image to odpowiedni styl noszenia się charakterystyczny dla postaci). Jest jeszcze moda i styl, to odpowiada za odpowiedni dobór garderoby, inny w przypadku spotkania z bosem Yakuzy, inny na imprezę w clubie.
b) W przypadku testowania perswazji, lub uwodzenia, odpowiednia (podbita) atrakcyjność może wpłynąć na skalę sukcesu. (są o tym wzmianki w podręczniku) - bonus wg uznania MG.
Będę piłował ten temat, bo w opisie świata wyraźnie stoi, że w świecie cyberpunka poza, atrakcyjność jest bardzo ważna, a rzadko zdarza się, by przekładało się to na rozgrywkę. -
W tej rozgrywce nasze postaci nie miały szans na interakcje, ale w zamyśle dość dobrze się znają. Wiecie zatem, że Brazil ma bardzo luźny stosunek do prawa, ale jest jednocześnie osobą bardzo empatyczną i posiada ugruntowane zasady moralne.
Nie będę przeskakiwał tu do opisywania reakcji na rzeczy, o których nie ma pojęcia. -
@Marrrt napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
AI: Moja racja jest mojsza:) Wolę avatary z krwi i kości.
Zgoda. (choć nie znam pochodzenia swojej fotki)
-
Wyobraźcie sobie, że Artemida też ma swoje sprawy i nie jest laką, której mówi się skacz, nurkuj, itp..
-
@GreK napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
@ketharian , mnie to zupełnie nie przeszkadza, że musisz to weryfikować i masz przez to więcej roboty
Mi przeszkadza. szczególnie kiedy też muszę szukać informacji w kilku wątkach. A meta gra jest beee
-
-
Cudnie z Valentinosem! Dobrze, że Switch jeszcze niczego nie wie:D
-
Tia... wyszło cudnie ze SlimWire.
Odnośnie AI i zdjęć.
Lubię. Sam się też w to bawiłem. AI robi kupę dobrej roboty. Wykorzystuję regularnie prywatnie i służbowo. Pomoc w pisaniu algorytmów (nie jestem informatykiem) - cudo.Natomiast córki mnie uświadamiają jaki ślad węglowy zostawia AI i to powoduje, że używam z rozwagą i nie dla zabawy.
-
Muszę szczerze przyznać, że tego nie planowałem, to się tak zajefajnie samo ułożyło dzięki Waszej grze. Uliczne sesje Cyberpunka jakoś tak mają to do siebie, że się bardzo często same napędzają, bo tutaj świat otaczający BG niemal natychmiast reaguje na wszystkie ich poczynania.
Dobra, Switch zna już warunki SlimWire, może teraz dokończyć rozmowę, a potem zadzwonić do ekipy, bo teraz może już spytać, czy ten trup znaleziony przed garażem miał jakieś imię i czy nie był to przypadkiem poszukiwany przez SlimWire syn jego sąsiadki? Plus może powiedzieć reszcie, o co właściwie chodziło z tym wspólnym kontem na Shezamie, do którego wszyscy dostali przed chwilą kody dostępu na smarthingach.
Ja na ten moment przenoszę całą uwagę na Brazil i Macka, zaczynam składać ich wspólny odpis, chociaż nie gwarantuję, że uda mi się wrzucić go jeszcze dzisiaj.
-
Muszę szczerze przyznać, że tego nie planowałem, to się tak zajefajnie samo ułożyło dzięki Waszej grze. Uliczne sesje Cyberpunka jakoś tak mają to do siebie, że się bardzo często same napędzają, bo tutaj świat otaczający BG niemal natychmiast reaguje na wszystkie ich poczynania.
Dobra, Switch zna już warunki SlimWire, może teraz dokończyć rozmowę, a potem zadzwonić do ekipy, bo teraz może już spytać, czy ten trup znaleziony przed garażem miał jakieś imię i czy nie był to przypadkiem poszukiwany przez SlimWire syn jego sąsiadki? Plus może powiedzieć reszcie, o co właściwie chodziło z tym wspólnym kontem na Shezamie, do którego wszyscy dostali przed chwilą kody dostępu na smarthingach.
Ja na ten moment przenoszę całą uwagę na Brazil i Macka, zaczynam składać ich wspólny odpis, chociaż nie gwarantuję, że uda mi się wrzucić go jeszcze dzisiaj.
@Ketharian napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
Muszę szczerze przyznać, że tego nie planowałem
Jasne, że nie. Każda nasza akcja to woda na młyn twojego sadyzmu względem graczy. Co byśmy nie zrobili już Tobie otwierają się oczy na potencjalne możliwości rzucania kłód pod nogi biednym graczom

-
Skończymy jak w Mad Maxie, pędząc autostradą, poszprejowani chromem i wrzeszczący "Walhalla!"
-
Bo ja wiem - równie dobrze możecie skończyć jako obrzydliwie bogaci bossowie cyberpółświatka, którym Tygersi będą usługiwali na każde skinięcie palca, a Saburo Arasaka będzie Was zapraszał w każdą niedzielę na rodzinne biesiadowanie przy ryżu i sake. Ta sesja może się potoczyć w rozmaitych kierunkach, ponieważ ma w sobie wręcz nietypowo wysoki jak na mnie udział sandboxu.
Padło pytanie o wynajęcie kontenera - banalnie prosta sprawa, im bardziej na północ Northside, tym taniej (bo to strefa no-go Maelstromu), ale w Little China i Kabuki też bez trudu coś znajdziecie. Cena uśredniona 150-200e$ na tydzień, płatne z góry co tydzień.
Co do sceny w H10, Brazil nie wie jeszcze, co HiFi chciał od Donga, ale już jest na 99% pewna, że to nie jest pomyłka i Chakkasi przyszli pod właściwy adres. Co więcej, dowiedziała się, że nie jest jedynym rekinem w sieci H10, bo gangusy mają swojego własnego sieciarza, który potrafi robić te same sztuczki, co Artemida wewnątrz infrastruktury informatycznej megabloku.
Teraz potrzebowałbym jedynie infa, czy planujecie zasugerowaną przeze mnie konwersację Switch - ekipa w garażu, żeby wymienić się informacjami czy też Switch zasuwa prosto do ripperdoca, a ekipa w garażu ładuje lupy na vana. I słusznie przypomniana przez Nanatara sprawa - pamiętajcie, że podobnie jak Mack, Brazil ma wyższą empatię i normy moralne od ekipy na mieście, więc możecie się spodziewać ostrych reakcji obojga, kiedy na jaw wyjdą Wasze rzeźnickie wybryki (ale oczywiście możecie je zataić).
-
Pozostawiam kwestię @GreK 'owi. My w garażu robimy swoje, kasa wpłynęła, temat zamknięty.
Wydaje mi się, że z akcji cyberwszczepów nie będziemy się zwierzać. Myśmy ryzykowali, myśmy (my?) zajęli się krojeniem, ciężarówką itd. To, że mieszkamy razem chyba nie oznacza, że z każdej prywatnej akcji dzielimy się wszystkim? Co prawda Switch dał dostęp wszystkim do konta, co jest nieco dziwne... jeszcze Brazil ok, pytaliśmy o jakieś tam dane na temat budynku, ale Mack? Nie brał udziału w sprawie. Ale moim zdaniem, podział akurat tej forsy to powinien lecieć na 4 osoby. Fikser, bo załatwił, pozostała trójka ryzykowała życiem.
Ja też nie spodziewam się, że Żabka forsę, jaką dostał od pana Gupty przeleje na wspólne konto.