Panel sesji wdrożony.Proszę zapoznać się z tym tematem.
[A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzenia
-
Nathan i STephen
- Nie wiem - odparł ze szczerością Nathaniel - Myślę, że... Halcyon City nigdy nie było do końca... "normalne"?
Rozmowa w Blue Collar
- Gdyby dało mi się załatwić licencję, byłbym wdzięczny - przyznał Sewer Rat- Będąc szczerym, miałem pewne... problemy z biurokracją?
- On\Jego, Sewer Rat, miło mi, panie...? - zapytał, nie wiedząc do końca z kim rozmawia - I mój drogi mi nie przeszkadza... - dodał.
-
Kuchenne rozmowy Diany
Dało się po drugiej stronie usłyszeć jakieś łupnięcie zanim Ari zawołała:
-Weź nie proponuj przy moich ciotkach “kołyski”! Nie dadzą nam żyć! Przy żadnej babie z mojej rodziny! Rozumiesz?!Po chwili ciszy dodała już spokojniej:
-Ale w sumie to mogłabym dla ciebie załatwić zlecenie. Moja siostra wymyśliła sobie, że weźmie ślub pod takim starym drzewem w parku na osiedlu. Wielu gada jakieś bajki, że jak wyznasz pod nim miłość to będziecie razem na wieki. Inni, że wieszano tam wiedźmy i po nocach widujesz światła po ich duszach. Z Deanem trafiliśmy tylko na świetliki i nietoperza. Możesz się domyśleć w którą wersję wierzy Talia. Tylko trzeba by złożyć pod drzewem taki ołtarzyk, scenkę i jeszcze słupy, żeby stworzyć taką tymczasową kapliczkę.
Oczywiście dziadek i wujowie stwierdzili, że sami dadzą radę z montażem, więc nie wynajęli fachowca. Im to zajmie wieki z mnóstwem piwa, plotek i złamanych palców. I jeszcze by się upierali, że jako mężczyźni wiedzą co robią, a konstrukcja jest wadliwa, że im nie wychodzi… No to jeśli byś dała radę to złożyć zanim faceci się zabiorą… Byłoby zajebiście. Może nawet dostałabyś też propozycję na demontaż.

Pomiędzy, Nathan i Stephen
-Halycon City na tym polega. Ale to taki… nowy rodzaj dziwności. Taki magiczny, a nie mutancki. Czy jest w tym jakiś schemat? Elfy usypiające ludzi, Mściwy Duch strzelający piorunami, a teraz to… Trzeba będzie obserwować sytuacje. A przy okazji Nataniel, to czy dostałeś jakąś pracę na lato? Czy jednak na staż?U pani Kowalsky
Władczyni papierów i pączków zdjęła okulary.
-Eddulanie, akurat w sprawie PR podjąłeś się sensownych kroków. Nawet BARDZO. Do Hawkmana należy jedna z najstarszych organizacji ProMutanckich i charytatywnych w Halycon City. Otwarta wrogość względem Scarlet Wings, czy Hawkmana może bardzo się odbić na wizerunku Blue Collar. Dean, Diana, was też to dotyczy jeśli nie chcecie spalić tak wcześnie za wielu mostów w kręgach Super Hero. Zalecałabym trzymać się grzecznej formalności... - spojrzała na Deana i Dianę- Nie żebym podważała wiarygność ojca pana Dallena, ale… Ciężko o porozumienie między kimś, kto dorastał wierząc, że bezpiecznie jest zadawać się TYLKO z określonymi kręgami, a z kimś kto… rósł w dużo bardziej barwnych kręgach. Jeśli wierzyć w opowieści Dallena Seniora, to Hawkman zna osobiście bardzo potężnego czarnoksiężnika. W sprawie Mrocznego Feniksa mógłby się ktoś taki przydać, nie uważacie?
-A jest prawdą, że Hawkman ma osobistą urazę do Mrocznego Feniksa, więc w imię starego powiedzenia "Wrogowie naszych wrogów to nasi przyjaciele"- łatwo by było poprosić tego pana o przysługe nie? - Dean wzruszył ramionami.Rozmowa Nataniela w Blue Collar
Dashing Blue uśmiechnął się:
-Wspaniale, to nadal byłaby oczywiście kwestia podpisania dokumentów, ale licencja będzie kwestią czasu z uprawomocnieniem z dniem podpisania, mój drogi. Wolałbym, żebyś też wypełnił formularze na temat twoich mocy i wymagań co do kostiumu. I tak drużyna Blue Cobalta miała w najbliższym czasie dokonać upgradu sprzetu. Powinni się tutaj zjawić niedługo po tym jak wypełnisz dokumentacje, Sewer Racie. Hmm? Ej, chwila!Futerał leżący na biurku zaczął się trząść. Rozległ się znowu głos jak ze studni:
-Może wtedy lepiej zrozumiesz w co się pakujesz, Natanielu.
Postać jaka usiadła na biurku była półprzeczoczysta i jakby wyblakła z normalnych kolorów. Biały mężczyzna wyglądający na czterdzieści parę lat, z burzą czarnych loków. W przeciwieństwie do Dallena strój miał swobodny, jeśli nieco zmięty: parodniowy zarost na twarzy, w rozpiętej zielonej flanelowej koszuli, butach typu glany i z sygnetem w kształcie czaszki. Mógł mieć za to pewność, że mężczyźnie spod koszuli wystaje łańcuch, którego drugi koniec był przymocowany do futerału. Nawet nim potrząsnął jakby dla dania pewności, że nikomu się nie wydaje, że go ma.
-Trochę dickensowsko, nie sądzicie? No wiecie duchy bogaczy w “Opowieści wigilijna”... Nazywam się Garry Murphy. I co o tym sądzisz Natanielu?
-|
Natanielowi wydawało, że już gdzieś widział tę twarz. Nawet całkiem ostatnio w necie.W Stabucksie
Angus uśmiechnął się zakłopotany:
-Moi rodzice naprawdę się o ciebie martwią. I tak wiem, że staże nie kwalifikują się jako płatna praca, ale to nie zmienia, że trzeba dać z siebie równie dużo wysiłku. Ale nie daj się zniechęcić Diano...
-Chwila, to ty też jesteś na niepłatnym stażu?!- zdziwił się Dean zanim uniósł rękę jak do piątki- To w imię solidarności... Albo po prostu zrobię te kawę co chciała pani Kowalsky
-Raggaza bez kasa- zachichotała Nicoletta- Ależ ty nie barista! Ani tu nie pracujesz!Eddie pod drzwiami czeka..
...i wśród jego wiadomości pojawiła się jedna od Joan.
#anchor(-Eddulan, czy mogę wpaść skorzystać jakoś z twojego Neta? Ktoś się próbuje włamać i cholernie mi trzeba szybko zareagować.) -
Eddie skłonił się przed Panią G niczym przed królową /- Dziękuję za dobre słowo a Pan Hawkmen naprawdę zrobił na mnie wspaniałe wrażenie.
Czekając pod drzwiami odpisał Joanne:
"Oczywiście wpadaj masz stałą przepustkę i wszystkie moje hasła bo sama pomagałaś mi poprawiać zabezpieczenia. Za chwilę idę na spotkanie drużynowe z naszymi Ojcami więc mogę być niedostępny ale jakbu działo się coś nagłego wbijaj do sali a jeżeli nie to po spotkaniu do ciebie przyjdę żeby sprawdzić czy mogę jakoś pomóc" -
Nathaniel i Stephen
- Może dostanę jakiś staż… może… - odparł Nathaniel wymijająco. Nie chciał kłamać, więc pominął różne detale i detaliki… plus nie był jeszcze sam pewien czy z tego stażu cokolwiek wyniknie.
Blue Collar
- Dzień dobry panie Murphy, miło pana widzieć… - zaczął ostrożnie Sewer Rat – Ja… pana imię i nazwisko coś mi mówi, twarz również, ale niestety, nie wiem co? – spytał nieśmiało.
-Chwila... czy pana twarzy nie było kiedyś w wiadomościach?
-
Kuchenne rozmowy
Diana podrapała się po głowie i powiedziała.
- Ale mogłabyś podarować taką kołyskę siostrze na ślub! A co do tego ołtarzyka… Wiesz jak to bywa w tym mieście, takie rzeczy czasami okazują się prawdą… Ale z chęcią go zrobię jeśli tylko Powiecie mi jak ma wyglądać… –W starbucksie
- Powiedz im, że nie ma o co się martwić, Ja po prostu chcę pewien sposób odnaleźć siebie… A ciężka praca nikomu nie zaszkodzi. Il mio amato, Ja byłam trochę pieniędzy, a jeśli chodzi o moją pracę to jestem jakby to powiedzieć deproblematorką.- -
Kuchenne rozmowy Diany
Po drugiej strony teefonu rozległo się za strony Ari gardłowe westchnięcie:
-Diana, Kaligarisowie szczycą się greckim pochodzeniem i umiłowaniem do tradycji. A to wiąże się z takimi rzeczami jak przekonanie, że panna młoda ma być czystą jak łza dziewicą w dniu swojego ślubu. Ale nie bój nic, dziewczyny mają do tego normalniejsze podejście. Tylko starsi będą bronić tych pozorów zażarcie i jak za cenę wywołania wojny Trojańskiej. Przyniesienie kołyski potraktują jako potwarz najwyższej rangi.
Drugi i sensowniejszy powód to, że panna młoda ma być gwiazdą wieczoru. Wielkim nietaktem jest ogłaszać wieści, które mogłyby przyćmić jej wielki dzień. Żadnego ogłoszenia zaręczyn, ciąż i pogrzebów… Cioci Heleniei kuzynce Zoe to do tej pory wypominają, że cioci odeszły wody na ślubie wuja Hermie… I jakie to było wredne…
Mniejsza o to, prześle ci fotki z katalogu to stwierdzisz czy się podejmujesz zlecenia, dobra? I czy mam się pytać Arsenia czy może dokupić dla ciebie jakieś mięso do gotowania?Nathaniel i Stephen
-U mnie też nadal nic pewnego. Oby mi dali znać do końca tygodnia. Daj znać ci pójdzie.Sewer Rat w Blue Collar
. -Pan Murphy obecnie pełni u nas funkcję konsultanta psychologicznego- wyjaśnił Dallen-Za życia próbował zrobić dyplom
-Obstawiam, że byłeś za młody, żeby rodzice pozwalali ci oglądać moje koncerty*. - duch westchnął.- Chociaż to co odwaliliśmy z Sybillą... Cóż, w HAlycon City pewnie to normalny piątek. Kapela STONE COVE coś ci mówi? Lub festiwal Halycon Rock?W Starbucksie
August westchnął. Poprawiwszy okulary jednak się uśmiechnął:
-Brzmi jak sensowny plan do realizacji. Podejście też. Blue Collar ma bardzo stabilną pozycję na rynku. Ale czasem zadzwo do moich rodziców. Nawet suszą głowę cioci… ekhm… pani Helenie, że nie pojechała z tobą. Spalałaś grzanki, więc się nie dziw, że martwią się jak sobie radzisz. Zwłaszcza, że niewiele słyszą co porabiasz, zwłaszcza po… ekhm… etapie podróżniczym.- zazezował w stronę Nicoletty- Nie zamierzam żerować na rodzicach. Samodzielnie dostałem się na staż u Wood.-No dobrze, dobrze wygląda autentycznie. Ragazza…ty nadal nosić swoja plakieta?- dziewczyna spoglądała to na .plastikową wizytówkę to na Deana obsługującego maszyny.- No widać, że to robiłeś. Co dla ciebie, Rycerko?
-Pracowałem do niedawna w Starbuckicie- wyjaśnił Murphy- Ten w który walnęła wiedźma piorunem i duchami.... I tak wiem, klienci bywają wkurwiający jak cholera, ale nie daj się tak prowokować... Inaczej długo nie wysiedzisz w tej robocie, Nicoletto. Zrezygnowałem z przedłużenia umowy jak dostałem staż tutaj. Diana, dobra, mam kawy i wygląda, że Eddie zgarnął te kupony, więc lepiej wracajmy? Stażyści nie mają co liczyć na wyroziumiałośćEddie i Człowiek przy Monitorze
Blue Striker obserwował pojawiające się wiadomości na messengerze:
-@@SUPER! Może to jakiś kretyn się bawi, ale nie ma co ułatwiać łutu szczęścia kretynowi. Mam powiedzieć znowu, że ja do Alex? Przy okazji sprawdzę czy twoje zabezpieczenia nie zbugowały. W razie czego spytaj mojego taty czy chce zobaczyć sezony 4-8 "Gry o Tron"? Przegram mu na ten pendrive co mam dla ciebie "Awatar Korra", "Owl House", "Fullmetal Alchemist Brotherhood"- do tego ostatniego trzeba stalowych nerwów LOL @@ -
Rozmowy z Joanne
"OK spytam twojego Tatę co do tych twoich polecanek... Pamiętasz że wychowałem się na dworze bóstw wody prawda ? A w co drugie wakacje i święta wyskakiwałem do Doliny i ganiałem z mieczem za demonami żeby pozbawić ich fizycznych ciał i przepędzić duszę z powrotem do otchłani zła gdzie się odradzają ? Czytam streszczenia tych waszych seriali żeby rozumieć te nawiązania które z Deanem robicie ale szybko mi z głowy parują bo jak pół dzieciństwa Pan Wodniacki półślepy Tryton wkłada ci podstawy magii i relacji dworskich między bogami to Harry Potter czy inne Awatary nie są ciekawe... Za to ta seria dokumentów "jak to powstaję?" gdzie pokazują jak się robi widelce w fabryce albo samoloty czy samochody to jest zajebistę! "
Chciał dać Joanne chwilę na przeczytanie eseju SMSowego (podobno pisał za długie teksty jak stary człowiek) puścił krótką wiadomość do Alex: "Hej, Siora! Joanne wpadnie do ciebie niedługo bo potrzebuje dostępu do naszego światłowodu zaaopikeuj się nią OK ? DZIĘKI " .
Lekko zniecierpliwiony zapukał do drzwi pokoju /* - Długo go tam jeszcze będziecie grillować ? - Zapytał przez drzwi.
~Może powinien spróbować poczytać jakieś twarde SF ? Może ten cały Star Treck mu lepiej podejdzie ?~ - Przeszło mu przez myśl Super ADHD naprawdę zaczynało gotować mu mózg ze zniecierpliwienia wyciągnął z tylnej kieszeni pałeczki i zaczął wygrywać na drzwiach linie perkusyjną z The White Stripes - Seven Nation Army. -
Kuchenne rozmowy
- No dobra, nie będzie tej kołyski tylko zrobię wam teraz ołtarzyk, to będzie takie romantyczne! Ale jakoś wolę jeszcze nie gotować dla twojej rodziny… Muszę potrawy wypróbować potrawy na Deanie i Joan. -W starbucksie
Diana się zarumieniła i powiedziała.
*- Teraz już nie przypalam grzanek, Potrafię nawet zrobić tosta podwójnego! I Hot doga! A w ogóle to Nawet kupiłam książkę kartą i uczę się gotować! -*Potem popatrzyła na Nicol, ponieważ dalej praca w takim miejscu była naprawdę wielkie poświęceniem… Poczuła się teraz naprawdę winna… -
Blue Collar
Sewer Rat przyjrzał się Garry'emu.
- STONE COVE? - spytał - ten zespół rockowy... aj! Pan był w tym zespole, prawda? Gitara bodaj. Pan... hm... - zmienił nieco ton głosu, nie wiedząc czy nie poruszy jakiejś "drażliwej" kwestii - Pan popełnił samobójstwo, prawda...?
-
Kuchenne rozmowy Diany
-Tak, tak trzymaj się ołtarza. Jeśli się sprawdzisz to mogą się sypnąć następne zlecenia. Poczta pantoflowa Kaligarisów ma dużą siłę. Cioci Jane nie wierzyli, że potrafi naprawić samochód, ale kobiety miały dosyć fuszerek męskich Kaligarisów…
Nie żebym wątpiła w twoje zdolności, bo skoro mieszkasz sama i sama sobie gotujesz, prawda? Prawda?- Ari brzmiała jakby szukała potwierdzenie- *Mogę zrobić za twojego królika doświadczalnego, ale Deana i Joan zostaw! *W Starbucksie
August poklepał Dianę po ramieniu:
-Powoli, małymi krokami, a jakoś sobie poradzić. Nie może być tak źle jak kiedy robiliśmy marynatę i przez przypadek podpaliłaś olej.
-Tia… Ja z kumplem próbowaliśmy zrobić płonące naleśniki… - Deana pokiwał do niego jakby bardzo dobrze rozumiał przeżycia- Ari lubi wyzwania i że polała na czuja tym likierem. Alkohol buchnął, ale soda i gaśnica… Hę? Dobra, Diana wychodzimy. Wyczuwam od twojej… przyjaciółki równie mroczne fluidy jak u mojej siostry kiedy siedzi na stronach z fanfikami.Nicoletta zignorowała skutecznie spojrzenia jakie jej posyłano. Patrząc na Murphyego zachichotała z rumieńcem:
-Jak się komuś oczy błyszczą … Amore dell'infanzia? Jak się komuś oczy błyszczą … Do odważnych świat należy, ale trzeba też wiedzieć kiedy się przegrało. Angus.U pani Kowalsky
Dean i Diana po odlepieniu się od Eksowie Sinclair dotarli bez przeszkód do gabinetu pani Kowalsky
-Dziękuje za zajęcie się Starbucksem. -oświadczyła sekretarka znad laptopa- W sumie to bym miała dla was z dwa pytania. Patrząc na dane z waszych papierów to oboje macie matki o nazwiskach jak z Europy Wschodniej, może nawet Polski. Czy któreś z was wie jak zrobić tatar?
-To z surowego mięsa i z jakiem? -odpowiedział Dean- Nie lepiej zamówić z restauracji? Gdzieś gdzie mają potwierdzenie sanepidu?Światło w jarzeniówkach zaczynało wściekle mrugać. Strzydze mogło się wydawać, że jest w stanie wyczuć coś więcej niż tylko usterka elektryczności.
spoiler Rzut na Freak-zmysły magiczne
Blue Cobalt pod drzwiami
Odpowiedź od Joan towarzyszyły Gify z postaciami z kreskówek, które śmiały się złowrogo. I czerwone oko patrzące z jakieś wierzy
“Ktoś uważa się za do°fa-info°(information text)rzałego? Rozumiem, jadę z “Fullmetal Alchemist”. Obyś był naprawdę gotowy. MUAHAHAHA”peedrunner chwilę po tym jak zapukał do drzwi usłyszał jakieś zamieszanie za drzwiami dało słyszeć się jakieś zamieszanie… I że światło na korytarzu mruga bardziej niż zwykle. Jeśli otworzył drzwi zobaczył ducha na łańcuchu w zielonej poświacie błyskawic.
spoiler DIRECTLY ENGAGE A THREAT czy COMFORT (duch Murphy) ||
Nie tylko on, bo.......Sewer Rat przed komisją Blue Collar (i wpada Blue Collar)
-Panie Murphy?- Dallen rozejrzał się po pokoju, kiedy światło lamp zaczęło mrugać.
-Grałem na basie… I oni nadal mówią, że tp było samobójstwo? Ralph się przyznał i… NADAL?! -oczy ducha zaświeciły się na zielono i zaczął mówić głosem podobnym do Galadrieli w upiornym momencie. - NADAL NAZYWAJĄ TO SAMOBÓJSTWEM?! JA CHCIAŁEM ŻYĆ!! ZABILI MNIE!
Plus błyskawice unoszące się wokół niego. I że w drzwiach jest niebieskowłosy dzieciak.||Comfort czy Pierce the Mask? Rzut na Mundance
-
- Przepraszam, nie chciałem pana urazić - zaczął Sewer Rat - ale nie śledzę newsów na bieżąco i ciągle w Halcyon City coś się dzieje, ciężko nadążyć. naprawdę bardzo mi przykro za moje nieporozumienie. Ja.... czy chciałby pan o tym na spokojnie porozmawiać? Przy kubku herbaty, być może?
rzut na Comfort = 10 + mods
-
Eddie otworzył drzwi widząc co się dzieje, rzucił pałeczki perkusyjne na podłogę i wyciągnął pióro - nóż który zabrał wnuczce Hawkmena (który zatrzymał sobie gdy okazało się że produkcja tych noży jest częścią ich mocy) naciął sobie przedramiona przyzwał moc kontrolowania wody aby zmieszać swoją półboską krew z wodą którą zamierzał wyciągnąć z baniaka wody pod ścianą i otoczyć ducha barierą z wody i krwi w kształcie odwróconej ósemki:
"-Garry Murphy nakazuję ci spokój duchu! Jakem syn Bogini Wody i wnuk Boga Mórz przysięgam ci że przywrócę cię do życia jeżeli moi boscy przodkowie stworzyli mnie jako mordercę niechaj zapłacą mi twoim wskrzeszeniem wymuszę sprawiedliwość na wszechświecie tą przysięgę składam ci na mą krew i prędkość!]
Oczy chłopca świeciły się błękitem jak dwie latarki a głos brzmiał niczym megafon. Nastolatek nie posiadał magii jak Diana czy jej Ex ale pamiętał z lekcji Profesora Trytona że ma dostępy do pewnych form magii ze względu na swoje półboskie pochodzenie: Magia krwi i przysiąg która powinna mieć wpływ na byty magiczne jak duchy. Nie zamierzał ujawniać swoich sekretnych planów wskrzeszania Pana Murphiego bał się reakcji samego ducha i jego rodziny oraz problemów jakie może to spowodować dla wszystkich!
Nie miał nawet pojęcia czy jest to realnie możliwe planował zadać odpowiednie pytania odpowiednim osobom zanim poruszy ten temat z kimkolwiek innym lecz niestety spanikował widząc Pana G.M. w stresie i przeraził się że byt zniszczy swą duszę zanim zdążą mu pomóc!
spoiler|| Rzut na DIRECTLY ENGAGE A THREAT wyszło 10+ 0
czyli mam dwie opcje wybrałbym • take something from them (magiczna 8ka z wody zabiera możliwość atakowania zielonym duchowym prądem )
• impress, surprise, or frighten the opposition (Zaskoczyłby go planami true resurection )||spoiler -
Kuchenne rozmowy
Diana skrzywiła się
- No wiesz czemu gotowaniem to jest trochę tak… Zazwyczaj Żywię się na mieście, albo jem coś gdy odwiedzam Deana, a czasem Edy mi coś daje, Choć jego jedzenie jest podobno Wysoko Energetyczna czy coś… No i oczywiście kupuje gotowe jedzenie na mieście… - Zajrzała do lodówki - Właściwie Większość z tych rzeczy które kupiłam ma przed sobą jeszcze kilka dni do końca terminu ważności więc całkiem jadalna… -Diany internetowe badania.
Dieta była dosyć skromną osobą, i rzadko kiedy interesowała się medialnymi przekazami na swój temat, ale Pewnego dnia postanowiła sprawdzić co ludzie myślą na temat Strzygi… Przeszukiwała przez chwilę internet aż w końcu weszła na stronę AO3, Gdzie zobaczyła dwa teksty na swój temat.
Szczególnie zainteresował ten jeden zatytułowany “Dark Heart”
Po krótkim przejrzeniu pierwszego rozdziału zauważyła że jej Literacka wersja jest jednocześnie niezbyt Bystra, i skrywająca mroczne intencje. Trochę się zmartwiła, że ludzie naprawdę ją tak widzą ale potem Zaczęła czytać komentarze…
Okazało się że pod tekstem autor Kłócił się z Kimś o pseudonimie Makara… Makara broniła Diany, i bardzo ostro atakowała tekst rozbierając go na czynniki pierwsze i wyzywając autora, który z Kolei był bardzo nie uprzejmy wobec komentującego.
Zamieściła więc własny komentarz.
- Moim zdaniem osoba opisana w tekście nie bardzo przypomina prawdziwą Dianę, ale jestem pewna, że na pewno prawdziwa Diana nie miałaby nic przeciwko takiemu przedstawieniu własnej osoby! -W starbucksie
- Ariadna co najlepsze przyjaciółka Deana, właściwie to kiedyś byli nierozłączni Ale teraz proszę nie zaczynajcie kłócić się o mnie… Znowu! - Po chwili jednak dodała Cicho do Nicol. *- Czemu tak dziwnie mówisz o Deanie…?”U pani Kowalski
Diana przytknęła palec do ust Zastanawiając się i powiedziała.
- W książce którą czytałam napisali że trzeba się wybrać na stepy Scyti, najlepiej wychodziłem zbrojnych zwłaszcza w łuki lub kusze, i jak tylko zobaczy się Konnych jeźdźców z piekła rodem, to trzeba od razu do nich strzelać i powalić ich… Potem jak się ich powali należy pokroić w niewielkie kostki ich mięso i nadziać na patyki i tak można przypiekać na ogniskiem ale można też mięso posiekać, potem dodać Żółtka i cebuli, i jeść na surowo… Koń nie ruszać bo są bardzo cenne chociaż mikre… -
Po chwili Diana zauważyła, że światło zaczęło dziwnie migać i wyczuwa coś dziwnie niepokojącego
- Coś magicznego stało się temu światło. - powiedziała zaniepokojonarzut 6+ 4+2=12
-
Kuchenne rozmowy Diany
Po drugiej stronie słuchawki zaległa cisza, by potem głos Ariadny nabrał prędkości:
-Jakoś nie trafiłyśmy na siebie u Murphych… W sumie to. Dean ostatnio jakoś bardziej przychodzi do mnie niż ja do niego… Właściwie to… Ale Diana, nie zniechęcaj się z gotowaniem! I daj znać kiedy możesz wpaść poskładać ołtarz. Musze się jakoś przygotować! Cześć!!
Dziewczyna po drugiej stronie rozłączyła się bardzo szybkoDiany internetowe badania.
Makara pod komentarzem od Diany napisała:
“-Piękno fanfików polega na swobodzie i pisaniu z miłości do danych osób i dzieł, ALE niech autorka zaznacza w opisie i oznaczeniach, że “Dark Hear” jest Darker AU, żeby nie wyjść na IGNORANTA. Zwłaszcza kiedy pisze o żywej osobie, która nadstawia karku dla bezpieczeństwa HC. Słowa mają siłę. ”
Autor podpisujący się jako “SongOfHawk”: “Kiedy autor opisuje tutaj prawdę i nie zapominajmy, że Bohaterowie są też ludźmi- ich błędy powinny być wytknięte zanim zejdą na drogę zła”W Starbucksie
Nicol przechyliła głowę do Diany, żeby jej odszepnąć:
-Dziwnie? Jak się mówi po angielsku jak ludzie znają się jako bambino, ale przychodzi miłość kiedy tacy są już dorośli. Bo ten Oscuritta… Ekhm… Dean jakoś ma wtedy taka słoneczniejsza aura jak mowa o Ari. Nie taka emo mrok, tylko słońce. Czuję tutaj miłość.
-Nie miałeś gdzieś iść? Nie wiem, czy twój szef lubi zimną kawę- Murphy w tym czasie próbował wyprowadzić Angusa ze Starbucksa- Moja przynajmniej zamówiła kawę mrożoną, więc o to chodziło, ale ty człowieku… W każdym razie powodzenia w kancelarii.
-Wam też życzę powodzenia- oświadczył Burns zanim rzucił groźne spojrzenie w stronę swojej rywalki.U pani Kowalski
Pani Kowalska westchnęła:
-Czyli nie wiecie… Szkoda, bo tanim kosztem moglibyście się przypodobać ważnej osobistości. Nie żeby to była obraza majestatu, ale zadbajcie proszę, żeby pan i panicz Dallen zamówili tatar z polskiej restauracji. Inaczej Dallen senior będzie… mniej znośny dla otoczenia. Dziękuje za pomoc. Możecie iść się przebrać. Obstawiam, że pan Dallen i tak niedługo skończyDean dużo bardziej interesowała reakcja Diany:
-Jak to magicznego? - cokolwiek przyszło mu do głowy, to wybiegł z pokoju wołając: -Tato!Eddulan i duch Murphy’ego
-Eddie? NIE! - wrzasnął tata Dallen widząc jak upiór przenosi swoją uwagę na jego niebieskowłosego syna. Zwłaszcza, że znalazł się przy nastolatku tak nagle, że dorosły Speeder nie zdążył zareagować. W jednej chwili rozpłynął się w powietrzu, żeby być tuż przed Eddiem. I wyglądało na to, że widmowy łańcuch przymocowany do futerału osiągnął limit swojej długości, skoro pan Murphy wylądował twarzą na podłodze. I to boleśnie, skoro rozległy się jęki po upadku. Podniósł się zdmuchując z twarzy włosy, żeby oświadczyć.
-Eddulan, cokolwiek się stało nie zasłużyłeś, żeby zrobić sobie krzywdę. Jeśli coś cię boli powinieneś o tym mówić, a nie się kaleczyć. To zadziała tylko na chwilę, a problem zostanie. Nie jestem zły na ciebie. Ale myślałem, że chociaż dziennikarze naprostują, że ja się nie zabiłem. I ten… To aby może zadziałać, skoro mam w papierach “Garret”, a nie “Garry”. Głupio nie? Też go nie lubiłem. Jest dobrze. Nie jestem na ciebie zły. Nikt ci nic nie zrobi. JA na tym łańcuchu dalej nie sięgnę.Pół bóg mógł też się zastanawiać na ile jego zaklęcie zadziałało skoro duch Taty Murphy wyglądał na bardzo zaaferowanego osobą Edd'iego.
** Sewer Rat i Duch Murphy **
Minęło tyle czasu, żeby Nataniel mógł parokrotnie zamrugać, a duch znowu wyglądał jak przeźroczysty człowiek, tylko że nie wiedzieć kiedy znalazł się z powrotem za biurkiem.
-Dziennikarze to są dobrzy... Dycha, że 4 lata temu to wrzeszczały nagłówki, że się zabiłem, a jak wyszło inaczej, to sprostowanie jest tylko linijką tekstu. Bo to się nie klika... Herbata byłaby mila. Zapachy nadal czuję, czasem nawet ciepło, tylko nie samego picia.
Śmieszne, że kIedy byłem ministrantem to proboszcz lubił gadać rzeczy w stylu "Duchem jesteśmy bliżej Boga, a ciało jest głównie do grzeszenia.". Guzik prawda... Mam wrażenie, ze razem z ciałem wywaliło mi całą deskę ostrzegawczą zero ścisków w żołądku, drapania w gardle, czy napięcia w mięśniach, które mnie ostrzegały, że emocje osiągają zenitu. Nie wiem czy to brak ciała, czy kwestia że za życia zrobiłem dyplom jako elektryk, ale w samym A.E.G.I.S. przepaliłem z 3 laptopy i... chyba elektrykę w całym skrzydle jak mnie pytali czy aby na pewno się nie zabiłem. Żeby było jasne: to nie stało się bo chciałem się zabić.
-3 laptopy? No to mamy postęp, panie Murphy. Ten jeszcze działa, ale żarówki... Parę do wymiany- Dallen stojąc przy przełączniku światła wysilał się na optymizm- Widzisz Sewer Rat, my w tej agencji zamujemy się także zjawiskami magicznymi. Ale wygląda, że dobrze sobie radzisz w sytuacjach nagłych -
Diany internetowe badania
Diana westchnęła ciężko i napisała
- To nie takie proste… Każdy bohater ma szansa stać się złoczyńcą, jak to się mówi lepiej umrzeć bohaterem niż żyć i stać się tym z czym się walczyło. Wierzę, że Strzyga ma na pewno ciemne strony w swoim sercu… Wierzę też, że jakby coś ją odpowiednio popchnęło to Stałaby się straszniejsze złoczyńcą niż ktokolwiek kogo znamy.-Diana i budowa ołtarzyka
Diana uznała że givendi się zapowiadać tylko po prostu pojechała do rodziny Caligarisów z narzędziami I gdy tylko zapukała to powiedziała.
- Ariadna mówiła Wam, że mam budować taki ołtarzyk czy coś w tym rodzaju?-
W starbucksie rozmowy
- Gdzie tam! Oni są tylko przyjaciółmi! - Powiedziała głośniej niż zamierzała a potem dodała. - Właściwie to zastanawiałam się, czy kogoś mu nie szukać… -U pani Kowalski
Diana westchnęła ciężko i po prostu pobiegła za Deanem -
Eddulan nie chciał zniszczyć nowego pięknego dywanu więc zmienił wodę i krew w mgłe korzystając z hydrokinezy i wchłoną gorącą chmurę w swoje ciało następnie super szybko podbiegł do Taty i go przytulił /- Przepraszam że cię martwię Ojczę... O kurka wodna kręci mi się w głowie muszę usiąść niski poziom cukru i ta nowa moc którą nie do końca kontroluje...
Klapną tyłkiem na krzesło które zwolnił Tato kliknął guzik na komunikatorze który łączył się z obróżką Speedego ćwiczyli ostatnio przydatne komendy /- Speedy jedzenie kryzys! - Gepard powinien mu przynieść walizeczkę z awaryjnymi cukrowo - białkowymi batonami.
/- Panie Murphy nie mam tego problemu ale wasz przodek ostrzegał nas że przybywanie dusz w świecie śmiertelnym jest zagrożeniem bałem się że w emocjach zaczynacie zużywać swoją ektoplazmę przez co zniszczycie swoją wieczną duszę i w ogóle przestaniecie istnieć! Musimy pogadać z Dianą bo za mało wiemy o magii i duchach. Cieszę się że udało nam się wspólnie z Sewer Ratem wyciągnąć Pana ze spirali nim było za późno... Rany już się zagoiły wczoraj na akcji złamałem kręgosłup moje ciało leczy się automatycznie dopóki mam dostęp do mocy Fast Force ale to przyspieszone leczenie nie ignoruje bólu i zużywa zapasy energetyczne ciała do tego stopnia że mogę wpaść w śpiączkę i umrzeć z głodu także ból nie przynosi ulgi a rany są bolesne i upierdliwe - Starał się uspokoić ducha.
Następnie zwrócił się do nowego kolegi /- Jak tam Szczurze ? Nastraszyli cię już kijem i marchewką ? Ja wiem że to jest wnerwiające że dorośli nam dyktują co i jak a korporacje mają złą opinie ale serio nie jesteśmy złą opcją! Na pewno jesteśmy lepsi niż AEGIS którzy grożą odebraniem mocy i poprawczakiem za każdą głupotę i pod tą groźbą robią z ciebie agenta JR jak cię złapią bez licencji! Z drugiej strony muszę dorosłym przyznać racje że było kilka głośnych przypadków śmierci nastoletnich herosów w historii i przydaje nam się uczyć od tych co się znają nawet jeżeli hormony i niedojrzały płat czołowy oraz układ nerwowy zachęcają nas do niezależności bo tak nas bogowie zaprojektowali... Chciałbym żebyś dołączył do naszej drużyny bo przez moje super ADHD jestem nieco za emocjonalny i choć nad tym pracuje to jak sam widziałeś nieco zbyt emocjonalnie reaguje na różne sytuacje! Potrzebujemy kogoś kto ma głowę na karku ty udowodniłeś że jesteś taką osobą w muzeum a potwierdziłeś przed chwilą
Chciał dać nowemu koledze chwilę na przemyślenie i odpowiedź potem zwrócił się do ducha /- Joanne jest w drodze żeby odwiedzić Alex prosiła mnie żeby spytać się czy chce Pan jakieś odcinki serialu? Chyba "Grę o Tron"? Czemu Pan nie powiedział że tak Pana boli niekompetencja dziennikarzy ? To idealna okazja żeby pokazać koledze Szczurowi ludzką twarz naszej korporacji! Ja wiem że każde, korpo dzisiaj mówi że jesteśmy jak rodzina ale u nas to prawda dbamy o swoich jestem Dallenem i to coś w tym, mieście znaczy a teraz Garett Murphy jest naszym psychologiem.
Wyciągnął komórkę i wybrał numer przyrodniej siostry wiedziała że jak dzwonił zamiast SMS-ować działo się coś ważnego więc odebrała /- Hej siostra sorry że tak ci zawracam dziś gitarę ale czy mogłabyś dołączyć do naszego zebrania ? Właśnie się dowiedziałem że media szykanują mojego nowego psychologa i to go bardzo boli na poziomie duchowym więc musimy rozgłosić i podkreślić że Garret Murphy nie popełnił samobójstwa tylko został zabity i upozorowano to na samobójstwo przez superłotrzyce! WSZYSCY TO MUSZĄ WIEDZIEĆ! Dziennikarze zawiedli więc potrzebujemy twojej pomocy żeby zaplanować jak ten komunikat rozpowszechnić.
-
Sewer Rat miał przy sobie – jak zawsze – apteczkę pierwszej pomocy i narzędzie typu multitool. Widząc co zrobił Eddie, wyciągnął z apteczki opatrunek, sprej do odkażania i nożyczki ze scyzoryka.
- Eddie, rączka, jeśliś łaskaw? – poprosił.
Gdy miał okazję, spryskał rękę sprajem („może nieco piec” – uspokoił rzeczowym tonem głosu), opatrzył ranę, po czym opatrunek przeciął nożyczkami wzdłuż i zawiązał supełek, by się wszystko trzymało.
- Już – podsumował – Hm… nie masz, em… problemów z samookaleczaniem? - spytał nieco niezręcznie – Wybacz, to intymne pytanie, ale to pierwsze, co mi przyszło do głowy. Wiesz… martwię się o Ciebie?
- A, panie Dallen, może pan zaparzyć herbaty panowi Murphy’emu? Takiej z cukrem i dodatkiem mięty jakby pan miał? Mięta uspokaja i ma ładny zapach.
- A wracając do Twojej propozycji – zwrócił się z powrotem do speedstera – Z chęcią bym do Was dołączył i właśnie o tym debatujemy z panem Dallenem, wiesz? Wydajecie się dobrymi ludźmi i chciałbym Wam popomagać jakbyście się tylko zgodzili, oczywiście...
-
Ed pokazał Sewer Ratowi przedramiona nie było na nich nawet małej blizny ale dał odkazić sobie dziury na kostiumie gdzie było odrobinę krwi /- Speed healing brachu Dallenowie czerpią energię z innego wymiaru jesteśmy połączeni z wymiarem Fast Force który automatycznie regeneruje rany ale jeżeli masz tam solę trzeźwiące to poproszę za chwilę powinien wbiec tu mój gepard z przekąską niestety nie mogę się podzielić bo dostałbyś cukrzycy i rozwalił sobie trzustkę od jednego kęsa moich batonów organizmy speedsterów funkcjonują na nieco innych zasadach.
/- Tato, Panie Murphy czy moglibyśmy podjąć kolejną próbę dopasowania mi leków? Normalny Adderall za szybko wypływa z mojego organizmu, ale może AbraKadabraAdderal by pomógł ? Ten co działa na zasadzie magii ? Wiem że próbowaliśmy jak byłem młodszy, że jest cholernie drogi ale coraz gorzej z moim skupieniem i może tym razem by zadziałał? Przepraszam że rozwaliłem tutejszy baniak z wodą łatwiej byłoby zrobić herbatę - Niebieskowłosy heros nieco kiwał się na krześle ton głosu miał nieco pijany i wyglądał jakby zaraz miał z tego krzesła zlecieć co było efektem niskiego cukru oraz bliskiej zapaści.
-
- Oh, mój drogi? – spytał Sewer Rat – Jeśli zaraz zemdlejesz…
Usiadł na podłodze, podstawił swoje ręce tak, by można było na nich położyć głowę i wyciągnął przed siebie – Możesz tutaj podłożyć głowę i się położyć na ziemi, żebyś nie zemdlał czy coś? Jak spadniesz z wysoka, to możesz sobie zrobić krzywdę, a tak...
-
Eddie wzruszył ramionami ale posuchał się nowego i położył zgodnie z zaleceniami bo chciał mu sprawić przyjemność i rzeczywiście czuł się zmęczony.
/- Podoba mi się że jesteś taki zorganizowany Szczurze Kanalarzu brakuje nam w ekipie tej energii w drużynie po odejściu kosmicznego księcia. Zaraz tu wpadnie oswojony geppard Speedy z kuferkiem łakoci dla mnie nie wystrasz się on bardzo lubi ludzi i zwierzęta choć trzeba mu będzie wyjaśnić że twoi pupile to koledzy z pracy a nie przekąski - Powiedział Eddie z głupawym uśmiechem i wtulił się w hippiskowski dywan czekając na przybycie kotka.