Panel sesji wdrożony.Proszę zapoznać się z tym tematem.
[Monster of Week] Kraina zmierzchu
-
Adam odsunął się od kobiety, ale dalej nie do końca wiedział, co się dzieje. Na jego twarzy wykwikł nieco głupiutki uśmieszek - ah ten himbo!
- Czy... w pani rodzinie były jakieś... konflikty? - spytał, poważniejąc - Może ktoś z rodziny odniósłby korzyści po śmierci kuzyna?
-
Wizyta u Nysa
Nysa zasalutowało i powiedziało.-
- Jestem odpowiedzialne ponieważ nerdowate, więc na pewno nic złego z tego nie wyniknie! Nerdy są z natury odpowiedzialne bo mają doskonałą pamięć! -*
Niespodziewany księgowy
Mariusz z bardzo poważną miną zaczął liczyć.
- Przynajmniej dwadzieścia dwie Osoby! -Na polowaniu
Driada powiedziała
- To takie miłe słowa! Tylko że ja się nie znam na polowaniu, po prostu idźcie sobie! Zostawcie mnie samą!- Usiadła na ziemi i zaczęła drżeć, a Klitka przysiadła się do niej, I ją delikatnie przykryła kocem, chociaż próba uklęknięcia wyraźnie sprawiała jej ból.
-To ta kobieta, Ona dała mi nawozu, takiego z tego świata, Tylko miałam pokazać jej gdzie jej jest roślinka.-
Myśliwi patrzyli po sobie, Wyraźnie zmieszani, a potem Komendant powiedział.
- No wiem jak sami widzicie narkotyki to ten tego zło! No i teraz chyba powinniśmy No wiecie… To chyba koniec polowania bo jakoś tak dziwnie się narobiło! - - Powiedział, napił się Z manierki czegoś mocnego i poczęstował driadę, Która jednak odmówiła, co przekonało wszystkich że jest z nią naprawdę źle.Człowiek który spadł z nieba
*- Jadwiga była więc twoją ciocią… Znałyśmy się, była to kobieta bardzo wielu talentów! Naprawdę bardzo wielu! - Powiedziała i złożyła oczy a potem dodała. - Dlaczego tak bardzo dopytujecie się o mojego krewniaka? Przecież nie jesteście z policji?- -
-
Człowiek z nieba
- Proszę pani - zaczął ostrożnie Adam - Nie jesteśmy z policji, ale ta rzecz wydarzyła się przed naszą kawiarnią - i musi pani przyznać, że to dosyć niecodzienne zjawisko. Ja osobiście chcę je zrozumieć, choćby po to, by przestać się go bać. Ze zrozumieniem odchodzi lęk. I chciałbym też się upewnić, że to, co się tutaj wydarzyło po raz pierwszy, nie wydarzy się po raz drugi. Rozumie pani?
-
Wizyta u Nys
-Tak oczywiście. I tak postaram się w ciągu tygodnia skończyć afrodyzjak razem z instrukcją"Nie no, przecież klienci nie mogą być tak głupi jak w tych filmach z zakupami w magicznym sklepie, ze łamią wszystkie zalecana. W dodatku Nys jest z magicznych, więc powinno być obeznane z tym, że z magią trzeba uważać"- pomysłała Honorata wychodząc.
Niespodziewany księgowy
Wiedźma mogła westchnąć na myśl o kolejnych utrudnieniach.
-Czy zostało w biurze coś z ubrań Janusza, panie Marcinie? Może będziemy mieli jakiś materiał hmm... porównaczy po zapachu, co nie Adam?Człowiek który spadł z nieba
-No właśnie to nie jest normalne zdarzenie... Oczywiście, że nieszczęścia zdarzają się też od tak, bez powodu. Czy z wyniku równoległych wydarzeń. I nas pewnie też będzie przesłuchiwać policja, czemu ktoś... wylądował w taki sposób przed naszą kawiarnią.... Zwłaszcza, że ktoś nam w tym tygodniu wybił okno.
I tak ciocia Jadwiga miała wiele talentów, zwłaszcza do pieczenia. Zostawiła mi wiele przepisów, chociaż nie wiem czy znalazłaby radę na dzisiaj? -
Koniec polowania
Sebix poczuł ulege że sytuacje dało się rozwiązać polubownie ale jako stróż musiał się upewnić że "normalsi" dostaną dobrą wymówkę i nie oszaleją:
/-Doskonały pomysł może lepiej wróćmy do wieżyczki obserwacyjnej wyczyścić broń i wypić resztę piwa żeby się zrelaksować bo nie ma co dźwigać pełnych puszek proszę pamiętać pozbierajmy po sobie bo się dziki upiją resztkami, hahahahah... Ja pójdę spytać się Panią czy nie potrzebuje transportu do Monaru! - Zapowiedział i podszedł do driady.
//- Słuchaj jestem Strażnikiem Portalu teraz jestem na misji dla księcia wampirów ale jak zrobię to co mu obiecałem to wrócę tu z nawozem dla ciebie pod warunkiem że nie zrobisz krzywdy śmiertelnikom zgoda ? Musisz wytrzymać misja od księcia ma pierwszeństwo bo jemu pierwej obiecałem - Oznajmił szeptem leśnej istocie.Prawda dla sąsiadki i sprytne plany kradzieży auta
Następnie podszedł do Klitki /- Słuchaj kochanie odprowadzę cię kawałek mam ci coś ważnego do powiedzenia - gdy odeszli trochę od reszty myśliwych wyraźnie nerwowy Sebastian zaczął wyjaśniać - Słuchaj przysięgam ci że jestem teraz trzeźwy jak świnia i zdrowy na umyślę choć to co ci powiem zabrzmi pewnie jak wariactwo... Istnieje drugi świat pełen magicznych stworzeń i potworów: Driad, wampirów, wilkołaków, trupojadów i innego tatałajstwa z innego wymiaru oraz magii ty i ja jesteśmy osobami czułymi na tą odmienność mamy tak zwaną "Iskrę". Przynajmniej tak to mi wyjaśnili jak mnie uratowała Pani Honorata i Pan Adam przed potworem co chciał mnie zjeść... - Zaczerwienił się bardziej niż plastikowy czerwony kapturek który pożyczył sąsiadce bojąc się że mu nie uwierzy.
//- Mówię ci o tym, teraz bo za ocalenie życia spłacam dług jako Strażnik Bramy bo tu niedaleko mamy taką bramę do magicznego wymiaru który jest z naszego punktu widzenia bardzo niemiłym miejscem i jest taki lokalny książę wampirów który pomaga utrzymać homeostazę pomiędzy wymiarami i ten książę zażyczył sobie żebym mu ukradł samochód... Rozumiem, jeżeli nie chcesz się w to mieszać ale mogę ci zaoferować przejażdżkę kradzioną "BMKą do dziupli" muszę to zrobić nim pijani zorientują się że zgubili kluczę. - Dodał puszczając do niej znacząco oko.
Niezależnie od decyzji Klitki, Śruba zamierzał przerobić wiernym markerem tablice rejestracyjne (to ogonek tam kreseczka zmieniająca cyferkę) założyć czapkę i kaptur żeby ukryć swoją twarz przed kamerami i napisać SMSa do Książęcego Sługi z zapytaniem gdzie ma dostarczyć samochód. Potrzebował jakiegoś spokojnego garażu żeby wymontować lokalizator GPS jakie teraz wsadzają w te drogie auta może nawet dałoby się potem ten lokalizator podczepić pod jakiegoś wolno żyjącego kota albo wronę dla zmyłki ?
-
Prawdopodobnie uda mi się niedługo uruchomić sesję imperium a niedługo po tym Jaką inną.
Koniec polowania
Komendant policji pokiwał głowę powiedział
- Tak zadzwonimy do monaru i Idźmy już na tą wieżyczkę…-
- Ja mam grzyby! Możemy je upiec jak macie na czym! - Pokazała kosz pełen grzybów z których znaczna część była używana w rozrywkowych.Ważne pytanie
Kitka popatrzyła przez chwilę na Sebastiana bo lugając parę razy a potem Zapytała w absolutną powagą.
*- Aby dostać się do tego drugiego świata to trzeba mieć paszport, czy trzeba wyrabiać zieloną kartę? Albo wizę wykupić? I ten książę to taki wampir, co się zmienia w nietoperza czy po prostu wyzyskuje ludzi?
Kiedy usłyszała o propozycji przejażdżki zasłoniła dwoją usta, i jej całkiem niebieskie oczy zajarzyły się z zachwytu.
*- Oj, to znaczy że teraz będę taką niegrzeczną dziewczynką! - * powiedziała z radościąNiespodziewany księgowy
- To znaczy, że mogę wam przynieść jego klapki Ale one są w dosyć… Nieprzyjemnym stanie… On miał okropną grzybicę stóp i strasznie one śmierdziały! - Powiedział księgowy i mogli potwierdzić jego słowa na własne oczy.Człowiek który spadł z nieba
Teresa Kania powiedziała popatrzyła na nich znacząco i powiedziała z namysłem.
- Czyli rozumiem że nie odziedziczyła pani po swojej cioci żadnych sekretnych przepisów… Tak bywa, pewne rzeczy muszą odejść. - Potem popatrzyła na Adama podejrzliwie i powiedziała.* Skoro tak twierdzicie… Państwo byli ostatnimi ludźmi którzy go widzieli więc jak chcecie możecie przyjść na stypę, Pewnie będzie za kilka dni poinformuję państwa… -* -
Człowiek który spadł z nieba
Honorata Konieczna również spojrzała uważnie na Kanię. Kobieta była chyba za stara, żeby "sekretne przepisy" kojarzyć z ciasteczkami z maryśką, ale skąd te znaczące spojrzenie"? I jeszcze wcześniej mówiła, że jej kuzyn nieboszczyk "nie był tak zdolny jak kuzyni"- znaczy się w czym?
-Oczywiście, że staram się odtwarzać przepisy cioci Jadwigi, żeby były jak przepisy sprzed lat, a nie sklepowe nafaszerowane chemikaliami. Na pewno wciąż mi do cioci brakuje, ale zapraszam.
Postaramy się przyjść, może nawet coś przynieść na osłodzenie.
Posłała jej uśmiech pełen sympatii, żeby ukryć czego się domyśliła.Rzut na Manipulation/Charm: 2d6+0= 3+1+0= 4 (pudło)
-
- Jeśli nasza obecność na stypie nie będzie niemile widziana, postaramy się państwa odwiedzić. Biedny człowiek... - spojrzał na plamę krwi, która dalej "zdobiła" ulicę.
-
Kradzież samochodu
Choć grzybki były dla niego bardzo kuszące potrzebował być trzeźwy żeby załatwić sprawę samochodu. Na pytanie Klitki uśmiechnął się: /- Naprawdę mało wiem dopiero kilka miesięcy jestem w tej pracy co do drugiego świata są miejsca gdzie można przejść ale lepiej nie iść za głęboko, bo mogą chcieć nas porwać i ogólnie dużo potworów co lubią jeść ludzine, ale z chęcią wezmę cię na randkę na bazar, jest blisko granicy a można fajne rzeczy kupić i w miarę bezpiecznie. Co do wampirów nie jestem pewien nietoprzy ale mogę ci powiedzieć co wiem... - Zaczął opowiadać Klitce to czego nauczył się o wampirach, półwampirach, dehampirach magii i innych dziwnościach.
Jednocześnie przerobił nieco tablice rejestracyjne BMK-i otworzył auto kluczami i upewnił się że on i Klitka mają na głowach czapki i kaptury. Miał nadzieje, że właściciel auta chla piwo i zagryza je grzybkami halucynkami. Zamierzał odstawić auto do sługi Księcia przedstawić słudze Klitkę jako nowo uświadomioną obywatelkę a po pozbyciu się trakera z auta planował chciał kupić jakiś krowiak czy inny nawóz w sklepie ogrodniczym i zanieść go do driady sprawdzając przy okazji czy ktoś z myśliwych zdechnie na polowaniu.
-
Na polowaniu
Kitka wyjęła niewielki notesik i zaczęła montować wszystko co Sebastian mówił wyraźnie zaciekawiona.
- Z tym zjadaniem to też trzeba uważać, Bo mój dziadek kiedyś mówił że był w Szkocji i i usłyszał że tam w jednym jeziorze jest tak wielki węgorz i go złowił i potem podał wszystkim przyjaciołom ale następnie dowiedział się że to ma być ostatni taki ze swojego rodzaju i wstyd mu się zrobiło i wydał kilkanaście milionów dolarów na poszukiwanie kolejnych! - Pokręciła głową ze smutkiem. Kradzież udała się nadzwyczaj dobrze. Kobieta poruszająca się o kulach Cieszyła się jak dziecko wyprzedali do ukształconego samochodu, ale potem zapytała.
*- A czy panowie policjanci cię pilnują? Bo ich Poprosiłam a w zamian zapłaciłam za remont komisariatu i takie dwa samochody… [/i]Człowiek który spadł z nieba
Teresa Kania wyrzuciła Honoracie Znaczące spojrzenie, a potem powiedziała.
- Skoro tak mówisz… Ja jednak znałam dobrze twoją ciotkę i widziałam co ona naprawdę potrafi przyrządzać… A teraz Wybaczcie bo muszę udać się powiadomić krewnych o tym wypadku…- -
Człowiek który spadł z nieba
Honorata obstawiała, że ma teraz na warzy uśmiech obronno- przerażony. Ten z którego zasłynęła w paru mugolskich pracach. Czyli pani Kania może być wiedźmą, czy jak? Lepiej nie zadzierać z innymi wiedźmami z okolicy. Tylko jak się tego dowiedzieć skoro już ją wkurzyła?
-Parę lat nie widziałam cioci. Mogła piec rzeczy o jakich nie wiedziałam... Może pani mi o nich kiedyś opowiedzieć? Oczywiscie, że przyjdziemy na stypę.Po wyjściu Kani rozejrzała się po kawiarni.
-Mam w planach mnóstwo dziergania na uspokojenie... Sebastianie, Adamie, lepiej złóżcie zamówienie teraz zanim zacznę dziergać różowy sweter z jednorożcem i tęczą w wersji XL. -
Sebix roześmiał się słysząc pytanie: /- Tak pilnują mnie aż za dobrze zacząłem się obawiać że coś podejrzewają i chcą mnie przyskrzynić za Warszawską kartotekę i wyroki w zawiasach ale przyjazny glina przyda się gdyby w okolicy pojawili się moi dawni wrogowie z półświatka... Wiesz ja nigdy w życiu nie miałem dużo wyboru musiałem zostać oprychem żeby przetrwać ale powiem ci szczerze że ta napaść potworów które zjadły dillera z którym miałem się spotkać to najlepsze co mnie w życiu spotkało! Wreszcie mogę się ładnie ubrać i czytać książki bez strachu że grupa mnie wyśmieje i odrzuci, nie muszę udawać głupka żeby wpasować się w środowisko do którego nigdy nie pasowałem no i wisienka na torcie poznałem ciebie! Mam wrażenie że po raz pierwszy w życiu jestem szczęśliwy i że mam prawdziwy wybór, że mogę zrobić coś dobrego dla świata.
-
- Może tylko harbatka? Mięta z cukrem? - spytał Honoratę - O ile to nie problem, oczywiście?
- Hm... myślisz, że mamy jakieś problemy? Z... innymi wiedźmami? - spytał swoją przyjaciółkę.
-
Na polowaniu
Klitka zastanowiła się przez chwilę i powiedziała
-Moim zdaniem wielu głupich udaje mądrych, ale trzeba być naprawdę mądrym aby udawać głupiego tak żeby inni ci uwierzyli… -Życie kawiarni
Po upadku człowieka z nieba życie Kawiarni powróciło do domu, od widzami ich stali klienci, w tym także Nysa I pastor Jane, Chodziła też mała Mary, zwłaszcza że kończy się rok szkolny. Pewnego dnia podeszła zobaczyła że Nysa coś ogląda w telefonie, I wtedy Goblinoelf powiedziało do dziewczynki.
- Zobacz jakie zdjęcia zrobiłom na bagnach! -
Dziewczynka popatrzyła na mamę, a gdy ta zgodziła się to podeszła do Nysa i zawołała.
- O patrz ten ptak zjada żabę!-
- A zobacz to! To jest nimfa ważki - powiedziało Nysa i dziewczynka zawołała zachwycona.
- Fuj! -
Tymczasem jej mama zwróciła się do Honoraty i jej przyjaciół.-
- Wiecie, już was trochę stan i Witam że jesteście odpowiedzialnymi ludźmi i tak się zastanawiamy z żoną, czy nie moglibyście przypilnować Maary przez noc gdy będziemy na Randce?-*
Rozterki Mariusza
Tego samego ranka Mariusz przyszedł do nich trochę wcześniej i zagadnął Sebastiana gdy ten Przygotowywał się do pracy w stróżówce
- Widzisz Seba, Ty jesteś jedynym kolesiem jakiego znam po tej stronie brawo z którym się dogaduje i no wiesz… Ty w pewnych kwestiach masz większe doświadczenie, u nas w tych kwestiach właściwie to doświadczenie nie jest wymagane bo wszystko się załatwia zaocznie pomiędzy rodzinami, ale tutaj trzeba się starać, a ja się nie znam na tym, i trochę nie wiem jak gadać z Polkami… - Mariusz zaczerwienił sięHobby Nysa
Tego samego dnia po południu gdy zamykali kawiarnię, Nysa zastanawiało się nad czymś intensywnie, a potem powiedziało nieśmiało.
- Widzicie, mam jeszcze jedno takie Hobby… To jest tak, że grupa ludzi zbiera się w jakimś nastrojowym miejscu, i czasami się przebiera, i są kości i jedna osoba jest mistrzem i dużo świec się pali… I ludzie odgrywają takie różne role… -Wieczorem Klitka zadzwoniła do Sebastiana
*- Myślisz, że jakbym udała się do tego drugiego miejsca to musiałabym schować gwiazdę Dawida po jednej babci i krzyżyk po drugiej?Tego samego dnia wieczorem Honorata otrzymała telefon że jutro ma się odbyć pogrzeb człowieka który spadł z nieba.
-
-
Życie kawiarni
Wiedźma miała nadzieję, ze nie widać za bardzo po niej jak przelicza co należałoby ukryć przed ciekawym świata dzieckiem. Z drugiej strony potrzebowali pozostać w dobrych relacjach z miescowymi. Nawet lubiła Mary i jej mamy.
-Tak, tylko trzeba by ustalić termin.
...kiedy nie będziemy szukać majątku Janusza, chodzili na polowania i oby nic nowego nie spadło na naszą biedną kawiarnię.Rozterki Mariusza
-Czy mam wam przygotować jakieś amulety klątwiące? Na wypadek jakby ktoś próbował wyważyć drzwi i się włamać?- spytała Honorata- I jakie to doświadczenia z Polami, że mnie pan Mariusz do tych doświadczeń nie zalicza?Hobby Nysa
Honorata popatrzyła badawczo na goblinoelfa analizując co właśnie powiedziało, zanim sama się odezwała. Za często się zdarzyło, że nie wyłapywała niuansów mugoli, a kto wie czy i magicznych? Może chodziło o sabat magicznych? Pozostało tylko zadać pytania i narazić się na potencjalny wstyd:
-A, że chodzisz na Larpy czy sesje RPG? Dawno na żadnym nie byłam. Chyba, że czegoś nie zrozumiałam?Telefon w sprawie spadającego człowieka
-Tak, oczywiście że przyjdziemy. W którym kościele odbędzie się uroczystość?- spytała. Zastanawiała się czy chłopaki mają odpowiednie stroje na taką uroczystość. Przynajmniej czarne. -
- Oczywiście, że z chęcią przypilnujemy Mary. Może obejrzymy klasykę Disneya na Disney+? Ah. Król Lew, Brat Niedźwiedź... - zaczął wyliczać.
-
Rozterki Miłosne Mariusza
// - Nie mam jakiegoś mega doświadczenia w randkowaniu parę jakiś przelotnych związków z laskami które lubił się kręcić wokół gangów, pijackie schadzki gdzie wszyscy byli naćpani i nachlani jakieś szybkie randeczki z portali randkowych... Nie mam jakiegoś mega doświadczenia może pomogę ci założyć konto na tinderze i badoo ? Porobimy ci odpowiednie zdjęcia pomogę z opisem i jak mi prześlesz screeny z rozmów to mogę robić za twojego cyrano Ziomuś - Zaproponował Mariuszowi z uśmiechem.
Komplement po polowaniu
//- Dzięki Klitka nigdy w ten sposób o tym nie pomyślałem, to jest kolejny powód dla którego lubię spędzać z tobą czas bo masz fajną perspektywę na świat i pokazujesz mi rzeczy z nowego fajnego punktu widzenia. Wcześniej nie miałem wyboru w tym co robić, po prostu urodziłem się w takiej dzielnicy i rodzinie że zanim się zorientowałem w co się pakuję jako dzieciak już byłem w dupie czarnej jak u czarnoskórego po północy po czarnej kawie. Na dzielni albo się dołączało do gangu albo się stawało celem dla testów innych smarków które chciały dołączyć do gangu i musiały pokazać że mają jaja żeby komuś wpierdolić ja nigdy nie pasowałem ale jak to szczyl i ssak ewolucyjnie chciałem należeć do grupy teraz wreszcie udało mi się wyrwać ale przeszłość się ciągnie bo półświatek to opuszcza się tylko w torbie na trupy - Czuł ulgę mogąc się podzielić tymi myślami z kobietą którą polubił.
Pogrzeb
Spytany przez Honoratę odpowiedział że jedyny strój który nadawał się na tą okazję było ubranie kelnera które nosił w pracy tak to miał tylko podróbki dresów z bazaru marki Abibbas na co dzień i jeden Addidasowy oryginał na specjalne okazje. Mógłby poszukać jakąś marynarkę w ciucholandzie jeżeli dostałby zaliczkę za wypłatę.
Opieka nad małą
Gdy usłyszał jak Adam podaje tytuły bajek oczy aż mu się rozszerzyły //- Mogę obejrzeć z wami ? Nigdy nie miałem okazji zobaczyć tych bajek a potem mógłbym z małą porysować kredkami i przeczytać jej bajki z książek w radiu mówili że to zdrowe dla dzieciaków - Zaoferował.
-
Mariusz i jego sprawy sercowe
Masz już zaczerwienił się i zaczął tłumaczyć Sebastianowi
- Tylko, że wiesz, ja używam komputera głównie do pracy… Ja nie mam doświadczenia w internecie… Wchodzę tylko na stronę Urzędu Skarbowego i parę podobnych… Wiesz, ten internet jest taki wielki, że boję się że mogą być tam duchy! Albo demony- Po chwili się zastanowił i powiedział.
- To znaczy że masz napisać jak ja mam hobby… Na pewno owoce! U nas w domu nasz mistrz i pan dawał nam jedną pomarańczę na rok… Prapradziadek zjadał ją uroczyście na naszych oczach… A jak kiedyś sąsiedni Mumia zdobył ananasa, to była wojna między książętami o to aby go mu odebrać! A tutaj można wszystko kupić po prostu w supermarkecie… I z tego wyszła taka dziwna historia. Bo w supermarkecie w którym kupowałem jedzenie była taka jedna miła dziewczyna i jakoś chciałem ją zagadnąć… I kupiłem akurat puszkę ananasów w zalewie i tak jakoś powiedziałam że Codziennie jem ananasy, a ona mnie spiorunowała wzrokiem I powiedziała że jestem obleśny!-Po polowaniu
Klitka przytuliła Sebastiana a potem wsiedli do samochodu który mieli porwać, Kobieta jednak ubrała głowę rękawiczki i siatkę na włosy tak na wszelki wypadek…Nysa Hobby
Nysa Odetchnęło z ulgą i powiedziało
- Tak chodzi o sesję RPG! Ludzie zazwyczaj myślą, że chcę ich zaprosić do sekty lub do klubu BDSM…-Opieka nad dzieckiem
- Wiecie co raczej będzie niedługo bo… Trochę się już za sobą stęskniłyśmy… - uśmiechnęła się Pastor i zwróciła do Sebastiana. - Ona ma twoje ulubione książki to ci je przyniesiemy!-Dalsze dowody
Antoni Mirosławski przybył do nich jakiś czas po znalezieniu człowieka, który spadł z nieba z raportem koronera, a właściwie jego kopią.
- Podejrzewam że to i tak sprawa tylko dla was, Tutaj jest raport koronera i mówi On, że facet był pod wpływem jakiejś substancji i w woreczku znaleziono zmierzone płatki jakieś rośliny z rodziny lotosowatych … Jeśli chcecie się odwdzięczyć za te informacje… To wiecie mam imprezę u kumpla, i nie mam z kim zostawić syna a Słyszałam że dogadaliście się z panią pastor, A nasze dzieci się koleguje-Wujka zacnego wizyta
Każdego dnia po notatkę stała za ladą w cukierni, zbliżało się już po południe wiem powoli nadchodzi czas zamknięcia cukierni, gdy do środka wszedł wujek Waldemar. Wysoki mężczyzna w garniturze bez ceremonialnie Podszedł do niej i położył neseser na ladzie i powiedział.
- Honoratynko! Mam dla ciebie wspaniałą wiadomość! Znalazłem kupca dla tej okropnej ciastodajni po twojej szurniętej ciotce! Już nie będziesz musiała Zaprzątać swojej pięknej główki takimi okropnymi sprawami, będziesz mogła się zająć bardziej odpowiednimi sprawami zamiast harować! Wystarczy tylko że tu i tu podpiszesz, a za pieniążki jakie dostaniesz na pewno pojedziesz na jakieś ładne wczasy, kupisz Jakąś kieckę, kogoś poznasz… - podetknął jej po nos zwinięty dokument także ciężko było przeczytać treść i wsadził a przynajmniej usiłował w dłoń długopis.Wejście kuzyna
Pod wieczór tego samego dnia usłyszeli pukanie do drzwi i jak Honorata otworzyła młodego mężczyznę z ciężką walizką w ręku który uśmiechał się szeroko i radośnie i powiedział na widok właścicielki.
*- Witaj Honoratuś! Przyjechałam tutaj czym odwiedzić i trochę tutaj zostać bo jestem pewny że bardzo stęskniłaś się za swoją rodziną!- *Powiedział jej kuzyn Bogdan
Jeśli otworzył Sebastian to
*- Przepraszam jestem Bogdan, ulubiony kuzyn Honoratkii i przyszedłem ją odwiedzić bo na pewno stęskniła się za godzinęSmutna ceremonia
W końcu przyszedł dzień stypy. Wszyscy razem udali się we wskazane miejsce, był to duży dom, prawdziwa poniemiecka rodzinna posiadłość otoczona pełnym kwiatów ogrodem. Już z daleka Poczuli zapach grillowanego mięsa… Było wiele stołu i atmosfera była poważna Chociaż nie aż tak strasznie ponure. Pierwsze co rzuciło się trojgu gości w oczy to że właściwie wszyscy zebrali byli kobietami… Po drugie, zwłaszcza Adam i Honorata wyczuwali w nich coś… Mistycznego… Goście także przyciągnęli spojrzenia, zwłaszcza w tych młodszych uczestniczek, przede wszystkim Adam… Ale także Sebastian oraz również Honorata, i to w sposób wykraczający poza średnią…Chociaż pojawienie się młodej wiedźmy sprawiło, że wielu starszych kobiet które mogły znać jej ciotkę zaczęło szeptać między sobą.
- To są Ci mili ludzie, którzy byli świadkami ostatnich chwil naszego drogiego Piotrka!- Powiedziała Teresa Kania którą już znali -
Nysa Hobby
Honorata pokiwała głową z wielce rozumiejącą miną:
-Też mi się to zdarzyło, czy chce ze mną zagrać w grę w odgrywanie. Przyszedł w stroju furrasa... Może trzeba zacząć od wymienienia tego co różni od seksty i orgii? Tylko co? Ale chętnie przyjdę, Nysa.Opieka nad dzieckiem
Honorata wysiliła się na uśmiech. Czyli szybko i ograniczono jej czas na przygotowania? Trzeba będzie dodatkowo przyspawać magią drzwi do piwnicy, Sama była dzieckiem badającym wszelkie kąty. Zresztą pal sześć dzieci- rodzice z reguły byli DUUUUUUŻO gorsi, mający zawsze pretensje o wszystko do niani. Z drugiej strony pastorowa i pastorka były póki co bardzo w porządku, a i dobrze byłoby pozostać z nimi w dobrych relacjach.-Tak, tak książki to dobra myśl. Pluszaka też przynieś, Mary. Może upieczemy też coś fajnego? Czy masz alergię na gluten?
Dalsze dowody
Wiedźma zaczęła wewnętrznie płakać. Jedno dziecko przyciągało dostatecznie chaosu, ale dwoje?! To będzie napędzający się mechanizm. Zwłaszcza, że gliniarz jak nic nie będzie tak wyrozumiały jak pastorka!
-A czemu powinno nas interesować czemu spadł na nas samobójca z fantazją?Wujka zacnego wizyta
Honorata zanotowała w głowie, żeby poszukać w grimuarze lepszych amuletów ochronnych od złego. Wuj Waldemar był jednym z nabardziej bezczelnych przedsiębiorców w rodzinie. Chociaż w przypadku wuja może lepiej klątwe? Skoro już tutaj się zjawił- to wyrwie mu parę włosów jako materiał!
-Kiedy jako jedyna dostałam kredyt na ten interes, a reszta... jakoś nie chciała przejąć ziemi po cioci Jadwidze. W poza tym to nie ty mówiłeś, żeby niczego nie podpisywać bez adwokata, wuju? Sebastian! Adam! Musze poczytać papiery, a wy potowarzyście wujkowi.
Spróbowała wypatrzeć na kartkach i blacie jakieś nowe włosy.Wejście kuzyna
Honorata robiła materiał do klątw, nawet paru na wszelkie wypadki. Sklęła słysząc jak szybko następny wypadek przypełzł z czeluści Czyśćca?
-Jestem HO-NO-RA-TA. Czemu upieracie się na zdrobnienia, które są dłuższe od oficjalnej wersji.Smutna ceremonia
Honorata zaczęła się zastanawiać nad charakterem rodziny Kaniów. I wolała się podzielić przemyśleniami z resztą ekipy:
-Dobra, teraz nachylcie się jak przystało na gastronomiczny interes przed rozdaniem do degustacji ciasta i jagodzianek. ALE- nie wiem, czy to moje nadszarpnięte nerwy, ale to są chyba wiedźmy. Rodzinka lub sabat -
Dowody
Adam spojrzał na Honoratę, zostawiając decyzję o dodatkowym dziecku jej, a nie nikomu innemu – to w końcu ona miała rękę do dzieci, czyż nie?
Wujo
Adam pojawił się w pokoju, robiąc groźną minę i krzyżując ramiona. Patrzył na wuja groźnie z góry. Boże, a jeśli ten typiarz chciał wkręcić Honoracie jakiś wredny, prawniczy numer? Jego mina stała się groźniejsza, ukazując prawdziwie wilcze uzębienie.
Smutna ceremonia
Adam przyszedł na stypę z bukietem białych róż w ręce. Rodzinka sprawiała… bardzo dziwne wrażenie?
- Aaaaa. Wiedźmy… - wyszeptał do Honoraty, słuchając jej wyjaśnienia owego fenomenu.
- Co robimy? Udajemy, że nic nie wiemy?