Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
Skórki
  • Light
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Dark
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
  1. Start
  2. Rozgrywka
  3. [Monster of Week] Kraina zmierzchu

[Monster of Week] Kraina zmierzchu

Zaplanowany Przypięty Zablokowany Przeniesiony Rozgrywka
29 Posty 4 Uczestników 252 Wyświetlenia
  • Najpierw najstarsze
  • Najpierw najnowsze
  • Najwięcej głosów
Odpowiedz
  • Odpowiedz, zakładając nowy temat
Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
  • KaworuK Niedostępny
    KaworuK Niedostępny
    Kaworu
    napisał(a) ostatnio edytowany przez
    #19

    Adam odsunął się od kobiety, ale dalej nie do końca wiedział, co się dzieje. Na jego twarzy wykwikł nieco głupiutki uśmieszek - ah ten himbo!

    - Czy... w pani rodzinie były jakieś... konflikty? - spytał, poważniejąc - Może ktoś z rodziny odniósłby korzyści po śmierci kuzyna?

    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
    0
    • slann22S Niedostępny
      slann22S Niedostępny
      slann22
      napisał(a) ostatnio edytowany przez
      #20

      Wizyta u Nysa
      Nysa zasalutowało i powiedziało.

        • Jestem odpowiedzialne ponieważ nerdowate, więc na pewno nic złego z tego nie wyniknie! Nerdy są z natury odpowiedzialne bo mają doskonałą pamięć! -*

      Niespodziewany księgowy
      Mariusz z bardzo poważną miną zaczął liczyć.
      - Przynajmniej dwadzieścia dwie Osoby! -

      Na polowaniu
      Driada powiedziała
      - To takie miłe słowa! Tylko że ja się nie znam na polowaniu, po prostu idźcie sobie! Zostawcie mnie samą!- Usiadła na ziemi i zaczęła drżeć, a Klitka przysiadła się do niej, I ją delikatnie przykryła kocem, chociaż próba uklęknięcia wyraźnie sprawiała jej ból.
      -To ta kobieta, Ona dała mi nawozu, takiego z tego świata, Tylko miałam pokazać jej gdzie jej jest roślinka.-
      Myśliwi patrzyli po sobie, Wyraźnie zmieszani, a potem Komendant powiedział.
      - No wiem jak sami widzicie narkotyki to ten tego zło! No i teraz chyba powinniśmy No wiecie… To chyba koniec polowania bo jakoś tak dziwnie się narobiło! - - Powiedział, napił się Z manierki czegoś mocnego i poczęstował driadę, Która jednak odmówiła, co przekonało wszystkich że jest z nią naprawdę źle.

      Człowiek który spadł z nieba
      *- Jadwiga była więc twoją ciocią… Znałyśmy się, była to kobieta bardzo wielu talentów! Naprawdę bardzo wielu! - Powiedziała i złożyła oczy a potem dodała. - Dlaczego tak bardzo dopytujecie się o mojego krewniaka? Przecież nie jesteście z policji?-

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
      1
      • KaworuK Niedostępny
        KaworuK Niedostępny
        Kaworu
        napisał(a) ostatnio edytowany przez
        #21

        Człowiek z nieba

        - Proszę pani - zaczął ostrożnie Adam - Nie jesteśmy z policji, ale ta rzecz wydarzyła się przed naszą kawiarnią - i musi pani przyznać, że to dosyć niecodzienne zjawisko. Ja osobiście chcę je zrozumieć, choćby po to, by przestać się go bać. Ze zrozumieniem odchodzi lęk. I chciałbym też się upewnić, że to, co się tutaj wydarzyło po raz pierwszy, nie wydarzy się po raz drugi. Rozumie pani?

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
        0
        • GurenG Niedostępny
          GurenG Niedostępny
          Guren
          napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
          #22

          Wizyta u Nys
          -Tak oczywiście. I tak postaram się w ciągu tygodnia skończyć afrodyzjak razem z instrukcją

          "Nie no, przecież klienci nie mogą być tak głupi jak w tych filmach z zakupami w magicznym sklepie, ze łamią wszystkie zalecana. W dodatku Nys jest z magicznych, więc powinno być obeznane z tym, że z magią trzeba uważać"- pomysłała Honorata wychodząc.

          Niespodziewany księgowy
          Wiedźma mogła westchnąć na myśl o kolejnych utrudnieniach.
          -Czy zostało w biurze coś z ubrań Janusza, panie Marcinie? Może będziemy mieli jakiś materiał hmm... porównaczy po zapachu, co nie Adam?

          Człowiek który spadł z nieba
          -No właśnie to nie jest normalne zdarzenie... Oczywiście, że nieszczęścia zdarzają się też od tak, bez powodu. Czy z wyniku równoległych wydarzeń. I nas pewnie też będzie przesłuchiwać policja, czemu ktoś... wylądował w taki sposób przed naszą kawiarnią.... Zwłaszcza, że ktoś nam w tym tygodniu wybił okno.
          I tak ciocia Jadwiga miała wiele talentów, zwłaszcza do pieczenia. Zostawiła mi wiele przepisów, chociaż nie wiem czy znalazłaby radę na dzisiaj?

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
          0
          • BrilchanB Niedostępny
            BrilchanB Niedostępny
            Brilchan
            napisał(a) ostatnio edytowany przez Brilchan
            #23

            Koniec polowania

            Sebix poczuł ulege że sytuacje dało się rozwiązać polubownie ale jako stróż musiał się upewnić że "normalsi" dostaną dobrą wymówkę i nie oszaleją:
            /-Doskonały pomysł może lepiej wróćmy do wieżyczki obserwacyjnej wyczyścić broń i wypić resztę piwa żeby się zrelaksować bo nie ma co dźwigać pełnych puszek proszę pamiętać pozbierajmy po sobie bo się dziki upiją resztkami, hahahahah... Ja pójdę spytać się Panią czy nie potrzebuje transportu do Monaru! - Zapowiedział i podszedł do driady.
            //- Słuchaj jestem Strażnikiem Portalu teraz jestem na misji dla księcia wampirów ale jak zrobię to co mu obiecałem to wrócę tu z nawozem dla ciebie pod warunkiem że nie zrobisz krzywdy śmiertelnikom zgoda ? Musisz wytrzymać misja od księcia ma pierwszeństwo bo jemu pierwej obiecałem - Oznajmił szeptem leśnej istocie.

            Prawda dla sąsiadki i sprytne plany kradzieży auta

            Następnie podszedł do Klitki /- Słuchaj kochanie odprowadzę cię kawałek mam ci coś ważnego do powiedzenia - gdy odeszli trochę od reszty myśliwych wyraźnie nerwowy Sebastian zaczął wyjaśniać - Słuchaj przysięgam ci że jestem teraz trzeźwy jak świnia i zdrowy na umyślę choć to co ci powiem zabrzmi pewnie jak wariactwo... Istnieje drugi świat pełen magicznych stworzeń i potworów: Driad, wampirów, wilkołaków, trupojadów i innego tatałajstwa z innego wymiaru oraz magii ty i ja jesteśmy osobami czułymi na tą odmienność mamy tak zwaną "Iskrę". Przynajmniej tak to mi wyjaśnili jak mnie uratowała Pani Honorata i Pan Adam przed potworem co chciał mnie zjeść... - Zaczerwienił się bardziej niż plastikowy czerwony kapturek który pożyczył sąsiadce bojąc się że mu nie uwierzy.

            //- Mówię ci o tym, teraz bo za ocalenie życia spłacam dług jako Strażnik Bramy bo tu niedaleko mamy taką bramę do magicznego wymiaru który jest z naszego punktu widzenia bardzo niemiłym miejscem i jest taki lokalny książę wampirów który pomaga utrzymać homeostazę pomiędzy wymiarami i ten książę zażyczył sobie żebym mu ukradł samochód... Rozumiem, jeżeli nie chcesz się w to mieszać ale mogę ci zaoferować przejażdżkę kradzioną "BMKą do dziupli" muszę to zrobić nim pijani zorientują się że zgubili kluczę. - Dodał puszczając do niej znacząco oko.

            Niezależnie od decyzji Klitki, Śruba zamierzał przerobić wiernym markerem tablice rejestracyjne (to ogonek tam kreseczka zmieniająca cyferkę) założyć czapkę i kaptur żeby ukryć swoją twarz przed kamerami i napisać SMSa do Książęcego Sługi z zapytaniem gdzie ma dostarczyć samochód. Potrzebował jakiegoś spokojnego garażu żeby wymontować lokalizator GPS jakie teraz wsadzają w te drogie auta może nawet dałoby się potem ten lokalizator podczepić pod jakiegoś wolno żyjącego kota albo wronę dla zmyłki ?

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
            0
            • slann22S Niedostępny
              slann22S Niedostępny
              slann22
              napisał(a) ostatnio edytowany przez
              #24

              Prawdopodobnie uda mi się niedługo uruchomić sesję imperium a niedługo po tym Jaką inną.

              Koniec polowania
              Komendant policji pokiwał głowę powiedział
              - Tak zadzwonimy do monaru i Idźmy już na tą wieżyczkę…-
              - Ja mam grzyby! Możemy je upiec jak macie na czym! - Pokazała kosz pełen grzybów z których znaczna część była używana w rozrywkowych.

              Ważne pytanie
              Kitka popatrzyła przez chwilę na Sebastiana bo lugając parę razy a potem Zapytała w absolutną powagą.
              *- Aby dostać się do tego drugiego świata to trzeba mieć paszport, czy trzeba wyrabiać zieloną kartę? Albo wizę wykupić? I ten książę to taki wampir, co się zmienia w nietoperza czy po prostu wyzyskuje ludzi?
              Kiedy usłyszała o propozycji przejażdżki zasłoniła dwoją usta, i jej całkiem niebieskie oczy zajarzyły się z zachwytu.
              *- Oj, to znaczy że teraz będę taką niegrzeczną dziewczynką! - * powiedziała z radością

              Niespodziewany księgowy
              - To znaczy, że mogę wam przynieść jego klapki Ale one są w dosyć… Nieprzyjemnym stanie… On miał okropną grzybicę stóp i strasznie one śmierdziały! - Powiedział księgowy i mogli potwierdzić jego słowa na własne oczy.

              Człowiek który spadł z nieba
              Teresa Kania powiedziała popatrzyła na nich znacząco i powiedziała z namysłem.
              - Czyli rozumiem że nie odziedziczyła pani po swojej cioci żadnych sekretnych przepisów… Tak bywa, pewne rzeczy muszą odejść. - Potem popatrzyła na Adama podejrzliwie i powiedziała.* Skoro tak twierdzicie… Państwo byli ostatnimi ludźmi którzy go widzieli więc jak chcecie możecie przyjść na stypę, Pewnie będzie za kilka dni poinformuję państwa… -*

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
              1
              • GurenG Niedostępny
                GurenG Niedostępny
                Guren
                napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
                #25

                Człowiek który spadł z nieba
                Honorata Konieczna również spojrzała uważnie na Kanię. Kobieta była chyba za stara, żeby "sekretne przepisy" kojarzyć z ciasteczkami z maryśką, ale skąd te znaczące spojrzenie"? I jeszcze wcześniej mówiła, że jej kuzyn nieboszczyk "nie był tak zdolny jak kuzyni"- znaczy się w czym?
                -Oczywiście, że staram się odtwarzać przepisy cioci Jadwigi, żeby były jak przepisy sprzed lat, a nie sklepowe nafaszerowane chemikaliami. Na pewno wciąż mi do cioci brakuje, ale zapraszam.
                Postaramy się przyjść, może nawet coś przynieść na osłodzenie.

                Posłała jej uśmiech pełen sympatii, żeby ukryć czego się domyśliła.

                Rzut na Manipulation/Charm: 2d6+0= 3+1+0= 4 (pudło)

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                1
                • KaworuK Niedostępny
                  KaworuK Niedostępny
                  Kaworu
                  napisał(a) ostatnio edytowany przez
                  #26

                  - Jeśli nasza obecność na stypie nie będzie niemile widziana, postaramy się państwa odwiedzić. Biedny człowiek... - spojrzał na plamę krwi, która dalej "zdobiła" ulicę.

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                  1
                  • BrilchanB Niedostępny
                    BrilchanB Niedostępny
                    Brilchan
                    napisał(a) ostatnio edytowany przez
                    #27

                    Kradzież samochodu

                    Choć grzybki były dla niego bardzo kuszące potrzebował być trzeźwy żeby załatwić sprawę samochodu. Na pytanie Klitki uśmiechnął się: /- Naprawdę mało wiem dopiero kilka miesięcy jestem w tej pracy co do drugiego świata są miejsca gdzie można przejść ale lepiej nie iść za głęboko, bo mogą chcieć nas porwać i ogólnie dużo potworów co lubią jeść ludzine, ale z chęcią wezmę cię na randkę na bazar, jest blisko granicy a można fajne rzeczy kupić i w miarę bezpiecznie. Co do wampirów nie jestem pewien nietoprzy ale mogę ci powiedzieć co wiem... - Zaczął opowiadać Klitce to czego nauczył się o wampirach, półwampirach, dehampirach magii i innych dziwnościach.

                    Jednocześnie przerobił nieco tablice rejestracyjne BMK-i otworzył auto kluczami i upewnił się że on i Klitka mają na głowach czapki i kaptury. Miał nadzieje, że właściciel auta chla piwo i zagryza je grzybkami halucynkami. Zamierzał odstawić auto do sługi Księcia przedstawić słudze Klitkę jako nowo uświadomioną obywatelkę a po pozbyciu się trakera z auta planował chciał kupić jakiś krowiak czy inny nawóz w sklepie ogrodniczym i zanieść go do driady sprawdzając przy okazji czy ktoś z myśliwych zdechnie na polowaniu.

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                    1
                    • slann22S Niedostępny
                      slann22S Niedostępny
                      slann22
                      napisał(a) ostatnio edytowany przez
                      #28

                      Na polowaniu
                      Kitka wyjęła niewielki notesik i zaczęła montować wszystko co Sebastian mówił wyraźnie zaciekawiona.
                      - Z tym zjadaniem to też trzeba uważać, Bo mój dziadek kiedyś mówił że był w Szkocji i i usłyszał że tam w jednym jeziorze jest tak wielki węgorz i go złowił i potem podał wszystkim przyjaciołom ale następnie dowiedział się że to ma być ostatni taki ze swojego rodzaju i wstyd mu się zrobiło i wydał kilkanaście milionów dolarów na poszukiwanie kolejnych! - Pokręciła głową ze smutkiem. Kradzież udała się nadzwyczaj dobrze. Kobieta poruszająca się o kulach Cieszyła się jak dziecko wyprzedali do ukształconego samochodu, ale potem zapytała.
                      *- A czy panowie policjanci cię pilnują? Bo ich Poprosiłam a w zamian zapłaciłam za remont komisariatu i takie dwa samochody… [/i]

                      Człowiek który spadł z nieba
                      Teresa Kania wyrzuciła Honoracie Znaczące spojrzenie, a potem powiedziała.
                      - Skoro tak mówisz… Ja jednak znałam dobrze twoją ciotkę i widziałam co ona naprawdę potrafi przyrządzać… A teraz Wybaczcie bo muszę udać się powiadomić krewnych o tym wypadku…-

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                      1
                      • GurenG Niedostępny
                        GurenG Niedostępny
                        Guren
                        napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
                        #29

                        Człowiek który spadł z nieba
                        Honorata obstawiała, że ma teraz na warzy uśmiech obronno- przerażony. Ten z którego zasłynęła w paru mugolskich pracach. Czyli pani Kania może być wiedźmą, czy jak? Lepiej nie zadzierać z innymi wiedźmami z okolicy. Tylko jak się tego dowiedzieć skoro już ją wkurzyła?
                        -Parę lat nie widziałam cioci. Mogła piec rzeczy o jakich nie wiedziałam... Może pani mi o nich kiedyś opowiedzieć? Oczywiscie, że przyjdziemy na stypę.

                        Po wyjściu Kani rozejrzała się po kawiarni.
                        -Mam w planach mnóstwo dziergania na uspokojenie... Sebastianie, Adamie, lepiej złóżcie zamówienie teraz zanim zacznę dziergać różowy sweter z jednorożcem i tęczą w wersji XL.

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                        0
                        Odpowiedz
                        • Odpowiedz, zakładając nowy temat
                        Zaloguj się, aby odpowiedzieć
                        • Najpierw najstarsze
                        • Najpierw najnowsze
                        • Najwięcej głosów


                        • Zaloguj się

                        • Nie masz konta? Zarejestruj się

                        • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
                        Powered by NodeBB Contributors
                        • Pierwszy post
                          Ostatni post
                        0
                        • Kategorie
                        • Ostatnie
                        • Tagi
                        • Popularne
                        • Świat
                        • Użytkownicy
                        • Grupy