[WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze
-
-
-
tak, sam

-
Ta morda i sielski widoczek. xD
-
w Imperium też bywają pogodne dni xD
-
Gdy słonko ogrzewa opuszczone wsie, w strumyczkach cichutko szemrzą ciała mutantów, a heretycy wesoło trzaskają na stosach:)
-
Drogie Panie i niePanie.
- Tura, z mojej strony, się przedłuża do 1 -1,5 tygodnia, tak jak pisałem wcześniej, wejdzie to w standard.
- Chciałbym aby w tej turze każdy skończył to co chciał w swojej lokacji, żeby mój odpis był już zebraniem drużyny na dziedzińcu i quasi podsumowaniem. Możecie pisać posty w trybie przypuszczającym, wybiegającym w przód, abym mógł zdecydować o finalnym efekcie w swoim odpisie.
- To jest ten moment w którym należy zadecydować co robić dalej, jakiś bardziej szczegółowy plan, żeby nie kręcić się w kółko. Zapraszam do dyskusji w komentarzach, dawanie własnych propozycji, coś się wyklaruje. Jest nie osiągnięcie konsensusu to ja to jakoś wypośrodkuje.
Wasze postaci mają jakąś wiedzę, więc proponuje żeby każdy wypunktował hasłowo najważniejsze info. Teoretycznie mógłbym to zrobić ja, ale to nie to samo co odbiór gracza i to jeszcze oczami postaci. - Zdecydowałem że Kurt i Hieronim zostaną postawieni przed faktem dokonanym - tj wcześniej pisałem o wyrównaniu czasu miedzy grupami, aczkolwiek poszło tak szybko że zdecydowałem nie mielić tego niepotrzebnie.
-
Kurt i tak niewiele będzie myślał nad dalszym planem, on nie jest od takich rzeczy jak myślenie. Odpowiada mu to, że ktoś inny stworzy plan.
-
Wydaje się mi, że wciąż ktoś może chcieć zrobić problemy z dzwonem więc powinniśmy być bardzo ostrożni, zostać przy nim jak najdłużej i albo poprosić o straż kogoś z wojaków albo przegrupowanie zrobić przy dzwonie i dopiero przed (przypuszczalnym) opuszczeniem świątyni zostawić ten punkt.
Druga rzecz, myślicie, że damy zrobić jakieś miotane wabiki na szalonych? -
Kurt i tak niewiele będzie myślał nad dalszym planem, on nie jest od takich rzeczy jak myślenie. Odpowiada mu to, że ktoś inny stworzy plan.
@Mortarel napisał w [WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze:
Kurt i tak niewiele będzie myślał nad dalszym planem, on nie jest od takich rzeczy jak myślenie. Odpowiada mu to, że ktoś inny stworzy plan.
Wygodne to, nie powiem, ale pasuje jak ulał do postaci. A jako gracz? Chcesz mieć wpływ?
-
Jako gracz, to wynosiłbym się czym prędzej z tej świątyni
to ślepa uliczka jak dla mnie -
Hieronim coraz mocniej przekonany jest do pomysłu opuszczenia miasta i oddalenia się w zupełnie inny zakątek Imperium - ale nie zamierza odchodzić z pustymi rękami. MG potwierdził, że mytnik wie, gdzie przechowywane jest złoto z podatków, zapewne w wielu różnych miejscach w mieście. Bosch będzie chciał zabrać tyle złota i klejnotów, ile zdoła unieść towarzysząca mu ekipa - jeśli zdoła ją nakłonić do współudziału w tej akcji.
-
Nie wiem czy warto ryzykować na ślepo pójścia po złoto i ono dźwięczy w końcu. Może być naszą zgubą, szczególnie jak wpadniemy na mieszkańców z uczuleniem na metaliczny dźwięk.
-
Pamiętaj o obciążeniu, jakie może ci zaszkodzić w szybkim przemieszczeniu się. Bogowie brońcie by te mieszki się rozsypały.
-
Cóż, od noszenia mam przede wszystkim Kurta. Tak czy owak, będę to chciał przedstawić w formie fabularnej. Czy mogę przyjąć że zaraz wrócicie wszyscy spod dzwonnicy i jedno z Was wprowadzi Kurta i Hirka w szczegóły Waszej małej przygody? Po takim wstępie mógłbym napisać większy kawałek prezentujący plan Boscha.
-
Ściągnie się z dzwonnicy tego pana i sądzę, że możemy zejść.
-
Możecie założyć że zablokowanie wejścia do wieży to jest coś co może ktoś z was zrobić na tyle dobrze że rozwalenie blokady będzie podobnie trudne co otworzenie jej tamtemu. Strażnicy generalnie nie chcą tego blokować jakos bardzo bo jest to jednocześnie ich sposób na odwrócenie uwagi od ewentualnej ewakuacji. Powiedzmy że nie jest to wiedza tajemna i mogliście się tego dowiedzieć przy okazji.
-
Czy możemy w takim razie przyjąć za wspólną zgodą, że ekipa wracająca z polowania na niewinne białogłowy zbierze się przy stosie całopalnym obok Hieronima i Kurta, po czym jeden z graczy w formie fabularnej wprowadzi obu panów w Wasze poczynania pod dzwonem? I następnie ja bym opowiedział całej grupie, co świątobliwy Zygfryd powiedział Hirkowi na osobności i przedstawił swój plan na heista? I potem byśmy przedyskutowali to już wspólnie w formie postów fabularnych? Kto się podejmie najbliższego odpisu?

