[Path 2ed] Runa cienie
-
Czarodziejka popatrzyła na wiedźmę nim w końcu stwierdziła.
-No nie wiem mi to nie wygląda na łzy szczęścia czy wzruszenia, bardziej żalu. Chcesz o tym pogadać ? - Zaproponowała szansę na wylanie żali, w końcu nie często widywała Karendis w takim stanie. -
Karendis Popatrzyła na czarodziejkę, potem pociągnęła nosem i powiedziała coraz bardziej łamiącym się głosem.
- Ja po prostu Kocham Nys… Ona jest jedną niewielu osób, Które nie patrzą na mnie jak na popierdoloną, tylko jak na mnie. Tylko że ona będzie mieć żonę… Dlatego byłam taka protekcjonalna wobec Zirołan, bo chciałam aby były razem szczęśliwe nawet beze mnie i teraz one będą razem, a ja… - rozpłakała się, ale wtedy Ramiel powiedziała.
*- A nie możecie być Po prostu będziecie żyć we trójkę? Nys to raczej nie będzie przeszkadzać!i?- *
Elphi miała wrażenie, że Eleril, które się , Przesłuchiwała rozmowie zastrzygła uszami gdy usłyszała o życiu we trójkę, a potem Girmm podeszła do wiedźmy i przytuliła ją mocno do swoich bujnych piersi. -
No takiego wyznania to się nie spodziewała, choć zważając na jej wcześniejsze komentarze i to jak dobrze się dogadywała z Nys to może nie powinna być aż tak zaskoczona.
-No nie powiem osobowościami to rzeczywiście się dopasowałyście. Okoliczności całego ożenku są dość osobliwe, no i jeszcze nie stanęły na kobiercu. Właściwie to powinnaś po prostu porozmawiać z Nys niż się z tym kryć bo będziesz potem żałować. Jak mówi Ramiel może coś wspólnie wymyślicie. -
Wiedźma przytulona do Piersi Grimm zaczęła kręcić głową, Chyba nieświadomie sprawiają że koszula był za dziewczyny się trochę rozchyliła i obydwie wysunęły Się na zewnątrz.
[i]- A jak ona powie że nigdy nie będzie chciało być z kimś takim jak ja? Ona jest Królewskiego rodu i w ogóle! Jak wrócę do kraju to ona zasiądzie na tronie i tak dalej… [/i]
[i] - Ale na pewno przydaje się piękna wiedźma doradczyni! [/i] - zachowała Ramiel -
-Nie wiem jaki jest typ Nys ale patrząc jak dobrze się dogadujecie to możesz być całkiem blisko tego czego szuka. Chociaż nie wiemy jakie są do końca plany Geriona co do tego ożenku, nie żeby miał złe zamiary wobec córki. Na razie wygląda że daleko szukał ze względu na jej usposobienie i reputację ale to może i lepiej, odnoszę wrażenie że ona nie do końca przepada za klimatami Cheliax. - Skomentowała rozglądając się po sali nim dodała.
-Grimm, coś ci się wymsknęło. -
W Noclegowni
Wiedźma pociągnęła nosem i powiedziała.
- Skoro tak mówicie?! A może po prostu zostanę pustelnicą, wstąpię do klasztoru , albo na przykład do wojska! - Przykryła się kołdrą
- Och przepraszam! Czasami się to zdarza! - Powiedziała Grimm zapinając bluzkę.Poranek
O poranku wyruszyli drogę, Siadły do powozu, Eleril usiadła pomiędzy nimi, koniec ze sugestią Elphiru. Grimm siedziała naprzeciwko. Ramiel zaczęła całować dziewczynę w szyję dając znak żonie, aby robiła to samo. Nawet nakierowała jej dłoń pod bluzkę fechmistrzyni, aby pieściła jej płaski brzuch.
- Nie wiedziałam że kiedykolwiek coś takiego powiem… Ale Może wybierzecie się z moją siostrą, Nys i Zirołan na przygodę? - Powiedziała fechtmistrzyni. Łowczynił potworów przyglądała się temu wszystkiemu w milczeniu. -
-“Do klasztoru ? Chyba prędzej piekło zamarznie.”- Pomyślała przed zaśnięciem.
~***~
W innych okolicznościach zapewne nie pozwoliłaby sobie na tak śmiałe zaloty ale skoro Grimm nie komentowały to poddała się chwili zapomnienia.
-Masz coś konkretnego na myśli ? I nie będziemy przeszkadzać ? - Spytała po tym jak przez chwilę rozważała pomysł Eleril. -
Fechtmistrzyni uśmiechnęła się pod pieszczotami Ramiel i powiedziała.
*- No wiesz, może taką przygodę żeby pomóc jej szukać tej całej lalki, albo coś innego…-*8 pocałowała Elphirę, a Grimm Powiedziała.
- Kompletnie mi nie przeszkadzacie, Właściwie to można powiedzieć, że jest to… Miłe…- -
-Hmm tylko ona chyba woli jej unikać niż ją znaleźć, choć zapewne prędzej czy później jakaś okazja na przygodę się nadarzy. - Odpowiedziała gdy przestala się delektować pocałunkiem.
-Naprawdę? Wiesz że możesz się przytulić miejsce się znajdzie a dziewczyny nie mają nic przeciwko. Prawda ? - Powiedziała słodkim głosem, skoro miały cały powóz tylko dla siebie to żal było nie skorzystać z odrobiny prywatności. Zwłaszcza że miały przed sobą jeszcze kawał drogi, choć pewna jej cześć podejrzewała że podróż nie okaże się aż tak błoga i spokojna jak by chciały.
-
-Oczywiście że nie!- Powiedział jednocześnie jej żona i Eleril, a łowczyni potworów usiadła obok trzeba złodziejki i pocałowała i ją nieśmiało.
- Ale jeśli moja siostra pomoże jej pokonać tą zabawkę prześladowczynię, to na pewno poczujesz się lepiej!- Fechmistrzyni wyprężyła się gdy Elphi dotknęła jej brzucha i zaczęła masować udo czarodziejki podczas gdy Łowczyni potworów mrucząca zaczęła ocierać się o nią. Tancerka w tym czasie całowa kark diablicy
Hello! It looks like you're interested in this conversation, but you don't have an account yet.
Getting fed up of having to scroll through the same posts each visit? When you register for an account, you'll always come back to exactly where you were before, and choose to be notified of new replies (either via email, or push notification). You'll also be able to save bookmarks and upvote posts to show your appreciation to other community members.
With your input, this post could be even better 💗
Zarejestruj się Zaloguj się