[Path 2ed] Runa cienie
-
No takiego wyznania to się nie spodziewała, choć zważając na jej wcześniejsze komentarze i to jak dobrze się dogadywała z Nys to może nie powinna być aż tak zaskoczona.
-No nie powiem osobowościami to rzeczywiście się dopasowałyście. Okoliczności całego ożenku są dość osobliwe, no i jeszcze nie stanęły na kobiercu. Właściwie to powinnaś po prostu porozmawiać z Nys niż się z tym kryć bo będziesz potem żałować. Jak mówi Ramiel może coś wspólnie wymyślicie. -
Wiedźma przytulona do Piersi Grimm zaczęła kręcić głową, Chyba nieświadomie sprawiają że koszula był za dziewczyny się trochę rozchyliła i obydwie wysunęły Się na zewnątrz.
[i]- A jak ona powie że nigdy nie będzie chciało być z kimś takim jak ja? Ona jest Królewskiego rodu i w ogóle! Jak wrócę do kraju to ona zasiądzie na tronie i tak dalej… [/i]
[i] - Ale na pewno przydaje się piękna wiedźma doradczyni! [/i] - zachowała Ramiel -
-Nie wiem jaki jest typ Nys ale patrząc jak dobrze się dogadujecie to możesz być całkiem blisko tego czego szuka. Chociaż nie wiemy jakie są do końca plany Geriona co do tego ożenku, nie żeby miał złe zamiary wobec córki. Na razie wygląda że daleko szukał ze względu na jej usposobienie i reputację ale to może i lepiej, odnoszę wrażenie że ona nie do końca przepada za klimatami Cheliax. - Skomentowała rozglądając się po sali nim dodała.
-Grimm, coś ci się wymsknęło. -
W Noclegowni
Wiedźma pociągnęła nosem i powiedziała.
- Skoro tak mówicie?! A może po prostu zostanę pustelnicą, wstąpię do klasztoru , albo na przykład do wojska! - Przykryła się kołdrą
- Och przepraszam! Czasami się to zdarza! - Powiedziała Grimm zapinając bluzkę.Poranek
O poranku wyruszyli drogę, Siadły do powozu, Eleril usiadła pomiędzy nimi, koniec ze sugestią Elphiru. Grimm siedziała naprzeciwko. Ramiel zaczęła całować dziewczynę w szyję dając znak żonie, aby robiła to samo. Nawet nakierowała jej dłoń pod bluzkę fechmistrzyni, aby pieściła jej płaski brzuch.
- Nie wiedziałam że kiedykolwiek coś takiego powiem… Ale Może wybierzecie się z moją siostrą, Nys i Zirołan na przygodę? - Powiedziała fechtmistrzyni. Łowczynił potworów przyglądała się temu wszystkiemu w milczeniu. -
-“Do klasztoru ? Chyba prędzej piekło zamarznie.”- Pomyślała przed zaśnięciem.
~***~
W innych okolicznościach zapewne nie pozwoliłaby sobie na tak śmiałe zaloty ale skoro Grimm nie komentowały to poddała się chwili zapomnienia.
-Masz coś konkretnego na myśli ? I nie będziemy przeszkadzać ? - Spytała po tym jak przez chwilę rozważała pomysł Eleril. -
Fechtmistrzyni uśmiechnęła się pod pieszczotami Ramiel i powiedziała.
*- No wiesz, może taką przygodę żeby pomóc jej szukać tej całej lalki, albo coś innego…-*8 pocałowała Elphirę, a Grimm Powiedziała.
- Kompletnie mi nie przeszkadzacie, Właściwie to można powiedzieć, że jest to… Miłe…- -
-Hmm tylko ona chyba woli jej unikać niż ją znaleźć, choć zapewne prędzej czy później jakaś okazja na przygodę się nadarzy. - Odpowiedziała gdy przestala się delektować pocałunkiem.
-Naprawdę? Wiesz że możesz się przytulić miejsce się znajdzie a dziewczyny nie mają nic przeciwko. Prawda ? - Powiedziała słodkim głosem, skoro miały cały powóz tylko dla siebie to żal było nie skorzystać z odrobiny prywatności. Zwłaszcza że miały przed sobą jeszcze kawał drogi, choć pewna jej cześć podejrzewała że podróż nie okaże się aż tak błoga i spokojna jak by chciały.
-
-Oczywiście że nie!- Powiedział jednocześnie jej żona i Eleril, a łowczyni potworów usiadła obok trzeba złodziejki i pocałowała i ją nieśmiało.
- Ale jeśli moja siostra pomoże jej pokonać tą zabawkę prześladowczynię, to na pewno poczujesz się lepiej!- Fechmistrzyni wyprężyła się gdy Elphi dotknęła jej brzucha i zaczęła masować udo czarodziejki podczas gdy Łowczyni potworów mrucząca zaczęła ocierać się o nią. Tancerka w tym czasie całowa kark diablicy -
Jak podejrzewała Grimm nie trzeba było dodatkowej zachęty by się przyłączyła, gdy się całowały pozwoliła sobie objąć ją w pasie wolną ręką.
-Zakładając że ta lalka w ogóle szuka Nys, z tego co mówiła wpadła na nią przypadkiem. Równie dobrze Nys sobie coś wmówiła, przekonamy się jak jest naprawdę jeśli ją spotkamy. - Odparła po czym zbliżyła się do Eleril by spojrzeć jej w oczy nim zaczęła ją namiętnie całować. -
Eleril odwzajemniła pocałunek i objęła czarodziejkę. Od tyłu Grimm wsadziła dłonie pod bluzkę Elphiry. Fechmistrzyni pozwoliła Ramiel sobie zdąć blluzkę zostając tylko w staniku jeśli chodzi o Górne ubranie…
*- Czy czekamy do wieczora i teraz tylko się popieścimy czy idziemy dalej? [/i]- * Powiedziała diablica -
-Dobre pytanie, a jak wolisz ? Nie jest to szczyt romantyzmu ale do kolejnego przystanku mamy ze dwie godziny i nie wiadomo jak będzie z zakwaterowanie. - Odparła jedną ręką rozpinając swoja koszulę a drugą muskając szyję Eleril schodząc do obojczyka i jeszcze niżej.
-
Diablica przez chwilę jeszcze całowała czarodziejka, a potem oderwała się i powiedziała po namyśle.
- Może jednak poczekamy do wieczora, będą jakieś bardziej komfortowe warunki. -
Potem położyła się pomiędzy kobietmi, także jej głowa leżała na kolanach Elphiry. Nadal była w Staniku nie ubierając koszuli. Grimm Wyraźnie niechętnie zrobiła Tak samo.
W końcu dotarli pod wieczór do wioski, które jak się okazało była praktycznie opuszczona, mieszkańcy słyszeli bo gratulującym w pobliżu dziwaczne latające W wiatraku… Jednak dzięki temu okazało się, że mają wystarczająco dużo miejsca. Jedna z trzech osób jakie pozostały, czyli karczmarz powiedział że ma czteroosobowej pokój… -
Elphira w sumie trudno jej było się nie zgodzić z Eleril taka podróż też była dość przyjemna, przez resztę drogi głaskała fechmistrzynię ciesząc się spokojem. Oczywiście wnioskując po reakcji Grimm nie podzielała tej opinii.
Następny przystanek okazał się dość osobliwy, zazwyczaj opuszczone wioski były dość ponure ale tutaj widać było że mieszkańcy porzucili ją niedawno. No i też nie wszyscy poza karczmarzem był tu jeszcze stary krasnoludzki sklepikarz gotowy bronić swego dobytku muszkietem a biorąc pod uwagę jak groźnie patrzył na przybyłych to czarodziejka nie była pewna czy jest chętny do robienia interesów na tą chwilę. Poza nim w lokalnej kaplicy można było zastać kapłankę Pharasmy z Galt, co jej nie zaskakiwało bo Pharasmici zazwyczaj trwali na posterunku do końca.
-Wygląda na to że tym razem nie będziemy miały problemu z zakwaterowaniem. - Stwierdziła pod nosem choć zważając na okoliczności wolała nie nazywać tego szczęściem. -
Dziewczyny wypakowały się z powozu, oczywiście ubrawszy się wcześniej… Po zwiedzeniu karczmy okazało się że są to dwa czteroosobowe pokoje, jeden z nich posiada kominek, przy którym można by się w nocy ogrzewać, a drugi posiada dostęp nie wielkiego gorącego źródełka…
Niedługo potem gdy zaczęły się wypakowywać przebiegła do nie Karendis…
- Nys podróżuje razem z tymi dziwnymi bliźniakami… Nie jestem pewna czy powinnam być zaniepokojona Czy zazdrosna? I tak Zapytałam ją czy nie mogłybyśmy razem pomóc jej w nie była przeciwna.- -
-Ja bym była zaniepokojona biorąc pod uwagę że wszystkie już trochę widziałyśmy a i tak bliźniaki potrafią nas przyprawić o gęsią skórkę. - Odpowiedziała wiedźmie, ciekawe jaką opinię sobie wyrobiła Nys o tej parze po wspólnej podróży. Zresztą sama zastanawiała się czy powinny coś zrobić, co prawda nie wchodziły im w drogę ale miała wrażenie że za tą dwójką mogło kryć się coś złowieszczego.
-Więc… kominek czy gorące źródełko ? Dla mnie to drugie brzmi kusząca a dla was ? - Zapytała reszty jak zapatrują się na dzisiejszy nocleg i “odpoczynek”. Musiała przyznać że jak na niewielką wioskę karczma oferowała całkiem dobre pokoje z dodatkami.
-
- One chyba nie są aż tak dziwne, prawda? - Zapytała Grimm.
- To może wybierzmy gorące źródła, będziemy mogły wykąpać się razem… Bez potrzeby odwracania wzroku… - rzekła Ramiel
Gdy jednak dziewczyny się rozpakowywały, podeszła do niej kapłanka Pharasmy uśmiechając się i zapytała.
- Czy słyszeliście o Wielkim proroku naszej bogini, szlachetnym czerwiu zdobywcy?- -
-Trudno powiedzieć, może moje obawy są nie potwierdzone. Poza osobliwą aurą tej dwójki wiemy tylko tyle że zależało im na podruży z nami dla “bezpieczeństwa” ale nie zdradzili kogo lub czego się obawiają. - Odpowiedziała Karendis.
-Jakim czerwiu ? - Spytała zdziwiona w Ustalav kult Pharasmy był dość rozpowszechniony ale pierwszy raz słyszała coś o czerwiu proroku. Może był to jakiś lokalny odłam lub nowa sekta ?
-
Rozmowa z kapłanką
Kapłanka spojrzała na czarodziejkę oczami w których jarzyło się coś nieodgadnionego.
- To wielki patrol żywych i umarłych, który objawił nam, że prawdziwej w życie wieczne można odnaleźć tylko w ostrzach przyjaźni! Podróżuję razem ze swoją oblubienicą aby objawić światu piękno przyjaźnić i odległych światów!-Przygotowując się do snu
dziewczyny więc wybrały pokój z gorącym źródłem. Znajdowały się tam cztery wygodne i miękkie maty na podłodze, oraz gorące źródło. Eleril wydawała się być zachwycona zbliżającą się nocą i powiedziała.
- No to jak? Coś zamawiamy na kolację? - Dziewczyna oblizała walki nerwow -
-Ostrzach przyjaźni ? - Rozmowa z kapłanką zaczynała się robić dziwna a wymieniły raptem parę zdań i chyba nie podobało jej się dokąd może zmierzać.
~***~
Pokój był całkiem przytulny a źródełko dość duże by pomieścić cztery osoby co przekonywało ją że był to właściwy wybór.
-A na co masz apetyt ? Nie należy się zbytnio objadać przed “snem”. - Spytała zalotnie. -
Rozmowa z kapłanką
Kapłanka uśmiechnęła się i wyjaśniła.
- Niegdyś bluźniercy nazywali je ostatecznymi ostrzami, ale w istocie Dzięki nim ludzie mogą na zawsze pozostać razem gdy zostaną przez nie zabici, tak jak chciała nasza pani! Tylko heretycy wierzą w tak zwany osąd, A wy istocie wszystkie dusze wczepiają na przeklętych księżyc, gdzie padają ofiarą jego szaleństwa…-Rozmowy w karczmie
Eleril zarumieniła się i powiedziała.
- Pragnę smakować waszych ust i… Innych rzeczy…-
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się