Krzyk Pustki
-
Pytania Davyego:
— Dobra, synu. Zacznijmy prosto. Nazwisko, funkcja, statek i pracodawca. Potem powiesz mi, czemu strzelałeś do ludzi, którzy wyciągali cię z trumny ratunkowej. Kogo się spodziewałeś po drugiej stronie śluzy? Co rozwaliło wasz statek: awaria, atak, bunt, skażenie czy sabotaż? Kto gnił obok ciebie w kapsule i dlaczego? Czy na waszym pokładzie zostało coś żywego? I na koniec najważniejsze: co tam w ogóle się odwaliło …
-
Jak dla mnie pytania kapitana wystarczą. Może na sam koniec spytałby się jeszcze o trupa w kapsule ale Siergiej chyba o nim jeszcze nie wie.
Kolejne pytania się pojawią jak soldatik zacznie coś świrować o obcych.
-
Skoro to marine to wojskowy raport.
Nazwisko, stopień, jednostka. Co się stało z Bleinertem. Ilu ludzi. Co wieźliście. Wallander - co to jest. Chronologicznie, od początku, bez pomijania rzeczy które wydają ci się nieistotne.
Tu dodam, że chciałbym ocenić jego prawdomówność i podejść do tematu analityczne (mój perk) by ocenić czy czegoś nie pomija, coś mi nie gra.
-
Kapitan pozwoli by załoganci zadawali pytania i będzie milczał na razie. Będzie tylko dbał, by pytania były zadawane po kolei i przerywał po każdym gdy ktoś zechce zadać następne.
-
Joshua ucieka do mesy. Jesli kapitan go zatrzyma,.do rozmowy może dołączyć treść żołądkowa. W mesie z dużą frustracją i stresem znosi polecenie pomocy Eliasowi w utylizacji trupa.
Ps. Sorka jeśli post ma błędy. Pisałem go 3 dni, próbując utrzymać stan stały jak najdłużej. Klima się rozszczelniła i mam tu atmosfete Fioriny-161 lub gorzej...
-
Moi drodzy, nadszedł poniedziałek, a wraz z nim aktualizacja fabuły w sesji. Ułożyłem na podstawie Waszych pytań scenę rozmowy z rozbitkiem i mam nadzieję, że niczego nie pominąłem. Napomniany przez kapitana wojak zaczął w końcu opowiadać, co i jak, więc możecie kontynuować przesłuchanie, jeśli macie taką ochotę dopisując kolejne pytania.
@Beetle , Holt jak na razie nie wyczuł niczego dziwnego czy fałszywego w tej opowieści.
Równolegle do przesłuchania dorzuciłem jeszcze scenkę z mostku oraz ze śluzy, z której zniknął cichaczem mistrz kitrania się po kątach Joshua. I tutaj trochę przykra informacja - zniknął nam jeden gracz, tak cichutko i bez słowa, że wręcz przeoczyłem ten moment - dosłownie jakby go Alien wciągnął z zaskoczenia do szybu wentylacyjnego nad komputerem. Osierocona postać przeszła w moje ręce, dlatego pozostaje mi tylko udać, że się z nią za bardzo nie zżyliście.
Pytania, uwagi, wnioski?
-
Nie będzie mnie przez tydzień. Jakoś sobie musicie poradzić bez Sadzy.
Wiem, będzie ciężko. -
Moi drodzy, pozwolę sobie podsumować aktualny stan rzeczy. Przesłuchanie specjalisty Jeremiaha Purcella dobiegło końca. Wedle jego słów Bleinert dokonał dokowania z Wallanderem w zaplanowany sposób, po czym na pokład zaopatrzeniowca weszli jacyś goście powiązani najpewniej ze specjalnym cargo (cokolwiek by to nie oznaczało). Transfer ładunku sprawia wrażenie tajnego, jeśli Purcell nie konfabulował o większości marynarzy odizolowanych w tym czasie od ładowni. Potem coś się wydarzyło, doszło do strzelaniny i wybuchów oraz nakazu ewakuacji z okrętu, który wykonał tylko Purcell - tu można dostrzec pewną logikę, bo skoro większość załogi znajdowała się w grupach w dwóch pomieszczeniach (mesa i sala rekreacyjna), mogli oni zostać z jakiegoś powodu odcięci od drogi ucieczki do własnych kapsuł. Ta hipoteza pasuje też do faktu, że nie odkryliście śladu innych kapsuł, a tender nie wydaje się mieć żadnego uzbrojenia poza jedną wyrzutnią rakiet, więc nie mógł zniszczyć pozostałych wieżyczkami obrony punktowej.
Zakładam, że Elias z Adamem będą w drodze do hangaru, kiedy dołączy do nich Hannigan. Davy już wie, co ma robić, Nadia czeka na niego na mostku. Ciekawi mnie czy Holt zechce zostać z rozbitkiem w ambulatorium, aby jeszcze z nim pogawędzić, ale przypominam, że na ten moment o przynależności denata do Weyland-Yutani wie tylko doktor Crowe - w sumie fabuła prosi się o jakiś wspólny post @marrrt i @piołun w tym wątku.
-
No dobra, to moja postać gotowa do manewru. Pytanie czy to robimy fabularny manewr, czy rzucamy kostkami? Jak chcemy trochę emocji, to możemy rozbić manewr dolotu (pilotaz), manewr cumowania (ciezkie maszyny) - jakis inzynier z zalogi, manewr holowania (pilotaz) - i w zaleznosci od poprzedniego etapu budowac lub odejmowac pule kostek do sukcesu / stresu. Ale to juz w gestii MU/TH/UR naszego...
-
@ketharian daj proszę znać, kiedy możemy rozegrać z @marrrt tą scenkę i jeśli jest to możliwe, fajnie byłoby mieć opis zarysu okoliczności spotkania fabularnie. Czy w osobnym pokoju na czacie, czy w google docu, to mi w sumie obojętnie. Fajnie jednak jakbyś był z nami w tej rozmowie, jeśli świat/rzeczywistość miała jakoś reagować, lub po prostu by wiedzieć jak to wszystko przebiega.
-
Ja jestem za rzutami. Stanowczo za mało rzucamy i za mało fiaska ponosimy! I za mało interakcji. Ale to zarzut też do siebie. Obiecuję poprawę!
...
Gdzie jest pan Gleeson???:)@piołun jestem z komorki do niedzieli. Ale jak zalozycie z MG chat to jasne że dołączę. @arthur-fleck też pewnie mógłby być obecny jak na korposzpiega co wszystko widzi przystało:)
-
Hmmm, moja idea była jednak taka, by Deliah jednak na tym etapie nie dostała informacji, z racji fabularnej na możliwą rozbieżność między interesami przedstawicielki firmy, a załągą. Jeśli Kapitan zdecyduje się ją poinformować to pewnie, why not, jego wybór, ale z założenia Crowe będzie to chciał załatwić nieco dyskretniej. Zostawiam w kwesti MG, czy uda się tą dyskrecje zachować. Trudno mi zarówno jako gracz i jego postać przewidzieć, jak dobrze z inwigilacją radzi sobie Opiekun.
-
Oczywiście, że kapitan jej nie poinformuje. To ja jako gracz wiem, że Delilah będzie chciała poznać wszystkie newsy poprzez Opiekuna, które otrzymuje kapitan. Stąd luźna sugestia. Fabularnie Hannigan by najchętniej posłał agentkę do hipersnu.
-
Delilah wie tylko tyle ile zarejestruje Opiekun, więc jeśli Elias zatai informacje o swoim znalezisku albo w dyskretny sposób przekaże je kapitanowi to będzie żyła w błogiej nieświadomości
Możecie odegrać scenę i sami zdecydować co usłyszał i zobaczył Opiekun. -
Jeśli chodzi o wspólną scenę, najlepiej będzie skorzystać z naszego wspólnego drużynowego doka, znajdującego się pod poniższym linkiem:
https://docs.google.com/document/d/18q2rfWxO6VuOS_0MnKlRIZWb4SwiNfzlcpGTmxHgRMI/edit?usp=drivesdk
Co do kwestii rzutów na proces dokowania kombajnu z tenderem, jestem nastawiony na rozliczenie tej operacji jednym rzutem przez pilota. Tak bardzo polubiłem Was jako graczy i tak dobrze Wam życzę, że gotów jestem na wiele, bylebyście tylko jak najszybciej przedostali się na pokład drugiego statku, słowo harcerza!
-
To dajcie znać kiedy można dokować to zrobię rzut i post - jak się rzut nie uda to wymyślę jakąś komplikacje by było wesoło
Matka będzie musiał kombinować wtedy 
-
Gleeson przesiedział sam trochę w mesie i potem korytarzem technicznym udał się do laboratorium. Zerknął przez szybę. Teraz szuka Adama i wchodzi do hangaru.
Ps. Sorki za dxiwny dublowany post, z brudnopisu się dziwnie wkleiło i jeszcze edytowałem to. Ale już jest ok. Sorka za błędy, piszę z telefonu chwilowo.
-
Jeśli chodzi o wspólną scenę, najlepiej będzie skorzystać z naszego wspólnego drużynowego doka, znajdującego się pod poniższym linkiem:
https://docs.google.com/document/d/18q2rfWxO6VuOS_0MnKlRIZWb4SwiNfzlcpGTmxHgRMI/edit?usp=drivesdk
Co do kwestii rzutów na proces dokowania kombajnu z tenderem, jestem nastawiony na rozliczenie tej operacji jednym rzutem przez pilota. Tak bardzo polubiłem Was jako graczy i tak dobrze Wam życzę, że gotów jestem na wiele, bylebyście tylko jak najszybciej przedostali się na pokład drugiego statku, słowo harcerza!
Jeśli chodzi o wspólną scenę, najlepiej będzie skorzystać z naszego wspólnego drużynowego doka, znajdującego się pod poniższym linkiem:
https://docs.google.com/document/d/18q2rfWxO6VuOS_0MnKlRIZWb4SwiNfzlcpGTmxHgRMI/edit?usp=drivesdk
Nie wiem, czy zdażyło wam się to wcześniej, ale generalnie wklejanie linków do ogólnodostępnego doka parę razy skończyło się dziwnie u mnie
dlatego wklejałem go często w wiadomościach PW. Może to paranoja, ale trolli w necie nie brakuje.Ale w sumie piszę z innej beczki. Sam mogę nakreślić ramy spotkania z kapitanem, czy chciałbyś @ketharian nam zrobić zarys tego spotkania i dać nam wolną rękę. Nie chciałbym wchodzić Ci w buty. Jak dajesz zielone światło to mogę rozpocząć scenkę spotkaniową.
@marrrt gdzie w obecnych warunkach można spotkać kapitana?
-
Zaplanowałem spotkanie w hangarze przy zwłokach, pod rzeczonym linkiem w grupowym doku znajdziecie już gotowe wprowadzenie do sceny, ciąg dalszy pozdrawiam Wam.
@piołun , dzięki za ostrzeżenie, nawet o tym nie pomyślałem, jestem przyzwyczajony do tego, że nadal jesteśmy małym kameralnym gronem.
@davy-knee , rzucaj już teraz, natomiast zostaw jakąś przyjemność zgrzybiałemu cynicznemu MG, który chętnie wymyśli samemu jakieś odpowiednio dramatyczną konsekwencję fiaska. Pamiętaj, że masz kostkę stresu w puli, ale nie musisz rzucać nią osobno, to będzie ostatni wynik w ciągu formuły.
-
@ketharian rozumiem, w takim razie coś skrobłem. Jeśli gdzieś przesadzę ze światotowrzeniem to proszę mnie hamować

@marrrt wcześniejsze pytanie nie ważne, skoro nas MG już osadził w scenie. Sorry za zamieszanie. Twoje kolej na odpis.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się