Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
-
Dzięki za nowy post.
I za porady jak pozbyć się tych denerwujących kropek.
Pozwolę sobie jeszcze dorzucić niezobowiązująco co do kwestii ocalałych chcących się przekonać czy regiment do nich dotarł (jak i czy nasz oddział zwiadowczy nie jest wlaśnie przez nich doganiamy) to tak mi się przypomniało że przecież jak świat długi i szeroki nasz regiment pewnie oznajmia swoje pojawienie się starym dobrym żołnierskim śpiewem, czyż nie?
Tutaj myślę że kawałek akurat pasujący dla naszych wojaków:
https://m.youtube.com/watch?v=ihGFpjMxNtg&list=RDihGFpjMxNtg&start_radio=1
C.D.N.
.Dzięki za nowy post.
I za porady jak pozbyć się tych denerwujących kropek.- Szpoko

Pozwolę sobie jeszcze dorzucić niezobowiązująco co do kwestii ocalałych chcących się przekonać czy regiment do nich dotarł (jak i czy nasz oddział zwiadowczy nie jest wlaśnie przez nich doganiamy) to tak mi się przypomniało że przecież jak świat długi i szeroki nasz regiment pewnie oznajmia swoje pojawienie się starym dobrym żołnierskim śpiewem, czyż nie?
Tutaj myślę że kawałek akurat pasujący dla naszych wojaków:
https://m.youtube.com/watch?v=ihGFpjMxNtg&list=RDihGFpjMxNtg&start_radio=1
C.D.N.- Ładny kawałek, pasuje do epoki
A co do ocaleńców to oni zostali w zajeździe a zwiadowcy poszli dalej do miasta więc raczej nie będą świadkiem ich spotkania.
- Szpoko
-
Czołem!
Takie pytania do Thiemo:
- Czym tam ludzie się w mieście zajmują głównie, jakim rzemiosłem? Chodzi mi o to z czym/ po co mogłaby iść jakaś teoretyczna karawana kupiecka do jego rodzimego miasta. Bo za zastanawiam się czy nie spróbować podejść do bramy jako ocalały ze zmasakrowanej w lesie kupieckiej karawany.
- Czy taki brak widocznych strażników i ruchu wokół miasta/bramy to coś normalnego?
3.Czy zna kogoś w miejskiej straży(ewentualnie innej miejskiej organizacji albo jego rodzinie) na kogo moglibyśmy się powołać, że jesteśmy swoi, w trakcie rozmowy przy bramie - Czy jest w stanie wytłumaczyć ten unoszący się dym czymś normalnym w funkcjonowaniu miasta? Na przykład jakimś zakładem powiedzmy kowalskim w którym palą cały dzień w piecach i się kopci. I czy na to mu to wygląda?
5 Ile bram ma miasto? Czy przychodzi mu do głowy jakiś inny alternatywny sposób wejścia do miasta np. jakiś odpływ kanałów - kto rządzi miastem? Ilu jest(mniej więcej) żołnierzy/strażniców miejskich. Zarówno tych stałego profesjonalnego garnizonu jak i powoływanych do obrony milicji w stylu oddziałów poszczególnych gildii itp.
- Jak duże jest samo miasto? Ilu ma mieszkańców? zakładam że jest jeszcze jakaś wewnętrzna forteca?
- Wszyscy mieszkańcy mieszkają za murami miejskimi czy jest jakieś np. podgrodzie do którego moglibyśmy się podkraść żeby porozmawiać z miejscowymi przed podchodzeniem do bramy?
Cześć tych pytań Stefan mógł zadać mu po drodze do miasta od zajazdu.
Stefan chciałby skoro mamy chwilę czasu, zrobić rekonesans naszej najbliższej okolicy(posłać w prawo i lewo tak po trzech ludzi żeby przeczesali okolicę czy nie jesteśmy otaczani z boków).
Chciałby też się dokładnie przyjrzeć miejskim murom czy rzeczywiście nikogo na nich nie ma, czy może uda się wypatrzeć jakiś strażników. Jest gotowy w tym celu(chyba że ktoś inny z BG by chciał to zrobić bo ma np. lepszą spostrzegawczość niż Stefana um. Spostrzegawczość+10 z int na 45)wdrapać się na wysokie drzewo w celu widzenia z innej perspektywy, stara się też nasłuchiwać czy z miasta dochodzą jakieś odgłosy zarówno świadczące o normalnym funkcjonowaniu jak i o ewentualnej trwającej walce(staram się wykorzystać zd. czuły słuch).
We wszystkich tych rzeczach chce zachowywać daleko posuniętą ostrożność żeby nie zostali wypatrzeni z miasta. A do ewentualnej wspinaczki zrzuca z siebie wszystko po za nożem i może łukiem na plecach, chyba że ten miałby przeszkadzać to też zostawia. Jeśli ktoś w oddziale ma linę to też pożyczy.Nie chce decydować za innych BG ale Stefan wstępnie byłby gotowy podejść do bramy samemu albo z naszym miejscowym przewodnikiem żeby nie narażać większej liczby osób jeśli okaże się że to jakaś zasadzka.
-
Brama jest duża, przyda się więcej par oczu - Tobias pójdzie razem ze Stefanem aby się ubezpieczali wzajemnie. Ze strzałą na cięciwie, gotowy do strzału.
-
Brama jest duża, przyda się więcej par oczu - Tobias pójdzie razem ze Stefanem aby się ubezpieczali wzajemnie. Ze strzałą na cięciwie, gotowy do strzału.
Czym tam ludzie się w mieście zajmują głównie, jakim rzemiosłem? Chodzi mi o to z czym/ po co mogłaby iść jakaś teoretyczna karawana kupiecka do jego rodzimego miasta. Bo za zastanawiam się czy nie spróbować podejść do bramy jako ocalały ze zmasakrowanej w lesie kupieckiej karawany.
- To małe miasto, więc ma po trochu wszystkiego i są tam różne branże do jakich można by jechać. Jakieś wciskanie kitu to odpowiednie testy OGŁ + Przekonywanie i podobne.
Czy taki brak widocznych strażników i ruchu wokół miasta/bramy to coś normalnego?
- Thiemo uważa, że powinni być na wieży. Ale może siedzą na ziemi albo w posterunku wewnątrz wieży. Wtedy z zewnątrz by ich nie było widać.
3.Czy zna kogoś w miejskiej straży(ewentualnie innej miejskiej organizacji albo jego rodzinie) na kogo moglibyśmy się powołać, że jesteśmy swoi, w trakcie rozmowy przy bramie
- No zobaczymy: https://orokos.com/roll/1076822 66 > Thiemo nie zna nikogo w straży.
Czy jest w stanie wytłumaczyć ten unoszący się dym czymś normalnym w funkcjonowaniu miasta? Na przykład jakimś zakładem powiedzmy kowalskim w którym palą cały dzień w piecach i się kopci. I czy na to mu to wygląda?
- Thiemo uważa, że ten dym nie jest normalny i nie powinno go być.
5 Ile bram ma miasto? Czy przychodzi mu do głowy jakiś inny alternatywny sposób wejścia do miasta np. jakiś odpływ kanałów
-
Bramy są dwie, północna i południowa (ta przy której teraz jesteście).
-
A znajomość innego wejścia: https://orokos.com/roll/1076823 86 > Thiemo nie zna innego wejścia.
kto rządzi miastem? Ilu jest(mniej więcej) żołnierzy/strażniców miejskich. Zarówno tych stałego profesjonalnego garnizonu jak i powoływanych do obrony milicji w stylu oddziałów poszczególnych gildii itp.
- Rządzi rada miejsca, podlegająca lokalnemu hrabiemu. Normalnie w mieście jest ok dwóch, trzech setek zbrojnych. Z czego ok 1/4 regularnych profesjonalistów a reszta to różnego rodzaju lokalne straże i milicje (obsada murów i mobilizowani w razie wojny). Thiemo nie wie ilu z nich w tej chwili jest w mieście, bo mogli zostać wysłani gdzie indziej.
Jak duże jest samo miasto? Ilu ma mieszkańców? zakładam że jest jeszcze jakaś wewnętrzna forteca?
-
Thiemo powie, że miasto wielkie nie jest ale ludzie poczciwi. Miasto ma ok 2-5 tys mieszkańców. To tak raczej metagrowo mówię dla Waszej orientacji jako Graczy.
-
Wewnątrz nie ma zamku ani fortecy. Za małe miasto na to jest.
Wszyscy mieszkańcy mieszkają za murami miejskimi czy jest jakieś np. podgrodzie do którego moglibyśmy się podkraść żeby porozmawiać z miejscowymi przed podchodzeniem do bramy?
-
Nie ma podgrodzia. Kamienice są za murami.
-
Czy jest ktoś do pogadania: https://orokos.com/roll/1076825 74 > Nikt taki nie przychodzi Thiemo do głowy.
Stefan chciałby skoro mamy chwilę czasu, zrobić rekonesans naszej najbliższej okolicy(posłać w prawo i lewo tak po trzech ludzi żeby przeczesali okolicę czy nie jesteśmy otaczani z boków).
- Ok, to po przerwie na fajkę, Kolesnikow wyśle czujki na boki. Ale nikogo nie będzie widać.
Chciałby też się dokładnie przyjrzeć miejskim murom czy rzeczywiście nikogo na nich nie ma, czy może uda się wypatrzeć jakiś strażników. Jest gotowy w tym celu(chyba że ktoś inny z BG by chciał to zrobić bo ma np. lepszą spostrzegawczość niż Stefana um. Spostrzegawczość+10 z int na 45)wdrapać się na wysokie drzewo w celu widzenia z innej perspektywy, stara się też nasłuchiwać czy z miasta dochodzą jakieś odgłosy zarówno świadczące o normalnym funkcjonowaniu jak i o ewentualnej trwającej walce(staram się wykorzystać zd. czuły słuch).
- Z jakiej odległości? Bo jak ze skraju lasu to mniej więcej to co w moim opisie. A jak idziecie gdzieś indziej to dajcie znać ocb. Samo wejście na drzewo na skraju lasu to wiele nie zmienia. Więc tutaj to jakieś konkrety podaj/cie co robią BG.
We wszystkich tych rzeczach chce zachowywać daleko posuniętą ostrożność żeby nie zostali wypatrzeni z miasta. A do ewentualnej wspinaczki zrzuca z siebie wszystko po za nożem i może łukiem na plecach, chyba że ten miałby przeszkadzać to też zostawia. Jeśli ktoś w oddziale ma linę to też pożyczy.
- Ktoś tam chyba miał linę u zwiadowców, to może pożyczyć. Co do zmiany ekwipuku to w którym momencie? Na skraju lasu i już podchodzi bez niego, czy dopiero bezpośrednio pod murami. Tam jest 200-500 m raczej otwartego terenu do murów. W środku dnia z dobrą widocznością.
Nie chce decydować za innych BG ale Stefan wstępnie byłby gotowy podejść do bramy samemu albo z naszym miejscowym przewodnikiem żeby nie narażać większej liczby osób jeśli okaże się że to jakaś zasadzka.
- No ok. Ale to jest deklarka czy burza mózgów?
Brama jest duża, przyda się więcej par oczu - Tobias pójdzie razem ze Stefanem aby się ubezpieczali wzajemnie. Ze strzałą na cięciwie, gotowy do strzału.
- Ok, dzięki za deklarkę. To czekam na decyzję pozostałych BG

-
Co do tego czym się zajmują w mieście to chodzi mi o to czy jest w stanie wymienić jakiś zakład do którego moglibyśmy udawać że wieźliśmy jakiś ładunek (np. powiedzmy miejscowego kowala/płatnerza któremu wymyślona karawana miałaby przywieźć np. metale itp.). Oczywiście najlepiej byłoby coś wymyślić mglistego żeby od razu nie byli w stanie stwierdzić że bredzimy(np. że Stefan powie że wieźliśmy szlachetne kamienie dla sławnego jubilera Eustachego, tylko, że wszyscy wiedzą, że żadnego takiego zakładu w Wendorf nie ma).
Wiem że wszystko zależy od testu ostatecznie ale zakładam, że odpowiednie przygotowanie się do tego testu będzie bardzo istotne dla modyfikatorów tego testu.Cdn
-
Co do tego czym się zajmują w mieście to chodzi mi o to czy jest w stanie wymienić jakiś zakład do którego moglibyśmy udawać że wieźliśmy jakiś ładunek (np. powiedzmy miejscowego kowala/płatnerza któremu wymyślona karawana miałaby przywieźć np. metale itp.). Oczywiście najlepiej byłoby coś wymyślić mglistego żeby od razu nie byli w stanie stwierdzić że bredzimy(np. że Stefan powie że wieźliśmy szlachetne kamienie dla sławnego jubilera Eustachego, tylko, że wszyscy wiedzą, że żadnego takiego zakładu w Wendorf nie ma).
Wiem że wszystko zależy od testu ostatecznie ale zakładam, że odpowiednie przygotowanie się do tego testu będzie bardzo istotne dla modyfikatorów tego testu.Cdn
Co do tego czym się zajmują w mieście to chodzi mi o to czy jest w stanie wymienić jakiś zakład do którego moglibyśmy udawać że wieźliśmy jakiś ładunek (np. powiedzmy miejscowego kowala/płatnerza któremu wymyślona karawana miałaby przywieźć np. metale itp.). Oczywiście najlepiej byłoby coś wymyślić mglistego żeby od razu nie byli w stanie stwierdzić że bredzimy(np. że Stefan powie że wieźliśmy szlachetne kamienie dla sławnego jubilera Eustachego, tylko, że wszyscy wiedzą, że żadnego takiego zakładu w Wendorf nie ma).
Wiem że wszystko zależy od testu ostatecznie ale zakładam, że odpowiednie przygotowanie się do tego testu będzie bardzo istotne dla modyfikatorów tego testu.Cdn
- No to możecie coś zaimprowizować. Thiemo poda jakieś warsztaty, sklepy czy karczmy do jakich coś można wieźć.
-
Post poszedł, przepraszam że taki monologowy ale w tym tygodniu nie miałem czasu na więcej.
Generalnie deklaruje to co wcześniej czyli chęć rozpoznania i zabezpieczenia najpierw okolicy skraju lasu na tyle żeby ktoś nie zaskoczył reszty oddziału jak my będziemy bramę rozpoznawać. Bo w opisie to tak trochę brzmi jakby się wszyscy jak banda przekupek na targu zebrali na skraju lasu i plotkowali o tym co widzą. Raczej podejście nie sprzyjające zachowaniu naszej obecności w tajemnicy ;).
Po za tym jak deklarowałem Stefan proponuje, że pójdzie sam albo z naszym przewodnikiem żeby zminimalizować zarówno ewentualny alarm wywołany w mieście naszym pojawieniem się jak i ewentualną liczbę ofiar jeśli okaże się że przywitają nas uniwersalnym pozdrowieniem w Starym Świecie czyli deszczem strzał i bełtów na zdrowie. Ale jak wszyscy gracze będą chcieli iść to absolutnie nie oponuje.
Mam tylko sugestie żeby nie iść tak jak Miras pisze ze strzałą na cięciwie tylko właśnie bym tak szedł żeby sprawiać wrażenie stadka wyczerpanych"leśnymi atrakcjami" baranków. Co nie znaczy, że nie mamy być cały czas w gotowości i rozglądać się za ewentualnymi ukryciami przed ostrzałem.
Stefan będzie chciał ustalić przed wyruszeniem pod bramę jakąś historyjkę do opowiedzenia, żeby się nie plątać. Tyle że co już konkretnie zostanie powiedziane to trudno teraz ustalić bo jak w bramie będą na przykład ewidentnie przestraszeni miejscy strażnicy nerwowo spoglądający za siebie na pożar w mieście i może wtedy już słyszalne odgłosy walki to rozważałbym wtedy mówienie otwarcie że idziemy z pomocą od górskiego szlachcica.Co do zmian w ekwipunku to mi chodziło tylko o zdjęcie z siebie wszystkiego po za nożem i ewentualna liną od kogoś z oddziału na czas wspinania się na drzewo. Po tym zabieram wszystko z sobą. mogę ewentualnie ta linę zostawić na górze żeby ułatwić innym wspinanie się bo wartownik mający ogląd z góry byłby dobrym pomysłem i to nie tylko względem zagrożeń z miasta ale też i ze strony lasu...no i nieba.
-
Post poszedł, przepraszam że taki monologowy ale w tym tygodniu nie miałem czasu na więcej.
Generalnie deklaruje to co wcześniej czyli chęć rozpoznania i zabezpieczenia najpierw okolicy skraju lasu na tyle żeby ktoś nie zaskoczył reszty oddziału jak my będziemy bramę rozpoznawać. Bo w opisie to tak trochę brzmi jakby się wszyscy jak banda przekupek na targu zebrali na skraju lasu i plotkowali o tym co widzą. Raczej podejście nie sprzyjające zachowaniu naszej obecności w tajemnicy ;).
Po za tym jak deklarowałem Stefan proponuje, że pójdzie sam albo z naszym przewodnikiem żeby zminimalizować zarówno ewentualny alarm wywołany w mieście naszym pojawieniem się jak i ewentualną liczbę ofiar jeśli okaże się że przywitają nas uniwersalnym pozdrowieniem w Starym Świecie czyli deszczem strzał i bełtów na zdrowie. Ale jak wszyscy gracze będą chcieli iść to absolutnie nie oponuje.
Mam tylko sugestie żeby nie iść tak jak Miras pisze ze strzałą na cięciwie tylko właśnie bym tak szedł żeby sprawiać wrażenie stadka wyczerpanych"leśnymi atrakcjami" baranków. Co nie znaczy, że nie mamy być cały czas w gotowości i rozglądać się za ewentualnymi ukryciami przed ostrzałem.
Stefan będzie chciał ustalić przed wyruszeniem pod bramę jakąś historyjkę do opowiedzenia, żeby się nie plątać. Tyle że co już konkretnie zostanie powiedziane to trudno teraz ustalić bo jak w bramie będą na przykład ewidentnie przestraszeni miejscy strażnicy nerwowo spoglądający za siebie na pożar w mieście i może wtedy już słyszalne odgłosy walki to rozważałbym wtedy mówienie otwarcie że idziemy z pomocą od górskiego szlachcica.Co do zmian w ekwipunku to mi chodziło tylko o zdjęcie z siebie wszystkiego po za nożem i ewentualna liną od kogoś z oddziału na czas wspinania się na drzewo. Po tym zabieram wszystko z sobą. mogę ewentualnie ta linę zostawić na górze żeby ułatwić innym wspinanie się bo wartownik mający ogląd z góry byłby dobrym pomysłem i to nie tylko względem zagrożeń z miasta ale też i ze strony lasu...no i nieba.
Tura 49 - 2521.05.05; fst; południe
Oki, no to mamy kolejną turę
Witamy w Wendrof 
Termin na odpis powiedzmy do pt. 07.10.
Stan HP
Tobias 15/15 (s.zdrowy)
Stefan 12/12 (s.zdrowy)
Duivel 12/12 (s.zdrowy)Stan PD
Stefan 10 PD za terminowy post
Stefan 10 PD za inicjatywę w planowaniu
Stefan 10 PD za pomysł zabrania Thiemo na rekonesans
Duivel 10 PD za terminowy post
Duivel 10 PD za rozmowę z Thiemo o Leśnym Duchu
Duivel 10 PD za inicjatywę w planowaniu
Tobias 10 PD za terminowy post
Tobias 10 PD za przemyślenia wewnętrzne
Razem:
Tobias 395 + 20 = 415 PD
Stefan 85 + 30 = 115 PD (miniony po 70 PD)
Duivel 570 + 30 = 600 PDStan PZ
Tobias 375 PZ
Stefan 18 PZ
Duivel 40 PZOki, to w tej turze minęło ok pacierza. Tak aby przejść kawałek ze skraju lasu do bramy miasta.
Łącznie poszło 6 osób: Stefan, Duivel, Tobias, Weaselowie i Thiemo.
Przejście do bramy poszło bez większych przygód. BG dotarli do bramy. Jest otwarta a wieże są splądrowane i bez żywego ducha. Opisałem to co widać tak po sprawdzeniu na szybko ocb.
No i pytanie co dalej robią BG no to już na tą turę

- I chyba tyle na moją turę. Jak coś jest do wyklarowania to dajcie znać

- I chyba tyle na moją turę. Jak coś jest do wyklarowania to dajcie znać
-
Czołem!
Dzięki za nowy post!Takie pytania:
- Czy nasze psy są z nami( mój Azur i suka Wiselów)? Bo sam w sumie o nich zapomniałem wspomnieć czy ich zabieramy czy nie ale ogólnie to nie widzę powodu żeby nie było ich z nami
- Czy widzimy ślady walk w bramie czy wieżach?
- czy sprawdziliśmy wszystkie poziomy bramy i wież czy tylko parter
( nie wiem, ale zakładam że mogą być też jakieś poziomy podziemne np. magazyn czy loch? Ale szczególnie chodzi mi o pozostałe poziomy wzwyż. Najbardziej chodzi mi o to jak wygłądają przejścia na mury miejskie (zakładam ,że z każdej strony będą to stosunkowo małe wzmocnione drzwi zamykane od wewnątrz z możliwością ostrzału zarówno przez nie same jaki i pewnie otwory strzelnicze po bokach w murach wieży), czy na mury miejskie prowadzą prowadzą jakieś oddzielne schody obok wieży czy wejśc na nie można tylko od wewnątrz wieży bądź nadejść po nich z kierunku innych wież bram?
- czy brama ma jakąś studnie albo inne źródło wody
- zakładam, że widzimy też w jakiejś odległosci inne wieże? Czy coś na nich zwraca naszą uwagę, zdradza że są obsadzone?
- czym dysponuje wieża w kwestii systemów obronnych? Zakładam, że mamy bramę od strony zewnętrznej, jakąś kratę do opuszczenia za nią wraz z mechanizmem do upuszczania i wznoszenia jej. Zakładał bym też ewentualną drugą bramę za kratą w celu utrudnienia wydostania się z miasta oraz ataku z tego kierunku. Po za tym zakładam że mamy sporo otworów strzelniczych wewnątrz murów zarówno do ostrzeliwania przedpola dookoło jak i samego przejścia przez bramę. Na samym szczycie zakładam że są blanki za których można strzelać itd. . Poza tym nie można zapomnieć o ikonicznym polewaniem najeźców gorącym olejem tudzież po prostu wodą, dlatego rozejrzał bym się zarówno za jakimiś kotłami do podgrzewania, opałem jak i otworami do polewania. Zrozumiałem że chyba nie ma żadnej fosy i mostu zwodzonego? Inne rzeczy o których nie pomyślalem
- Rozumiem, że nie widzimy broni ale czy nie ma też jakiś ilości zmagazynowanych kamieni czy innych pociskówdo rzucania w ewentualnych najeźców z blanek?
- jakież to odgłosy zaczynamy słyszeć po wejściu za mury miasta z jego wnętrza? Co widzimy?
/Rozumiem że opisu w poście, że z poziomu ulicy do każdej z wież jest oddzielne wejście ale zakładam że już na wyższych poziomach jest mizliwość przemieszczania się między nimi?Przepraszam za pisanie takiej litanii (jeszcze trochę bym podisał
np. kwestię czy nie widzimy np. jakiś zapisków do przewertowania w poszukiwaniu wskazówek co się dzieje w mieście albo czy na bramie są jakieś sztandary które rozpoznajemy, nie wspominając o konieczności upewnienia się czy nie ma jakiś ukrytych wejść do wieży/ pomieszczeń)
ale traktuje ją jako listę rzeczy do sprawdzenia w najbliższym czasie.
Dla Stefana w pierwszej kolejności liczy się żeby zabezpieczyć wejście do miasta do czasu aż sierżant do nas dołączy z resztą oddziału, a po tym do czasu przybycia regimentu.
Dlatego w będzie chciał pozamykać wszelkie zaobserwowane wejścia do wież/bramy (w dalszej perspektywie zabarykadować wszystkie po za jednym, a dla tego jednego mieć przygotowane rzeczy do barykadowania).
Po tym jest pierwszy dylemat dla mnie, bo uważam że trzebaby zacząć sygnalizować żeby resztą oddziału do nas dołaczyła. Tylko,że właśnie uświadomiłem sobie że najlepiej byłoby zostawić tam na skraju lasu kilku ludzi żeby jak co zatrzymali nasz regiment i ich wprowadzili w to co się do tej chwili dowiedzieliśmy i że trzymamy bramę. Bo i jak by nas np. jakiś kontratak otoczył w wieży to mogliby sprowadzić posiłki albo iderzyć na tyłu oblegających. Dlatego myślę żeby po wstępnym zabezpieczeniu wieży pobiec co sił w nogach do Sierżanta żeby zdać mu raport i zasugerować zostawienie tego posterunku.- Co do dalszej gry to myślę, że oddział myśliwich(chyba ośmiu by ich było plus sierżant i jeden pies mysliwych) minus ten posterunek(trzech myśliwych plus pies jednego z myśliwych) trzymaliby wieże do czasu przybycia posiłków od regimentu. W międzyczasie nasza obecna grupa(BG+henchmeni i psy+Thiemo) by zaczęli zwiad miasta najpierw bezpośredniej okolicy bramy w celu wyjaśnienia co się dokładnie dzieje w mieście.
Na tą chwilę to tyle. -
Czołem!
Dzięki za nowy post!Takie pytania:
- Czy nasze psy są z nami( mój Azur i suka Wiselów)? Bo sam w sumie o nich zapomniałem wspomnieć czy ich zabieramy czy nie ale ogólnie to nie widzę powodu żeby nie było ich z nami
- Czy widzimy ślady walk w bramie czy wieżach?
- czy sprawdziliśmy wszystkie poziomy bramy i wież czy tylko parter
( nie wiem, ale zakładam że mogą być też jakieś poziomy podziemne np. magazyn czy loch? Ale szczególnie chodzi mi o pozostałe poziomy wzwyż. Najbardziej chodzi mi o to jak wygłądają przejścia na mury miejskie (zakładam ,że z każdej strony będą to stosunkowo małe wzmocnione drzwi zamykane od wewnątrz z możliwością ostrzału zarówno przez nie same jaki i pewnie otwory strzelnicze po bokach w murach wieży), czy na mury miejskie prowadzą prowadzą jakieś oddzielne schody obok wieży czy wejśc na nie można tylko od wewnątrz wieży bądź nadejść po nich z kierunku innych wież bram?
- czy brama ma jakąś studnie albo inne źródło wody
- zakładam, że widzimy też w jakiejś odległosci inne wieże? Czy coś na nich zwraca naszą uwagę, zdradza że są obsadzone?
- czym dysponuje wieża w kwestii systemów obronnych? Zakładam, że mamy bramę od strony zewnętrznej, jakąś kratę do opuszczenia za nią wraz z mechanizmem do upuszczania i wznoszenia jej. Zakładał bym też ewentualną drugą bramę za kratą w celu utrudnienia wydostania się z miasta oraz ataku z tego kierunku. Po za tym zakładam że mamy sporo otworów strzelniczych wewnątrz murów zarówno do ostrzeliwania przedpola dookoło jak i samego przejścia przez bramę. Na samym szczycie zakładam że są blanki za których można strzelać itd. . Poza tym nie można zapomnieć o ikonicznym polewaniem najeźców gorącym olejem tudzież po prostu wodą, dlatego rozejrzał bym się zarówno za jakimiś kotłami do podgrzewania, opałem jak i otworami do polewania. Zrozumiałem że chyba nie ma żadnej fosy i mostu zwodzonego? Inne rzeczy o których nie pomyślalem
- Rozumiem, że nie widzimy broni ale czy nie ma też jakiś ilości zmagazynowanych kamieni czy innych pociskówdo rzucania w ewentualnych najeźców z blanek?
- jakież to odgłosy zaczynamy słyszeć po wejściu za mury miasta z jego wnętrza? Co widzimy?
/Rozumiem że opisu w poście, że z poziomu ulicy do każdej z wież jest oddzielne wejście ale zakładam że już na wyższych poziomach jest mizliwość przemieszczania się między nimi?Przepraszam za pisanie takiej litanii (jeszcze trochę bym podisał
np. kwestię czy nie widzimy np. jakiś zapisków do przewertowania w poszukiwaniu wskazówek co się dzieje w mieście albo czy na bramie są jakieś sztandary które rozpoznajemy, nie wspominając o konieczności upewnienia się czy nie ma jakiś ukrytych wejść do wieży/ pomieszczeń)
ale traktuje ją jako listę rzeczy do sprawdzenia w najbliższym czasie.
Dla Stefana w pierwszej kolejności liczy się żeby zabezpieczyć wejście do miasta do czasu aż sierżant do nas dołączy z resztą oddziału, a po tym do czasu przybycia regimentu.
Dlatego w będzie chciał pozamykać wszelkie zaobserwowane wejścia do wież/bramy (w dalszej perspektywie zabarykadować wszystkie po za jednym, a dla tego jednego mieć przygotowane rzeczy do barykadowania).
Po tym jest pierwszy dylemat dla mnie, bo uważam że trzebaby zacząć sygnalizować żeby resztą oddziału do nas dołaczyła. Tylko,że właśnie uświadomiłem sobie że najlepiej byłoby zostawić tam na skraju lasu kilku ludzi żeby jak co zatrzymali nasz regiment i ich wprowadzili w to co się do tej chwili dowiedzieliśmy i że trzymamy bramę. Bo i jak by nas np. jakiś kontratak otoczył w wieży to mogliby sprowadzić posiłki albo iderzyć na tyłu oblegających. Dlatego myślę żeby po wstępnym zabezpieczeniu wieży pobiec co sił w nogach do Sierżanta żeby zdać mu raport i zasugerować zostawienie tego posterunku.- Co do dalszej gry to myślę, że oddział myśliwich(chyba ośmiu by ich było plus sierżant i jeden pies mysliwych) minus ten posterunek(trzech myśliwych plus pies jednego z myśliwych) trzymaliby wieże do czasu przybycia posiłków od regimentu. W międzyczasie nasza obecna grupa(BG+henchmeni i psy+Thiemo) by zaczęli zwiad miasta najpierw bezpośredniej okolicy bramy w celu wyjaśnienia co się dokładnie dzieje w mieście.
Na tą chwilę to tyle.Czołem!
Dzięki za nowy post!- Szpoko

- Czy nasze psy są z nami( mój Azur i suka Wiselów)? Bo sam w sumie o nich zapomniałem wspomnieć czy ich zabieramy czy nie ale ogólnie to nie widzę powodu żeby nie było ich z nami
- No psy brały udział w przeszukiwaniu trupów zwierzoludzi więc raczej są z wami.
- Czy widzimy ślady walk w bramie czy wieżach?
- Tak na pierwszy rzut oka to wieże są splądrowane. A czy wcześniej była tam walka to trudno na pierwszy rzut oka ocenić. Nie ma żadnych ciał ani wyraźnych rozbryzgów krwi czy czegoś takiego.
czy sprawdziliśmy wszystkie poziomy bramy i wież czy tylko parter
( nie wiem, ale zakładam że mogą być też jakieś poziomy podziemne np. magazyn czy loch? Ale szczególnie chodzi mi o pozostałe poziomy wzwyż. Najbardziej chodzi mi o to jak wygłądają przejścia na mury miejskie (zakładam ,że z każdej strony będą to stosunkowo małe wzmocnione drzwi zamykane od wewnątrz z możliwością ostrzału zarówno przez nie same jaki i pewnie otwory strzelnicze po bokach w murach wieży), czy na mury miejskie prowadzą prowadzą jakieś oddzielne schody obok wieży czy wejśc na nie można tylko od wewnątrz wieży bądź nadejść po nich z kierunku innych wież bram?- Założyłem, że BG przeszli pobieżnie przez wszystkie poziomy obu wież.
- Wieże mają piwnice.
- Na drugim piętrze są przejścia na blanki.
- W murach wież, są strzelnice pozwalające także strzelać po blankach.
- Obok wieży są drewniane schody prowadzące na blanki.
- czy brama ma jakąś studnie albo inne źródło wody
- Nie.
- zakładam, że widzimy też w jakiejś odległosci inne wieże? Czy coś na nich zwraca naszą uwagę, zdradza że są obsadzone?
- Tak, widać kilka innych wież po obu stronach bramy. Nie widać na nich nikogo.
- czym dysponuje wieża w kwestii systemów obronnych? Zakładam, że mamy bramę od strony zewnętrznej, jakąś kratę do opuszczenia za nią wraz z mechanizmem do upuszczania i wznoszenia jej. Zakładał bym też ewentualną drugą bramę za kratą w celu utrudnienia wydostania się z miasta oraz ataku z tego kierunku. Po za tym zakładam że mamy sporo otworów strzelniczych wewnątrz murów zarówno do ostrzeliwania przedpola dookoło jak i samego przejścia przez bramę. Na samym szczycie zakładam że są blanki za których można strzelać itd. . Poza tym nie można zapomnieć o ikonicznym polewaniem najeźców gorącym olejem tudzież po prostu wodą, dlatego rozejrzał bym się zarówno za jakimiś kotłami do podgrzewania, opałem jak i otworami do polewania. Zrozumiałem że chyba nie ma żadnej fosy i mostu zwodzonego? Inne rzeczy o których nie pomyślalem
- Wokół muru jest fosa.
- W bramie jest brama wewnętrza i zewnętrzna i krata między nimi. Wszystkie trzy są obecnie otwarte.
- Na suficie są otwory aby coś lać/rzucać na tunel pod bramą.
- Na górnym piętrze są strzelnice aby strzelać na zewnątrz lub do wewnątrz.
- Rozumiem, że nie widzimy broni ale czy nie ma też jakiś ilości zmagazynowanych kamieni czy innych pociskówdo rzucania w ewentualnych najeźców z blanek?
- Trochę jest. Ale niezbyt wiele. Większe zapasy to się zbiera jak się miasto/twierdza szykuje do oblężenia.
- jakież to odgłosy zaczynamy słyszeć po wejściu za mury miasta z jego wnętrza? Co widzimy?
/Rozumiem że opisu w poście, że z poziomu ulicy do każdej z wież jest oddzielne wejście ale zakładam że już na wyższych poziomach jest mizliwość przemieszczania się między nimi?
- Jw, czyli założyłem, że pobieżnie przeszliście wieże z góry na dół więc taki dałem opis w poście.
- W górnego poziomu można wyjść na blanki. Blankami można dotrzeć do sąsiednich wież. Można też iść od wewnątrz ulicą do sąsiedniej wieży i tam spróbować wejść przez drzwi.
Przepraszam za pisanie takiej litanii (jeszcze trochę bym podisał np. kwestię czy nie widzimy np. jakiś zapisków do przewertowania w poszukiwaniu wskazówek co się dzieje w mieście albo czy na bramie są jakieś sztandary które rozpoznajemy, nie wspominając o konieczności upewnienia się czy nie ma jakiś ukrytych wejść do wieży/ pomieszczeń)
ale traktuje ją jako listę rzeczy do sprawdzenia w najbliższym czasie.- Na wieży są biało-czarne barwy z motywem głowy byka. Czyli powszechny ostlandzki zestaw. A co do reszty to już aktywne działania BG by musiały być.
Dla Stefana w pierwszej kolejności liczy się żeby zabezpieczyć wejście do miasta do czasu aż sierżant do nas dołączy z resztą oddziału, a po tym do czasu przybycia regimentu.
- No to już działania BG w tej turze.
Dlatego w będzie chciał pozamykać wszelkie zaobserwowane wejścia do wież/bramy (w dalszej perspektywie zabarykadować wszystkie po za jednym, a dla tego jednego mieć przygotowane rzeczy do barykadowania).
- Fizycznie w te kilka osób co macie, zamkniecie bram i brony, bez presji czasu, to jest możliwe. Ale to już działanie BG w tej turze.
Po tym jest pierwszy dylemat dla mnie, bo uważam że trzebaby zacząć sygnalizować żeby resztą oddziału do nas dołaczyła. Tylko,że właśnie uświadomiłem sobie że najlepiej byłoby zostawić tam na skraju lasu kilku ludzi żeby jak co zatrzymali nasz regiment i ich wprowadzili w to co się do tej chwili dowiedzieliśmy i że trzymamy bramę. Bo i jak by nas np. jakiś kontratak otoczył w wieży to mogliby sprowadzić posiłki albo iderzyć na tyłu oblegających. Dlatego myślę żeby po wstępnym zabezpieczeniu wieży pobiec co sił w nogach do Sierżanta żeby zdać mu raport i zasugerować zostawienie tego posterunku.
- To też już działania BG w tej turze.
- Co do dalszej gry to myślę, że oddział myśliwich(chyba ośmiu by ich było plus sierżant i jeden pies mysliwych) minus ten posterunek(trzech myśliwych plus pies jednego z myśliwych) trzymaliby wieże do czasu przybycia posiłków od regimentu. W międzyczasie nasza obecna grupa(BG+henchmeni i psy+Thiemo) by zaczęli zwiad miasta najpierw bezpośredniej okolicy bramy w celu wyjaśnienia co się dokładnie dzieje w mieście.
Na tą chwilę to tyle.
- To też już działania BG w tej turze.
- Szpoko
-
Czołem!
Dzięki za nowy post!- Szpoko

- Czy nasze psy są z nami( mój Azur i suka Wiselów)? Bo sam w sumie o nich zapomniałem wspomnieć czy ich zabieramy czy nie ale ogólnie to nie widzę powodu żeby nie było ich z nami
- No psy brały udział w przeszukiwaniu trupów zwierzoludzi więc raczej są z wami.
- Czy widzimy ślady walk w bramie czy wieżach?
- Tak na pierwszy rzut oka to wieże są splądrowane. A czy wcześniej była tam walka to trudno na pierwszy rzut oka ocenić. Nie ma żadnych ciał ani wyraźnych rozbryzgów krwi czy czegoś takiego.
czy sprawdziliśmy wszystkie poziomy bramy i wież czy tylko parter
( nie wiem, ale zakładam że mogą być też jakieś poziomy podziemne np. magazyn czy loch? Ale szczególnie chodzi mi o pozostałe poziomy wzwyż. Najbardziej chodzi mi o to jak wygłądają przejścia na mury miejskie (zakładam ,że z każdej strony będą to stosunkowo małe wzmocnione drzwi zamykane od wewnątrz z możliwością ostrzału zarówno przez nie same jaki i pewnie otwory strzelnicze po bokach w murach wieży), czy na mury miejskie prowadzą prowadzą jakieś oddzielne schody obok wieży czy wejśc na nie można tylko od wewnątrz wieży bądź nadejść po nich z kierunku innych wież bram?- Założyłem, że BG przeszli pobieżnie przez wszystkie poziomy obu wież.
- Wieże mają piwnice.
- Na drugim piętrze są przejścia na blanki.
- W murach wież, są strzelnice pozwalające także strzelać po blankach.
- Obok wieży są drewniane schody prowadzące na blanki.
- czy brama ma jakąś studnie albo inne źródło wody
- Nie.
- zakładam, że widzimy też w jakiejś odległosci inne wieże? Czy coś na nich zwraca naszą uwagę, zdradza że są obsadzone?
- Tak, widać kilka innych wież po obu stronach bramy. Nie widać na nich nikogo.
- czym dysponuje wieża w kwestii systemów obronnych? Zakładam, że mamy bramę od strony zewnętrznej, jakąś kratę do opuszczenia za nią wraz z mechanizmem do upuszczania i wznoszenia jej. Zakładał bym też ewentualną drugą bramę za kratą w celu utrudnienia wydostania się z miasta oraz ataku z tego kierunku. Po za tym zakładam że mamy sporo otworów strzelniczych wewnątrz murów zarówno do ostrzeliwania przedpola dookoło jak i samego przejścia przez bramę. Na samym szczycie zakładam że są blanki za których można strzelać itd. . Poza tym nie można zapomnieć o ikonicznym polewaniem najeźców gorącym olejem tudzież po prostu wodą, dlatego rozejrzał bym się zarówno za jakimiś kotłami do podgrzewania, opałem jak i otworami do polewania. Zrozumiałem że chyba nie ma żadnej fosy i mostu zwodzonego? Inne rzeczy o których nie pomyślalem
- Wokół muru jest fosa.
- W bramie jest brama wewnętrza i zewnętrzna i krata między nimi. Wszystkie trzy są obecnie otwarte.
- Na suficie są otwory aby coś lać/rzucać na tunel pod bramą.
- Na górnym piętrze są strzelnice aby strzelać na zewnątrz lub do wewnątrz.
- Rozumiem, że nie widzimy broni ale czy nie ma też jakiś ilości zmagazynowanych kamieni czy innych pociskówdo rzucania w ewentualnych najeźców z blanek?
- Trochę jest. Ale niezbyt wiele. Większe zapasy to się zbiera jak się miasto/twierdza szykuje do oblężenia.
- jakież to odgłosy zaczynamy słyszeć po wejściu za mury miasta z jego wnętrza? Co widzimy?
/Rozumiem że opisu w poście, że z poziomu ulicy do każdej z wież jest oddzielne wejście ale zakładam że już na wyższych poziomach jest mizliwość przemieszczania się między nimi?
- Jw, czyli założyłem, że pobieżnie przeszliście wieże z góry na dół więc taki dałem opis w poście.
- W górnego poziomu można wyjść na blanki. Blankami można dotrzeć do sąsiednich wież. Można też iść od wewnątrz ulicą do sąsiedniej wieży i tam spróbować wejść przez drzwi.
Przepraszam za pisanie takiej litanii (jeszcze trochę bym podisał np. kwestię czy nie widzimy np. jakiś zapisków do przewertowania w poszukiwaniu wskazówek co się dzieje w mieście albo czy na bramie są jakieś sztandary które rozpoznajemy, nie wspominając o konieczności upewnienia się czy nie ma jakiś ukrytych wejść do wieży/ pomieszczeń)
ale traktuje ją jako listę rzeczy do sprawdzenia w najbliższym czasie.- Na wieży są biało-czarne barwy z motywem głowy byka. Czyli powszechny ostlandzki zestaw. A co do reszty to już aktywne działania BG by musiały być.
Dla Stefana w pierwszej kolejności liczy się żeby zabezpieczyć wejście do miasta do czasu aż sierżant do nas dołączy z resztą oddziału, a po tym do czasu przybycia regimentu.
- No to już działania BG w tej turze.
Dlatego w będzie chciał pozamykać wszelkie zaobserwowane wejścia do wież/bramy (w dalszej perspektywie zabarykadować wszystkie po za jednym, a dla tego jednego mieć przygotowane rzeczy do barykadowania).
- Fizycznie w te kilka osób co macie, zamkniecie bram i brony, bez presji czasu, to jest możliwe. Ale to już działanie BG w tej turze.
Po tym jest pierwszy dylemat dla mnie, bo uważam że trzebaby zacząć sygnalizować żeby resztą oddziału do nas dołaczyła. Tylko,że właśnie uświadomiłem sobie że najlepiej byłoby zostawić tam na skraju lasu kilku ludzi żeby jak co zatrzymali nasz regiment i ich wprowadzili w to co się do tej chwili dowiedzieliśmy i że trzymamy bramę. Bo i jak by nas np. jakiś kontratak otoczył w wieży to mogliby sprowadzić posiłki albo iderzyć na tyłu oblegających. Dlatego myślę żeby po wstępnym zabezpieczeniu wieży pobiec co sił w nogach do Sierżanta żeby zdać mu raport i zasugerować zostawienie tego posterunku.
- To też już działania BG w tej turze.
- Co do dalszej gry to myślę, że oddział myśliwich(chyba ośmiu by ich było plus sierżant i jeden pies mysliwych) minus ten posterunek(trzech myśliwych plus pies jednego z myśliwych) trzymaliby wieże do czasu przybycia posiłków od regimentu. W międzyczasie nasza obecna grupa(BG+henchmeni i psy+Thiemo) by zaczęli zwiad miasta najpierw bezpośredniej okolicy bramy w celu wyjaśnienia co się dokładnie dzieje w mieście.
Na tą chwilę to tyle.
- To też już działania BG w tej turze.
- No psy brały udział w przeszukiwaniu trupów zwierzoludzi więc raczej są z wami.
Chodzi mi Mistrzu o to czy psy są z nami teraz w bramie?
- co do studni i źródła wody to źle się wyraziłem, jeśli nie ma studni to czy jest jakiś zapas wody np. w piwnic?
EditMistrzu co do reszty to rozumiem że te rzeczy trzeba zadeklarować/ na następną turę itp. po prostu pisałem to też jako swoje propozycje/ przemyślenia dla reszty. Nie do dałem na końcu zapytania ci o tym wyślij resztą towarzystwa, co w sumie było niedopatrzeniem.
Co myślicie Panowie?
Czy pomysł żeby obsadzić myśliwymi bramę i skraj lasu a samemu z Thiemo udać się na eksplorację miasta się Wam podoba? I gdzie byście chcieli zacząć jeśli ewentualną eksplorację (tutaj nota bebe trzeba by chyba Mistrza się spytać co tam widzimy w mieście ciekawego/dowiadujemy się od naszego przewodnika).
Ja osobiście zacząłbym od przeszukania kilku najbliższych budynków do okoła bramy. Zakładam że pewnie uda nam się trafić na mniej lub bardziej ukrywających się mieszkańców i przesłuchać ich.
Po za tym może uda się znaleźć jakieś wierzchowce, a wtedy może udałoby się wysłać kogoś galopem do regimentu w celu poinformowania ich o naszej sytuacji.
A może macie jakiś inny pomysł?
EDIT 2
A Mistrzu czy Stefanowi udało się powiesić na tym drzewie co wlazł tą linę dla ułatwienia wspinaczki innym?( Jak dobrze pamiętam to któryś z myśliwych miał mieć linę).
I czy drzewo zapewnia w miarę dobry ogląd okolicy skraju lasu? Bo myślę że jakby został tu posterunek to dobrze żeby choć jeden myśliwy siedział cały czas na drzewie zarówno dla obserwacji okolicy jak i ewentualnej komunikacji jakimiś znakami z naszą obsadą wieży. - Szpoko
-
@pipboy79
Parę rzeczy do doprecyzowania:- "od strony miasta słychać było jakieś odgłosy". Prosiłbym o doprecyzowanie: z jakiego kierunku (głąb miasta / bliżej / konkretna ulica) i jaki to rodzaj odgłosu - tłum, krzyki, coś co brzmi jak walka, zwykły gwar, coś jak zwierzę? Myślę, że takie coś na zwiadzie powinni byli rozpoznać, a byłoby to kluczowe.
- Widoczność z obecnej pozycji - BG stoją teraz po wewnętrznej stronie bramy, w tunelu/przy wieżach, byli też na wieży. Czy z tego miejsca (bez wchodzenia głębiej) widać już coś więcej niż ruch kur, np. skąd konkretnie ten dym? A może coś czuć, spalenizną, płonącymi włosami albo smażonym mięsem...
- Czy zakładamy, że umawiając ze sobą znak, umówili też jakiś znak jak już znikną z pola widzenia? Wystrzelenie strzały, ablo cokolwiek innego?
Test spostrzegawczości / dalsze oględziny - czy pobieżny opis wież to wszystko co da się zauważyć bez jakichkolwiek testów, czy jeśli Duivel chciałby dokładniej obejrzeć ślady w wieżach (np. czy to rabunek czy raczej ewakuacja, kierunek w jakim uciekali/zabierali rzeczy, ślady kopyt) to wymaga to rzutu z Twojej strony? Czy wymaga nowej Tury?
@dekares @miras
Pewnie chciałbym poinformować bandę Kolesnikova, wtedy mogliby przejść przez bramę, wejść na wieżę i tam czekać na nasze dalsze informację o eksploracji miasteczka. Zawsze to szybciej odsiecz przyjdzie.
Pukanie do domów wydaje się dobrym pomysłem. Zwierzoludzie raczej by nie pukali... Do tego możemy nawet mówić, że oddział armii Imperium zawitał do miasta.@pipboy79
Czy Kolesnikov wziął jakieś papiery świadczące o tym kim jesteśmy? Bo by się przydały myślę, bo Jego banda to chyba bardziej jak szabrownicy wygląda, a nie wyzwoliciele miasta ;). -
Czołem!
Post poszedł.
Co do deklaracji to tak jak w poście Stefan rozkazuje swoim ludziom zamykać/barykadować wszystkie wejścia do wieży. na razie tak na szybko ale po tym będzie chciał to zrobić porządnie czyli tam gdzie to będzie możliwe pociągnąć linie mebli czy innych sprzętów od barykadowanych drzwi do przeciwległej ściany, wtedy ewentualnii szturmujący nie będa musieli odepchnąć tylko masy ustawionych przeszkód tylko będą napierać na konstrukcję samego budynku.
Co do dalszych działań to jestem tak jak pisałem za tym żeby myśliwi bronili bramy, i trzymali posterunek na skraju lasu, a nasza grupa w tym samym składzie co do sprawdzenia bramy uda się na rozpoznanie miasta, najlepiej w pierwszej kolejności znalezienie jakiś mieszkańców do wypytania.
Oczywiście przed tym rozejrzymy się co widać z samej bramy, i czy nie uda się nam znaleźć w środku jakiś interesujących rzeczy, Stefan będzie szczególnie zainteresowany tym żeby przejrzeć jakieś księgi jeśli takie tu mają, pewnie mytnicy prowadzili jakieś zapiski i może zostawili jakieś wskazówki co do tego co się tu wydarzyło. A no i najpierw przed wyruszeniem napewno pomógłbym w przygotowaniu wieży do obrony przed ewentualnym kontratakiem(dalsze barykadowanie, zgromadzenie amunicji w postaci kamieni na pozycjach do rzucania w atakujących. Trzebaby też zagotować jeśli jest czym wodę do ewentualnego polewania wrżątkiem ewenualnych napastników jak i trzebaby polać wodą drzwi/wrota oraz wysypać na podłogi piach żeby utrudnić wykurzenie nas ogniem.A wracając do bramy Stefan Chciałby rzucić okiem co jest na tym porzuconym wozie, bo może coś się nam przyda.
BTW wybaczcie podkład dźwiękowy do części z świrowaniem Stefana ale jako ojciec hordy dzieci wybór mógł być tylko jeden

-
dobra dałem post, nie wszędzie jest spójny z tym co napisałeś @dekares a to dlatego, że miałem inne plany na to co będzie robił Duivel, a Ty trochę jakby pokierowałeś wszystkimi postaciami w tej turze ;).
@dekares Do tego trochę nie rozumiem jednego. Czytając post miałem wrażenie, że Stefan biega szybko, nie ma czasu, to tu jest, to tam... Natomiast tu w komentarzach piszesz o sprawdzaniu ksiąg o barykadowaniu razem z pomocnikami, o gotowaniu wody (!). Tak samo miał biegnąć do Kolesnikova ile sił, sapał jak do niego mówił, ale jednocześnie miał zbadać ten wóz? Nie klei mi się to, więc w swoim poście odniosłem się do tego co pisałeś tam, a nie co tu. Przynajmniej częściowo. Nie chciałbym żeby to brzmiało jak czepialstwo, ale ciężko po prostu mi skorelować post z deklarkami.@miras Duival przytanknie Tobiasowi, chętnie ten plan wdroży, tylko Tobias mógłby iść z Thiemo, a któryś z Wiselów z Duivelem, ale wątpię, że bez Stefana posłuchają kogokolwiek innego :).
@pipboy79 udostępniłem Ci ostatnio parę dokumentów przez google. Aktualną kartę postaci monco rozbudowaną o historie i towarzyszy, a także kronikę całej sesji od 1 tury. Daj znać czy nasze karty postaci są takie same, czy mamy jakieś różnice, bo wróciłbym do wydawania PD, ale to muszę sobie wszystko przypomnieć ;D. Um. podstawowa wpadnie bez problemu jeśli wykorzystujemy w grze. Zaawansowana trzeba długo coś robić, a Zdolności to chyba tylko jak jest jakaś przerwa fabularna?

Pozdro

-
Czołem!
Wybacz Cioldanie rzeczywiście trochę się poszarogęsiłem ale starałem się trzymać tego co było nam podane w poście MG. Stąd np. nie opisuje niczego po za bramą.
Co do niejasności/nie porozumień w moim poście.
Co do uciszania Thiemo to ja go nie uciszam jak rozmawiacie o Duchach Lasu itp. tylko jak w bramie zaczyna trochę bełkotać.
Co do tego że opisuje działanie w pośpiechu w jednym miejscu a w drugim piszę o np. metodycznym barykadowaniu. Chodzi o to, że opisuje to co na szybko robię/każe moim ludziom na teraz . Natomiast jak już ściągniemy na miejsce resztę oddziału to zakładałbym bardziej metodyczne działania żeby przeszukać/zabezpieczyć bramę. Co do przeszukania wozu to zakładam, że Stefan zajrzy do niego już w trakcie wracania do wieży z resztą oddziału po rozmowie z sierżantem.
Co do tego co powinniśmy robić po wejściu do miasta, to ja także jestem za tym żebyśmy ruszyli eksplorować, tylko uważam, że utrzymanie bramy jest absolutnie krytyczne dla swobody działania regimentu względem miasta jak i dla naszego własnego bezpieczeństwa.
Argumentuje to tym, że najprawdopodobniej jakąś jeszcze nie rozpoznana przez nas siła zajeła miasto/albo jest w trakcie jego zajmowania, najprawdopodobniej to ten zbuntowany regiment ale może być to też jakiś zagon norsmenów albo i sam regiment popadł w herezję, kto wie? W każdym razie zakładam że w mieście jest dość wrogiego nam wojska żeby w sytuacji bronienia się w oparciu o mury miejskie absolutnie nam zmasakrować regiment (myślę, że spokojnie setka zbrojnych by wystarczyła żeby stawić naprawdę twardy opór). Ale jak okaże się że trzymamy bramę i wpóścimy regiment do miasta to już będzie to walka na równych zasadach a nawet jak się postaramy zachować dyskretnie to może nawet uda się dla regimentu osiągnąć efekt zaskoczenia.
Tylko, że to działa w dwie strony i jak siły zajmujące się właśnie paleniem miasta zorientują się że maszeruje na nich jakieś wojsko i że jeszcze trzymają jedną z bram miejskich to albo zaczną wiać z miasta albo rzucą na nas wszystko co tylko mają żeby tą bramę odzyskać i móc bronić skutecznie murów miejskich(roztropność nakazuje zakladać to gorsze dla nas założenie czyli atak na nas wszystkim co mają)
Co do środków jakie zaproponowałem(barykadowaniu drzwi/ bram, polewanie wodą co bardziej łatwopalnych materiałów w wieży, przygotowanie kamieni do rzucania czy gotowanie wody do polewania na wrogów itd. to nawet nie my się musimy tym zajmować tylko to by były moje sugestie dla sierżanta i jego ludzi a my w tym czasie moglibyśmy eksplorować miasto. Na początek wolałbym przeszukać bezpośrednią okolicę bramy ale po tym nie mam nic przeciwko zapuszczeniu się dalej.
Trzymanie bramy zapewni nam też bezpieczne miejsce do którego będziemy mogli się wycofać jeśli trafimy na coś co nas przerośnie. Jak zostawimy bramę nie obsadzoną to ryzykujemy tym, że wróg ją znowu zajmie i zamknie nas w pułapce za murami miejskimi.
Co do innych sugestii to myślę, że dobrze by było Thiemo się wypytać gdzie by proponował się udać żeby spotkać kogoś kto powie nam co się dzieje w mieście, pewnie chciałby też odnaleźć swoich bliskich( takie zadanie pewnie pomogłoby mu pozbierać z tego ewidentnie wstrząśniętego stanu w jakim jest teraz). Po za tym miałbym oczy szeroko otwarte na jakieś konie które możnaby zagarnąć i wysłać na nich kilku ludzi( tak ze trzech) z raportem do regimentu i prośbą o posiłki.
Już tak metagrowo to wydaje mi się też że działanie naszym obecnym zespołem(BG+henchmeni/psy+ Thiemo) będzie najbardziej wygodne dla MG( w ewentualnych walkach nie będzie hordy npc-ów do ogarnięcia no i jak nie będziemy się dzielić to nie będzie trzeba oddzielnych scen dla wszystkich pisać. -
Czołem!
Wybacz Cioldanie rzeczywiście trochę się poszarogęsiłem ale starałem się trzymać tego co było nam podane w poście MG. Stąd np. nie opisuje niczego po za bramą.
Co do niejasności/nie porozumień w moim poście.
Co do uciszania Thiemo to ja go nie uciszam jak rozmawiacie o Duchach Lasu itp. tylko jak w bramie zaczyna trochę bełkotać.
Co do tego że opisuje działanie w pośpiechu w jednym miejscu a w drugim piszę o np. metodycznym barykadowaniu. Chodzi o to, że opisuje to co na szybko robię/każe moim ludziom na teraz . Natomiast jak już ściągniemy na miejsce resztę oddziału to zakładałbym bardziej metodyczne działania żeby przeszukać/zabezpieczyć bramę. Co do przeszukania wozu to zakładam, że Stefan zajrzy do niego już w trakcie wracania do wieży z resztą oddziału po rozmowie z sierżantem.
Co do tego co powinniśmy robić po wejściu do miasta, to ja także jestem za tym żebyśmy ruszyli eksplorować, tylko uważam, że utrzymanie bramy jest absolutnie krytyczne dla swobody działania regimentu względem miasta jak i dla naszego własnego bezpieczeństwa.
Argumentuje to tym, że najprawdopodobniej jakąś jeszcze nie rozpoznana przez nas siła zajeła miasto/albo jest w trakcie jego zajmowania, najprawdopodobniej to ten zbuntowany regiment ale może być to też jakiś zagon norsmenów albo i sam regiment popadł w herezję, kto wie? W każdym razie zakładam że w mieście jest dość wrogiego nam wojska żeby w sytuacji bronienia się w oparciu o mury miejskie absolutnie nam zmasakrować regiment (myślę, że spokojnie setka zbrojnych by wystarczyła żeby stawić naprawdę twardy opór). Ale jak okaże się że trzymamy bramę i wpóścimy regiment do miasta to już będzie to walka na równych zasadach a nawet jak się postaramy zachować dyskretnie to może nawet uda się dla regimentu osiągnąć efekt zaskoczenia.
Tylko, że to działa w dwie strony i jak siły zajmujące się właśnie paleniem miasta zorientują się że maszeruje na nich jakieś wojsko i że jeszcze trzymają jedną z bram miejskich to albo zaczną wiać z miasta albo rzucą na nas wszystko co tylko mają żeby tą bramę odzyskać i móc bronić skutecznie murów miejskich(roztropność nakazuje zakladać to gorsze dla nas założenie czyli atak na nas wszystkim co mają)
Co do środków jakie zaproponowałem(barykadowaniu drzwi/ bram, polewanie wodą co bardziej łatwopalnych materiałów w wieży, przygotowanie kamieni do rzucania czy gotowanie wody do polewania na wrogów itd. to nawet nie my się musimy tym zajmować tylko to by były moje sugestie dla sierżanta i jego ludzi a my w tym czasie moglibyśmy eksplorować miasto. Na początek wolałbym przeszukać bezpośrednią okolicę bramy ale po tym nie mam nic przeciwko zapuszczeniu się dalej.
Trzymanie bramy zapewni nam też bezpieczne miejsce do którego będziemy mogli się wycofać jeśli trafimy na coś co nas przerośnie. Jak zostawimy bramę nie obsadzoną to ryzykujemy tym, że wróg ją znowu zajmie i zamknie nas w pułapce za murami miejskimi.
Co do innych sugestii to myślę, że dobrze by było Thiemo się wypytać gdzie by proponował się udać żeby spotkać kogoś kto powie nam co się dzieje w mieście, pewnie chciałby też odnaleźć swoich bliskich( takie zadanie pewnie pomogłoby mu pozbierać z tego ewidentnie wstrząśniętego stanu w jakim jest teraz). Po za tym miałbym oczy szeroko otwarte na jakieś konie które możnaby zagarnąć i wysłać na nich kilku ludzi( tak ze trzech) z raportem do regimentu i prośbą o posiłki.
Już tak metagrowo to wydaje mi się też że działanie naszym obecnym zespołem(BG+henchmeni/psy+ Thiemo) będzie najbardziej wygodne dla MG( w ewentualnych walkach nie będzie hordy npc-ów do ogarnięcia no i jak nie będziemy się dzielić to nie będzie trzeba oddzielnych scen dla wszystkich pisać.Tura 50 - 2521.05.05; fst; południe
Oki, no to mamy kolejną turę
I akcja się dzieje głównie w południowej bramie Wendorf.Termin na odpis powiedzmy do pt. 07.17.
Stan HP
Tobias 15/15 (s.zdrowy)
Stefan 12/12 (s.zdrowy)
Duivel 12/12 (s.zdrowy)Stan PD
Stefan 10 PD za terminowy post
Stefan 10 PD za scenę podejścia pod bramę
Stefan 10 PD za sceny wewnątrz wież
Stefan 5 PD za zarządzanie swoimi pomocnikami
Stefan 10 PD za powiadomienie Kolesnikowa o sytuacji w wieży
Duivel 10 PD za terminowy post
Duivel 5 PD za koncówkę sceny rozmowy z Thiemo o Duchu Lasu
Duivel 10 PD za przeszukianie obu wież
Duivel 10 PD za reakcję na poczynania Stefana i spółki w wieżach
Duivel 10 PD za końcową rozmowę z Thiemo
Tobias 10 PD za terminowy post
Tobias 5 PD za opis podejścia do bramy
Tobias 5 PD za przemyślenia wewnętrzne
Tobias 5 PD za inicjatywę w zwiedzaniu miasta
Razem:
Tobias 415 + 25 = 440 PD
Stefan 15 + 45 = 60 PD (miniony po 85 PD)
Duivel 600 + 45 = 600 PDStan PZ
Tobias 375 PZ
Stefan 18 PZ
Duivel 40 PZOki, to w tej turze minęło ok dwóch pacierzy. Tak aby przejść kawałek drogi od skraju miasta do brami i zwiedzić samą bramę.
To aby uporządkować to co się dzieje w poście:
-
Stefan biegnie do Kolesnikowa
-
Duivel sprawdza obie wieże
-
Stefan wraca z Klesnikowem
-
Tobias rozmawia z dwoma myśliwymi na dole a Duivel z Thiemo na blankach
-
Kolesnikow robi zebranie na blankach i przydziela zadania
-
Stefan biegnie do Kolesnikowa aby powiedzieć mu ocb z bramą. A ten zgadza się aby zostawić 3 ludzi na skraju lasu. Po drodze część z myśliwych przeszukuje przewrócony wóz. Jeśli Stefan też go przeszukuje to może sobie wybrać jedną ze znalezionych rzeczy.
-
W międzyczasie, Duivel przeszkuje wieże. Zajduje księgę jaka okazuje się dziennikiem mytników. W nim na ostatnich stronach sama rutyna: kto przyjechał i ile zapłacił myta. Drugie znalezisko to klapa na dnie piwnicy. Ale jest zbyt ciemno aby się zorientować bez światła co tam jest.
-
Po powrocie Stefana z Kolesnikowem, jego ludzie zabierają się za plądrowanie wieży. Ale, że już została wcześniej splądrowana to niewiele znajdują.
-
Gdzieś w międzyczasie Duivel rozmawia z Thiemo na blankach. A z czasem przychodzi tam Kolesnikow i większość ekipy.
-
Na koniec Kolesnikow wyznacza czujki na zwiad. Ma mniej więcej trwać ok 1 h czyli tyle co przygtowanie kuraków na obiad. Na zwiad zostają wyznaczeni: Duivel i Thiemo; Stefan i Wieselowie, Tobias i Beth. W zamyśle to mają być 2-3 os patrole jakie sprawdzą chociaż najbliższą okolice bramy. (W wieży ma zostać Kolesnikow i 7 myśliwych).
-
Potem BG mają jeszcze okazję porozmawiać czy ze sobą czy z Kolesnikowem. Co do kierunków czy inych detali patroli to możecie sobie ustalić sami.
- Co do Waszych pytań to sorasy ale przegapiłem je w zeszłym tygodniu. Ale chyba na większość udało mi się teraz odpowiedzieć w tej turze.
Chodzi mi Mistrzu o to czy psy są z nami teraz w bramie?
- Tak.
- co do studni i źródła wody to źle się wyraziłem, jeśli nie ma studni to czy jest jakiś zapas wody np. w piwnic?
- Tak, jest w każdej z wież, zapas 2 beczki wody i 1 wina do picia. Standardowe picie to rozcieńczania.
A Mistrzu czy Stefanowi udało się powiesić na tym drzewie co wlazł tą linę dla ułatwienia wspinaczki innym?( Jak dobrze pamiętam to któryś z myśliwych miał mieć linę).
- Tak, udało mu się przywiązać linę do drzewa.
I czy drzewo zapewnia w miarę dobry ogląd okolicy skraju lasu? Bo myślę że jakby został tu posterunek to dobrze żeby choć jeden myśliwy siedział cały czas na drzewie zarówno dla obserwacji okolicy jak i ewentualnej komunikacji jakimiś znakami z naszą obsadą wieży.
- Zapewnia taki sam wgląd jak miał Stefan. Czyli głównie na przedpole i mury miasta. Z wieży trudno jest dostrzec ubranego w maskujące barwy człeka na gałęzi. Większe szanse są, że ktoś na skraju lasu, dostrzeże jakieś znaki w stylu chorągwi czy ognisk na blankach. Jakieś zwykłe machanie rękami z tej odległości to będzie mało zauważalne.
"od strony miasta słychać było jakieś odgłosy". Prosiłbym o doprecyzowanie: z jakiego kierunku (głąb miasta / bliżej / konkretna ulica) i jaki to rodzaj odgłosu - tłum, krzyki, coś co brzmi jak walka, zwykły gwar, coś jak zwierzę? Myślę, że takie coś na zwiadzie powinni byli rozpoznać, a byłoby to kluczowe.
- Trudno powiedzieć. Odgłosy są gdzieś z głębi miasta. Są zniekształcone i wytłumione. Ogólnie coś w stylu tumultu.
Widoczność z obecnej pozycji - BG stoją teraz po wewnętrznej stronie bramy, w tunelu/przy wieżach, byli też na wieży. Czy z tego miejsca (bez wchodzenia głębiej) widać już coś więcej niż ruch kur, np. skąd konkretnie ten dym? A może coś czuć, spalenizną, płonącymi włosami albo smażonym mięsem...
- Dym jest za daleko aby czuć było spaleniznę. Prawdopodobnie wznosi się gdzieś w centrum miasta. Wedle Thiemo między ratuszem a świątynią Sigmara. Ratusz jest pi x oko na wprost bramy, świątynia jest trochę po lewej.
Czy zakładamy, że umawiając ze sobą znak, umówili też jakiś znak jak już znikną z pola widzenia? Wystrzelenie strzały, ablo cokolwiek innego?
- No jak się umówicie to możecie założyć, że macie takie sygnały.
- Co do przeszukiwania wież to kulałem na to.
Czy Kolesnikov wziął jakieś papiery świadczące o tym kim jesteśmy? Bo by się przydały myślę, bo Jego banda to chyba bardziej jak szabrownicy wygląda, a nie wyzwoliciele miasta ;).
- Tak, na pierwszy rzut oka to ludzie Kolesnikowa, wyglądają i zachowują się jak banda leśnych zbirów. Ale taki rysopis ma większość imperialnych jednostek pomocniczych, milicji etc.
- Kolesnikow ma papier, że jest na usługach markgrafa no ale to jeden papier na cały oddział.
Co do deklaracji to tak jak w poście Stefan rozkazuje swoim ludziom zamykać/barykadować wszystkie wejścia do wieży. na razie tak na szybko ale po tym będzie chciał to zrobić porządnie czyli tam gdzie to będzie możliwe pociągnąć linie mebli czy innych sprzętów od barykadowanych drzwi do przeciwległej ściany, wtedy ewentualnii szturmujący nie będa musieli odepchnąć tylko masy ustawionych przeszkód tylko będą napierać na konstrukcję samego budynku.
-
Ja nie wiem jak to tak dosłownie z tym barykadowaniem. Ale wieże mają po jednym wejściu na poziomie gruntu, od strony miasta. Potem są dopiero na trzeciej kondygnacji co wychodzą na blanki. Więc jak zabyrakdować drzwi na poziomie gruntu, to nie da się ich szybko otworzyć. Trzeba by te wszystkie graty z powrotem odstawiać aby otworzyć drzwi. Dlatego uznałem, że Wieselowie nie zdążyli tego zrobić przed przybyciem Kolesnikowa a później to już niezbyt mialo sens jak milicjanci plądrowali splądrowane wieże. Jeśli zabarykadwać te dolne drzwi to na gorę da się wejść już tylko drabiną jaka jest obok wieży.
-
Ogólnie co do tych zapasów, barykadowania drzwi, zbierania wody etc. to zabiera to roboczogodziny. I przez ten czas co Stefan biegał do Kolesnikowa i z powrotem, to było go zbyt mało aby dwójka pomocników dała radę to zrobić. Zdążyliby pozamykać wrota i drzwi w obu wieżach.
- Chyba tyle ode mnie. Jak coś zapomniałe to dajcie znać ocb

-
-
Co do barykadowaniu to tak jak pisałem chodziło mi o to żeby Wieselowie i Thiemo na razie właśnie zamknęli te drzwi bramę na szybko.
Barykadowanie to plan do wprowadzenia ale jak wysyłają nas na zwiad to po prostu zasugeruje to sierżantowi jako jedną z rzeczy którą powinni zrobić żeby przygotować się na jakiś kontratak.
Co do tego co barykadować to pisałem, że tylko jedne drzwi do wież na poziomie gruntu bym zabarykadował, więcej wyjść na szybko nam nie potrzeba.
Piszesz Mistrzu, że do tych drzwi na murach są drabiny, czy można je z tego miejsca zabrać, czy są przytwierdzone na stałe? Jeśli można je ruszyć to najlepiej byłoby je wciągnąć do góry i używać tylko jak będziemy chcieli wyjść. Inna kwestia to takie pytanie czy w samym przejściu pod bramą (w przestrzeni pomiędzy dwiema bramami nie ma w suficie jakiegoś otworu/klapy przez który można by właśnie wchodzić drabiną albo po linie?
Po za tym chyba się już o to pytałem, ale czy w bramach nie ma mniejszych furt które mają oddzielne zamknięcie.
Generalnie Stefan będzie lobbował sierżanta żeby pozamykać a najlepiej zabarykadować wszystkie drzwi(zarówno na poziomie gruntu jak i na murach) poza jednymi na murach do drabinę do nich wciągnąłbym co najmniej na mury jeśli nie do wieży jak ruszymy na zwiad. Jak wrócimy to nam opuszczą. Druga jak się da to bym wciągnął do bramy w celu podstawienia pod tą klapę o którą się pytam wyżej, albo po prostu. Ich tam stoi, zawsze to o jedną drogę do nas mniej do pił owaniaJest jeszcze kwestia pijaństwa które nam się tu do oddziału wkrada.
Mistrzu jako, że się pytałem czy jest jakiś zapas wody w wieżach to czy mogę założyć, że Stefan pierwszy odkrył beczki z wodą i winem?
Jeśli tak to Jeager jak tylko je znajduje to zamyka ewentualne drzwi do pomieszczeń w których się znajdują i i natychmiast zabiera się za wylewanie wina. Robi kilka dziur w dnie i zostawia żeby się wylewało po czym wychodzi najlepiej ryglując drzwi do pomieszczenia. Za dobrze wie czym kończy się mieszanka wojska i zapasów alkoholu.
Będzie chciał porozmawiać ze swoim imiennikiem żeby on sam albo Stefan z jego wsparciem(wsparcie pozostałych BG w tej kwestii byłoby bardzo miłe widziane
) porozmawiali z resztą żeby Ci nie pili teraz. Jak już zabezpieczymy miasto to niech chleją do woli ale nie teraz.
Stefan jest gotowy ze swoimi ludźmi sprawdzić co tam się kryje wewnątrz tej komory pod wieżą, tylko najpierw chcę poszukać jakiegoś źródła światła.
EDIT:A co do komunikacji z grupą na skraju lasu to myśle że ewentualny alarm dla nich można podnieść przy użyciu posiadanego przez któregoś z myśliwych rogu).
Stefan będzie chciał się też spytać sierżanta czy mamy wśród naszych ludzi osoby umiejące jeździć konno?Co do kierunku jaki wybrałby podczas rozpoznania to wspomniana karczma brzmi dla niego perspektywicznie
(powinni mieć jakieś konie które chciałby zdobyć żeby wysłać meldunek do regimentu), w dalszej perspektywie ciągneło by go do świątyni może.
Inna sprawa że teraz to będzie chciał zacząć zwiad od najbliższego domu w kierunku tego zajazdu.
Chcę się wypytać Thiemo o jakieś szczegóły które mogłyby mu pomóc w przekonaniu miejscowych do siebie np. imiona właścicieli zajazdu itdStefan zasugeruje też żeby jak spotkamy ludzi na rozpoznaniu to żeby zabrać ich do wieży. Z jednej strony dla ich własnego bezpieczeństwa (zakładam, że większość ludzi chowa się w domach ze strachu w związku z tym co się dzieje w mieście) z drugiej żeby mieć pewność że zaraz po naszym odejściu nie doniosą na nas komuś.
Z zupełnie innej bajki to mam jeszcze takie pytanie. Jak duże drzewa nas otaczają w lesie? Pytam się bo jednak obraz lasu w Warhammerze ukształtował u mnie kultowy trailer do Mark od Chaos, tylko, że jeśli mamy do czynienia z tak ogromnymi drzewami na co dzień to chciałbym wiedzieć bo miałoby to dość istotne znaczenia dla tego co w świecie można zrobić a czego nie ;).
https://m.youtube.com/watch?v=5enBMSH5ghc&pp=ygUTbWFyayBvZiBjaGFvcyBpbnRybw%3D%3D#bottom-sheetPo za tym chciałem się Szanownych kolegów spytać co do tego czy chcemy się umówić z rozwojem naszych bohaterów na jakieś specjalizację? Chodzi mi o to że na pierwszy rzut oka mamy bardzo podobne postacie(leśnych zwiadowców) jak zrozumiałem dotąd z rozgrywki to Duivela i Tobias to bardziej łucznicy, Stefan też potrafi strzelać z łuku ale w walce zdecydowanie bardziej ciąży w kierunku walki wręcz w oparciu o włócznie i tarcze. Po za walką to ciąży w kierunku tropienia, skradania się ,nawigacji, leczenia, spostrzegawczości, czytania i pisania i zielarstwa teraz trochę w stronę Przekonywania.
Mam też z zaawansowanych umiejętności język tajemny bitewny chciałem się spytać czy któryś z Was też ma taką umiejętności żebyśmy mogli się między sobą komunikować?( Wydaje mi się że kiedyś się o to na LI pytałem ale odpowiedź mi zaginęła w pomrokach dziejów.)EDIT2:
Przed wyjściem na zwiad ustalmy jakieś hasła z załogą bramy żeby wiedzieli mogą nas wpuścić, moje sugestie:
Zawołanie z wieży do nas:
-Jak się macie?
Nasze odzewy- Krowa się ocieliła- wszystko w porządku, otwierajcie
-Nie mają masła -otwierajcie ale możemy mieć kłopoty np. wydaje się nam że ktoś za nami idzie,ale zagrożenie nie jest natychmiastowe. - Słabe wino w tym mieście- otwierajcie ale Mamy poważne kłopoty ścigają nas/ itd.
-Spalone gary- nie otwierajcie! Chcą nas wykorzystać żeby dostać się do bramy( taki mały ester egg dla lurkującego nas Kethariana z innej nasze sesji o Cygnarskim wywiadzie
)
EDIT 3 Oczywiście zapomniałem się określić czy zabieram jakieś przedmioty z wozu przed bramą. Stefan chwyci z wozu linę( na spokojnie w wieży spojrzy ile ma metrów) i jeśli to możliwe to chwyci też tą siekierę do drewna.
Obydwa przedmioty zostawi w wieży.
Linę zasugeruje żeby przymocować w takim miejscu żeby jak co można ją rzucić komuś po wewnętrznej stronie miasta z blanków jako alternatywną drogę wejścia do bramy.
Po zajęciu miasta będzie chciał te przedmioty oddać prawowitym właścicielom, jeśli uda mu się ich odnaleźć. - Krowa się ocieliła- wszystko w porządku, otwierajcie
-
Co do barykadowaniu to tak jak pisałem chodziło mi o to żeby Wieselowie i Thiemo na razie właśnie zamknęli te drzwi bramę na szybko.
Barykadowanie to plan do wprowadzenia ale jak wysyłają nas na zwiad to po prostu zasugeruje to sierżantowi jako jedną z rzeczy którą powinni zrobić żeby przygotować się na jakiś kontratak.
Co do tego co barykadować to pisałem, że tylko jedne drzwi do wież na poziomie gruntu bym zabarykadował, więcej wyjść na szybko nam nie potrzeba.
Piszesz Mistrzu, że do tych drzwi na murach są drabiny, czy można je z tego miejsca zabrać, czy są przytwierdzone na stałe? Jeśli można je ruszyć to najlepiej byłoby je wciągnąć do góry i używać tylko jak będziemy chcieli wyjść. Inna kwestia to takie pytanie czy w samym przejściu pod bramą (w przestrzeni pomiędzy dwiema bramami nie ma w suficie jakiegoś otworu/klapy przez który można by właśnie wchodzić drabiną albo po linie?
Po za tym chyba się już o to pytałem, ale czy w bramach nie ma mniejszych furt które mają oddzielne zamknięcie.
Generalnie Stefan będzie lobbował sierżanta żeby pozamykać a najlepiej zabarykadować wszystkie drzwi(zarówno na poziomie gruntu jak i na murach) poza jednymi na murach do drabinę do nich wciągnąłbym co najmniej na mury jeśli nie do wieży jak ruszymy na zwiad. Jak wrócimy to nam opuszczą. Druga jak się da to bym wciągnął do bramy w celu podstawienia pod tą klapę o którą się pytam wyżej, albo po prostu. Ich tam stoi, zawsze to o jedną drogę do nas mniej do pił owaniaJest jeszcze kwestia pijaństwa które nam się tu do oddziału wkrada.
Mistrzu jako, że się pytałem czy jest jakiś zapas wody w wieżach to czy mogę założyć, że Stefan pierwszy odkrył beczki z wodą i winem?
Jeśli tak to Jeager jak tylko je znajduje to zamyka ewentualne drzwi do pomieszczeń w których się znajdują i i natychmiast zabiera się za wylewanie wina. Robi kilka dziur w dnie i zostawia żeby się wylewało po czym wychodzi najlepiej ryglując drzwi do pomieszczenia. Za dobrze wie czym kończy się mieszanka wojska i zapasów alkoholu.
Będzie chciał porozmawiać ze swoim imiennikiem żeby on sam albo Stefan z jego wsparciem(wsparcie pozostałych BG w tej kwestii byłoby bardzo miłe widziane
) porozmawiali z resztą żeby Ci nie pili teraz. Jak już zabezpieczymy miasto to niech chleją do woli ale nie teraz.
Stefan jest gotowy ze swoimi ludźmi sprawdzić co tam się kryje wewnątrz tej komory pod wieżą, tylko najpierw chcę poszukać jakiegoś źródła światła.
EDIT:A co do komunikacji z grupą na skraju lasu to myśle że ewentualny alarm dla nich można podnieść przy użyciu posiadanego przez któregoś z myśliwych rogu).
Stefan będzie chciał się też spytać sierżanta czy mamy wśród naszych ludzi osoby umiejące jeździć konno?Co do kierunku jaki wybrałby podczas rozpoznania to wspomniana karczma brzmi dla niego perspektywicznie
(powinni mieć jakieś konie które chciałby zdobyć żeby wysłać meldunek do regimentu), w dalszej perspektywie ciągneło by go do świątyni może.
Inna sprawa że teraz to będzie chciał zacząć zwiad od najbliższego domu w kierunku tego zajazdu.
Chcę się wypytać Thiemo o jakieś szczegóły które mogłyby mu pomóc w przekonaniu miejscowych do siebie np. imiona właścicieli zajazdu itdStefan zasugeruje też żeby jak spotkamy ludzi na rozpoznaniu to żeby zabrać ich do wieży. Z jednej strony dla ich własnego bezpieczeństwa (zakładam, że większość ludzi chowa się w domach ze strachu w związku z tym co się dzieje w mieście) z drugiej żeby mieć pewność że zaraz po naszym odejściu nie doniosą na nas komuś.
Z zupełnie innej bajki to mam jeszcze takie pytanie. Jak duże drzewa nas otaczają w lesie? Pytam się bo jednak obraz lasu w Warhammerze ukształtował u mnie kultowy trailer do Mark od Chaos, tylko, że jeśli mamy do czynienia z tak ogromnymi drzewami na co dzień to chciałbym wiedzieć bo miałoby to dość istotne znaczenia dla tego co w świecie można zrobić a czego nie ;).
https://m.youtube.com/watch?v=5enBMSH5ghc&pp=ygUTbWFyayBvZiBjaGFvcyBpbnRybw%3D%3D#bottom-sheetPo za tym chciałem się Szanownych kolegów spytać co do tego czy chcemy się umówić z rozwojem naszych bohaterów na jakieś specjalizację? Chodzi mi o to że na pierwszy rzut oka mamy bardzo podobne postacie(leśnych zwiadowców) jak zrozumiałem dotąd z rozgrywki to Duivela i Tobias to bardziej łucznicy, Stefan też potrafi strzelać z łuku ale w walce zdecydowanie bardziej ciąży w kierunku walki wręcz w oparciu o włócznie i tarcze. Po za walką to ciąży w kierunku tropienia, skradania się ,nawigacji, leczenia, spostrzegawczości, czytania i pisania i zielarstwa teraz trochę w stronę Przekonywania.
Mam też z zaawansowanych umiejętności język tajemny bitewny chciałem się spytać czy któryś z Was też ma taką umiejętności żebyśmy mogli się między sobą komunikować?( Wydaje mi się że kiedyś się o to na LI pytałem ale odpowiedź mi zaginęła w pomrokach dziejów.)EDIT2:
Przed wyjściem na zwiad ustalmy jakieś hasła z załogą bramy żeby wiedzieli mogą nas wpuścić, moje sugestie:
Zawołanie z wieży do nas:
-Jak się macie?
Nasze odzewy- Krowa się ocieliła- wszystko w porządku, otwierajcie
-Nie mają masła -otwierajcie ale możemy mieć kłopoty np. wydaje się nam że ktoś za nami idzie,ale zagrożenie nie jest natychmiastowe. - Słabe wino w tym mieście- otwierajcie ale Mamy poważne kłopoty ścigają nas/ itd.
-Spalone gary- nie otwierajcie! Chcą nas wykorzystać żeby dostać się do bramy( taki mały ester egg dla lurkującego nas Kethariana z innej nasze sesji o Cygnarskim wywiadzie
)
EDIT 3 Oczywiście zapomniałem się określić czy zabieram jakieś przedmioty z wozu przed bramą. Stefan chwyci z wozu linę( na spokojnie w wieży spojrzy ile ma metrów) i jeśli to możliwe to chwyci też tą siekierę do drewna.
Obydwa przedmioty zostawi w wieży.
Linę zasugeruje żeby przymocować w takim miejscu żeby jak co można ją rzucić komuś po wewnętrznej stronie miasta z blanków jako alternatywną drogę wejścia do bramy.
Po zajęciu miasta będzie chciał te przedmioty oddać prawowitym właścicielom, jeśli uda mu się ich odnaleźć.Co do barykadowaniu to tak jak pisałem chodziło mi o to żeby Wieselowie i Thiemo na razie właśnie zamknęli te drzwi bramę na szybko.
Barykadowanie to plan do wprowadzenia ale jak wysyłają nas na zwiad to po prostu zasugeruje to sierżantowi jako jedną z rzeczy którą powinni zrobić żeby przygotować się na jakiś kontratak.
Co do tego co barykadować to pisałem, że tylko jedne drzwi do wież na poziomie gruntu bym zabarykadował, więcej wyjść na szybko nam nie potrzeba.- Oki, szpoko, dzięki za wyjaśnienie

Piszesz Mistrzu, że do tych drzwi na murach są drabiny, czy można je z tego miejsca zabrać, czy są przytwierdzone na stałe? Jeśli można je ruszyć to najlepiej byłoby je wciągnąć do góry i używać tylko jak będziemy chcieli wyjść. Inna kwestia to takie pytanie czy w samym przejściu pod bramą (w przestrzeni pomiędzy dwiema bramami nie ma w suficie jakiegoś otworu/klapy przez który można by właśnie wchodzić drabiną albo po linie?
- Drabiny na co dzień są przytwierdzone na stałe. Przypominają pionowe schody. Ale w razie oblężenia można je odrąbać.
- W tunelu pod bramą nie ma żadnego wejścia. Są małe otwory-strzelnice. Przez jakie można coś rzucać, lać albo strzelać. Ale są za małe aby przez nie przejść.
Po za tym chyba się już o to pytałem, ale czy w bramach nie ma mniejszych furt które mają oddzielne zamknięcie.
- Nie ma. Są tylko duże wrota i krata.
Generalnie Stefan będzie lobbował sierżanta żeby pozamykać a najlepiej zabarykadować wszystkie drzwi(zarówno na poziomie gruntu jak i na murach) poza jednymi na murach do drabinę do nich wciągnąłbym co najmniej na mury jeśli nie do wieży jak ruszymy na zwiad. Jak wrócimy to nam opuszczą. Druga jak się da to bym wciągnął do bramy w celu podstawienia pod tą klapę o którą się pytam wyżej, albo po prostu. Ich tam stoi, zawsze to o jedną drogę do nas mniej do pił owania
- Sporo roboty i utrudnienia przy korzystaniu z bramy. No to test OGŁ + Przekonywanie.
Jest jeszcze kwestia pijaństwa które nam się tu do oddziału wkrada.
Mistrzu jako, że się pytałem czy jest jakiś zapas wody w wieżach to czy mogę założyć, że Stefan pierwszy odkrył beczki z wodą i winem?- W sumie to trudno powiedzieć, bo nawet licząc BG to całą trójką tam łaziliście. To raczej całą trójką mogli je odkryć. Najbardziej Duivel bo jako jedyny zadeklarował, że dokładnie przeszukuje wieże i miał na to czas. Ale w sumie każdy z BG mógł je odkryć.
Jeśli tak to Jeager jak tylko je znajduje to zamyka ewentualne drzwi do pomieszczeń w których się znajdują i i natychmiast zabiera się za wylewanie wina. Robi kilka dziur w dnie i zostawia żeby się wylewało po czym wychodzi najlepiej ryglując drzwi do pomieszczenia. Za dobrze wie czym kończy się mieszanka wojska i zapasów alkoholu.
- No w tamtej turze nic o tym nie było. Więc to już by musiał robić w tej turze. A wrócił do bramy razem z większością bandy.
- I wino oraz piwo to standardowy napój w realiach tej sesji. Jak dla nas herbata, sok czy kawa. Woda bywa wątpliwej jakości więc rozieńczone wino to standardowy "kompot". Mówię to abyście znali realia.
Będzie chciał porozmawiać ze swoim imiennikiem żeby on sam albo Stefan z jego wsparciem(wsparcie pozostałych BG w tej kwestii byłoby bardzo miłe widziane ) porozmawiali z resztą żeby Ci nie pili teraz. Jak już zabezpieczymy miasto to niech chleją do woli ale nie teraz.
- No to już w tej turze.
Stefan jest gotowy ze swoimi ludźmi sprawdzić co tam się kryje wewnątrz tej komory pod wieżą, tylko najpierw chcę poszukać jakiegoś źródła światła.
- Na razie to znalazł ją Duivel. Więc albo poczekaj z tym na post Cioldana albo tu w kometach to załatwcie. Bo na koniec mojego posta to wie o tej klapie tylko Duivel.
- A swiatło się znajdze, i pochodnie i lampy. Po prostu potrzeba chwili aby je podpalić czy rozpalić któreś palenisko. Ot, tak "w locie" to Duivel nie miał tam światła ze sobą.
A co do komunikacji z grupą na skraju lasu to myśle że ewentualny alarm dla nich można podnieść przy użyciu posiadanego przez któregoś z myśliwych rogu).
- Ktoryś z myśliwych miał róg. Więc można to zaproponować. Ale to już w tej turze.
Stefan będzie chciał się też spytać sierżanta czy mamy wśród naszych ludzi osoby umiejące jeździć konno?
-
Jazda wierzchem i powożenie to odpowiednik prawa jazdy u nas. Więc większość populacji umie to robić chociaż w stopniu podstawowym. Jak ktoś ma jakieś skille to po prostu umie to robić lepiej niż amatorzy.
-
No to to już w tej turze. Zwłaszcza, że jest 3 BG i prawdopodobnie każdy pójdzie w swoją stronę. Więc tu inicjatywa i komunikacja po Waszej stronie.
Inna sprawa że teraz to będzie chciał zacząć zwiad od najbliższego domu w kierunku tego zajazdu.
Chcę się wypytać Thiemo o jakieś szczegóły które mogłyby mu pomóc w przekonaniu miejscowych do siebie np. imiona właścicieli zajazdu itd- No to też już w tej turze i punkt wyżej.
Stefan zasugeruje też żeby jak spotkamy ludzi na rozpoznaniu to żeby zabrać ich do wieży. Z jednej strony dla ich własnego bezpieczeństwa (zakładam, że większość ludzi chowa się w domach ze strachu w związku z tym co się dzieje w mieście) z drugiej żeby mieć pewność że zaraz po naszym odejściu nie doniosą na nas komuś.
- No to też już w tej turze.
Z zupełnie innej bajki to mam jeszcze takie pytanie. Jak duże drzewa nas otaczają w lesie? Pytam się bo jednak obraz lasu w Warhammerze ukształtował u mnie kultowy trailer do Mark od Chaos, tylko, że jeśli mamy do czynienia z tak ogromnymi drzewami na co dzień to chciałbym wiedzieć bo miałoby to dość istotne znaczenia dla tego co w świecie można zrobić a czego nie ;).
- Takie jak to czasem wrzucałem na obrazki lasu przez jaki maszerujecie
Pi x oko europejski las ze strefy umiarkowanej.
3 Oczywiście zapomniałem się określić czy zabieram jakieś przedmioty z wozu przed bramą. Stefan chwyci z wozu linę( na spokojnie w wieży spojrzy ile ma metrów) i jeśli to możliwe to chwyci też tą siekierę do drewna.
Obydwa przedmioty zostawi w wieży.- Oki, to zabiera linę.
- Krowa się ocieliła- wszystko w porządku, otwierajcie
-
Ten post został usunięty!
-
@dekares nic takiego się nie stało. Wolę napisać od razu, niż np. mieć jakieś pretensje jakby się któryś raz tak zdarzyło.
Jak dla mnie to kwestia wina już przepadła. W poście MG jest, że tamci znaleźli, więc trzeba założyć, że mieli sporo więcej czasu niż biegający po wieży Stefan czy Wiselowie którzy zajęci byli zamykaniem bramy. Bo chyba tak było?

@dekares tak, Duivel zdecydowanie jest zwiadowcą-łucznikiem. Nie zna języka bitewnego, potrafi w jeździć konno.
@dekares @pipboy79 Duivel jeszcze nikomu o włazie nie powiedział. Powie dopiero na odchodne do Kolesnikova. Wino może i widział, ale w ogóle nie zwrócił uwagi, co najwyżej "dziwne, że nie wypite..."
@pipboy79 Pytania do tury:
- Rozmowa o "elfiej wiedźmie" — Duivel stał na blankach z Thiemo, z dala od Tobiasa i dwóch Hochlandczyków przy wejściu do wieży, którzy rozprawiali o elfich czarownicach. Biorąc pod uwagę jego Czuły słuch — czy złapał choć strzępek tej rozmowy, czy jest fizycznie za daleko i w ogóle nic nie słyszał?
- Ruch "jak ptak przy ziemi" — Tobias zauważył coś, co śmignęło nisko przy ziemi i zniknęło za kamienicą. Duivel stał wtedy wyżej, na blankach (Bystry wzrok) — czy może był zbyt zajęty szukaniem wewnątrz?
- Ciemność w piwnicznej klapie — zaznaczyłeś, że ciemność pod klapą była "zbyt mocna nawet dla jego nocnych oczu" (czyli przebiła jego Widzenie w ciemności). Czy to sygnał, że to coś nietypowego/potencjalnie magicznego, czy po prostu głęboka piwnica/loch bez żadnego źródła światła i to nic więcej niż zwykła ciemność? Chodzi mi o to, że elf mógł się zdziwić, czy może ma tak w każdej piwnicy?

@pipboy79 ponowie pytanie z poprzedniego postu, bo dodałem po edycji i chyba pozostał niezauważony:
udostępniłem Ci ostatnio parę dokumentów przez google. Aktualną kartę postaci monco rozbudowaną o historie i towarzyszy, a także kronikę całej sesji od 1 tury.
Daj znać czy nasze karty postaci są takie same, czy mamy jakieś różnice, bo wróciłbym do wydawania PD, ale to muszę sobie wszystko przypomnieć ;D.
Um. podstawowa wpadnie bez problemu jeśli wykorzystujemy w grze. Zaawansowana trzeba długo coś robić, a Zdolności to chyba tylko jak jest jakaś przerwa fabularna?
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się