Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
-
Czołem!
Pokolei l i co do co do belek i wież to rozumiem jak to działa. Pytanie dla pewności było takie czy po dokonaniu jednej czynności (wniesienia belek do wieży) wykonaliśmy drugą czyli zamknięcie i zabarykadowane drzwi do obydwu wież na dolnym poziomie?Co do wozów to spychamy pierwszy, resztę zostawiamy tylko pobierznię je przeglądajac czy nie ma na nich np. kogoś albo czegoś niebezpiecznego, nic nie zabieramy.
Czołem!
Pokolei l i co do co do belek i wież to rozumiem jak to działa. Pytanie dla pewności było takie czy po dokonaniu jednej czynności (wniesienia belek do wieży) wykonaliśmy drugą czyli zamknięcie i zabarykadowane drzwi do obydwu wież na dolnym poziomie?-
Mogliście zamknąć. Tylko niezbyt wiem kiedy to by się miało dziać. Raczej nie przed powrotem Stefana z Kolesnikowem i większością bandy. Nawet jeśli Weselowie by je zamknęli wcześniej to musieliby je otworzyc dla nich. Potem raczej nie bo myśliwi trzepią obie wieże a z dwoma z nich Tobias rozmawia przed wieżą. Potem jest zebranie na blankach. A potem BG wychodzą z wież na patrol. Więc w tym momencie to myśliwi zamykają za nimi drzwi. Więc w takiej czasoprzestrzeni to Ty powiedz mi, kiedy Stefan z pomocnikami zamykali drzwi wieży.
-
Z barykadowaniem podobnie. Bo też trzeba by zacząć dopiero gdy drzwi są zamknięte od środka. Czyli nawet jeśli Weslerowie dołożyli jakąś szafę do drzwi jak Stefan poszedł po Kolesnikowa (a Duivel przeszukiwał wieże) to i tak musieliby je odsunąć i otworzyć drzwi jak ci wrocili do bramy. Potem jw. czyli myśliwi trzepią wieżę, Tobias rozmawia na zewnątrz a na koncu większość idzie na zebranie na blankach. Więc raczej też nie. I tak naprawdę dopiero jak BG wyjdą na patrol to myśliwi mają szansę aby zamknąć drzwi od środka i je zabarykadować.
Co do wozów to spychamy pierwszy, resztę zostawiamy tylko pobierznię je przeglądajac czy nie ma na nich np. kogoś albo czegoś niebezpiecznego, nic nie zabieramy.
Spychanie wozu: https://orokos.com/roll/1078144 82 > KRZ 45-82=-37 > śr.por = 7 min
Pobieżne myszkowanie po pozostałych 3 wozach to zamiast 15 min zbiorczo, powiedzmy 7 min.
W zaokrągleniu na obie sprawy z 4 wozai, zajęło to dodatkowe 15 min zanim Stefan z pomocnikami dotarli do zajazdu.
-
-
Coście za jedni, wiecie co się tu stało? Gadajcie i to zaraz - Tobias wypytuje dwójkę szabrowników chcąc dowiedzieć się czy oni byli to podczas wydarzeń w mieście czy tak jak oni przybyli tu później.
Tobias zasugeruje że jest on i Beth są częścią większej grupy tu więcej i tyle mięsiwa ile szabrownicy zabrali na tą dwójkę starczy. Beth da również sygnał - gwizdnie by ściągnąć kogoś z ich oddziału w ich kierunku - by zabrać żarcie i podejść do budynku gdzie palą się światła - sprawdzić kto się tam skrywa, Mieszkańcy którzy zostali czy jacyś obcy. -
Coście za jedni, wiecie co się tu stało? Gadajcie i to zaraz - Tobias wypytuje dwójkę szabrowników chcąc dowiedzieć się czy oni byli to podczas wydarzeń w mieście czy tak jak oni przybyli tu później.
Tobias zasugeruje że jest on i Beth są częścią większej grupy tu więcej i tyle mięsiwa ile szabrownicy zabrali na tą dwójkę starczy. Beth da również sygnał - gwizdnie by ściągnąć kogoś z ich oddziału w ich kierunku - by zabrać żarcie i podejść do budynku gdzie palą się światła - sprawdzić kto się tam skrywa, Mieszkańcy którzy zostali czy jacyś obcy.Coście za jedni, wiecie co się tu stało? Gadajcie i to zaraz - Tobias wypytuje dwójkę szabrowników chcąc dowiedzieć się czy oni byli to podczas wydarzeń w mieście czy tak jak oni przybyli tu później.
Tobias OGŁ 30
Rabuś OGŁ 30 -10 (zaskoczenie, niepewność) = 2050+30-20=60 rzut: https://orokos.com/roll/1078227 90; 60-90=-30 > ma.por
- Przyznają, że są stąd i niewiele więcej.
Tobias zasugeruje że jest on i Beth są częścią większej grupy tu więcej i tyle mięsiwa ile szabrownicy zabrali na tą dwójkę starczy.
Tobias OGŁ 30
Rabuś OGŁ 30 -10 (zaskoczenie, niepewność) = 2050+30-20=60; rzut: https://orokos.com/roll/1078228 12; 60-12=48 > śr.suk
- Oki, uwierzyli, że Tobias i Beth to część większej grupy. A z tym mięsem to niezbyt wiem o co chodzi.
Beth da również sygnał - gwizdnie by ściągnąć kogoś z ich oddziału w ich kierunku - by zabrać żarcie i podejść do budynku gdzie palą się światła - sprawdzić kto się tam skrywa, Mieszkańcy którzy zostali czy jacyś obcy.
- Za daleko od bramy jesteście. Aby dać sygnał komuś przy bramie to ktoś z was musiałby tam wrócić.
-
Mistrzu nie chce się kłócić o to zamykanie i barykadowanie ale uczciwie mówiąc nie wiem jak miałbym jaśniej opisać to co Stefan i jego pomocnicy robili jak w opisie ze swojego fabularnego posta :
"-Robimy tak, bierzemy te belki którymi zamyka się bramy i wnosimy je do środka wieży, jak jacyś wrogowie dorwą się do bramy to przynajmniej nie zamkną jej na stałe przed regimentem. Po tym zamykamy jedne i drugie drzwi na parterze i barykadujemy. Z Bramy mogą wychodzić drzwiami na wyższych poziomach, tylko tak jak Wam mówiłem wcześniej, porządnie zastawiamy tak żeby barykadujące przedmioty ciągneły sie aż po przeciwległej ścianie.-Lepiej prosić o wybaczenie czegoś niż prosić o pozwolenie - pomyślał, biorąc się do pracy. "
To że ktoś został w tym czasie na zewnątrz Stefana absolutnie nie obchodzi, jak ktoś dobija się do drzwi z którejkolwiek ze stron powoduje tylko krótką informacje że drzwi są zamknięte i niech idą drabinami. droga jest taka sama. Jedynie bezpośredni rozkaz wydany osobiście przez sierżanta odciągnie go od barykadowania.
Co do czasu kiedy mam to zrobić to jest czas pomiędzy wejściem Jego i sierżanta z powrotem do wieży a wezwaniem go na blanki na rozmowę w pełni poświęca na to właśnie, po tym jak idzie na blanki na wezwanie sierżanta to Wieselowie barykadują dalej bez niego aż nie przyjdzie po nich po odprawie. (Albrecht i Stefan barykadują razem jedne z drzwi, Olaf przechodzi przed zamknięciem tych drzwi do drugiej wieży zamyka ją i barykaduje samemu, aż pewnie jego ojciec do niego dołączy żeby mu pomóc po tym jak uznał pierwsze drzwi za ogarnięte).Co do rozmowy z strażnikami/ żołnierzami to Stefan będzie chciał wyciągnąć z nich jeszcze trochę info o tym co się dzieje w mieście(zakładam że raczej całego w doku nie rozpiszemy więc daje tutaj highlity) i spróbuje się spytać co to za gościu wisi na tablicy ogłoszeń. Liczę na to że wspomnienie o skrzynce złota może ich zainteresować bardziej niż my sami i nasze pochodzenie i nie będą nas zbyt dokładnie wypytywać(Stefan starał się też wcześniej w prawie w niczym nie kłamać, po prostu nie podaje dokładnie że grupa w której podróżował to taki Mały regimencik wojska , że przez Speck to on tylko tranzytem przechodził itd.), może Ci się nawet skuszą pójść "pomóc" biednym ocalałym, w żadnym wypadku w celu "wyzwolenia mytnika spod brzemienia jego geldów.
BTW to chciałem się spytać na co trzeba by rzucać ewentualny test żeby rozpoznać jak strażnicy są do nas nastawieni, czy są z nami uczciwi itp. Bo w sumie w umiejętnościach to jest tylko Przekonywanie ale to mi średnio pasuje, może jakiś test INT?
No bo bez odczytania jakoś ich reakcji trudno decydować co mówić dalej:Stefan byłby otwarty na pójście dalej jeszcze w miasto ale nie wiem czy w wyznaczonym czasie da radę(jak dobrze pamiętam sierżant chciałby żebyśmy wrócili w ciągu jednego dzwonu).
A pytania:
-Czy jesteśmy wstanie stwierdzić czy nieszczęśnik na tablicy nie żyje?- Czy widzimy bez nachalnego gapienia się przez nich więcej szczegółów o osobach wewnątrz zajazdu? Najważniejsze dla mnie to to czy wyglądają na członków tego samego oddziału co Ci sprzed zajazdu?
Gdyby zrobili się agresywni i np. kazali nam oddać broń to będziemy chcieli ich uspokoić ale jak to nic nie da to będziemy się bronić, najlepiej starając się ich zaskoczyć, rozbroić i wziąć do niewoli zanim wezwą pomoc z zajazdu (wiem mało prawdopodobne).co dalej to za dużo gdybologii ale jeśli dojdzie do walki to Stefan raczej będzie chciał się wycofać pod bramę ale wcześniej myląc ewentualny pościg/chowając ewentualne ciała/zabierając jeńców, jeśli człowiek na tablicy żyje to jego też by zabrał.
- Czy widzimy bez nachalnego gapienia się przez nich więcej szczegółów o osobach wewnątrz zajazdu? Najważniejsze dla mnie to to czy wyglądają na członków tego samego oddziału co Ci sprzed zajazdu?
-
Mistrzu nie chce się kłócić o to zamykanie i barykadowanie ale uczciwie mówiąc nie wiem jak miałbym jaśniej opisać to co Stefan i jego pomocnicy robili jak w opisie ze swojego fabularnego posta :
"-Robimy tak, bierzemy te belki którymi zamyka się bramy i wnosimy je do środka wieży, jak jacyś wrogowie dorwą się do bramy to przynajmniej nie zamkną jej na stałe przed regimentem. Po tym zamykamy jedne i drugie drzwi na parterze i barykadujemy. Z Bramy mogą wychodzić drzwiami na wyższych poziomach, tylko tak jak Wam mówiłem wcześniej, porządnie zastawiamy tak żeby barykadujące przedmioty ciągneły sie aż po przeciwległej ścianie.-Lepiej prosić o wybaczenie czegoś niż prosić o pozwolenie - pomyślał, biorąc się do pracy. "
To że ktoś został w tym czasie na zewnątrz Stefana absolutnie nie obchodzi, jak ktoś dobija się do drzwi z którejkolwiek ze stron powoduje tylko krótką informacje że drzwi są zamknięte i niech idą drabinami. droga jest taka sama. Jedynie bezpośredni rozkaz wydany osobiście przez sierżanta odciągnie go od barykadowania.
Co do czasu kiedy mam to zrobić to jest czas pomiędzy wejściem Jego i sierżanta z powrotem do wieży a wezwaniem go na blanki na rozmowę w pełni poświęca na to właśnie, po tym jak idzie na blanki na wezwanie sierżanta to Wieselowie barykadują dalej bez niego aż nie przyjdzie po nich po odprawie. (Albrecht i Stefan barykadują razem jedne z drzwi, Olaf przechodzi przed zamknięciem tych drzwi do drugiej wieży zamyka ją i barykaduje samemu, aż pewnie jego ojciec do niego dołączy żeby mu pomóc po tym jak uznał pierwsze drzwi za ogarnięte).Co do rozmowy z strażnikami/ żołnierzami to Stefan będzie chciał wyciągnąć z nich jeszcze trochę info o tym co się dzieje w mieście(zakładam że raczej całego w doku nie rozpiszemy więc daje tutaj highlity) i spróbuje się spytać co to za gościu wisi na tablicy ogłoszeń. Liczę na to że wspomnienie o skrzynce złota może ich zainteresować bardziej niż my sami i nasze pochodzenie i nie będą nas zbyt dokładnie wypytywać(Stefan starał się też wcześniej w prawie w niczym nie kłamać, po prostu nie podaje dokładnie że grupa w której podróżował to taki Mały regimencik wojska , że przez Speck to on tylko tranzytem przechodził itd.), może Ci się nawet skuszą pójść "pomóc" biednym ocalałym, w żadnym wypadku w celu "wyzwolenia mytnika spod brzemienia jego geldów.
BTW to chciałem się spytać na co trzeba by rzucać ewentualny test żeby rozpoznać jak strażnicy są do nas nastawieni, czy są z nami uczciwi itp. Bo w sumie w umiejętnościach to jest tylko Przekonywanie ale to mi średnio pasuje, może jakiś test INT?
No bo bez odczytania jakoś ich reakcji trudno decydować co mówić dalej:Stefan byłby otwarty na pójście dalej jeszcze w miasto ale nie wiem czy w wyznaczonym czasie da radę(jak dobrze pamiętam sierżant chciałby żebyśmy wrócili w ciągu jednego dzwonu).
A pytania:
-Czy jesteśmy wstanie stwierdzić czy nieszczęśnik na tablicy nie żyje?- Czy widzimy bez nachalnego gapienia się przez nich więcej szczegółów o osobach wewnątrz zajazdu? Najważniejsze dla mnie to to czy wyglądają na członków tego samego oddziału co Ci sprzed zajazdu?
Gdyby zrobili się agresywni i np. kazali nam oddać broń to będziemy chcieli ich uspokoić ale jak to nic nie da to będziemy się bronić, najlepiej starając się ich zaskoczyć, rozbroić i wziąć do niewoli zanim wezwą pomoc z zajazdu (wiem mało prawdopodobne).co dalej to za dużo gdybologii ale jeśli dojdzie do walki to Stefan raczej będzie chciał się wycofać pod bramę ale wcześniej myląc ewentualny pościg/chowając ewentualne ciała/zabierając jeńców, jeśli człowiek na tablicy żyje to jego też by zabrał.
-
Mam wrażenie, że inaczej postrzegamy czasoprzestrzeń jaką BG ma do dyspozycji. Okey, jedziemy po kolei.
-
To teraz, tak dla metagrowej jasności sprawy, z zegarkiem MG w ręce.
-
Cała obecna tura trwa ok, 25 min. Z czego ok 10 min, wszystkie sceny z wieży i ok 15 min patrolu po mieście. Mówię na moment mojej ostatniej misiowej tury, bez tego co się działo w obecnej Waszej turze.
-
Powiedzmy z tych 10 min w wieży, ok 5 min zajmuje zebranie na blankach. Więc na wszystkie inne rzeczy, od przybycia Kolesnikowa do początku zebrania, jest ok 5 min.
-
Wciągnięcie belek zajmuje ok 5 min (10 min dla jednej osoby), zabarykadowanie jednych drzwi (stół + szafka) też 5 min (10 min dla jednej osoby). Więc razem to jest 15 min roboty dla 2 osób lub 30 min dla jednej.
-
Jeśli Weslerowie biorą udział udział w zebraniu to mają 5 min na powyższe questy. Jeśli nie biorą to mają 10 min. Zdecyduj proszę co kto z nich robi.
-
Jeśli Stefanowi, zależy, może dokończyć to czego nie zdążyli przed zebraniem, po zebraniu. Wtedy wyrusza na patrol 5 min później niż Tobias i Duivel.
-
Jeśli z jakiegoś powodu, Stefan wraca później do wieży niż przybywa tam Kolesnikow i myśliwi (ja w swoim misiowym poście założyłem, że wraca razem z nimi) to ma odpowiednio mniej niż 10 min na akcje w wieży. Wówczas drzwi wież są zamknięte przez Wieselów i Stefan musi wejść drabiną obok wieży. Więc w tym wariancie to musiałbyś odpowiednio zmodyfikować swój post.
-
Jeśli masz inne propozycje czy pytania co do rozegrania akcji Stefana i pomocników w wieży to proszę abyś napisał.
Co do rozmowy z strażnikami/ żołnierzami to Stefan będzie chciał wyciągnąć z nich jeszcze trochę info o tym co się dzieje w mieście(zakładam że raczej całego w doku nie rozpiszemy więc daje tutaj highlity) i spróbuje się spytać co to za gościu wisi na tablicy ogłoszeń. Liczę na to że wspomnienie o skrzynce złota może ich zainteresować bardziej niż my sami i nasze pochodzenie i nie będą nas zbyt dokładnie wypytywać(Stefan starał się też wcześniej w prawie w niczym nie kłamać, po prostu nie podaje dokładnie że grupa w której podróżował to taki Mały regimencik wojska , że przez Speck to on tylko tranzytem przechodził itd.), może Ci się nawet skuszą pójść "pomóc" biednym ocalałym, w żadnym wypadku w celu "wyzwolenia mytnika spod brzemienia jego geldów.
- Skoro scena jest w doc to jest w doc. A powysze potraktuję jako deklarki gdyby w doc nie udało się jej skończyć.
BTW to chciałem się spytać na co trzeba by rzucać ewentualny test żeby rozpoznać jak strażnicy są do nas nastawieni, czy są z nami uczciwi itp. Bo w sumie w umiejętnościach to jest tylko Przekonywanie ale to mi średnio pasuje, może jakiś test INT?
- OGŁ + Przekonywanie to także blef, żebranie, flirtowanie i czytanie emocji. Więc to raczej odpowiedni ums na taką okoliczność.
Stefan byłby otwarty na pójście dalej jeszcze w miasto ale nie wiem czy w wyznaczonym czasie da radę(jak dobrze pamiętam sierżant chciałby żebyśmy wrócili w ciągu jednego dzwonu).
- Tak, pi x oko, dobrze aby BG wrócili w ciągu 1 dzwonu. To raczej sugestia bo nie wiadomo na co BG trafią. Czyli maja ok 60 min. Z czego 15 min wszystkim upłynęło już w moim poście. W tej turze Stefanowi upłynęło dodatkowe 15 min na sprawy z wozami.
-Czy jesteśmy wstanie stwierdzić czy nieszczęśnik na tablicy nie żyje?
- Jak muchy po nim chodzą to raczej nie żyje. Ale bez nachalnego podchodzenia i oglądania to pewności nie ma.
Czy widzimy bez nachalnego gapienia się przez nich więcej szczegółów o osobach wewnątrz zajazdu? Najważniejsze dla mnie to to czy wyglądają na członków tego samego oddziału co Ci sprzed zajazdu?
-
Bez nachalnego gapienia to wyglądają jak wojacy/milicjanci na obozie. Podobnie wyglądają wojacy z Waszego regimentu jakby złapać scenkę z obozu i przenieść ją do zajazdu.
-
A co do reszty to na razie traktuję to jako deklarki na niedokończoną scenę z doca. Więc się nie bedę w tej chwili wypowiadał.
- Czy widzimy bez nachalnego gapienia się przez nich więcej szczegółów o osobach wewnątrz zajazdu? Najważniejsze dla mnie to to czy wyglądają na członków tego samego oddziału co Ci sprzed zajazdu?
-
Heja!
Ja wciąż na wakacjach, więc niestety nie byłem w stanie rozegrać sceny w doc.
Udało mi się jednak coś sklecić.
Myślę, że ta rozmowa zajmie im jakieś 15 min, czyli do kuraków zostanie im pół dzwona, a muszą też wrócić...
— Duivel chciałby pójść z Thiemo do Jego brata, ale może czasu zabraknąć... Może coś Albert powie o okolicznych domach, to odwiedziliby jeszcze kogoś wracając na obiad. Wtedy praktycznie ten sam zestaw pytań by padł.
— Jeśli w kolejnej turze ma dojść do raportu dla Kolesnikova, to Duivel powie wszystko czego dowiedziałby się od Alberta i ewentualnego drugiego domu. Do tego powie, że dobrze byłoby się jakoś odróżniać od tamtych bo z opisu to wyglądają podobnie do naszych. Herb Ostlandu jakoś wyrysować na ciuchach czy cuś, żeby wzbudzić zaufanie
— jeśli ktoś wparuje do chaty Alberta podczas rozmowy to elf momentalnie bierze łuk i odskakuje do tyłu aby spróbować chociaż oddać dwa strzały. Rzuci tylko do Alberta 'to Ci źli?!'
— po rozmowie u Alberta zakłada kaptur i ściąga pewnie dopiero gdy wróci na obiad.Chyba tyle...
-
Heja!
Ja wciąż na wakacjach, więc niestety nie byłem w stanie rozegrać sceny w doc.
Udało mi się jednak coś sklecić.
Myślę, że ta rozmowa zajmie im jakieś 15 min, czyli do kuraków zostanie im pół dzwona, a muszą też wrócić...
— Duivel chciałby pójść z Thiemo do Jego brata, ale może czasu zabraknąć... Może coś Albert powie o okolicznych domach, to odwiedziliby jeszcze kogoś wracając na obiad. Wtedy praktycznie ten sam zestaw pytań by padł.
— Jeśli w kolejnej turze ma dojść do raportu dla Kolesnikova, to Duivel powie wszystko czego dowiedziałby się od Alberta i ewentualnego drugiego domu. Do tego powie, że dobrze byłoby się jakoś odróżniać od tamtych bo z opisu to wyglądają podobnie do naszych. Herb Ostlandu jakoś wyrysować na ciuchach czy cuś, żeby wzbudzić zaufanie
— jeśli ktoś wparuje do chaty Alberta podczas rozmowy to elf momentalnie bierze łuk i odskakuje do tyłu aby spróbować chociaż oddać dwa strzały. Rzuci tylko do Alberta 'to Ci źli?!'
— po rozmowie u Alberta zakłada kaptur i ściąga pewnie dopiero gdy wróci na obiad.Chyba tyle...
Tura 52 - 2521.05.05; fst; południe
Oki, no to mamy kolejną turę
Akcja nadal jest podzielona na poszczególnych BG 
Z ogłoszeń parafialnych to jest to mój ostatni weekend przed urlopem. A na urlopie różnie bywa więc może się to odbić na mojej bytności na forum. Uprzedzam na wszelki wypadek.
Termin na odpis powiedzmy do pt. 07.31.
Stan HP
Tobias 15/15 (s.zdrowy)
Stefan 12/12 (s.zdrowy)
Duivel 12/12 (s.zdrowy)Stan PD
Duivel 5 PD za wrzucony post
Duivel 20 PD za rozmowę z Thiemo i Albertem
Stefan 5 PD za wrzucony post
Stefan 5 PD za ładne odegranie pustych ulic
Stefan 10 PD za decyzyjność jak zachować się wobec strażników
Stefan 20 PD za rozmowę ze strażnikami przy bramie
Tobias 5 PD za wrzucony post
Tobias 10 PD za rozmowę z Beth i rabusiami
Tobias 10 PD za decyzyjność w sprawie mięsa
Tobias 10 PD za decyzyjność w sprawie zakładu balwierskiego
Razem:
Tobias 475 + 35 = 510 PD
Stefan 100 + 40 = 140 PD (miniony po 112 PD)
Duivel 685 + 25 = 685 PDStan PZ
Tobias 375 PZ
Stefan 18 PZ
Duivel 40 PZOki, to w tej turze minęło ok 2-3 pacierzy. U Duivela i Tobiasa jest ok 2 pacierzy od wyjścia z bramy, u Stefana 3 (ze względu na akcje z wozami z poprzedniej tury). Czyli jest mniej więcej połowa umownego czasu na patrol jeśli ktoś nie chce się spóźnić na obiad. Dalej jest południe.
@Duivel
-
Albert poopowiadał jeszcze trochę co wie. Raczej nie wie zbyt wielu konkretów. Daje jednak plotę o licencji na zboże i tym, że inny piekarz Hempe, ponoć ją wykupił. Więc ma z czego piec chleb.
-
Z jego słów wynika, że walki toczą się głównie w centrum miasta. Żelazna jest bliżej centrum niż piekarnia Alberta.
-
Na koniec to Duivel ma do wyboru trzy opcje: a) wracać do bramy (ok 10-15 min*); b) iść do magazynów zbożowych i/lub piekarni Hempego (ok 10-15 min); c) iść na Żelazną do brata Thiemo i magazynów Osipowa (ok 20-25 min).
*Wszystkie czasy to taks zacunkowo, jak zwykle by to zajmowało według Thiemo.
@Stefan
-
Rozmowa ze strażnikami trwa. Stefan uzyskał ma.por w czytaniu ich emocji więc nic specjalnego w ich zachowaniu/słowach nie odkrył. Sam uzyskał ma.suk w bajerowaniu strażników więc pi x oko pobieżnie łyknęli jego historię.
-
W pewnym momencie do zajazdu wraca patrol wojaków prowadząc jeńca. Więc na dziedzińcu pojawia się sierżant jaki go przyjmuje i odsyła dalej. A potem strażnicy z bramy przywołują sierżanta aby przyjrzał się kandydatom na rekrutów. Więc w tej turze to już rozmowa z sierżantem.
@Tobias
-
Trójka szabrowników się zrywa ze sklepu mięsnego jak tylko ma okazję. Więc Tobias i Beth mogą się rozgościć i zabrać co uznają za stosowne. Ze względu na Siłę to Tobias może unieść 4 porcje, Beth 3. 1 porcja starcza na 1 dobę na 2 os, lub 1 os na 2 dni.
-
Po załatwieniu spraw w sklepie mięsnym, oboje idą do zakładu balwierza. Wygląda na splądrowany. Na zapleczu widać światło. I pod koniec sceny wychodzi młoda kobieta jaka zaprasza ich do środka.
- Chyba tyle z mojej strony na ten moment. Jak coś jakieś pytania czy coś nie jest klarowne to dajcie znać

-
-
zdecydowanie:
b) iść do magazynów zbożowych i/lub piekarni Hempego (ok 10-15 min)także, pisać jak poprzednio same pytania i w tej samej konwencji pisać post, czy może jakiś dialog robić w 'Bastion 2521 - pogadanki'?
jak daleko mogę się posunąć w historii (nie pytam o to co może się zdarzyć)? czy pisać coś o powrocie do Kolesnikova i jak jedzą obiad, czy takie rzeczy to raczej w deklarkach jako jedna z wielu możliwości? -
zdecydowanie:
b) iść do magazynów zbożowych i/lub piekarni Hempego (ok 10-15 min)także, pisać jak poprzednio same pytania i w tej samej konwencji pisać post, czy może jakiś dialog robić w 'Bastion 2521 - pogadanki'?
jak daleko mogę się posunąć w historii (nie pytam o to co może się zdarzyć)? czy pisać coś o powrocie do Kolesnikova i jak jedzą obiad, czy takie rzeczy to raczej w deklarkach jako jedna z wielu możliwości?zdecydowanie:
b) iść do magazynów zbożowych i/lub piekarni Hempego (ok 10-15 min)także, pisać jak poprzednio same pytania i w tej samej konwencji pisać post, czy może jakiś dialog robić w 'Bastion 2521 - pogadanki'?
jak daleko mogę się posunąć w historii (nie pytam o to co może się zdarzyć)? czy pisać coś o powrocie do Kolesnikova i jak jedzą obiad, czy takie rzeczy to raczej w deklarkach jako jedna z wielu możliwości?-
Z doc to zależy jak leży. Jutro jeszcze mogę coś odpisać. W pt to jest mój lotniskowy dzień więc raczej mnie nie będzie na pisanie.
-
Z akcją to spoko możesz napisać, że ruszacie do wybranego miejsca i jakieś ewentualne gadki po drodze. Miejsce to już ja bym wolał opisać.
-
Z powrotem do bramy to albo-albo. Czyli albo wracacie do bramy albo idziecie na wybrany adres.
-
-
Czołem!
Post poszedł. Przepraszam za pościg w tym tygodniu jest u mnie słabo z czasem i w najbliższym czasie raczej się nie poprawi. Jako, że i tak już wyszedł mi straszny monolog to nie zadałem jeszcze jednego ważnego pytania sierżantowi/ wartownikom:
-Mianowicie co się dzieje w mieście? Jest jakaś rebelia? Siły chaosu?
Pytanie Stefan zadałby najchętniej wartownikom, chyba że sierżant przyjmie jego prośbę o czas na załatwienie poprzedniej sprawy bardzo łagodnie to spyta się i jego.Jeśli będzie straszna draka z tym, że nie chcemy iść rozmawiać z oficerami to Stefan zaoferuje kompromis w postaci odesłania Wiselów z psami do naszych ludzi a on pójdzie na rozmowę, może zaoferować od razu także pomoc przy rannych i chorych regimentu jeśli(niemal na pewno) tych regiment ma. Wisielom każe wtedy wrócić do reszty i powiedzieć im co i jak.
A Mistrzu rozmawialiśmy wcześniej o rozwinięciach na PW. Stefan wziąłby rozwinięcie INT.
-
Czołem!
Post poszedł. Przepraszam za pościg w tym tygodniu jest u mnie słabo z czasem i w najbliższym czasie raczej się nie poprawi. Jako, że i tak już wyszedł mi straszny monolog to nie zadałem jeszcze jednego ważnego pytania sierżantowi/ wartownikom:
-Mianowicie co się dzieje w mieście? Jest jakaś rebelia? Siły chaosu?
Pytanie Stefan zadałby najchętniej wartownikom, chyba że sierżant przyjmie jego prośbę o czas na załatwienie poprzedniej sprawy bardzo łagodnie to spyta się i jego.Jeśli będzie straszna draka z tym, że nie chcemy iść rozmawiać z oficerami to Stefan zaoferuje kompromis w postaci odesłania Wiselów z psami do naszych ludzi a on pójdzie na rozmowę, może zaoferować od razu także pomoc przy rannych i chorych regimentu jeśli(niemal na pewno) tych regiment ma. Wisielom każe wtedy wrócić do reszty i powiedzieć im co i jak.
A Mistrzu rozmawialiśmy wcześniej o rozwinięciach na PW. Stefan wziąłby rozwinięcie INT.
Czołem!
Post poszedł. Przepraszam za pościg w tym tygodniu jest u mnie słabo z czasem i w najbliższym czasie raczej się nie poprawi.- Oki, rozumiem. Dzięki za info i trzymam kciuki aby się to jakoś wyprostowało

Jako, że i tak już wyszedł mi straszny monolog to nie zadałem jeszcze jednego ważnego pytania sierżantowi/ wartownikom:
-Mianowicie co się dzieje w mieście? Jest jakaś rebelia? Siły chaosu?- To ja mam w poście odpowiedzieć na pytanie zadane w komentach?
Jak możesz to edytuj swój post o to pytanie.
Pytanie Stefan zadałby najchętniej wartownikom, chyba że sierżant przyjmie jego prośbę o czas na załatwienie poprzedniej sprawy bardzo łagodnie to spyta się i jego.
Jeśli będzie straszna draka z tym, że nie chcemy iść rozmawiać z oficerami to Stefan zaoferuje kompromis w postaci odesłania Wiselów z psami do naszych ludzi a on pójdzie na rozmowę, może zaoferować od razu także pomoc przy rannych i chorych regimentu jeśli(niemal na pewno) tych regiment ma. Wisielom każe wtedy wrócić do reszty i powiedzieć im co i jak.
- A zobaczę jak będe siedział nad postem. Prawdopodobnie zrobię rzut i zobaczymy co powie sierżant. Bo zachowanie Stefana jest dość dziwne.
A Mistrzu rozmawialiśmy wcześniej o rozwinięciach na PW. Stefan wziąłby rozwinięcie INT.
- Oki, dzięki za info. Podumam jak będę siedział nad postem.
- Oki, rozumiem. Dzięki za info i trzymam kciuki aby się to jakoś wyprostowało
-
Dobra, post jest, ale jeszcze deklaracje, jakbyś chciał pociągnąć scenę dalej:
A) Jeśli spotkają Hempego:
Duivel przedstawi się zwięźle (imię, że to zwiadowca regimentu Falkenhorst idącego na wojnę z Chaosem), pozwoli Thiemo prowadzić rozmowę jako miejscowemu, ale dopyta o konkrety: kto dokładnie wydaje te licencje na zboże i pobiera opłaty - wojsko, ratusz, czy sami najemnicy na własną rękę? Ile to kosztowało i czy ktoś jeszcze próbował wykupić taką licencję i co się z nim stało, jeśli odmówiono? Czy widział samych "poborców" - jak wyglądali, czy nosili jakiś znak, herb, mundur? Czy dało się ich rozpoznać jako regularne wojsko, czy raczej bandycką dyscyplinę? Zapyta też, czy słyszał o walkach między samymi najemnikami (czy to jednolita siła, czy widać rozłam). Po rozmowie - podziękuje, żadnych obietnic jak u Alberta bo Hempe radzi sobie i nie potrzebuje otuchy skoro wykupił licencję, no i po wszystkim zawracają prosto do bramy, referując Kolesnikowowi.B) Jeśli natkną się na ludzi kontrolujących miasto (najemnicy/Siege Stern):
Duivel nie będzie kłamał wprost, ale nie powie też wszystkiego. Trzyma się wersji: szukali schronienia w przydrożnej tawernie za miastem, zastali ją spaloną i spustoszoną, teraz szukają tylko czegoś do jedzenia i bezpiecznego miejsca, zanim ruszą dalej. Nie wspomina o regimencie, Kolesnikowie ani bramie. Zachowuje spokojny, obojętny ton - nie prowokuje, nie ucieka wzrokiem, ale i nie wdaje się w zbędne szczegóły. Na pewno jakby ucieszy się, że to ludzie, a nie pomioty, to zaznaczy. Uważnie ocenia ich wygląd: barwy, herby, jakość uzbrojenia, dyscyplinę, czy noszą coś, co kojarzyłoby ich konkretnie z Siege Stern. Będzie próbował delikatnie wybadać, czy to w ogóle oni (pytania w rodzaju "a wy z jakiego regimentu, panowie?" - pytanie zwykłego, wystraszonego cywila, nie zwiadowcy) i czy mają jakiś plan wobec Chaosu i miasta. Jeśli sytuacja zacznie się robić niebezpieczna to skończy rozmowę najszybciej jak się da, bez gwałtownych ruchów i zawraca z Thiemo do bramy tak szybko, jak to możliwe - bez wzbudzania podejrzeń. Jak gonią, to sami też biegną, w tempie Thiemo. Jeśli natomiast rozmowa przebiegła spokojnie, to powiedzą, że coś kupią i pójdą zjeść do jednego z opuszczonych domów. Nie przyjmą oferty gościny czy spotkania z 'szefostwem'.C) Jeśli nikogo nie spotkają:
Dokładnie obejrzą okolicę magazynów i piekarni z zewnątrz - ślady walk, zniszczeń, czy widać ruch, czy budynki są strzeżone, splądrowane, spalone. Duivel postara się zapamiętać szczegóły (rozkład, ewentualne wyjścia, ślady na ziemi) na wypadek, gdyby regiment musiał tu wrócić z siłą. Potem zawracają do bramy na obiad, referując Kolesnikowowi to, czego się dowiedzieli u Alberta i co zobaczyli na miejscu. -
Mistrzu co do tego pytania co tu wstawiłem to dałem je tutaj w podobnym charakterze jak z turę wcześniej jako ewentualne kierunek w którym chciałbym pociagnąć dyskusje po odpowiedzi sierżanta na to co Stefan już powiedział. Wydaje mi się że już i tak ta jego wypowiedź jest strasznie długa bez możliwości wypowiedzenia się sierżantowi, wiem, że tak już jest w takich grach, ale i tak już uważam, że naciagnąłem mocno granicę(tego na co jako gracz powinnien sobie pozwolić z npc kierowanym przez MG) tym, że pozwoliłem sobie napisać że sierżant się w ogóle zatrzymał i mnie słucha( i nie chce go naginać dalej).
To kolejne pytania to ma być dopiero po tym jak odpowie na to co Stefan do niego teraz powiedział. Nie wiem Mistrzu jak masz zamiar na nie(zadane w poście pytania) odpowiedzieć ale jak nadal będziemy w na tyle dobrych relacjach z Sigami żeby z nami rozmawiali to chciałby jeszcze spróbować się o to zapytać zanim się zawiniemy stamtąd. Jak będzie kolejna tura na dialog z nimi to Stefan z chęcią sam się zapytać o to, ale jest faktem Mistrzu, że czasami robisz duże przeskoki zarówno w czasie i przestrzeni więc tak się zabezpieczyłem na wypadek gdybym w następnym poście był już w kolejnym dniu maszerując w kolumnie Sigów w kierunku powiedzmy Wolfenburga
A co do dziwnego zachowania Stefana, to rozumiem że chodzi o to że nie chce iść z nim bo ma coś innego do załatwienia?
-
-
Tak, u mnie w porządku i jestem
Czekam na komplet postów
Poza tym na urlopie to ma mniej czasu na pisanie. -
Tak, u mnie w porządku i jestem
Czekam na komplet postów
Poza tym na urlopie to ma mniej czasu na pisanie.Tura 53 - 2521.05.05; fst; południe
Oki, no to mamy kolejną turę
Akcja nadal jest podzielona na poszczególnych BG 
To mój ostatni urlopowy weekend. Więc napisałem póki mam okazję. Miraz mi zgłaszał L4 z powodu wyjazdu dlatego zostawił mi tylko deklarki. To skoro mamy komplet to dałem post.
Termin na odpis powiedzmy do pt. 08.21.
Stan HP
Tobias 15/15 (s.zdrowy)
Stefan 12/12 (s.zdrowy)
Duivel 12/12 (s.zdrowy)Stan PD
Stefan 10 PD za terminowy post
Stefan 15 PD za docową rozmowę z sierżantem przy bramie
Stefan 10 PD za barwne zareklamowanie się sierżantowi
Stefan 10 PD za decyzyjność co dalej
Duivel 10 PD za terminowy post
Duivel 10 PD za próbę fraternizacji z Thiemo
Duivel 10 PD za opowiedzenie czegoś o sobie
Duivel 10 PD za decyzyjność co robić dalej
Duivel 100 PD za indeks bastionowych skilli
Duivel 100 PD za bastionowe kalenarium
Tobias 5 PD za deklarki na obecną turę
Razem:
Tobias 510 + 5 = 515 PD
Stefan 140 + 45 = 185 PD (miniony po 127 PD)
Duivel 710 + 240 = 950 PDStan PZ
Tobias 375 PZ
Stefan 18 PZ
Duivel 40 PZOki, to w tej turze minęło ok 1-2 pacierzy. Metagrowo scena Stefana jest ok kwadransa poźniej niż u chłopaków (z powodu przesuwania wozów w poprzedniej turze).
@Duivel
-
Droga do piekarni Hempe poszła raczej bez przeszkód. Ulice dalej są zamglone i opuszczone jak do tej pory. Ogólnie jest to okolica bliższa centrum miasta niż piekarnia Alberta (przy samym murze). Jest okazja aby pogadać czy zapalić fajkę.
-
Z tego co pokazuje Thiemo to i piekarnia Heime i spichlerz są dość blisko siebie, na dwóch końcach tej samej ulicy.
-
Sama piekarnia działa mniej więcej normalnie czyli ludzie przychodzą kupować chleb i chleb jest. Z tym, że ok 2-3 razy droższy niż normalnie. Ale jak na sytuację w mieście to jest dość zrozumiałe.
-
Co do rozmowy z Hempe to opisałem ogólnie uwaględniając pytania z komentów i rzuty Duivela. W pytaniach o licencje i mąke piekarz jest nieco zdenerwowany i raczej nie lubi tego tematu, w pytaniach o wojsko i walki, zachowuje się spokojniej.
-
Na koniec domyślnie Duivel z Thiemo są jeszcze w piekarni. Ale możesz w tej turze zdecydować czy chcą jeszcze coś porozmawiać czy wychodzą i robią co innego.
@Stefan
-
Oki to poszedł test przekonywania sierżanta. Wyszedł remis czyli sierżant zgodził się aby jeden z Wieselów poszedł tam gdzie Stefan go pośle a drugi razem z nim idzie do kwatery.
-
W środku zajazdu widać na dziedzińcu trochę wojska przy ogniskach ale sierżant idzie raźno wiec nie ma czasu na zwiedzanie.
-
Wewnątrz budynku sierżant prowadzi ich obu do głównej izby zajazdu gdzie obecnie jest kwatera oficerów. A także punkt opatrunkowy i kantyna. Stefan jest przedstawiony pani porucznik. A ona chce sprawdzić czy naprawdę umie czytać więc daje mu kawałek książki do przeczytania. Dla Stefana przeczytać to to nic trudnego. Możesz to czytanie opisać po swojemu.
-
Łącznie w izbie jest kilkunastu wojaków, kilku w alkowie oficerskiej a reszta rozsypana po różnych stołach. Wszystko jest opisane na pierwszy rzut oka, tyle co zeszło te parę kroków od drzwi do stołu oficerów.
-
Ogolnie to Stefana czeka rozmowa z porucznik i ma okazję się zaprezentować.
@Tobias
-
Tobias przyjął zaproszenie więc dziewczyna zaprowadziła jego i Beth na zaplecze zakładu balwierskiego. Okazuje się, że jest tam łaźnia. I ta wiedźma jaką Tobias spotkał jakiś czas temu w lesie. Tylko teraz siedzi w wannie.
-
Łaźnia ocalała z pogromu więc dalej wygląda ładnie. A z tymi świecami, roślinami i poczęstunkiem jest przytulna.
-
Wiedźma przedstawia się jako lady Silvia. I ogólnie traktuje Tobiasa i Beth jak gości (jedzenie, wino, stołki etc). Po przywitaniu Magda zajmuje się Beth aby Silvia i Tobias mogli porozmawiać.
-
No i w końcu lady Silvia przedstawia Tobiasowi propozycję. No i jak Tobias na nią zareaguje to już w tej turze.
- No i chyba na tą turę to tyle
Jak jakieś pytania czy niejasności to dajce znać 
A co do dziwnego zachowania Stefana, to rozumiem że chodzi o to że nie chce iść z nim bo ma coś innego do załatwienia?
- Tak. Dla mnie to coś w stylu "Tak chciałbym pracować w waszej firmie ale teraz jeszcze muszę wrócić do domu bo mleko zostawiłem na gazie ale jak tylko wyłącze to zaraz do was wracam.". No dla mnie to dziwne zachowanie. Dlatego dałem Stefanowi -10 do przekonywania. Ale to moje odczucie, jak masz inne to szpoko. Piszę tylko dla wyjaśnienia.
Jak będzie kolejna tura na dialog z nimi to Stefan z chęcią sam się zapytać o to, ale jest faktem Mistrzu, że czasami robisz duże przeskoki zarówno w czasie i przestrzeni więc tak się zabezpieczyłem na wypadek gdybym w następnym poście był już w kolejnym dniu maszerując w kolumnie Sigów w kierunku powiedzmy Wolfenburga
-
No nie sądziłem, że mamy takie różne postrzeganie czasoprzestrzeni w tej sesji
Dla wyjaśnienia to (wedle moich zapisków) metagrowo pod bramę BG przybyli w T 48. Teraz mamy T 53. Z zegarkiem MG w ręce to zajęło to łącznie ok 1,5-2 h. Przeciętnie jedna tura trwała ok 15-20 min. -
I wydaje mi się, że uprzedzam jak będzie dłuższy przeskok. Bo albo opuszczacie jakiś obóz wojskowy, spalony zajazd czy mija noc. Albo (w moim odczuciu) wynika to z wydarzeń w sesji. Czyli np. ruszacie z jednego adresu w drogę.
Z innych rzeczy
-
Cioldan z własnej inicjatywy, przygotował nieco pomocy sesyjnych. Wypadło to tuż przed moim urlopem więc dopiero teraz to wklejam.
-
Tu jest lista umiejętności i zdolności: https://docs.google.com/document/d/1mterGqe-gxoyVw1rdl4JIo__OGscj6Yd/edit
-
Tu jest kalendarium co się działo w sesji: https://docs.google.com/document/d/1uCiCOFaBxLjY0rOhY4FHukyO9e_VbFJD/edit
-
Także duże brawa dla Cioldana. I jako bonus za tą koleżeńską postawę i zaangażowanie w sesję przyznaje mu po 100 PD za każdy z tych dokumentów. Czyli razem +200 PD.
-
-
Dziękuję za dodatkowe PD :). Suma jest imponująca, czas na jakieś wydawanie PD :>.
Pliki już są dostępne dla wszystkich posiadających link, wcześniej były tylko na pozwolenie. Jeśli jednak @pipboy79 wolałbyś, żeby nie było dostępne w ten sposób to mogę zmienić i robić selekcje :).Głównie jednak dwa pytania do Hempego, dwie deklarki i dwa pytania do MG:
- Duivel spyta Hempego: czyli buntownicy to najemnicy, a jeśli ci buntownicy się wycofali i są okrążeni, to znaczy, że to Wasi ludzie wciąż rządzą w ratuszu, a Wasze wojsko nakłada na Was opłaty bo baron wyjechał i też trochę robią co chcą, nie? powie to trochę z ironią, ale też westchnie jakby współczuł swojemu rozmówcy
- po odpowiedzi zada drugie pytanie
eh my to już po drodze tutaj walczyliśmy z jakimiś latającymi stworami, jakąś leśną wiedźmą, a potem ze zwierzoludziami. spalona tawerna to też dzieło zwierzoludzi... a tutaj w mieście to ludzie przeciw ludziom... nasz regiment to ma ludzi, niziołki, krasnoludy, a nawet elfy! tak! bo jednoczymy się na walkę z chaosem. szkoda, że niektórzy to robią dopiero jak na własnej skórze odczują siłę wroga. aa weźmiemy jeden bochenek od Ciebie... może za kilka dni weźmiemy więcej jak już cały regiment dojdzie do miasta (tu chce jakby zasugerować że to właśnie za kilka dni ten regiment dojdzie, dlatego za kilka dni dopiero kupią, a że nie lubi kłamać zwykłych obywateli to stosuje takie metody swoje). tylko co ty myślisz, przekonać dowódców do pomocy komuś tu w mieście, czy przegonić po prostu rabusi, przespać się i iść dalej bo sami ogarniecie? (to pytanie zada bardzo dyskretnie, żeby nikt nie słyszał inny). - na wyjście ugryzie kawałek bochenka kupionego od Hempego, podziękuję, skinie głową powie "Ostland żyje" i pozdrowi również dwie kobiety, bo zakładam, że widział obydwie. (ale to już może w poście, chyba, że ktoś by coś odpowiedział)
- Już po wyjściu:
Gdy spojrzą w stronę magazynu z ulicy przy piekarni Hempe (z dystansu, może ciut podejdą jeśli nic dziwnego nie będzie się działo) - ile osób widać przy wejściu, i czy z daleka da się ocenić, czy to zdyscyplinowane regularne wojsko, czy raczej przypadkowa zbieranina uzbrojonych ludzi? - Drugie pytanie odnośnie budynków
Czy przy magazynie albo piekarni albo na ulicy widać jakieś urzędowe oznaki (obwieszczenia, cenniki, herb regimentu/miasta/Ostlandu) czy magazyn bardziej wygląda prowizoryczny, wojskowy posterunek? Może na jakiś budynkach po drodze (póki co przy drodze/piekarni) są jakieś bohomazy/napisy na budynkach kredą/węglem/krwią? - Czy będę mógł opisywać nieco drogę powrotną do Kolesnikova, czy to za dużo do przodu?

Pozdro!
-
Czołem!
Post poszedł przepraszam że tak krótko ale niedam rady więcej do dzisiaj.
Dla jasności Stefan w poście sugeruje pokazanie swoich umiejętności leczenia, jako sposób nawiązania do tych relacji. Nie zna ich medyków i będzie starał się zachowywać profesjonalnie i raczej słuchać poleceń i pomagać niż pokazywać jako to z niego super medyk, żeby nie zrazić kogoś.
A Mistrzu mogę się mylić ale wydaje mi się że Stefan powinnien mieć o 100PD mniej, bo dogadaliśmy się już w PW na temat wykupienia rozwinięcia INT?
Cioldanie, gratuluję ogromu pracy.
-
Czołem!
Post poszedł przepraszam że tak krótko ale niedam rady więcej do dzisiaj.
Dla jasności Stefan w poście sugeruje pokazanie swoich umiejętności leczenia, jako sposób nawiązania do tych relacji. Nie zna ich medyków i będzie starał się zachowywać profesjonalnie i raczej słuchać poleceń i pomagać niż pokazywać jako to z niego super medyk, żeby nie zrazić kogoś.
A Mistrzu mogę się mylić ale wydaje mi się że Stefan powinnien mieć o 100PD mniej, bo dogadaliśmy się już w PW na temat wykupienia rozwinięcia INT?
Cioldanie, gratuluję ogromu pracy.
Dziękuję za dodatkowe PD :). Suma jest imponująca, czas na jakieś wydawanie PD :>.
Pliki już są dostępne dla wszystkich posiadających link, wcześniej były tylko na pozwolenie. Jeśli jednak @pipboy79 wolałbyś, żeby nie było dostępne w ten sposób to mogę zmienić i robić selekcje :).- To Twój dokument więc Ty nim zarządasz. Ja tylko udostępniłem go tutaj w komentach bo może się też przydać innym

Duivel spyta Hempego: czyli buntownicy to najemnicy, a jeśli ci buntownicy się wycofali i są okrążeni, to znaczy, że to Wasi ludzie wciąż rządzą w ratuszu, a Wasze wojsko nakłada na Was opłaty bo baron wyjechał i też trochę robią co chcą, nie? powie to trochę z ironią, ale też westchnie jakby współczuł swojemu rozmówcy
- Hempe będzie wyglądał na trochę zaskoczonego takimi uwagami a trochę zmieszanego. Ale po chwili wahania przyzna Duivelowi rację, że buntownicy są okrążeni w centrum miasta więc reszta to działanie władz i wojska.
po odpowiedzi zada drugie pytanie
eh my to już po drodze tutaj walczyliśmy z jakimiś latającymi stworami, jakąś leśną wiedźmą, a potem ze zwierzoludziami. spalona tawerna to też dzieło zwierzoludzi... a tutaj w mieście to ludzie przeciw ludziom... nasz regiment to ma ludzi, niziołki, krasnoludy, a nawet elfy! tak! bo jednoczymy się na walkę z chaosem. szkoda, że niektórzy to robią dopiero jak na własnej skórze odczują siłę wroga. aa weźmiemy jeden bochenek od Ciebie... może za kilka dni weźmiemy więcej jak już cały regiment dojdzie do miasta (tu chce jakby zasugerować że to właśnie za kilka dni ten regiment dojdzie, dlatego za kilka dni dopiero kupią, a że nie lubi kłamać zwykłych obywateli to stosuje takie metody swoje). tylko co ty myślisz, przekonać dowódców do pomocy komuś tu w mieście, czy przegonić po prostu rabusi, przespać się i iść dalej bo sami ogarniecie? (to pytanie zada bardzo dyskretnie, żeby nikt nie słyszał inny).- Hempe się zmiesza ale w końcu zwali winę na buntowników, że to przez nich te walki. A co do planów wojskowych to nie będzie chciał zabierać głosu. Doradzi aby pójść do "Czerwonego koła" bo tam jest lojalne wojsko. Albo do tawerny "Złoty kielich" gdzie się przenieśli urzędnicy. Bo ratusz jest w centrum, na terenie buntowników.
na wyjście ugryzie kawałek bochenka kupionego od Hempego, podziękuję, skinie głową powie "Ostland żyje" i pozdrowi również dwie kobiety, bo zakładam, że widział obydwie. (ale to już może w poście, chyba, że ktoś by coś odpowiedział)
- W międzyczasie wróci ta starsza co była za ladą wcześniej. Skinie wychodzącym głową na pożegnanie. Ta młodsza tylko na chwilę zajrzała z zaplecza.
Już po wyjściu:
Gdy spojrzą w stronę magazynu z ulicy przy piekarni Hempe (z dystansu, może ciut podejdą jeśli nic dziwnego nie będzie się działo) - ile osób widać przy wejściu, i czy z daleka da się ocenić, czy to zdyscyplinowane regularne wojsko, czy raczej przypadkowa zbieranina uzbrojonych ludzi?- Widać grupkę ludzi stojących przed wejściem. Wyglądają jakby rozmawiali albo czekali na coś. Przed samym wejściem stoi czterech strażników z włóczniami. Raczej spokojna scena.
Drugie pytanie odnośnie budynków
Czy przy magazynie albo piekarni albo na ulicy widać jakieś urzędowe oznaki (obwieszczenia, cenniki, herb regimentu/miasta/Ostlandu) czy magazyn bardziej wygląda prowizoryczny, wojskowy posterunek? Może na jakiś budynkach po drodze (póki co przy drodze/piekarni) są jakieś bohomazy/napisy na budynkach kredą/węglem/krwią?- Budynek jest z szachulca (tzw, mur pruski) czyli białe ściany pomiędzy drewnianą szachownicą. Więc jest to stały budynek, zbudowany już jako magazyn. A jak w mieście są walki, zamieszki czy inne takie atrakcje to nie jest dziwne, że postawiono tam straż. Jest późna wiosna/wczesne lato więc wciąż się jedzie na zeszłorocznych zapasach bo nadal jest przed żniwami. Co do mijanych budynków/ścian to nie zauważacie niczego specjalnego.
Czy będę mógł opisywać nieco drogę powrotną do Kolesnikova, czy to za dużo do przodu?
- Mozesz opisać, że wracają ulicami z powrotem ku bramie a ja to dalej przejmę.
Post poszedł przepraszam że tak krótko ale niedam rady więcej do dzisiaj.
Dla jasności Stefan w poście sugeruje pokazanie swoich umiejętności leczenia, jako sposób nawiązania do tych relacji. Nie zna ich medyków i będzie starał się zachowywać profesjonalnie i raczej słuchać poleceń i pomagać niż pokazywać jako to z niego super medyk, żeby nie zrazić kogoś.
- Oki, dzięki za post i deklarkę

A Mistrzu mogę się mylić ale wydaje mi się że Stefan powinnien mieć o 100PD mniej, bo dogadaliśmy się już w PW na temat wykupienia rozwinięcia INT?
- Jak będę pisał swój post i komenty to to sprawdzę.
- To Twój dokument więc Ty nim zarządasz. Ja tylko udostępniłem go tutaj w komentach bo może się też przydać innym
-
To teraz rozdaje PD:
chciałbym podnieść statystyki o 5 pkt OGŁ, KRZ, US, ZRĘ, wydaje mi się, że od ostatniego wykorzystania PD minęło tak dużo czasu, że wszystkie te cechy były używane. Na 100% US i OGŁ, ale KRZ też bo przecież cały czas w marszu, no i ZRĘ - bo to jest związane ze skradaniem się czy unikaniem ciosów, a to też elf robił ;).
No to z 950 zeszliśmy na 550...
Teraz spróbuje dodać dwie rzeczy, ponad umiejki podstawowe.
Pierwsza rzecz to zdolność 'Odporność na pogodę'. Od początku wyprawy zmagają się z różną pogodą, bardzo często maszerowali w deszczu, bywały też bardzo ciężkie noce. Może po takim czasie mógł nabyć tę zdolność? -100PD jeśli się zgodzisz.
Druga to umiejka zaawansowana Sekretny język - żołnierski - to na podstawie długiego przebywania z żołnierzami wtedy -300PD.
Zostaje 150PD i 100 pójdzie na podciągnięcie Spostrzegawczości do +4. Chyba, że +3 to max...Daj znać czy takie coś przejdzie, czy Cechy zostaną rozwinięte, a te 550 muszę jednak inaczej?
Nie wiem czy jakąś deklarkę dawać. Chyba, że planujesz scenę powrotną u Kolesnikova, ale zdaje mi się, że Stefan to dłużej zabawi w obcym obozie, no, a Tobias to nie wiadomo w sumie bo milczy ;), ale na pewno ma bardzo ciekawie w tamtym domu:D. Tak czasowo to wygląda na to, że jak Thiemo i Duivel wrócą to chyba akurat na obiad? No i będzie jeden Wisel od którego zapewne dowiemy się co wymyślił Stefan i żadnych info o Tobiasie i Beth. Jakby co, to Duivel i Thiemo zdadzą relację ze wszystkiego czego się dowiedzieli, chyba, że wolisz, żebym opisał co mówi dokładnie elf. Jakby co to przy obiedzie spyta o tę piwnicę, może nawet sam zajrzy z pochodnią.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się