Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
-
Aha, ponieważ uczyliście się japońskiego na statku, to hipotetycznie możecie sobie rzucić na to, czy cokolwiek zrozumieliście. Szansę są marne, ale zawsze jakieś, a porażka niczym nie grozi.
-
Test japońskiego w starciu z nerwowym żołdakiem oblałem z robiącym wrażeniem wynikiem 81, toteż przyjmijmy proszę, że John będzie w stanie dukać tylko te dwa słowa (sumimasen - przepraszam i hajimemashite - miło mi poznać) i nie ma pojęcia, o czym mówią lokalsi. Zachowa maksymalnie możliwą pasywność obronną, z pokorną miną próbując wyciągnąć Eleonorę za rękę pod trap statku. Jednocześnie zerka na pana Watanabe mając nadzieję, że adwokat ubiegnie się do interwencji.
-
Ja, hm... nie wiem co zrobić ani powiedzieć xD Moja postać chyba też?

-
okej, jeśli nie forsujesz, to czekamy co zrobi reszta, a jeśli nikt nie wpadnie na żaden pomysł, to zadziałam enpecami
-
@elvis twoje przekonywanie oficera wymaga rzutu na perswazję/gadaninę/urok osobisty (co wybierzesz)
-
rzuciłem na perswazje, wypadło mi 60, a perswazji mam 84 więc wchodzi
-
Ah, rzuciłem na naukę rosyjskiego k10 - wyszło mi 1... XD
-
Cóż za ulga, że udało się wybrnąć z tej sytuacji bez lądowania w areszcie! Na początek bardzo zdecydowana deklaracja działania - Carter czuje potrzebę jak najszybszego pozbycia się z ulicy tego szkodnika Chance’a (poproszę o przypomnienie jak on właściwie ma na imię). John posłuży się kombinacją pochlebstw oraz straszenia, aby nakłonić profesora i pałkarzy do powrotu na statek. Zakładam, że „Providence” nie odpłynie za kwadrans, tylko zatrzyma się w Jokohamie na kilka dni - bo teraz mnie tak tknęło, że my nie będziemy płynąć tym statkiem dalej do Rosji, tylko będziemy organizować miejsce na innym jak już załatwimy sprawy w Jokohamie, prawda?
-
Cóż za ulga, że udało się wybrnąć z tej sytuacji bez lądowania w areszcie! Na początek bardzo zdecydowana deklaracja działania - Carter czuje potrzebę jak najszybszego pozbycia się z ulicy tego szkodnika Chance’a (poproszę o przypomnienie jak on właściwie ma na imię). John posłuży się kombinacją pochlebstw oraz straszenia, aby nakłonić profesora i pałkarzy do powrotu na statek. Zakładam, że „Providence” nie odpłynie za kwadrans, tylko zatrzyma się w Jokohamie na kilka dni - bo teraz mnie tak tknęło, że my nie będziemy płynąć tym statkiem dalej do Rosji, tylko będziemy organizować miejsce na innym jak już załatwimy sprawy w Jokohamie, prawda?
@Ketharian Broephyle E. Chance. Co do statku - wy tego nie wiecie. A co do twojego działania, to będzie to wymagało rzutu na gadaninę, ewentualnie urok osobisty. Względnie zastraszenie, bo w sumie to John próbuje ich podejść strachem.
-
Uh uh, miałem skrytą nadzieję, że dzięki odpowiednio dobranej argumentacji odbędzie się bez ubiegania do rzutu, bo John nie posiada ani zastraszania ani uroku osobistego. Czy jeśli podniosę na profesora głos, zacznę nim potrząsać dla opamiętania i pokażę mu dyskretnie swój myśliwski nóż, mógłbym liczyć na okazyjną premię +80 do zastraszania?
Jeśli nie, weźmy MG podstępem! Ludziska, kto tam ma w KP odpowiednie skille perswazyjne, mógłby się podpiąć pod argumentację myśliwego i rzucić na swoją umiejętność w ramach zapędzania uczonego i jego pałkarzy na statek, jak myślicie?
-
Jeśli wszyscy będziecie ich przekonywać, to mogę się zastanowić nad jakimś ułatwieniem
-
Eleonora ma after-shock teraz i raczej nie będzie w stanie nikomu pomóc
Zresztą to postać akademicka, a nie społeczna... 
-

Osobiście pokładam największą nadzieję w @agnes , jej bohaterka jest wręcz wymarzona do wywierania miękkiego nacisku na osobników takich jak profesor Chance. Violet, kochana, weź zrób z nim porządek!
(moim zdaniem postać Agnes powinna mieć premię stałą +20 do testów uroku osobistego za sam kolor włosów)
(obrazek powyżej dla przyciągnięcia uwagi)
-
Not this time. Wypadło 88, a mam 60 uroku osobistego.
-
OK, pora w takim razie ustalić jakieś wytyczne, żeby MG wiedział, czego dokładnie oczekujemy. Jeśli profesora nie da się spławić, proponuję w pierwszej kolejności znaleźć kantor walutowy, a potem hotel, w którym zbunkrujemy amerykańską część ekspedycji. Jak już się gdzieś skitramy, Ren ruszy w miasto szukać adresu naszego świadka.
Jak Wam się to widzi?
-
ja sugeruję aby Ren jeszcze podjął próbę przekonania profesora, ale jeśli to się nie uda to możemy zrealizować twój plan
-
w rzucie na perswazję wypadło mi 72, a więc wchodzi bo mam jej 84
-
Macie odpis. Nie musimy odgrywać sceny w kantorze, możemy założyć, że wymiana waluty udaje się wam bez problemu. Możecie napisać jak próbujecie szukać Nakamury i wykonać odpowiedni test, w zależności od wykorzystywanej umiejętności/cechy. Jeśli wam wyjdzie, bazując na tym ile będziecie mieli przebić udzielę wam odpowiednich informacji. Potem, o ile coś ciekawego nie wydarzy się po drodze, możemy iść na przyjęcie (o ile zamierzacie tam iść, bo, jak mówiłem, to quest poboczny).
Hello! It looks like you're interested in this conversation, but you don't have an account yet.
Getting fed up of having to scroll through the same posts each visit? When you register for an account, you'll always come back to exactly where you were before, and choose to be notified of new replies (either via email, or push notification). You'll also be able to save bookmarks and upvote posts to show your appreciation to other community members.
With your input, this post could be even better 💗
Zarejestruj się Zaloguj się