Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
Skórki
  • Light
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Dark
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
  1. Start
  2. Sesje inne
  3. Rozgrywka
  4. Miasto, Mgła, Machina
Miasto, Mgła, Machina
slann22S
slann22 jako
Mistrz Gry
Mistrz Gry
GurenG
Guren jako
Guren

Miasto, Mgła, Machina

Zaplanowany Przypięty Zablokowany Przeniesiony Rozgrywka
9 Posty 2 Uczestników 74 Wyświetlenia
  • Najpierw najstarsze
  • Najpierw najnowsze
  • Najwięcej głosów
Odpowiedz
  • Odpowiedz, zakładając nowy temat
Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
  • slann22S Niedostępny
    slann22S Niedostępny
    slann22 jako Mistrz Gry
    napisał(a) ostatnio edytowany przez slann22
    #1

    Było już późne popołudnie, słońce zmierzało już ku horyzontowi gdy we Wielkiej i wspaniałej rezydencji rodu Newman, Gdzie rodzina właśnie zbierała się do zjedzenia obiadokolacji. U szczytu wielkiego stołu zasiadał dziadek Mathew Newman. Patriarcha rodu posiadał długie wąsy, i siwe włosy opadające na kart z łysiejącej głowy. Wąsy i nos dominowały na jego zazwyczaj zaciętym obliczu. Miał zgarrbioną sylwetkę od wielu lat pracy przy wydobyciu boksytu. Dłonie były wykrzywione przez reumatyzm, ale nadal tliło się w nim bardzo wiele dawnego wigoru. Nosił surdut zupełnie nie pasujący do niego, który wygląda jakby na nim wisiał. Pracowicie jadł królika w sosie śmietanowo marchewkowym, dzisiejszy posiłek.
    Po jego prawej stronie zasiadał jego syn Sergius. Potężnie zbudowany człowiek, z dużymi jak u ojca wąsami, który który w młodości pracował w kopalni i na ranczu rodzinnym, a teraz zajmował się administrowaniem rodzinnego biznesu. Obok niego siedziała jego żona Kate, dobrze zbudowana kobieta o słomianych włosach, matka trójki żyjących dzieci.
    Naprzeciw niej zasiadał wysoki żylasty mężczyzna czyli Jacob Newman, brat Sergiusza który niedawno wrócił ze swojej wyprawy do dziczy. Miał na plecach nadal skórę lwa, którego ustrzelił, Dalej siedziała Shan Dhar, dosyć wysoka kobieta w wieku dwudziestu pięciu lat o migdałowych oczach, oraz, co było Nietypowe u ludzi o takich rysach twarzy, Rudych włosach i błękitnych oczach. Mówiła z dziwnym akcentem i podobno pochodziła z Południowej dziczy. Wróciłaś się podobno ja ci pomniejszę i rodziny która osiadła poza kotliną, i została asystentką podziękowa ale też pomagała Zarządzaniu dworem. Niektórzy szeptali na jej temat, niezbyt pochlebnie, ale Kate bardzo ostro broniła honoru tej dziewczyny.
    Dalej stała Stacy Newman, a obok tej jej siostra Stephanie, ubrana we wściekle różową sukienkę, co wywoływało podejrzenia całej jej rodziny bo wszyscy znali jej zdanie temat takich ubrań. Naprzeciw nich zasiadał Ich kuzyn Mark, Miły chłopak, syn Jacoba, Rok temu stracił matkę, chociaż jego rodzice nigdy nie darzyli się zbytnią sympatią, Co za nią bardzo tęsknią.
    Na końcu się siedziało dwoje najmłodszych członków rodu czyli Thomas i Antonia Newman.
    Antonia była żywiołową dziewczynką z warkoczykami, a Thomas jedenastoletnim chłopcem który bardzo lubił przypominać o tym, że jego zdaniem jest dziedzicem i przyszłości ogrodu. Był tutaj jeszcze kamerdyner Rashe, Terisianin którego wujek dokonał sławnego zamachu w domu Ladrianów, i który myślał, że Służąc z rodziny nowobogackich znajdzie pracę do czasu aż ludzi zapomną o tamtym wypadku, kompletnie nie przypuszczał jednak że trafi do takiej rodziny…
    Stacy tuż przed obiadem otrzymała list nieznanej osoby mówiące że koło dziesiątej powinna znaleźć się na Polach Odrodzenia, w zagajniku Ostatniego Tańca…
    - Wnusiu, Mam dla ciebie wspaniałą wiadomość! - powiedział Matthew Newman. * - Umówimy cię na wieczorek zapoznawczy z Landelem Hastingsem, ostatnio dziedzicem rodu! Powinniście się dogadać, bo jego matka też pochodziła… No sama wiesz, tak jak twoja!-
    Jacob uniósł brew i zapytał.
    *- Czy to nie ten chłopak, który podobno jest w tak złym stanie zdrowia, że od dziesięciu lat Umiera.-
    Dziadek pokiwał głową zadowoloną miną i powiedział zachwyconym głosem.
    *- No właśnie Chłopak szybko umrze, a potem Stacey odziedziczy tytuł i majątek! - **Zachichotał złośliwie a potem jeszcze dodał. - Jak się dziewczyna postara, to jeszcze w czasie w nocy poślubnej. -
    Zapadło na chwilę bardzo głębokie milczenie, a potem Sergiusz powiedział.
    - Moja córka wyjdzie za kogo chce! -
    *- Ważne tylko, żeby tylko się o nią troszczył! - dodała Kate
    - Przepraszam że się wtrącam, ale człowiek, o którym mówią że umiera od dziesięciu lat, zapewne osiągnął absolutne mistrzostwo w nie umieraniu! - Powiedziała Shan bardzo łagodnym i spokojnym głosem nie odrywając wzroku od talerza.
    Kolacja trwała dalej, zakończyła się podaniem lodów na deser, które dziadek kazał podać rozpuszczone, bo nie po co wydaje pieniądze na ogrzewanie mieszkania aby potem chłodzić się jedzeniem zamarzniętego pożywienia!

    Gdy zapadała Zmierzch, to zaczęła się po cichu szykować do drogi, zwłaszcza że i tak większość rodziny, a zwłaszcza jej tata Byli zajęci. Wtedy to przebieralni wszedł chłopiec, w kaszkiecie i stroju robotnika, i dopiero po chwili rozpoznała że to Stepanie.
    - Widziałam jak dostałaś list… Idę z tobą! Potrzebna ci porządna nieprzyzwoitka! -

    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
    1
    • slann22S slann22 odniósł się do tego tematu
    • GurenG Niedostępny
      GurenG Niedostępny
      Guren jako Guren
      napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
      #2

      Przy stole Newmanów
      Stacey Newman westchnęła w duchu. Jej rodzina była taka... chaotycznie prostoduszna. W sumie czego powinna się spodziewać? Bogactwo Newmanów było całkiem świeże i nieoczekiwane, za mało czasu, żeby starsze pokolenie przyswoiło sobie klasę szlachty. Dziewczynie jednak trudno było nie czuć żalu, że nie rozumieją na równi z nią potrzeby wysiłku, żeby wypaść na człowieka z klasą...

      Dziadek Matthew mógł być nestorem rodu, ale też największym tępakiem ze zgromadzonym- za dumny żeby zauważyć własne ograniczenie, za duże przeświadczenie o własnym sprycie. Ale ilu orostaków z posólstwa nawet jakby znalazł w sobie Allomacę pomyślałby jakby się na tym wzbogacić? Tak Dziadek Mathew miał na tyle buty, żeby wykorzystać zdolności do wzbogacenia się jako Poszukiwacz - wyczuwał, która działka kryła metale. Stacey najbardziej ceniła w nim tę ambicję, bawet podzielała jego plany w zdobycie tytułu szlacheckiego. Chociaż tylko bogowie wiedzieli na ile wystarczył jej własny spryt, a na ile na swoje szczęście była Uspokajaczką, żeby urabiać durnego zgreda. I ukryć jak bardzo nim gardziła.

      Jak dzisiaj może jednak by tak trochę pobudzić u starego debila
      -Ale Dziadziu, jeślibym została za szybko wdową po Landelu Hastingsu jeszcze by zepsuło planowanie mariażu dla reszty rodzeństwa. Stare rody lubią vendetę, a Terrisanie wszędzie szukają duchowych znaków i zabobonów. Przy takim połączeniu jeszcze rodzice Hastinga zrobią nam na złość złą reklamę.

      Spuściła oczy, żeby wydać się smutniejszą i bardziej przejętą. To wystarczy czy jeszcze dotknąć uczuć starego dziada, żeby wzbudzić w nim większą sympatię dla Stacey?

      Propozycja (nie)przyzwoitki
      Uspokajaczka przymknęła oczy, żeby ukryć irytację. Jej rodzina była prostoduszna i chaotyczna. Stephanie miała wręcz subtelność młotka, przebieranie się za chłopaka było wielce w jej stylu.
      -Wybieram się tylko na spotkanie z Miriam. Będziesz się tylko z nami nudziła, a ja i tak będę w przyzwoitym towarzystwie. Bardzo.
      Spróbowała dotknąć w zdrowy rozsądek siostry, żeby odwlec ją od tego durnego pomysłu. Tylko brakowało, żeby smarkula zepsuła jej randkę z Artemem Wanre. Może i nie miał tytułu, ale miał klasę, inteligencję i był całkiem przystojny jako aktor. Bardzo przyjemne towarzystwo, które wzbudzało zazdrość otoczenia.

      4d6+ Allomacja (bez palenia)= (4,3,3,5)+3=(0+0+0+1)+3=1+3=4
      Great

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
      0
      • slann22S Niedostępny
        slann22S Niedostępny
        slann22 jako Mistrz Gry
        napisał(a) ostatnio edytowany przez slann22
        #3

        Rodzinny obiad
        Dziadek Matthew zaśmiał się złowieszczo i powiedział.
        - Jaka Vendetta! On jest ostatni z rodziny! A zabobony Terissian mnie nie obchodzą! -
        Sergiusz posłał mu ostre spojrzenie i rzekł.
        - A może by tak nie planować ślubu córki od razu myśląc o tym, żeby została wdową?-
        - Pierwszy mąż jest w rozsądku, a drugi dla miłości… Tak tutaj mówią! To, że u ciebie synu Było na odwrót, to już nie moja wina!- Powiedział dziadek gniewnie krojąc mięso.

        Propozycja Nieprzyzwoitki
        Gdy usłyszała jej słowa, Stephanie poczerwieniała na twarzy i powiedziała do siostry.
        - Przestań mnie uspokajać! Teraz to już na pewno wiem, że to nie jest zwykłe spotkanie z Miriam! Jeśli mnie nie zabierzesz ze sobą to… Nie, nie będę donosiła, ale po prostu ukradnę jakiś samochód i pojadę za tobą… Nauczyłam się tego! Poza tym mogę ci się przydać, Będę śpiewać ładnej piosenki udając ulicznika, znam wszystkie popularne jakie śpiewa się na ulicy i kilka naszych z dziczy! Kiedyś zrobię sobie katarynkę i poproszę wujka Jacoba aby przywiózł mi małpkę z zachodnich wysp! -

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
        0
        • GurenG Niedostępny
          GurenG Niedostępny
          Guren jako Guren
          napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
          #4

          Rodzinny obiad
          Stacey siliła się, żeby nie przewrócić zbyt gwałtownie oczami. O Mgły - swoją rodzoną matką gardziła bardziej niż Dziadkiem Matthew. Terrisańska Ferrumantka, która zmarła parę miesięcy po jej urodzeniu dla zostawienia ojca w zgryzocie i jako pośmiewisko. A Terrisanie upierający się, żeby trzymać się jakiś ortodoksyjnych i śmiesznych zasad- godni pożałowania. Jeszcze by ktoś pomyślał, że ma równie durne pomysły na życie. Co złego w tym, że Stacey Newman chciałaby mieć bogatego i wpływowego męża, najlepiej takiego z którym nie wstyd by było chodzić na bale?
          -Ależ dziadku, jeszcze ktoś pomyśli, że aż tak się nisko cenimy jeśli wyjdę za mąż za pół trupa. I jeszcze to się odbije na reszcie. Jeszcze uparty nie umrze przez kolejne 10 lat, albo urodzę równie pół trupie dziecko... I masz rację dziadku, trzeba podejść do tego rozsądnie, a nie pierwszy lepszy. Niech się trochę policytują o mnie.

          Propozycja Nieprzyzwoitki
          Stacey zacmokała słysząc wywód siostry. Czyżby smarkula znowu zneutralizowała jej Uspokajanie? Spróbowała znowu przemówić jej do rozsądku i upomniec o racjach jej wieku:
          -Dziecko! Rozbij auto to zobaczymy kto da radę cię wybronić. Zwłaszcza, że to nie byłby twój pierwszy wybryk. Ty nie umiesz śpiewać. Dzwięki jakie nazywasz śpiewem inni mylą ze zwierzęciem w męczarniach.
          Wystarczy mi Miriam jako przyzwoitka.

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
          1
          • slann22S Niedostępny
            slann22S Niedostępny
            slann22 jako Mistrz Gry
            napisał(a) ostatnio edytowany przez slann22
            #5

            Rodzinny obiad
            Dziadek Matthew zafrasował się nieco gdy usłyszał o pół trupim dziecku, ale potem zaraz się rozpromienił i powiedział.
            - Ale może być jeszcze Młody syn Penrodów!- w Jego głosie znowu słychać było szczery zachwyt. * - To w końcu jedna z najbardziej szanowanych rodzin, a chłopak Podobno jest bardzo szarmancki.-*
            - Tak, wszystkie Kur… tyzany w mieście o tym mówią… - Powiedział radośnie Jacob, ale gdy Kate posłała mu jadowite spojrzenie, to dodał. - Tak przyjaciele mówili! -*
            *- A nie lepiej żeby wyszła za tego miłego chłopca Arthusa Reinre… -*Powiedziała jej macocha. - Jest bratem jej przyjaciółki, znają się od dawna i lubią, a do tego ma uczciwy zawód -
            Sergiusz jednak spochmurniał gdy to usłyszał i powiedział gniewnie.
            - Na rdzę i zniszczenie, ona wyjdzie za niego po moim trupie! On służy w marynarce i jeśli do czegoś dojdzie z tymi Malwishami, to jeszcze będzie młodą wdową! Nie dopuszczę do tego! Już lepiej niech wyjdzie za któregoś z Cetów! Najlepiej tego Kennetha! -
            Rzeczywiście, Stacy słyszała o nim same dobre rzeczy. Miał być przystojny, wykształcony i bardzo uczciwy, tylko dlaczego gdy padło jego imię Mark zakrztusił się i wymienił spojrzenia ze Stephanii.
            - Ja wiem Dobrze, że planowane małżeństwa mogą być naprawdę szczęśliwe. - Wtrąciła się Shan - Jednakże nie jestem pewna, czy takie szybkie forsowanie zamążpójścia może nie przynieść odwrotnego skutku. Może lepiej spędzić kilka lat na nauce, aby móc wesprzeć rodzinę w prowadzeniu interesów? Albo przyszłego męża, wykształcona żona na pewno będzie miała wyższe notowania. -

            Propozycja Nieprzyzwoitki
            Stephanie popatrzyła na siostrę z urazą, ale potem wyszczerzyła się i powiedziała.
            - Czyli jednak będziesz potrzebować przyzwoitki! Ale dobrze, jedź sobie sama! Zobaczysz że zatęsknisz za siostrzyczką! - jej uśmiech był tak absolutnie niewinny!

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
            0
            • GurenG Niedostępny
              GurenG Niedostępny
              Guren jako Guren
              napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
              #6

              Rodzinny obiad
              Po raz nie wiadomo który Stacey miała ochotę przewracać oczami. Najbardziej zdziwiła ją wypowiedź Shan- brzmiała zaskakująco sensownie, a zadawała się z jej Stryjem. Chociaż miało to sens- Jacob od dawna faworyzował Stephanie, uwielbiał wygłaszać jaka ta z jego bratanic sprytna, zaradna i rezolutna. Głównie by potem stwierdzić, że Stacey jest ślicznym pustakiem. Skoro nigdy nie udało się przełamać metki od dziadka i stryja- to po co teraz?

              Protesty Taty były już sensowniejsze. Szkoda, że życie własne z córki mogło mu się pomylić. No i Reinre nie widziała od dłuższego czasu, a wydawał się dziewczynie... nijako nudny.
              -Och Shan przecież kobiety nigdy nie dorównają męskiemu fachowcowi. Zawsze chciałam wyjść za mąż, ale nie zamierzam wychodzić za pierwszego lepszego. Trzeba się rozejrzeć i przyjrzeć wszystkim za i przeciw.

              ... a ja będę mogła się stąd wyrwać i ułożyć swoją własną pozycję.

              Propozycja Nieprzyzwoitki
              Stacey założyła tylko swoje cynomosiądzowe bransolety do pobierania siły- dama powinna sprawiać delikatne wrażenie, a nie robola przerzucającego gruz. Ostentacyjnie odwróciła się od siostry, żeby jej pokazać za jak durne uważa jej pomysły.
              -Oby złapali cię szybko na czym tam planujesz- zawołała na odchodnym

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
              0
              • slann22S Niedostępny
                slann22S Niedostępny
                slann22 jako Mistrz Gry
                napisał(a) ostatnio edytowany przez
                #7

                Rodzinny obiad
                Shan Popatrzyła na Stacey z namysłem, a potem powiedziała
                - Tam skąd pochodzę to poziom wykształcenie decyduje o tym, Czy kobieta będzie mogła znaleźć odpowiedniego Męża… W każdym razie między innymi mądrość i wykształcenie. –

                Wyprawa Na Pole Odrodzenia

                Jej siostra wyraźnie odpuściła, więc mogła wybrać się na Pole Odrodzenia. Podróżowała za pomocą powozu, co trwało dosyć długo… Całe Elendel było spowite przez mgłę… Podobno to było znak od Harmonii, a może nawet w pewnym sensie on sam… Były święte dla obydwóch głównych religii tego świata, zarówno ścieżkowców, jak i wyznawców Ocalałego.
                Pole Odrodzenia było pokryte piękną zieloną przystrzyżoną trawą, a także kwiatami zwłaszcza w pobliżu Marzenia Mary czyli Wielkiego ogrodu stworzonego aby upamiętnić żonę Ocalałego. Na wysokim wzgórzu pośrodku całego parko-ogrodu znajdował się ogromny poseł przedstawiający Kesiera przebitego włócznią przez Ostatniego Imperatora. Chociaż mogły spowijały całą okolicę, to widziała też znajdujący się w oddali mniejszy posąg przedstawiający Ostatniego Cesarza i Bohaterkę Wstąpienia tańczących swój pierwszy i ostatni taniec.

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                0
                • GurenG Niedostępny
                  GurenG Niedostępny
                  Guren jako Guren
                  napisał(a) ostatnio edytowany przez Guren
                  #8

                  Rodzinny obiad
                  Stacey popatrzyła na Shawn z nie mniejszym namysłem. Jakim cudem jeszcze nie zaczęli ze Stryjem wychwalać jaka to spragniona wiedzy, sprytna i wybitna jest je młodsza siostra Stephanie? W sumie to powinna zadać pytanie, które z pewnością ciążyło wszystkim przy stole:
                  -Właściwie to Shawn to skąd jesteś i jak te twoje " wykształcenie" doprowadziło cię do pracy ze stryjem? Czy w ogóle relacji z nim? Chyba mi umknęła ta historia.

                  W myślach pomstowała "To teraz masz niezręczności, zdziro jedna"

                  Wyprawa Na Pole Odrodzenia
                  Newman triumfowała w myślach nad tym, że odwlekła siostra od pójścia z nią. Nie trafiła, żeby ją śledziła, więc cokolwiek głupiego ta przemądrzała smarkula planowała, to robiła gdzie indziej.

                  A to dawało jej możliwość do pójścia na randkę z Artem Wanre. Może i nie miał majątku, ale skoro jest aktorem w musicalu o miłości Vin i Elendzie mogła to być tylko kwestia czasu. W poza tym był czarujący, przystojny i uroczy nawet bardziej niż niejeden dżentelmen na salonach. W sumie to mówił, że jest ubogim szlachcicem- czyżby szlachta miała takie cechy z urodzenia? To był taki uroczy pomysł spotkać się z odtwórcom roli Elenda pod pomnikiem Jedynego Tańca.

                  Wypatrywała Arta w tłumie starając się zapanować nad biciem serca z podniecenia. Albo bransolety wysysały za dużo siły, więc serce łomotało od zbyt szybkiego kroku.

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                  0
                  • slann22S Niedostępny
                    slann22S Niedostępny
                    slann22 jako Mistrz Gry
                    napisał(a) ostatnio edytowany przez slann22
                    #9

                    Rodzinny obiad
                    Shan popatrzyłam na Stacey, a w jej niebieskich oczach zobaczyła chłód, ale też Smutek.
                    *-Moja rodzina była szlacheckiego pochodzenia i dosyć zamożna, aczkolwiek nie tak jak twoja. Gdy byłam dzieckiem zmarła moja matka, A mój ojciec był dosyć… Srogim człowiekiem, który zraził do siebie wszystkich naszych sąsiadów… Nie był też dobrym ojcem dla moich czterech braci, chociaż mnie, najmłodsze dziecko, traktował dobrze. Najstarszy z moich braci wkrótce opuścił dom i zginął na wojnie, a pozostali też nie mieli łatwo, jeden popadł w długi hazardowe a drugi zaczął pić. Mój ojciec ożenił się ponownie, ale po jakimś czasie jego druga żona zmarła, a on niedługo później odszedł zostawiając całą rodzinę pogrążoną w długach… Musiałam opuścić dom aby ratować sytuację rodziny i zostałam protegowaną jednej z najmądrzejszych kobiet w swoim pokoleniu, która zamiast wybrać wygodne życie i bogatego męża poświęciła się walce o prawdę. Jakiś czas potem niestety zostałyśmy rozdzielone, i błąkałam się po świecie aż twój szlachetny stryj mnie wynajął. Zapewne wyobrażasz sobie że zostałam zatrudniona tylko z jednego powodu, czym obrażasz nawet nie mnie, a swojego stryja. Zapewniam cię jednak, że zapracowałam na każdy grosz jaki otrzymuję w ramach zapłaty. Mam nadzieję, że ty jak będziesz w moim wieku będziesz w stanie powiedzieć to samo o sobie.
                    Gdy kobieta skończyła wywód, to zapadło milczenie. Shan kłoniła się więc pozostałym i wyszła.
                    - Ona jest dosyć stanowczą osobą.- rzejkł Jaxcob

                    Romantyczne spotkanie
                    Swojego ukochanego odnalazła zaskakująca szybko… Miała wręcz wrażenie, że mgły się przed nią rozstąpiły, aby ukazać jej następujący widok.
                    Artem klęczał przed kobietą I to w sposób jednoznacznie wskazujący proszenie jej o rękę. W kobiecie rozpoznała Darisę Yomen. Arystokratka ze starego rodu odwróciła się w jej stronę i uśmiechając się szeroko zawołała.
                    - Specjalnie zaprosiłam cię tutaj, Abyś była świadkiem najszczęśliwszej chwili w życiu nie i Artema, oczywiście aż do dnia ślubu, na której chciałabym cię zaprosić, ale sama rozumiesz jakie jest twoje pochodzenie.-
                    Artem patrzył na nią z mieszaniną strachu i wstydu

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź
                    0
                    Odpowiedz
                    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
                    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
                    • Najpierw najstarsze
                    • Najpierw najnowsze
                    • Najwięcej głosów


                    • Zaloguj się

                    • Nie masz konta? Zarejestruj się

                    • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
                    Powered by NodeBB Contributors
                    • Pierwszy post
                      Ostatni post
                    0
                    • Kategorie
                    • Ostatnie
                    • Tagi
                    • Popularne
                    • Świat
                    • Użytkownicy
                    • Grupy