[Smoczy Jeźdźcy] Magnum Opus
-
Rozmowa z Farash
- I jak rozumiem twój szwagier brał udział w zamordowaniu twojej siostry? Cholera, już go nie lubię. To znaczy od początku patrzyło, ale teraz już rozumiem dlaczego. Kolejny wąż w naszym domu…- Powiedziała Rycerka, A jej brat ponuro rzekł
- Myślicie, że on był za to wszystko odpowiedzialny? Albo przynajmniej zamieszany?-Po bitwie
Astio zapytane o to, czy i je zranił zerknęło w stronę Lorci, który dadzą ze swoimi przyjaciółmi radował się zwycięstwem, ale potem zrozumiało o co chodziło Cynthi i pokręciło głową,
- Ze mną wszystko dobrze, naprawdę… Wszyscy twoi przyjaciele są zdrowi usiłowałom zrobić wszystko, aby nic się w nim nie stało, ale… Ale on nie żyje… - Zaczęło drżeć, a po jejgo twarzy Pociekły łzy… - Ja nie wiem co teraz zrobię…- uklękło obejmują kolana, a potem Dzieci zaczęły wołać do matki. -
Rozmowa z Farash
Smocza Jeźdźczyni uśmiechnęła się gorzko:
-Nawet dwie siostry. Parę lat wcześniej ożenił się z moją inną siostrą, ale zginęła w przykrych okolicznościach. Był w pobliżu... W poza tym jest czwartym synem, którego ojciec i starsi bracia zginęli lub się zabili. Albo przyciąga straszliwego pecha, albo... Jest tak jak mówicie.Po bitwie
Cynthia skinęła głową. Ostatecznie przemówiła własnym doświadczeniem:
-To jest najgorsze- im ważniejsza osoba odchodzi tym bardziej boli. I bynajmniej nie będzie łatwiej za którymś razem... Było parszywie kiedy zmarła moja matka, brat, niania czy siostra.
Nie wiem jaka jest na to dobra rada. Często nie miałam kiedy popłakać. Zawsze miałam żywych do zadbania. Mniejszych i bardziej zagubionych ode mnie. Bywało, że i żywych do ukarania, by moi zmarli byli ostatnimi jakich skrzywdzą. Może spróbujesz którąś z opcji? - zakręciła ręką. -
W podziemiach
Farasz przyglądała się przez chwilę Cynthi, a potem powiedziała Cicho bardziej do siebie niż do niej.
- Ten człowiek może być problemem dla naszego królestwa?-Po bitwie
Astio wysłuchało starszej Jeździec a potem kokiwało głową i powiedziało.
- Żywi do zadbania… Żywi do ukarania…- - Gdy to ostatnie powiedziało, spojrzało w stronę Lorci I Adriana, - To mogę zrobić… - Potem rozejrzało się podeszło do Glorii i Rufusa.
- Czy nic wam nie jest… - zapytało, aż do włosa dziewczyna obejmując się rękoma pokręciła energicznie głowa i zapewniła
- Wszystko jest w absolutnym porządku! Tylko, ja nigdy wcześniej nikogo nie zabiłam…
Tymczasem dzieci Cynthi Pobiegły do niej, i chórem zaczęły wypytywać o to czy nic jej nie jest. Były całe i zdrowe, ale zapłakane.Krajobraz po bitwie
Koniec końców udało się posprzątać zwłoki, okazało się że było Przynajmniej czterdziestu napastników. Żadnego nie udało się wziąć żywcem, większość walczyła do samego końca, a ci których obronno wkrótce umarli na zawał serca… Nie wiadomo jaki był ich cel, i udało im się zabić nikogo istotnego, ale regentka zapewniła, że zostaną ukarani. Obiecała także odznaczyć wszystkich troje ocalałych jeźdźców i dawaj im wszystkim może z lustrzanej stali jako nagrody. Potem wszyscy mogli wrócić do swoich miejsc zamieszkania.. W wynajętym domu Dry przywitał ich kawą i ciepłą zupą, a okazało się, że tutejszy domek posiadają gorącą wodę i będą mogli się wykąpać. -
W podziemiach
Smocza Jeźdzczyni westchnęła:
-Nie trafiłam, zeby ten człowiek pomógł komuś bezinteresownie. Jego przyjaźń z Regentką? Wątpię, żeby i tym razem liczył się z tym jak jego działanie odbije się na innych.Po bitwie
Cynthii pozostało liczyc, że na razie takie motywacje będą musiały wystarczeć młodszemu Jeźdzczyni. Nie miała też pewności czy tylko o Astio będzie potrzebowała zadbać. Jak Gloria i jej własne dzieci. Przyłożyła rękę do ramienia dziewczyny:
-Dopiero dzisiaj? Obstawiam, że naprawde nie miałaś innego wyjścia, Szlachetna Glorio. I tak udało ci się latami opóźniać ten moment.Ruggiero-Berengar spróbowała ptrzygarnąć do siebie całą trójkę swoich dzieci:
-Wierzcie mi, ci co stanęli mi na drodze są w gorszym stanie. Ale tak było paskudnie, obstawiam, że podobnie jak tutaj. Czy Ametyst kogoś zjadła?Krajobraz po bitwie
Kąpiel była tym o czym Cynthia najbardziej mażyła po dzisiejszej batalii. Nie mogła jednak zapomnieć, że w tym domu przebywają ludzie z różnych prowincji. Ostatnie czego potrzebowała Smocza Jeźdzczyni to kolejnej afery o różnice kulturowe. Trzeba było temu zapobiec:
-U nas w Ariyannie to normalne, że są wspólne kąpiele. Mamy tam sporo gorącytch źródeł. Nic lepiej nie zmywa krwi Chimer niż gorąca kąpiel. Nie jestem pewna jak w innych prowincjach, ale w Ariyannie to jest dośc normalne, żeby kąpać się grupowo czy rodzinnie. I miewamy też łaźnie koedukacyjne.
Nie jestem pewna czy chcecie wysłuchiwać tamtejszych zaleceń czemu można tak się kąpać, ale uwzględniam, że nie wszędzie jest jak w Ariyannie, więc jakieś propozycje jak mamy iśc z kąpielami? -
W podziemiach
Farasz zaklęła kilka razy w swoim dziwnym języku i powiedziała.
- No dobrze Wracamy stąd-Po bitwie
*- Ametyst Zjadła jednego i dwa rozgnitła łapą o tak!- * Powiedział Aster klaszczą, a smoczyca pokiwała głową wydłubując strzałki napastników z pomiędzy pazurów.Gdy znaleźli się już w domu
- Chyba lepiej abyśmy pierw się obmyli, a potem do łaźni. Bo będziemy pływać w szafą zupie- Powiedział Enzo.
Theodor Zrobił wielkie oczy i poczerwieniał, Astio jednak nie wydawało się tym faktem wstrząśnięte…
Nalali wody i zanurzyli się w niej, Wcześniej położyli dzieci spać. Astio zawachało się przed rozebraniem. Ci, których interesowały osoby o żeńskim ciele musieli rzyznać, że natura i bogowie byli dla jejo szczodrzy. Blizny tego nie zmieniały, chociarz Gloria i Rufus przyglądaali im się ukradkiem z zaciekawieniem. Theodor zanurzył się po szyję zawstydzony.
- To co jutro robimy?- powiedział Enzo -
Po bitwie
Smocza Jeźdzczyni tym razem mogła powiedzieć jedno swoje humorzastej gadzinie. Wyciągnęła przed siebie dłoń, w stronę smoczycy:
- Dobra robota, Ametyst-Gdy znaleźli się już w domu
Cynthia nie mogła się powstzymać przed westchnięciem- takim pełnym zmęczenia przed pracą do wykonania.
-Wiszę dzieciom i Ametyst spacer z karmieniem. Wypadałoby zajrzeć do Regentki i księcia NAtaniela jak się miewają po tym wszystkim. Wysłuchać Złotego Zakonu ile to będzie kosztować. Zawiadomić Zakon i rodzinę Testomedesa o pogrzebie... I zastanawiam się jak przy tym wszystkim umówić się na spotkanie z Koresz i na ile ma dowody, że jej rodzina jak nic odpowiada za ten zamach.
MArtwa Góra albo nas dopadnie, albo się odsunie... Tak czy tak najlepiej jutro odwiedzić dwór królewski, żeby okazać współczucie jako akt dobrej woli. -
Po bitwie
Ametyst wyciągnęła pazur i delikatnie dotknęła nim dłoń swojej jeździec, a potem zobaczyła że idzie do Koresz i jej towarzysz, który wygląda na trochę obitego, i podpierał się teraz na swojej lasce, a jego ani zerkała na niego z troską, i gdy podeszli do Cynthi, to mężczyzna ściszonym głosem przekazał.
- Jeśli jutro będziecie na pogrzebie, to moja pani Przekażę pani kilka słów na temat ostatnich wydarzeń.-W łaźni
Astio powiedziało.
- Temostenes nie miał innych krewnych po za regentką i ich rodziną… W Tym także Nataniela. -
Potem Wszyscy w milczeniu się odbywali i grzali w ciepłej wodzie, aż w końcu Astio zaczęło śpiewać piosenkę ze swojego kraju… Nie zrozumieli słów, ale była bardzo smutna i coś było w niej szum morza i tęsknotę za tym co utracone… Potem powiedziało, że to pieśni śpiewana przez ludzi pozostałych na wybrzeżu dla swoich bliskich którzy nie wrócili z wyprawy na morze -
Po bitwie
-Oczywiście, że będę na pogrzebie- westchnęła Cynthia- Choćby dlatego, że zginął jeden ze Smoczych Jeźdźców. To był także bliski przyjaciel dla Astia... Za dużo poznałam pogrzebów, żeby je zostawić z tym sam. Bardzo chętnie wysłucham i was Szlachetna Koresz.Na pogrzebie
Na pieśń Astia, Ruggiero Berengar spróbowała odpowiedzieć tradycją ze swojej prowincji:
-W Hematycie mamy w zwyczaju zostawiać w trumnie zmarłego puiel włosów, aby zmarli nie czuli się samotni i wiedzieli, że żywi będą o nich pamiętać- na dowód czego przycięła sztyletem u siebie kosmyk jasnych włosów. -
Po bitwie
Koresz kiwnęła głową i powiedziała Poprzez swojego towarzysza
- To będzie na pewno niezwykłe wydarzenie, To był pierwszy jeździec z naszego królestwa I być może ostatni, a to wszystko może prowadzić do powrotu do dawnych relacji…-W łaźni
Astio Przesłuchiwało się jejgo przyjaciółce i powiedziało.
*- Może zrobię tak jak mówisz… Ale potem dopadnę wszystkich tych, którzy doprowadzili do jego śmierci… On był…- Zamilkło Na chwilę, i patrzyło się przed siebie dupczeniu, aGloria do jejgo i powiedziała kładą jejmu dłoń na ramieniu.
- Dla mnie tak samo walka była Irys… Nie jestem pewna co się z nią stało, ale i tak tego, to dzieją stwierdził, spotka kara.-Noc i poranek
Ty wyślij z łaźni dzieci jeszcze nie Spały, a Melisa rysowała… Potem cała trójka Poszła spać, wszystkie przyszły spać z rodzicami szopka
Poranek był ponury, Dry przygotował wszystkim śniadanie, a w jego trakcie Melia podała Astio rysunek, na którym był Narysowany wysoki człowiek i nieco mniejsza osoba.
- To jesteś ty i pan Temestenes… On jest taki duży, bo tu wszyscy byli bardzo Duzi a on był stąd. Teraz zawsze będzie z tobą! -
Astio Uścisnęło rysunek i zaczęło płakać. -
Po bitwie
Cynthia z kolei wpadła na jeden pomysł:
-Tylko jeden? Czy było ogloszone, że możecie mieć tylko jednego jedynego? Możnaby ogłosić, że teraz i jak najszybciej Ashgarath potrzebuje nowego kandydata na swojego Jeźdzca. Ku chwale Ashgarathu i przywyilejom rodziny kandydata. Wielu może chcieć starewgo porządku, ale tez nie mało pragnie zmian-Rzut na Przekonywanie
4d6= 1,3,3,5 Porażka
Przerzut
4d6: 6,2,3,5 = SukcesW łaźni
-Po drodze mi z własnymi poszkodowanymi, żeby i w tym pomóc. Zwłaszcza, że wygląda, że maczały w nich palce te same osoby- przyznała Smocza Jeźdzczyni.Noc i poranek
Ruggiero-Berengar nie dziwiło, że dzieci próbują po wczorajszej nocy trzymać się jak najbliżej rodziców. Jakkolwiek Cynthia szybko się przekonała, że na własnych rodziców pod tym względem nie ma co liczyć, to z rodzeństwem często spali w jednej komnacie jeśli działo się coś złego. Szczególnie jeśli ktoś z rodziny umierał- jakby z potrzeby, żeby się upewnić ilu członków rodziny wciąż żyło.I jak zawsze po takiej nocy trzeba było próbować przywrócić życiu jakas normalność. Przyłożyła rękę do ramienia Melissy posyłając lekki uśmiech:
-To ładnie, ale nadal będzie potrzebowało czasu, żeby samo się z tym uporać. Zjedzcie śniadanie, a potem odwiedzimy smoki jak się mają po całym zajściu. Obiecałam wam karmienie Ametyst, to zobaczymy czy ma miejsce po wczoraj. Może i mój gad wyjątkowo będzie potrzebowac towarzystwa. -
. Po bitwie
Koresz pokręciła głową i powiedziała za pośrednictwem swojego tłumacza.
*- Nie jestem pewna czy się do tego nadaje, A żebyś może uda mi się znaleźć innego jeźdźca… - *W uważnie
Wszyscy popatrzyli na Smoczą liści starając się aby rozwinęła to co mówiła.Przy śniadaniu
Jej córka pokiwała głową ze zrozumieniem i przesunęła się do młodszego jeździec i się o to jejgo przytuliła. Jej syna żyje jednak aż podskoczyli gdy usłyszeli, że będą mogli towarzyszyć smokowi. -
Po bitwie
Smocza Jeźdźczyni z kolei pokiwała głową:
-Krzewienie w tej sytuacji idei Zakonu przez reprezentację Ashgarathu będzie mile widziane przez Imperium. Zwłaszcza gdyby wyszły inne rzeczy to organizator może być oceniany łagodniej... W wielu prowincjach jak w Ariiyannie organizują turnieje, żeby dało radę wyselekcjonować najlepiej rokujących kandydatów na selekcję na Wyspie. Sponsorowanie i organizowanie imprezy to już wystarczająco wysoka stawka dla Zakonu.
Zwłaszcza w sytuacji kiedy mogą wyjść inne sprawy...W łaźni
-Mówi się, że "Nieprzyjaciele nieprzyjaciół są twoimi przyjaciółmi". W takim razie przyjaciele wroga są twoimi wrogami. Masz zatarg z Lorcą i Filomeną, a więc przyjaciel i żona Adriana Harvesta. Ciężko mi uwierzyć, żeby mu nie pomagali. Dobierając się do skóry któregoś z nich dorwiemy pośrednio i resztę.
W poza tym lista win Adriana HArvesta jest tak długa, że się zdziwię jeśli nie maczał paluchów w śmierć Testemodesa czy wczorajszy zamach.Przy śniadaniu
-No to zgarniamy mięso i idziemy dokarmiać smoki. Trzeba by też erknąć jak się mają po wczorajszym wieczorze.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się