[Smoczy Jeźdźcy] Magnum Opus
-
Koresz Westchnęła ciężko i wyjaśniła.
- Tylko pamiętaj, że mieszkańcy mojego kraju żyją dłużej niż ludzie z zewnątrz, niektórzy żyją nawet trzysta lat i więcej, ale wielu jest przekonanych, że za karę po śmierci mogą zostać chimerami. To zmienia sposób patrzenia na rzeczywistość. Wielu Chce przedłużyć życie za wszelką cenę, a inni uważają że nie ma nic złego w przejęciu części cech chimer już za życia, więc możesz u nas spotkać arystokratów z wężowymi oczami, szczątkowymi skrzydłami lub czymś znacznie gorszym. Lecz właściwie do czego zmierza ta dyskusja?-Cynthia zobaczy kątem oka jak Gloria cała pożywieniała biegnij do jakiejś różnicy i zasłaniana przez Astio i Rufusa Wymiotuje tam.
Zobaczyła też, że jej synowie wyraźnie szczerzą się na ten widok.
-
Smocza Jeźdźczyni była coraz bardziej pewna, że dyplomacja z Ashgartem będzie dużo cięższa niż ta między Hematytem, a Ariyanną.
*-Rozumiem, że do uświadomienia mnie, że miejscowi tradycjonaliści będą mogli konkurować na upór z tymi z Hematytu. Chimery są lepiej postrzegane niż Smoki i pewnie w to uderzą, żeby złamać świeżo zaistniały sojusz z Imperium. Fakt, że część wygląda nieludzko tylko temu sprzyja? I że obstawiam, że wasza rodzina jest jednym z nich? *- Mam pojęcie jak może to przebiegać. Nasze małżeństwo z mężem też wzbudziło u niejednego wysoko urodzonego tradycjonalisty poczucie głębokiego dyshonoru, że jaka to jest potwarz dla prowincji. Było nawet paru agentów płci obojga do szpiegowania i podżegania niesnak. A nie mam przy sobie karykatury jaką mi przysłano jako podsumowanie, że wyszłam za kogoś z barbarzyńskiej Ariyanny. Chętnie jeszcze porozmawiam ze szlachetną Koresz o trudach tzagrożeń dyplomatycznych i jak im zapobiegać. Ale najpierw muszę ustalić gdzie jest najmłodsze z owoców naszego sojuszu*
Zaczęła wyglądać gdzie na sali jest Melissa i Theodor.
-
Koresz pokiwała głową potwierdzając jej słowa, a potem rzekła.
- Jest tak jak mówisz, dlatego trzeba rozumiesz że twoja praca może być ciężka. Chociaż muszę przyznać, że twój znajomy Adrian także dosyć szybko zaskarbił sobie łaski regentki, chyba nawet korespondował z nią zanim tutaj Przybył. Ja osobiście Jestem zwolenniczką rozsądnego poziomu sojuszu, zwłaszcza że pakowaliśmy się w problem z okupacją Ilum, Skąd czerpiemy teraz większość znosi. -
Gdy wspomniano o Ich małżeństwie Enzio dodał.
- Muszę przyznać, że ze strony mojego narodu także nie wszyscy zachowywali się w porządku wobec mojej żony, Zwłaszcza wiele kobiet traktowało ją jako… Jakby była słabą dziewczyną z kraju, gdzie kobiety potrafią tylko plotkować i tak dalej. -
Zobaczyła jakiej córka Za razem Teodorem podchodzą do Natana, i Melisa wrzuca do Akwarium dziwacznego mackowatego małpiszona -
Rozmowa z Koresz
-Rozsądny poziom sojuszu"- podoba mi się to określenie- przyznała Cynthia- Uwzględniam, że pewnych rzeczy to i za 2 pokolenia nie zmienisz, albo w ciągu chwili się zaczynają. Śmieszna sprawa, że w Hematycie wielu zarzucało mi, że zajmuję się sprawami jakie damie nie przystoją. Moją nianię musiałam kosztować sporo siwych włosów. Dlatego mam nadzieję, ze nasze dzieci wezmą z obu kultur co dobre.I mówicie o Adrianie Harveście? Od dłuższego czasu się ze mną nie kontaktował. Myślałam, że był tak zajęty szukaniem poprzedniej narzeczonej. Zaręczył się z moją siostrą Iris, a tutaj proszę... Ma nową żonę Filomenę. Nic dziwnego, że nas nie zaprosił na ślub. A co dopiero o wspominaniu, że korespondował z Regentką. Znaleźli wspólne tematy? Nie nazwałabym go pasojonatą, wręcz, że łatwo zmieniał zainteresowania.
-
Koresz Przekrzywiła głowę i zaczęła mówić w języku migowym a jej sługa zaczął tłumaczyć.
- Pamiętaj, że u nas pokolenia trwają o wiele dłużej niż u was. Nie jestem pewna o czym mówił Adrian, nie mam aż tak blisko szpiegów, ale podobno posiadał zaskakująco dużą wiedzę na temat klejnotu Alchemi, jego żona także jest podobno pod tym względem wykształcona.- -
Cynthia również przekrzywiła głowę na wieści od Koresz:
-Naprawdę? A nie lubił przyjeżdzać do Ariyanny kiedy był mężem mojej innej siostry, że nie taki klimat, za prostacka kultura... Chociaż Ariyannę według legendy założyły 2 siostry bliźniaczki: Ariya Alchemiczka i Smocza Jeźdzczyni Yana. Mamy tam jeden z lepszych uniwersytetów alchemicznicyh, oczywiście imienia Ariyi. Helenę za słabo znam, żeby oceniać jej wykształcenie...Zdążyłam usłyszeć, że macie też legendę o Pani Życia, która przysporzyła się rozwojowi Alchemii.
-
Koresz Uśmiechnęła się, a jej sługa dodał najwyraźniej od siebie.
- Na moje oko on wygląda na człowieka, który by się naprawdę przejmował jakimkolwiek konwenansami Jeśli byłoby mu to na rękę to nawet z ludożercami ucztowałby na bankiecie, i zachwalał ich umiejętności kulinarne wystarczy spojrzeć na tego Lorcę… A jego nowa żona moim zdaniem za często puszcza iko do mojej pani… -
Koresz Parsknęła krótkim śmiechem i zaczęła mówić w języku migowym.
*- To dosyć praktyczne nazwać kraj od imion jego największych bohaterek. Nazwa naszego kraju oznacza “ Miejsce cierpienia i dumy.” A może raczej dumnego cierpienia, bo mamy na to słowo w naszym języku. Słyszałam o pani Żalu, ona jest tutaj niemal święta, i choć była cudzoziemką, ale naprawdę bardzo wiele jej zawdzięczamy, być może nawet to, że dopiero teraz jesteśmy częścią cesarstwa. Podobno miała w rodzinie smoczych jeźdźców, podobno była nim jej siostra albo matka…. Słyszałaś zapewne o włamaniu do skarbca z klejnotami? Bo zapewne dlatego chcesz ze mną porozmawiać? -
Cynthia również uśmiechnęła się do Tavi Tavisona. Miała ochotę porozmawiać z tłumaczem bez jego pani- bardzo grzeszył intelektem i zmysłem obserwacji.
-W takim razie lepiej i szybciej go rozgryźliście niż wielu ludzi. Wliczając jego tragicznie zmarłych braci. Helenę poznałam osobiście dopiero w Ashgarcie. I odnoszę podobne wrażenie, ale mam nadzieję, że nie jestem w jej typie.Posłała bardziej rozbawiony uśmiech szlachciance:
-Pierwsze bohaterki na pewno. Wierzcie mi - wielu rycerzy Ariyanny zapowiada, że przebiją je, albo umrą próbując. Wyników możecie się domyślać. W przypadku Hematytu to z rodzeństwem obstawialiśmy, że ktoś ciągnął losy po najładniej brzmiących nazwach kamieni. Akurat padło na "hematyt" i tak nazwali naszą prowincję, skoro jakąś legendą nie dysponujemy.Przyznaję, że przyszłam obejrzeć skarbiec. Taka kradzież przed przyjazdem Smoczych Jeźdźców w paru kręgach może zostać uznana za zły omen, w paru za złą wolę, jeśli nie coś gorszego. A czy tworzenie różnic jest naprawdę potrzebne w takim momencie? Po tylu wysiłkach, żeby zostać częścią cesarstwa?
-
Tavi skrzywił się i powiedział cierpkim tonem.
- To tak naprawdę żadna sztuka! Po prostu wystarczy patrzeć na ludzi jak na takich, jakimi są! Zastanawiam się, czemu tyle ludzi zauważa tylko to, co pragnie widzieć! -Koresz pokiwała głową i powiedziała.
- Rozumiem o co ci chodzi, wielu w moim kraju trzymałoby się najpiękniej wstawiać zwyczajów. Lecz Domyślam się, że masz podejrzenia że moja rodzina jest w jakiś sposób to zamieszana, lub że mogę pomóc ci odszukać owe klejnoty.- -
Cynthia widząc minę Tavisa również się skrzywiła:
-Istnieje wiele powodów. Najbardziej humanitarny- ludzie wierzą, że inni nie zrobią tego, co sami by nie zrobili. Sygnały, że jest inaczej zwalają na przywidzenia. Ma związek z bardziej cynicznym- jest człowiekiem o pozycji jako szlachcic i Smoczy Jeździec. Ludzi zbyt mocno przeraża, że ludzie rządzący ludźmi mogą być niewłaściwi. Zwłaszcza, że szkodzą opinii tym przy władzy, którzy biorą pod uwagę, że jeśli chcą zarabiać, muszą dźwigać odpowiedzialność za ludzi.I na wasze nieszczęście należę do tych drugich ludzi, więc obchodzi mnie kto zwinął klejnoty przez które może zawisnąć na włosku los nie tylko Ashgarthu, ale nawet 4 prowincji. Zwłaszcza skoro wylądował tutaj ktoś pokroju mojego eks szwagra wichrzyciela.
-
Koresz Pokiwała głową i powiedziała w języku migowym.
- Wielu ludzi myśli, że byłoby w stanie dużo zyskać na tej wojnie, ale dysponuje wiedzą, która sprawia, że mam świadomość że moi rodacy na niej stracą… Jednak nie jestem pewna, czy to jedyny powód kradzieży tych klejnotów. Musisz pamiętać, że smocze klejnoty są bardzo cenne, a mam wrażenie że coś się dzieje w świecie czarowników, tych, którzy działają w waszych krajach bez sankcji świątyni - -
Cynthia również pokiwała głową zanim wyciągnęła dłoń przed szlachciaką:
-A jeszcze więcej osób traci na wojnie... A potem kto będzie płacił podatki? Mogę obiecać wam Koresz, że jeśli zgodzisz się pomóc w śledztwie, to postaram się o ułagodzenie waszego udziału i losu osób, które nie zaszkodziły na większą skalę. I będę wdzięczna za wszelkie informacje o moepokojące rzeczy dziejące się wśród czarowników.
I zapraszam na dzisiejsze przedstawienie do którego wynajęłam trupę. Jestem ciekawa czy Adrianowi się spodoba. -
Rozmowy polityczne
Koresz uśmiechnęła się i powiedziała za pośrednictwem swojego tłumacza.
- Pomogę jak będę mogła, ale nie posiadam władzy nad moimi krewnymi, ponieważ u nas bardzo ceni się niezależność wysoko urodzonych. To ma jakiś związek z tym, że w wielu arystokratów jest uznawanych za potępionych… Proszę religia jest skomplikowana-
I obydwie pary się rozeszły.
- Całkiem sympatyczni ludzie, jak na tak ponure miejsce. - powiedział EnzoPrzymierzający niebiosa kontra dziecko
Tymczasem Melisa zobaczyła coś wspaniałego, małpkę z mackami pływającą w akwarium Nie zwracając uwagi na wujka Teodora podbiegła zachwycona podkradając ze stołu kilka słodkich ślimaków. Natan popatrzył na dziecko znad książki nieco nieufnie, Zwłaszcza gdy dziewczynka zaczęła układać jego książki ma krześle aby mieć łatwiejszy dostęp do jego dziwacznego towarzysza. Potem wzięła zamach i wrzuciła do środka jednego ze ślimaków, który został pożarty w locie a przybliżający niebiosa wyślę się do dziecka pokazując mnóstwo ostrych zębów i powiedział.
- To było pyszne! Dawaj więcej młoda! -
Melisy nie trzeba było namawiać, wzięła kolejnego ślimaka i wrzuciła, ale wtedy Nataniel powiedział.
- Wiesz, że jeśli On dostanie rozwolnienia, to ja będę musiał to sprzątać? -
- Nie słuchaj go, to straszna maruda, wiesz co Jakbyś mogła poszukać to przynieś mi trochę tylko tych kiełbasek, one są naprawdę pyszne. -
W tym momencie podszedł do nich lekko przestraszony Teodor i powiedział.
- Melisa, nie przeszkadzaj panu. -
- Ja nie rozmawiam z tym panem wcale tylko-sługo-mamy Teodorze…-
Teodor skrzywił się, już chciał zaprotestować, ale potem zobaczył jedną książek, i zachował na cały głos.
- Czy to nie są Przemiany Dusz Rittermana Czarnego?-
Natalia pokiwał głową i powiedział.
- W istocie, I co pierwsze wydanie, chcesz zobaczyć?-Potem przyszedł czas na dwa przedstawienia.
Pierwsze było tutejsze. Cynrthia nie była pewna, jaka jest jego treść. Wszyscy aktorzy nosili luźne szaty i maski ze srebra na twarzy, Tak, że trudno było określić ich płeć. Wszyscy śpiewali w obcym i niepokojącym języku, co jakiś czas odzywał się niewidoczny chór, który za pomocą Różnych sztuczek akustycznych Brzmiał nieludzko i upiornie. Jej synowie przytulili się do rodziców lekko przestraszeni, Chociaż córka po prostu zasnęła. Sztuka bardziej przypominała jakiś rytuał niż przedstawienie teatralne.Drugi przedstawienie wystawili niedawno wykupieni przez nią aktorzy, i opowiadało o człowieku o błękitnej brodzie, który pojął nową żonę i początkowo wydawał się miły ale czas spotkała duchy jego były zamordowanych i pochowanych w zamku… Sztuka była klasyczna, ale dodadzą pewnych elementy jak ubiór głównej bohaterki, czy wystroje wnętrza, któe miały bardziej pasować do tych, które można było zobaczyć w Hematycie. Adrian na początku wydawał się być lekko znudzony, ale gdy już rozpoznał o czym jest sztuka to tylko cały czas nerwowo się uśmiechał, A wy widać było że zaciska dłonie na oparciu krzesła. Po przedstawieniu Gdy wszyscy gratulowali aktorom, To podszedł do Cynthi. a potem powiedział.
- Zaiste fascynująca sztuka… Chociaż to dziwne że droga Cynthio Interesujsz się sztuką teatralną, zważywszy na to, że podobno Bandyci którzy zamordowali twoją siostrę podawali się za aktorów. To są ludzie z natury występni i podli… - Gdy to powiedział, to zobaczyła, że Lorca idzie do aktora grającego i jej siostrę, i bezceremonialnie uderzył go w całej siły pięścią w szczękę, a potem naciska na dłoń nogą na której nosił ciężkie buty. -
Rozmowy polityczne
Cynthia skinęł w odpowiedzi Koresz głową:- Z góry dziękuje za wszelką pomoc i rady
Swojemu mężowi zaś odpowiedziała:
-Coś w tym jest. Czegoś takiego nie powiedziałeś o Hematycie.Przymierzający niebiosa kontra dziecko
Ruggiero Berengar dłuższą chwilę obserwowała poczynania córki i brata. Rezolutnośc Melissy ogrzewała jej serce. Wyglądało na to, że lepiej poradzili sobie z dogadaniem się z księciem Natanielem i jego pupilem, niż sama Cynthia. Syna regentki mogła zostawić spokojnie Theodorowi. Gorzej zielona małpiatka.
-Melisso, jeszcze tylko jedna parówka. Skoro książę mówi, że karmi to tak było. I wypadałoby, żebyście się sobie przedstawili?- zmieniła zainteresowanie na książęcego pupila.Czas na przedstawienia.
Cynthia oglądała przedstawienie pozwalając Melissie opierać się na swoim ramieniu. Zanotowała, że dopyta Nataniela i Farasz o znaczenie rytuału ze srebrnymi maskami. Skoro nie było oznak niezadowolenia na sali to znacyzło, że trupa wiedziała co robić. Druga sztuka była dużo lepsza. Niby to zerkając na swoje dzieci, obserwowała reakcje Adriana Harvesta z rosnącą satysfakcją. Jego zachowanie dowodziło, że ma coś na sumieniu.
-Czemu miałabym mieć coś przeciwko teatrowi, drogi Adrianie? To świetna inwestycja dla budowania wymiany kulturalnej. Sztuka wymaga wysiłku, szlifu i ćwiczeń. Ale twoje podejście wiele wyjaśnia czemu nie bywałeś w teatrze z Ruby. Nie wątpię, że ich praca ma złe strony na które muszą się godzić. I podłości o jakich nie wiemy…
Uniosła suknie, żeby ułatwić sobie obrót, żeby kopnąć Lorce między nogi. Skorzystała, że bekart jej ojca jest zajęty dręczeniem aktora, żeby wymierzyć cios za jego plecami. Lorca zasługiwał już za samo bycie szumiwona, z żadnych sensownych powodów nie miażdży się ręki przypadkowego czlowieka.Warstwy falban do ziemi ułatwiło Cynthii ukrycie, że na bankiet przyszła w ciężkich butach jeździeckich.
Rzut na Waleczność
4+2k6= 3, 5, 6, 3, 6, 4 =2 * 6= Epicki Sukces
-
Rozmowy po polityce
Enzo uśmiechnął się do swojej żony i powiedział.
- Twój kraj jest po prostu frustrujący, ale tam przynajmniej nie pada przez większość czasu. A mieszkańcy nie zastanawiają się jak sprawić żebyś czuł się zaniepokojony nawet gdy są mili. A co ty sądzisz o tym miejscu?-Dziecko kontra przemierzający niebiosa
- Ale wiesz, że pan to liczy się jako jedna kiełbaska!? - Powiedział dziwny stwór, a Nataniel uniósł brew i zapytał.
- Tak więc twój tylko sługa Teodor jest bardzo uczonym człowiekiem, skoro zna tak rzadkie książki jak Przemiany Dusz… - Spojrzał to na Smoczą jeździec, to na jej przebranego brata.Po przedstawieniu
Adrian nie zdążył odpowiedzieć, gdy okazało się że jego przyjaciel Został kopnięty przez jego podwójnie byłą szwagierkę w jego własne klejnoty rodowe.
Zapadło milczenie, wszyscy spojrzeli na Cynthę i jej męża, który staną przy żonie delikatnie dotykają dłonią głowni rapiera. Lorca Zaskakujące szybko opanował ból i wyciągnął szeroki pałasz Patrząc z nienawiścią na Cynthię… Regentka uniosła brew zaciekawiona, Filomena zasłoniła usta udając przerażenie, a Astio w jednym susie stanęło obok swojej przyjaciółki, aż zaraz za nim Doskoczył kwiat rycerstwa, ale obok Lorci kanał Adrian patrząc chłodno Cynthię Wyciągnął broń.
- Ten śmieć obraził żonę mojego przyjaciela wykonując wobec niej Nieprzyzwoity gest, Czyż nie tak? - Powiedział nagle Lorca, a Filomena pokiwała głową i powiedziała.
- W istocie tak było! Nie chciałam tego mówić mojemu kochanemu mężowi, Bo nie chciałam prowokować starcia, w końcu każdy wie że prawdziwe damy Za wszelką cenę unikają konfliktów, ale niestety Lorca uniósł się honorem, naprawdę to chyba najbardziej prawy człowiek swojej rodziny- -
Rozmowy o polityce
Cynthia westchnęła. Dysputy o tym jak beznadziejne prawa panują w Hematycie nie miały końca. Jednak Ashgarth znała dużo krócej, żeby wynieść szersze wnioski- a i przecież byli wśród Ashgartczyków. OStatecznie powiedziała:
-Och, mówiłam nieraz, że w Ariyannie uważają Chimery za największe zagrożenie, a w Hematycie mają za nie ludzi. W Ashgarcie jestem dość krótko. Odnoszę wrażenię, że uważają za zagrożenie nieokreslone mroczne fatum, które pochłania ich nieznosnie powoli, więc po co zaprzątać sobie głowy szukaniem innych wrogów. Tak więc dużo przyjaźniejsi niż w Hematycie.Dziecko kontra Przemierzający Niebiosa
Smocza Jeźdzczyni uznała, że najlepsze będzie najkrótsze i najmniej fantazyjne:
-Och, mąż musiał mieć na uwadze, że skoro przyjedzie z dziećmi to trzeba zabrać najlepiej wykształconego. Szkoda by było, żeby na czas podróży zrezygnowały z nauki.Po przedstawieniu
Cynthia odrzuciła głowę, żeby zebrac wszelkie siły i wiedzę wyniesioną o oratorstwie, aby wykaraskać się z sytuacji jaką stworzył Adrian Harvest ze swoimi poplecznikami:-Ashgarth ma za sobą trud, aby dołączyć do Imperium. Odważny gest zważywszy jak różnią się od siebie każda z Prowincji, każda więc wymaga dozy wysiłku do wzajemnego poznania, dobrej woli i wyrozumiałości. Zbudowanie na tym funkcjonującego sojuszu wymagać będzie wysiłków z każdej strony. Wiem z własnego przykładu.
-Nazywam się Cynthia Ruggiero-Berengar. Urodziłam się w Hematycie, po ślubie zamieszkałam w Ariyannie. Dlatego znam z własnego doświadczenia jak bardzo potrafią się różnić kultury i obyczaje między prowincjami. Tak bardzo, że przyjazny gest w jednej potrafi być obraźliwy w innej. Ile razy w związku z tym ośmieszyłam się w Ariyannie może poświadczyć mój mąż. Jestem wdzięczna wszystkim, którzy wtedy okazali mi zrozumienie, żeby mnie uczyć na nowo etykiety. - zrobiła przerwę, aby dygnąć przed regentką.
*-Zważywszy jak różnorodne kulturalnie towarzystwo zostało zebrane przez Dostojną Regentkę, ostatnie na co powinniśmy sobie pozwolić to siłowe karcenie za gesty którego się nawet nie podjęło rozumieć. Uznałam, że byłoby to potwarzą dla rodziny królewskiej po tym ile wysiłku ich kosztowało utworzenie sojuszu i otwarcie dyplomacji. A nie dostrzegłam, żeby Lorca podjął się wyjaśnienia co znaczył ten gest, tylko przeszedł do miażdzenia ręki członka trupy jaką wynajęłam.
Dostojna i szlachetna regentko, proszę mi wybaczyć skarcenie na waszym bankiecie mego brata Lorci. Nieoczekiwanie dla całej rodziny, zwłaszcza naszego ojca i samego Lorci objął rolę dziedzica rodu Berenger. Niestety jak widzę ojciec nie miał kiedy nauczyć go, że pracownicy lepiej pracują jeśli o nich dbać niż przemocą. Za to za dobrze przyswoił sobie. ekhm... że miłuje się bardziej cudze żony niż swoje. Bynajmniej nie nasz ojciec, ani moja matka nauczyli go szybkości działania-*
Pozwoliła sobie na szczególnie długa pauzę, że podejmuje się wielce "delikatnego tematu". Liczyła, że da tym wskazówkę Regentce i zebranym co do pochodzenia Lorci.
-
Po przedstawieniu Trzeba zebrać sojuszników
Gdy tylko wspomniano matce i ojcu Cynthi, Lorca poczerwieniał…
*- Niestety, ale twój ojciec nie chciał wziąć odpowiedzialności za owoc swoich lędźwi…. - Gdy to mówił, to Filomena podeszła do niego i położywszy mu dłoń na ramieniu powiedziała.
- Proszę to i lepiej że nie wychowałaś się taka rodzina, i chciałam o tym wcześniej mówić ale podejrzewamy że to jej brat był zamieszczony w morderstwo jej starszej siostry Ruby… A jej matka podobno umarła, gdy usłyszała że jej kochanek zginął, wydając na świat i jej najmłodszą siostrę…-
Widać było, że regentka jest całą sytuacją raczej rozbawiona, i jadła jakieś pieczone Żuki przyglądając się konfliktowi jeźdźców, ale wtedy wystąpiła Farasz mówiąc.
- Nie godzi się, aby przed obliczem mojej władczyni doszło do walki… -
Potem nagle podszedł podpierając się na chodziku Nataniel, który uśmiechając się powiedział.
- Akurat tak się składa, że przyglądałem się całemu i wszystko było trochę inaczej niż brat Cynthi mówi… W istocie zapewne doszło tutaj do nieporozumienia ze względów kulturowych, po prostu Lorca trochę za długo przyglądał się jednemu z aktorów, który najwyraźniej źle zrozumiał i puścił do niego oka, najwyraźniej dając do zrozumienia, że jest zainteresowany… Zapewne bym nieświadomy jak w Hematycie Patrzy się na sprawy, które w wielu prowincjach, a także z naszym kraju są normą…- -
Po przedstawieniu Trzeba zebrać sojuszników
Smocza Jeźdzczyni nawet się nie dziwiła rozbawieniu Regentki- Filomena Harvest jak ostatnia idiotka nie tylko rozpowiedziała o kłopotach rodziców Cynthii jako małżeństwa, ale również przyznała tej samej publice, że Lorca Berengar jest bękartem. Jaka łatwośc w zbieraniu plotek!Za to względem Nataniela poczuła falę sympatii. Trzeba było wykorzystać co jej podał:
- Skoro szlachetyny ksiąze tak mówi, to było jeszcze większego kalibru nieporozumienie niż myślałam. I jeszcze mniej warte ręki nieszczęsnego aktora.Jak macie na imię? Lorca, wystarczyło się tylko odwrócić, że nie jesteś zainteresowany... bracie. Ani tobie ani aktorce by nie ubyło. Już widywałam panny na wydaniu, które mniej pilnowały swojej cnoty- pozwoliła sobie na parsknięcie. -
Po przedstawieniu należy zebrać sojuszników.
- Nazywam się Sylwio! - powiedział aktor przestraszony, a Corax podbiegł do niego i powiedział.
- Proszę się nie martwić, ja potrafię to uzdrowić za pomocą Magi jeśli jeździec Cynthia oraz regentka się zgodzą!-
Lorca Zacisnął wargi postąpił Krok w stronę jeździec, ale potem popatrzył na Glorię i Astio, i powiedział.
- Fakt, każda panna na wydaniu musi strzec swojej cnoty, a ty wzięłaś tutaj aż dwie, chociaż stąd nocą ich w przypadku Podobno można dyskutować..-
Astio Wyciągnęło papier w kierunku wojownika i powiedziało ostro.
- Nie jestem dziewczyną i jestem gotowe upuścić krwi temu, kto będzie twierdził inaczej.-
Być może Podałaby się krew To jest wtedy Herold regentki zawołał.
*- Odlatuje Smoczy jeździec Temostenes!” -
Po przedstawieniu należy zebrać sojuszników
-Sylwio udzielam zgody na leczenie od mistrza Coraxa. Pokrycie kosztów również. Ale pytanie co was samego Sylwio... Jalkkolwiek to szybciej podratuje waszą rękę.Przechyliła głowę aby spytać Lorci:
-Mało ci na dzisiaj między kulturalnych wtop, drogi bracie, że jeszcze przeinaczasz miano Szlechetnego Astia? Swoją drogą, czy to znaczy, że postanowiłeś sprzedać burdele należące do naszego ojca? Toż to imponujący wyczyn zważywszy na ilość dochodu i renomę przybytków. Prostytutki Sebastiana Berengera prowadzą swoje związki zawodowe.Dygnęła jeszcze przed Regentką i Natanielem zanim oświadczyła:
-Pozwólcie mnie, przybocznym i trupie powitać szlachetnego Testomedesa.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się