Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
-
Co do barykadowaniu to tak jak pisałem chodziło mi o to żeby Wieselowie i Thiemo na razie właśnie zamknęli te drzwi bramę na szybko.
Barykadowanie to plan do wprowadzenia ale jak wysyłają nas na zwiad to po prostu zasugeruje to sierżantowi jako jedną z rzeczy którą powinni zrobić żeby przygotować się na jakiś kontratak.
Co do tego co barykadować to pisałem, że tylko jedne drzwi do wież na poziomie gruntu bym zabarykadował, więcej wyjść na szybko nam nie potrzeba.
Piszesz Mistrzu, że do tych drzwi na murach są drabiny, czy można je z tego miejsca zabrać, czy są przytwierdzone na stałe? Jeśli można je ruszyć to najlepiej byłoby je wciągnąć do góry i używać tylko jak będziemy chcieli wyjść. Inna kwestia to takie pytanie czy w samym przejściu pod bramą (w przestrzeni pomiędzy dwiema bramami nie ma w suficie jakiegoś otworu/klapy przez który można by właśnie wchodzić drabiną albo po linie?
Po za tym chyba się już o to pytałem, ale czy w bramach nie ma mniejszych furt które mają oddzielne zamknięcie.
Generalnie Stefan będzie lobbował sierżanta żeby pozamykać a najlepiej zabarykadować wszystkie drzwi(zarówno na poziomie gruntu jak i na murach) poza jednymi na murach do drabinę do nich wciągnąłbym co najmniej na mury jeśli nie do wieży jak ruszymy na zwiad. Jak wrócimy to nam opuszczą. Druga jak się da to bym wciągnął do bramy w celu podstawienia pod tą klapę o którą się pytam wyżej, albo po prostu. Ich tam stoi, zawsze to o jedną drogę do nas mniej do pił owaniaJest jeszcze kwestia pijaństwa które nam się tu do oddziału wkrada.
Mistrzu jako, że się pytałem czy jest jakiś zapas wody w wieżach to czy mogę założyć, że Stefan pierwszy odkrył beczki z wodą i winem?
Jeśli tak to Jeager jak tylko je znajduje to zamyka ewentualne drzwi do pomieszczeń w których się znajdują i i natychmiast zabiera się za wylewanie wina. Robi kilka dziur w dnie i zostawia żeby się wylewało po czym wychodzi najlepiej ryglując drzwi do pomieszczenia. Za dobrze wie czym kończy się mieszanka wojska i zapasów alkoholu.
Będzie chciał porozmawiać ze swoim imiennikiem żeby on sam albo Stefan z jego wsparciem(wsparcie pozostałych BG w tej kwestii byłoby bardzo miłe widziane
) porozmawiali z resztą żeby Ci nie pili teraz. Jak już zabezpieczymy miasto to niech chleją do woli ale nie teraz.
Stefan jest gotowy ze swoimi ludźmi sprawdzić co tam się kryje wewnątrz tej komory pod wieżą, tylko najpierw chcę poszukać jakiegoś źródła światła.
EDIT:A co do komunikacji z grupą na skraju lasu to myśle że ewentualny alarm dla nich można podnieść przy użyciu posiadanego przez któregoś z myśliwych rogu).
Stefan będzie chciał się też spytać sierżanta czy mamy wśród naszych ludzi osoby umiejące jeździć konno?Co do kierunku jaki wybrałby podczas rozpoznania to wspomniana karczma brzmi dla niego perspektywicznie
(powinni mieć jakieś konie które chciałby zdobyć żeby wysłać meldunek do regimentu), w dalszej perspektywie ciągneło by go do świątyni może.
Inna sprawa że teraz to będzie chciał zacząć zwiad od najbliższego domu w kierunku tego zajazdu.
Chcę się wypytać Thiemo o jakieś szczegóły które mogłyby mu pomóc w przekonaniu miejscowych do siebie np. imiona właścicieli zajazdu itdStefan zasugeruje też żeby jak spotkamy ludzi na rozpoznaniu to żeby zabrać ich do wieży. Z jednej strony dla ich własnego bezpieczeństwa (zakładam, że większość ludzi chowa się w domach ze strachu w związku z tym co się dzieje w mieście) z drugiej żeby mieć pewność że zaraz po naszym odejściu nie doniosą na nas komuś.
Z zupełnie innej bajki to mam jeszcze takie pytanie. Jak duże drzewa nas otaczają w lesie? Pytam się bo jednak obraz lasu w Warhammerze ukształtował u mnie kultowy trailer do Mark od Chaos, tylko, że jeśli mamy do czynienia z tak ogromnymi drzewami na co dzień to chciałbym wiedzieć bo miałoby to dość istotne znaczenia dla tego co w świecie można zrobić a czego nie ;).
https://m.youtube.com/watch?v=5enBMSH5ghc&pp=ygUTbWFyayBvZiBjaGFvcyBpbnRybw%3D%3D#bottom-sheetPo za tym chciałem się Szanownych kolegów spytać co do tego czy chcemy się umówić z rozwojem naszych bohaterów na jakieś specjalizację? Chodzi mi o to że na pierwszy rzut oka mamy bardzo podobne postacie(leśnych zwiadowców) jak zrozumiałem dotąd z rozgrywki to Duivela i Tobias to bardziej łucznicy, Stefan też potrafi strzelać z łuku ale w walce zdecydowanie bardziej ciąży w kierunku walki wręcz w oparciu o włócznie i tarcze. Po za walką to ciąży w kierunku tropienia, skradania się ,nawigacji, leczenia, spostrzegawczości, czytania i pisania i zielarstwa teraz trochę w stronę Przekonywania.
Mam też z zaawansowanych umiejętności język tajemny bitewny chciałem się spytać czy któryś z Was też ma taką umiejętności żebyśmy mogli się między sobą komunikować?( Wydaje mi się że kiedyś się o to na LI pytałem ale odpowiedź mi zaginęła w pomrokach dziejów.)EDIT2:
Przed wyjściem na zwiad ustalmy jakieś hasła z załogą bramy żeby wiedzieli mogą nas wpuścić, moje sugestie:
Zawołanie z wieży do nas:
-Jak się macie?
Nasze odzewy- Krowa się ocieliła- wszystko w porządku, otwierajcie
-Nie mają masła -otwierajcie ale możemy mieć kłopoty np. wydaje się nam że ktoś za nami idzie,ale zagrożenie nie jest natychmiastowe. - Słabe wino w tym mieście- otwierajcie ale Mamy poważne kłopoty ścigają nas/ itd.
-Spalone gary- nie otwierajcie! Chcą nas wykorzystać żeby dostać się do bramy( taki mały ester egg dla lurkującego nas Kethariana z innej nasze sesji o Cygnarskim wywiadzie
)
EDIT 3 Oczywiście zapomniałem się określić czy zabieram jakieś przedmioty z wozu przed bramą. Stefan chwyci z wozu linę( na spokojnie w wieży spojrzy ile ma metrów) i jeśli to możliwe to chwyci też tą siekierę do drewna.
Obydwa przedmioty zostawi w wieży.
Linę zasugeruje żeby przymocować w takim miejscu żeby jak co można ją rzucić komuś po wewnętrznej stronie miasta z blanków jako alternatywną drogę wejścia do bramy.
Po zajęciu miasta będzie chciał te przedmioty oddać prawowitym właścicielom, jeśli uda mu się ich odnaleźć.Co do barykadowaniu to tak jak pisałem chodziło mi o to żeby Wieselowie i Thiemo na razie właśnie zamknęli te drzwi bramę na szybko.
Barykadowanie to plan do wprowadzenia ale jak wysyłają nas na zwiad to po prostu zasugeruje to sierżantowi jako jedną z rzeczy którą powinni zrobić żeby przygotować się na jakiś kontratak.
Co do tego co barykadować to pisałem, że tylko jedne drzwi do wież na poziomie gruntu bym zabarykadował, więcej wyjść na szybko nam nie potrzeba.- Oki, szpoko, dzięki za wyjaśnienie

Piszesz Mistrzu, że do tych drzwi na murach są drabiny, czy można je z tego miejsca zabrać, czy są przytwierdzone na stałe? Jeśli można je ruszyć to najlepiej byłoby je wciągnąć do góry i używać tylko jak będziemy chcieli wyjść. Inna kwestia to takie pytanie czy w samym przejściu pod bramą (w przestrzeni pomiędzy dwiema bramami nie ma w suficie jakiegoś otworu/klapy przez który można by właśnie wchodzić drabiną albo po linie?
- Drabiny na co dzień są przytwierdzone na stałe. Przypominają pionowe schody. Ale w razie oblężenia można je odrąbać.
- W tunelu pod bramą nie ma żadnego wejścia. Są małe otwory-strzelnice. Przez jakie można coś rzucać, lać albo strzelać. Ale są za małe aby przez nie przejść.
Po za tym chyba się już o to pytałem, ale czy w bramach nie ma mniejszych furt które mają oddzielne zamknięcie.
- Nie ma. Są tylko duże wrota i krata.
Generalnie Stefan będzie lobbował sierżanta żeby pozamykać a najlepiej zabarykadować wszystkie drzwi(zarówno na poziomie gruntu jak i na murach) poza jednymi na murach do drabinę do nich wciągnąłbym co najmniej na mury jeśli nie do wieży jak ruszymy na zwiad. Jak wrócimy to nam opuszczą. Druga jak się da to bym wciągnął do bramy w celu podstawienia pod tą klapę o którą się pytam wyżej, albo po prostu. Ich tam stoi, zawsze to o jedną drogę do nas mniej do pił owania
- Sporo roboty i utrudnienia przy korzystaniu z bramy. No to test OGŁ + Przekonywanie.
Jest jeszcze kwestia pijaństwa które nam się tu do oddziału wkrada.
Mistrzu jako, że się pytałem czy jest jakiś zapas wody w wieżach to czy mogę założyć, że Stefan pierwszy odkrył beczki z wodą i winem?- W sumie to trudno powiedzieć, bo nawet licząc BG to całą trójką tam łaziliście. To raczej całą trójką mogli je odkryć. Najbardziej Duivel bo jako jedyny zadeklarował, że dokładnie przeszukuje wieże i miał na to czas. Ale w sumie każdy z BG mógł je odkryć.
Jeśli tak to Jeager jak tylko je znajduje to zamyka ewentualne drzwi do pomieszczeń w których się znajdują i i natychmiast zabiera się za wylewanie wina. Robi kilka dziur w dnie i zostawia żeby się wylewało po czym wychodzi najlepiej ryglując drzwi do pomieszczenia. Za dobrze wie czym kończy się mieszanka wojska i zapasów alkoholu.
- No w tamtej turze nic o tym nie było. Więc to już by musiał robić w tej turze. A wrócił do bramy razem z większością bandy.
- I wino oraz piwo to standardowy napój w realiach tej sesji. Jak dla nas herbata, sok czy kawa. Woda bywa wątpliwej jakości więc rozieńczone wino to standardowy "kompot". Mówię to abyście znali realia.
Będzie chciał porozmawiać ze swoim imiennikiem żeby on sam albo Stefan z jego wsparciem(wsparcie pozostałych BG w tej kwestii byłoby bardzo miłe widziane ) porozmawiali z resztą żeby Ci nie pili teraz. Jak już zabezpieczymy miasto to niech chleją do woli ale nie teraz.
- No to już w tej turze.
Stefan jest gotowy ze swoimi ludźmi sprawdzić co tam się kryje wewnątrz tej komory pod wieżą, tylko najpierw chcę poszukać jakiegoś źródła światła.
- Na razie to znalazł ją Duivel. Więc albo poczekaj z tym na post Cioldana albo tu w kometach to załatwcie. Bo na koniec mojego posta to wie o tej klapie tylko Duivel.
- A swiatło się znajdze, i pochodnie i lampy. Po prostu potrzeba chwili aby je podpalić czy rozpalić któreś palenisko. Ot, tak "w locie" to Duivel nie miał tam światła ze sobą.
A co do komunikacji z grupą na skraju lasu to myśle że ewentualny alarm dla nich można podnieść przy użyciu posiadanego przez któregoś z myśliwych rogu).
- Ktoryś z myśliwych miał róg. Więc można to zaproponować. Ale to już w tej turze.
Stefan będzie chciał się też spytać sierżanta czy mamy wśród naszych ludzi osoby umiejące jeździć konno?
-
Jazda wierzchem i powożenie to odpowiednik prawa jazdy u nas. Więc większość populacji umie to robić chociaż w stopniu podstawowym. Jak ktoś ma jakieś skille to po prostu umie to robić lepiej niż amatorzy.
-
No to to już w tej turze. Zwłaszcza, że jest 3 BG i prawdopodobnie każdy pójdzie w swoją stronę. Więc tu inicjatywa i komunikacja po Waszej stronie.
Inna sprawa że teraz to będzie chciał zacząć zwiad od najbliższego domu w kierunku tego zajazdu.
Chcę się wypytać Thiemo o jakieś szczegóły które mogłyby mu pomóc w przekonaniu miejscowych do siebie np. imiona właścicieli zajazdu itd- No to też już w tej turze i punkt wyżej.
Stefan zasugeruje też żeby jak spotkamy ludzi na rozpoznaniu to żeby zabrać ich do wieży. Z jednej strony dla ich własnego bezpieczeństwa (zakładam, że większość ludzi chowa się w domach ze strachu w związku z tym co się dzieje w mieście) z drugiej żeby mieć pewność że zaraz po naszym odejściu nie doniosą na nas komuś.
- No to też już w tej turze.
Z zupełnie innej bajki to mam jeszcze takie pytanie. Jak duże drzewa nas otaczają w lesie? Pytam się bo jednak obraz lasu w Warhammerze ukształtował u mnie kultowy trailer do Mark od Chaos, tylko, że jeśli mamy do czynienia z tak ogromnymi drzewami na co dzień to chciałbym wiedzieć bo miałoby to dość istotne znaczenia dla tego co w świecie można zrobić a czego nie ;).
- Takie jak to czasem wrzucałem na obrazki lasu przez jaki maszerujecie
Pi x oko europejski las ze strefy umiarkowanej.
3 Oczywiście zapomniałem się określić czy zabieram jakieś przedmioty z wozu przed bramą. Stefan chwyci z wozu linę( na spokojnie w wieży spojrzy ile ma metrów) i jeśli to możliwe to chwyci też tą siekierę do drewna.
Obydwa przedmioty zostawi w wieży.- Oki, to zabiera linę.
- Krowa się ocieliła- wszystko w porządku, otwierajcie
-
Ten post został usunięty!
-
@dekares nic takiego się nie stało. Wolę napisać od razu, niż np. mieć jakieś pretensje jakby się któryś raz tak zdarzyło.
Jak dla mnie to kwestia wina już przepadła. W poście MG jest, że tamci znaleźli, więc trzeba założyć, że mieli sporo więcej czasu niż biegający po wieży Stefan czy Wiselowie którzy zajęci byli zamykaniem bramy. Bo chyba tak było?

@dekares tak, Duivel zdecydowanie jest zwiadowcą-łucznikiem. Nie zna języka bitewnego, potrafi w jeździć konno.
@dekares @pipboy79 Duivel jeszcze nikomu o włazie nie powiedział. Powie dopiero na odchodne do Kolesnikova. Wino może i widział, ale w ogóle nie zwrócił uwagi, co najwyżej "dziwne, że nie wypite..."
@pipboy79 Pytania do tury:
- Rozmowa o "elfiej wiedźmie" — Duivel stał na blankach z Thiemo, z dala od Tobiasa i dwóch Hochlandczyków przy wejściu do wieży, którzy rozprawiali o elfich czarownicach. Biorąc pod uwagę jego Czuły słuch — czy złapał choć strzępek tej rozmowy, czy jest fizycznie za daleko i w ogóle nic nie słyszał?
- Ruch "jak ptak przy ziemi" — Tobias zauważył coś, co śmignęło nisko przy ziemi i zniknęło za kamienicą. Duivel stał wtedy wyżej, na blankach (Bystry wzrok) — czy może był zbyt zajęty szukaniem wewnątrz?
- Ciemność w piwnicznej klapie — zaznaczyłeś, że ciemność pod klapą była "zbyt mocna nawet dla jego nocnych oczu" (czyli przebiła jego Widzenie w ciemności). Czy to sygnał, że to coś nietypowego/potencjalnie magicznego, czy po prostu głęboka piwnica/loch bez żadnego źródła światła i to nic więcej niż zwykła ciemność? Chodzi mi o to, że elf mógł się zdziwić, czy może ma tak w każdej piwnicy?

@pipboy79 ponowie pytanie z poprzedniego postu, bo dodałem po edycji i chyba pozostał niezauważony:
udostępniłem Ci ostatnio parę dokumentów przez google. Aktualną kartę postaci monco rozbudowaną o historie i towarzyszy, a także kronikę całej sesji od 1 tury.
Daj znać czy nasze karty postaci są takie same, czy mamy jakieś różnice, bo wróciłbym do wydawania PD, ale to muszę sobie wszystko przypomnieć ;D.
Um. podstawowa wpadnie bez problemu jeśli wykorzystujemy w grze. Zaawansowana trzeba długo coś robić, a Zdolności to chyba tylko jak jest jakaś przerwa fabularna? -
Dziękuję za odpowiedzi Panowie!
Dobra to taki pytania/deklaracje:
-czy Tobias mówi nam o widzeniu tych latających stworów Mirasie?- czy w drzwiach są jakieś zamki i czy znaleźlismy do nich klucze?
- Cioldanie wydaje mi się, że antałek wina jaki znaleźli w wieży, beczki wina w piwnicy wież i kadź z wiśniówką to wszystko oddzielne źródła alkoholu, ale w sumie jest to rzecz do klaryfikację, Mistrzu?
- dla pewności się jeszcze spytam.
Jak rozumiem wieże są rozdzielone na dolnych poziomach przestrzenią bramy ale sąpołączone z sobą na wyższych poziomach, ergo zabarykadowane drzwi na niższych poziomach nie utrudnia poruszania się pomiędzy wieżami w zasadniczy sposób bo można przechodzić pomiędzy nimi na wyższych poziomach, tak?
Jak rozumiem Stefan ma chwilę czasu zanim dojdzie do rozmowy na blankach, żeby trochę podziałać w wieżach?
-test na przekonywanie jak rozumiem standardowo 3x d100? - Jak rozumiem Przekonywanie na zabarykadowane i Przekonywanie co do konieczności wprowadzenia trochę dyscypliny w kwestii picia to oddzielne testy?
Zakładając, że odpowiedzi na moje powyższe pytania są twierdząceto Stefan będzie chciał zająć się najpierw ponownym zamknięciem/zabarykadowaniem na szybko drzwi(jakąś najprostsza akcja w stylu zamknie drzwi i po tym podeprze je jakąś kłodą) na dolnych poziomach wież z Wieselami i jeśli ten pomoże z Thiemo. Klucze do drzwi, Stefan będzie chciał schować w jakimś dogodnym miejscu koło drzwi prowadzących na mury prawej wieży. Jak sierżant nie uzna jego argumentów no to zawsze Jeager może "zapomnieć" ich zdać sierżantowi zanim pójdzie na zwiad(to działania na pewno nie ugryzie go później w tyłek
).- Jak będzie mieć jeszcze czas(w sensie sierżant nie będzie go wzywał na rozmowę) to będzie chciał pomuszkować po wieży może wtedy trafi na te beczki z winem?
W sumie sam dołaczam się do putań Cioldana na temat umiejętności i zdolności bo sam przymieżalem się do wykupienia Stefanowi np. silnego ciosu w niedługim czasie.
Po za tym sam bym podesłał z chęcią link do swojej wersji karty do sprawdzenia czy wszystko jest prawilnie.A Stefan po powrocie do bramy ponownie bierze cały swój ekwipunek na siebie, zostawia przyniesioną linę.
-
Dziękuję za odpowiedzi Panowie!
Dobra to taki pytania/deklaracje:
-czy Tobias mówi nam o widzeniu tych latających stworów Mirasie?- czy w drzwiach są jakieś zamki i czy znaleźlismy do nich klucze?
- Cioldanie wydaje mi się, że antałek wina jaki znaleźli w wieży, beczki wina w piwnicy wież i kadź z wiśniówką to wszystko oddzielne źródła alkoholu, ale w sumie jest to rzecz do klaryfikację, Mistrzu?
- dla pewności się jeszcze spytam.
Jak rozumiem wieże są rozdzielone na dolnych poziomach przestrzenią bramy ale sąpołączone z sobą na wyższych poziomach, ergo zabarykadowane drzwi na niższych poziomach nie utrudnia poruszania się pomiędzy wieżami w zasadniczy sposób bo można przechodzić pomiędzy nimi na wyższych poziomach, tak?
Jak rozumiem Stefan ma chwilę czasu zanim dojdzie do rozmowy na blankach, żeby trochę podziałać w wieżach?
-test na przekonywanie jak rozumiem standardowo 3x d100? - Jak rozumiem Przekonywanie na zabarykadowane i Przekonywanie co do konieczności wprowadzenia trochę dyscypliny w kwestii picia to oddzielne testy?
Zakładając, że odpowiedzi na moje powyższe pytania są twierdząceto Stefan będzie chciał zająć się najpierw ponownym zamknięciem/zabarykadowaniem na szybko drzwi(jakąś najprostsza akcja w stylu zamknie drzwi i po tym podeprze je jakąś kłodą) na dolnych poziomach wież z Wieselami i jeśli ten pomoże z Thiemo. Klucze do drzwi, Stefan będzie chciał schować w jakimś dogodnym miejscu koło drzwi prowadzących na mury prawej wieży. Jak sierżant nie uzna jego argumentów no to zawsze Jeager może "zapomnieć" ich zdać sierżantowi zanim pójdzie na zwiad(to działania na pewno nie ugryzie go później w tyłek
).- Jak będzie mieć jeszcze czas(w sensie sierżant nie będzie go wzywał na rozmowę) to będzie chciał pomuszkować po wieży może wtedy trafi na te beczki z winem?
W sumie sam dołaczam się do putań Cioldana na temat umiejętności i zdolności bo sam przymieżalem się do wykupienia Stefanowi np. silnego ciosu w niedługim czasie.
Po za tym sam bym podesłał z chęcią link do swojej wersji karty do sprawdzenia czy wszystko jest prawilnie.A Stefan po powrocie do bramy ponownie bierze cały swój ekwipunek na siebie, zostawia przyniesioną linę.
@dekares @pipboy79 Duivel jeszcze nikomu o włazie nie powiedział. Powie dopiero na odchodne do Kolesnikova. Wino może i widział, ale w ogóle nie zwrócił uwagi, co najwyżej "dziwne, że nie wypite..."
- Ok.
Rozmowa o "elfiej wiedźmie" — Duivel stał na blankach z Thiemo, z dala od Tobiasa i dwóch Hochlandczyków przy wejściu do wieży, którzy rozprawiali o elfich czarownicach. Biorąc pod uwagę jego Czuły słuch — czy złapał choć strzępek tej rozmowy, czy jest fizycznie za daleko i w ogóle nic nie słyszał?
- To jest ten sam moment jak Duivel rozmawia z Thiemo. Z punktu widzenia elfa to tylo trzech kolegów stoi/siedzi przed wieżą i rozmawia. Ale pokulam: https://orokos.com/roll/1077696 92
Duivel INT 50
czuły słuch +20
koncentracja na rozmowie z Thiemo -20
odległość -10
cicha rozmowa -20razem: 50+20-20-10-20=20; rzut 92; 20-92=-72 > sp. por = nic nie usłyszał/nie zwrócił uwagi na tą rozmowę
Ruch "jak ptak przy ziemi" — Tobias zauważył coś, co śmignęło nisko przy ziemi i zniknęło za kamienicą. Duivel stał wtedy wyżej, na blankach (Bystry wzrok) — czy może był zbyt zajęty szukaniem wewnątrz?
- A rzut monetą czy miał szansę zobaczyć: https://orokos.com/roll/1077697 98
- Czyli 51+ czyli nie miał szans. Albo się rozminął czasowo albo był w złym miejscu aby dostrzec ten ruch.
Ciemność w piwnicznej klapie — zaznaczyłeś, że ciemność pod klapą była "zbyt mocna nawet dla jego nocnych oczu" (czyli przebiła jego Widzenie w ciemności). Czy to sygnał, że to coś nietypowego/potencjalnie magicznego, czy po prostu głęboka piwnica/loch bez żadnego źródła światła i to nic więcej niż zwykła ciemność? Chodzi mi o to, że elf mógł się zdziwić, czy może ma tak w każdej piwnicy?
- Już w piwnicy, bez światła, jest taki półmrok, że słabo coś widać. Ale skill "widzenie w ciemności" jeszcze sobie z tym poradzi. Jak się na dnie piwnicy otworzy klapę to tam jest całkiem ciemno. Na to juz skill nie działa. Po prostu trzeba wrócić ze swiatłem.
@pipboy79 ponowie pytanie z poprzedniego postu, bo dodałem po edycji i chyba pozostał niezauważony:
udostępniłem Ci ostatnio parę dokumentów przez google. Aktualną kartę postaci monco rozbudowaną o historie i towarzyszy, a także kronikę całej sesji od 1 tury.- A to pw/czat z wczoraj wieczora nie przeszło do Ciebie?
Daj znać czy nasze karty postaci są takie same, czy mamy jakieś różnice, bo wróciłbym do wydawania PD, ale to muszę sobie wszystko przypomnieć ;D.
- Pisałem wczoraj na pw. Tak, poza brakiem jednego skilla w nowej wersji, to reszta statów raczej się zgadza.
Um. podstawowa wpadnie bez problemu jeśli wykorzystujemy w grze. Zaawansowana trzeba długo coś robić, a Zdolności to chyba tylko jak jest jakaś przerwa fabularna?
- No tak, mniej więcej jak mowisz. I dobrze aby dany skill był kulany w grze aby go wykupić Ale to tak ogólnie. Co do detali to zależy o co dokładnie chodzi bo to za każdym razem rozpatruję indywidualnie.
czy w drzwiach są jakieś zamki i czy znaleźlismy do nich klucze?
- Dzwi się zamyka od wewnątrz na zasuwy/rygle.
Cioldanie wydaje mi się, że antałek wina jaki znaleźli w wieży, beczki wina w piwnicy wież i kadź z wiśniówką to wszystko oddzielne źródła alkoholu, ale w sumie jest to rzecz do klaryfikację, Mistrzu?
- Tak to są trzy różne rzeczy:
- baniak z wiśniówką znalezioną przez mysliwych w przewróconym wozie
- antałek wina, znaleziony przez myśliwych w wieżach
- beczki z zapasem wody i wina jako standardowy zapas kompotu do picia
Jak rozumiem wieże są rozdzielone na dolnych poziomach przestrzenią bramy ale sąpołączone z sobą na wyższych poziomach, ergo zabarykadowane drzwi na niższych poziomach nie utrudnia poruszania się pomiędzy wieżami w zasadniczy sposób bo można przechodzić pomiędzy nimi na wyższych poziomach, tak?
Jak rozumiem Stefan ma chwilę czasu zanim dojdzie do rozmowy na blankach, żeby trochę podziałać w wieżach?- Poza blankami na najwyższym piętrze, wieże nie są połączone.
- Z wieży do wieży, da się przejść albo blankami albo po gruncie od drzwi do drzwi.
Jak rozumiem Stefan ma chwilę czasu zanim dojdzie do rozmowy na blankach, żeby trochę podziałać w wieżach?
- Trochę tak. Przychodzi razem z Kolesnikowem, więc już po przeszukaniu przez Duivela i razem z innymi myśliwymi też może pomyszkować po wieżach.
-test na przekonywanie jak rozumiem standardowo 3x d100?
- Jaki test na przekonywanie? Kogo? W jakiej sprawie?
Jak rozumiem Przekonywanie na zabarykadowane i Przekonywanie co do konieczności wprowadzenia trochę dyscypliny w kwestii picia to oddzielne testy?
- Tak, na zabyrkadowanie i na picie to dwa osobne testy.
Zakładając, że odpowiedzi na moje powyższe pytania są twierdząceto Stefan będzie chciał zająć się najpierw ponownym zamknięciem/zabarykadowaniem na szybko drzwi(jakąś najprostsza akcja w stylu zamknie drzwi i po tym podeprze je jakąś kłodą) na dolnych poziomach wież z Wieselami i jeśli ten pomoże z Thiemo. Klucze do drzwi, Stefan będzie chciał schować w jakimś dogodnym miejscu koło drzwi prowadzących na mury prawej wieży. Jak sierżant nie uzna jego argumentów no to zawsze Jeager może "zapomnieć" ich zdać sierżantowi zanim pójdzie na zwiad(to działania na pewno nie ugryzie go później w tyłek ).
- No to to już złozona akcja jaka zależy i od decyzji BG i wyników rzutów, i reakcji BN czyli to juz raczej w poście a nie komentach.
Jak będzie mieć jeszcze czas(w sensie sierżant nie będzie go wzywał na rozmowę) to będzie chciał pomuszkować po wieży może wtedy trafi na te beczki z winem?
- W tej turze to już każdy BG i BN co zabierze się za myszkowanie, może trafić na ten zapas do picia. Gdzie myśliwi i tak przeszukują wieżę więc i tak trafią na ten zapas. Nie wiem czy jest sens sprawdzać czy ktoś odkrył ten zapas minutę wcześniej czy później.
W sumie sam dołaczam się do putań Cioldana na temat umiejętności i zdolności bo sam przymieżalem się do wykupienia Stefanowi np. silnego ciosu w niedługim czasie.
- Stefan walczył na drodze więc może. Jak uzbiera PD.
Po za tym sam bym podesłał z chęcią link do swojej wersji karty do sprawdzenia czy wszystko jest prawilnie.
- No to wysyłaj

A Stefan po powrocie do bramy ponownie bierze cały swój ekwipunek na siebie, zostawia przyniesioną linę.
- Ok.
-
Tobias nie powie o biegającym kuraku (bo to wg niego widział ale wraz z Beth rozejrzy się w miejscu gdzie jura znikła. Może będzie kolejna kura na rosół.
-
Czołem. Post poszedł.
Przepraszam że tak krótko ale w tym tygodniu więcej mi się nie uda.EDIT: Udało mi się dodać jeszcze jedną scenkę.
W kwestii barykadowanie Stefan chce postawić sierżanta przed faktem dokonanym, co do picia to chce go przekonać do zadziałania w razie czego z pomocą jego i jego pomocnikówJak nasz elf odezwie się o włazie to tak jak wcześniej będzie chciał to sprawdzić przed rekonwsansem po za wieżą.
Na samym zwiadzie skieruje się w stronę zajazdu( ale zaczyna od najbliższego domu w tamtym kierunku) Tylko wypyta się Thiemo o jakieś imiona osób prywatnych widzących zajazd i inne info które pomogłoby mi się uwierzytelnić. -
Przepraszam za obsuwę. Wakacje już trwają i słabo z czasem.
Elf wypatruje, śledzi uważnie ruch wokół, wyłapuje jakieś dziwne rzeczyn. Generalnie jeśli kogoś spotkają to da Thiemo mówić pierwszemu, a sam będzie próbował ewentualnie zagadywać o ostatnie wydarzenia i wieści z wolny.Elf za przełożonego ma teraz Kolesnikova, choć nadal nie jest mu ufny, to jednak przez szacunek do Petry i Inez, nie chce robić jakiegoś rabanu i traktuje sierżanta z należytym szacunkiem na jaki zasługuje jeden z dowódców w armii Marchii, a nie zbój. Dlatego informację o włazie przekazał tylko Kolędników właśnie i to na uboczu.
-
Oki post wrzucony. Ale komenty dam jutro.
-
Tura 51 - 2521.05.05; fst; południe
Oki, no to mamy kolejną turę
I tym razem akcja się rozbija na poszczególnych BG.Termin na odpis powiedzmy do pt. 07.24.
Stan HP
Tobias 15/15 (s.zdrowy)
Stefan 12/12 (s.zdrowy)
Duivel 12/12 (s.zdrowy)Stan PD
Stefan 10 PD za terminowy post
Stefan 10 PD za scenę powrotu do wieży
Stefan 10 PD za zamknięcie bramy
Stefan 10 PD za scenę odprawy na blankach
Tobias 10 PD za terminowy post
Tobias 10 PD za scenę rozmowy ze strażnikami
Tobias 15 PD za scenę rozmowy i światotworzenia Beth
Duivel 5 PD za wrzucony post
Duivel 15 PD za scenę rozmowy rodzinnej z Thiemo
Duivel 5 PD za pomysł hasła "Ostland żyje"
Duivel 5 PD za przekazanie Kolesnikowowi info o klapie w piwnicy
Duivel 10 PD za rozmowę z Thiemo przed wyjściem
Razem:
Tobias 440 + 35 = 475 PD
Stefan 60 + 40 = 100 PD (miniony po 98 PD)
Duivel 645 + 40 = 685 PDStan PZ
Tobias 375 PZ
Stefan 18 PZ
Duivel 40 PZOki, to w tej turze minęło ok 1-2 pacierzy. Tak aby przyszykować się na patrol i go zacząć. Dalej jest południe.
@Wszyscy
- Kolesnikow przystał na pomysł Duivela aby przyjąć hasło rozpoznawcze "Ostland żyje!". Więc wszyscy BG je poznali przed wyjściem.
@Stefan
-
Kolesnikow przyjął meldunek stefana o piciu swoich wojaków dość spokojnie. I obiecał się tym zająć. Tak samo o zablokowaniu bramy i ukryciu belek w jednej z wież.
-
Potem Stefan z pomocnikami wyrusza na patrol. Jest trochę straszno i pusto. Widać ślady zniczeń/rabunków. Ale nic specjalnego się nie dzieje.
-
W końcu dociera do zajazdu "Czerwone koło" o jakim wspominał Thiemo. Jest mniej więcej tam gdzie mówił, że będzie.
-
Zajazd ma mur dookoła. Mniej więcej na ok 3 m czyli gdzieś do podłogi parteru i 1 piętra. Dlatego zasłania parter zajazdu, widać tylko górną kondygnację i dach.
-
Brama jest częściowo otwarta. Przed nią stoi dwóch strażników. Czasem ktoś wchodzi lub wychodzi do/z środka. Przy bramie jest tablica ogłoszeń a na niej powieszony półnagi człowiek.
-
Na koniec nie wiadomo czy strażnik zobaczył grupkę Stefana czy nie.
@Tobias
-
Tobias i Beth ruszają tam gdzie Tobias wcześniej zauważył ruch. Z początku widzą kurczaki. Objgu udaje się ustrzelić 1-2 jeśli próbują.
-
Większość patrolu szarpie nerwy ale dzieje się bez większych przygód. Aż oboje natykają się na dwójkę rabującą sklep mięsny. Obaj proponują deal czyli dadzą im dokończyć robotę a ci się ulotnią a potem będą mogli sami zabrać co chcą. Z tego co widać to na półkach są jeszcze weki, salcesony, kiełbasy, boczek etc.
-
Pod koniec, Tobias widzi światło wychodzące z zakładu balwierza, kilka kamienic dalej.
@Duivel
-
Kolesnikow przyjął meldunek o klapie w podłodze wieży.
-
Duivel i Thiemo przeszli dość spokojnie do piekarni Alberta.
-
Na miejscu, po pewnych perypetiach, Albert wpuszcza ich do środka. Zostają w kuchni. I jest początek rozmowy między nimi. I jak coś dalej to jest okazja w tej turze.
- Oki jak czegoś nie zapomniałem to chyba tyle

-
Czołem!
Dzięki za post! Takie pytania:- Rozumiem, że po za wniesieniem belek od bram do wież to udało nam się po blokować dolne wejścia do obydwu wież?
- czy znajdujemy jakieś ciała albo duże kałuże krwi? Czy pojawiają się jakkieś ślady mogące wskazywać na siły chaosu? Np. jakieś wyryte symbole [wiecie jakieś klasyki sił chaosu i zniszczenia w stylu ośmioramiennej gwiazdy(tudzież 8*), wolność! równość! braterstwo! Albo Śmierć!, Krew Dla boga Krwi! czy I can't breathe ] ;).
- mijaliśmy jakieś opuszczony wóz czy znaleźliśmy na nich coś interesującego?
Po za tym jak blisko jest on od bramy? Chodzi mi o to czy nie możestanowić osłony dla ewentualnych napastników podczas szturmu? Jeśli Stefan tak to oceni to spróbuje z Wisielcami zepchnąć go na bok - czy strażnicy przy zajeździe noszą jakąś widoczną barwę? Może tego zbuntowanego regimentu?
-
Czołem!
Dzięki za post! Takie pytania:- Rozumiem, że po za wniesieniem belek od bram do wież to udało nam się po blokować dolne wejścia do obydwu wież?
- czy znajdujemy jakieś ciała albo duże kałuże krwi? Czy pojawiają się jakkieś ślady mogące wskazywać na siły chaosu? Np. jakieś wyryte symbole [wiecie jakieś klasyki sił chaosu i zniszczenia w stylu ośmioramiennej gwiazdy(tudzież 8*), wolność! równość! braterstwo! Albo Śmierć!, Krew Dla boga Krwi! czy I can't breathe ] ;).
- mijaliśmy jakieś opuszczony wóz czy znaleźliśmy na nich coś interesującego?
Po za tym jak blisko jest on od bramy? Chodzi mi o to czy nie możestanowić osłony dla ewentualnych napastników podczas szturmu? Jeśli Stefan tak to oceni to spróbuje z Wisielcami zepchnąć go na bok - czy strażnicy przy zajeździe noszą jakąś widoczną barwę? Może tego zbuntowanego regimentu?
Czołem!
Dzięki za post! Takie pytania:- Szpoko

Rozumiem, że po za wniesieniem belek od bram do wież to udało nam się po blokować dolne wejścia do obydwu wież?
-
Nie. Belki i drzwi do każdej z wież to dwie, niezależne od siebie rzeczy. Belki służą do zablokowania bram. Przekłada się je przez otwory w ścianach wieży aby wrota się nie otwierały. Jeśli schowaliście te belki do jednej z wież, to znaczy, że bramy są otwarte lub zamknięte tylko na słowo honoru (wystarczy popchnąć aby je otworzyć). Aby bramy były zamkniętę, trzeba przełożyć belki z wieży do wieży. Belki blokują otwieranie.
-
A drzwi na poziomie gruntu zamyka się od wenątrz. Na drewniane blokady. I te belki od bram nie grają tu żadnej roli.
czy znajdujemy jakieś ciała albo duże kałuże krwi? Czy pojawiają się jakkieś ślady mogące wskazywać na siły chaosu? Np. jakieś wyryte symbole [wiecie jakieś klasyki sił chaosu i zniszczenia w stylu ośmioramiennej gwiazdy(tudzież 8*), wolność! równość! braterstwo! Albo Śmierć!, Krew Dla boga Krwi! czy I can't breathe ] ;).
- Są ślady splądrowania/walki (wyłamane drzwi, kipisz w środku, wywalone na zewnątrz rzeczy etc.). Ale czy powstały w trakcie walki czy rabunku to trudno ocenić.
- Ciał zabitych nie widać.
- Jakiegoś podejrzanego grafiti też nie.
mijaliśmy jakieś opuszczony wóz czy znaleźliśmy na nich coś interesującego?
Po za tym jak blisko jest on od bramy? Chodzi mi o to czy nie możestanowić osłony dla ewentualnych napastników podczas szturmu? Jeśli Stefan tak to oceni to spróbuje z Wisielcami zepchnąć go na bok- W ciągu całej trasy znaleźliście ze 3-4 porzucone wozy. W różnych miejscach.
- Najbliższy od bramy jest ok 3-4 kamienice od niej. Może służyć za daleką osłonę patrząc od bramy. Jeśli go przesuwacie to test KRZ. Wóz i tak przesuniecie ale zdany/niezdany to szybciej/wolniej.
- Co do plądrowania wozów to po 5 min na każdy. I znaleziska standardowych, domowych przedmiotów na 1k6 monet na każdy.
czy strażnicy przy zajeździe noszą jakąś widoczną barwę? Może tego zbuntowanego regimentu?
- Nie widać na nich tunik z barwami. Noszą coś brązowego, prawdopodobnie skórznię albo przeszywalnice. Dość powszechny zestaw dla milicji albo lekkiej piechoty.
-
Czołem!
Pokolei l i co do co do belek i wież to rozumiem jak to działa. Pytanie dla pewności było takie czy po dokonaniu jednej czynności (wniesienia belek do wieży) wykonaliśmy drugą czyli zamknięcie i zabarykadowane drzwi do obydwu wież na dolnym poziomie?Co do wozów to spychamy pierwszy, resztę zostawiamy tylko pobierznię je przeglądajac czy nie ma na nich np. kogoś albo czegoś niebezpiecznego, nic nie zabieramy.
-
Czołem!
Pokolei l i co do co do belek i wież to rozumiem jak to działa. Pytanie dla pewności było takie czy po dokonaniu jednej czynności (wniesienia belek do wieży) wykonaliśmy drugą czyli zamknięcie i zabarykadowane drzwi do obydwu wież na dolnym poziomie?Co do wozów to spychamy pierwszy, resztę zostawiamy tylko pobierznię je przeglądajac czy nie ma na nich np. kogoś albo czegoś niebezpiecznego, nic nie zabieramy.
Czołem!
Pokolei l i co do co do belek i wież to rozumiem jak to działa. Pytanie dla pewności było takie czy po dokonaniu jednej czynności (wniesienia belek do wieży) wykonaliśmy drugą czyli zamknięcie i zabarykadowane drzwi do obydwu wież na dolnym poziomie?-
Mogliście zamknąć. Tylko niezbyt wiem kiedy to by się miało dziać. Raczej nie przed powrotem Stefana z Kolesnikowem i większością bandy. Nawet jeśli Weselowie by je zamknęli wcześniej to musieliby je otworzyc dla nich. Potem raczej nie bo myśliwi trzepią obie wieże a z dwoma z nich Tobias rozmawia przed wieżą. Potem jest zebranie na blankach. A potem BG wychodzą z wież na patrol. Więc w tym momencie to myśliwi zamykają za nimi drzwi. Więc w takiej czasoprzestrzeni to Ty powiedz mi, kiedy Stefan z pomocnikami zamykali drzwi wieży.
-
Z barykadowaniem podobnie. Bo też trzeba by zacząć dopiero gdy drzwi są zamknięte od środka. Czyli nawet jeśli Weslerowie dołożyli jakąś szafę do drzwi jak Stefan poszedł po Kolesnikowa (a Duivel przeszukiwał wieże) to i tak musieliby je odsunąć i otworzyć drzwi jak ci wrocili do bramy. Potem jw. czyli myśliwi trzepią wieżę, Tobias rozmawia na zewnątrz a na koncu większość idzie na zebranie na blankach. Więc raczej też nie. I tak naprawdę dopiero jak BG wyjdą na patrol to myśliwi mają szansę aby zamknąć drzwi od środka i je zabarykadować.
Co do wozów to spychamy pierwszy, resztę zostawiamy tylko pobierznię je przeglądajac czy nie ma na nich np. kogoś albo czegoś niebezpiecznego, nic nie zabieramy.
Spychanie wozu: https://orokos.com/roll/1078144 82 > KRZ 45-82=-37 > śr.por = 7 min
Pobieżne myszkowanie po pozostałych 3 wozach to zamiast 15 min zbiorczo, powiedzmy 7 min.
W zaokrągleniu na obie sprawy z 4 wozai, zajęło to dodatkowe 15 min zanim Stefan z pomocnikami dotarli do zajazdu.
-
-
Coście za jedni, wiecie co się tu stało? Gadajcie i to zaraz - Tobias wypytuje dwójkę szabrowników chcąc dowiedzieć się czy oni byli to podczas wydarzeń w mieście czy tak jak oni przybyli tu później.
Tobias zasugeruje że jest on i Beth są częścią większej grupy tu więcej i tyle mięsiwa ile szabrownicy zabrali na tą dwójkę starczy. Beth da również sygnał - gwizdnie by ściągnąć kogoś z ich oddziału w ich kierunku - by zabrać żarcie i podejść do budynku gdzie palą się światła - sprawdzić kto się tam skrywa, Mieszkańcy którzy zostali czy jacyś obcy. -
Coście za jedni, wiecie co się tu stało? Gadajcie i to zaraz - Tobias wypytuje dwójkę szabrowników chcąc dowiedzieć się czy oni byli to podczas wydarzeń w mieście czy tak jak oni przybyli tu później.
Tobias zasugeruje że jest on i Beth są częścią większej grupy tu więcej i tyle mięsiwa ile szabrownicy zabrali na tą dwójkę starczy. Beth da również sygnał - gwizdnie by ściągnąć kogoś z ich oddziału w ich kierunku - by zabrać żarcie i podejść do budynku gdzie palą się światła - sprawdzić kto się tam skrywa, Mieszkańcy którzy zostali czy jacyś obcy.Coście za jedni, wiecie co się tu stało? Gadajcie i to zaraz - Tobias wypytuje dwójkę szabrowników chcąc dowiedzieć się czy oni byli to podczas wydarzeń w mieście czy tak jak oni przybyli tu później.
Tobias OGŁ 30
Rabuś OGŁ 30 -10 (zaskoczenie, niepewność) = 2050+30-20=60 rzut: https://orokos.com/roll/1078227 90; 60-90=-30 > ma.por
- Przyznają, że są stąd i niewiele więcej.
Tobias zasugeruje że jest on i Beth są częścią większej grupy tu więcej i tyle mięsiwa ile szabrownicy zabrali na tą dwójkę starczy.
Tobias OGŁ 30
Rabuś OGŁ 30 -10 (zaskoczenie, niepewność) = 2050+30-20=60; rzut: https://orokos.com/roll/1078228 12; 60-12=48 > śr.suk
- Oki, uwierzyli, że Tobias i Beth to część większej grupy. A z tym mięsem to niezbyt wiem o co chodzi.
Beth da również sygnał - gwizdnie by ściągnąć kogoś z ich oddziału w ich kierunku - by zabrać żarcie i podejść do budynku gdzie palą się światła - sprawdzić kto się tam skrywa, Mieszkańcy którzy zostali czy jacyś obcy.
- Za daleko od bramy jesteście. Aby dać sygnał komuś przy bramie to ktoś z was musiałby tam wrócić.
-
Mistrzu nie chce się kłócić o to zamykanie i barykadowanie ale uczciwie mówiąc nie wiem jak miałbym jaśniej opisać to co Stefan i jego pomocnicy robili jak w opisie ze swojego fabularnego posta :
"-Robimy tak, bierzemy te belki którymi zamyka się bramy i wnosimy je do środka wieży, jak jacyś wrogowie dorwą się do bramy to przynajmniej nie zamkną jej na stałe przed regimentem. Po tym zamykamy jedne i drugie drzwi na parterze i barykadujemy. Z Bramy mogą wychodzić drzwiami na wyższych poziomach, tylko tak jak Wam mówiłem wcześniej, porządnie zastawiamy tak żeby barykadujące przedmioty ciągneły sie aż po przeciwległej ścianie.-Lepiej prosić o wybaczenie czegoś niż prosić o pozwolenie - pomyślał, biorąc się do pracy. "
To że ktoś został w tym czasie na zewnątrz Stefana absolutnie nie obchodzi, jak ktoś dobija się do drzwi z którejkolwiek ze stron powoduje tylko krótką informacje że drzwi są zamknięte i niech idą drabinami. droga jest taka sama. Jedynie bezpośredni rozkaz wydany osobiście przez sierżanta odciągnie go od barykadowania.
Co do czasu kiedy mam to zrobić to jest czas pomiędzy wejściem Jego i sierżanta z powrotem do wieży a wezwaniem go na blanki na rozmowę w pełni poświęca na to właśnie, po tym jak idzie na blanki na wezwanie sierżanta to Wieselowie barykadują dalej bez niego aż nie przyjdzie po nich po odprawie. (Albrecht i Stefan barykadują razem jedne z drzwi, Olaf przechodzi przed zamknięciem tych drzwi do drugiej wieży zamyka ją i barykaduje samemu, aż pewnie jego ojciec do niego dołączy żeby mu pomóc po tym jak uznał pierwsze drzwi za ogarnięte).Co do rozmowy z strażnikami/ żołnierzami to Stefan będzie chciał wyciągnąć z nich jeszcze trochę info o tym co się dzieje w mieście(zakładam że raczej całego w doku nie rozpiszemy więc daje tutaj highlity) i spróbuje się spytać co to za gościu wisi na tablicy ogłoszeń. Liczę na to że wspomnienie o skrzynce złota może ich zainteresować bardziej niż my sami i nasze pochodzenie i nie będą nas zbyt dokładnie wypytywać(Stefan starał się też wcześniej w prawie w niczym nie kłamać, po prostu nie podaje dokładnie że grupa w której podróżował to taki Mały regimencik wojska , że przez Speck to on tylko tranzytem przechodził itd.), może Ci się nawet skuszą pójść "pomóc" biednym ocalałym, w żadnym wypadku w celu "wyzwolenia mytnika spod brzemienia jego geldów.
BTW to chciałem się spytać na co trzeba by rzucać ewentualny test żeby rozpoznać jak strażnicy są do nas nastawieni, czy są z nami uczciwi itp. Bo w sumie w umiejętnościach to jest tylko Przekonywanie ale to mi średnio pasuje, może jakiś test INT?
No bo bez odczytania jakoś ich reakcji trudno decydować co mówić dalej:Stefan byłby otwarty na pójście dalej jeszcze w miasto ale nie wiem czy w wyznaczonym czasie da radę(jak dobrze pamiętam sierżant chciałby żebyśmy wrócili w ciągu jednego dzwonu).
A pytania:
-Czy jesteśmy wstanie stwierdzić czy nieszczęśnik na tablicy nie żyje?- Czy widzimy bez nachalnego gapienia się przez nich więcej szczegółów o osobach wewnątrz zajazdu? Najważniejsze dla mnie to to czy wyglądają na członków tego samego oddziału co Ci sprzed zajazdu?
Gdyby zrobili się agresywni i np. kazali nam oddać broń to będziemy chcieli ich uspokoić ale jak to nic nie da to będziemy się bronić, najlepiej starając się ich zaskoczyć, rozbroić i wziąć do niewoli zanim wezwą pomoc z zajazdu (wiem mało prawdopodobne).co dalej to za dużo gdybologii ale jeśli dojdzie do walki to Stefan raczej będzie chciał się wycofać pod bramę ale wcześniej myląc ewentualny pościg/chowając ewentualne ciała/zabierając jeńców, jeśli człowiek na tablicy żyje to jego też by zabrał.
- Czy widzimy bez nachalnego gapienia się przez nich więcej szczegółów o osobach wewnątrz zajazdu? Najważniejsze dla mnie to to czy wyglądają na członków tego samego oddziału co Ci sprzed zajazdu?
-
Mistrzu nie chce się kłócić o to zamykanie i barykadowanie ale uczciwie mówiąc nie wiem jak miałbym jaśniej opisać to co Stefan i jego pomocnicy robili jak w opisie ze swojego fabularnego posta :
"-Robimy tak, bierzemy te belki którymi zamyka się bramy i wnosimy je do środka wieży, jak jacyś wrogowie dorwą się do bramy to przynajmniej nie zamkną jej na stałe przed regimentem. Po tym zamykamy jedne i drugie drzwi na parterze i barykadujemy. Z Bramy mogą wychodzić drzwiami na wyższych poziomach, tylko tak jak Wam mówiłem wcześniej, porządnie zastawiamy tak żeby barykadujące przedmioty ciągneły sie aż po przeciwległej ścianie.-Lepiej prosić o wybaczenie czegoś niż prosić o pozwolenie - pomyślał, biorąc się do pracy. "
To że ktoś został w tym czasie na zewnątrz Stefana absolutnie nie obchodzi, jak ktoś dobija się do drzwi z którejkolwiek ze stron powoduje tylko krótką informacje że drzwi są zamknięte i niech idą drabinami. droga jest taka sama. Jedynie bezpośredni rozkaz wydany osobiście przez sierżanta odciągnie go od barykadowania.
Co do czasu kiedy mam to zrobić to jest czas pomiędzy wejściem Jego i sierżanta z powrotem do wieży a wezwaniem go na blanki na rozmowę w pełni poświęca na to właśnie, po tym jak idzie na blanki na wezwanie sierżanta to Wieselowie barykadują dalej bez niego aż nie przyjdzie po nich po odprawie. (Albrecht i Stefan barykadują razem jedne z drzwi, Olaf przechodzi przed zamknięciem tych drzwi do drugiej wieży zamyka ją i barykaduje samemu, aż pewnie jego ojciec do niego dołączy żeby mu pomóc po tym jak uznał pierwsze drzwi za ogarnięte).Co do rozmowy z strażnikami/ żołnierzami to Stefan będzie chciał wyciągnąć z nich jeszcze trochę info o tym co się dzieje w mieście(zakładam że raczej całego w doku nie rozpiszemy więc daje tutaj highlity) i spróbuje się spytać co to za gościu wisi na tablicy ogłoszeń. Liczę na to że wspomnienie o skrzynce złota może ich zainteresować bardziej niż my sami i nasze pochodzenie i nie będą nas zbyt dokładnie wypytywać(Stefan starał się też wcześniej w prawie w niczym nie kłamać, po prostu nie podaje dokładnie że grupa w której podróżował to taki Mały regimencik wojska , że przez Speck to on tylko tranzytem przechodził itd.), może Ci się nawet skuszą pójść "pomóc" biednym ocalałym, w żadnym wypadku w celu "wyzwolenia mytnika spod brzemienia jego geldów.
BTW to chciałem się spytać na co trzeba by rzucać ewentualny test żeby rozpoznać jak strażnicy są do nas nastawieni, czy są z nami uczciwi itp. Bo w sumie w umiejętnościach to jest tylko Przekonywanie ale to mi średnio pasuje, może jakiś test INT?
No bo bez odczytania jakoś ich reakcji trudno decydować co mówić dalej:Stefan byłby otwarty na pójście dalej jeszcze w miasto ale nie wiem czy w wyznaczonym czasie da radę(jak dobrze pamiętam sierżant chciałby żebyśmy wrócili w ciągu jednego dzwonu).
A pytania:
-Czy jesteśmy wstanie stwierdzić czy nieszczęśnik na tablicy nie żyje?- Czy widzimy bez nachalnego gapienia się przez nich więcej szczegółów o osobach wewnątrz zajazdu? Najważniejsze dla mnie to to czy wyglądają na członków tego samego oddziału co Ci sprzed zajazdu?
Gdyby zrobili się agresywni i np. kazali nam oddać broń to będziemy chcieli ich uspokoić ale jak to nic nie da to będziemy się bronić, najlepiej starając się ich zaskoczyć, rozbroić i wziąć do niewoli zanim wezwą pomoc z zajazdu (wiem mało prawdopodobne).co dalej to za dużo gdybologii ale jeśli dojdzie do walki to Stefan raczej będzie chciał się wycofać pod bramę ale wcześniej myląc ewentualny pościg/chowając ewentualne ciała/zabierając jeńców, jeśli człowiek na tablicy żyje to jego też by zabrał.
-
Mam wrażenie, że inaczej postrzegamy czasoprzestrzeń jaką BG ma do dyspozycji. Okey, jedziemy po kolei.
-
To teraz, tak dla metagrowej jasności sprawy, z zegarkiem MG w ręce.
-
Cała obecna tura trwa ok, 25 min. Z czego ok 10 min, wszystkie sceny z wieży i ok 15 min patrolu po mieście. Mówię na moment mojej ostatniej misiowej tury, bez tego co się działo w obecnej Waszej turze.
-
Powiedzmy z tych 10 min w wieży, ok 5 min zajmuje zebranie na blankach. Więc na wszystkie inne rzeczy, od przybycia Kolesnikowa do początku zebrania, jest ok 5 min.
-
Wciągnięcie belek zajmuje ok 5 min (10 min dla jednej osoby), zabarykadowanie jednych drzwi (stół + szafka) też 5 min (10 min dla jednej osoby). Więc razem to jest 15 min roboty dla 2 osób lub 30 min dla jednej.
-
Jeśli Weslerowie biorą udział udział w zebraniu to mają 5 min na powyższe questy. Jeśli nie biorą to mają 10 min. Zdecyduj proszę co kto z nich robi.
-
Jeśli Stefanowi, zależy, może dokończyć to czego nie zdążyli przed zebraniem, po zebraniu. Wtedy wyrusza na patrol 5 min później niż Tobias i Duivel.
-
Jeśli z jakiegoś powodu, Stefan wraca później do wieży niż przybywa tam Kolesnikow i myśliwi (ja w swoim misiowym poście założyłem, że wraca razem z nimi) to ma odpowiednio mniej niż 10 min na akcje w wieży. Wówczas drzwi wież są zamknięte przez Wieselów i Stefan musi wejść drabiną obok wieży. Więc w tym wariancie to musiałbyś odpowiednio zmodyfikować swój post.
-
Jeśli masz inne propozycje czy pytania co do rozegrania akcji Stefana i pomocników w wieży to proszę abyś napisał.
Co do rozmowy z strażnikami/ żołnierzami to Stefan będzie chciał wyciągnąć z nich jeszcze trochę info o tym co się dzieje w mieście(zakładam że raczej całego w doku nie rozpiszemy więc daje tutaj highlity) i spróbuje się spytać co to za gościu wisi na tablicy ogłoszeń. Liczę na to że wspomnienie o skrzynce złota może ich zainteresować bardziej niż my sami i nasze pochodzenie i nie będą nas zbyt dokładnie wypytywać(Stefan starał się też wcześniej w prawie w niczym nie kłamać, po prostu nie podaje dokładnie że grupa w której podróżował to taki Mały regimencik wojska , że przez Speck to on tylko tranzytem przechodził itd.), może Ci się nawet skuszą pójść "pomóc" biednym ocalałym, w żadnym wypadku w celu "wyzwolenia mytnika spod brzemienia jego geldów.
- Skoro scena jest w doc to jest w doc. A powysze potraktuję jako deklarki gdyby w doc nie udało się jej skończyć.
BTW to chciałem się spytać na co trzeba by rzucać ewentualny test żeby rozpoznać jak strażnicy są do nas nastawieni, czy są z nami uczciwi itp. Bo w sumie w umiejętnościach to jest tylko Przekonywanie ale to mi średnio pasuje, może jakiś test INT?
- OGŁ + Przekonywanie to także blef, żebranie, flirtowanie i czytanie emocji. Więc to raczej odpowiedni ums na taką okoliczność.
Stefan byłby otwarty na pójście dalej jeszcze w miasto ale nie wiem czy w wyznaczonym czasie da radę(jak dobrze pamiętam sierżant chciałby żebyśmy wrócili w ciągu jednego dzwonu).
- Tak, pi x oko, dobrze aby BG wrócili w ciągu 1 dzwonu. To raczej sugestia bo nie wiadomo na co BG trafią. Czyli maja ok 60 min. Z czego 15 min wszystkim upłynęło już w moim poście. W tej turze Stefanowi upłynęło dodatkowe 15 min na sprawy z wozami.
-Czy jesteśmy wstanie stwierdzić czy nieszczęśnik na tablicy nie żyje?
- Jak muchy po nim chodzą to raczej nie żyje. Ale bez nachalnego podchodzenia i oglądania to pewności nie ma.
Czy widzimy bez nachalnego gapienia się przez nich więcej szczegółów o osobach wewnątrz zajazdu? Najważniejsze dla mnie to to czy wyglądają na członków tego samego oddziału co Ci sprzed zajazdu?
-
Bez nachalnego gapienia to wyglądają jak wojacy/milicjanci na obozie. Podobnie wyglądają wojacy z Waszego regimentu jakby złapać scenkę z obozu i przenieść ją do zajazdu.
-
A co do reszty to na razie traktuję to jako deklarki na niedokończoną scenę z doca. Więc się nie bedę w tej chwili wypowiadał.
- Czy widzimy bez nachalnego gapienia się przez nich więcej szczegółów o osobach wewnątrz zajazdu? Najważniejsze dla mnie to to czy wyglądają na członków tego samego oddziału co Ci sprzed zajazdu?
-
Heja!
Ja wciąż na wakacjach, więc niestety nie byłem w stanie rozegrać sceny w doc.
Udało mi się jednak coś sklecić.
Myślę, że ta rozmowa zajmie im jakieś 15 min, czyli do kuraków zostanie im pół dzwona, a muszą też wrócić...
— Duivel chciałby pójść z Thiemo do Jego brata, ale może czasu zabraknąć... Może coś Albert powie o okolicznych domach, to odwiedziliby jeszcze kogoś wracając na obiad. Wtedy praktycznie ten sam zestaw pytań by padł.
— Jeśli w kolejnej turze ma dojść do raportu dla Kolesnikova, to Duivel powie wszystko czego dowiedziałby się od Alberta i ewentualnego drugiego domu. Do tego powie, że dobrze byłoby się jakoś odróżniać od tamtych bo z opisu to wyglądają podobnie do naszych. Herb Ostlandu jakoś wyrysować na ciuchach czy cuś, żeby wzbudzić zaufanie
— jeśli ktoś wparuje do chaty Alberta podczas rozmowy to elf momentalnie bierze łuk i odskakuje do tyłu aby spróbować chociaż oddać dwa strzały. Rzuci tylko do Alberta 'to Ci źli?!'
— po rozmowie u Alberta zakłada kaptur i ściąga pewnie dopiero gdy wróci na obiad.Chyba tyle...
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się