AI w językowej służbie MG
-
Na potrzeby zabawy z dziećmi postanowiłem przygotować krzyżówkę, w której każde hasło miałoby w sobie słowo „kot”. Wymyśliłem kilkanaście haseł, potem uruchomiłem AI. Przetestowałem kilka z nich i generalnie wszystkie poległy. Najgorzej szło ChatGPT który wpadał na genialne hasła typu „zwrotka” i ciężko szło wytłumaczenie mu, że robi błąd. Ale generalnie każde AI wypadło przy tym słabo. Koniec końców skończyłem wymyślając hasła sam, bo szło mi to po prostu dużo lepiej...
Chciałbym też was zaprosić do udziału w zabawie Ksionżka kucharska Lochotłuka. Sprawdźcie na ile pozostało w was jeszcze kreatywności, a na ile AI zaczęła was niezauważalnie ogłupiać na tyle, że natknąwszy się na zadanie kreatywne macie ochotę sięgnąć po wsparcie sztucznej inteligencji.
-
TBH ja też sprawdziłam (ChatGPT) i za pierwszym razem wyrzucił mi stos słów. Gdy poprosiłam o takie, ze słowem "kot", ale bardziej w środku niż na początku, również mi je dał. Zero problemu.
-
-
@Wired, 10 słów z czego do wyrzucenia: kotwiczny, kotnikowy - przymiotniki oraz kotlarz (uznałem za zbyt trudne). Resztę miałem sam.
@Nami zrzuć proszę Co ci wyrzucił. Masz wersję płatną czy darmową?
Usunęłam to już ;d
Ale wiesz, ty powiedziałeś, że dał ci coś co nie spełniało oczekiwanych warunków, a nie że dał to, co po prostu tobie nie odpowiadało z jakichś względów. Będę szczera - nie chce mi się go poprawiać i przeprowadzać konwersacji, aby uzyskać satysfakcjonujący Cię wynik, ponieważ... No, to nie jest coś, co mnie interesuje po prostu. A czy generujesz obrazek, czy próbujesz zrobić coś odrobinę kreatywnego (jak np krzyżówka) to trzeba trochę z nim pogadać i wyjaśnić, za pierwszym razem rzadko wynik jest idealny i oczekiwany. Ja często jak chcę mieć fajny obrazek, muszę go poprawiać i wpisywać bardzo wiele tagów, ponieważ bez tego ma szerokie pole do interpretacji. -
Ja z nim i owszem gadałem... po czym stwierdziłem, że to strata czasu. Mimo zaangażowania w konwersację i uczenia go, on 3 razy pod rząd robił te same błędy. Wolę sam użyć mózgu niż uczyć AI jak ma mnie poprawnie rozumieć. Bo efekty mojej pracy i tak przewyższały jego pracę, a i czas potrzebny na moją pracę był krótszy, niż uczenie go.
-
Ja z nim i owszem gadałem... po czym stwierdziłem, że to strata czasu. Mimo zaangażowania w konwersację i uczenia go, on 3 razy pod rząd robił te same błędy. Wolę sam użyć mózgu niż uczyć AI jak ma mnie poprawnie rozumieć. Bo efekty mojej pracy i tak przewyższały jego pracę, a i czas potrzebny na moją pracę był krótszy, niż uczenie go.
Ja z nim i owszem gadałem... po czym stwierdziłem, że to strata czasu. Mimo zaangażowania w konwersację i uczenia go, on 3 razy pod rząd robił te same błędy. Wolę sam użyć mózgu niż uczyć AI jak ma mnie poprawnie rozumieć. Bo efekty mojej pracy i tak przewyższały jego pracę, a i czas potrzebny na moją pracę był krótszy, niż uczenie go.
Ano trzeba się liczyć niestety z tym, że to wymaga współpracy. Mi też się często już odechciewa, jak mu tłumaczę coś kilka razy, a on dalej swoje
zalecane jest wtedy rozpoczęcie nowego czatu, zwykle mi pomagało w obrazkach. No, ale to ja o obrazkach bardziej, bo coś takiego o czym ty mówisz, to wolałabym sama robić, chat jest tylko małą pomocą, a nie solidną podstawą dla mnie. -
@Gladin no u mnie to pierwszy odpis, pewnie za kolejnym pytaniem byłoby lepiej. Ogólnie kwestia prompta, jak mu podasz jakieś źródło haseł do krzyżówek lub chociaż dostępny online dla niego słownik, to będzie lepiej niż gdyby sam miał ogarniać co wziąć i skąd.
-
Do listy słów dorzucam słowo "Kotwa" - ale to bez pomocy AI, więc się chyba nie liczy.
-
U mnie AI tak wypluł (niepłatna wersja):
Rzeczowniki zawierające ciąg „kot”, ale niezaczynające się od „kot”:
- łaskotka
- łaskotki
- klekot
- terakota
- markotność
- zakotwienie
- przykotwienie
- wykotłowanie
- przekotłowanie
- mikotoksyna
- mikotoksykoza
- mykotoksyna
- mykotoksykoza
Jeśli chodzi o popularne słowa słownikowe używane na co dzień, najczęściej spotkasz:
klekot, terakota, łaskotka, zakotwienie, mikotoksyna.Jeżeli to do gry słownej, mogę też poszukać dłuższych lub krótszych rzeczowników zawierających „kot”.
Mnie przychodzi do głowy
- warkot
- pokot
-
Tak dla jasności: ja sobie słowa uzbierałem sam. Mam i terakotę i kotwę i warkot. Pokotu nie mam, bo wydaje mi się zbyt trudne (ale też przeszło mi przez myśl). Z nowych to ten klekot (mam łoskot, turkot i coś tam jeszcze łomoczącego). Ale to i tak wam wszystkim z jakiegoś powodu AI wyrzuca dużo więcej słów, niż mi. Mam wrażenie, że moje AI jest dużo gorsze/głupsze, niż reszty świata. Ciekawe

Przykład odpowiedzi chata:
REALNY wynik (uczciwie lingwistyczny)W standardowym polskim słowniku:
praktycznie jedynym pewnym, poprawnym rzeczownikiem typu [tekst]+KOT+[tekst] jest:
Dakota
Jeżeli kogoś interesuje, jak mi się z czatem gadało, to podsyłam zapis
-
IMHO to kwestia poprawnie zadanego pytania, sformułowania promptu, bo przecież chatGPT jest wszędzie taki sam.
-
Niekoniecznie. Po zalogowaniu (a i pewnie bez logowania) chat się trochę indywidualizuje pod swojego rozmówcę nawet zapamiętując jego preferencje. Na zasadzie uczenia się jak najlepiej dogodzić rozmówcy. Wynika, że uznał że Gladin lubi być mentorem i trzeba trochę zgłupkowacieć, żeby było Gladinowi miło:)
-
Korciło mnie, żeby dopisać, że dostosowuje się poziomem do rozmówcy.

-
O, to ciekawe. Gdybym się zalogował na innej przeglądarce i użył innego konta, czy dostałbym takie same odpowiedzi

-
Przekopiowałem Twoje 2 pierwsze prompty z linku jako niezalogowany (ale i tak wiem, że mnie śledzi). U mnie podał z 2 błędami, ale polegającymi tylko na podaniu wyrazów bliskoznacznych:
Hasło Liczba liter
KOT 3
KOTKA 5
KOCUR 5
KOTEK 5
KOCIAK 6
KOTLET 6
KOTARA 6
KOTLINA 7
KOTWICA 7
KOTURN 6
MASKOTKA 8
ŁASKOTKA 8
STUKOT 6
TERKOT 6
KLEKOT 7
ŁOSKOT 6
ŁOMOKOT 7
KOTŁOWNIA 9
KOTWICZYĆ 9
KOTKOWATY 9Oczywiście pochwalił, że to super pomysł:)
-
Jakiś czas temu, czytając bodajże Angorę, natrafiłem na informację o spadku IQ tym millenium i z komentarzem, że „widać dotarliśmy do kresu możliwości i IQ nie może rosnąć w nieskończoność”. Ani się z tym zgadzam (uważam, że spadek jest efektem elektroniki/internetu) ani nie do końca rozumiem. Jak IQ może spaść? Skoro mediana zawsze jest 100, odchylenie standardowe zawsze to samo (na ogół 10 lub 15) to jak można powiedzieć, że IQ spada czy rośnie? Chyba jest tu jakiś skrót myślowy stosowany zrozumiały dla przeciętnego zjadacza chleba.
Ale dla mnie niezrozumiały.
-
Jakiś czas temu, czytając bodajże Angorę, natrafiłem na informację o spadku IQ tym millenium i z komentarzem, że „widać dotarliśmy do kresu możliwości i IQ nie może rosnąć w nieskończoność”. Ani się z tym zgadzam (uważam, że spadek jest efektem elektroniki/internetu) ani nie do końca rozumiem. Jak IQ może spaść? Skoro mediana zawsze jest 100, odchylenie standardowe zawsze to samo (na ogół 10 lub 15) to jak można powiedzieć, że IQ spada czy rośnie? Chyba jest tu jakiś skrót myślowy stosowany zrozumiały dla przeciętnego zjadacza chleba.
Ale dla mnie niezrozumiały.
Jak IQ może spaść? Skoro mediana zawsze jest 100, odchylenie standardowe zawsze to samo (na ogół 10 lub 15) to jak można powiedzieć, że IQ spada czy rośnie?
Testy IQ są projektowane właśnie po to, by mierzyć spadek lub wzrost IQ. Podważasz cały ich sens takim stwierdzeniem

Najprościej będzie to chyba wyjaśnić tak: test IQ jest testem standaryzowanym z wymuszonym rozkładem Gaussa — punktem odniesienia jest zawsze 100. Jeśli mediana wyjdzie 103, to test uznaje się za nieco zbyt łatwy i w następnym to 103 staje się 100. Dlatego, jak zauważyłeś, zawsze jest to 100 z 15 pkt odchylenia standardowego. Efekt rosnącego IQ wynikał z tego, że mimo iż je sukcesywnie utrudniano, to i tak rozwiązywano je lepiej.
-
Akurat testów nie projektuje się per se aby to mierzyć. Rozkładu Gaussa też się nie wymusza gdyż za darmo zapewnia nam go efekt opisany w centralnym twierdzeniu granicznym, to czym się manipuluje to wartość odchylenia.
Wracając do pytania, to tak, testy IQ buduję się aby wskazywały 100 jako wartość centralną dla danej populacji i w danym czasie. Jest to skrót myślowy polegający na porównaniu surowych danych z testów. Geograficznie też występuje różnica IQ, stąd inne testy. Dotychczas obserwowaliśmy odwrotne zjawisko czyli wzrost inteligencji, tak zwany efekt Flynna. Jakiś czas temu spowalnił. -
Jakiś czas temu, czytając bodajże Angorę, natrafiłem na informację o spadku IQ tym millenium i z komentarzem, że „widać dotarliśmy do kresu możliwości i IQ nie może rosnąć w nieskończoność”. Ani się z tym zgadzam (uważam, że spadek jest efektem elektroniki/internetu) ani nie do końca rozumiem. Jak IQ może spaść? Skoro mediana zawsze jest 100, odchylenie standardowe zawsze to samo (na ogół 10 lub 15) to jak można powiedzieć, że IQ spada czy rośnie? Chyba jest tu jakiś skrót myślowy stosowany zrozumiały dla przeciętnego zjadacza chleba.
Ale dla mnie niezrozumiały.
Jak IQ może spaść? Skoro mediana zawsze jest 100
W surowych danych danej populacji obserwuje się spadek. Mediana 100 to wynik ogółu i po tzw. normalizacji. Poza tym to, że mediana wynosi 100 i rozkład jest rozkładem Gaussa nie mówi nam jeszcze wiele, bo może być wielu ludzi z wysokim IQ i wielu ludzi z niskim IQ, a może być też tak, że tych na końcach skali jest niewielu i większość ma 100.
-
Jak IQ może spaść? Skoro mediana zawsze jest 100
W surowych danych danej populacji obserwuje się spadek. Mediana 100 to wynik ogółu i po tzw. normalizacji. Poza tym to, że mediana wynosi 100 i rozkład jest rozkładem Gaussa nie mówi nam jeszcze wiele, bo może być wielu ludzi z wysokim IQ i wielu ludzi z niskim IQ, a może być też tak, że tych na końcach skali jest niewielu i większość ma 100.
i rozkład jest rozkładem Gaussa nie mówi nam jeszcze wiele, bo może być wielu ludzi z wysokim IQ i wielu ludzi z niskim IQ, a może być też tak, że tych na końcach skali jest niewielu i większość ma 100.
Trochę offtop się robi, ale nie jest to prawda. Obrazkowo:

Te śmieszne znaczki to wielokrotności odchylenia standardowego. Dokładnie wiemy jaki % wyników będzie w danych grupach (co jest zamieszczone na rysunku poglądowym). W tym cała magia rozkładu normalnego. Rozklad gdzie mamy wielu z niskim i wysokim zbliżałby się do np. bimodalnego kosztem średniej.
Tak samo końce skali, jest tam niewiele przypadków.Ciekawostka, wyniki matur również dążą do rozkładu normalnego (co nie jest niezwykłe gdyż populacja też doń dąży w swych cechach). I od lat obserwuje się zaburzenie rozkładu w okolicy 30% i rozpaczliwych prób egzaminatorów podciągania ludzi do progu zdania matury

Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się

