Panel sesji wdrożony.Proszę zapoznać się z tym tematem.
[Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE
-
Prymula Brandybuck zbiera plotki!
Prymula Brandybuck: czujność (PT 14) - | 8 | 1, 3 | - porażka!– Na skraju Błędnego Lasu znajduje się ostatnio wielkie stosy szyszek, wysooookie jak
ty, czy ja! Nikt w okolicy ani nie przyznaje się do ich usypania, ani nie wie kto mógłby to robić.
Lobelia Bracegirdle zbiera plotki!
Lobelia Bracegirdle: zagadki (PT 12) - | 2 | 2,
,
| - wielki sukces!– Słyszałem, że jacyś nicponie znowu zrobili psikusa kustoszce. Podobno wyobraźcie to sobie, wstawiła zamek w drzwi Domu Mathom. Ale to nie wystarczyło! Podobno wczoraj znalazła w swoim gabinecie kurę, przechadzającą się tu i tam, jakby nigdy nic! Moja córcia Ada dostała zadanie, by sprawę wybadać. To jej pierwsze zadanie, jako pogranicznik - jestem z niej taka dumna!
– To już nie to samo Shire, co kiedyś... nagromadziło się tu krasnoludów, a ostatnio i człowiek tu był, a co jeszcze, co jeszcze? Nikczemny stwór jakiś, jeśli wierzyć temu Beinionowi! Mówi, że wytropić go próbował, ale umknął mu gdzieś na Wzgórzach Scary. Nie dziwota, wiele tam starych korytarzy i naturalnych jaskiń. Strach z domu wychodzić!
– Tamci - jego rozmówca skinął w stronę grających w młynka krasnoludów – mówili coś o jasnym świetle, co to niby gwiazda w dzień niedaleko Brodu Sarn świeci. Gdzieś nad górami. Może to ono te potwory do nas odstrasza, ha? Maggotowi ponoć coś znowu kury zjadło w Bucklandzie. Dobrze, że my w samusienkim środku Shire.
– Nic nie mogę na to poradzić. Rodzinę do siostry już posłałem, ale ja musze zajmować się inwentarzem. – Baldo Bunce, wyglądał na wyjątkowo niewyspanego – Jak nie mi, to mulicy Gertrudzie spać nie daje. Wielka i złowroga to sowa. Uparła się na mnie, a jak HUCZY! Gertruda, przynajmniej w dzień pośpi, a ja chciałem dzisiaj wypocząć tutaj w Wędrowniku, ale miejsc nie ma! Miejmy nadzieję, że tej nocy się nie zjawi. To ptaszysko żyć mi nie daje!
-
Prymula Brandybuck zbiera plotki!
Prymula Brandybuck: czujność (PT 14) - | 8 | 1, 3 | - porażka!– Na skraju Błędnego Lasu znajduje się ostatnio wielkie stosy szyszek, wysooookie jak
ty, czy ja! Nikt w okolicy ani nie przyznaje się do ich usypania, ani nie wie kto mógłby to robić.
Lobelia Bracegirdle zbiera plotki!
Lobelia Bracegirdle: zagadki (PT 12) - | 2 | 2,
,
| - wielki sukces!– Słyszałem, że jacyś nicponie znowu zrobili psikusa kustoszce. Podobno wyobraźcie to sobie, wstawiła zamek w drzwi Domu Mathom. Ale to nie wystarczyło! Podobno wczoraj znalazła w swoim gabinecie kurę, przechadzającą się tu i tam, jakby nigdy nic! Moja córcia Ada dostała zadanie, by sprawę wybadać. To jej pierwsze zadanie, jako pogranicznik - jestem z niej taka dumna!
– To już nie to samo Shire, co kiedyś... nagromadziło się tu krasnoludów, a ostatnio i człowiek tu był, a co jeszcze, co jeszcze? Nikczemny stwór jakiś, jeśli wierzyć temu Beinionowi! Mówi, że wytropić go próbował, ale umknął mu gdzieś na Wzgórzach Scary. Nie dziwota, wiele tam starych korytarzy i naturalnych jaskiń. Strach z domu wychodzić!
– Tamci - jego rozmówca skinął w stronę grających w młynka krasnoludów – mówili coś o jasnym świetle, co to niby gwiazda w dzień niedaleko Brodu Sarn świeci. Gdzieś nad górami. Może to ono te potwory do nas odstrasza, ha? Maggotowi ponoć coś znowu kury zjadło w Bucklandzie. Dobrze, że my w samusienkim środku Shire.
– Nic nie mogę na to poradzić. Rodzinę do siostry już posłałem, ale ja musze zajmować się inwentarzem. – Baldo Bunce, wyglądał na wyjątkowo niewyspanego – Jak nie mi, to mulicy Gertrudzie spać nie daje. Wielka i złowroga to sowa. Uparła się na mnie, a jak HUCZY! Gertruda, przynajmniej w dzień pośpi, a ja chciałem dzisiaj wypocząć tutaj w Wędrowniku, ale miejsc nie ma! Miejmy nadzieję, że tej nocy się nie zjawi. To ptaszysko żyć mi nie daje!
@Rewik napisał w [Jedyny Pierscień II ed.] Sprzysiężenie Czerwonej Księgi - KOMENTARZE:
na Wzgórzach Scary
To okolice, w których mieszka Lobelia. Czy z racji zamieszkania wie coś na ten temat?
-
Hmm, Hobbici, zwłaszcza ci co pracują w kamieniołomach czasem opowiadają o dziwnych odgłosach, może jakiś zaginięciach rzeczy. Ale to takie "chłopskie bajania bez konkretów", typu "to nawiedzona kopalnia", albo "wcale nie zjadłem twojego 2 śniadania, a skoro nie ja i nie ty to kto".
-
Czy Lobelia wie kim są:
- Beinin,
- kto mówi o Beininie,
- córcia Ada,
- kto mówi o córci Adzie?
Bo w te dwie plotki planuję się wplątać. Lub też mogę stworzyć brakujące detale tych rozmówców, jeżeli nie są one określone. A jeżeli są określone, a Lobelia nie wie, to po prostu w moim wpisie ich zagadnę i się dowiem, kim oni są.
-
Beinin - nie wiesz, i za bardzo nikt nie powie. Dziwnie poważny człowiek, zresztą jak wielu z nich. Był, postraszył wzgórzami Scary, coś karczmarza pytał i wybył. A karczmarz raczej niechętnie coś o nim zdradza. Ubrany jakby długo w podróży był.
Mówi o nim jeden z losowych hobbitów, mieszkający w Rozstajach.
córcia Ada - nie znasz, ale z rozmowy wynika, że to młoda hobbitka, co dopiero co zaczęła pracować jako pogranicznik. Więcej o pogranicznikach znajdziesz w broszurce Shire.
O Adzie, mówi jej matka, pani Burrows. Imię pani Burrows nie jest zdefiniowane, no ale Ada Burrows to będzie pełne imię tej młodocianej. Matka bardzo chętnie będzie o niej opowiadać. Więc można tu różnych szczególików nawymyślać (np., że uwielbia oglądać zachody słońca na białych wzgórzach), a jak mnie najdzie za jakis czas to i ja mogę coś dorzucić.
-
Lobelia próbuje się dowiedzieć czegoś o Adzie. Najlepiej tak, aby mogła ją później odnaleźć i przepytać na okoliczność prowadzonego śledztwa. Nie wiem, czy to będzie jakiś test, czy rozegrasz to fabularnie bez testów.
Jeżeli test, to jaki, zagadki? Przenikliwość? Uprzejmość (w rozmowie)?
Dla mnie najfajniejsze są zagadki, bo są 3 szanse na wielki sukces (czy jak on tam się nazywa), ale jeżeli bardziej Ci pasuje rzucać na co innego, to też nie mam z tym problemu. -
Było już rzucane. Reszte w dialogach, ale muszę się najpierw siostrzenicy pozbyć
-
-
Jutro wezmę się za odpis, bo coś zamuliłem w tym tygodniu.
-
Przepraszam za zwłokę, też mnie trochę sprawy zjadły (najpierw druga sesja, gdzie motałem się z wprowadzeniem, a potem rzeczy życiowe), ale oto Milo wjechał do Wędrownika.
-
Z tego co pisałem i zamiary rozumiałem, to łódkę i Brody'ego zostawili, a linę wzięli
-
Heh, to namotałem :F
Zedytuję potem zatem. -
Nie wpływa to na nic innego. Oczywiście hobbit od sowy zgodzi się na wszystko byleby pozbyc się ptaszyska. Pytanie czy Esmeralda woli zostać w karczmie, czy ruszyć na nocne płoszenie? Odo jak coś może pójść z grupą awanturniczą, by zwolnic jej miejsce w karczmie.
No i pytanie, już do wszystkich - co dalej o poranku?
-
Na mnie nie czekajcie w tej kolejce. Muszę się odnależć.
-
@wired coś dodajesz od siebie, czy lecisz z prądem?
-
z prądem, nie będę blokował i odpuszczę tę jedną kolejkę

-
To na pewno Milo, Rory i Paladin są przy sowie. Esmeralda, tylko jak się uprze (Lobelia mówiła, by została w karczmie). Jeśli Esme jest w karczmie, to jest z wami też Odo.
W ramach retrospekcji polecam ustalić też plan na poranek. Kto do lekarza, kto do Michel Delving, a kto czeka na tych co do lekarza.
-
Prymulka chce odstawić Droga u doktora.
-
Paladin może jej pomóc.
-
Lobelia w sumie to chce udać się do Michel Delving i spotkać z Adą, by wybadać co wie. To dzień drogi na piechotę od Rozstajów. Aczkolwiek zdecydowanie woli jechać, niż iść na piechotę więc jeżeli kolaska zawiezie ich najpierw do lekarza, a potem do M.D., to też dobrze.