[komty] Syreni Śpiew Neonów
-
Hartley ma pod tym względem zahamowania, przez telefon go nie ściągniecie. Nie ma takiej opcji.
-
Moi drodzy, mam kilka różnych informacji do przekazania. Po pierwsze Brazil i poczynania netrunnerki w obliczu nieoczekiwanej wizyty. Nanatar jest na wyjeździe służbowym i trudno mu znaleźć moment na rozbudowany odpis, na którym mu zależy (rozumiem i szanuję), dlatego w tym wątku chwilkę trzeba będzie zaczekać. Niemniej metagrowo zdradzę, że gracz wykonał rzut na Spostrzegawczość z krytycznym sukcesem i wynikiem 27, co plasuje go na podziałce PT pomiędzy testem bardzo trudnym, a praktycznie nieosiągalnym - odpowiednio ten wynik zinterpretowałem, przez co Brazil już wie, kim są łebki próbujące wbić się na Waszą chatę, co tam mają na sumieniu wedle Sieci i nawet jakie mają imiona. W tym temacie niebawem więcej.
Co do moich planów, najważniejszy jest w tej chwili GreK, który wciąż czeka na własny odpis w bieżącej kolejce i którego już przeprosiłem za obsuwę w PW, ale raz jeszcze zapewniam, że los Switcha w pasażu jest teraz dla mnie priorytetem.
Jeżeli chodzi o garaż, chciałbym teraz przejąć pałeczkę i opisać nie tylko oględziny wanny i całości garażu, ale i konwersację Waszej trójki w oparciu o to, co do tej pory ustaliliście. Szczegóły niebawem, w drugiej kolejności po wpisie dla GreKa.
Ostatnia kwestia - w okresie grudnia i stycznia sesja złapała zadyszkę, bo nie dość, że LI zdechło na dobre to i mnie wypadła przeprowadzka do nowego domu. Na szczęście wszystko się ustabilizowało, bo nowa platforma stoi stabilnie i teraz będzie sukcesywnie udoskonalana, a klucze do starego domu oddaję w najbliższą sobotę - to zaś oznacza, że już złapałem oddech i płynność gry od teraz będzie się poprawiać.
-
Nie mam jak się skupić i stworzyć sobie warunków do swobodnego fantazjowania. Mam plan na działania Artemidy, ale ubiorę to w słowa dopiero w przyszłym tygodniu. Wracam z tyrki we wtorek i będę już cisnął zgrabny odpis uwzględniając uzyskane informacje i interakcje z Mackiem i czekoladowymi chłopcami.
-
Ja zadeklaruję na razie, że Switch na szybkości sprawdzi zawartość wozu, zabiera wartościowe fanty i wtapia się w tłum. Najlepsza by była przyczajka w jakimś bezpiecznym miejscu, gdzie mógłby zobaczyć kto go goni.
Jeśli Ci się nie uda @ketharian tego ubrać w post do końca weekendu to może zawrę tą deklarację w poście.
Wcześniej nie da rady.
-
Chłopaki, mam próbkę posta dla sceny w garażu, którą chciałbym z Wami skonsultować przed dopisaniem ciągu dalszego. Spójrzcie proszę na swoje dialogi, czy odpowiadają one wyobrażeniu Waszych postaci?
Garaż na tyłach Ferguson Street, wieczór 14.07.77
Shiva Lacroix najpewniej była świadoma tego, co ją spotkało. HiFi rozmawiał wiele razy z Artemidą na temat Sieci i czyhających w niej niebezpieczeństw, przy piwku, przy skręcie i na poważnie, przy rozmaitych okazjach. Słyszał od niej o demonach Bartmossa, o dzikich SI, o botach blokujących opcję wylogowania, o pułapkach mentalnych, które wydawały się przeczyć prawom fizyki, a mimo to funkcjonowały w świecie będącym zaawansowaną technologicznie fuzją cyfrowych bitów i organicznych neuronów.
Słyszał też o Czarnym LODzie. Ofensywne oprogramowanie zdolne do infekowania osobistego hardware sieciarzy i nadpisujące biologiczne funkcje mózgu było postrachem wszystkich rozsądnych hackerów. Opowiadając o Czarnym LODzie Artemida często gubiła swój frywolny sposób bycia, poważniała w wyrazie przestrogi. Raz wgrany do neuralnego procesora, LOD siał spustoszenie nawet po fizycznym odpięciu netrunnera od Sieci - bo był już po drugiej stronie punktu dostępu, w ludzkiej głowie.
Shira Lacroix mogła zerwać połączenie zaraz po pierwszym ostrzeżeniu o infekcji, ale nie zdołała zatrzymać inwazyjnego programu na czas. Nadpisując impulsy płynące z termoreceptorów LOD podniósł w błyskawicznym tempie temperaturę ciała młodej kobiety, z katastrofalnymi dla niej rezultatami.
HiFi przełknął ślinę spoglądając w ścięte białko ugotowanych oczu netrunnerki, w poczerniałe spękane wargi, pełną wybroczyn skórę pokrytą bąblami podskórych poparzeń tam, gdzie protokoły cyfrowego napastnika wywołały zwarcia wszczepów dziewczyny paląc żywą tkankę na węgiel rozpalonym metalem implantów. Wymieszana z chłodziwem woda wypełniająca wnętrze sieciarskiej wanny zdążyła już całkowicie wyparować, co tylko dowodziło ekstremalnych temperatur niszczących ciało Shivy Lacroix.
- Ludzka frytka - powiedział Camara opuszczając wzdłuż uda pistolet i stając obok technika - Pierdolę taką śmierć, kula w łeb to najczystszy możliwy koniec.
- Cały jej sprzęt ciągle działa - Houston odsunął się od sarkofagu netrunnerki i przeniósł spojrzenie na kilka komputerowych ekranów ustawionych na wciśniętym w sąsiedni róg biurku - Kompy, hi grade laptop, ta chłodziarka do sprzęgów. I chuj wie, co na dyskach, skoro była taka dobra. Ktoś ją usmażył, ale jeszcze po nią nie przyszedł. Może nigdy nie przyjdzie. Koleś Switcha kazał sprawdzić jak ta laska się ma, nie było chyba mowy o pilnowaniu jej sprzętu.
- Laska ponoć była samotniczką - Shawn cofnął się pod bramę garażu, zaczął lustrować bacznym wzrokiem ziejący pustką zaułek - Ktoś się w końcu zorientuje, że za paletami leży trup, potem dojdzie do garażu. Trzeba zdecydować, co robimy, chombasy. Młody, wyrzygałeś się do końca?
- Chyba tak, a co? - HiFi splunął na wszelki wypadek pod nogi, z trudem odrywając wzrok od ciała netrunnerki - Chyba nie będziesz teraz żarł?
- Młody na zewnątrz ma wszczepy - Frog kiwnął porozumiewawczo głową w stronę podwórza - Komplet cyberoczu, do tego gniazdo diagnostyczne na szyi. Kasa wszyta w martwe mięso, tylko się marnuje. Ta laska też może mieć w sobie coś cennego, chociaż wygląda na to, że wszystko się jednak zjarało. Ale jej sprzęt to osobna bajka. Ja się na tym nie znam, co innego Artemida. Mam wrażenie, że dostałaby orgazmu na sam widok tego garażu. Wiem jak to brzmi, ale życie jest brutalne. Jeśli my nie zaopiekujemy się tym towarem, zrobi to ktoś inny. Jak się któryś brzydzi, niech się jeszcze raz wyrzyga, zanim zaczniemy ciąć.
Dingo zmarszczył twarz w grymasie odrazy, podrapał się po szczęce w wyrazie niezdecydowania spoglądając to na HiFi, to Froga.
- Mack na pewno nie mógłby nam pomóc? - zapytał zaglądając z powrotem do środka wanny - Zna się na anatomii, łatwiej by mu było wyciągać wszczepy.
- Mack tego nie zrobi, nie lubi takich akcji - wzruszył ramionami Camara - Jest staroświecki i ja to szanuję, choćbym nie rozumiał. Najlepiej jakby się o tym w ogóle nie dowiedział, będzie mniej zbędnych komentarzy. To jak będzie, wyciągamy kasę z mięsa?
- Kurwa, bo ja wiem? - wzruszył ramionami Houston - Wolałbym chyba nie robić tego własnymi kurwa rękami. Switch ma chyba znajomych, co to robią profesjonalnie, co nie? Mogliby to zrobić za nas, po co się babrać w krwi?
-
Jak dla mnie ok. Teraz trzeba skombinować transport, żeby wywieźć sprzęt Shivy. Metagrowo wiemy, że Switch ma pojazd chociaż nie wygląda na taki, który ma duży bagażnik

-
Jak dla mnie Dingo brzmi spoko

Myślę, że ostatecznie zaproponuje, żeby Frog zajął się cięciem, a sam (pewnie do spółki z HajFi) bezpiecznie ogarnie sprzęt... żeby chłopstwo nie rozkradło, oczywiście
Choć faktycznie, najpierw telefon do Switcha - może ten jego "tajemniczy" kumpel Shivy sam będzie chciał ogarnąć bałagan. -
Frog może ciąć. Tekst spox!
Tylko przypominam, żeby HiFi podpiął Valentinosa pod jakiegoś kompa Shivy i zczytał co on ma. Bo może to jakiś szmelc i nie ma sensu się babrać.
Ale z ugotowanej na twardo Shivy, Frog nie zamierza niczego wycinać. "Kumpela kumpla" to już nie anonimowy Valentinos.
Aaaa! I jeszcze ten karabin z wieżyczki by zawłaszczył.
-
O, nie nie, żadnego telefonu do kumpla Switcha. Zgarnie sprzęt a dla nas żadnej premii? Co to to nie.
Mam też pewne podejrzenia, że na wyciąganie implantów HiFi ma najwięszke szanse.Edycja Ale nie wiem, czy na podpinaniu martwych zwłok pod nieznany komputer to Technik się zna wystarczająco, by sprawdzać, czy to działa i co to jest warte. Niech już się MG (czy jak on się nazywa w tym systemie) wypowie.
-
Na bazie Waszych wpisów przyjmuję zatem, że na szybko kitracie się w garażu. Zakładam, że ciało gangusa wniesiecie galopkiem we dwóch, będzie sprawniej. Jeżeli chodzi o wykonanie telefonu, faktycznie chyba lepiej byłoby nie rozmawiać w tym momencie ze SlimWire, jeszcze gotów byłby żądać wydania mu sprzętu kumpeli. Switch to co innego - szczerze wątpię, żeby Wasz fikser chciał mu z własnej woli cokolwiek oddać z dobytku Shivy, prędzej by sobie pewnie rękę odgryzł.
Diagnostyka cybersprzętu zmarłego wygląda podobnie jak przy łamaniu elektronicznych zamków - HiFi posiada odpowiedniego skilla, więc ma na swoim telefonie apkę umożliwiającą podpięcie aparatu do gniazda za pomocą kabla i wykonanie podstawowych testów diagnostycznych. Śmierć właściciela odcina dostęp do większość funkcji, bo chociaż wszczepy mają swoje autonomiczne zasilanie, przechodzą w stan uśpienia - niemniej HiFi może dzięki podłączeniu uzyskać z gniazda diagnostycznego informację, co chłopak ma wszczepione. Jeśli o samą procedurę wycinania idzie, tutaj wszyscy macie takie same szanse, bo przy bieżącym poziomie wiedzy specjalistycznej możecie jedynie ciąć mięso w orientacyjnej lokalizacji implantów.
W jednej z szafek są rolki plastikowej folii, po rozłożeniu na podłodze mniej nabrudzicie, jest też skrzynka narzędziowa z narzędziami, które od biedy wystarczą do ekstrakcji wszczepów.
Tak więc @Gladin rzuć proszę test Cybernetyki na potrzeby tego podłączenia (aha, istnieje ryzyko, że gość miał zawirusowane wszczepy, żadnym tam Czarnym Lodem, ale jakimś pomniejszym malware, ale to tylko taka luźna uwaga, że zawsze jest pewne ryzyko, że coś Ci przelezie na smarthinga jak nie masz dobrego antywirusa).
Pomysł ze zdjęciem karabinu ze statywu wieżyczki jest bardzo dobry, nie spowoduje to uszkodzenia broni, ale będzie wymagało użycia drabinki i narzędzi (i pracy na zewnątrz garażu, oczywiście).
EDIT
Komputery Shivy wciąż pracują, są na nich aktywne jakieś programy, których nie znacie. Chcecie tam sobie poklikać dla zabawy?
-
Frog odpuści komputery. Ale ma kilka innych deklaracji, które wyboldowałem w poście. W sprawie karabinka, liczy na HiFi.
-
Nie mam jak się skupić i stworzyć sobie warunków do swobodnego fantazjowania. Mam plan na działania Artemidy, ale ubiorę to w słowa dopiero w przyszłym tygodniu. Wracam z tyrki we wtorek i będę już cisnął zgrabny odpis uwzględniając uzyskane informacje i interakcje z Mackiem i czekoladowymi chłopcami.
(...) Wracam z tyrki we wtorek i będę już cisnął zgrabny odpis uwzględniając uzyskane informacje i interakcje z Mackiem i czekoladowymi chłopcami.
Dlatego też wstrzymuję się ze swoim odpisem.
-
Na bazie Waszych wpisów przyjmuję zatem, że na szybko kitracie się w garażu. Zakładam, że ciało gangusa wniesiecie galopkiem we dwóch, będzie sprawniej. Jeżeli chodzi o wykonanie telefonu, faktycznie chyba lepiej byłoby nie rozmawiać w tym momencie ze SlimWire, jeszcze gotów byłby żądać wydania mu sprzętu kumpeli. Switch to co innego - szczerze wątpię, żeby Wasz fikser chciał mu z własnej woli cokolwiek oddać z dobytku Shivy, prędzej by sobie pewnie rękę odgryzł.
Diagnostyka cybersprzętu zmarłego wygląda podobnie jak przy łamaniu elektronicznych zamków - HiFi posiada odpowiedniego skilla, więc ma na swoim telefonie apkę umożliwiającą podpięcie aparatu do gniazda za pomocą kabla i wykonanie podstawowych testów diagnostycznych. Śmierć właściciela odcina dostęp do większość funkcji, bo chociaż wszczepy mają swoje autonomiczne zasilanie, przechodzą w stan uśpienia - niemniej HiFi może dzięki podłączeniu uzyskać z gniazda diagnostycznego informację, co chłopak ma wszczepione. Jeśli o samą procedurę wycinania idzie, tutaj wszyscy macie takie same szanse, bo przy bieżącym poziomie wiedzy specjalistycznej możecie jedynie ciąć mięso w orientacyjnej lokalizacji implantów.
W jednej z szafek są rolki plastikowej folii, po rozłożeniu na podłodze mniej nabrudzicie, jest też skrzynka narzędziowa z narzędziami, które od biedy wystarczą do ekstrakcji wszczepów.
Tak więc @Gladin rzuć proszę test Cybernetyki na potrzeby tego podłączenia (aha, istnieje ryzyko, że gość miał zawirusowane wszczepy, żadnym tam Czarnym Lodem, ale jakimś pomniejszym malware, ale to tylko taka luźna uwaga, że zawsze jest pewne ryzyko, że coś Ci przelezie na smarthinga jak nie masz dobrego antywirusa).
Pomysł ze zdjęciem karabinu ze statywu wieżyczki jest bardzo dobry, nie spowoduje to uszkodzenia broni, ale będzie wymagało użycia drabinki i narzędzi (i pracy na zewnątrz garażu, oczywiście).
EDIT
Komputery Shivy wciąż pracują, są na nich aktywne jakieś programy, których nie znacie. Chcecie tam sobie poklikać dla zabawy?
@Ketharian napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
Jeśli o samą procedurę wycinania idzie, tutaj wszyscy macie takie same szanse, bo przy bieżącym poziomie wiedzy specjalistycznej możecie jedynie ciąć mięso w orientacyjnej lokalizacji implantów.
A co by było potrzebne, aby wycinać wszczepy lepiej?
-

Wniesienie Valentinosa do środka garażu odbędzie się bez problemów. Odkręcenie karabinu od statywu też, może to zrobić HiFi, ale i Frog poradzi sobie z tym w pojedynkę. Zdobyczna broń to Nokota D5 Copperhead, broń z parametrami KAR 0 N Ł 5k6 (5.56mm) 30 20 ST. Ten konkretny egzemplarz ma założony tłumik, ale żadnych innych modyfikacji. W magazynku brakuje jednego naboju. W legalnej sprzedaży trzeba za karabin wyłożyć jakieś 600 e$.
Nieboszczyk z Heywood miał przy sobie dziewięciomilimetrowy pistolet Constitutional Arms Unity (P 0 P Ł 2k6+1 (9mm) 18 2 ST) z zapasowym magazynkiem, rozładowanego smarthinga, a w etui token z abonamentem na NCART (taki sam jak Wasze załatwione przez Brazil), kupony zniżkowe do Slice-a-Piece, kartę ID wystawioną na Carlosa Rodrigueza, obywatela NC oraz dwie pozbawione oznakowań karty dostępowe (rodzaj kart kodowych umożliwiających otwarcie czegoś (najpewniej mieszkania, kontenerowej skrytki, czegoś w podobny deseń).
@Gladin wyrzucił w teście Cybernetyki 4, co daje mu wynik końcowy 16 (powyżej PT przeciętnego). Jego apka nawiązała połączenie z gniazdem nieboszczyka, ściągnęła logi wskazujące istnienie procesora neuralnego, pary cyberoczu, biomonitora i edytora bólu, systemu cyberaudio oraz generatora adrenaliny. Procesor jest na kręgosłupie poniżej karku, oczy wiadomo, biomonitor oraz edytor bólu wszyte w prawe przedramię - te implanty da się wyciągnąć szybko i w miarę sprawnie, bez ryzyka uszkodzenia (tylko przy oczach przyda się dłuto, bo trzeba tam skruszyć kości oczodołów). System cyberaudio wymaga rozłupania czaszki, a w przypadku generatora adrenaliny nie znacie jego dokładnej lokalizacji, trzeba będzie wypatroszyć cały tors. Proponowana przez @Marrrt opcja odcięcia i zabrania ze sobą głowy pozostaje aktualna, ale skoro już siedzicie zamknięci w garażu, możecie spróbować zrobić to na miejscu.
Gladin, przejmiesz ode mnie pałeczkę i opiszesz z własnej perspektywy pracę HiFi nad panem Rodriguezem?
Cybertechnikę widzę bardziej jako skill serwisowy, umożliwiający aktualizacje softu i modernizacje/naprawy (większość implantów z kategorii zabiegów krytycznych instaluje się w warunkach klinicznych z wykorzystaniem skomplikowanych robotów chirurgicznych, pod profesjonalnym medycznym nadzorem). Do efektywnej pierwszej instalacji bądź ekstrakcji stawiałbym dodatkowo na skille medyczne, chirurgię, anatomię, etc.
I jeszcze nawiązanie do systemu zdobywania PD poprzez ćwiczenia, tym razem na przykładzie zdobycznego karabinu. Tylko nieliczni z Was mają umiejętność Broń długa. Z karabinu można strzelać bez skilla, ale warto coś tam mieć w charakterystykach postaci. I teraz możecie zrobić w wolnym czasie dwie rzeczy - pożyczyć tego Copperheada od Shawna i pójść z nim na strzelnicę piętro niżej w H10. Godzina strzelania bez opiekuna to 20 e$ za wynajem toru i koszt amunicji oraz rzut 1k10, gdzie wynik wynik 2-5 na kostce to 1 PD, 6-9 to 2 PD, a 10 to 3 PD (za krytyczny sukces). A jeśli dołożycie następne 20 e$, możecie to wymienić na godzinę strzelania pod nadzorem właściciela strzelnicy, gdzie zamiast 1k10 na test samodzielnego strzelania rzucacie 2k3 na pedeki wyciągnięte z nauki z trenerem. I powtarzacie to, dopóki nie nazbieracie 10 PD, bo one wymienią się na skilla Broń długa 1. A jak nazbieracie na strzelnicy następne 20 PD, możecie je wymienić na skilla 2.
-

Wniesienie Valentinosa do środka garażu odbędzie się bez problemów. Odkręcenie karabinu od statywu też, może to zrobić HiFi, ale i Frog poradzi sobie z tym w pojedynkę. Zdobyczna broń to Nokota D5 Copperhead, broń z parametrami KAR 0 N Ł 5k6 (5.56mm) 30 20 ST. Ten konkretny egzemplarz ma założony tłumik, ale żadnych innych modyfikacji. W magazynku brakuje jednego naboju. W legalnej sprzedaży trzeba za karabin wyłożyć jakieś 600 e$.
Nieboszczyk z Heywood miał przy sobie dziewięciomilimetrowy pistolet Constitutional Arms Unity (P 0 P Ł 2k6+1 (9mm) 18 2 ST) z zapasowym magazynkiem, rozładowanego smarthinga, a w etui token z abonamentem na NCART (taki sam jak Wasze załatwione przez Brazil), kupony zniżkowe do Slice-a-Piece, kartę ID wystawioną na Carlosa Rodrigueza, obywatela NC oraz dwie pozbawione oznakowań karty dostępowe (rodzaj kart kodowych umożliwiających otwarcie czegoś (najpewniej mieszkania, kontenerowej skrytki, czegoś w podobny deseń).
@Gladin wyrzucił w teście Cybernetyki 4, co daje mu wynik końcowy 16 (powyżej PT przeciętnego). Jego apka nawiązała połączenie z gniazdem nieboszczyka, ściągnęła logi wskazujące istnienie procesora neuralnego, pary cyberoczu, biomonitora i edytora bólu, systemu cyberaudio oraz generatora adrenaliny. Procesor jest na kręgosłupie poniżej karku, oczy wiadomo, biomonitor oraz edytor bólu wszyte w prawe przedramię - te implanty da się wyciągnąć szybko i w miarę sprawnie, bez ryzyka uszkodzenia (tylko przy oczach przyda się dłuto, bo trzeba tam skruszyć kości oczodołów). System cyberaudio wymaga rozłupania czaszki, a w przypadku generatora adrenaliny nie znacie jego dokładnej lokalizacji, trzeba będzie wypatroszyć cały tors. Proponowana przez @Marrrt opcja odcięcia i zabrania ze sobą głowy pozostaje aktualna, ale skoro już siedzicie zamknięci w garażu, możecie spróbować zrobić to na miejscu.
Gladin, przejmiesz ode mnie pałeczkę i opiszesz z własnej perspektywy pracę HiFi nad panem Rodriguezem?
Cybertechnikę widzę bardziej jako skill serwisowy, umożliwiający aktualizacje softu i modernizacje/naprawy (większość implantów z kategorii zabiegów krytycznych instaluje się w warunkach klinicznych z wykorzystaniem skomplikowanych robotów chirurgicznych, pod profesjonalnym medycznym nadzorem). Do efektywnej pierwszej instalacji bądź ekstrakcji stawiałbym dodatkowo na skille medyczne, chirurgię, anatomię, etc.
I jeszcze nawiązanie do systemu zdobywania PD poprzez ćwiczenia, tym razem na przykładzie zdobycznego karabinu. Tylko nieliczni z Was mają umiejętność Broń długa. Z karabinu można strzelać bez skilla, ale warto coś tam mieć w charakterystykach postaci. I teraz możecie zrobić w wolnym czasie dwie rzeczy - pożyczyć tego Copperheada od Shawna i pójść z nim na strzelnicę piętro niżej w H10. Godzina strzelania bez opiekuna to 20 e$ za wynajem toru i koszt amunicji oraz rzut 1k10, gdzie wynik wynik 2-5 na kostce to 1 PD, 6-9 to 2 PD, a 10 to 3 PD (za krytyczny sukces). A jeśli dołożycie następne 20 e$, możecie to wymienić na godzinę strzelania pod nadzorem właściciela strzelnicy, gdzie zamiast 1k10 na test samodzielnego strzelania rzucacie 2k3 na pedeki wyciągnięte z nauki z trenerem. I powtarzacie to, dopóki nie nazbieracie 10 PD, bo one wymienią się na skilla Broń długa 1. A jak nazbieracie na strzelnicy następne 20 PD, możecie je wymienić na skilla 2.
@Ketharian napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
co daje mu wynik końcowy 16
Jak to 16? 17 powinno być...
@Ketharian napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
a w przypadku generatora adrenaliny nie znacie jego dokładnej lokalizacji
Leon miał pod pachą.
Edycja: jak będę te implanty wydobywał, to jakieś PD dostanę? Do czego? Techniki medycznej?
Edycja2: przypomniało mi się, że mamy w kontaktach Leifa Gundarsona. Czy to nie byłby przypadkiem właśnie ktoś taki, kto mógłby te wszczepy ekstraktować?
-
Faktycznie źle zliczyłem wynik testu HiFi, powinno być jedno oczko więcej, wybaczcie starczą demencję. Obaj z Frogiem na pewno dostaniecie jakieś pedeki za tę rzeźniczą robotę, jeszcze pomyślę nad doborem odpowiedniego skilla. Generator adrenaliny może być wszyty gdziekolwiek, możecie zacząć od pach i szukać dalej, jeśli tam go nie będzie. I tak sobie finalnie pomyślałem, ze moglibyście razem napisać tę scenę ekstrakcji wszczepów w doku, co Wy na to?
I racja, Gundarsson miałby odpowiednią wiedzę, ale jeszcze nigdy wcześniej nie robiliście z nim takiej akcji (krojenie Bogu ducha winnego człowieka jest w 2077 popularniejsze niż w 2026, ale dla wielu wciąż pozostaje czymś odrażającym). Musicie go jakoś umiejętnie podejść w rozmowie, bo nie wiecie tak do końca jak chłopak zareaguje.
Ja biorę się za odpis dla @Grek, w razie czego jestem pod ręką na Disco.
-
Shawn daruje sobie system cyberaudio i generator adrenaliny. Aż tak głęboko grzebać mu się nie chce. Jeśli HiFi chce to dłuto jego.
A z propozycją opisu... pojechałeś MG:)
-
Wybaczcie, jakoś system mi nie zgłosił/przegapiłem wasze komentarze i sobie poleciałem z moim odpisem.
Sądziłem, że skoro Leif sprzedaje wszczepy z osób zmarłych, to akurat taką robotę robił...
@Marrrt napisał w [komty] Syreni Śpiew Neonów:
A z propozycją opisu... pojechałeś MG:)
Ale że co? Że gdoc?

-

Z tym Leifem jest tak, że on jako medyk w centrali Trauma Team wykonuje zabiegi ekstrakcji na zmarłych po zamkniętym postępowaniu koronera, z aktami zgonu, na dodatek w odpowiednich pomieszczeniach i z odpowiednim sprzętem. Tutaj macie do czynienia z gościem zmarłym w niejasnych okolicznościach, być może w wyniku przestępstwa i na dodatek trzeba go ciąć w brudnym garażu na podłodze wyłożonej folią malarską, to nieco inne okoliczności niż te, do których Leif nawykł. Co nie zmienia faktu, że można do niego zadzwonić i spróbować się dogadać.
