[Monster of Week] Kraina zmierzchu
-
// - Z całym szacunkiem Szefowo, ale wolę nie próbować to tylko na filmach gliniarze próbują na język czy to koka czy proszek do pieczenia? A ja się pytam: Co by było, jakby to była cykuta czy inny cyjanek ? Skoro po szanownej Babce nieboszczce macie sprzęt, do testów to zabieramy do sprawdzić. W ostateczności mogę robić za królika doświadczalnego, ale wolałbym najpierw sprawdzić jakimś wichajstrem alchemicznym.
-
Honorata podrapała się przy uchu:
-Właściwie to chciałam spytać, czy można by poznać czym jest ten zielony proszek po zapachu? Cyjanek ma zapach gorzkich migdałów, a cykuta stęchlizny lub mysich sików. Taki proszek do prania też pachnie inaczej niż soda oczyszczona. To pomyślałam, że może i używki, albo... Czy magia ma zapach? -spojrzała na Adama. -
- Przykro mi, że panie są przeklęte. I tak, rozumiem, jak brak magii i klątwa mogły wpłynąć na pana Piotra... - powiedział Adam całkiem szczerze.
- Mogę powąchać proszek, ale nie jestem ani lekarzem, ani chemikiem. Nie obiecuję, że to cokolwiek da... ale nie zaszkodzi psróbować - powiedział, po czym zaczął niuchać proszek, najpewniej jakieś dragi czy co tam zażywał pan Piotr.
-
Śledztwo w sprawie człowieka z nieba
Janinka machnęła ręką, gdy usłyszała o kradzieży ich historii i powiedziała.
- A nie, to po prostu bardzo częsta forma klątwy rodowej, zwłaszcza, że jest bardzo skuteczna! A książki proszę sobie brać, przecież i tak potem się je wyrzuci lub odda! - Dokończyła
Potem Adam powąchał w proszku i chyba drobinki zostały się do jego nosa, poprzez moment poczuł się jak POTĘŻNY WILKOŁAK! Wrażenie minęło Po chwili, ale było przytłaczające! Gdy jednak minęło, poczuł przytłaczający smutek…Po smutnej ceremonii: badania Honoraty
Honorata zabrała próbki dziwnego zielonego proszku do odziedziczonego po cioci laboratorium magicznego, gdzie przeprowadziła badania… Pod zwykłym mikroskopem można było określić że proszek Jest pochodzenia roślinnego, a badanie pokazało, że wzmacniał on magię osoby która go używała, Chwilowo -
- Hm... - mruknął Adam - Czułem... przypływ mocy, ale i wielki smutek? - wyszeptał - Jeśli to działało tak na pana Piotra, to to wyjaśnia samobójstwo...
-
Śledztwo w sprawie człowieka z nieba
-Jak to "częsta forma klątwy rodowej"?- zainteresowała się wiedźma. -Były wcześniej podobne wypadki? A książki tak, weźmiemy... Może na chwilę usiądź Adamie. Czyli jednak narkotyk. Może nawet nie magicznyPo smutnej ceremonii: badania Honoraty
Wiedźma umieściła odrobinę proszku, żeby spróbować wydobyć cmagiczne tropy. Położyła próbkę na kręgu i zaczęła inkantacje- licząc na wizję gdzie to wytwarzano.Rzut na Use Magic: 2d6+2=5+3+2= 10 Nice!
I zobaczyła!
-
Podczas smutnej ceremonii
Gdy Seba przeszukiwał książki okazało się że Złota Gałąź to dosyć stara książka Naukowa dotycząca rozwoju religii i przenikania się mitów i motywów wspólnych pomiędzy nimi. Piotr i tak jej właściwie nie czytał szybko się nią znudził najwyraźniej.
Objawienia Glakigo były wersją skróconą książki o religijno ezoterycznej, z dużą Ilością rysunków przedstawiających wesołego trójkokiego ślimaka w krótkich komisach tłumaczącego różne dziwne i egzoteryczne zagadnienia, był też numer telefonu pod którym możnna zamówić składniki do odstawienia jakiegoś rytuału a także opis tego rytuału.Po smutnej ceremonii
Honorata miała wizję
Była ślepą istotą o jednak doskonałym słuchu, czującą całym swoim ciałem składającym się z setek splątanych gałęzi pokrytych kolcami. I była głodna, pragnęła krwi ponad wszystko! Głód był trudny do opisania, waliła gałęziami w ścianę pomieszczenia, w którym się znajdowała, co dostać się do ciepłej posoki. Jednak wtedy ktoś przyszedł i wrzucił się w jakiś caboczące się stworzenie, w które wbiła kolce i wtedy spłynęła krew… Wchłonęła ją i potem zakwitła, a jej ciało pogrążyło się w letargu, aż złodnieje -
Podczas smutnej ceremonii
-KSiążki mogą świadczyć o wszystkim i o niczym. I o tym jak ludzie szukają cudów tam gdzie ich nie ma, ale telefon brzmi jak sensowny trop.- stwierdziła Honorata- Ale jak ktoś chce to poczytać, to raczej niczym złym nie grozi.Honorata miała wizję
Po czym wyszła z piwnicy, aby oświadczyć:
-Panowie po tym co właśnie zobaczyłam, to takim to już nigdy nie zostanę wegetarianką. Guzik prawda i propaganda- roślinki mają równie krwiożercze myśli co drapieżcy. I chyba będziemy musieli wypatrywać w okolicy wszelkich roślin dotkniętych magią i mięsożerstwem. -
- Honorato - zaczął Adam - Czy możesz się wyrazić jaśniej? Nie do końca rozumiem, co się dzieje.
-
*-Po prawdzie Adam to ja też nie jestem pewna... -*przyznała wiedźma- *Czułam, że jestem ślepą istotą o doskonałym słuchu, czującą całym swoim ciałem składającym się z setek splątanych gałęzi pokrytych kolcami. No to brzmi jakbym była roślnią, co nie?
I byłam głodna. I to krwi... Sprawdzałam magią ten zielony proszek i to była najwyrazistsza wizja jaką w życiu przywołałam. I teraz się zastawawiam, czy świętej pamięci Piotr nie wyhodował jakieś paskudnej rośliny magicznej i mięsożernej... Nadążacie?*
Honorata ciągnąc ten wywód zdała sobie sprawę, że chybocze się jak pirat po rumie, czy Jack Sparrow.
-
Sebastian dzwoni pod dziwny numer telefonu Z książki.
Gdy odebrał telefon przez krótką chwilę Słyszał tylko ciszę, potem rozległ się Przeraźliwy pisk, który zatrząsł jego ciałem, a potem usłyszał przyjazny głos.
*- Witam, Czy chce pan wstąpić do klubu Przyjaciół Glaakiego? Otrzyma pan Składniki potrzebne do przeprowadzenia wspaniałego rytuału, dzięki któremu twoja wiedza się poszerzy w sposób niemożliwy do opisania, a także zaprzyjaźnisz się z Glaaki Proszę pamiętać, że Glaaki patronuje przyjaźni i rytuał musi być przeprowadzony przez dwie osoby! Proszę tylko podać numer domu, a już jutro znajdzie pan wszystko na swoim progu!”Tymczasem kilka wydarzeń po ceremonii
Mariusza pytanie do Honoraty.
Następnego dnia po ceremonii, gdy jak co dzień Mariusz odwiedzał ich kawiarnię, to podszedł do Honoraty, I rumieniąc się zapytał.
- Ja w sprawie randki… - Gdy to powiedział, jego twarz zrobiła się czerwona jak burak, więc od razu pośpiesznie dodał. - Oczywiście nie z tobą, nigdy w życiu nie zaproponowałbym ci randki… To znaczy nie tak że nie chciałbym, tylko po prostu sama wiesz… Ja chyba brnę w to coraz dalej/… No bo wiesz, ty jesteś dziewczyną z tego świata i też trochę wiesz jak rozmawiać z dziewczynami z waszego świata. Właściwie to u nas aby być w związku nie potrzeba żadnej rozmowy. Jednego dnia jesz śniadanie i dowiadujesz się że jesteś zaręczony, a pół roku Później znowu jesz śniadanie i słyszysz, że za tydzień jest ślub… A u was wszystko jest takie bardziej złożone, ale też ciekawe!-Wielka misja Adama!
Zuzanna Żychowicz tego samego dnia zadzwoniła do Adama, który usłyszał w jej głosie panikę.
- Adam, proszę cię przybądź szybko! To bardzo ważna misja i tylko ty możesz mieć mi pomóc, tylko nie mów pozostałym! A zwłaszcza Honoracie, bo się wstydzę! -Kuzyn w domu
Kuzyn Bogdan był mistrzem nie rzucania się w oczy, mimo to Honorata miała nieustanne wrażenie, że mężczyzna rozgląda się po mieszkaniu, nastukuje w meble i maca ściany, ale tylko wtedy gdy nie patrzyli. Interesował się też piwnicą, Ale mi zadawał żadnych pytań!Kitka dzwoni
Dzień po ceremonii, Niedługo po tym jak, Honorata odprawiła rytuał do Sebastiana zadzwoniła jego dziewczyna.
- A pamiętasz jak obiecałeś mi wycieczkę do tego innego miejsca? To może niedługo się wybierzemy? - -
- Zuziu, Zuziu! - Adam krzyknął w telefon - Spokojnie, bez paniki, wdech i wydech. Powiedz, co się dzieje? I czy na pewno mam nie informować Honoraty? To dobry człowiek, na pewno z chęcią Ci pomoże? Gdzie jesteś? Przyjść po Ciebie? Jakiej pomocy potrzebujesz? - spytał o wszystko, co przyszło mu w tamtym momencie do głowy.
-
Mariusza pytanie do Honoraty.
Honorata przysłuchiwała się uważnie co mówił do niej księgowy wampirów. Pozwoliła sobie na chwilę analizy, spróbowała wykrzeszać pytania, które uznała za najsensowniejsze:
-Czy to znaczy, że jesteś z kimś JUŻ umówiony i potrzebujesz ode mnie rady? Czy że szukasz kogoś do randki z normalskiej strony świata? A może właśnie wyszło, że pana zaręczono?Kuzyn w domu
Wiedźma uznała, że ona z kolei zada pytanie kuzynowi:
-Bogdan, pamiętaj, że czas leci, a jeszcze bardziej cierpliwość Adama i Sebastiana. Ile ci zostało rzeczy do sprawdzenia, co? Będę miała wizytę w domu i nie chcę, żeby jakieś stukanie budziło. -
Mariusza problemy miłosne
Mariusz zaczerwienił się, co z uwagi na jego bladą cerę sprawiło, że stał się niemal różowy.
- To znaczy ja nikogo tutaj nie mam i to jest taki problem! Bo to jest trudno kogoś zapytać. Ja nawet tego nie potrafię sobie wyobrazić jak coś takiego zrobić! A jeśli chodzi o zaręczyny… To była taka jedna, ale jestem prawie pewien, że pozostała po drugiej stronie! Tylko teraz nie mogę wrzucić do rodziny z powodu zerwania tych zaręczyn.- Gdy wszystko powiedział, wyraźnie posmutniał..Kuzyn w domu
Bogdanku drapał się po karku uśmiechając się nerwowo i powiedział.
- Właściwie to najchętniej bym rozkopał piwnicę, ale okazało się, że babcia posiadała działkę, i to opłaconą na kilka lat do przodu. I tak sobie myślałem, że skoro ty się nią nie interesujesz, to znaczy Nawet o niej nie wiesz, to mogę tam zamieszkać i spróbować coś wymyślić, na przykład ją przekopać czy coś takiego… -Zuza do Adama
- To był straszny błąd przy rzucaniu czaru i teraz to usiłuje mnie zabić!- Zawołała Zuza przerażona i zrozpaczona. -
Mariusza problemy miłosne
Mariusz zaczerwienił się, co z uwagi na jego bladą cerę sprawiło, że stał się niemal różowy.
Honorata nie widziała w tym problemu do wstydu, a bardziej naglące pytanie typu:
-To problemem jest znalezienie randki tutaj, czy że narzeczona stamtąd stwierdziła, że nie zgadza się na zerwanie? I może przyjeżdza do naszego miasteczka?Kuzyn w domu
Perspektywa, że kuzyn sam pójdzie napawała Honorate radością, ale jeśli ktoś z rodziny Koniecznych tak łatwo jej przytakuje... I znając, że Bogdan lubił realizować wariackie pomysły nie zważając na konsekwencje otoczenia- to trzeba było martwić się o otoczenie.
-A w którym miejscu jest ta działka? Zebym mogła ci przynieść coś do jedzenia. I niezdara z ciebie, to Seba i Adam mogliby pomóc rozbić ci namiot. -
Dziwny tel do przyjaciół ślimaka
Sebix pomyślał że zanim nawiąże przyjaźń z jakimś kosmicznym ślimakiem lepiej wpierw poradzić się Adama i Honoraty w końcu dzielili adres kawiarni:
//- Znalazłem w tej książce co przeglądałem po zmarłym taki telefon i nie wiem czy się zapiswać na adres korespondencyjny możliwe że to jakiś głupi spam czy podstęp na wyciąganie adresów do baz danych na machloje oraz kasy od głupich ludzi ale co jeżeli to jakieś magiczny kult który dał zmarłemu zaklęcie latania albo podpowiedział mu ten pomysł z lotosem ? Może ta wizja co miałaś to właśnie ten Glaaki który pożywia się śmiercią Ikara z naszej wycieraczki ? Gdybym ja zakładał magiczną sektę z mrocznymi planami to właśnie takiej przykrywki bym użył bo najciemniej pod latarnią... To co wy na to zapisujemy się do klubu przyjaciół Glaakiego? Jeżeli tak to jaki adres podać ?Randka w innym świecie
// - Jasne Klitka niedługo będzie odpływ zabiorę cię na magiczny bazar i do takiej fajnej knajpy na rozdrożu to taka tawerna jak z tolkiena! Właścicielka jest taka fajna niskorosła kobieta sami pędzą bimber i piwo naprawdę niesamowita sprawa i klimat!
Seba dalej planował zostawić w tawernie list żeby skontaktować się z miejscowym dillerem bo żal mu było pomysłu z driadą...
-
- Zuza?! - spytał Adam, nagle zaniepokojony - Powiedz gdzie jesteś, już do Ciebie biegnę! - rzucił w telefon, wyraźnie podenerwowany.
-
Mariusza problemy miłosne
Wampir pośledniego rodzaju zrobił wielkie oczy I zapytał Honoratę.
- To znaczy właściwie to Z nią nie rozmawiałem i nie spotkałem jej… Podobno jest wielką wojowniczką, to rzadkie u naszego rodzaju. Podobno zbiera skalpy pokonanych wrogów, nosi kapelusz z szerokim rondem i pistolet oraz szablę przy boku. Gdy tylko usłyszałem że jestem zaręczony, to uciekłem! Myślisz, że ona może mi tutaj szukać? - Chłopak był wyraźnie przestraszony.Zuzanna w opałach.
- Po prostu przyjedź do mojego mieszkania i nie zadawaj pytań! I nikomu o niczym nie mów!-
Gdy Adam udał się do jej mieszkania, malutkiego jedzenia pokojowego mieszkanka w kamienicy, zastał drzwi otwarte, a ze środka usłyszał dziwne buczenie! Gdy wszedł zobaczył rumbę, która świeciła się na czerwono, oraz zamkniętą w kabinie prysznicowej Zuzannę, która zakrzyknęła.
- Uważaj na nią!-Magiczna randka
*- Oh to może być bardzo ciekawe, tylko muszę uważać jak piję bo wtedy robi się taka… Nieobliczalna!- * Zawołała Klitka.Kuzyn w domu
Kuzyn Bogdan uśmiechnął się, i powiedział.
- Ciocia miała tam taką altankę i wydaje mi się że mogę jej zamieszkać na lato, a na zimnym chyba kupię taką przyczepę, mój kumpel ma bardzo tanio na sprzedaż! - Potem nachylił się nad Honoratą i zadał bardzo ważne pytanie. -- A tak w ogóle, to mogę wstąpić do twojego gangu?-Ważne wieści
Tego samego dnia potem jak kuzyn oświadczył o tym, że się wyprowadza Honorata dostała zawiadomienie do sądu od wujka Waldemara, prawie własności jej lokalu.
Hello! It looks like you're interested in this conversation, but you don't have an account yet.
Getting fed up of having to scroll through the same posts each visit? When you register for an account, you'll always come back to exactly where you were before, and choose to be notified of new replies (either via email, or push notification). You'll also be able to save bookmarks and upvote posts to show your appreciation to other community members.
With your input, this post could be even better 💗
Zarejestruj się Zaloguj się