Panel sesji wdrożony.Proszę zapoznać się z tym tematem.
[WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze
-
Więc Nadjuszka idzie gore zobaczyć. I może pomóc/pokibicować Zygfrydowi.
-
No to Ergo wróci po bimber, a potem pójdzie na tę wieżę. Może chcą się rozejrzeć, a to dobry pomysł.
-
Wiecie, ja nie namawiam, tylko sugeruje że Oswald oraz Ulrich chcą się podzielić tym co zauważyli a mogli przegapić to że tylko oni to zauważyli. A to ze to akurat oni to wynik testu spostrzegawczosci przełożony na odpis
-
To zakładać mamy, że wszyscy się dowiedzieli? Wtedy pójdziemy wszyscy pewno!
-
Hieronim zostanie przy Zygfrydzie, musi się upewnić, że inni klerycy dowiedzą się o dealu, który zawarł z świątobliwym mężem jako „przywódca grupy”, zanim Zygfryd nie zejdzie z tego świata! Napiszę odpowiednią scenę, kiedy Wy będziecie się cieszyli na wieży świeżym powietrzem i pięknymi widokami!
-
-
@Zell napisał w [WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze:
Żeby to ruszyć dodałam spoiler w edycie. @marrrt Ergo, @jhnw felczer - idziecie przodem!
Oks! Ale wiesz @zell , że ci z tyłu są równie często zjadani przez zombiaki?:) ewentualnie spada na nich całkiem przypadkiem dzwon;D
-
Tak jak pisze Arbuz, taki format, wszystko na forum i dynamika kosztem realizmu.
Jakie znów zombi? Nasze stare poczciwe mutanty nie wystarczą? Ale po co to komu? Ale po co? Ale dlaczego?
-
Czy ktoś ma jeszcze cos do dodania czy mogę pisać?
-
Pisz, pisz

Idziemy podziwiać świat (znaczy miasto) z wysokości dzwonnicy
-
Zobaczymy kto pierwszy z tej dzwonnicy glebę twarzą przywita.
-
Ok, dzieki za potwierdzenie, w weekend coś sklecę.
-
@ Marrrt - przypominam opis miasta i okolic, był zawarty w rekrutce, tak w kontekście małej łodki. Aczkolwiek to nie jest tak że tak jest, tylko ze takie macie info.
Jeśli chodzi moje tempo, jak widać spadło, ale żebyście nie pomyśleli że coś odrzucam czy pozostawiam. Po prostu nie jestem już tak dostępny, wiec idziemy naprzód tylko nieco wolniej.
Zakładam że ekipa która idzie do dzwonnicy zabrała ze sobą broń, natomiast Oswald, idąc za sugestią Ulricha wziął ze sobą kolczugę, zawiniętą w szmaty tak ze wydaje mniej dzwięków ( co nie znaczy ze w ogóle, dalej będzie to słychać)
Grupa od dzwonnicy. Jeśli olejecie mężczyznę to macie czas, lecz jeśli nie to zrezygnowałbym z obszernych dialogów na rzecz wartkości akcji.
Grupa przy Zygfrydzie. U was czas też ma znaczenie, aczkolwiek nie na tyle aby nie zdążyć dobyć broni.
-
Biorę ten miecz strażnika, bo coś czuję, że zanosi się na walkę
-
-
Wnioskuję o automatyczny sukces testu hipnozy
chciałbym zobaczyć efekt tej hipnozy -
-
Nie, czemu? Spodobało mi się

-
Byłby to pierwszy w historii przypadek zahipnotyzowania zombiaka!
