Ścieżki Przeklętych - komentarze
-
Wstępne deklaracje 2. kolejki
Wulf skrada się śladem zwierzoludzi, sierżant Stahl idzie w odpowiedniej odległości śladem tropiciela. Test Wulfa na Skradanie się 7 na k100 dla Zręczności 39.
Auriel ruszył w las tropem znalezionym wśród pagórków, przyświecając sobie po drodze kosturem. Viktor będzie mu towarzyszył.
Matthias z Adolfem upolowali sarnę i chyba jeszcze nie podjęli do końca decyzji, czy zawracają z powrotem do obozowiska czy idą w stronę źródła dymu.
Jeśli trop, którym idzie czarodziej jest tym samym tropem, którym idą już tropiciel i sierżant, bardzo liczę na to, że Rolf zauważy białą poświatę za sobą prędzej od zwierzoludzi!
@gordian , czy w razie Twojego wolnego czasu mogę liczyć na wcześniejszy odpis dla Wulfa z informacją o tym, co tropiciel znalazł w lesie?
-
odpisane. Czemu mam wrażenie, że wszyscy poza Adolfem i Matthiasem proszą się o przedwczesne zakończenie sesji? xD
-
-
Myślę, że to kwestia psychologiczna, taki efekt kuli śnieżnej - weszliście pierwsi w las chrzęszcząc metalem jak dwa zuchy, to się reszcie od razu udzieliło, nie ma nas co winić

Myślę, że to kwestia psychologiczna, taki efekt kuli śnieżnej - weszliście pierwsi w las chrzęszcząc metalem jak dwa zuchy, to się reszcie od razu udzieliło, nie ma nas co winić

A skąd pomsł że mocno chrzęścimy, może z nas mega zwinne łasice

Kulkę światła jak sprawdziłem widać jak latarnię z 70 metrów, pozostaje pytanie czy znajdziecie siebie wcześniej czy tych którzy zostawili ślady
<siedzi z popcornem i czeka na rozwój wydarzeń>Gęste poszycie leśne blokuje bieg i ogranicza ruch więc pewnie całe 6m na rundę (dwie akcje: ruch * 1/2) możemy do Was spieszyć z pomocą gdy zaczniecie walczyć
@garanil ma słuszne obawy. -
Wyjeżdżam na wakacje, następny odpis za tydzień najwcześniej.
-
-
Wiecie, Viktor przecież nie musi iść za magiem, więc nie warto jeszcze przesądzać kto co zastanie. Chyba nie ominąłem jakieś deklaracji kolegii, albo posta, a na tego ma czas, bo jak widać dłuższa, skoro MG jedzie na wczasy, więc klamka nie zapadła. Swoją drogą miłego wypoczynku @gordian . Nie przesadzałbym też z tym całym złowróżnym nastawieniem. Rozgrywamy początek oficjalnej kampanii i mimo, że to Darkwald to Darkwald, na tym etapie liczy się raczej uratowanie potencjalnego NPCta, niż kanapki z sarniną. Nie ma co robić majstrsztyku z taktyki w prologu i trza pamietać, że strach ma duże oczy
[@garanil pamiętasz jak nasze postacie tak się hajpowały, jak graliśmy rekrutami, że dosłownie zrobiliśmy z Darkwaldu krainy chaosu, a na koniec przeżyliśmy chrzest wojkowy jak rookies? Było śmiesznie]. MG sam napisał, że wskazał nam "gdzie jest przygoda", więc myślę, że warto za nią pójść. Moja postać będzie mieć naturalne skłonności do pomocy i czynienia dobra, bo tak sobie założyłem. Drewna się nazbiera po upieczeniu zwierzoludzi na skrwaki laserami z oczu. Dajmy sobie też pole do popełniania błędów, bo z nich wynika wiele smaczków fabularnych. Perfekcyjna strategia i idealne podejście oraz synergia postaci będzie jak się dotrzemy 
-
Wiecie, Viktor przecież nie musi iść za magiem, więc nie warto jeszcze przesądzać kto co zastanie. Chyba nie ominąłem jakieś deklaracji kolegii, albo posta, a na tego ma czas, bo jak widać dłuższa, skoro MG jedzie na wczasy, więc klamka nie zapadła. Swoją drogą miłego wypoczynku @gordian . Nie przesadzałbym też z tym całym złowróżnym nastawieniem. Rozgrywamy początek oficjalnej kampanii i mimo, że to Darkwald to Darkwald, na tym etapie liczy się raczej uratowanie potencjalnego NPCta, niż kanapki z sarniną. Nie ma co robić majstrsztyku z taktyki w prologu i trza pamietać, że strach ma duże oczy
[@garanil pamiętasz jak nasze postacie tak się hajpowały, jak graliśmy rekrutami, że dosłownie zrobiliśmy z Darkwaldu krainy chaosu, a na koniec przeżyliśmy chrzest wojkowy jak rookies? Było śmiesznie]. MG sam napisał, że wskazał nam "gdzie jest przygoda", więc myślę, że warto za nią pójść. Moja postać będzie mieć naturalne skłonności do pomocy i czynienia dobra, bo tak sobie założyłem. Drewna się nazbiera po upieczeniu zwierzoludzi na skrwaki laserami z oczu. Dajmy sobie też pole do popełniania błędów, bo z nich wynika wiele smaczków fabularnych. Perfekcyjna strategia i idealne podejście oraz synergia postaci będzie jak się dotrzemy 
Wiecie, Viktor przecież nie musi iść za magiem, więc nie warto jeszcze przesądzać kto co zastanie. Chyba nie ominąłem jakieś deklaracji kolegii, albo posta, a na tego ma czas, bo jak widać dłuższa, skoro MG jedzie na wczasy, więc klamka nie zapadła.
Kolega @silentsuicide zaginął. W jego sesji gracze wieszczą śmierć sesji, a sam zainteresowany zniknął z discorda RT i odlinkował znajomość z członkami forum. więc nawet na discord do niego napisać nie można by zapytać co się stało.
MG sam napisał, że wskazał nam "gdzie jest przygoda", więc myślę, że warto za nią pójść
Też tak myślałem początkowo, ale drugi komentarz MG gdy dopytałem wskazuje, że chodzi o to byśmy gdzieś się zebrali jak już skończymy wątki poboczne, by mógł pociągnąć akcję do przodu. A nie by koniecznie iść w las. I o ile bardzo lubię wątki poboczne w lesie, to jednak walki z liczniejszym przeciwnikiem się obawiam i jako postać i jako gracz, a info że reszta drużyny idzie tam od innej strony moja postać obecnie nie ma, więc dziwne byłoby gdyby tam poszedł. W czwórkę pewnie sobie poradzicie, ale może jednak boleć przy 5+ przeciwnikach, kości bywają kapryśne.
@Wired nie wiem czy w ciemnym lesie, tylko jakoś się zbierzecie z powrotem, natomiast robicie oczywiście to, na co macie ochotę
-
wróciłem
czy ktoś zamierza coś nadrabiać? kolega @silentsuicide jak rozumiem przepadł bez wieści, więc jego postać należy usunąć? -
-
Po prostu na razie niech robi za NPCta. Jak nie wróci dłuższy czas,to postać zawsze można odrzucić na stos kart odrzuconych ^_^
-
jakby coś, to ja tu cały czas jestem i prowadzę tę sesję, niestety złożyła mnie grypa i średnio u mnie z siłami mentalnymi, już czwarty dzień pracuję nad odpisem dla drugiej kampanii
ale odpiszę, spokojnie -
Wielkie dzięki za posta, mój odpis już jest. Jak rozumiem, główną intencją MG w tej kolejce było zgromadzenie bohaterów w jednym miejscu. Pozwoliłem sobie opisać Wulfa powracającego ze szpicy, by skierować skradającego się za nim sierżanta na polankę, gdzie dojrzał Adolfa i Matthiasa, a następnie domagającego się, aby Auriel wygasił magiczne światło.
Zakładam, że nasi bohaterowie wykorzystają okazję do cichej narady. Wulf będzie chciał podkraść się pod obozowisko samemu, przeliczyć ilość bestii i sprawdzić ustawienie wartowników, potem powróci z wieściami do kompanów.
MG, czy mój udany rzut na skradanie dalej obowiązuje czy będę musiał rzucać ponownie?
-
Wielkie dzięki za posta, mój odpis już jest. Jak rozumiem, główną intencją MG w tej kolejce było zgromadzenie bohaterów w jednym miejscu. Pozwoliłem sobie opisać Wulfa powracającego ze szpicy, by skierować skradającego się za nim sierżanta na polankę, gdzie dojrzał Adolfa i Matthiasa, a następnie domagającego się, aby Auriel wygasił magiczne światło.
Zakładam, że nasi bohaterowie wykorzystają okazję do cichej narady. Wulf będzie chciał podkraść się pod obozowisko samemu, przeliczyć ilość bestii i sprawdzić ustawienie wartowników, potem powróci z wieściami do kompanów.
MG, czy mój udany rzut na skradanie dalej obowiązuje czy będę musiał rzucać ponownie?
Pozwoliłem sobie opisać Wulfa powracającego ze szpicy, by skierować skradającego się za nim sierżanta na polankę, gdzie dojrzał Adolfa i Matthiasa, a następnie domagającego się, aby Auriel wygasił magiczne światło.
Jaką polankę? W poście MG jesteśmy nadal w gęstym lesie jeśli dobrze rozumiem i w sumie całe szczęście, dzięki temu pewnie nas jeszcze nie dostrzegli. Przy okazji drobny szczegół, Matthias i Adolf spotykają Auriela i VIctora (oni widzą światło, nie tropiciel), Wulf i sierżant za to najpierw widzą Matthiasa z sarną, nie widzą światła i nie wiedzą gdzie jest mag w tym momencie, więc są od drugiej strony niż Auriel i jak się Wulf cofnął do sierżanta to tym bardziej nie widział światła zanim nie wrócił z nim. To widać też w poście od strony maga "Wkrótce jednak blask światła rozświetlił najpierw Matthiasa, później Wulfa, a na końcu całą resztę",
więc Wulf jak rozumiem rozmawia z magiem przy reszcie, bo na osobności nie miał możliwości - odpisałem zakładając, że moja postać słyszała rozmowę i info o zwierzoludziach.
Ja jestem za tym by wracać i nie pchać się na kły nieznanej liczby mieszkańców Drakwaldu, czekam na info co sądzą pozostali, bo jak jednak grupa uzna że walczymy to coś z sarną będę musiał zrobić.
-
Ja jestem za tym by pchać się na kły nieznanej liczbie mieszkańców Darkwaldu jakby co, ale dostosuje się, jak będę w mniejszości.
-
Szanowni, to chyba dobry moment, żeby zrobić podsumowanie dotychczasowego biegu sesji. Duża drużyna i naprawdę bardzo entuzjastyczny start - chwilami aż zbyt żywiołowy, ale dający perspektywy na ponadprzeciętnie dynamiczną grę. Potem pojawił się incydent z offtopem, zaraz potem zniknął bez słowa pożegnania jeden gracz i od tego momentu cała dynamika siadła. Zaraz minie tydzień od ostatniej fabularki MG, a my nie mamy jeszcze kompletu odpisów, chociaż wcześniej komplety spływały po upływie nie dni, a godzin. Nie da się nie zauważyć, że praktycznie w jednej chwili wyparował cały entuzjazm graczy, a dobrze zapowiadająca się przygoda zaczęła dreptać w miejscu.
Myślę, że to dobry moment na poczynienie pewnych ustaleń, żeby ludzie wiedzieli, na czym stoją (a przede wszystkim wiedział o tym MG). Ja (i jak sądzę kolega @piołun ) jesteśmy gotowi na powrót do wcześniejszego poziomu intensywności gry. Jeśli uważacie, że też dacie radę, wracajmy do gry. Jeśli jesteście zdania, że to jednak nie wypali (z jakiegokolwiek bądź powodu), zamknięcie projektu bez dalszego przeciągania stagnacji nie jest powodem do wstydu, nie pierwsza to i nie ostatnia sesja odwieszona na kołek jak ten czerwony płaszcz z sudenlandzkiej wełny. Najważniejsze, że wspólnie zdecydować w tym momencie, gdzie idziemy.
@gordian , @piołun , @wired , @dekameron , @garanil . Czekam na Wasze sugestie.
-
Cóż mogę powiedzieć. Trudno mi oceniać motywacje i chęci innych, ani też nie czuje się w roli, by kogoś z tego rozliczać. Ja swoją postać polubiłem i chętnie bym sobie nią popykał, mimo różnic poglądowych na tle magicznym i w obliczu faktu, że używanie magii będzie przedmiotem dyskusji in character. Spokojnie jako gracz mogę też powiedzieć, że dam radę utrzymać tempo sesji. Czasem zdarzają mi się obsuwy jako MG, jako gracz rzadziej, ale też. Nie mniej jednak staram się informować o takowych.
-
Może trochę niefortunnie sformułowałem swój wcześniejszy postulat. Chodzi mi o to, że widzę ogromną różnicę pomiędzy aktywnością uczestników przed feedbackiem MG, że czuje się zdeprymowany skalą off-topiku w komentarzach i po jego feedbacku, kiedy aktywność spadła do pełzającego poziomu. I w sumie chodziło mi nie tyle o deklarację, że natychmiast wracamy do wcześniejszego rewelacyjnego tempa, ile o potwierdzenie „tak, jestem nadal w grze, niebawem do Was dołączę, działamy dalej”.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się
