XIII - Martwa godzina
-
Rozumiem, że mamy jeden dzień fabularny na tą decyzję?

I popieram żeby nie powtarzać tego samego – lepiej chyba pchnąć dochodzenie do przodu niż kręcić się w kółko. -
Rozumiem, że mamy jeden dzień fabularny na tą decyzję?

I popieram żeby nie powtarzać tego samego – lepiej chyba pchnąć dochodzenie do przodu niż kręcić się w kółko.Rozumiem, że mamy jeden dzień fabularny na tą decyzję?

Patrzcie ją jaka figlara
Nu,nu, nu... (grozi palcem)A poważnie to sytuacja następująco:
- zbliża się północ;
- podzieliliście się zebranym materiałem i pizzą;
- Becka prosi o potwierdzenie dalszego udziału w misji;
- na szybko ustalecie, co kto będzie robił następnego dnia;
- no i sen, bo przespać się też by wypadało. Ile czasu poświęcicie na regenerację to też jest niebagatelna decyzja.
-
No i wziął mi popsuł plany
Teraz muszę wszystko od nowa wymyślić. Chlip 
-
Złamane serduszko, płaczący kotek... Ty dziewczyno chcesz mnie wykończyć psychicznie, co? Może i lubuje się w horrorach, ale nawet ja mam swoje granice. Teraz dalsza gra stoi pod wielkim znakiem zapytania, bo ja nie wiem ile czasu będę potrzebował, aby się po czymś takim podnieść.
-
Mamy kolejne pęknięcie! Tym razem Morpha

-
Hej, odnośnie przekazywania informacji Daniel zawsze podzieli się swoimi odkryciami, które odkrywa manulanie lub przez swoją percepcję, lecz ostrożnie lub wcale będzie dzielił się tym co dzieje się wyłącznie w jego głowie. Powody są mam nadzieję zrozumiałe. Gdybym miał pewność fabularną że to co się tam pojawia jest valid informacją (i że np. takie projekcje nie są czymś złudnym, lub wprowadzającym na manowce) i że reszta nie weźmie go za czubka, to może otworzy się z czasem. W swoim poście opisałem jako Daniel dokładnie to co chciałem przekazać. Pewnie można się w kontekście jego zachowania dziwnie na niego popatrzeć, ale takie też było zamierzenie. Nie po to MG pytał się nas czego byśmy nie chcieli, aby się o nas dowiedziano, by to łatwo sprzedać

-
Oczywiście, że zrozumiałe. Od razu jednak zaznaczę, że Daniel jest wręcz przeciwieństwem Tomasa. Tomas szybciej myśli i działa, niż zastanawia się nad tym, co robi. Jego pokrętna logika może być zarówno prawdziwa, jak i całkowicie zmyślona. W końcu kto uwierzyłby dziennikarzowi, który pisze o kosmitach?
Dlatego błędy w logice lub spójności fabuły mogą być zarówno celowe, jak i przypadkowe. Dla Tomasa będą jednak zawsze jednoznaczne i logiczne. Podeśle ktoś link do stronki Archiwum? Bo gdzieś mi się zapodział.
-
Rozumiem, że mamy jeden dzień fabularny na tą decyzję?

Patrzcie ją jaka figlara
Nu,nu, nu... (grozi palcem)A poważnie to sytuacja następująco:
- zbliża się północ;
- podzieliliście się zebranym materiałem i pizzą;
- Becka prosi o potwierdzenie dalszego udziału w misji;
- na szybko ustalecie, co kto będzie robił następnego dnia;
- no i sen, bo przespać się też by wypadało. Ile czasu poświęcicie na regenerację to też jest niebagatelna decyzja.
@Morph Tomas spędzi cały dzień na analizowaniu zebranych dowodów i dogłębnym studiowaniu akt osób zaginionych, szukając między nimi jakichkolwiek powiązań. Będzie również czekał na wyniki pracy Simona, analizę aparatu oraz badania doktora nad próbką lakieru, licząc, że pozwolą one ustalić coś nowego. W następnej kolejce Tomas chciałby również uzyskać potwierdzenie lub zaprzeczenie swojej tezy, że ma to jakiś związek ze stacją benzynową.
-
-

@morph ,
Prace nad pełnowymiarowym postem wciąż trwają, ale mam dwa pytania techniczne na już: czy Alejandro zdoła jeszcze tego samego wieczoru, po dojedzeniu swojego kawałka pizzy, zdobyć informacje na temat Lionela Granta? Czy mam w tym celu wykonać jakiś test?Drugie pytanie odnosi się do wiedzy postaci, której nie posiadam ja jako gracz - na wykazie połączeń O’Hary widnieje pozycja „wykreskowana”: czy dla Hernándeza na bazie jego doświadczenia to ewidentny dowód Pęknięcia czy tylko jakieś zwyczajne corrupted data?
-
@ketharian podstawowe informacje o Grancie przedstawiła wam Becka. Jest to we fragmencie postu dla Simona.
Poniżej zbiorczy zestaw znanych wam faktów.LIONEL GRANT
|=Lionel Grant, 47 lat, były dziennikarz śledczy, obecnie freelancer
Znajduje się na liście zaginionych nad którą pracował O’Hara. Jednak z jakiegoś powodu brak w podręcznym, papierowym archiwum szczegółowych danych na jego temat. Prawdopodobnie był on informatorem O’Hary.Historia
Grant przez lata pracował jako dziennikarz śledczy, między innymi dla Chicago Tribune. Jego kariera zakończyła się po publikacji artykułu zawierającego nieprawdziwe oskarżenia wobec kandydata na senatora. Artykuł, który napisał Grant zawierał, jak się później okazało fałszywe informacje. Grant stracił przez to pracę i reputację zawodową.
Od tamtej pory pracował dorywczo jako niezależny dziennikarz. Miał problemy finansowe i nadużywał alkoholu. Z czasem wycofał się z życia zawodowego i towarzyskiego.Związek z O’Harą
Grant pozostawał w kontakcie z prywatnym detektywem Derekiem O’Harą, który prowadził własne dochodzenia dotyczące osób zaginionych. Charakter ich relacji nie został w pełni ustalony. Dostępne informacje wskazują, że wymieniali się informacjami dotyczącymi niektórych spraw. Nie wiadomo, kiedy nawiązali kontakt ani jak szeroki był jego zakres.
Kilka artykułów internetowych wskazuje, że Grant prowadził niezależne poszukiwania nt. Osób zaginionych w Chicago.Ocena
Grant może posiadać informacje przydatne w dochodzeniu dotyczącym zaginięcia O’Hary oraz wcześniejszych przypadków.
Jego aktualna wiarygodność jako świadka pozostaje nieustalona. Problemy z alkoholem, długotrwała izolacja i niewyjaśnione okoliczności własnego zaginięcia wymagają ostrożnej oceny jego relacji.=|
Jeśli chcesz pogłębić tę wiedzę, to określ co dokładnie chciałbyś wiedzieć lub daj w poście deklaracje, że albo sam Hernandez poświęca czas lub prosi kogoś o zdobycie takich informacji. Adres i telefon Granta już macie, jak coś.
Co do połączenia telefonicznego. Jeśli masz na myśli pozycję przy godzinie 9:31 to jest to oznaczenie, które mówi o tym, że w tym czasie telefon O'Hary był wyłączony. Czy to oznacza Pęknięcie? Teoretycznie wszystko nim może być. Z doświadczenie Hernandeza, to jednak bardziej dowód na to, że w tym dniu O'Hara był bardzo aktywny jeśli chodzi o pracę śledczą. Prawdopodobnie w tym czasie albo przebywał poza siecią, albo celowo wyłączył telefon. Na bazie samych takich suchych danych, trudno jednak ostatecznie wyrokować o czymkolwiek.
-
Przepraszam was, ale rodzina z innego miasta mi się zjechała i nie wiem czy dam radę w ten weekend zrobić odpis. Prawdopodobnie dopiero w poniedziałek przed południem
-
@nabuchodonozor dzięki za info. Na spokojnie. Poczekamy na Ciebie. Są rzeczy ważne i ważniejsze.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się