XIII - Martwa godzina
-
Przepraszam was, ale rodzina z innego miasta mi się zjechała i nie wiem czy dam radę w ten weekend zrobić odpis. Prawdopodobnie dopiero w poniedziałek przed południem
-
@nabuchodonozor dzięki za info. Na spokojnie. Poczekamy na Ciebie. Są rzeczy ważne i ważniejsze.
-
Sorry, przywiózł ktoś te książki co są wypisane na notatce? Wiadomo co to za książki?
@ketharian Odpiszesz na dialog od Simona?
Jak jestem ślepy to sorry, nie mogę nigdzie znaleźć info. -
Nasza ekipa co była w mieszkaniu O'Hary nie znalazła tej notatki - była ona w gabinecie do którego włamał się Eugene - więc nie wiedzieliśmy co mamy zabierać

-
O ile się nie mylę ( @piołun popraw mnie ewentualnie), nie zabieraliśmy z mieszkania i sekretnego biura O’Hary niczego oprócz karty tarota). Muszę jeszcze napisać komentarz techniczny do mojego wczorajszego posta fabularnego, ale Hernández będzie sugerował, aby następnego dnia albo przewieźć do siedziby XIII całą zawartość sekretnego biura detektywa (przede wszystkim komputer i tablicę z pinezkami / zdjęciami) albo zainstalować na miejscu Eugene z Simonem. Na spotkanie z Grantem chętnie zabrałby Vivienne, bo uważa, że obecność dwóch obcych mężczyzn mogłaby Lionela bardziej zestresować niż obecność mężczyzny i kobiety - @cavallino , co Ty na to?
@bardiel , dopiszę fabularny kawałek jeszcze dzisiaj.
Mam też propozycję, aby wszyscy chętni napisali tutaj w komentarzach, jaka jest właściwie ich opinia na temat natury Pęknięć i Anomalii. Alejandro uważa, że istnieje równoległy wymiar stanowiący odbicie naszego świata, który różni się od naszego własnego w niektórych szczegółach. Uważa, że wskutek nieokreślonych zaburzeń metafizycznych wszechświaty nachodzą na siebie i nakładają wzajemnie wywołując Pęknięcia (co powoduje przejścia istot żywych i innych obiektów pomiędzy wymiarami). W chwili obecnej najbardziej interesuje go to, czy Pęknięcia występują w sposób całkowicie losowy czy też są w jakiś sposób prowokowane - a zatem czy istnieje sposób ich kontrolowanego wywoływania.
Zostało nam kilka / kilkanaście godzin na zamknięcie kolejki, w oczekiwaniu na @nabuchodonozor musielibyśmy powoli domykać zestaw deklaracji na nową kolejkę.
-
@ketharian ma to dużo sensu, możesz ją zabrać. W poście wspominałam że Viv chciałaby iść do mieszkania O'Hary sprawdzić te książki, ale jakbyśmy mieli zrobić bazę w jego mieszkaniu i dwie osoby miałby nad tym pracować to bym się tam na siłę nie pchała. Chyba że ekspertyza w kwestii tematyki książek byłaby w jakikolwiek sposób pomocna, ale to pewnie w praniu wyjdzie.
W razie czego to będę dostępna dopiero późnym wieczorem żeby coś odpisać, ale będę monitorować w ciągu dnia co tam tworzycie
Wieczorem też wrzucę info odnośnie tego jak Viv patrzy na pęknięcia - na telefonie nie mam wszystkich moich notatek
-
Nasza ekipa co była w mieszkaniu O'Hary nie znalazła tej notatki - była ona w gabinecie do którego włamał się Eugene - więc nie wiedzieliśmy co mamy zabierać

@Cavallino Aaaa rozumiem, dzięki za wyjaśnienie.
No to uznajmy, że Simon nie załapał gdzie co znaleziono tylko zauważył związek (w sumie jak ja :D).
Pozdro -
W takich sytuacjach na spokojnie możecie przyjąć, że wasze postacie informują się na bieżąco. Mamy 2012 rok, więc choć to było dawno, dawno temu, to telefony komórkowe już istniały.

Wystarczy, że sobie ktoś w poście czy to jednym zdaniem, czy jakąś mini scenką opisze taką sytuację. Jak już wspominałem nie jesteśmy w stanie w pełni oddać rozmów, kontaktów między wami, czy właśnie zwykłej wymiany informacji. Takie uroki forumowego grania.
O ile stacja robocza O'Hary to temat powiedzmy drażliwy i kontrowersyjny, bo istnieje ryzyko, że się Derek zabezpieczył na wszystkich frontach i każda ingerencja grozi utratą danych, tak książki są raczej obiektem w pełni bezpiecznym. No chyba, że jakaś zapadnia, czy inna pułapka uruchomi, jak się nie właściwą książkę pociągnie. XDTo wszystko mówię tak na przyszłość, a nie żeby teraz cokolwiek korygować w fabularnych postach.
-
Tak @ketharian , Daniel niczego stamtąd nie zabierał. Zrobił zdjęcia stanowiska i okablowania, ale właśnie dlatego, że ten komputer wyglądał podejrzanie skomplikowanie, wolał go nie ruszać ani nie odpalać bez Simona. Dałem lekki edit, aby to było wyraźne, bo ostatnio urwałem posta myśląc, że może będziemy bardziej rozwijać scenę. Tak więc ja bym za tym, żeby Simon z Eugenem pojechali tam na miejsce i najpierw zobaczyli, z czym w ogóle mają do czynienia.
Co do Pęknięć, Mercer chyba podchodzi do tego mniej konkretnie niż Alejandro. Nie zakłada na razie, że musi istnieć jakiś równoległy wymiar. Bardziej traktuje je jako miejsca albo momenty, w których znane prawa rzeczywistości zaczynają działać nie tak, jak powinny. Co jest tego przyczyną, tego sam jeszcze nie wie i raczej nie chciałby zgadywać bez większej ilości danych.
Ale kwestia tego, czy Pęknięcia da się w jakiś sposób sprowokować albo wywołać celowo, na pewno bardzo by go interesowała.
-
Dobrze, w takim razie wrzucę teraz garść deklaracji dla Alejandro na resztę wieczoru oraz następny dzień. Hernández dokończy lekturę dossier Granta, a potem pojedzie do domu, przy okazji proponując Vivienne, że odwiezie ją do domu. W domu prysznic i do łóżka, chociaż pewnie ciężko mu będzie zasnąć.
Następnego dnia rano wróci do bazy, gdzie sprawdzi dobrostan reszty agentów, a potem zaproponuje zawiezienie Simona i Eugene do ukrytego pokoju O’Hary, aby zerknęli na komputer detektywa. Będzie asystował przy poczynaniach reszty ekipy do południa, kiedy ma w grafiku spotkanie w towarzystwie Vivienne z Grantem.
-
W takich sytuacjach na spokojnie możecie przyjąć, że wasze postacie informują się na bieżąco. Mamy 2012 rok, więc choć to było dawno, dawno temu, to telefony komórkowe już istniały.

Wystarczy, że sobie ktoś w poście czy to jednym zdaniem, czy jakąś mini scenką opisze taką sytuację. Jak już wspominałem nie jesteśmy w stanie w pełni oddać rozmów, kontaktów między wami, czy właśnie zwykłej wymiany informacji. Takie uroki forumowego grania.
O ile stacja robocza O'Hary to temat powiedzmy drażliwy i kontrowersyjny, bo istnieje ryzyko, że się Derek zabezpieczył na wszystkich frontach i każda ingerencja grozi utratą danych, tak książki są raczej obiektem w pełni bezpiecznym. No chyba, że jakaś zapadnia, czy inna pułapka uruchomi, jak się nie właściwą książkę pociągnie. XDTo wszystko mówię tak na przyszłość, a nie żeby teraz cokolwiek korygować w fabularnych postach.
@Morph A ja myślę że właśnie fajnie że wszystko nie zostało przekazane, dopiero uczymy się razem grać, a nasze postacie razem pracować więc może zgrzytać na początku

-
@cavallino ja tylko próbuję wam ułatwić życie. Jeśli takie drobne potknięcia sprawiają wam frajdę i podnoszą poziom immersji to kimże ja jestem, aby wam to odbierać.

-
Jakieś wieści od @nabuchodonozor?
-
Niestety nie.
Jakby nie było, jutro wieczorem ukaże się mój post. Jeśli wpis od nabuchodonozora się nie pojawi, albo fragment dla niego wrzucę później, albo dam go na autopilota. -
Wybaczcie. Wiem że miałem dać odpis wczoraj. 6 dzieci w jednym domu to prawdziwy Sajgon. Wy zaś jesteście bardzo twórczy i mam sporo do przeczytania po 3 dniach nieobecności.
Dam dziś odpis jeszcze przed morphem.
Ekipą do mnie przyjedzie następnym razem za półtora miesiąca więc nie powinno być więcej opóźnień z mojej strony
-
Post wrzucony.
@bardiel dałem specjalnie wzmiankę, że dałem ci zdjecia z aparatu, dzięki czemu twoje pytanie o książki i numery staje się bardziej uzasadnione
To jak zareagujesz na to, że Eugene traktuje cię jak pospolitego technika jest, jak mówią amerykanie: "all up to you" 
Dodam od siebie, że Eugene jako człowiek dokładny i jednocześnie niepewny tego co jest ważne, a co nie zrobił zdjęć naprawdę sporo. Macie zdjęcia drzwi, ścian, okien, parapetów, kanapy, zlewu, podłogi, każdej kartki notatnika, czasopism itd. Łącznie około setka zdjęć wykonanych aparatem cyfrowym (bo jak rozumiem smartfonów raczej żeśmy nie mieli
).Jeśli będziecie próbować oglądać dowody bez użycia gumowych rękawiczek to Eugene będzie starał się wam to wyperswadować tłumaczyć jak ważne jest by najpierw sprawdzić odciski palców itd, a najlepiej w ogóle nie dotykać tych rzeczy bezpośrednio.
-

Korzystając z okazji wrócę jeszcze na chwilę do teorii i koncepcji Hernandeza. Alejandro zastanawia się, czy Pęknięcia pojawiają się w całkowicie przypadkowych miejscach czy też może charakteryzuje je powtarzalność w specyficznych lokacjach (roboczo nazywa je punktami zwiększonej przenikalności) oraz czy istnieją metody zwiększania szansy nastąpienia Pęknięcia. I tu przypomniałem sobie coś ważnego, co mi wcześniej uciekło - Vivienne wspomniała nam o tym, że O’Hara wypytywał ją o jakieś rytuały, a o ile się nie mylę, nikt z nas nie podjął tego wątku. Przyjmuję, że mój bohater przypomni sobie te słowa podczas bezsennej nocy i skorzystam z najbliższej możliwej okazji, aby Alejandro o to Vivienne zapytał: o jakie dokładnie rytuały chodziło detektywowi i co profesor Ashford może o nich powiedzieć. @cavallino , daję cynk z wyprzedzeniem, że padnie takie pytanie, gdybyś chciała na nie odpowiedzieć jako Vivienne i musiała jeszcze coś skonsultować z MG.
-

Korzystając z okazji wrócę jeszcze na chwilę do teorii i koncepcji Hernandeza. Alejandro zastanawia się, czy Pęknięcia pojawiają się w całkowicie przypadkowych miejscach czy też może charakteryzuje je powtarzalność w specyficznych lokacjach (roboczo nazywa je punktami zwiększonej przenikalności) oraz czy istnieją metody zwiększania szansy nastąpienia Pęknięcia. I tu przypomniałem sobie coś ważnego, co mi wcześniej uciekło - Vivienne wspomniała nam o tym, że O’Hara wypytywał ją o jakieś rytuały, a o ile się nie mylę, nikt z nas nie podjął tego wątku. Przyjmuję, że mój bohater przypomni sobie te słowa podczas bezsennej nocy i skorzystam z najbliższej możliwej okazji, aby Alejandro o to Vivienne zapytał: o jakie dokładnie rytuały chodziło detektywowi i co profesor Ashford może o nich powiedzieć. @cavallino , daję cynk z wyprzedzeniem, że padnie takie pytanie, gdybyś chciała na nie odpowiedzieć jako Vivienne i musiała jeszcze coś skonsultować z MG.
@Ketharian ja bym tu zadał jeszcze jedno pytanie: czy błona zawsze pojawia się wyłącznie w obecności człowieka.
Świadectwa które znamy są raczej związane z tym, że w okolicy byli ludzie. Jednak jeśli opieramy się wyłącznie na świadectwach to trudno byśmy mieli wiedzę o innych sytuacjach.
Być może jednak ktoś znalazł inne sytuacje: trwale zmienione cechy roślin czy zwierząt, wykryte satelitarnie zakrzywienia praw fizyki itp
-
Słuszne uwagi i nasunęły mi one na myśl jeszcze coś innego - czy ktoś w XIII kiedykolwiek zaproponował albo nawet przeprowadził testy DNA odnalezionych zaginionych? Aby porównać wyniki badań genetycznych przed i po zaginięciu. Ciekawy wątek, może nawet uda się wprowadzić go w życie w bieżącej sesji.
-
Słuszne uwagi i nasunęły mi one na myśl jeszcze coś innego - czy ktoś w XIII kiedykolwiek zaproponował albo nawet przeprowadził testy DNA odnalezionych zaginionych? Aby porównać wyniki badań genetycznych przed i po zaginięciu. Ciekawy wątek, może nawet uda się wprowadzić go w życie w bieżącej sesji.
przeprowadził testy DNA odnalezionych zaginionych?
Między innymi do tego Eugene pobrał znalezione próbki biologiczne

Dodam, że to nie muszą być zmiany w DNA. To może być mRNA na przykład, zmiany hormonalne, enzymatyczne i ogólnie fenotypowe (np zmieniona budowa mózgu, inaczej działający szpik kostny, zwiększone wydzielanie w gruczołach, a nawet inny skład krwi)
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się