XIII - Martwa godzina
-
Nasza ekipa co była w mieszkaniu O'Hary nie znalazła tej notatki - była ona w gabinecie do którego włamał się Eugene - więc nie wiedzieliśmy co mamy zabierać

@Cavallino Aaaa rozumiem, dzięki za wyjaśnienie.
No to uznajmy, że Simon nie załapał gdzie co znaleziono tylko zauważył związek (w sumie jak ja :D).
Pozdro -
W takich sytuacjach na spokojnie możecie przyjąć, że wasze postacie informują się na bieżąco. Mamy 2012 rok, więc choć to było dawno, dawno temu, to telefony komórkowe już istniały.

Wystarczy, że sobie ktoś w poście czy to jednym zdaniem, czy jakąś mini scenką opisze taką sytuację. Jak już wspominałem nie jesteśmy w stanie w pełni oddać rozmów, kontaktów między wami, czy właśnie zwykłej wymiany informacji. Takie uroki forumowego grania.
O ile stacja robocza O'Hary to temat powiedzmy drażliwy i kontrowersyjny, bo istnieje ryzyko, że się Derek zabezpieczył na wszystkich frontach i każda ingerencja grozi utratą danych, tak książki są raczej obiektem w pełni bezpiecznym. No chyba, że jakaś zapadnia, czy inna pułapka uruchomi, jak się nie właściwą książkę pociągnie. XDTo wszystko mówię tak na przyszłość, a nie żeby teraz cokolwiek korygować w fabularnych postach.
-
Tak @ketharian , Daniel niczego stamtąd nie zabierał. Zrobił zdjęcia stanowiska i okablowania, ale właśnie dlatego, że ten komputer wyglądał podejrzanie skomplikowanie, wolał go nie ruszać ani nie odpalać bez Simona. Dałem lekki edit, aby to było wyraźne, bo ostatnio urwałem posta myśląc, że może będziemy bardziej rozwijać scenę. Tak więc ja bym za tym, żeby Simon z Eugenem pojechali tam na miejsce i najpierw zobaczyli, z czym w ogóle mają do czynienia.
Co do Pęknięć, Mercer chyba podchodzi do tego mniej konkretnie niż Alejandro. Nie zakłada na razie, że musi istnieć jakiś równoległy wymiar. Bardziej traktuje je jako miejsca albo momenty, w których znane prawa rzeczywistości zaczynają działać nie tak, jak powinny. Co jest tego przyczyną, tego sam jeszcze nie wie i raczej nie chciałby zgadywać bez większej ilości danych.
Ale kwestia tego, czy Pęknięcia da się w jakiś sposób sprowokować albo wywołać celowo, na pewno bardzo by go interesowała.
-
Dobrze, w takim razie wrzucę teraz garść deklaracji dla Alejandro na resztę wieczoru oraz następny dzień. Hernández dokończy lekturę dossier Granta, a potem pojedzie do domu, przy okazji proponując Vivienne, że odwiezie ją do domu. W domu prysznic i do łóżka, chociaż pewnie ciężko mu będzie zasnąć.
Następnego dnia rano wróci do bazy, gdzie sprawdzi dobrostan reszty agentów, a potem zaproponuje zawiezienie Simona i Eugene do ukrytego pokoju O’Hary, aby zerknęli na komputer detektywa. Będzie asystował przy poczynaniach reszty ekipy do południa, kiedy ma w grafiku spotkanie w towarzystwie Vivienne z Grantem.
-
W takich sytuacjach na spokojnie możecie przyjąć, że wasze postacie informują się na bieżąco. Mamy 2012 rok, więc choć to było dawno, dawno temu, to telefony komórkowe już istniały.

Wystarczy, że sobie ktoś w poście czy to jednym zdaniem, czy jakąś mini scenką opisze taką sytuację. Jak już wspominałem nie jesteśmy w stanie w pełni oddać rozmów, kontaktów między wami, czy właśnie zwykłej wymiany informacji. Takie uroki forumowego grania.
O ile stacja robocza O'Hary to temat powiedzmy drażliwy i kontrowersyjny, bo istnieje ryzyko, że się Derek zabezpieczył na wszystkich frontach i każda ingerencja grozi utratą danych, tak książki są raczej obiektem w pełni bezpiecznym. No chyba, że jakaś zapadnia, czy inna pułapka uruchomi, jak się nie właściwą książkę pociągnie. XDTo wszystko mówię tak na przyszłość, a nie żeby teraz cokolwiek korygować w fabularnych postach.
@Morph A ja myślę że właśnie fajnie że wszystko nie zostało przekazane, dopiero uczymy się razem grać, a nasze postacie razem pracować więc może zgrzytać na początku

-
@cavallino ja tylko próbuję wam ułatwić życie. Jeśli takie drobne potknięcia sprawiają wam frajdę i podnoszą poziom immersji to kimże ja jestem, aby wam to odbierać.

-
Jakieś wieści od @nabuchodonozor?
-
Niestety nie.
Jakby nie było, jutro wieczorem ukaże się mój post. Jeśli wpis od nabuchodonozora się nie pojawi, albo fragment dla niego wrzucę później, albo dam go na autopilota. -
Wybaczcie. Wiem że miałem dać odpis wczoraj. 6 dzieci w jednym domu to prawdziwy Sajgon. Wy zaś jesteście bardzo twórczy i mam sporo do przeczytania po 3 dniach nieobecności.
Dam dziś odpis jeszcze przed morphem.
Ekipą do mnie przyjedzie następnym razem za półtora miesiąca więc nie powinno być więcej opóźnień z mojej strony
-
Post wrzucony.
@bardiel dałem specjalnie wzmiankę, że dałem ci zdjecia z aparatu, dzięki czemu twoje pytanie o książki i numery staje się bardziej uzasadnione
To jak zareagujesz na to, że Eugene traktuje cię jak pospolitego technika jest, jak mówią amerykanie: "all up to you" 
Dodam od siebie, że Eugene jako człowiek dokładny i jednocześnie niepewny tego co jest ważne, a co nie zrobił zdjęć naprawdę sporo. Macie zdjęcia drzwi, ścian, okien, parapetów, kanapy, zlewu, podłogi, każdej kartki notatnika, czasopism itd. Łącznie około setka zdjęć wykonanych aparatem cyfrowym (bo jak rozumiem smartfonów raczej żeśmy nie mieli
).Jeśli będziecie próbować oglądać dowody bez użycia gumowych rękawiczek to Eugene będzie starał się wam to wyperswadować tłumaczyć jak ważne jest by najpierw sprawdzić odciski palców itd, a najlepiej w ogóle nie dotykać tych rzeczy bezpośrednio.
-

Korzystając z okazji wrócę jeszcze na chwilę do teorii i koncepcji Hernandeza. Alejandro zastanawia się, czy Pęknięcia pojawiają się w całkowicie przypadkowych miejscach czy też może charakteryzuje je powtarzalność w specyficznych lokacjach (roboczo nazywa je punktami zwiększonej przenikalności) oraz czy istnieją metody zwiększania szansy nastąpienia Pęknięcia. I tu przypomniałem sobie coś ważnego, co mi wcześniej uciekło - Vivienne wspomniała nam o tym, że O’Hara wypytywał ją o jakieś rytuały, a o ile się nie mylę, nikt z nas nie podjął tego wątku. Przyjmuję, że mój bohater przypomni sobie te słowa podczas bezsennej nocy i skorzystam z najbliższej możliwej okazji, aby Alejandro o to Vivienne zapytał: o jakie dokładnie rytuały chodziło detektywowi i co profesor Ashford może o nich powiedzieć. @cavallino , daję cynk z wyprzedzeniem, że padnie takie pytanie, gdybyś chciała na nie odpowiedzieć jako Vivienne i musiała jeszcze coś skonsultować z MG.
-

Korzystając z okazji wrócę jeszcze na chwilę do teorii i koncepcji Hernandeza. Alejandro zastanawia się, czy Pęknięcia pojawiają się w całkowicie przypadkowych miejscach czy też może charakteryzuje je powtarzalność w specyficznych lokacjach (roboczo nazywa je punktami zwiększonej przenikalności) oraz czy istnieją metody zwiększania szansy nastąpienia Pęknięcia. I tu przypomniałem sobie coś ważnego, co mi wcześniej uciekło - Vivienne wspomniała nam o tym, że O’Hara wypytywał ją o jakieś rytuały, a o ile się nie mylę, nikt z nas nie podjął tego wątku. Przyjmuję, że mój bohater przypomni sobie te słowa podczas bezsennej nocy i skorzystam z najbliższej możliwej okazji, aby Alejandro o to Vivienne zapytał: o jakie dokładnie rytuały chodziło detektywowi i co profesor Ashford może o nich powiedzieć. @cavallino , daję cynk z wyprzedzeniem, że padnie takie pytanie, gdybyś chciała na nie odpowiedzieć jako Vivienne i musiała jeszcze coś skonsultować z MG.
@Ketharian ja bym tu zadał jeszcze jedno pytanie: czy błona zawsze pojawia się wyłącznie w obecności człowieka.
Świadectwa które znamy są raczej związane z tym, że w okolicy byli ludzie. Jednak jeśli opieramy się wyłącznie na świadectwach to trudno byśmy mieli wiedzę o innych sytuacjach.
Być może jednak ktoś znalazł inne sytuacje: trwale zmienione cechy roślin czy zwierząt, wykryte satelitarnie zakrzywienia praw fizyki itp
-
Słuszne uwagi i nasunęły mi one na myśl jeszcze coś innego - czy ktoś w XIII kiedykolwiek zaproponował albo nawet przeprowadził testy DNA odnalezionych zaginionych? Aby porównać wyniki badań genetycznych przed i po zaginięciu. Ciekawy wątek, może nawet uda się wprowadzić go w życie w bieżącej sesji.
-
Słuszne uwagi i nasunęły mi one na myśl jeszcze coś innego - czy ktoś w XIII kiedykolwiek zaproponował albo nawet przeprowadził testy DNA odnalezionych zaginionych? Aby porównać wyniki badań genetycznych przed i po zaginięciu. Ciekawy wątek, może nawet uda się wprowadzić go w życie w bieżącej sesji.
przeprowadził testy DNA odnalezionych zaginionych?
Między innymi do tego Eugene pobrał znalezione próbki biologiczne

Dodam, że to nie muszą być zmiany w DNA. To może być mRNA na przykład, zmiany hormonalne, enzymatyczne i ogólnie fenotypowe (np zmieniona budowa mózgu, inaczej działający szpik kostny, zwiększone wydzielanie w gruczołach, a nawet inny skład krwi)
-
Dobrze moi drodzy. Post poleciał. Opóźnienie nie zawinione, bo mi wczoraj drogowcy koparką światłowód przegryźli i dopiero dzisiaj wieczorem zostało to naprawione.
Co do postu to część z was ma nadal wolną rękę, a część niestety musi reagować na bieżące wydarzenia.
@ketharian @cavallino - od was oczekuję przede wszystkim deklaracji, jak zachowają się wasze postacie w obliczu spotkania agentów FBI oraz jak chcecie odegrać ewentualną rozmowę. Piszę ewentualną, bo możecie oczywiście odmówić. Wasze postacie nie są o nic oskarżone, ani nic takiego, więc czysto teoretycznie mogą wstać i wyjść z atrium.
@piołun @bardiel - z kolei od was chciałbym usłyszeć przede wszystkim czy podejmujecie jakieś działania w obliczu nalotu FBI na mieszkanie O'Hary. Druga rzeczy, to oczywiście deklaracje w sprawie sieci i stacji roboczej O'Hary. Możliwości są przedstawione w poście. Na upartego jest jeszcze jedna, czyli rozebranie całego zestawu i zabranie go do bazy.
@jarema @nabuchodonozor - wy macie wolną drogę. Jarema jeśli wybierasz się na spotkanie z policjantem Barry Gaetz, to też daj znać w jakiej formie wolisz rozegrać spotkanie z nim. Nabuchodonozor kwestia badań DNA, to troszkę bardziej skomplikowany, a przede wszystkim czasochłonny. Dlatego też nie ma o nim wzmianki w moim poście. W swoim kolejnym poście zamieść info ile czasu i gdzie przeprowadzasz badania oraz czy w jakiś sposób zawężasz temat badań. Podanie jakieś zamiennej na którą Mullis chce zwrócić uwagę może przyspieszyć czas uzyskania wyniku.
Na stronie pojawiła się garść aktualizacji, która opisuje zebrane w tej kolejce dowody. Zachęcam do zajrzenia.
-
A tak z perspektywy czysto praktycznej – po tych wszystkich opóźnieniach kolejka kończy się standardowo w niedzielę czy mamy przesunięcie terminu i obowiązuje nas tydzień na odpis?
-
Postaram się zrobić odpis w sobotę albo w niedzielę rano, bo niestety nie mam kiedy. Jeśli jednak do godziny 9:00 w niedzielę nie będzie odpisu, uznajmy, że nadal siedzę w Archiwum i grzebię w aktach.
-

@morph , dziękuję za nowy post, wyrazy uznania, bo widać jak bardzo się napracowałeś. Wrzucę tutaj kilka uwag na gorąco, zanim mi umkną: oględziny książek w mieszkaniu O’Hary utwierdzą Alejandro w niejasnym wrażeniu, że detektyw szukał dowodów na istnienie stacjonarnego źródła Pęknięć, miejsca generującego powtarzalne anomalie. Derek wkładał zbyt wiele pracy w wątek tajemniczej parceli, żeby uznać go za niezwiązany ze sprawą. Co więcej, notatniki O’Hary utrwalą osobistą teorię Hernándeza, że istnieją dwa równoległe wymiary, pomiędzy którymi ludzie i obiekty nieożywione mogą się przemieszczać w niewytłumaczalny jeszcze sposób - O’Hara najwyraźniej skupił się na obserwacji zmian psychofizycznych tych, którzy jego zdaniem przeszli na drugą stronę, a potem wrócili.
Obawiam się, że mrówcza praca ekipy dopiero się zacznie, ale Hernández zaczyna sądzić, że musimy zidentyfikować wszystkie obserwowane przez O’Harę osoby (te wcześniej zaginione), musimy zidentyfikować działkę, która go tak zaabsorbowała, przeanalizować ją pod kątem uwag z notatek (zmiany, przebudowy, wcześniejsze przeznaczenie) i koniec końców spróbować powiązać osoby zaginionych z działką. I mieć w tyle głowy fakt, że Derek sam zniknął i to zniknięcie zapewne jest powiązane z jego aktywnością w pobliżu hipotetycznego stacjonarnego źródła Pęknięć.
Tyle w kwestii wizyty w mieszkaniu O’Hary, do spotkania z Grantem jeszcze się odniosę. Powyżej przedstawiłem Wam wnioski Alejandro, którymi podzieli się z Vivienne w aucie, a z resztą ekipy przy pierwszej okazji.
-
@ketharian Trochę to się łączy z teorią Viv na temat pęknięć: ona uważa, że pęknięcia osłabiają dane miejsce i nie tylko zwiększa się szansa na jego ponowne wystąpienie, ale też że przy wykorzystaniu odpowiednich technik można takie pęknięcie ponownie wywołać w danym miejscu. Trochę jakbyś miał zasłonę która została zszyta ale możesz ją łatwo rozdrzeć w miejscu szwu.
Jej teoria zakłada też jakieś zaburzenia energii – dlatego używa wahadeł i kart tarota – ale brakuje jej ekspertyzy żeby np przeprowadzić badania elektromagnetyczne czy coś podobnego. Jak będziesz się dzielił informacjami z Viv i jakoś Ci to fabularnie pomoże to możesz śmiało użyć informacji z tego posta. -
@cavallino , ciekawe i cenne z punktu widzenia Alejandro spostrzeżenia. Mam teraz pewną propozycję (spoglądając jednocześnie pytająco na koleżankę-graczkę): @morph , jeśli istnieje taka możliwość, czy moglibyśmy prosić od razu o dodatkową scenę konwersacji w bibliotece w ramach tej kolejki? Czy wolisz, abyśmy skupili się na fabularnym podsumowaniu dotychczasowych wydarzeń, a rozmowę z agentami wznowili w następnej kolejce? Sądzę, że dodatkowe posty MG dla naszej pary w niczym nie zaburzą pozostałych czasolinii, ale zdaję się na decyzję szefa.
W przypadku drugiego wariantu moglibyśmy wrzucić w komentarze zestaw ewentualnych pytań do agentów, które MG mógłby później wpleść w fabularkę kolejnej kolejki.
BTW, klimat dotychczasowej rozgrywki jest naprawdę mocny. Format PBF ma tę wadę, że łatwo w nim zgubić poczucie ciągłego zatopienia w opowieści, ale tutaj czuję ciarki w mózgu za każdym razem, kiedy przekopuję się przez wcześniejsze posty oraz materiały na serwerze XIII. Po prawdzie to ciężko mi wręcz wyobrazić sobie poprowadzenie tak złożonej sesji na żywca przy stoliku.
Zapomniałem o czymś ważnym - Vivienne wspominała wcześniej, że Derek wypytywał ją o specyficzne rytuały, teraz wątek ten wypłynął przy okazji oględzin książek detektywa. Pytanie do graczki oraz ewentualnie MG - czy pytania do pani profesor wiązały się z jakimś konkretnym identyfikowalnym rytuałem czy też miały charakter bardzo ogólny? Chodzi mi tutaj o przekonanie Hernándeza, że być może da się otworzyć przejście pomiędzy wymiarami za pomocą odpowiedniego katalizatora i być może ukryty on jest pod postacią jakiegoś konkretnego rytuału.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się