[Monster of Week] Kraina zmierzchu
-
Wizyta u Nysa
Honorata również się zamyśliła próbując zrozumieć do czego zmierza opowieść jej klienta. Skoro nie znalazła postanowiła spytać
-Nie bardzo rozumiem co dawne eksperymenty mają mieć do zwielokrotnienia rozmarzania płazów. Afrodyzjak można po prostu wlać do stawów przy ich legowiskach…. -Niespodziewany księgowy
Honoratę niezręcznie spróbowała odwzajemnić uścisk. Nigdy nie była za przytulaśna, zwłaszcza względem obcych:
-Czyli tak wygląda sytuacja... Panie Mariuszu, Janusz ma rodzinę, więc dobrze by było coś im przekazać. Lub potrzebującym-Człowiek, który spadł z nieba.
Honorata podjęła się heroicznej próby, żeby nie wywracać oczami słuchając policjantów. W sumie to powinna im być wdzięczna za kooperatywność w unikaniu wyjaśnień. Jeśli Skoczek był istotny dla Alternatywnej Sfery, to sam Książe ich powiadomi. Wiedźma podbiec do płaczki próbując przy tym wyglądać na jak najbardziej zatroskaną.
-Ojejku, to jest przykre... Chusteczkę? -
Czerwony Kaputurek '26
Sebix wybrał BMW bo uznał że to najlepiej pasuję do księcia na głupoty Pana Romana R. Przytakiwał poważnie:
/- I ma na pewno taaakie zęby - nawiązał do Monty Pytona i Graala.Chwycił Klitkę w ramiona uniósł obrócił w piruecie a potem ucałował w usta i wyszeptał do ucha
/- Planowałem upolować dla ciebie dzika ale mam sprawę do załatwienia dla księcia więc możemy wykorzystać twoje pojawienie się żeby się ulotnić jak wolisz ? - Zapytał.
Zarówno polowanie z Klitką jak i wykorzystanie sytuacji żeby ukraść z nią samochód mu się podobały ale nie chciał za nią decydować.Tymczasem odstawił Klitkę na ziemię wyciągnął z kieszeni wściekle czerwony plastikowy płaszcz przeciwdeszczowy z kapturem który kupił w sklepie 101 drobiazgów i narzucił go na kobietę mówiąc:
/- No kochanie, teraz czerwony kapturku nikt cię nie pomyli z wilkiem a ja będę twoim dzielnym Gajowym choć ty wcale obrońców nie potrzebujesz moja heroino - Powiedział puszczając do niej oko.We krwi wciąż buzowała mu bojowa adrenalina odwrócił się do innych myśliwych i ryknął jak podczas "ustawek" kibicowskich założył maskę zbira która pozwoliła mu przetrwać wiele lat w półświatku:
/- **Wy bando spitych patałachów! Macie więcej szczęścia niż rozumu!!! Prawie zabiliście niepełnosprawną kobietę którą kocham! Lewaki by się posrały ze szczęścia jak by znów ktoś zginął na polowaniu i pewnie przepchnęły by ustawę zakazującą polowań dopóki by dziki ich w rzyć nie wyruchały bez naszej obrony!!! Jeżeli nie potraficie się posługiwać bronią WYPIERDALAĆ Z MOJEGO LASU!!! **Jeżeli gliniarz miał jakiekolwiek wątpliwości że ma do czynienia z zagnionym Śrubą właśnie wyparowały.
// Chciałbym użyć zdolności klasowej Notorious.
człowiek który spadł z nieba
Sebastian oddał dziecko matce pozwolił reszcie mówić i potakiwał gdy ją zauważył podszedł do płaczącej kobiety:
/- Tak mi przykro czy znała Pani tego biedaka ? Moje kondolencje - Miał nadzieje że jego urok osobisty wyciągnie z niej jakieś informacje bo wyglądało na to że jako strażnicy bramy będą musieli tą sprawę zbadać.Niespodziewany Księgowy Mariusz
/- Panie Mariuszu znajdziemy wasze dokumenty może w przyszłości obmyślimy jakieś myki dla naszej kawiarni ? Chronimy ludzkość to sądzę że należy nam się jakieś bonus od ZUS-u nawet jeżeli nie wiedzą o naszej pracy na rzecz społeczeństwa nie znaczy że musimy ją robić pro publico bono.
-
Syn wampira
- Zaczekaj - krzyknął Adam za oddalającym się mężczyzną- Czy mogę mieć twój numer telefonu - spytał, nieco zarumieniony - Jeśli dowiem się czegoś o kontach tego człowieka, mogę Ci wysłać SMS'a z ich numerami - dodał szybko.
Człowiek z nieba
Adam ruszył za swoimi przyjaciółmi do płaczącej kobiety. Wyciągnął paczkę chusteczek jednorazowych z kieszeni i podał jej.
- Już, już… - zaczął uspokajającym tonem.
-
Wizyta u Nysa
Nysa wydawało się być zbite z tropu.
- To dobre pytanie, ale to chodziło mi o to że można by użyć moczu jakiegoś ciężarnego stworzenia… I trochę za bardzo poniosło mnie w dygresjii. -Niespodziewany księgowej
Mariusz pokiwał głową i powiedział
- Oczywiście że postaram się jakoś przekazać te pieniądze a przynajmniej numery kont. I oczywiście mogę pomóc wam w waszej księgowości! - Zrobił piruet i wyciągnął ręce w powietrze w geście hura!Syn Janusza i Wilkołak
Gdy Padło pytanie o numer telefonu syn Janusza uniósł brwi i wydawało się, że ucieszyło go, że został zapytany o numer telefonu, ale gdy Adam wyjaśnił o co mu chodzi, to odpowiedział, To odpowiedział z absolutną powagą.
- Oczywiście, Zaraz go podam. - i napisał numer.Polowanie
Wszyscy Myśliwi przyglądali się Sebastianowi z wielkim zdziwieniem, aczkolwiek wydawało się że do końca nie rozumieją o czym on mówi.
*- Nie jestem pewna że powinnam być bardziej Zbulwersowana tym, Że do mnie strzelaliście, Czy że jako Myśliwi Nie trafiliście! Co z was za myśliwi… - Powiedziała szczerze oburzona Klitka
O dziwo chyba nic nie jest zdawał sobie sprawy z tego kim jest Sebastian, ale wszyscy wydawali się być przytłoczeni winą. Nawet mężczyzna który postrzelił się w stopę podskakiwał na jednej nocy wpadając się ukłonić przepraszająco, a tymczasem Klitka ubrała chustkę od Sebastiana I uśmiechnęła się jak ucieszona Dama i mrugnęła do niego okiem.
- No mogłaby pani za nami pójść w sumie, ale Czy potrafi pani posługiwać się bronią? - Zapytał komendant a wtedy Klitka wzięła od jednego złośliwych półcalowych Pistolet, profesjonalnie chwyciła go oburącz i powiedziała.
- Popatrzcie teraz na tą szyszkę! -
I wystrzeliła strącając szyszkę z drzewa. Potem oddała brońCzłowiek który spadł z nieba
Gdy kobieta zapytano o co Kim jest pociągnęła nosem i powiedziała smutny głosem
- Jestem Teresa Kania, A to był Piotrek Krukowski, syn mojej kuzynki… Dobry chłopak, Chociaż jego matka była dla niego zbyt surowa ze względu na to że nie posiadał… Nieważne i on zawsze miał przeświadczenie że jest nieudacznikiem… Tylko właściwie co się stało? - -
Mariusz: Takseudo Mask kreatywnej księgowości
Sebix uśmiechnął się widząc jak wielką pasję dla swojego zawodu ma księgowy - Dobra Panie Mariuszu, wiem że nie lubisz Pan magii ale czy mógłby Pan nam dać kilka włosów ? Wydaje mi się że zaklęcie lokalizujące to najszybszy sposób na znalezienie Pana dokumentów przysięgam że po rzuceniu zaklęcia i ich znalezieniu osobiście je spalę żeby nikt ich nie wykorzystał przeciw Panu... Włosy będą starczyć, do zaklęcia lokalizacji prawda Szefowo ? Bo proszenie o krew choćby krople wydaje się w tym kontekście niesmaczny - Ostatnie pytanie skierował do Honoraty bo nie chciał zarządzać zasobami wiedźmy jak swoimi.
Człowiek co spadł z nieba
/- Moje kondolencje z powodu śmierci w rodzinie Pani Tereso tak po prawdzie to nie wiemy wygląda na to że popełnił samobójstwo skacząc... Z samolotu ? Czy chorował na depresje ? Miał myśli samobójcze ?
Polowanie
Śruba zagwizdał w zachwycie - No kochanie, oko masz lepsze niż ja! Gdyby nie przepisy oddałbym ci własną strzelbę bo prędzej coś trafisz niż ja a zawsze czułem się pewniej z nożem w łapie... Już wiem co ci kupię na naszą miesięcznice - Powiedział a w jego oczach widać było że podziw jest szczery - To jak idziemy ? Jeżeli się zmęczysz mogę cię wziąć na barana a ty będziesz strzelać ze mnie jako z ruchomej wieżyczki - Zaproponował Klitce zupełnie serio.
-
Wizyta u Nysa
-Może na razie spróbuję zobaczyć co potrzeba do afrodyzjaków? To się zobaczy czy siki... ekhm mocz będzie potrzebny. Dobrze?Niespodziewany księgowej
Honorata uznała, że trzeba złożyć ofertę jak na wiedźmę przystało. Zwłaszcza, że księgowy był póki co bardzo pomocny
-Panie Mariuszu, a czy biuro było ostatnio sprzątane? Czy raczej po śmierci pana Janusza- bo z jego włosami to może udałoby się część dokumentów namierzyć drogą magiczną? Może i pańskie też dla zwiększenia szans? Co pan na to?Człowiek który spadł z nieba
Honorata spróbował dyskretnie kopnąć Sebastiana po stopie, żeby dać mu znać, że jego pytania są za drażliwe. Przynajmniej część z nich, ale za to bardzo.
-Sami chcielibyśmy wiedzieć... Przyzna pani, ze człowiek spadający ot tak z nieba to nie jest... normalne? Ale czy pan Krukowski- może lubił skakać ze spadochronem? -
WIlkołak i chłopak
- Dobrze, jak tylko czegoś się dowiem o kontach bankowych, to dam Ci znać - przysiągł Adam.
Spadający człowiek
Adam westchnął głęboko. Ta tutaj kobieta była w głębokim szoku, a jego przyjaciele ją...
- Oh, kochanieńka, jesteś w szoku - zaczął z sympatią przemawiać w stosunku do kobiety - Chodź kochanieńka, tutaj mamy kawiarnię, usiądź w środku i napij się irlandzkiej herbaty, to postawi Cię na nogi. W takim stanie sama nie wiesz, maleńka, gdzie jesteś i co mówisz. A moi koledzy tutaj Ciebie atakują jakimiś pytaniami - zacmokał z niesmakiem - Biednaś!
-
/ - Aua! - Syknął z bólu od kopniaka Honoraty - Przepraszam, Panią ja też jestem w szoku widać chciałem wyjaśnić żeby znaleźć jakiś sens w tej bezsensownej tragedii... Podszedł do Adama i syknął do niego - Ale przynajmniej nie gadam do niej tonem jakbym planował ją wykorzystać i dolać coś do drinka to że jesteś gejem nie daje ci immunitetu na zachowywanie się creepy - Odgryzł się słownie wilkołakowi którego ugryzienie bywało śmiertelne.
/- Może lepiej melissy z goździkami i miodem ? Bo alkohol w herbacie to chyba nie najlepszy pomysł ? - Dodał głośniej. -
Honorata spróbowała dyskretnie kopnąć wilkołaka, żeby dać mu znać jak bardzo podejrzanie brzmi to co powiedział do pani Kanii- jakby proponował jej środki odurzające, czy przygotowywał grunt pod wymuszenie zeznań. Pal sześć zachowanie tajemnicy o Nadprzyrodzonych przed Normalsami- jeśli kobieta wpadnie w panikę ze strachu przed nowym zagrożeniem! Wiedźmie bardzo ulżyło, ze Sebastian spróbował naprostować sytuację.
-Może po prostu pani powie czy chce w ogóle czegoś się napić? Na koszt firmy. Prowadzimy tę kawiarnię "Whisper Cafe" - mamy czym częstować. I też jesteśmy w szoku, ze coś takiego zdarzyło się w biały dzień. -
Wizyta u Nysa
Nysa skinęło głową i powiedziało…
*- Oczywiście, dlatego Zaprosiłom ciebie abyś mi pomogła… - *Z synem Janusza rozmowa
Adam Pożegnał się z synem Janusza i obydwaj rozeszli się w swoje zdrowie…Niespodziewany księgowy
- On kazał nam wszystkim sprzątać firmę bo twierdzisz że to jest w zakresie naszych obowiązków po tym jak poprzednio sprzątaczka Uderzyła go kilka razy szczotką za… Nieodpowiednie zachowanie… Więc wszystko powinno być na miejscu, postaram się jakieś włosy przynieść - - Powiedział MariuszNa polowaniu
Klitka Zaśmiała się ciepło i poszła za Sebastianem, A pozostalibyście mi odprowadzili tego jedynego rannego i w drogę co jakiś czas tylko popijając z wędrujących pomiędzy nimi flaszek wódki… A w końcu trafili na dużą polanę, gdzie jest stała niesamowicie piękna i naga Kobieta o zielonkawej cerze i zielonych włosach. Wszyscy Myśliwi, nie licząc Może Mirka który zasłonił oczy, oraz zapewne Sebastiana wpatrywali się w nią z szeroko otwartymi ustami…
- Azofast! Chociaż odrobinę Dajcie Azofastu! Dla mojego drzewka! -
- Och panowie, pani jest bez ubrania, Niech ktoś ją okryje! - Klitka Powiedziała biorąc szalik i już chciała podejść do kobiety ale Sebastian zobaczył w oczach napotkanej na polanie Kobiety głód typowy dla narkomana na bardzo głębokim głodzie.Człowiek który spadł z nieba
Kobieta popatrzyła ostro no Adama i ten poczuł jak W różnych miejscach, bardzo różnych gryzą mrówki…
- Czy znają państwo tego mężczyznę? A co do mojego krewniaka to nie miałam żadnych problemów, może po za tym, że czół się gorszy od kuzynów i kuzynek. - -
Na driady nie ma rady jeno układy...
Sebix złapał Kitkę za rękę delikatnie pokręcił głową następnie wyszedł przed grupę skłonił głowę przed Driadą(?)
/- O wielce szanowny Duchu Natury przyniosę to ci potrzeba jeżeli zapewni nam bezpieczne przejście przez las i udane polowanie czy przyjmujesz warunki takiej umowy ? - Spytał wkładając w te słowa cały swój urok osobisty złodzieja i manipulanta.
Mechanika Move: Manipulate Somone 2d6= 10 + 2 z charm = 12 najwyższy rzut jaki mogłem mieć

-
Wizyta u Nys
Honorata również skinęla głową
-W tydzień powinnam się wyrobić z afrodyzjakiem. Dam znać SMS-owo kiedy będzie gotowe. Butelka 0,5 litrowa powinna wystarczyć na pierwszą próbę. Tylko Nys pamiętaj, żeby dawkować dokładną ilość zamiast lać na oporu. Nie wiem czy Książe okaże aż taką dbałość o populację płazów jeśli pojawi się naraz w okolicy chmara jak z Plag Egipskich.Niespodziewany księgowy
Wiedźma mogła westchnąć na myśl o możliwych utrudnieniach.
- Czyli potencjalnie włosy ilu osób tam mogą być? To może wydłużyć przygotowania, ale tak- nadal są warte tego co możemy odkryćCzłowiek który spadł z nieba
Honorata stanęła na stopie Adama, żeby w końcu do niego dotarło, że po takiej gadce najlepsze co może zrobić to odsunąć się od kobiety. Dla zwiększenia u siebie wizerunku autorytetu i mądrości postanowiła wykorzystać mocy... "Słownika wyrazów obcych" i opowiadanie historii od serca:
-Adamie, ty mi tutaj nie antycypuj w ten sposób! Przepraszam, kolega miewa epizody... schizofazji. Prawdę mówiąc to poznałam pani kuzyna dopiero dzisiaj... Po tym skoku. A miał powody czuć się "gorszy" od reszty rodziny? Bo nie wiem... Powiem tak- większość mojej rodziny pracuje w korporacjach, są prawnikami, administratorami, a ja nie czułam się dobrze w korporacji. Wielu nie poparło mojego pomysłu na przerobienie piekarni cioci Jadwigi na kawiarnie. -
Adam odsunął się od kobiety, ale dalej nie do końca wiedział, co się dzieje. Na jego twarzy wykwikł nieco głupiutki uśmieszek - ah ten himbo!
- Czy... w pani rodzinie były jakieś... konflikty? - spytał, poważniejąc - Może ktoś z rodziny odniósłby korzyści po śmierci kuzyna?
-
Wizyta u Nysa
Nysa zasalutowało i powiedziało.-
- Jestem odpowiedzialne ponieważ nerdowate, więc na pewno nic złego z tego nie wyniknie! Nerdy są z natury odpowiedzialne bo mają doskonałą pamięć! -*
Niespodziewany księgowy
Mariusz z bardzo poważną miną zaczął liczyć.
- Przynajmniej dwadzieścia dwie Osoby! -Na polowaniu
Driada powiedziała
- To takie miłe słowa! Tylko że ja się nie znam na polowaniu, po prostu idźcie sobie! Zostawcie mnie samą!- Usiadła na ziemi i zaczęła drżeć, a Klitka przysiadła się do niej, I ją delikatnie przykryła kocem, chociaż próba uklęknięcia wyraźnie sprawiała jej ból.
-To ta kobieta, Ona dała mi nawozu, takiego z tego świata, Tylko miałam pokazać jej gdzie jej jest roślinka.-
Myśliwi patrzyli po sobie, Wyraźnie zmieszani, a potem Komendant powiedział.
- No wiem jak sami widzicie narkotyki to ten tego zło! No i teraz chyba powinniśmy No wiecie… To chyba koniec polowania bo jakoś tak dziwnie się narobiło! - - Powiedział, napił się Z manierki czegoś mocnego i poczęstował driadę, Która jednak odmówiła, co przekonało wszystkich że jest z nią naprawdę źle.Człowiek który spadł z nieba
*- Jadwiga była więc twoją ciocią… Znałyśmy się, była to kobieta bardzo wielu talentów! Naprawdę bardzo wielu! - Powiedziała i złożyła oczy a potem dodała. - Dlaczego tak bardzo dopytujecie się o mojego krewniaka? Przecież nie jesteście z policji?- -
-
Człowiek z nieba
- Proszę pani - zaczął ostrożnie Adam - Nie jesteśmy z policji, ale ta rzecz wydarzyła się przed naszą kawiarnią - i musi pani przyznać, że to dosyć niecodzienne zjawisko. Ja osobiście chcę je zrozumieć, choćby po to, by przestać się go bać. Ze zrozumieniem odchodzi lęk. I chciałbym też się upewnić, że to, co się tutaj wydarzyło po raz pierwszy, nie wydarzy się po raz drugi. Rozumie pani?
-
Wizyta u Nys
-Tak oczywiście. I tak postaram się w ciągu tygodnia skończyć afrodyzjak razem z instrukcją"Nie no, przecież klienci nie mogą być tak głupi jak w tych filmach z zakupami w magicznym sklepie, ze łamią wszystkie zalecana. W dodatku Nys jest z magicznych, więc powinno być obeznane z tym, że z magią trzeba uważać"- pomysłała Honorata wychodząc.
Niespodziewany księgowy
Wiedźma mogła westchnąć na myśl o kolejnych utrudnieniach.
-Czy zostało w biurze coś z ubrań Janusza, panie Marcinie? Może będziemy mieli jakiś materiał hmm... porównaczy po zapachu, co nie Adam?Człowiek który spadł z nieba
-No właśnie to nie jest normalne zdarzenie... Oczywiście, że nieszczęścia zdarzają się też od tak, bez powodu. Czy z wyniku równoległych wydarzeń. I nas pewnie też będzie przesłuchiwać policja, czemu ktoś... wylądował w taki sposób przed naszą kawiarnią.... Zwłaszcza, że ktoś nam w tym tygodniu wybił okno.
I tak ciocia Jadwiga miała wiele talentów, zwłaszcza do pieczenia. Zostawiła mi wiele przepisów, chociaż nie wiem czy znalazłaby radę na dzisiaj? -
Koniec polowania
Sebix poczuł ulege że sytuacje dało się rozwiązać polubownie ale jako stróż musiał się upewnić że "normalsi" dostaną dobrą wymówkę i nie oszaleją:
/-Doskonały pomysł może lepiej wróćmy do wieżyczki obserwacyjnej wyczyścić broń i wypić resztę piwa żeby się zrelaksować bo nie ma co dźwigać pełnych puszek proszę pamiętać pozbierajmy po sobie bo się dziki upiją resztkami, hahahahah... Ja pójdę spytać się Panią czy nie potrzebuje transportu do Monaru! - Zapowiedział i podszedł do driady.
//- Słuchaj jestem Strażnikiem Portalu teraz jestem na misji dla księcia wampirów ale jak zrobię to co mu obiecałem to wrócę tu z nawozem dla ciebie pod warunkiem że nie zrobisz krzywdy śmiertelnikom zgoda ? Musisz wytrzymać misja od księcia ma pierwszeństwo bo jemu pierwej obiecałem - Oznajmił szeptem leśnej istocie.Prawda dla sąsiadki i sprytne plany kradzieży auta
Następnie podszedł do Klitki /- Słuchaj kochanie odprowadzę cię kawałek mam ci coś ważnego do powiedzenia - gdy odeszli trochę od reszty myśliwych wyraźnie nerwowy Sebastian zaczął wyjaśniać - Słuchaj przysięgam ci że jestem teraz trzeźwy jak świnia i zdrowy na umyślę choć to co ci powiem zabrzmi pewnie jak wariactwo... Istnieje drugi świat pełen magicznych stworzeń i potworów: Driad, wampirów, wilkołaków, trupojadów i innego tatałajstwa z innego wymiaru oraz magii ty i ja jesteśmy osobami czułymi na tą odmienność mamy tak zwaną "Iskrę". Przynajmniej tak to mi wyjaśnili jak mnie uratowała Pani Honorata i Pan Adam przed potworem co chciał mnie zjeść... - Zaczerwienił się bardziej niż plastikowy czerwony kapturek który pożyczył sąsiadce bojąc się że mu nie uwierzy.
//- Mówię ci o tym, teraz bo za ocalenie życia spłacam dług jako Strażnik Bramy bo tu niedaleko mamy taką bramę do magicznego wymiaru który jest z naszego punktu widzenia bardzo niemiłym miejscem i jest taki lokalny książę wampirów który pomaga utrzymać homeostazę pomiędzy wymiarami i ten książę zażyczył sobie żebym mu ukradł samochód... Rozumiem, jeżeli nie chcesz się w to mieszać ale mogę ci zaoferować przejażdżkę kradzioną "BMKą do dziupli" muszę to zrobić nim pijani zorientują się że zgubili kluczę. - Dodał puszczając do niej znacząco oko.
Niezależnie od decyzji Klitki, Śruba zamierzał przerobić wiernym markerem tablice rejestracyjne (to ogonek tam kreseczka zmieniająca cyferkę) założyć czapkę i kaptur żeby ukryć swoją twarz przed kamerami i napisać SMSa do Książęcego Sługi z zapytaniem gdzie ma dostarczyć samochód. Potrzebował jakiegoś spokojnego garażu żeby wymontować lokalizator GPS jakie teraz wsadzają w te drogie auta może nawet dałoby się potem ten lokalizator podczepić pod jakiegoś wolno żyjącego kota albo wronę dla zmyłki ?
-
Prawdopodobnie uda mi się niedługo uruchomić sesję imperium a niedługo po tym Jaką inną.
Koniec polowania
Komendant policji pokiwał głowę powiedział
- Tak zadzwonimy do monaru i Idźmy już na tą wieżyczkę…-
- Ja mam grzyby! Możemy je upiec jak macie na czym! - Pokazała kosz pełen grzybów z których znaczna część była używana w rozrywkowych.Ważne pytanie
Kitka popatrzyła przez chwilę na Sebastiana bo lugając parę razy a potem Zapytała w absolutną powagą.
*- Aby dostać się do tego drugiego świata to trzeba mieć paszport, czy trzeba wyrabiać zieloną kartę? Albo wizę wykupić? I ten książę to taki wampir, co się zmienia w nietoperza czy po prostu wyzyskuje ludzi?
Kiedy usłyszała o propozycji przejażdżki zasłoniła dwoją usta, i jej całkiem niebieskie oczy zajarzyły się z zachwytu.
*- Oj, to znaczy że teraz będę taką niegrzeczną dziewczynką! - * powiedziała z radościąNiespodziewany księgowy
- To znaczy, że mogę wam przynieść jego klapki Ale one są w dosyć… Nieprzyjemnym stanie… On miał okropną grzybicę stóp i strasznie one śmierdziały! - Powiedział księgowy i mogli potwierdzić jego słowa na własne oczy.Człowiek który spadł z nieba
Teresa Kania powiedziała popatrzyła na nich znacząco i powiedziała z namysłem.
- Czyli rozumiem że nie odziedziczyła pani po swojej cioci żadnych sekretnych przepisów… Tak bywa, pewne rzeczy muszą odejść. - Potem popatrzyła na Adama podejrzliwie i powiedziała.* Skoro tak twierdzicie… Państwo byli ostatnimi ludźmi którzy go widzieli więc jak chcecie możecie przyjść na stypę, Pewnie będzie za kilka dni poinformuję państwa… -* -
Człowiek który spadł z nieba
Honorata Konieczna również spojrzała uważnie na Kanię. Kobieta była chyba za stara, żeby "sekretne przepisy" kojarzyć z ciasteczkami z maryśką, ale skąd te znaczące spojrzenie"? I jeszcze wcześniej mówiła, że jej kuzyn nieboszczyk "nie był tak zdolny jak kuzyni"- znaczy się w czym?
-Oczywiście, że staram się odtwarzać przepisy cioci Jadwigi, żeby były jak przepisy sprzed lat, a nie sklepowe nafaszerowane chemikaliami. Na pewno wciąż mi do cioci brakuje, ale zapraszam.
Postaramy się przyjść, może nawet coś przynieść na osłodzenie.
Posłała jej uśmiech pełen sympatii, żeby ukryć czego się domyśliła.Rzut na Manipulation/Charm: 2d6+0= 3+1+0= 4 (pudło)
-
- Jeśli nasza obecność na stypie nie będzie niemile widziana, postaramy się państwa odwiedzić. Biedny człowiek... - spojrzał na plamę krwi, która dalej "zdobiła" ulicę.