Panel sesji wdrożony.Proszę zapoznać się z tym tematem.
Serce tajgi [Zew Cthulhu] - komentarze
-
Przepraszam jeśli jestem czepialski ;-(
-
nie no, spoko, dobrze wiedzieć, natomiast nie ma to większego znaczenia, więc mogę przerobić
-
Jeśli ta scena potrwa długo dłużej, to pojawi się prawdopodobieństwo, że zafascynowany tą uroczą osóbką John poprosi Violet o rękę. Z drugiej strony, czuję dreszcz emocji wyobrażając sobie jak w lokalu dochodzi do bijatyki, John staje w obronie Violet zbierając srogie cięgi i budząc jej wielki podziw, a potem ona ratuje mu skórę tłukąc tych czterech nicponiów i on rzucony tym wyczynem na kolana wręcza jej wysublimowany prezent, o którym marzy każda panienka z wielkiego miasta, mianowicie legendarną już czapkę z bobra!
Po namyśle poproszę o pchnięcie akcji w szaleńczy przód!
@Ketharian Wyobraziłam sobie tę scenę i naprawdę trudno mi udawać normalnego, poważnego człowieka w komunikacji publicznej

-
@Gordian mógłbyś proszę dodać TAGi do swoich wątków? Jeżeli wszystkie wątki posiadają wspólne TAGi, to łatwo się przeskakuje między np. sesją a komentarzami.
@Gladin a jak to zrobić teraz?
-
@Gordian Edycja pierwszego posta wątku, u dołu będziesz miał możliwość dodania TAGów. W czarnej wersji forum trudno to znaleźć, więc trzeba się bardziej wysilić.
-
@ketharian @kaworu @cygan @agnes @elvis
Możecie uwzględniać już w swoich wątkach przygotowania do wyprawy. Jeśli nikt nie ma już w tej chwili nic do rozegrania z Chancem, to piszcie o tym jak się przygotowujecie do wyprawy. Możecie teraz się spakować, zrobić zakupy itp. Następny post z mojej strony będzie dotyczył już spotkania w porcie i rozpoczęcia wyprawy. Wówczas będziecie mogli jeszcze lekko retrospektywnie napisać, że wzięliście to i to, ale później już nie. Pamiętajcie, żeby wpisać sobie wzięte rzeczy do ekwipunku i korzystać z nich w miarę potrzeby. Poniżej wrzucam wam cennik. Przypominam, że wasza startowa gotówka to zamożność x2. Możecie też przez pozostały wam czas pracować w odpowiednich dla swojej postaci miejscach i zarobić k6 dolarów (sorry, dolar wtedy to i tak dość sporo, a wy nie macie dużo czasu).https://drive.google.com/file/d/12CHYx4hgiPUmF5O1f163wfc5G0OwgV6J/view?usp=sharing
-
W rzucie na psychologię (60) wypadło mi 8, czyli 1/5 cechy
-
@Elvis Widzisz bardzo dokładnie, ponad wszelką wątpliwość, że Chance ma coś do ukrycia. Jest też bardzo zmieszany, wygląda tak, jakbyś uderzyła w jego czuły punkt. Albo się czegoś boi, albo wstydzi. A jak masz 1/5, to mogę Ci jeszcze pozwolić rozwinąć umiejętność. Możesz podnieść sobie psychologię o k10.
-
Wylosowało mi 9
-
@Elvis to możesz sobie w karcie dopisać 9 do psychologii

-
Zaciekawiła mnie pewna kwestia mechaniczna w ZC, a od razu zastrzegam, że nie znam tego systemu od strony zasad. Jak wygląda nauka nowych umiejętności w trakcie gry? Myślę nad zagospodarowaniem czasu w trakcie morskiej podróży. Nie wiem, ile potrwa rejs z San Francisco na radziecki Daleki Wschód, ale strzelam tak na oko, że około tygodnia. Na statku (o ile MG nas czymś nie sterroryzuje, na przykład Moby Dickiem albo co gorsza Dickiem of Cthulhu) będziemy jeść, spać, rzygać, ewentualnie gadać o głupotkach. John Carter jest człowiekiem małomównym, ale nie odludkiem i jest też otwarty na nowe doświadczenia. Być może któryś z współgraczy ma skilla, którego podstawy mógłby myśliwemu przekazać dla zabicia czasu w podróży? Albo John mógłby nauczyć kogoś paru słówek po rosyjsku na dobry początek podróży przez tajgę? Czy bylibyście zainteresowani takim praktycznym zacieśnieniem znajomości i jeśli MG byłby temu przychylny, jak od strony mechanicznej mogłoby wyglądać nabycie pierwszych punktów w nowym skillu?
@cygan , przeczytałem wstęp do konwersacji Twojego bohatera z Johnem, na pewno podejmę tę rozmowę - jeśli nie dzisiaj (bo już późno, a ja jeszcze w pracy) to jutro.
-
Moja postać byłaby chętna czegoś Twoja nauczyć w zamian za słówka z rosyjskiego
archeologia, historia, antropologia, japoński? 
Edit: wyrzuciłem 2 na k6, więc mam 2 dolary - czy starczy mi pieniędzy zarówno na latarkę kieszonkowa, jak i na scyzoryk? (Nie pamiętam ile mam bazowej umiejki na pieniążki xD)
-
-
Jeśli chodzi o naukę umiejek w samej grze, to wygląda to tak, że w trakcje sesji zaznacza się na karcie postaci rzeczy, na które się rzucało. Później, po sesji, na każdą z nich rzuca się najpierw k100, żeby sprawdzić czy się czegoś jeszcze nauczyło, i trzeba wyrzucić przynajmniej tyle, ile wynosi wartość umiejki (czyli im bardziej się umie, tym trudniej uczyć się tego dalej). Jeśli się czegoś nauczyło, rzuca się k10 i o tyle podnosi umiejkę. Natomiast w naszej kampanii, gdzie taki system jest nie do wprowadzenia, będę wam dawał właśnie takie możliwości jak tutaj, czyli rozwój fabularny, ewentualnie właśnie na zasadzie takiej, jak działają przestoje w blades in the dark, czyli jak nic nie robicie, to możecie się uczyć. Czyli na statku będzie na to czas (taki statek płynie ok. 3 tygodni, zresztą... nie płyniecie prosto do ZSRR, ale to już... niespodzianka
) -
@cygan jeśli chcesz badać ten kieł, musisz rzucić na wiedzę o naturze, ewentualnie jakąś naukę
-
25 a mam 10 wiedzy o naturze więc nie zdaje
-
Moja postać byłaby chętna czegoś Twoja nauczyć w zamian za słówka z rosyjskiego
archeologia, historia, antropologia, japoński? 
Edit: wyrzuciłem 2 na k6, więc mam 2 dolary - czy starczy mi pieniędzy zarówno na latarkę kieszonkowa, jak i na scyzoryk? (Nie pamiętam ile mam bazowej umiejki na pieniążki xD)
@Kaworu wszystko mi wysyłałeś na priv, jeśli chodzi o "umiejki", a cennik wrzuciłem wyżej
-
Trzy tygodnie to masa czasu na naukę czegokolwiek! Przejrzałem skille Johna pod kątem logiki nauki na pełnomorskim statku (bo takie na przykład nasłuchiwanie czy tropienie raczej średnio tam pasują) - John może zaoferować broń palną (karabin; pod warunkiem, że profesor dokupi amunicję), wiedzę o naturze, nawigację, pierwszą pomoc, sztukę przetrwania w tajdze i język rosyjski.
W ramach pracy dorywczej wylosowałem 3 dolary (screen poniżej), listę zakupów jeszcze doślę.

Mam też pytanie powodowane czystą ciekawością, w ramach small-talku. Pierwsze koty poszły za płoty, pierwsze kolejki za nami. Sesja z nieznajomymi graczami zawsze rodzi pewne obawy na samym początku, bo często zdarza się, że początkujący w naszym gronie userzy szybko rezygnują z gry stwierdzając, że to jednak nie rodzaj rozrywki dla nich - a tymczasem tutaj wszyscy idziemy twardo do przodu i każdy stara się wnieść naprawdę fajną cegiełkę w budowę tej opowieści, co sprawia, że przyjemnie się uczestniczy w tej sesji. A skoro losy zostały przełamane, chciałbym jako gracz podpytać o Was. Znam tu tylko Kaworu, grywał na LI podobnie jak ja od dobrych paru lat i podobnie jak ja przeniósł się na RT po zgonie LI. Wiem tyle o Gordianie, że bywał czasami na LI i że Agnes jest jego znajomą. Więc jeśli nie macie nic przeciwko, może byśmy się trochę poznali? Jest to Wasze pierwsze podejście do pisanego RPG czy już wcześniej graliście tak gdzieś indziej? A może bawiliście się też w mistrzowanie takich sesji? I jakie jeszcze systemy / settingi lubicie oprócz Zewu Cthulhu? I jak właściwie do nas trafiliście? (w sensie, na Rolltelling).
Mam nadzieję, że MG wybaczy mi ten mały off-topic.
-
Pierwszy raz gram w RPG ogólnie i dopóki nie znalazłem posta na fb o rekrutacji to nie wiedziałem, że istnieje coś takiego jak pisane RPG. Przez to że nie grałem to nie mam jeszcze żadnych preferencji jeśli chodzi o system, ale w przyszłości chciałbym zagrać jakieś fantasy coś w stylu warhammer/pathfinder, a na forum trafiłem właśnie przez posta gordiana. Mam nadzieje że na razie nie zawodzę jako gracz.
Walter zarobił 6 dolarów w porcie zakupy opisze na rozgrywce po rozmowie z Johnem.
-
Ojej, długo by opowiadać xD Ja w erpegi wciągnąłem się na etapie podstawówki, czyli jakieś 20 lat temu. Kolega miał bitewnego Warhammera, do tego drudycję, więc graliśmy właściwie na każdej przerwie i później po szkole, mega mnie to wtedy wciągnęło. W gimnazjum i liceum też trochę grałem, ale mniej, a później jakoś od tego odszedłem. Wróciłem pod koniec studiów, a jak skończyła się pandemia i zaczęły być na nowo robione eventy erpegowe w Warszawie, wszedłem w to całą mocą i siedzę do dziś. Jeśli chodzi o pisane rpg, to po raz pierwszy zetknąłem się z tym ok. 2013 r. poprzez tzw. AARy (czyli after action report, to takie opowiadania pisane na podstawie stoczonych rozgrywek w jakąś grę, najczęściej strategiczną, której nadaje się fabułę) na forum wayofwar. Tam ktoś zaproponował zabawę, że będziemy grać Hiszpanią w Victorię i podejmować na forum decyzje jako parlament, a później mistrz gry będzie te nasze decyzje wprowadzał w grze i nas informował o skutkach. Potem się dowiedziałem, że nie był to jego oryginalny pomysł i faktycznie istnieje coś takiego, jak pbf. Później zdarzało mi się grywać na forach, ale ponieważ po mniej więcej 2018 r. zaczęły one masowo znikać, to i ja przestałem się w to bawić, bo już mnie to irytowało. Na LastInn trafiłem właśnie dzięki sesji w tę kampanię, którą teraz prowadzę wam, którą ktoś mi polecił do przeczytania i która była absolutnie genialna. Ale LI już nie ma, czytać już nie mogę, więc... przyszedłem tutaj i tym razem prowadzę to samo
Co do settingów, to lubię dużo. ZC prowadzę najczęściej, bo ma bardzo niski próg wejścia, ale lubię też Warhammera, 7th Sea, Harry'ego Pottera, no i oczywiście wszystkie możliwe settingi historyczne.