[Smoczy Jeźdźcy] Magnum Opus
-
Regentka ukłoniła się nieznacznie jeźdźczyni I potem powiedziała.
- Niech nasza smutna ziemia będzie dla was Gościnna. -
Teraz byli wolni i mogli rozejść się po przyjęciu.
Smocza jeździec ruszyła w kierunku Koresz Xanth, wysokiej nawet jak na tutejsze standardy kobiety, o nieco melancholijnym obliczu. Gdy dziedziczka rodu Xanth ją zobaczyła ukłoniła się, i powiedziała w języku migowym, a zaraz obok niej pojawił się niski śniady mężczyzna, pochodzący spoza Aszgarath i zaczął tłumaczyć.
- Zaszczycona jestem poznać jedno ze sług Aslauga… A może jednego z jego wybrańców? Nigdy nie byłam pewna jak się postrzegacie? – -
Cynthia starała się odejść od zgromadzonych wokół tronu jak najgodniej i najuprzejmiej. Dzieciom pozwoliła zacząć krążyć po sali - o ile pozostaną blisko Glorii i Rufusa, a daleko od wuja Adriana. Zatrzegając, że nieuprzejmie (niedopowiedzenie stulecia) będzie nie pozwolić zrobić jej tego pierwszej. Ich ojciec pokrąży razem z nią.
Na razie miała do zapolowania na Koresz Xanth. W duchu skleła, że nie zauważyła wcześniej, że chodzi z tłumaczem. To wiele wyjaśniało względem blizny na szyi- jak i dodawało pytań.
-Aslaug jest obrońcą ludzkości, który pobłogosławił nas pomocą swoich smoczych wysłannik ów przeciwko groźnie Chimer- wyjaśniła siląc się na dostojność- To dość filozoficzne pytanie na ile to Smok wybiera Jeźdzca, a na ilePrzeniosła potem uwagę na tłumacza:
-Przepraszam, rozumiem, że maestro tłumacz jest w pracy, ale jak zwą szlachetnego? Gdybym chciała się zwrócić do was oddzielnie? Rozumiem bowiem, że szlachetha Xanth słyszy bez problemu. -
Koresz Najpierw pozwoliła odpowiedzieć swojemu.
- Nazywam się Tavi Tavison, i jestem zaufanym towarzyszem oraz doradcą mojej pani. -
Potem głowa rodu Xanth powiedziała.
- Wiem że moja rodzina jest ważna. - Kobieta zaczęła mówić w języku migowym. - Ale jednak Ciekawa, czy to zła Sława otaczająca rodzinę czarowników przyciągnęła smoczego jeźdźca aby ze mną porozmawiał? Czy też u moich krewni coś zbroili? -* Ostatnie słowo powiedziała to nam jakby mówiła o bardzo niesfornych dzieciach. -
Rozmowa z Koresz
Cynthia po tym co dowiedziała się o Xanthach była zaskoczona zagrywką w tak otwarte karty. Czy to był jakiś żart? Czy Koresz jest miejscową plotkarą? Chociaż widząc Adriana i Filomenę Harvestów przechadzających się po sali, Smocza Jeźdzczyni uznała, że czemu by tak nie spełnić życzenia Koresz i pokazać światu trochę prawdy o Zacnym?
-Och, zależy od poprzeczki… Nie wiem czy zdążyliście rozmawiać z Harvestami. Adrian zanim ożenił się ze swoją obecną żoną, był mężem mojej młodszej siostry. Z żalu podjął się próby ze Smokiem. Tam poznał moją jeszcze młodszą siostrę Iris, która też została Smoczym Jeźdźcem. Zaginęła pół roku temu. Jestem w szoku jak szybko się pozbierał. Czyżby za bardzo się przyzwyczaił do tracenia bliskich? Jest urodzony pod tak nieszczęśliwą gwiazdą- jego 3 starsi bracia zginęli bolesną śmiercią
I jeszcze nie widziałam Lorci od niedawna Berengara. To jeden z tych braci o których istnieniu mój ojciec mi nie powiedział. Dlatego nie mam o nim więcej historyjek niż, że dowiedziałam się o kolejnym dziecku z nieprawego łoża. Przejął majątek Berengerów po tym jak mój młodszy brat Theodor został oskarżony o herezję…
Czy takie historie satysfakcjonują, szlachetna Koresz? O historie Ruggiero to już musicie pytać mojego męża. Zwłaszcza, że kochanie nie jestem pewna czy znam wszystkie szczegóły - spojrzała na Enza.Na początku Koresz przysłuchiwała się Opowieści Cynthii z niewielkim zainteresowaniem, ale gdy ta skończyła, Wydała krótki charkotliwy dźwięk, który był w jej wydaniu czymś w rodzaju ponurego śmiechu, a potem powiedziała w języku migowym, co przetłumaczył jej towarzysz.
- To bardzo ciekawa historia, A ja myślałam że mój stryj, który ożenił się z moją siostrą zapewniający mnie, że jak tylko będą mieć syna i on dorośnie to będzie idealnym mężem dla mnie… Oczywiście, jeśli to co mówisz jest prawdą, To oznacza że Smoczy Jeźdźcy nie są tak szlachetni jak się o nich mówi… Ale wtedy Czy powinnam tobie wierzyć?
Wtedy odezwał się Enzo
- Moja babka miałabyś pierwotnie ofiarą za smoka, ale udało jej się go przekonać aby została jego Jeźdźcem! Jakiś czas potem tego, który jej to zrobił zrzuciła ze smoka… Potrafimy być szlachetni, ale też poślij, jedna kobieta o takim stanowisku Jak pani powinna być w stanie rozpoznać szczerość patrząc ludzkie oczy, a jeśli nie, to wszystko co co powiedziała moja żona jest szczerą prawdą, którą naprawdę łatwo potwierdzić.
Cynthia pokiwała głową:
-Szlachta też zgodnie z nazwą miała być “szlachetna”, a więc świecić jako przykład, czy być lepsza od tak zwanego “pospólstwa”. A sami dzielimy się tutaj historiami jak z tym różnie bywa. Funkcja i tytuł nie są gwarantami.
W poza tym drodzy państwo, według legendy Ariyannę założyły bliźniacze siostry Ariya i Yanna. Jedna była alchemiczką, druga Smoczym Jeźdzcym, ale niektórzy opowiadają, że Ariya była czarownicą. Tak więc zastanawia mnie kwestia magiczności rodu Koreszów.Koresh przechyliła głowę zanim powiedziała.
- Niektórzy powiadają, że to pochodzenie człowieka zmienia recepcję jego czynów. To co dla zwykłego człowieka jest szaleństwem, gdy jesteś potężny i wpływowy staje się ekscentrycznością. Jeśli chodzi o magiczne umiejętności mojej rodziny… Nie kryjemy się z tym, wiecie Jaki jest w naszym kraju… Mój wuj jest zdolnym czarnoksiężnikiem… Jest naprawdę mistrzem jubilerstwa i posiada mnóstwo klejnotów które posłużyłyby do rzucania zaklęć, a także pracuje nad bronią zabić… istotę posiadającą swój klejnot. -Cynthia miała na końcu języka, że tak właściwie to o Ashgarcie wiedziała niewiele przed przyjazdem, a to co zobaczyła i usłyszała było słabym szkicem. Rycerka nawet się zastanawiała się jakim cudem Imperium z Zakonem zdecydowali się na przyłączenie prowincji o tak różnym podejściu do Smoków i magii? Jej misja dyplomatycznaz każdym dniem brzmiała coraz bardziej jak zdecydowanie o wojnie i podbiciu dla Zakonu, a znalezieniem kompromisu dla Ashgarthu.
Owszem, mówiono, że Ruggiero-Berengar była salonową lwicą, tym która rozwinęła wymianę handlową Aroyanny na wyższy poziom, stworzyła pomost między Hematytem, a Ariyaną. Tak w gruncie rzeczy miała nieraz wrażenie, że udało się, bo wielce odpowiadało jej jak inna jest kultura Ariyanny- rycerstwo, równouprawnienie, większa otwartość, a Makedon jako Jarl nie mniej radośnie zrzucił na synową rozmawianie “z tymi nadętymi Hematytami”. A że sama nienawidziła tylu niepisanych reguł Hematytu na które była zmuszona się zgodzić, tak łatwo jej było sobie wyobrazić, że to samo mogło się zdarzyć w Ashgarcie.
Moiże i wciąz było miejsce na kompromis i znalezienie nowych opcji?
-Sama nie zgadzam się z wieloma zasadami z jakie były w Hematycie gdzie się urodziłam… Uważa się tam, że kobiety są jak klejnoty- piękne, trzymane w zamknięciu dla dobra otoczenia, częściej inni decydują o nich niż one same o sobie… Kiedy w Ariyannie mamy rycerki, nikt nie uważa, że to utrudnia rodzenia zdrowych dzieci. I skoro nie wiadomo kiedy Wieczny Wyłom wypluje Chimere lepiej grać z ludźmi w miarę otwarte karty. Możecie mieć pod tym względem rację. I nadal myślę, że jeszcze wiele mogę się dowiedzieć o Ashgarcie rzeczy jakich sobie nie wyobrażałam.
Zakon przysłał nam jednego maga Coraxa, który przeszedł na stronę Zakonu i zobowiązał się używać magii dla celów Zakonu. Może warto by było pomyśleć o takiej formie kariery. Wspomogłoby się w ten sposób kiełkującą dyplomację Ashgarthu z resztą Imperium. Obstawiam, że mistrz Corax kręci się na przyjęciu.
Koresz uśmiechnęła się smutno i powiedziała.*-U nas nadawanie kogoś klejnotem jest formą obrazy. To jakby powiedzieć mu że jest tylko narzędziem - cennym i użytecznym, lecz nadal tylko narzędziem. Często tak mówią do siebie małżonkowie z przymusu w opowieściach romantycznych, Zwłaszcza gdy za sobą nie przepadają. - Jej sługa tłumaczył jej słowa…Z Koresz wymienili razem spojrzenia, i Cynthia miała wrażenie, że obydwoje zdecydowani nie patrzą na ciebie jak zawsze jak na klejnoty.
- To ten, który wygląda jakby przepraszał, że żyje? Oboje Widzieliśmy go kilka razy, ale zawsze jest nerwowy w towarzystwie moim lub mojego Sługi, albo raczej kogokolwiek z mojej rodziny.*
Ruggiero-Berengar zanotowała w myślach te spojrzenia. Może ta wiedza będzie do wykorzystania? Może niekoniecznie w bolesny dla Koresz sposób. Ruggiero-Berengar mogłaby przysiąść, że czuje na sobie wzrok Enza obok. Tak, wzięli ślub dla wzajemnych korzyści,, chociaż czy kiedykolwiek było w tym chłodne “Jesteś dla mnie tylko narzędziem”? A obecnie skoro rozwód nie brzmiał im w smak… Ścisnęła dłoń męża w uspokajający sposób.
-Opis by się zgadzał. Corax jest dosyć nerwowy, może ze względu na to jak jest postrzegana jego profesja w wielu prowincjach. Rozumiem, że w Ashgarcie nie mają tak ponurej sławy i otwarciej używa się magii przy… Przy jakich okazjach na przykład? -
O magii dyskusja
Koresz spojrzała na Cyntię swoimi przenikliwymi złotymi oczyma i powiedziała.
- Używaliśmy magii do walki z chimerami na długo przed tym jak Smoczy jeźdźcy stawili im czoło. Niektórzy z nas wierzą, że nasi przodkowie byli współodpowiedzialni za ich przyzwanie, w co jestem w stanie uwierzyć. Z drugiej strony wielu uważa, że przywilejem arystokratów jest używanie magii… Nie można też zaprzeczyć, że daje ona nam wielką moc. Mimo wszystko, nawet u nas używa się magii w ukryciu, aczkolwiek raczej ze względu na umiłowanie do sekretów, ale także z powodu bezpieczeństwa. Popularne jest przyzywanie dziwnych istot z odległych światów, aby służyły ludziom, a także kształtowanie ciała i ducha tak aby były one silniejsze. Niektórzy z nas nie wyglądają jak ludzie gdyby się im dokładnie przyjrzeć, zwłaszcza gdyby się Rozebrali. -Kwiat rycerstwa kontra ślimaki!
Troje dzieci, oraz twoi młodych ludzi prawo przed stołem, zastanawiając się co spróbować. Gloria Po chwili wahania po prostu wzięła wielki kawał udźca baraniego duszonego w winie, a Astio wzywaniem wzięło coś co wyglądało na stworzenie pośrednie pomiędzy krabem i żukiem, podczas gdy Rufus przyjrzał się brytfannie pełnej ślimaków w Lukrecji.. Wzruszył ramionami i wziął kilka na talerz i zjadł jednego, a potem zawołał.
- One są pyszne! Spróbujcie. To po prostu takie ciągódki.-
Gloria i Astio popatrzyli na niego zaniepokojeni, Ale po chwili chłopcy i Melisa wyszli na krzesło i zjedli po jednym, a dziewczynka wzięła kolejnego i wyciągnęła rękę w kierunku wojowników
- Masz Gloria! One są pyszne takie! -
Gloria pobladła, ale wtedy Aster powiedział.
- Chyba się nie boisz zwykłego ślimaka! -
Wojowniczka powiedziała,
- Niczego się nie boję! - I wsadziłaś sobie do ust od razu trzy ślimaki które z mozołem zaczęła czuć… Aż stała się zielona… -
O magii dyskusja
Cynthię zastanawiało po raz któryś w co zamierza pogrywać Koreasz? To była groźba, czy ostrzeżenie jakie rzeczy wciska się ludności Ashgarthu? A i to natręczało pytania- czemu władcy Ashgarathu zapragnęli, żeby ich państewko stało się jedną z prowincji Imperium pomimo tak innego podejścia do magii i smoków? W takim razie nawet jeśli sojusz z Imperium było zarzadzenie Regentki to nie pozostawało dziwnym, że część ludu stanie okowem na myśl o unifikacji. A kto zwykle podtrzymuje tradycję- ci co mieli z niej korzyści. Tak jak w Hematycie pielęgnowano role mężczyzn i kobiet i dziedziczenie przez synów.Smocza Jeźdzczyni uznała, że Koresz może mówić prawdę naookoło, ale należy jej się kredyt zaufania. W poza tym widok ich śwty i Astia przy stole dodał jej kolejnego pomysłu
-Hematyt jak i Ariyanna nie mogą się pochwalić tak długą historią jak Ashgarath. Ich istnienie wiązało się z imperium i Smokami. Ale uważam, że narzędzie samo w sobie nie jest czymś złym. Złe może być ich używanie, a przede wszystkim cel użytku. Smoki są naszymi sojusznikami, ale też wielkimi bestiami na szczęście dla ludzkości obdarzonych też inteligencją. Są zębatą potęgą ze skrzydłami i łuskami. Najpoteżniejsze bronie wymagają potężnych zabezpieczeń.Ale rozumiem, że stare i długotrwałym problemom raczej nie pomagają stare sposoby. Takie zwykle rozwiązują nowe odkrycia. A patrząc na Szlachetne Astio i moich rycerzy, to właśnie cieszą się odkrywaniem opcji, których nie znali wcześniej. I nie przypominanie ludzi- w Hematycie potrafią nazywać ludność Ariyanny brudnymi przez ciemność cery od cieplejszego klimatu. Ja zaś wypadam na niespotykany koloryt w Ariyannie. Obstawiam, że dla części ignorantów to wystarczy by takie różnice zakwalifikować jako wykluczające człowieczeństwo. Raczej Imperator jest przyzwyczajony do różnorodności w kolorycie swoich obywateli.
-
Koresz Westchnęła ciężko i wyjaśniła.
- Tylko pamiętaj, że mieszkańcy mojego kraju żyją dłużej niż ludzie z zewnątrz, niektórzy żyją nawet trzysta lat i więcej, ale wielu jest przekonanych, że za karę po śmierci mogą zostać chimerami. To zmienia sposób patrzenia na rzeczywistość. Wielu Chce przedłużyć życie za wszelką cenę, a inni uważają że nie ma nic złego w przejęciu części cech chimer już za życia, więc możesz u nas spotkać arystokratów z wężowymi oczami, szczątkowymi skrzydłami lub czymś znacznie gorszym. Lecz właściwie do czego zmierza ta dyskusja?-Cynthia zobaczy kątem oka jak Gloria cała pożywieniała biegnij do jakiejś różnicy i zasłaniana przez Astio i Rufusa Wymiotuje tam.
Zobaczyła też, że jej synowie wyraźnie szczerzą się na ten widok.
-
Smocza Jeźdźczyni była coraz bardziej pewna, że dyplomacja z Ashgartem będzie dużo cięższa niż ta między Hematytem, a Ariyanną.
*-Rozumiem, że do uświadomienia mnie, że miejscowi tradycjonaliści będą mogli konkurować na upór z tymi z Hematytu. Chimery są lepiej postrzegane niż Smoki i pewnie w to uderzą, żeby złamać świeżo zaistniały sojusz z Imperium. Fakt, że część wygląda nieludzko tylko temu sprzyja? I że obstawiam, że wasza rodzina jest jednym z nich? *- Mam pojęcie jak może to przebiegać. Nasze małżeństwo z mężem też wzbudziło u niejednego wysoko urodzonego tradycjonalisty poczucie głębokiego dyshonoru, że jaka to jest potwarz dla prowincji. Było nawet paru agentów płci obojga do szpiegowania i podżegania niesnak. A nie mam przy sobie karykatury jaką mi przysłano jako podsumowanie, że wyszłam za kogoś z barbarzyńskiej Ariyanny. Chętnie jeszcze porozmawiam ze szlachetną Koresz o trudach tzagrożeń dyplomatycznych i jak im zapobiegać. Ale najpierw muszę ustalić gdzie jest najmłodsze z owoców naszego sojuszu*
Zaczęła wyglądać gdzie na sali jest Melissa i Theodor.
-
Koresz pokiwała głową potwierdzając jej słowa, a potem rzekła.
- Jest tak jak mówisz, dlatego trzeba rozumiesz że twoja praca może być ciężka. Chociaż muszę przyznać, że twój znajomy Adrian także dosyć szybko zaskarbił sobie łaski regentki, chyba nawet korespondował z nią zanim tutaj Przybył. Ja osobiście Jestem zwolenniczką rozsądnego poziomu sojuszu, zwłaszcza że pakowaliśmy się w problem z okupacją Ilum, Skąd czerpiemy teraz większość znosi. -
Gdy wspomniano o Ich małżeństwie Enzio dodał.
- Muszę przyznać, że ze strony mojego narodu także nie wszyscy zachowywali się w porządku wobec mojej żony, Zwłaszcza wiele kobiet traktowało ją jako… Jakby była słabą dziewczyną z kraju, gdzie kobiety potrafią tylko plotkować i tak dalej. -
Zobaczyła jakiej córka Za razem Teodorem podchodzą do Natana, i Melisa wrzuca do Akwarium dziwacznego mackowatego małpiszona -
Rozmowa z Koresz
-Rozsądny poziom sojuszu"- podoba mi się to określenie- przyznała Cynthia- Uwzględniam, że pewnych rzeczy to i za 2 pokolenia nie zmienisz, albo w ciągu chwili się zaczynają. Śmieszna sprawa, że w Hematycie wielu zarzucało mi, że zajmuję się sprawami jakie damie nie przystoją. Moją nianię musiałam kosztować sporo siwych włosów. Dlatego mam nadzieję, ze nasze dzieci wezmą z obu kultur co dobre.I mówicie o Adrianie Harveście? Od dłuższego czasu się ze mną nie kontaktował. Myślałam, że był tak zajęty szukaniem poprzedniej narzeczonej. Zaręczył się z moją siostrą Iris, a tutaj proszę... Ma nową żonę Filomenę. Nic dziwnego, że nas nie zaprosił na ślub. A co dopiero o wspominaniu, że korespondował z Regentką. Znaleźli wspólne tematy? Nie nazwałabym go pasojonatą, wręcz, że łatwo zmieniał zainteresowania.
-
Koresz Przekrzywiła głowę i zaczęła mówić w języku migowym a jej sługa zaczął tłumaczyć.
- Pamiętaj, że u nas pokolenia trwają o wiele dłużej niż u was. Nie jestem pewna o czym mówił Adrian, nie mam aż tak blisko szpiegów, ale podobno posiadał zaskakująco dużą wiedzę na temat klejnotu Alchemi, jego żona także jest podobno pod tym względem wykształcona.- -
Cynthia również przekrzywiła głowę na wieści od Koresz:
-Naprawdę? A nie lubił przyjeżdzać do Ariyanny kiedy był mężem mojej innej siostry, że nie taki klimat, za prostacka kultura... Chociaż Ariyannę według legendy założyły 2 siostry bliźniaczki: Ariya Alchemiczka i Smocza Jeźdzczyni Yana. Mamy tam jeden z lepszych uniwersytetów alchemicznicyh, oczywiście imienia Ariyi. Helenę za słabo znam, żeby oceniać jej wykształcenie...Zdążyłam usłyszeć, że macie też legendę o Pani Życia, która przysporzyła się rozwojowi Alchemii.
-
Koresz Uśmiechnęła się, a jej sługa dodał najwyraźniej od siebie.
- Na moje oko on wygląda na człowieka, który by się naprawdę przejmował jakimkolwiek konwenansami Jeśli byłoby mu to na rękę to nawet z ludożercami ucztowałby na bankiecie, i zachwalał ich umiejętności kulinarne wystarczy spojrzeć na tego Lorcę… A jego nowa żona moim zdaniem za często puszcza iko do mojej pani… -
Koresz Parsknęła krótkim śmiechem i zaczęła mówić w języku migowym.
*- To dosyć praktyczne nazwać kraj od imion jego największych bohaterek. Nazwa naszego kraju oznacza “ Miejsce cierpienia i dumy.” A może raczej dumnego cierpienia, bo mamy na to słowo w naszym języku. Słyszałam o pani Żalu, ona jest tutaj niemal święta, i choć była cudzoziemką, ale naprawdę bardzo wiele jej zawdzięczamy, być może nawet to, że dopiero teraz jesteśmy częścią cesarstwa. Podobno miała w rodzinie smoczych jeźdźców, podobno była nim jej siostra albo matka…. Słyszałaś zapewne o włamaniu do skarbca z klejnotami? Bo zapewne dlatego chcesz ze mną porozmawiać?
Hello! It looks like you're interested in this conversation, but you don't have an account yet.
Getting fed up of having to scroll through the same posts each visit? When you register for an account, you'll always come back to exactly where you were before, and choose to be notified of new replies (either via email, or push notification). You'll also be able to save bookmarks and upvote posts to show your appreciation to other community members.
With your input, this post could be even better 💗
Zarejestruj się Zaloguj się