[WFRP 2ed] Bögenhafen - komentarze
-
Nie wiem czy warto ryzykować na ślepo pójścia po złoto i ono dźwięczy w końcu. Może być naszą zgubą, szczególnie jak wpadniemy na mieszkańców z uczuleniem na metaliczny dźwięk.
-
Pamiętaj o obciążeniu, jakie może ci zaszkodzić w szybkim przemieszczeniu się. Bogowie brońcie by te mieszki się rozsypały.
-
Cóż, od noszenia mam przede wszystkim Kurta. Tak czy owak, będę to chciał przedstawić w formie fabularnej. Czy mogę przyjąć że zaraz wrócicie wszyscy spod dzwonnicy i jedno z Was wprowadzi Kurta i Hirka w szczegóły Waszej małej przygody? Po takim wstępie mógłbym napisać większy kawałek prezentujący plan Boscha.
-
Ściągnie się z dzwonnicy tego pana i sądzę, że możemy zejść.
-
Możecie założyć że zablokowanie wejścia do wieży to jest coś co może ktoś z was zrobić na tyle dobrze że rozwalenie blokady będzie podobnie trudne co otworzenie jej tamtemu. Strażnicy generalnie nie chcą tego blokować jakos bardzo bo jest to jednocześnie ich sposób na odwrócenie uwagi od ewentualnej ewakuacji. Powiedzmy że nie jest to wiedza tajemna i mogliście się tego dowiedzieć przy okazji.
-
Czy możemy w takim razie przyjąć za wspólną zgodą, że ekipa wracająca z polowania na niewinne białogłowy zbierze się przy stosie całopalnym obok Hieronima i Kurta, po czym jeden z graczy w formie fabularnej wprowadzi obu panów w Wasze poczynania pod dzwonem? I następnie ja bym opowiedział całej grupie, co świątobliwy Zygfryd powiedział Hirkowi na osobności i przedstawił swój plan na heista? I potem byśmy przedyskutowali to już wspólnie w formie postów fabularnych? Kto się podejmie najbliższego odpisu?
-
Ogólnie jestem średnio nastawiony do grabieży, patrząc ile mamy trupów, to sukcesem jest ucieczka z miasta, a jeszcze szukanie złota... To nas załatwi.
-

To jak tam, miśki, schodzicie na dół? Kto wprowadzi nas w szczegóły awantury pod dzwonem? @marrrt zadał jeszcze kilka pytań podejrzanemu mężczyźnie, ale być może moglibyśmy już w międzyczasie popchnąć akcję dalej? (mam wrażenie, że MG na to czeka).
-
Proszu was.
-
Ja mogę dać swój teraz, niemniej jednak to będzie tylko spięcie, dalsze akcje musicie sami ustalic. Jeśli tego nie zrobicie to Jawas posunę w stronę jaka będę uważał, albo w pomysł tego kto się odezwie przy milczeniu innych -czyli na poszukiwanie złota.
-
Keth miał przedstawić pomysły. Nadja na poszukiwania złota za nic nie pójdzie. xD Co najwyżej na poszukiwania prowiantu i stuffu do podróży.
-

MG, zepnij proszę czasolinie po spotkanie przy stosie, jeśli chciałbyś dodać od siebie coś więcej, zanim pałeczkę przejmie Hieronim.
-
No to musisz chwilkę poczekać jeżeli czekasz na mojego posta. Dziś raczej nie znajdę czasu ewentualnie jutro czy ogólnie w długi weekend to już na pewno
-
Tylko jeśli zamierzasz wprowadzić w nim jakieś dodatkowe informacje, o których jeszcze nie wiemy - w przeciwnym razie przyjmę za punkt wyjścia ostatni post Zell i zacznę od razu pisać scenę przy stosie. Mogę zacząć?
Chciałem jeszcze spytać jaka jest w tym momencie pora dnia.
-
No ja czekam na info o tym "onym". No i ciekawym reakcji obojga jak "on" zejdzie z wieży i zobaczy że jedna żyje, a druga wyzionęła ducha. I jej reakcji. Tej co ducha nie wyzionęła:) choć jeśli ta wyzionięta zareaguje to też daj znać!
-

@marrrt , wybacz mi parcie na bieg fabuły, niechętnie przyznaję Ci rację - musimy jeszcze domknąć ten wątek konfrontacji gościa z dzwonnicy z wiedzą o losie jego towarzyszek, inaczej powstałby trochę nielogiczny przeskok w narracji.
@dekline , jeśli nie planujesz głębiej wchodzić w ten akurat wątek (reakcji gościa na śmierć jednej z ziomalem), może wystarczy jak wrzucisz tu w komentarzach kilka słów opisu jak on się zachowa i wtedy my sami sklecimy sobie z tego fabularkę?
-
Jak tak bardzo nie chcesz czekać, to możesz przyjąć że zareaguje entuzjastycznie na śmierć tamtej dziewczyny, jeżeli chodzi o tą która przeżyła to będzie raczej neutralny.
Myślę że możesz pisać, cieszę się na twój entuzjazm i nie mam zamiaru go hamować swoim brakiem czasu akurat w tym momencie
-
Mam wrażenie, że Cię niechcący zdenerwowałem, a nie było to moim zamiarem. W związku z tym chciałbym się podzielić snickersem pokoju, żeby jakoś zmazać to niefortunne wrażenie i już nie ponaglam.
-
Nie, absolutnie mnie nie zdenerwowałeś. Odczytaj moje słowa bezpośrednio. Staram się reagować na entuzjazm graczy, żeby ich właśnie nie hamować, ale z braku czasu i energii w danym momencie odpisuje krótko i rzeczowo.
Ale Snickersa chętnie opierdzielę.