Czołem! Z wielkim opóźnieniem ale zgłaszan swoje zainteresowanie powrotem do sesji 
Dekares
Posty
-
Bastion 2521 (Warhammer 2ed) - reaktywacja -
Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)Zgłaszam się do służby

-
Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)Post poszedł, jest odrobinę dialogu do reszty ale to taki niewinny banterek więc myślę że nie będzie problemu ;). Dzięki za odpowiedzi. Mam jeszcze takie pytanie czy Stefan byłby wstanie dowiedzieć się w jakim stanie są mag i łowca czarownic(oczywiście jeśli to możliwe to pomaga przy ich leczeniu)? Czy Alezzia(może także Inez bo ona tez jest magiem i nie wiem czy zna takie zaklęcia) leczyła ich czarami i czy to wystarczyło żeby byli w stabilnym stanie? Bo jak nie to Stefan mógłby rozważyć danie któremuś z nich swojej ostatniej mikstury leczącej.
-
Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)Dziękuję za odpowiedzi!
Dałem post, bardzo króciutki ale raczej nic więcej w tym tygodniu nie uda mi się fabularnie (ewentualnie będę edytował jak uda mi się jeszcze usiąść).
Jak rozumiem mamy wyruszyć na stosunkowo krótki rekonesans więc Stefan zabierze z sobą w zasadzie tylko uzbrojenie:- Włócznia
- Tarcza
- Łuk i strzały
-Nóż
Po tym w plecaku - Toporek
- krzesiwo
-modlitewnik
-manierkę z wodą - zestaw do leczenia i miksturę leczącą
- truciznę
Bierze Wieselów i psy oczywiście.
Jak Sierżant będzie chciał dać Kogoś na szpice to się zgłosi.
-
Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)Stefan nie będzie skłonny tak po prostu zamordować mytnika. Jego postawa w kwestii ograbienia go mogłaby się ewentualnie zmienić gdyby wiedział o tym jak potraktował dziewczynę (ergo wystawiał ją na niebezpieczeństwo samemu będąc tchórzem a na koniec dosłownie rzucił ją na pożarcie) ale tego chyba na tą chwilę nie wie?
Oczywiście jako że Stefan mieszkał w okolicy z rodziną może zna mytnika i to może aż za dobrze, może zaszedł jego rodzinie wybitnie za skórę okradając ich podczas opodatkowywania? To mogłoby go do różnych rzeczy skłonić.Co do krasnoluda to nie wiem czy jego powolność jest aż takim problemem, w końcu zakładam że jeśli robimy rozpoznanie to idziemy powoli sprawdzając tropy, zachowywaniem się cicho itd. więc pewnie i tak nie poruszamy się szybciej niż z połową swojej prędkości marszowej?
Na tą chwilę więcej nie mogę pisać
C.D.N.Co do sprawdzania odgłosów które słyszała dziewczyna to Stefan jest zdecydowanie za sprawdzeniem tego i to jak najszybciej. W jakim kierunku ona pokazywała w kierunku miasta czy gdzieś bardziej w las?
Należałoby naszych nowo poznanych towarzyszy przesłuchać na temat tego co wiedzą o sytuacji w Wendorf. Są szczególnie czy słyszeli coś o buncie.
W dalszej perspektywie dobrze by było żeby się zorientowali czy są jedynymi ocalałymi z ataku czy brakuje jeszcze jakiś ciał?Kadrin wspomniał o tym, że chcieli ucieć z zajazdu konno, w związku z tym pytanie czy widzimy jakieś ciała konno? Jeśli tak to zapytałbym się ocalałych czy to wszystkie konie jakie były w zajeździe czy może części udało się uciec?
Może uda mam się je odnaleźć.Co do kwestii rozładowania napięcia z mytnikiem to połączyłbym to z poszukiwaniami krasnoludzkiej broni.
Stefan będzie chciał usadzić krasnoluda na ziemi żeby temu się coś zaraz nie stało. Więc zacznie zwymyslać myśliwych żeby się od "biednego" mytnika odczepili i zajęli się szukaniem młota, jednocześnie chwytając najbardziej ciętego na złoto poborcy podatkowego. Jak tylko odciągnie go delikatnie na bok mrugnie do niego porozumiewawczo i powie żeby się zabrał za szukanie "młota", a dwaj Stefani tu sobie już porozmawiają z panem mytnikiem.
Szeptany/ nie dopowiedziany przekaz jest taki" Szukajcie geldów pod płaszczykiem młota a mu tu zrobimy tego głupka to może sam powie gdzie szukać.
Mytnik siedział w ziemiance całą. Ilnoc więc jak jego złoto zniknie zanim do niego zajrzy( zakładam że ma jakąś kryjówkę w okolicy a nie że widzimy jakąś pokaźną sakwę na nim samym) teraz to zawsze możemy powiedzieć, że zwierzoludzie/mutanci go ograbili i jak udowodnić że było inaczej.Cdn
-
Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)Czołem!
Dzięki za nowy post!Takie pytania:
- Czy nasze psy są z nami( mój Azur i suka Wiselów)? Bo sam w sumie o nich zapomniałem wspomnieć czy ich zabieramy czy nie ale ogólnie to nie widzę powodu żeby nie było ich z nami
- Czy widzimy ślady walk w bramie czy wieżach?
- czy sprawdziliśmy wszystkie poziomy bramy i wież czy tylko parter
( nie wiem, ale zakładam że mogą być też jakieś poziomy podziemne np. magazyn czy loch? Ale szczególnie chodzi mi o pozostałe poziomy wzwyż. Najbardziej chodzi mi o to jak wygłądają przejścia na mury miejskie (zakładam ,że z każdej strony będą to stosunkowo małe wzmocnione drzwi zamykane od wewnątrz z możliwością ostrzału zarówno przez nie same jaki i pewnie otwory strzelnicze po bokach w murach wieży), czy na mury miejskie prowadzą prowadzą jakieś oddzielne schody obok wieży czy wejśc na nie można tylko od wewnątrz wieży bądź nadejść po nich z kierunku innych wież bram?
- czy brama ma jakąś studnie albo inne źródło wody
- zakładam, że widzimy też w jakiejś odległosci inne wieże? Czy coś na nich zwraca naszą uwagę, zdradza że są obsadzone?
- czym dysponuje wieża w kwestii systemów obronnych? Zakładam, że mamy bramę od strony zewnętrznej, jakąś kratę do opuszczenia za nią wraz z mechanizmem do upuszczania i wznoszenia jej. Zakładał bym też ewentualną drugą bramę za kratą w celu utrudnienia wydostania się z miasta oraz ataku z tego kierunku. Po za tym zakładam że mamy sporo otworów strzelniczych wewnątrz murów zarówno do ostrzeliwania przedpola dookoło jak i samego przejścia przez bramę. Na samym szczycie zakładam że są blanki za których można strzelać itd. . Poza tym nie można zapomnieć o ikonicznym polewaniem najeźców gorącym olejem tudzież po prostu wodą, dlatego rozejrzał bym się zarówno za jakimiś kotłami do podgrzewania, opałem jak i otworami do polewania. Zrozumiałem że chyba nie ma żadnej fosy i mostu zwodzonego? Inne rzeczy o których nie pomyślalem
- Rozumiem, że nie widzimy broni ale czy nie ma też jakiś ilości zmagazynowanych kamieni czy innych pociskówdo rzucania w ewentualnych najeźców z blanek?
- jakież to odgłosy zaczynamy słyszeć po wejściu za mury miasta z jego wnętrza? Co widzimy?
/Rozumiem że opisu w poście, że z poziomu ulicy do każdej z wież jest oddzielne wejście ale zakładam że już na wyższych poziomach jest mizliwość przemieszczania się między nimi?Przepraszam za pisanie takiej litanii (jeszcze trochę bym podisał
np. kwestię czy nie widzimy np. jakiś zapisków do przewertowania w poszukiwaniu wskazówek co się dzieje w mieście albo czy na bramie są jakieś sztandary które rozpoznajemy, nie wspominając o konieczności upewnienia się czy nie ma jakiś ukrytych wejść do wieży/ pomieszczeń)
ale traktuje ją jako listę rzeczy do sprawdzenia w najbliższym czasie.
Dla Stefana w pierwszej kolejności liczy się żeby zabezpieczyć wejście do miasta do czasu aż sierżant do nas dołączy z resztą oddziału, a po tym do czasu przybycia regimentu.
Dlatego w będzie chciał pozamykać wszelkie zaobserwowane wejścia do wież/bramy (w dalszej perspektywie zabarykadować wszystkie po za jednym, a dla tego jednego mieć przygotowane rzeczy do barykadowania).
Po tym jest pierwszy dylemat dla mnie, bo uważam że trzebaby zacząć sygnalizować żeby resztą oddziału do nas dołaczyła. Tylko,że właśnie uświadomiłem sobie że najlepiej byłoby zostawić tam na skraju lasu kilku ludzi żeby jak co zatrzymali nasz regiment i ich wprowadzili w to co się do tej chwili dowiedzieliśmy i że trzymamy bramę. Bo i jak by nas np. jakiś kontratak otoczył w wieży to mogliby sprowadzić posiłki albo iderzyć na tyłu oblegających. Dlatego myślę żeby po wstępnym zabezpieczeniu wieży pobiec co sił w nogach do Sierżanta żeby zdać mu raport i zasugerować zostawienie tego posterunku.- Co do dalszej gry to myślę, że oddział myśliwich(chyba ośmiu by ich było plus sierżant i jeden pies mysliwych) minus ten posterunek(trzech myśliwych plus pies jednego z myśliwych) trzymaliby wieże do czasu przybycia posiłków od regimentu. W międzyczasie nasza obecna grupa(BG+henchmeni i psy+Thiemo) by zaczęli zwiad miasta najpierw bezpośredniej okolicy bramy w celu wyjaśnienia co się dokładnie dzieje w mieście.
Na tą chwilę to tyle.