Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa
Skórki
  • Jasny
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Ciemny
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
Patronite
DekaresD

Dekares

@Dekares
Przestań obserwować Obserwuj
Informacje
Posty
80
Tematy
0
Udostępnień
0
Grupy
0
Obserwujący
1
Obserwowani
4

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
    DekaresD Dekares

    Mistrzu nie chce się kłócić o to zamykanie i barykadowanie ale uczciwie mówiąc nie wiem jak miałbym jaśniej opisać to co Stefan i jego pomocnicy robili jak w opisie ze swojego fabularnego posta :
    "-Robimy tak, bierzemy te belki którymi zamyka się bramy i wnosimy je do środka wieży, jak jacyś wrogowie dorwą się do bramy to przynajmniej nie zamkną jej na stałe przed regimentem. Po tym zamykamy jedne i drugie drzwi na parterze i barykadujemy. Z Bramy mogą wychodzić drzwiami na wyższych poziomach, tylko tak jak Wam mówiłem wcześniej, porządnie zastawiamy tak żeby barykadujące przedmioty ciągneły sie aż po przeciwległej ścianie.

    -Lepiej prosić o wybaczenie czegoś niż prosić o pozwolenie - pomyślał, biorąc się do pracy. "

    To że ktoś został w tym czasie na zewnątrz Stefana absolutnie nie obchodzi, jak ktoś dobija się do drzwi z którejkolwiek ze stron powoduje tylko krótką informacje że drzwi są zamknięte i niech idą drabinami. droga jest taka sama. Jedynie bezpośredni rozkaz wydany osobiście przez sierżanta odciągnie go od barykadowania.
    Co do czasu kiedy mam to zrobić to jest czas pomiędzy wejściem Jego i sierżanta z powrotem do wieży a wezwaniem go na blanki na rozmowę w pełni poświęca na to właśnie, po tym jak idzie na blanki na wezwanie sierżanta to Wieselowie barykadują dalej bez niego aż nie przyjdzie po nich po odprawie. (Albrecht i Stefan barykadują razem jedne z drzwi, Olaf przechodzi przed zamknięciem tych drzwi do drugiej wieży zamyka ją i barykaduje samemu, aż pewnie jego ojciec do niego dołączy żeby mu pomóc po tym jak uznał pierwsze drzwi za ogarnięte).

    Co do rozmowy z strażnikami/ żołnierzami to Stefan będzie chciał wyciągnąć z nich jeszcze trochę info o tym co się dzieje w mieście(zakładam że raczej całego w doku nie rozpiszemy więc daje tutaj highlity) i spróbuje się spytać co to za gościu wisi na tablicy ogłoszeń. Liczę na to że wspomnienie o skrzynce złota może ich zainteresować bardziej niż my sami i nasze pochodzenie i nie będą nas zbyt dokładnie wypytywać(Stefan starał się też wcześniej w prawie w niczym nie kłamać, po prostu nie podaje dokładnie że grupa w której podróżował to taki Mały regimencik wojska , że przez Speck to on tylko tranzytem przechodził itd.), może Ci się nawet skuszą pójść "pomóc" biednym ocalałym, w żadnym wypadku w celu "wyzwolenia mytnika spod brzemienia jego geldów.
    BTW to chciałem się spytać na co trzeba by rzucać ewentualny test żeby rozpoznać jak strażnicy są do nas nastawieni, czy są z nami uczciwi itp. Bo w sumie w umiejętnościach to jest tylko Przekonywanie ale to mi średnio pasuje, może jakiś test INT?
    No bo bez odczytania jakoś ich reakcji trudno decydować co mówić dalej:

    Stefan byłby otwarty na pójście dalej jeszcze w miasto ale nie wiem czy w wyznaczonym czasie da radę(jak dobrze pamiętam sierżant chciałby żebyśmy wrócili w ciągu jednego dzwonu).
    A pytania:
    -Czy jesteśmy wstanie stwierdzić czy nieszczęśnik na tablicy nie żyje?

    • Czy widzimy bez nachalnego gapienia się przez nich więcej szczegółów o osobach wewnątrz zajazdu? Najważniejsze dla mnie to to czy wyglądają na członków tego samego oddziału co Ci sprzed zajazdu?
      Gdyby zrobili się agresywni i np. kazali nam oddać broń to będziemy chcieli ich uspokoić ale jak to nic nie da to będziemy się bronić, najlepiej starając się ich zaskoczyć, rozbroić i wziąć do niewoli zanim wezwą pomoc z zajazdu (wiem mało prawdopodobne).co dalej to za dużo gdybologii ale jeśli dojdzie do walki to Stefan raczej będzie chciał się wycofać pod bramę ale wcześniej myląc ewentualny pościg/chowając ewentualne ciała/zabierając jeńców, jeśli człowiek na tablicy żyje to jego też by zabrał.
    Komentarze

  • Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
    DekaresD Dekares

    Czołem!
    Pokolei l i co do co do belek i wież to rozumiem jak to działa. Pytanie dla pewności było takie czy po dokonaniu jednej czynności (wniesienia belek do wieży) wykonaliśmy drugą czyli zamknięcie i zabarykadowane drzwi do obydwu wież na dolnym poziomie?

    Co do wozów to spychamy pierwszy, resztę zostawiamy tylko pobierznię je przeglądajac czy nie ma na nich np. kogoś albo czegoś niebezpiecznego, nic nie zabieramy.

    Komentarze

  • Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
    DekaresD Dekares

    Czołem!
    Dzięki za post! Takie pytania:

    • Rozumiem, że po za wniesieniem belek od bram do wież to udało nam się po blokować dolne wejścia do obydwu wież?
    • czy znajdujemy jakieś ciała albo duże kałuże krwi? Czy pojawiają się jakkieś ślady mogące wskazywać na siły chaosu? Np. jakieś wyryte symbole [wiecie jakieś klasyki sił chaosu i zniszczenia w stylu ośmioramiennej gwiazdy(tudzież 8*), wolność! równość! braterstwo! Albo Śmierć!, Krew Dla boga Krwi! czy I can't breathe ] ;).
    • mijaliśmy jakieś opuszczony wóz czy znaleźliśmy na nich coś interesującego?
      Po za tym jak blisko jest on od bramy? Chodzi mi o to czy nie możestanowić osłony dla ewentualnych napastników podczas szturmu? Jeśli Stefan tak to oceni to spróbuje z Wisielcami zepchnąć go na bok
    • czy strażnicy przy zajeździe noszą jakąś widoczną barwę? Może tego zbuntowanego regimentu?
    Komentarze

  • Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
    DekaresD Dekares

    Czołem. Post poszedł.
    Przepraszam że tak krótko ale w tym tygodniu więcej mi się nie uda.

    EDIT: Udało mi się dodać jeszcze jedną scenkę.
    W kwestii barykadowanie Stefan chce postawić sierżanta przed faktem dokonanym, co do picia to chce go przekonać do zadziałania w razie czego z pomocą jego i jego pomocników

    Jak nasz elf odezwie się o włazie to tak jak wcześniej będzie chciał to sprawdzić przed rekonwsansem po za wieżą.
    Na samym zwiadzie skieruje się w stronę zajazdu( ale zaczyna od najbliższego domu w tamtym kierunku) Tylko wypyta się Thiemo o jakieś imiona osób prywatnych widzących zajazd i inne info które pomogłoby mi się uwierzytelnić.

    Komentarze

  • Bastion 2521 - Przez wojenne ostępy
    DekaresD Dekares

    Jeager wmaszerował z powrotem pod miejską bramę Wendorf, niosąc na ramieniu zabraną z wozu linę:
    -Muszę później pamiętać żeby wypytać się o właścicieli tego wózka- pomyślał przechodząc przez drzwi wejściowe prawej wieży i natykając się na swoich ludzi, w głębi budynku słyszał harmider myśliwych przetrząsających bramę.
    -Albrecht co tu się dzieje?! - w pierwszej chwili Stefan zjeżył się na swoich dwóch kompanów, jednak szybko wziął głęboki oddech i rozglądać się co się dokładnie stało. Drzwi które kazał zabarykadować stały otwarte, ewentualni wrogowie mogli wlać się do środka w każdej chwili… .
    - Dobra nie ma o czym dyskutować chodźcie ze mną! - Powiedział ruszając do głównych wrót.
    -Mieliście dużo kłopot żeby te bramy, na powrót otworzyć prawda?-rzucił do swoich towarzyszy:
    -I to jaki - powiedział młodszy Wiesel.
    -Robimy tak, bierzemy te belki którymi zamyka się bramy i wnosimy je do środka wieży, jak jacyś wrogowie dorwą się do bramy to przynajmniej nie zamkną jej na stałe przed regimentem. Po tym zamykamy jedne i drugie drzwi na parterze i barykadujemy. Z Bramy mogą wychodzić drzwiami na wyższych poziomach, tylko tak jak Wam mówiłem wcześniej, porządnie zastawiamy tak żeby barykadujące przedmioty ciągneły sie aż po przeciwległej ścianie.

    -Lepiej prosić o wybaczenie czegoś niż prosić o pozwolenie - pomyślał, biorąc się do pracy.


    Stefan skończył się wdrapywać się na blanki po tym jak został wezwany przez swojego imiennika do stawienia się przed nim, zrzucił z siebie niesioną z dołu linę.
    Wysłuchał poleceń przełożonego które średnio przypadły mi do gustu. Zdawał sobie sprawę że muszą miasta przeszukać ale wolałbym nie dzielić się na aż tyle grup. Nie miał jednak zamiaru robić z tego powodu sceny, miał w końcu dość innych tematów do ewentualnego zdenerwowania sierżanta, podszedł do niego możliwie najbliżej aby pozostali go nie słyszeli:
    -Panie sierżancie zabarykadowaliśmy z moimi ludźmi dolne wejścia, schowaliśmy do środka też belki do blokowania bram więc nawet jak ewentualny wróg wedrze się pod bramę to nie zablokuje bramy dla regimentu. Po za tym mamy jeszcze inną kwestię którą muszę z Panem poruszyć, nie chcę nikogo obrażać ale… dziewczyny i chłopaki w wieży walą tam na dole alkohol i jak ich trochę nie utęperujemy to w razie ataku na nas, będziemy w czarnej…, a ktokolwiek panuje teraz nad miastem zrobi wszystko żeby nas stąd wyrzucić jak tylko zorientuje się że tu jesteśmy.

    Rozgrywka import

  • Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
    DekaresD Dekares

    Dziękuję za odpowiedzi Panowie!
    Dobra to taki pytania/deklaracje:
    -czy Tobias mówi nam o widzeniu tych latających stworów Mirasie?

    • czy w drzwiach są jakieś zamki i czy znaleźlismy do nich klucze?
    • Cioldanie wydaje mi się, że antałek wina jaki znaleźli w wieży, beczki wina w piwnicy wież i kadź z wiśniówką to wszystko oddzielne źródła alkoholu, ale w sumie jest to rzecz do klaryfikację, Mistrzu?
    • dla pewności się jeszcze spytam.
      Jak rozumiem wieże są rozdzielone na dolnych poziomach przestrzenią bramy ale sąpołączone z sobą na wyższych poziomach, ergo zabarykadowane drzwi na niższych poziomach nie utrudnia poruszania się pomiędzy wieżami w zasadniczy sposób bo można przechodzić pomiędzy nimi na wyższych poziomach, tak?
      Jak rozumiem Stefan ma chwilę czasu zanim dojdzie do rozmowy na blankach, żeby trochę podziałać w wieżach?
      -test na przekonywanie jak rozumiem standardowo 3x d100?
    • Jak rozumiem Przekonywanie na zabarykadowane i Przekonywanie co do konieczności wprowadzenia trochę dyscypliny w kwestii picia to oddzielne testy?

    Zakładając, że odpowiedzi na moje powyższe pytania są twierdząceto Stefan będzie chciał zająć się najpierw ponownym zamknięciem/zabarykadowaniem na szybko drzwi(jakąś najprostsza akcja w stylu zamknie drzwi i po tym podeprze je jakąś kłodą) na dolnych poziomach wież z Wieselami i jeśli ten pomoże z Thiemo. Klucze do drzwi, Stefan będzie chciał schować w jakimś dogodnym miejscu koło drzwi prowadzących na mury prawej wieży. Jak sierżant nie uzna jego argumentów no to zawsze Jeager może "zapomnieć" ich zdać sierżantowi zanim pójdzie na zwiad(to działania na pewno nie ugryzie go później w tyłek 😉 ).

    • Jak będzie mieć jeszcze czas(w sensie sierżant nie będzie go wzywał na rozmowę) to będzie chciał pomuszkować po wieży może wtedy trafi na te beczki z winem?

    W sumie sam dołaczam się do putań Cioldana na temat umiejętności i zdolności bo sam przymieżalem się do wykupienia Stefanowi np. silnego ciosu w niedługim czasie.
    Po za tym sam bym podesłał z chęcią link do swojej wersji karty do sprawdzenia czy wszystko jest prawilnie.

    A Stefan po powrocie do bramy ponownie bierze cały swój ekwipunek na siebie, zostawia przyniesioną linę.

    Komentarze

  • Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
    DekaresD Dekares

    Co do barykadowaniu to tak jak pisałem chodziło mi o to żeby Wieselowie i Thiemo na razie właśnie zamknęli te drzwi bramę na szybko.
    Barykadowanie to plan do wprowadzenia ale jak wysyłają nas na zwiad to po prostu zasugeruje to sierżantowi jako jedną z rzeczy którą powinni zrobić żeby przygotować się na jakiś kontratak.
    Co do tego co barykadować to pisałem, że tylko jedne drzwi do wież na poziomie gruntu bym zabarykadował, więcej wyjść na szybko nam nie potrzeba.
    Piszesz Mistrzu, że do tych drzwi na murach są drabiny, czy można je z tego miejsca zabrać, czy są przytwierdzone na stałe? Jeśli można je ruszyć to najlepiej byłoby je wciągnąć do góry i używać tylko jak będziemy chcieli wyjść. Inna kwestia to takie pytanie czy w samym przejściu pod bramą (w przestrzeni pomiędzy dwiema bramami nie ma w suficie jakiegoś otworu/klapy przez który można by właśnie wchodzić drabiną albo po linie?
    Po za tym chyba się już o to pytałem, ale czy w bramach nie ma mniejszych furt które mają oddzielne zamknięcie.
    Generalnie Stefan będzie lobbował sierżanta żeby pozamykać a najlepiej zabarykadować wszystkie drzwi(zarówno na poziomie gruntu jak i na murach) poza jednymi na murach do drabinę do nich wciągnąłbym co najmniej na mury jeśli nie do wieży jak ruszymy na zwiad. Jak wrócimy to nam opuszczą. Druga jak się da to bym wciągnął do bramy w celu podstawienia pod tą klapę o którą się pytam wyżej, albo po prostu. Ich tam stoi, zawsze to o jedną drogę do nas mniej do pił owania

    Jest jeszcze kwestia pijaństwa które nam się tu do oddziału wkrada.
    Mistrzu jako, że się pytałem czy jest jakiś zapas wody w wieżach to czy mogę założyć, że Stefan pierwszy odkrył beczki z wodą i winem?
    Jeśli tak to Jeager jak tylko je znajduje to zamyka ewentualne drzwi do pomieszczeń w których się znajdują i i natychmiast zabiera się za wylewanie wina. Robi kilka dziur w dnie i zostawia żeby się wylewało po czym wychodzi najlepiej ryglując drzwi do pomieszczenia. Za dobrze wie czym kończy się mieszanka wojska i zapasów alkoholu.
    Będzie chciał porozmawiać ze swoim imiennikiem żeby on sam albo Stefan z jego wsparciem(wsparcie pozostałych BG w tej kwestii byłoby bardzo miłe widziane 🙂 ) porozmawiali z resztą żeby Ci nie pili teraz. Jak już zabezpieczymy miasto to niech chleją do woli ale nie teraz.
    Stefan jest gotowy ze swoimi ludźmi sprawdzić co tam się kryje wewnątrz tej komory pod wieżą, tylko najpierw chcę poszukać jakiegoś źródła światła.
    EDIT:

    A co do komunikacji z grupą na skraju lasu to myśle że ewentualny alarm dla nich można podnieść przy użyciu posiadanego przez któregoś z myśliwych rogu).
    Stefan będzie chciał się też spytać sierżanta czy mamy wśród naszych ludzi osoby umiejące jeździć konno?

    Co do kierunku jaki wybrałby podczas rozpoznania to wspomniana karczma brzmi dla niego perspektywicznie
    (powinni mieć jakieś konie które chciałby zdobyć żeby wysłać meldunek do regimentu), w dalszej perspektywie ciągneło by go do świątyni może.
    Inna sprawa że teraz to będzie chciał zacząć zwiad od najbliższego domu w kierunku tego zajazdu.
    Chcę się wypytać Thiemo o jakieś szczegóły które mogłyby mu pomóc w przekonaniu miejscowych do siebie np. imiona właścicieli zajazdu itd

    Stefan zasugeruje też żeby jak spotkamy ludzi na rozpoznaniu to żeby zabrać ich do wieży. Z jednej strony dla ich własnego bezpieczeństwa (zakładam, że większość ludzi chowa się w domach ze strachu w związku z tym co się dzieje w mieście) z drugiej żeby mieć pewność że zaraz po naszym odejściu nie doniosą na nas komuś.

    Z zupełnie innej bajki to mam jeszcze takie pytanie. Jak duże drzewa nas otaczają w lesie? Pytam się bo jednak obraz lasu w Warhammerze ukształtował u mnie kultowy trailer do Mark od Chaos, tylko, że jeśli mamy do czynienia z tak ogromnymi drzewami na co dzień to chciałbym wiedzieć bo miałoby to dość istotne znaczenia dla tego co w świecie można zrobić a czego nie ;).
    https://m.youtube.com/watch?v=5enBMSH5ghc&pp=ygUTbWFyayBvZiBjaGFvcyBpbnRybw%3D%3D#bottom-sheet

    Po za tym chciałem się Szanownych kolegów spytać co do tego czy chcemy się umówić z rozwojem naszych bohaterów na jakieś specjalizację? Chodzi mi o to że na pierwszy rzut oka mamy bardzo podobne postacie(leśnych zwiadowców) jak zrozumiałem dotąd z rozgrywki to Duivela i Tobias to bardziej łucznicy, Stefan też potrafi strzelać z łuku ale w walce zdecydowanie bardziej ciąży w kierunku walki wręcz w oparciu o włócznie i tarcze. Po za walką to ciąży w kierunku tropienia, skradania się ,nawigacji, leczenia, spostrzegawczości, czytania i pisania i zielarstwa teraz trochę w stronę Przekonywania.
    Mam też z zaawansowanych umiejętności język tajemny bitewny chciałem się spytać czy któryś z Was też ma taką umiejętności żebyśmy mogli się między sobą komunikować?( Wydaje mi się że kiedyś się o to na LI pytałem ale odpowiedź mi zaginęła w pomrokach dziejów.)

    EDIT2:
    Przed wyjściem na zwiad ustalmy jakieś hasła z załogą bramy żeby wiedzieli mogą nas wpuścić, moje sugestie:
    Zawołanie z wieży do nas:
    -Jak się macie?
    Nasze odzewy

    • Krowa się ocieliła- wszystko w porządku, otwierajcie
      -Nie mają masła -otwierajcie ale możemy mieć kłopoty np. wydaje się nam że ktoś za nami idzie,ale zagrożenie nie jest natychmiastowe.
    • Słabe wino w tym mieście- otwierajcie ale Mamy poważne kłopoty ścigają nas/ itd.
      -Spalone gary- nie otwierajcie! Chcą nas wykorzystać żeby dostać się do bramy( taki mały ester egg dla lurkującego nas Kethariana z innej nasze sesji o Cygnarskim wywiadzie 😉)

    EDIT 3 Oczywiście zapomniałem się określić czy zabieram jakieś przedmioty z wozu przed bramą. Stefan chwyci z wozu linę( na spokojnie w wieży spojrzy ile ma metrów) i jeśli to możliwe to chwyci też tą siekierę do drewna.
    Obydwa przedmioty zostawi w wieży.
    Linę zasugeruje żeby przymocować w takim miejscu żeby jak co można ją rzucić komuś po wewnętrznej stronie miasta z blanków jako alternatywną drogę wejścia do bramy.
    Po zajęciu miasta będzie chciał te przedmioty oddać prawowitym właścicielom, jeśli uda mu się ich odnaleźć.

    Komentarze

  • Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
    DekaresD Dekares

    Czołem!
    Wybacz Cioldanie rzeczywiście trochę się poszarogęsiłem ale starałem się trzymać tego co było nam podane w poście MG. Stąd np. nie opisuje niczego po za bramą.
    Co do niejasności/nie porozumień w moim poście.
    Co do uciszania Thiemo to ja go nie uciszam jak rozmawiacie o Duchach Lasu itp. tylko jak w bramie zaczyna trochę bełkotać.
    Co do tego że opisuje działanie w pośpiechu w jednym miejscu a w drugim piszę o np. metodycznym barykadowaniu. Chodzi o to, że opisuje to co na szybko robię/każe moim ludziom na teraz . Natomiast jak już ściągniemy na miejsce resztę oddziału to zakładałbym bardziej metodyczne działania żeby przeszukać/zabezpieczyć bramę. Co do przeszukania wozu to zakładam, że Stefan zajrzy do niego już w trakcie wracania do wieży z resztą oddziału po rozmowie z sierżantem.
    Co do tego co powinniśmy robić po wejściu do miasta, to ja także jestem za tym żebyśmy ruszyli eksplorować, tylko uważam, że utrzymanie bramy jest absolutnie krytyczne dla swobody działania regimentu względem miasta jak i dla naszego własnego bezpieczeństwa.
    Argumentuje to tym, że najprawdopodobniej jakąś jeszcze nie rozpoznana przez nas siła zajeła miasto/albo jest w trakcie jego zajmowania, najprawdopodobniej to ten zbuntowany regiment ale może być to też jakiś zagon norsmenów albo i sam regiment popadł w herezję, kto wie? W każdym razie zakładam że w mieście jest dość wrogiego nam wojska żeby w sytuacji bronienia się w oparciu o mury miejskie absolutnie nam zmasakrować regiment (myślę, że spokojnie setka zbrojnych by wystarczyła żeby stawić naprawdę twardy opór). Ale jak okaże się że trzymamy bramę i wpóścimy regiment do miasta to już będzie to walka na równych zasadach a nawet jak się postaramy zachować dyskretnie to może nawet uda się dla regimentu osiągnąć efekt zaskoczenia.
    Tylko, że to działa w dwie strony i jak siły zajmujące się właśnie paleniem miasta zorientują się że maszeruje na nich jakieś wojsko i że jeszcze trzymają jedną z bram miejskich to albo zaczną wiać z miasta albo rzucą na nas wszystko co tylko mają żeby tą bramę odzyskać i móc bronić skutecznie murów miejskich(roztropność nakazuje zakladać to gorsze dla nas założenie czyli atak na nas wszystkim co mają)
    Co do środków jakie zaproponowałem(barykadowaniu drzwi/ bram, polewanie wodą co bardziej łatwopalnych materiałów w wieży, przygotowanie kamieni do rzucania czy gotowanie wody do polewania na wrogów itd. to nawet nie my się musimy tym zajmować tylko to by były moje sugestie dla sierżanta i jego ludzi a my w tym czasie moglibyśmy eksplorować miasto. Na początek wolałbym przeszukać bezpośrednią okolicę bramy ale po tym nie mam nic przeciwko zapuszczeniu się dalej.
    Trzymanie bramy zapewni nam też bezpieczne miejsce do którego będziemy mogli się wycofać jeśli trafimy na coś co nas przerośnie. Jak zostawimy bramę nie obsadzoną to ryzykujemy tym, że wróg ją znowu zajmie i zamknie nas w pułapce za murami miejskimi.
    Co do innych sugestii to myślę, że dobrze by było Thiemo się wypytać gdzie by proponował się udać żeby spotkać kogoś kto powie nam co się dzieje w mieście, pewnie chciałby też odnaleźć swoich bliskich( takie zadanie pewnie pomogłoby mu pozbierać z tego ewidentnie wstrząśniętego stanu w jakim jest teraz). Po za tym miałbym oczy szeroko otwarte na jakieś konie które możnaby zagarnąć i wysłać na nich kilku ludzi( tak ze trzech) z raportem do regimentu i prośbą o posiłki.
    Już tak metagrowo to wydaje mi się też że działanie naszym obecnym zespołem(BG+henchmeni/psy+ Thiemo) będzie najbardziej wygodne dla MG( w ewentualnych walkach nie będzie hordy npc-ów do ogarnięcia no i jak nie będziemy się dzielić to nie będzie trzeba oddzielnych scen dla wszystkich pisać.

    Komentarze

  • Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
    DekaresD Dekares

    Czołem!

    Post poszedł.
    Co do deklaracji to tak jak w poście Stefan rozkazuje swoim ludziom zamykać/barykadować wszystkie wejścia do wieży. na razie tak na szybko ale po tym będzie chciał to zrobić porządnie czyli tam gdzie to będzie możliwe pociągnąć linie mebli czy innych sprzętów od barykadowanych drzwi do przeciwległej ściany, wtedy ewentualnii szturmujący nie będa musieli odepchnąć tylko masy ustawionych przeszkód tylko będą napierać na konstrukcję samego budynku.
    Co do dalszych działań to jestem tak jak pisałem za tym żeby myśliwi bronili bramy, i trzymali posterunek na skraju lasu, a nasza grupa w tym samym składzie co do sprawdzenia bramy uda się na rozpoznanie miasta, najlepiej w pierwszej kolejności znalezienie jakiś mieszkańców do wypytania.
    Oczywiście przed tym rozejrzymy się co widać z samej bramy, i czy nie uda się nam znaleźć w środku jakiś interesujących rzeczy, Stefan będzie szczególnie zainteresowany tym żeby przejrzeć jakieś księgi jeśli takie tu mają, pewnie mytnicy prowadzili jakieś zapiski i może zostawili jakieś wskazówki co do tego co się tu wydarzyło. A no i najpierw przed wyruszeniem napewno pomógłbym w przygotowaniu wieży do obrony przed ewentualnym kontratakiem(dalsze barykadowanie, zgromadzenie amunicji w postaci kamieni na pozycjach do rzucania w atakujących. Trzebaby też zagotować jeśli jest czym wodę do ewentualnego polewania wrżątkiem ewenualnych napastników jak i trzebaby polać wodą drzwi/wrota oraz wysypać na podłogi piach żeby utrudnić wykurzenie nas ogniem.

    A wracając do bramy Stefan Chciałby rzucić okiem co jest na tym porzuconym wozie, bo może coś się nam przyda.

    BTW wybaczcie podkład dźwiękowy do części z świrowaniem Stefana ale jako ojciec hordy dzieci wybór mógł być tylko jeden 😉

    Komentarze

  • Bastion 2521 - Przez wojenne ostępy
    DekaresD Dekares

    Mając zgodę sierżanta zajął się wspinaniem na wyglądające na najbardziej perspektywiczne pod względem obserwowania murów i okolicy drzewo. Niestety bycie na górze nie pomogło mu dostrzec niczego więcej poza drobnymi szczegółami jak to, że dym pochodził gdzieś z głębi miasta.

    Podczas dyskusji co do tego kto powinien iść na rozpoznanie bramy:
    -Już tam nie mędrkuj o mojej bohaterszczyźnie elfie- powiedział Jaeger do Duivela gdy ten zaczął swoją odpowiedź na jego propozycję pójścia samemu albo z Wendorfczykiem do bramy, w jego oczach zagrały iskry irytacji, a może rozbawienia - Nie musisz mi przypominać o tym jak ostatnio strugałem bohatera na bagnach… tutaj sytuacja jest inna i uważam że samemu albo w dwóch byłoby lepiej iść…
    Spojrzał na Tobiasa i Duivela którzy ewidentnie nie mieli zamiaru ustąpić i dodał wesołym głosem:
    -Ale jak macie zamiar się uprzeć to dobrego towarzystwa nie odmówię, tylko do mnie nie przychodźcie po pomoc później jak wam dupska przerobią z tych murów na poduszki do igieł!

    Chwilę po tym kiedy już wszystko było gotowe aby ruszać łyknął łyk wody z manierki aby złagodzić narastającą suchość w gardle.
    W pełni zgadzał się z Tobiasem co do złych przeczuć, ale starał się nie okazywać tego innym, żeby nie załamywać ich na duchu:
    Dobra ruszajmy, tylko Panowie proszę starajmy się wyglądać jak najniewinniej jak się da, nie dawajmy im powodów żeby zacząć strzelać.


    Mały podkład dźwiękowy do spacerku w kierunku brany w wykonaniu Stefana https://www.youtube.com/watch?v=I35OQy2AeGs


    Po tym ruszył spomiędzy drzew w kierunku bramy. Starał się zająć myśli powtarzaniem sobie w myślach przygotowanej historii którą mieli sprzedać strażnikom bramy, jednocześnie jednak nieprzerwanie lustrował wzrokiem blanki w poszukiwaniu znaków czyjejś obecności. Nic nie widział, co najdelikatniej mówiąc nie polepszało jego nastroju, coraz mocniej zaciskał dłoń na niesionej w lewej ręce włóczni.
    -Ktoś tam musi być i nas widzieć, nie wierzę, że zostawili by nam otwartą bramę!
    Przebyli połowę drogi do bramy mijając porzucony na drodze wózek, Stefan coraz bardziej zdenerwowany zaczął się pomimo panującego chłodu pocić intensywnie. Zostało sto pięćdziesiąt metrów, Jeager czuł na sobie wzrok strażników, wyobrażał sobie jak podnoszą kuszę do strzału… .
    Sto metrów.
    Stefan musiał koncentrować całą swoją wolę żeby iść spokojnie i nie zacząć się zasłaniać tarczą przed spodziewanym ostrzałem który jak sądził zasypie ich w każdej chwili.Obserwował mijane spalone zbożą i nie podobało mu się to co widzi ale nie był w stanie skupić się na tyle żeby wyciągnąć głębsze wnioski z tego faktu. Mijane kury przejawiały nad wyraz duży poziom instynktu samozachowawczego uciekając przed nimi, bo biorąc pod uwagę poziom jego zdenerwowania każda która znalazłaby się w zasięgu jego buta dostałaby kopniaka za niewinność w imię rozładowania jego narastającej “frustracji”(w żadnym wypadku nie mylić z ogarniającą go paniką).
    Pięćdziesiąt metrów.
    - Strzelajcie dranie! A nie się z nami bawicie! - przeklinał gorączkowo w myślach wyimaginowanych strażników na murach pokonując ostatnie metry do bramy. Kiedy już przed nią stanął trochę nie wiedział co zrobić, był pewien że ktoś ich zatrzyma wcześniej albo że zaczną strzelać.
    Obejrzał się na resztę po czym w końcu wzruszył ramionami, dał im sygnał żeby na moment się zatrzymali i ruszył naprzód przechodząc przez otwarte wrota coraz szybszym krokiem mając nadzieję, że nie dostanie z góry porcji wrzątku wylanego przez otwory strzeleckie które na pewno znajdowały się tuż nad nim. Starał się poruszać jak najciszej, możliwie ukryć się przed wzrokiem ewentualnych obrońców. Kiedy tylko udało mu się dotrzeć żywym do wewnętrznych wrót rozejrzał się i jako, że nie zauważył niczego niebezpiecznego przywołał resztę. Miał już na oku kolejny cel, drzwi do poszczególnych wież.
    Jak tylko Thiemo zaczął swoją gadaninę podniósł dłoń do ust aby nakazać mu ciszę. Musieli pozostać niezauważeni jak najdłużej
    Kiedy później o tym myślał następne minuty zbijały mu się w pamięci jako zlepek chaotycznych scen. Podzielili się na dwie grupy i wpadli jednocześnie do obydwu wież które też okaząły się otwarte.
    Z niedowierzaniem biegli w górę po schodach wieży przeczesując fortyfikację i przekonująć się że ta jest całkowicie opustoszała i splądrowana. Ale jednocześnie nie wyglądało na to żeby ktoś ją zdobył w walce tylko po prostu pośpiesznie zrabował. Kiedy tylko po dotarciu na szczyt lewej wieży dostał potwierdzenie od reszty że druga wieża też jest pusta, nabrał powietrza i zmusił się od opanowania.
    Cały czas spodziewał się podczas wchodzenia na kolejne stopnie, że zaraz ich zaatakują i że obrońcy po prostu chcieli ich wciągnąć za mury żeby reszta nie widziała co się z nimi stało. Teraz musiał w końcu przed sobą przyznać że naprawdę udało im się zająć bramę bez żadnej walki.
    -Lepiej weź się w garść, bo zaraz może się okazać że może bramę zdobyliście ale zaraz ją stracicie w kontrataku! - zganił się, po czym cicho ale zdecydowanie rozkazał Wieselom:
    - Biegnijcie na dół i zawrzyjcie najpierw wewnętrzne wrota a po tym drzwi do obydwu wież, prawą wieże zabarykadować na stałe! - kiedy mówił jednocześnie podszedł na wieży do blanków spoglądających na zewnątrz i pomachał do reszty oddziału aby zwrócić ich uwagę. Po tym wyciągnął rękę aby pokazać im ustalony znak mający ich poinformować że droga wolna i mogą dołączyć ale w połowie gestu zamarł właśnie uświadamiając sobie, że wezwanie całego oddziału do środka to może być fatalna pomyłka ale jednocześnie potrzebują posiłków do utrzymania bramy… po sekundzie namysłu pokazał znak że droga wolna ale dodał jednoczęśnie ustalony znak żeby przysłali tylko trzech ludzi. Obrócił się na pięcie i zamachał do Duviela i Tobiasa na drugiej wieży.
    - Chłopaki zawrą wszystkie wrota i drzwi, proszę obserwujcie z wieży czy nic się nie zbliżą - rzucił do ntowarzysze najciszej jak się dało.
    Po tym ruszył biegiem po schodach w dół nie czekając nawet na odpowiedź, do drzwi prowadzących na mury lewej wieży i zawarł je na głucho, jednocześnie prosząc Thiemo żeby zajął się zabarykadowaniem podobnego wyjścia po prawej stronie bramy. Zbiegł na dół, minął zajmujących się barykadowaniem towarzyszy wspominając im że zaraz powinni dostać posiłki, po czym zrzucił z siebie przy wrotach na zewnątrz łuk, plecak i tarczę. Tylko z włócznią w ręku ruszył najszybszym biegiem na jaki mógł się zdobyć w kierunku skraju lasu, z Azurem wesoło biegającym dookoła jako towarzystwo. Droga która pokonywana spacerkiem wcześniej zajęła im kilka minut, teraz sprint trwał tylko chwilę i był już wśród drzew przy sierżancie:

    - Nie mogę… w to uwierzyć!... - wyrzucił z siebie ciągle łapiąc powietrze - brama jest pusta!...splądrowana…ale nie jak po walce…barykadujemy się w środku, przybiegłem tutaj bo dopiero…na wieży sobie uświadomiłem…, że chyba najlepiej by było żebyśmy zostawili tu posterunek na skraju lasu, tak z trzech ludzi może? Żeby mogli odpowiednio wcześniej zatrzymać regiment jak nadejdzie i wprowadzić ich w to co wiemy. No i jak byśmy zostali w tej bramie otoczeni to zawsze będą mogli ruszyć do regimentu żeby jak najszybciej sprowadzić odsiecz, Panie sierżancie.

    Rozgrywka import

  • Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
    DekaresD Dekares

    @Pipboy79 napisał:

    • No psy brały udział w przeszukiwaniu trupów zwierzoludzi więc raczej są z wami.

    Chodzi mi Mistrzu o to czy psy są z nami teraz w bramie?

    - co do studni i źródła wody to źle się wyraziłem, jeśli nie ma studni to czy jest jakiś zapas wody np. w piwnic?
    Edit

    Mistrzu co do reszty to rozumiem że te rzeczy trzeba zadeklarować/ na następną turę itp. po prostu pisałem to też jako swoje propozycje/ przemyślenia dla reszty. Nie do dałem na końcu zapytania ci o tym wyślij resztą towarzystwa, co w sumie było niedopatrzeniem.

    Co myślicie Panowie?
    Czy pomysł żeby obsadzić myśliwymi bramę i skraj lasu a samemu z Thiemo udać się na eksplorację miasta się Wam podoba? I gdzie byście chcieli zacząć jeśli ewentualną eksplorację (tutaj nota bebe trzeba by chyba Mistrza się spytać co tam widzimy w mieście ciekawego/dowiadujemy się od naszego przewodnika).
    Ja osobiście zacząłbym od przeszukania kilku najbliższych budynków do okoła bramy. Zakładam że pewnie uda nam się trafić na mniej lub bardziej ukrywających się mieszkańców i przesłuchać ich.
    Po za tym może uda się znaleźć jakieś wierzchowce, a wtedy może udałoby się wysłać kogoś galopem do regimentu w celu poinformowania ich o naszej sytuacji.
    A może macie jakiś inny pomysł?
    EDIT 2
    A Mistrzu czy Stefanowi udało się powiesić na tym drzewie co wlazł tą linę dla ułatwienia wspinaczki innym?( Jak dobrze pamiętam to któryś z myśliwych miał mieć linę).
    I czy drzewo zapewnia w miarę dobry ogląd okolicy skraju lasu? Bo myślę że jakby został tu posterunek to dobrze żeby choć jeden myśliwy siedział cały czas na drzewie zarówno dla obserwacji okolicy jak i ewentualnej komunikacji jakimiś znakami z naszą obsadą wieży.

    Komentarze

  • Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
    DekaresD Dekares

    Czołem!
    Dzięki za nowy post!

    Takie pytania:
    - Czy nasze psy są z nami( mój Azur i suka Wiselów)? Bo sam w sumie o nich zapomniałem wspomnieć czy ich zabieramy czy nie ale ogólnie to nie widzę powodu żeby nie było ich z nami
    - Czy widzimy ślady walk w bramie czy wieżach?
    - czy sprawdziliśmy wszystkie poziomy bramy i wież czy tylko parter
    ( nie wiem, ale zakładam że mogą być też jakieś poziomy podziemne np. magazyn czy loch? Ale szczególnie chodzi mi o pozostałe poziomy wzwyż. Najbardziej chodzi mi o to jak wygłądają przejścia na mury miejskie (zakładam ,że z każdej strony będą to stosunkowo małe wzmocnione drzwi zamykane od wewnątrz z możliwością ostrzału zarówno przez nie same jaki i pewnie otwory strzelnicze po bokach w murach wieży), czy na mury miejskie prowadzą prowadzą jakieś oddzielne schody obok wieży czy wejśc na nie można tylko od wewnątrz wieży bądź nadejść po nich z kierunku innych wież bram?
    - czy brama ma jakąś studnie albo inne źródło wody
    - zakładam, że widzimy też w jakiejś odległosci inne wieże? Czy coś na nich zwraca naszą uwagę, zdradza że są obsadzone?
    - czym dysponuje wieża w kwestii systemów obronnych? Zakładam, że mamy bramę od strony zewnętrznej, jakąś kratę do opuszczenia za nią wraz z mechanizmem do upuszczania i wznoszenia jej. Zakładał bym też ewentualną drugą bramę za kratą w celu utrudnienia wydostania się z miasta oraz ataku z tego kierunku. Po za tym zakładam że mamy sporo otworów strzelniczych wewnątrz murów zarówno do ostrzeliwania przedpola dookoło jak i samego przejścia przez bramę. Na samym szczycie zakładam że są blanki za których można strzelać itd. . Poza tym nie można zapomnieć o ikonicznym polewaniem najeźców gorącym olejem tudzież po prostu wodą, dlatego rozejrzał bym się zarówno za jakimiś kotłami do podgrzewania, opałem jak i otworami do polewania. Zrozumiałem że chyba nie ma żadnej fosy i mostu zwodzonego? Inne rzeczy o których nie pomyślalem
    - Rozumiem, że nie widzimy broni ale czy nie ma też jakiś ilości zmagazynowanych kamieni czy innych pociskówdo rzucania w ewentualnych najeźców z blanek?
    - jakież to odgłosy zaczynamy słyszeć po wejściu za mury miasta z jego wnętrza? Co widzimy?
    /Rozumiem że opisu w poście, że z poziomu ulicy do każdej z wież jest oddzielne wejście ale zakładam że już na wyższych poziomach jest mizliwość przemieszczania się między nimi?

    Przepraszam za pisanie takiej litanii (jeszcze trochę bym podisał😉 np. kwestię czy nie widzimy np. jakiś zapisków do przewertowania w poszukiwaniu wskazówek co się dzieje w mieście albo czy na bramie są jakieś sztandary które rozpoznajemy, nie wspominając o konieczności upewnienia się czy nie ma jakiś ukrytych wejść do wieży/ pomieszczeń)
    ale traktuje ją jako listę rzeczy do sprawdzenia w najbliższym czasie.
    Dla Stefana w pierwszej kolejności liczy się żeby zabezpieczyć wejście do miasta do czasu aż sierżant do nas dołączy z resztą oddziału, a po tym do czasu przybycia regimentu.
    Dlatego w będzie chciał pozamykać wszelkie zaobserwowane wejścia do wież/bramy (w dalszej perspektywie zabarykadować wszystkie po za jednym, a dla tego jednego mieć przygotowane rzeczy do barykadowania).
    Po tym jest pierwszy dylemat dla mnie, bo uważam że trzebaby zacząć sygnalizować żeby resztą oddziału do nas dołaczyła. Tylko,że właśnie uświadomiłem sobie że najlepiej byłoby zostawić tam na skraju lasu kilku ludzi żeby jak co zatrzymali nasz regiment i ich wprowadzili w to co się do tej chwili dowiedzieliśmy i że trzymamy bramę. Bo i jak by nas np. jakiś kontratak otoczył w wieży to mogliby sprowadzić posiłki albo iderzyć na tyłu oblegających. Dlatego myślę żeby po wstępnym zabezpieczeniu wieży pobiec co sił w nogach do Sierżanta żeby zdać mu raport i zasugerować zostawienie tego posterunku.

    - Co do dalszej gry to myślę, że oddział myśliwich(chyba ośmiu by ich było plus sierżant i jeden pies mysliwych) minus ten posterunek(trzech myśliwych plus pies jednego z myśliwych) trzymaliby wieże do czasu przybycia posiłków od regimentu. W międzyczasie nasza obecna grupa(BG+henchmeni i psy+Thiemo) by zaczęli zwiad miasta najpierw bezpośredniej okolicy bramy w celu wyjaśnienia co się dokładnie dzieje w mieście.
    Na tą chwilę to tyle.

    Komentarze

  • Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
    DekaresD Dekares

    Post poszedł, przepraszam że taki monologowy ale w tym tygodniu nie miałem czasu na więcej.
    Generalnie deklaruje to co wcześniej czyli chęć rozpoznania i zabezpieczenia najpierw okolicy skraju lasu na tyle żeby ktoś nie zaskoczył reszty oddziału jak my będziemy bramę rozpoznawać. Bo w opisie to tak trochę brzmi jakby się wszyscy jak banda przekupek na targu zebrali na skraju lasu i plotkowali o tym co widzą. Raczej podejście nie sprzyjające zachowaniu naszej obecności w tajemnicy ;).
    Po za tym jak deklarowałem Stefan proponuje, że pójdzie sam albo z naszym przewodnikiem żeby zminimalizować zarówno ewentualny alarm wywołany w mieście naszym pojawieniem się jak i ewentualną liczbę ofiar jeśli okaże się że przywitają nas uniwersalnym pozdrowieniem w Starym Świecie czyli deszczem strzał i bełtów na zdrowie. Ale jak wszyscy gracze będą chcieli iść to absolutnie nie oponuje.
    Mam tylko sugestie żeby nie iść tak jak Miras pisze ze strzałą na cięciwie tylko właśnie bym tak szedł żeby sprawiać wrażenie stadka wyczerpanych"leśnymi atrakcjami" baranków. Co nie znaczy, że nie mamy być cały czas w gotowości i rozglądać się za ewentualnymi ukryciami przed ostrzałem.
    Stefan będzie chciał ustalić przed wyruszeniem pod bramę jakąś historyjkę do opowiedzenia, żeby się nie plątać. Tyle że co już konkretnie zostanie powiedziane to trudno teraz ustalić bo jak w bramie będą na przykład ewidentnie przestraszeni miejscy strażnicy nerwowo spoglądający za siebie na pożar w mieście i może wtedy już słyszalne odgłosy walki to rozważałbym wtedy mówienie otwarcie że idziemy z pomocą od górskiego szlachcica.

    Co do zmian w ekwipunku to mi chodziło tylko o zdjęcie z siebie wszystkiego po za nożem i ewentualna liną od kogoś z oddziału na czas wspinania się na drzewo. Po tym zabieram wszystko z sobą. mogę ewentualnie ta linę zostawić na górze żeby ułatwić innym wspinanie się bo wartownik mający ogląd z góry byłby dobrym pomysłem i to nie tylko względem zagrożeń z miasta ale też i ze strony lasu...no i nieba.

    Komentarze

  • Bastion 2521 - Przez wojenne ostępy
    DekaresD Dekares

    Ostlandczyk przysłuchiwał się dyskusji pozostałych członków oddziału co do miasta i bramy prowadzącej do niego, klęcząc na na poboczu tak aby nie być widocznym z murów miejskich. Wysłał Wiselów i przydzielonych sobie myśliwych na lewo od drogi żeby weszli odrobinę w las i tyralierą zabezpieczyli jedną z ich flank przed potencjalnym atakiem. Widziany przez nich widok nie podobał mu się zbytnio, choć było teoretycznie możliwym, że strażnicy olewali swoje obowiązki pilnowania bramy i mogli podejść do wejścia jak do siebie to zakładanie takiej kryminalnej niekompetencji byłoby właśnie przejawem kryminalnego optymizmu na który nie mogli sobie pozwolić. Kiedy sierżant zlecił im rozpoznanie bramy, przełknął ślinę i odparł:
    - Panie sierżancie, zrobimy jak Pan rozkażę ale jeśli mogę zasugerować to może pójdę sam pod tą bramę, ewentualnie z Thiemem? No bo jeśli nikogo tam nie ma to we dwójkę wejdziemy i zaraz was przywołamy takim znakiem - wykonał ręką znak który miał oznaczać zabezpieczoną bramę i brak kłopotów - A jak ktoś tam będzie jednak to dwójka idących ludzi albo jeden będzie mniej zwracało uwagę niż kilku albo cały oddział. Może z naszym Wendorfczykiem uda nam się sprzedać im jakąś bajkę o tym, że jesteśmy z jakiejś rozbitej przez pomioty karawany i że albo jesteśmy sami albo reszta ocalonych została na skraju lasu bo raz że są wyczerpani, dwa przestraszyli się dymu nad miastem i wysłali nas żeby sprawdzić co i jak. Jak będą przyjaźni i wyda się że można podchodzić to damy taki znak, jak by były kłopoty i potrzebowalibyśmy wsparcia to taki... a jak będzie to pułapka to taki żebyście nie podchodzili, a dowolny z tych znaków plus pokazana liczba to będzie znaczyć że ma podejść tyle osób co pokazuje, a nie cały oddział - Stefan zrobił przerwę na zaczerpnięcie głębszego oddechu po czym kontynuował:
    - Może nawet udałoby się kogoś namówić żeby poszedł z nami pomóc wnieść naszych wyczerpanych towarzyszy do miasta i wtedy ich sobie wypytamy już tutaj, choć na to bym nie liczył. Tak czy siak, trzeba zabezpieczy okolicę żeby nas pomioty albo Ci buntownicy nie podeszli pod samym miastem. Dobrze by było żebyśmy złapali ich teraz z opuszczonymi spodniami ale lepiej założyć, że to oni na nas zakładają zasadzkę. Tak w ogóle to może zanim pójdziemy do miasta to wejdę na drzewo i rozejrzę się po okolicy? Zawsze z góry może uda się zobaczyć coś więcej niż stąd?

    Rozgrywka import

  • Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
    DekaresD Dekares

    Co do tego czym się zajmują w mieście to chodzi mi o to czy jest w stanie wymienić jakiś zakład do którego moglibyśmy udawać że wieźliśmy jakiś ładunek (np. powiedzmy miejscowego kowala/płatnerza któremu wymyślona karawana miałaby przywieźć np. metale itp.). Oczywiście najlepiej byłoby coś wymyślić mglistego żeby od razu nie byli w stanie stwierdzić że bredzimy(np. że Stefan powie że wieźliśmy szlachetne kamienie dla sławnego jubilera Eustachego, tylko, że wszyscy wiedzą, że żadnego takiego zakładu w Wendorf nie ma).
    Wiem że wszystko zależy od testu ostatecznie ale zakładam, że odpowiednie przygotowanie się do tego testu będzie bardzo istotne dla modyfikatorów tego testu.

    Cdn

    Komentarze

  • Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
    DekaresD Dekares

    Czołem!

    Takie pytania do Thiemo:

    1. Czym tam ludzie się w mieście zajmują głównie, jakim rzemiosłem? Chodzi mi o to z czym/ po co mogłaby iść jakaś teoretyczna karawana kupiecka do jego rodzimego miasta. Bo za zastanawiam się czy nie spróbować podejść do bramy jako ocalały ze zmasakrowanej w lesie kupieckiej karawany.
    2. Czy taki brak widocznych strażników i ruchu wokół miasta/bramy to coś normalnego?
      3.Czy zna kogoś w miejskiej straży(ewentualnie innej miejskiej organizacji albo jego rodzinie) na kogo moglibyśmy się powołać, że jesteśmy swoi, w trakcie rozmowy przy bramie
    3. Czy jest w stanie wytłumaczyć ten unoszący się dym czymś normalnym w funkcjonowaniu miasta? Na przykład jakimś zakładem powiedzmy kowalskim w którym palą cały dzień w piecach i się kopci. I czy na to mu to wygląda?
      5 Ile bram ma miasto? Czy przychodzi mu do głowy jakiś inny alternatywny sposób wejścia do miasta np. jakiś odpływ kanałów
    4. kto rządzi miastem? Ilu jest(mniej więcej) żołnierzy/strażniców miejskich. Zarówno tych stałego profesjonalnego garnizonu jak i powoływanych do obrony milicji w stylu oddziałów poszczególnych gildii itp.
    5. Jak duże jest samo miasto? Ilu ma mieszkańców? zakładam że jest jeszcze jakaś wewnętrzna forteca?
    6. Wszyscy mieszkańcy mieszkają za murami miejskimi czy jest jakieś np. podgrodzie do którego moglibyśmy się podkraść żeby porozmawiać z miejscowymi przed podchodzeniem do bramy?
      Cześć tych pytań Stefan mógł zadać mu po drodze do miasta od zajazdu.

    Stefan chciałby skoro mamy chwilę czasu, zrobić rekonesans naszej najbliższej okolicy(posłać w prawo i lewo tak po trzech ludzi żeby przeczesali okolicę czy nie jesteśmy otaczani z boków).
    Chciałby też się dokładnie przyjrzeć miejskim murom czy rzeczywiście nikogo na nich nie ma, czy może uda się wypatrzeć jakiś strażników. Jest gotowy w tym celu(chyba że ktoś inny z BG by chciał to zrobić bo ma np. lepszą spostrzegawczość niż Stefana um. Spostrzegawczość+10 z int na 45)wdrapać się na wysokie drzewo w celu widzenia z innej perspektywy, stara się też nasłuchiwać czy z miasta dochodzą jakieś odgłosy zarówno świadczące o normalnym funkcjonowaniu jak i o ewentualnej trwającej walce(staram się wykorzystać zd. czuły słuch).
    We wszystkich tych rzeczach chce zachowywać daleko posuniętą ostrożność żeby nie zostali wypatrzeni z miasta. A do ewentualnej wspinaczki zrzuca z siebie wszystko po za nożem i może łukiem na plecach, chyba że ten miałby przeszkadzać to też zostawia. Jeśli ktoś w oddziale ma linę to też pożyczy.

    Nie chce decydować za innych BG ale Stefan wstępnie byłby gotowy podejść do bramy samemu albo z naszym miejscowym przewodnikiem żeby nie narażać większej liczby osób jeśli okaże się że to jakaś zasadzka.

    Komentarze

  • Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
    DekaresD Dekares

    Dzięki za nowy post.
    I za porady jak pozbyć się tych denerwujących kropek.
    Pozwolę sobie jeszcze dorzucić niezobowiązująco co do kwestii ocalałych chcących się przekonać czy regiment do nich dotarł (jak i czy nasz oddział zwiadowczy nie jest wlaśnie przez nich doganiamy) to tak mi się przypomniało że przecież jak świat długi i szeroki nasz regiment pewnie oznajmia swoje pojawienie się starym dobrym żołnierskim śpiewem, czyż nie?
    Tutaj myślę że kawałek akurat pasujący dla naszych wojaków:
    https://m.youtube.com/watch?v=ihGFpjMxNtg&list=RDihGFpjMxNtg&start_radio=1
    C.D.N.
    .

    Komentarze

  • Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
    DekaresD Dekares

    Mistrzu dokładnie o coś takiego mi chodzi z tymi rzeczami, żeby ocaleni dali je na wozy regimentu tam gdzie mamy swoje rzeczy(zakładam że jak powiedzą że chodzi o Stefana i Wieselów to wskażą im wóz ludzie z regimentu).

    Komentarze

  • Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
    DekaresD Dekares

    Chodzi mi o wóz na którym mamy swoje rzeczy w ramach regimentu, jak dojdzie do nich regiment to proszę ich o wrzucenie tej broni na nasz wóz na którym zostawiliśmy pozostałe rzeczy nasze przed pójściem na zwiad.

    Komentarze

  • Bastion 2521 - Walka o Ostland (Warhammer 2-ed)
    DekaresD Dekares

    Co do broni i wozu to chyba przy ostatnim poście pisałem, że poproszę ocalałych z masakry żeby przechowali kilka broni które zebraliśmy(włócznie X3 i pałkę) i wrzucili je na nasz wóz kiery regiment tu do nich dotrze i xostaną zabrani przez nich.

    Komentarze
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
  • Strona startowa