Stacey Newman mogła być Uspokajaczką, ale jwiedziała również jak działa zwykła manipulacja. W tym również uwzględniała, że kobiety pracująca w tak męskim zawodzie z reguły stawiały sobie 2 cele: 1. udowodnienie że nie są "jak inne dziewczyny". 2. Żeby udodowonić cel pierwszy podlizywały się mężczyzną, a kopały pozycję wszystkich innych kobiet.
Surowy wyraz twarzy tym bardziej utwierdzał Stacey w przekonaniu, że bezpieczniejszą opcją będzie Gilbrath. Może wystarczy zatrzepotanie rzęsami i zbolała mina? Zaczęła od dygnięcia przed nim przy jednoczesnej próbie podtrzymania sukienki. Potem pociągnęła nosem starajac się wywołać łzy w oczach:
*-Widzicie szanowny panie, zaatakowała mnie ta obca kobieta. Próbowała mnie skrzywdzić i gdyby nie pomogła mi siostra, która potrafi Allomacją neutralizować inne Allomacje... Och... Okazało się, że zaatakowała nas Mglista. I jeszcze ta kobieta mówiła takie dziwne rzeczy jak z historii Dziedziczki Ocalałego.
Czy ostatnio zgłaszano zaginięcie Rodzonej z Mgł? Może ta uderzyła się w głowie i ktoś jej wmówił, że jest Vin Venture. Na pewno czuła się po tym zagubiona, ale jak pomyślę, co mogła nam zrobić... W końcu Zrodzeni z Mgły potrafią rzeczy o jakich Mglistym się nie śni *
W sumie to powinna się pomodlić do Ocalałego- że nic się nie stało gorszego niż szamotanina pod pomnikiem. Na razie powinna skupić się na tym jak pozbyć się zagrożenia jakim była Szesnastka.
Cynthia widząc minę Tavisa również się skrzywiła: -Istnieje wiele powodów. Najbardziej humanitarny- ludzie wierzą, że inni nie zrobią tego, co sami by nie zrobili. Sygnały, że jest inaczej zwalają na przywidzenia. Ma związek z bardziej cynicznym- jest człowiekiem o pozycji jako szlachcic i Smoczy Jeździec. Ludzi zbyt mocno przeraża, że ludzie rządzący ludźmi mogą być niewłaściwi. Zwłaszcza, że szkodzą opinii tym przy władzy, którzy biorą pod uwagę, że jeśli chcą zarabiać, muszą dźwigać odpowiedzialność za ludzi.
I na wasze nieszczęście należę do tych drugich ludzi, więc obchodzi mnie kto zwinął klejnoty przez które może zawisnąć na włosku los nie tylko Ashgarthu, ale nawet 4 prowincji. Zwłaszcza skoro wylądował tutaj ktoś pokroju mojego eks szwagra wichrzyciela.
Stacey odłożyła na moment z powtrotem Wariatkę. Trzeba było przerzucić się z Feruchemii na przydatność Uspokajania. Spróbowała nagiąć rozsądek siostry. -Przecież ja nie chcę jej zostawić na śmierć. Tylko tam gdzie mogą jej pomóc niezależnie czy jest Vin, Mglistą, czy nie. Na posterunku będą mieli najszybsze dojścia do wszelkiej pomocy. Twoi znajomi może nie mieć odpowiedniej specjalizacji. Nie robię tego dla sławy.
Jeśli jest szaloną Mglistą może zagrażać naszej normalnej rodzinie.
Nie żeby Uspokajaczka chciała krzywdy dla Szesnastski(?), ale wpuszczać do własnego domu obcej, wariatki? Zwłaszcza Mglistej?!
Stacey z kolei przewróciła oczami. Jej siostra miewała ze Stryjem zaskakująco miękkie serce dla biedoty- "Trzeba sobie pomagać" chyba jako formę zadośćuczynienia za polepszenie własnego losu.
Uspokajczka zaś nie miała zamiaru wpuszczać do domu wariatki, która jak nic była Zrodzoną z Mgły - nie wiadomo kiedy może skrzywdzić kogoś z domowników, albo zrobią to ci którzy ją ścigają- chociaż przy odrobinie szczęścia okażą się jej wymysłem. Ale nadal- ile zagrożenia wnosi Zrodzony Mgły. -Dziecko...- przypomniała siostrze kto tutaj jest starszy i mądrzejszy*- Niby co z nią zrobimy w domu? Niebezpiecznymi ludźmi to powinni się zajmować konstablowie. Oni mają priorytety u lekarzy, a i nie mówiąc o listach niebezpiecznych ludzi. Mogą coś wiedzieć lub chcieć się dowiedzieć dla bezpieczeństwa społeczeństwa.*
A przede wszystkim policja powinna mieć priorytet w wysyłaniu do wariatkowa i sprzętu do ograniczania mocy Mglistych. I tam niech zamkną te wariatkę.
Już tylko głowa Stacey Newman w tym, żeby walniętą z XVI zanieść na najbliższy posterunek pomimo w postrzępionej sukni.
Stacey próbowała podtrzymać górę sukni, żeby nie opadła sposób pokazując... Właściwie to biustonosz pękł- i najpewnie majtał się wśród warstw sukni. Pozostało liczyć, że sama ilość materiału musiała wystarczeć do zakrycia
-I mam pokazać suce, że się tym przejęłam?! Nie doczekanie kur...- warczała zaim przypomniała sobie, że jest damą wśród ludzi, a nie gruboskórną dzikuską jak jej siostra- Mamy sensowniejsze problemy niż Darisa, która łapie wszystko co może zrobić innym na złość. Jak... Vin nie miała białych włosów i tatuaży! Możemy stąd iść zanim stanie się coś gorszego?
Mariusza problemy miłosne
Honorata pokręciła głową:
*-Jeśli zbiera skalpy wrogów to raczeh nie zapomina zniewag. Więc... Duże szanse, że ona cię szuka. Musiałaby sama cię porzucić przy świadkach, żeby cię potem nie szukać.
I nie żebym oceniała- ale może masz jakąś rzecz należącą do tej eks? Mogłabym zlokalizować czy znalazła się w naszym świecie. A propo magicznego lokalizowania, to czy znalazłeś włosy lub paznokcie Janusza, żeby zlokalizować gdzie poszła papierologia po nim. Może wystarczy też nos Adama, żeby wywąchał. W gorszym razie możemy spróbować z twoją krwią. *
Kuzyn w domu
Wiedźma przechyliła głowę licząc, że się przesłyszała. Skoro Godan nic nie powiedział to nie był żart. Spróbowała się więc zaśmiać: -Jaki gang? Ja tylko zatrudniam ludzi w ramach resocjalizacji dla dotacji unijnych. I bo to są fajni ludzie tylko... po przejściach.
A już myślałam, że spoważniałeś, bo plan z altanką i przyczepą brzmiał sensownie, Bogdan.
Ważne wieści -Panowie, Imperium kontraatakuje. Czy tam raczej... No nie znajdę lepszego nawiązania dla pijawy jak wujas Waldemar. Teraz nas bierze pod sąd. Obstawiacie, że co pójdzie najszybciej - pójść tam jak cywilizowani ludzie? Poprosić Mariana o poradę ksiegowo prawną? Czy wysłać go Księciu na obiad? Bo Bogdan to marny sojusz... Przynajmniej pod względem siły
Cynthia również uśmiechnęła się do Tavi Tavisona. Miała ochotę porozmawiać z tłumaczem bez jego pani- bardzo grzeszył intelektem i zmysłem obserwacji. -W takim razie lepiej i szybciej go rozgryźliście niż wielu ludzi. Wliczając jego tragicznie zmarłych braci. Helenę poznałam osobiście dopiero w Ashgarcie. I odnoszę podobne wrażenie, ale mam nadzieję, że nie jestem w jej typie.
Posłała bardziej rozbawiony uśmiech szlachciance: -Pierwsze bohaterki na pewno. Wierzcie mi - wielu rycerzy Ariyanny zapowiada, że przebiją je, albo umrą próbując. Wyników możecie się domyślać. W przypadku Hematytu to z rodzeństwem obstawialiśmy, że ktoś ciągnął losy po najładniej brzmiących nazwach kamieni. Akurat padło na "hematyt" i tak nazwali naszą prowincję, skoro jakąś legendą nie dysponujemy.
Przyznaję, że przyszłam obejrzeć skarbiec. Taka kradzież przed przyjazdem Smoczych Jeźdźców w paru kręgach może zostać uznana za zły omen, w paru za złą wolę, jeśli nie coś gorszego. A czy tworzenie różnic jest naprawdę potrzebne w takim momencie? Po tylu wysiłkach, żeby zostać częścią cesarstwa?
Obca coraz bardziej niepokoiła Stacey. Co to za stek bzdur? I czyy teraz nie próbuje użyć JEJ własnych bransolet jako źródła?! Widząc siostrę z żalem, dziewczyna postanowiła skorzystać z dziedzictwa swojej godnej pożałowania matki- z użyciem Feruchemii zanim zrobi to ta wariatka.
Znając Stephanie cokolwiek zmajstrowała to zaboli, trzeba tylko by przytrzymać Wariatkę dostatecznie długo. -Tak, oczywiście. Nikt nie każe ci zostać Szesnastą. Ja na pewno nie...
Pora użyć Feruchemii
||[Rzut zakończony sukcesem||
Rozmowa o rzemiosła u Kalligarisów
Arsenio zaprowadził Dianę parku pośrodku osiedla. W samym centrum rósł zespół drzew rosnących bardzo blisko siebie jakby wyrastały z tych samych korzeni. Dookoła walały się deski i skrzynie. Kalligaris pokazał jej zdjęcie w swoim telefonie
-Talia zamówiła, że ma to wyglądać jakoś tak. To ze ślubu babci i dziadka.
Kaligaris wykonał zamaszysty gest ramieniem na plac: -Oto Drzewo Miłości. Miejscowa legenda głosi, że wyrosło z sadzonki jaką przywiózł jeden z pierwszych Greków jacy przyjechali do Halycon City. W ogóle to miejsce wielu sporów. Kłócono się o granicę działki w tym miejscu, więc postawiono coś na użytek wszystkim. Kłócą się przy której świątyni rosło drzewa matka dla przywiezionej sadzonki- Hera, Afrodyta, czy może Atena lub jeszcze inna. I z której strony drzewa najlepiej wyznać miłość. Ale urosło pięknie w samym środku parku i teraz panny młode zabijają się o termin tutaj.
Osobiście to jestem spokojniejszy bez drzewa o Ari, niż o Talię… Za późno wynająłem detektywa… Ale tak co sądzisz, Diano?
Sprawy organizacyjne w Blue Collars
Nestor Cobaltów popatrzył dłużej na Dianę taksująco zanim oświadczył: -A czyli panienka… “z tych”. W końcu to teraz takie modne.
Ale w sumie panienka ma rację- Hawkman zanim się ożenił to kręcił się koło płci obojga. Słyszałem to od różnych ludzi- za każdym razem widzieli go z kim innym. A ta “wspaniała Włoszka” to jeszcze trzymała w swojej bandzie jasnego blondyna z oczami niebieskimi jak zimowe niebo, z wiecznie skrzywionym wyrazem twarzy jakby liczył gdzie człowiekowi wbić nóż w żebra. Nazywała go swoim “Consilioner”, z tym to dopiero się czułostkowała… am jeszcze słyszałem jak gadał po niemiecku z Hawkmanem i innym takim… Załatwiali Hawkmanowi sprzęt. W sumie to Blondas gadał w paru językach, a w tych czasach umieli to głównie szpiedzy i zbrodniarze wojenni. Niemiec i Włoszka, jak Państwa Osi. Wolę nie myśleć z jakiego zbrodniczego laboratorium go wytrzasnęła… I jeszcze - ale to nie na dzisiaj.
Może i Eddulan nieco podreperował swoją reputacje, ale mamy teraz nadszarpnąć Blue Collar relacją z człowiekiem, którego karierę wspierali zbrodniarze i przestępcy? Nie jesteśmy takimi desperatami, żeby przyjmować pieniędzy od kogoś o równie szemranym pochodzeniu. A wy mi jeszcze proponujecie randkę z Hawkmanem!?
Efekt ciszy po przemowie Austachego Dallena zepsuło nagle mrugające światło. Szybko się uspokoiło, a odezwał się Duch Murphy: -NASA jakoś nie zaszkodziła współpraca po Wojnie z niemieckimi naukowcami… - wtrącił Garret Murphy- I ojejku… Dziadkowie mojej żony byli też mieszanym małżeństwem- Polak i Włoszka. Poznali się, bo oboje znali niemiecki i robili za tłumaczy jak uwolnili obóz pracy niedaleko wioski Babci w jakim przetrzymywali Dziadka. No i z tego tłumaczenia… to potem grałem na ich rocznicy ślubu.
Ted Dallen z kolei popatrzył na Ducha z wielką wdzięcznością.
*- A Scarlet Wings, które założył Hawkman jest teraz jedną z najstarszych i największych fundacji wspierających mutantów. Możesz nie lubić Hawkmana, ale z fundacją musimy się liczyć. Droga młodzieży, nie chcę tutaj naciskać na waszą decyzję w żaden sposób, ale zapamiętajcie- dyplomatycznie jest dla spełnienia formalności przynajmniej wysłuchać propozycji. Nie jest elegancko dać mu odpowiedzi od razu, ale trzeba wysłuchać samej propozycji. To samo się tyczy pójścia do Ackermanów, więc świetnie, że to rozumiecie.
Co do Hawkmana to pyta czy może przyjść pojutrze. Czy odpowiada wam ten termin?
Tak, to świetnie, że Mephisto i Strzyga macie moce zwiększające wytrzymałość, czy że sami zadbaliście o… swoje kostiumy. Ale zastanówcie się na ile jesteście w stanie zadbać o wszystkie aspekty- zmiany temperatur, pór roku. Tu nie chodzi o sam wygląd. Na pojutrze zapowiedział się również zespół stażystów do wsparcia technicznego pod okiem Howarda Hana. Moglibyście sobie nawzajem pomóc w zbieraniu doświadczeń. Proponują inne godziny, ale na ten sam dzień. Czy jesteście w stanie to udźwignąć, czy mam zaproponować któremuś inny termin?*
Rzut na Influence
Wybierzcie na czyje Influence reagujecie, a potem czy je przyjmujecie
Dziadek Cobalt (+) Superior (-) Dangerous
Tata Cobalt (+) Savior (-)Superior
Cynthia również przekrzywiła głowę na wieści od Koresz: -Naprawdę? A nie lubił przyjeżdzać do Ariyanny kiedy był mężem mojej innej siostry, że nie taki klimat, za prostacka kultura... Chociaż Ariyannę według legendy założyły 2 siostry bliźniaczki: Ariya Alchemiczka i Smocza Jeźdzczyni Yana. Mamy tam jeden z lepszych uniwersytetów alchemicznicyh, oczywiście imienia Ariyi. Helenę za słabo znam, żeby oceniać jej wykształcenie...
Zdążyłam usłyszeć, że macie też legendę o Pani Życia, która przysporzyła się rozwojowi Alchemii.
Romantyczne spotkanie
Stacey Newman z kolei była rozczarowana rozczarowaniem Darisy. Zapowiadało utrudnianie Uspokajaczce budowanie pozycji na szlacheckich nakietach. Jakby nie miała mieć wystarczająco pod górkę!?
Dama z XVI
Newman nieomal sama podskoczyła z wrażenia, kiedy wylądował przed nią kolorowy cudak. -No to... Ekhm...- Stacey przypomniała sobie w porę o manierach- Toż to jest Vin VentureElenda, Dziedziczka Kelsiera Ocalałego. Tańczy ze swoim mężem Elendem Venture. Czyżby w innych miastach nie mieli pomnika Ostatniego Tańca?
Cyrkówka winna zobaczyć wiele miast.
Rozmowa z Koresz
-Rozsądny poziom sojuszu"- podoba mi się to określenie- przyznała Cynthia- Uwzględniam, że pewnych rzeczy to i za 2 pokolenia nie zmienisz, albo w ciągu chwili się zaczynają. Śmieszna sprawa, że w Hematycie wielu zarzucało mi, że zajmuję się sprawami jakie damie nie przystoją. Moją nianię musiałam kosztować sporo siwych włosów. Dlatego mam nadzieję, ze nasze dzieci wezmą z obu kultur co dobre.
I mówicie o Adrianie Harveście? Od dłuższego czasu się ze mną nie kontaktował. Myślałam, że był tak zajęty szukaniem poprzedniej narzeczonej. Zaręczył się z moją siostrą Iris, a tutaj proszę... Ma nową żonę Filomenę. Nic dziwnego, że nas nie zaprosił na ślub. A co dopiero o wspominaniu, że korespondował z Regentką. Znaleźli wspólne tematy? Nie nazwałabym go pasojonatą, wręcz, że łatwo zmieniał zainteresowania.
Smocza Jeźdźczyni była coraz bardziej pewna, że dyplomacja z Ashgartem będzie dużo cięższa niż ta między Hematytem, a Ariyanną.
*-Rozumiem, że do uświadomienia mnie, że miejscowi tradycjonaliści będą mogli konkurować na upór z tymi z Hematytu. Chimery są lepiej postrzegane niż Smoki i pewnie w to uderzą, żeby złamać świeżo zaistniały sojusz z Imperium. Fakt, że część wygląda nieludzko tylko temu sprzyja? I że obstawiam, że wasza rodzina jest jednym z nich? *
Mam pojęcie jak może to przebiegać. Nasze małżeństwo z mężem też wzbudziło u niejednego wysoko urodzonego tradycjonalisty poczucie głębokiego dyshonoru, że jaka to jest potwarz dla prowincji. Było nawet paru agentów płci obojga do szpiegowania i podżegania niesnak. A nie mam przy sobie karykatury jaką mi przysłano jako podsumowanie, że wyszłam za kogoś z barbarzyńskiej Ariyanny. Chętnie jeszcze porozmawiam ze szlachetną Koresz o trudach tzagrożeń dyplomatycznych i jak im zapobiegać. Ale najpierw muszę ustalić gdzie jest najmłodsze z owoców naszego sojuszu*
Zaczęła wyglądać gdzie na sali jest Melissa i Theodor.
Rodzinny obiad
Stacey nie była pewna co właściwie widzi i nawet nie była pewna na ile jest to realne. Bo jak to jakiś dziwny stwór zniknął w ścianie kredensu? Zamknęła drzwiczki z dużą werwą. Widocznie rozmowa z nieokrzesaną rodziną kosztowało ją za dużo energii. -Sam Stryj przyznaje, że je przywoził i to świadomie. Sam sobie Stryj nagrabił i się dziwi. Dziękuje za posiłek. JA idę odpocząć.
Romantyczne spotkanie
Uspokajaczka żałowała, że nie jest pewna sposobu jak Uspokajacz może sam uspokoić własne uczucia. W tej chwili walczyła z obrzydzeniem dla doniedawnego zalotnika, a jeszcze większym dla Darisy. Dziewczyna wyraźnie robiła to tylko, żeby dopiec Stacey i ją jak nabardziej upokorzyć. W sumie raz by się Stryj Jacob przydał- może by podrzucił te szkodniki na przyjęcie Darisy na wieść, co zrobiła? Nie żeby Stacey wierzyła, żeby Stryj zrobił to dla najstarszej bratanicy, co dla siania zamieszania. Będzie to trudny wybór o którym wolała pomyśleć później. -Och, wiesz droga Dariso niewiaście nie mówią o swoich planach i grafikach. Oczywiście, że możesz wysłać zaproszenie. Do widzenia, państwu
Spróbowała odejść od upiornego śpiewu i parki z koszmarku.
Mariusza problemy miłosne
Mariusz zaczerwienił się, co z uwagi na jego bladą cerę sprawiło, że stał się niemal różowy.
Honorata nie widziała w tym problemu do wstydu, a bardziej naglące pytanie typu: -To problemem jest znalezienie randki tutaj, czy że narzeczona stamtąd stwierdziła, że nie zgadza się na zerwanie? I może przyjeżdza do naszego miasteczka?
Kuzyn w domu
Perspektywa, że kuzyn sam pójdzie napawała Honorate radością, ale jeśli ktoś z rodziny Koniecznych tak łatwo jej przytakuje... I znając, że Bogdan lubił realizować wariackie pomysły nie zważając na konsekwencje otoczenia- to trzeba było martwić się o otoczenie. -A w którym miejscu jest ta działka? Zebym mogła ci przynieść coś do jedzenia. I niezdara z ciebie, to Seba i Adam mogliby pomóc rozbić ci namiot.
Rodzinny obiad
Dziewczyna uznała, że musiało jej się coś przywidzieć. Ale jeśli Stryj znowu zrobił coś głupiego, a Shan zachowująca się dziwnie to potwierdza.... Stacey ruszyła energicznie do szafki: -OIby nie zarobaczone! Lepiej je od razu oczyścić! Stryj nigdy nie dba o porządek!
...a cokolwiek jest tam podejrzanego, to narobi zapyziałemu Stryjowi i przybłędzie wstydu do przełknięcia. Przy dziadku i całej rodzinie!
Romantyczne spotkanie
Uspokajaczka powstrzymała westchnięcie widząc ulgę na twarzy Artema. To spędziła tyle czasu z takim tchórzem udającym odwage?! Niech już zniknie z życia Stacey. I jeszcze Darisa- lepiej nie było robić sobie z niej wroga. Za wcześnie dla Stacey Newman na zadzieranie z salonową królową. -Spędziliśmy trochę czasu na miłych rozmowach. Nie widzę powodów do rozdmuchiwania ich do czegoś większego.
Spróbowała nie przejmować się koszmarnym śpiewem.
O magii dyskusja
Cynthię zastanawiało po raz któryś w co zamierza pogrywać Koreasz? To była groźba, czy ostrzeżenie jakie rzeczy wciska się ludności Ashgarthu? A i to natręczało pytania- czemu władcy Ashgarathu zapragnęli, żeby ich państewko stało się jedną z prowincji Imperium pomimo tak innego podejścia do magii i smoków? W takim razie nawet jeśli sojusz z Imperium było zarzadzenie Regentki to nie pozostawało dziwnym, że część ludu stanie okowem na myśl o unifikacji. A kto zwykle podtrzymuje tradycję- ci co mieli z niej korzyści. Tak jak w Hematycie pielęgnowano role mężczyzn i kobiet i dziedziczenie przez synów.
Smocza Jeźdzczyni uznała, że Koresz może mówić prawdę naookoło, ale należy jej się kredyt zaufania. W poza tym widok ich śwty i Astia przy stole dodał jej kolejnego pomysłu -Hematyt jak i Ariyanna nie mogą się pochwalić tak długą historią jak Ashgarath. Ich istnienie wiązało się z imperium i Smokami. Ale uważam, że narzędzie samo w sobie nie jest czymś złym. Złe może być ich używanie, a przede wszystkim cel użytku. Smoki są naszymi sojusznikami, ale też wielkimi bestiami na szczęście dla ludzkości obdarzonych też inteligencją. Są zębatą potęgą ze skrzydłami i łuskami. Najpoteżniejsze bronie wymagają potężnych zabezpieczeń.
Ale rozumiem, że stare i długotrwałym problemom raczej nie pomagają stare sposoby. Takie zwykle rozwiązują nowe odkrycia. A patrząc na Szlachetne Astio i moich rycerzy, to właśnie cieszą się odkrywaniem opcji, których nie znali wcześniej. I nie przypominanie ludzi- w Hematycie potrafią nazywać ludność Ariyanny brudnymi przez ciemność cery od cieplejszego klimatu. Ja zaś wypadam na niespotykany koloryt w Ariyannie. Obstawiam, że dla części ignorantów to wystarczy by takie różnice zakwalifikować jako wykluczające człowieczeństwo. Raczej Imperator jest przyzwyczajony do różnorodności w kolorycie swoich obywateli.
Mariusza pytanie do Honoraty.
Honorata przysłuchiwała się uważnie co mówił do niej księgowy wampirów. Pozwoliła sobie na chwilę analizy, spróbowała wykrzeszać pytania, które uznała za najsensowniejsze:
-Czy to znaczy, że jesteś z kimś JUŻ umówiony i potrzebujesz ode mnie rady? Czy że szukasz kogoś do randki z normalskiej strony świata? A może właśnie wyszło, że pana zaręczono?
Kuzyn w domu
Wiedźma uznała, że ona z kolei zada pytanie kuzynowi: -Bogdan, pamiętaj, że czas leci, a jeszcze bardziej cierpliwość Adama i Sebastiana. Ile ci zostało rzeczy do sprawdzenia, co? Będę miała wizytę w domu i nie chcę, żeby jakieś stukanie budziło.
Rodzinny obiad
Uspokajaczka posłała Stryjowi uśmiech pełen wyższości. Nie wymądrzaj się jeśli sam nie świecisz rozumem, ani praworządnością. -Och, przemyślę to Shan- celowo pominęła wszelkie grzeczności względem- Tak samo lepiej przemyśl jak twoje jak to określasz "usługi" nie utrudnią reszcie rodziny. Ja sobie wiele przemyślałam, żeby były dla nie korzyśc. Dziękuje za posiłek.
Stacey Newman zamierzała żyć wygodnie i z klasą- co to komu przeszkadza? Niech inni bawią się w gonienie za niemożliwymi ideałami.
||Rzut na spostrzegawczość: 2d6+2= +2= Sukces||
Uspokajaczka miała wrażenie, że dostrzega coś niepokojącego bardziej niż Stryj ze swoją kochanką. Stacey zauważyła nagle, że na podłodze znajduje się dziwny wzór, okrągły wielkości dłoni, który nieustannie zmieniał twoją budowę stając się niemożliwym do opisania. Lecz po chwili zniknął pod szafką. -Stryju przywiozłeś jeszcze coś z podróży poza tą panią?
Romantyczne spotkanie
Newman wbijała sobie paznokcie w dłonie, żeby zapanować nad trzęśsieniem dłoni. Nie żeby kochała na zabój Artema, ale bawienie się jej kosztem?! To znaczy, że tylko liczył na korzyści majątkowe, a sama Stacey go ani trochę nie zachwycała?! Ale nie zamierzała im dawać tej satysfakcji. Nie bez próby: -A to wspaniale. I tak zastanawiało mnie jak powiedzieć Artemowi, że nasz związek nie ma przyszłości. Potrzebuję męża na poziomie niż starającego się o poziom. Pomogliście mi zaoszczędzić wiele czasu.