Guren
Posty
-
[Monster of Week] Kraina zmierzchuRozmowa z fanatyczką
-
[A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzeniaPoważne Taco
Ari pokiwała głową ze zrozumieniem
“- Aaa… Czyli jesteście mutant, pół magiczny pół mutant i ty magiczna. Czy to dużo utrudnia? I znaczy się, że ten kruk co dziobał Angusa to był Eryk lub jego chowaniec? No i mówiłam- nikt cię tak nie udupi jak właśni starsi!Najbardziej przejęła się kwestią ducha:
*I ten… Wujek Garry jest z wami!? Ale jak to? Wiesz po tym koncercie zjechało się A.E.G.I.S. , a potem nie dali się cioci z nim nawet zobaczyć. Ciocia Jane codziennie przychodzi z podaniem, żeby dali się jej z nim zobaczyć i nic. Już myślałam, że jednak jako duch przeszedł dalej~! Widzieli się z Deanem? Jak się czuje? Czują?! A tamta wiedźma? *Misja Kraken
Jakkolwiek nie wyglądali na do końca przytomnych na umyśle. Pseudokultyści cofnęli się o parę metrów kiedy wybiegł im naprzeciwko Speedy powarkując. Eddie po chwili znalazł się przy swoim pupilu trzymając w rękach kociołek z którego wierzgało krakeniątko swoimi mackami.
Mephisto zadał jedno pytanie domorosłym kultystom, które najpewniej zadawała sobie drużyna:
--A co wy w ogóle zamierzacie zrobić z tym Chulthu… w garnku?Pseudo Kultyści opatrzyli kolejno po sobie i na herosów zanim ten z księgą wrzasnął wskazując na was palcem:
-No jak to? Dla ochrony! Po mieście łażą super monstra jak wy i my mamy liczyć, że wami się zajmą? Przezorny zawsze ubezpieczony!!
-To jest pieśń Pradawnego! - potrząsnął boomboksem z którego dobiegał śpiew wieloryba. -Ubłagam Pradawnego o ochronę. Przyjdzie po swe dziecię i zarządzamy ochrony w zamian za jego dziecię.
-Tylko patrzeć jak się tacy jak WY nam do dupy- ten z ziołami rzucił w ich strony- Mutasy są niebezpieczne! A my chcemy żyć spokojnie. Zastrane złodzieje kradną co nie ich. Wracajcie do diabła!Influence od Pseudokultystów: (+) Danger (-) Savior
Czy przyjmujecie? -
Miasto, Mgła, MachinaRozmowa z policją i Kandra
Stacey odpowierdziała jeszcze bardziej chłodnym spojrzeniem:
*- Wy Feministki drzecie się jakie to wszystko złe, a może część z nas jest z tego cholernie szczęśliwa? Zamiast oskarżać wszystkich jak się źle zachowują po prostu stwierdzilłyśmy, że nam odpowiada bycie "jak wszystkie dziewczyny" zamiast udowadniać bycie zbawcą świata. Jołczycie o prawie do wyboru, a jaki mi tutaj dajecie? Spytał mnie ktoś czy chce się bawić w ratowanie świata, czy babranie w potwornosci innego świata. Konstabl szanowna z kolei radośnie pozbyła się radośnie zabawki jakiej nie chciała.Mogę zająć się Vinoną, ale w wasze babranie się w losy świata to ja dziękuje - NIE. I jakie górnolotne poczuwanie pani Konstabl od kogoś kto niechcianą zabawkę wcisnął komu innemu.
Przyjęcie u Księcia Juliesa - dziedziniec
Stacey lekko musnęła ramienia Arhu. Co jej szkodzi poprawić nastrój brata przyjaciółki.
- Właśnie o tym mówię Arthurze. Nie umnieszaj sobie. Zawsze byłeś pracowity. JA niestety też Miriam nie mogę zrezygnować całkowicie z pracy w domu. Musisz mi powiedzieć jakimi kosmetykami można to zaleczyć, bo po twojej cerze w ogóle nie widaćSerdeczność ze strony Hitomi bardzo ja zaskoczyła. Nigdy nie czuła się dobrze w jej towarzystwie. Tylko, że nie miała lepszych dowodów niż dreszcze w jej obecności. Najlepiej było utrzymać grzeczną pogawędkę dopóki nie znajdzie powodu aby pójść dalej:
-Przepraszam, nie zauważyłam cię Hitomi... Ty i te twoje żarty...Wejście Księcia Juliesa
Widzą jak gospodarz przyjęcia podchodzi do niej Uspokajaczka podjęła się Skłonienia uczuć zwiększających sympatię do niej. Schowała dół twarzy za wachlarzem, żeby lepiej podkreślić swoje sarnie oczy. Nie żeby liczyła na przykucie względów księcia, ale mogłyby wystarczająco korzystnie zwiększyć zainteresowanie innych kawalerów jej osobą.
-To zaszczyt was poznać o książe.
Wyciągnęła rękę do pocałowania. -
Miasto, Mgła, MachinaRozmowa z policją i Kandra.
- O Ocalony... Nic nie wiecie, macie niejasne podejrzenia i jeszcze, że nikt nie jest bezpieczny... Macie w ogóle jakiś plan? Poza zwaleniem na pierwszego lepszego swoich problemów. Nie umiało się znaleźć męża, więc poszło się szukać jakiegokolwiek na policji?- prychnęła, by dac znać Konstabl, że nie zasługuje na uprzejmości.Śniadanie
Doprawdy czy cokolwiek zamierzało się ułożyć po myśli Stacey? I czym Stephanie wkupiła się w łaski matki, żeby jeszcze iść na bal. Czyżby skończyła długi szlaban za konstrukcje swoich diabelst. Jak na damę przystąło poszła w bierną agresję:
-Oczywiście - wszystkim należy się szansa. Bo niestety tylko po dokonanych czynach przekonujesz się z jakim człowiekiem ma się do czynienia- spojrzała na Shan- I kłamcy i praowdpmówni zarzekaja się, że mówią prawdę. A Stryj ma za miękkie serce, że tylu zaufał kobietom.Albowiem bardzo byłoby na ręce panny Newman, żeby Shan zabolało jak bardzo niemiło jest widziana. Im szybciej sobie pójdzie jak inne kobiety Stryja, tym więcej kłopotów wszyscy unikną.
Przyjęcie
Stacey napawała się balem- te subtelne materiały, lekkie potrawy, porcelany. Wszystko kruche i delikatne jak miły sen, który może zostac przerwany. Jaka miła odmiana po wszystkich, ostatnich nieprzyjemnościach. Uspokajaczka zamierzała dobrze się bawić, utorować sobie kontakty z gospodarzem- i jej siostrunia tego nie zepsuje. Uśmiechnęła się miło do Reinrów:
-Och witajcie. Robisz mi taką konkurencję Miriam, ale za bardzo cię lubię. Zmężniałeś w marynarce, Arhurze. Czy jest coś interesującego w tej rzeźbie. -
[Monster of Week] Kraina zmierzchuFanatyczka
Honorata w pierwszym momencie zamarła. Nie uwierzyła jej! I jeszcze ma benzynę! Może i Whisper Cafe przetrwa dzięki uruchomionej barierze, ale nadal komuś mogła stać się krzywda- zwłaszcza kiedy sąsiedzi zaczęli wychodzic zobaczyć co się dzieje.
-STOJ! Ty Korwińska małpo!
Jako wiedźma za cienka była w walce, ale trzeba było strzec sąsiadów.-PALI SIĘ! ONA MA BENZYNĘ - zawołała zdając sobie sprawę, że wieźnie jej głos, a ludzie pozostali w domach.
Rzut na Act Under PRessure/ Cool: 2d6+0=1+5+0= 6
-
[Smoczy Jeźdźcy] Magnum OpusPo bitwie
-Oczywiście, że będę na pogrzebie- westchnęła Cynthia- Choćby dlatego, że zginął jeden ze Smoczych Jeźdźców. To był także bliski przyjaciel dla Astia... Za dużo poznałam pogrzebów, żeby je zostawić z tym sam. Bardzo chętnie wysłucham i was Szlachetna Koresz.Na pogrzebie
Na pieśń Astia, Ruggiero Berengar spróbowała odpowiedzieć tradycją ze swojej prowincji:
-W Hematycie mamy w zwyczaju zostawiać w trumnie zmarłego puiel włosów, aby zmarli nie czuli się samotni i wiedzieli, że żywi będą o nich pamiętać- na dowód czego przycięła sztyletem u siebie kosmyk jasnych włosów. -
[A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzeniaPoważne Taco
Ariadna cofnęła twarz i dłuższą chwilę przyglądała się Dianie gwałtownie mrugając:
-Wolę taco… Bez metafor… Ale ten tak po prostu? Żadne “Ja jestem zwykłą dziewczyną i to były żarty”. Po Deanie to spodziewam się zawału i że absolutnie to nie tak. Chociaż fakt, że zawsze był dobry w blefowaniu… Obstawiam, że Eddie to by się popłakał i też mówił, że to nie tak…
W sumie Diana to jesteś ... szczera z ciebie dziewczyna- jakim cudem wylądowałaś z 3 “nie całkiem byłymi”. Rozumiem, że potrzebowałaś rzucić tego przemądrzałego Groomera. Rodzice ci kazali chodzić z dupkiem i nie chciał się inaczej odkleić? Mam nadzieję, że po tamtym spotkaniu w Grills jak sobie poszedł bo “jaka to jesteś niedojrzała” nie zawracał ci więcej dupy.Misja Kraken
Dean popatrzył na Nataniela:
-Serio, czy tylko mnie odpycha wygląd tych rybnych batonów? Myślałem, że Smoka Wawelskiego to załatwił jakiś szewc trując go owcą. Pamietam, bo mama mówiła, że jej dziadek się szczycił, że tylko w Polsce jest legenda w której smoka ukatrupił ktoś z biedoty. Mam dojścia do załatwienia baraniny jakby co.Na plaży
Spokój na plaży prysł bardzo nagle. Po brzegu zaczęły maszerować kraby. Tafle wody zaczęły przecinać jakieś kształty. Daleko na horyzoncie podskoczyła para delfinów. Zniknęły, by po jakimś czasie wynurzyć się bliżej miejsca gdzie stali młodociani herosi.
-Eddie, weź już przystopuj, co?- zaproponował Mephisto.Najdziwniejsze było, że z jednego z rozwalających się drewnianych domków rozległ się odgłos rozwalanego drewna i brzdęk metalu który uderzył o coś z dużą siłą. Po ziemi potoczył się żeliwny kociołek z którego brzmiały jak bulgotanie przechodzące w zaśpiew. Jak również wystawały z niego asno brązowe macki, które jak tylko garnek się zatrzymał zaczęły wściekle machać.
-Mo! Bleuh! Mo!
-Chulthu wracaj!!- z drewnianej budki chwiejnie szło troje pryszczate twarze grupy nastolatków lub studentów w bluzach z nadrukami gdzie motywy kreskówek mieszały się z pentagramami. Jeden trzymał radio przenośne z którego sączyły się dźwięki, które jedni nazywali śpiewem wielorybów, a inni odgłosami z wnętrza żołądka na niestrawności. Drugi kadzidło intensywnie wydzielające dym, a trzeci na wpół zapaloną rolkę bibułki o charakterystycznym zapachu.
-Te! To nasz Chulhu! Znajdźcie sobie kurwa własnego! -
Miasto, Mgła, MachinaZ posterunkowym rozmowa
Stacey oświadczyła uśmiechając się uroczo:
- Z policji z jaką miałam dzisiaj do czynienia, to pan wydaje się najrzetelniejszy-Rozmowa ze starszą konstabl
Uspokajaczka burknęła mierząc przybyłych pogradliwym spojrzeniem:
-Nie rozumiem tego filozoficznego bełkotu poza faktem, że nie wiecie pani komisarz jak znaleźć dla Vinony bezpieczne schronienie. Czy pan Tensoon jest jako straszak czy dla ozdoby?Mów co się nie podoba, a nie warczysz. Chcesz przestraczyć te dziewczynę?Poranek
Newman mogła tylko się uśmiechnąć:
-To dobrze, że Ci się podobaUspokajaczka uznała, że przegapiła moment aby podkręcić odpowiednie uczucia macochy- przynajmniej nie bez dania się złapać, że użyła Uspokojenia. Pozostała zwykła pasywna agresja jak na dame przystało:
-Niech już będzie Shan. Zwłaszcza, że nie wtajemniczono mnie w wasze obowiązki i co tam robicie ze Stryjem. Skoro tak uważasz Mamo, ale jeśli narozrabia to będzie stosowna kara, żeby zabronić jej bali. Co poradzić jeśli Stephanie udowodni swoją niedojrzałość.Rozmowa z przyjaciółką
Przypomnienie o Szesnastce popsuło humor Stacey, ale uznała, że lepiej nie podawać od razu przyjaciółce szczegółów:
-Miriam to jest Vinona, Vinono to jest moja przyjaciółka Miriam. Straciła pamięć, trafiłam na nią i jakimś cudem policja uznała za stosowne, żeby otoczyła ją opieką dopóki czegoś nie wymyślą. Bo skoro przyprowadziłam Vinonę to jak nic się znamy, Spychologia kochana. Nie chcę źle się wyrażąć o kobietach w policji -ALE- ta takim miganiem się od obowiązków udowodniła, że stanowisko musiała dostać przez łóżko.
I weź po czymś takim nie wierz, że kobiety nie nadają się do tego zawodu!Z kucharką rozmowa
Stacey również machnęła rękę mając dosyć rozmowy z rowydrzoną służbą. Jej rodzina nie wiedziała jak dobierać podwładnych.
-Niech już będzie, pani Izumi. Jeśli rodzice i dziadek będą zadowolieni z pani umiejętności to trudno. Proszę tylko pamiętać, że mnie damie na wydaniu wypada dbać o figurę. -
[Monster of Week] Kraina zmierzchuFanatyczka
Honorata walczyła z oburzeniem- czemu ten babiszon sie uparł?1 I czy nie jest tak, że wampiry MUSZĄ być zaproszone aby wejść? Czy działa to tylko na wampiry?
Wiedźma nie zamierzała tego sprawdzać. Nawet jeśli bariera ochronna na dom zaczynała się ładować.
-Proszę pani jest późno. Dzieci chcą spać i się boją obcych. Zobowiązałam się nie wpuszczać obcych podsczas ich wizyty, więc albo pani przyjdzie kutro albo dzwonię na policję. O ile sąsiedzi już tego nie zrobili skoro psy szczekają.Rzut na Manipulate/ Charm: 2d6+0=2+2+0=4 PUDŁO
-
[A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzeniaPoważne Taco
Ari wzięła menu knajpy, żeby zasłonić swoją twarz i Diany przed resztą sali. Nachylając się szepnęła o dziwo bardzo spokojnie:
-Przecież wiem. Nie mam nic przeciwko, że wy się tym zajmujecie. I przepraszam za walnięcie, że ludzie z tej samej pracy muszą ze sobą… teges smeges.
I też to mnie wkurwia, ale ludzie marnie reagują na wyjścia z szafy, ale nie mogę obiecać, że obsługa nie rozumie po angielsku, ani że wykaże się wyrozumiałością. Czy chcesz wyjść?Do missji Kraken
-A, czyli kolega Mephisto nie tylko się utwardza. To działa na każdą substancję? Jak z przejściem w ciecz?- Damien kilkukrotnie szturchnął herosa palcem.Mephisto zamachał rękami jak sędzia przy faulu:
-Zachowanie przestrzeni! Dwie sprawy. Pierwsza: dobra jakoś sobie poradzimy z Krakrenem. Ale co do smoka i gryfa to jak Sewer Rat ma rację i bez załatwienia wsparcia sobie nie poradzimy. Nie mówiąc o ocenie z iloma dziadkami Cobalt może sobie pozwolić na gównoburze.
Po drugie: szanowni Ackermanowie- czy w ogóle macie jakiś sprzęt, żeby posprzątać ten bałagan? Mamy wieść tego krakena autobusem czy jak? W ZOO mają środki uspokajające, a wy? Mamy rybne batony, może zje. Będzie jak ze smokiem wawelskim.
-My tylko pośredniczyliśmy z hodowcą i dostawcą… To mogą nie być krakeny z tego samego wymiaru, Błękitku- wyjaśniła Beatrycze grzebiąc w szufladach aż wygrzebała mały woreczek*:- Tylko dwie pigułki powinny wystarczyć w rybie, żeby Dzidzolina zasnęła. Eryś, szykuj przejście na plaże*Najmłodszy Ackerman przyłożył kartkę papieru do lustra. Powierzchnia zaświeciła się, żeby po chwili na tafli pojawiła się plaża. Eryk podał Dianie staroświecko wyglądające lustro z ozdobną rączką i podobną kartkę.
-Przyłóż proszę talizman do tafli lustra, a wtedy otworzycie przejście do nas. I tak, panie Mephisto, panie Sewer Rat- będzie na tyle duże, żeby przeszedł człowiek. Kraken po wyklucie powinien być wielkości średniego psa.Na plaży
Po przejściu staneli na piasku. Fale odbijały się łagodnie o brzeg, słońce dawało znać, że trwa lato. Nie widać było w pobliżu ludzi, ale dało się wypatrzeć stare i podniszczone drewniane budki plażowe. Fale nie dawały rady przekrzyczeć głosów wielu i bardzo różnych zwierząt.Mechanika: Rzut na Superior 10+ Wypatrujecie dokładną lokację Krakena. 7-9 trafiacie na ślad 6 jesteście zbyt rozproszeni
LubFreak by go przywołać do siebie
10+ podejdzie bliżej was ufnie
7-9 podejście, ale przestraszony
6 nie podekdzie -
[Smoczy Jeźdźcy] Magnum OpusPo bitwie
Smocza Jeźdzczyni tym razem mogła powiedzieć jedno swoje humorzastej gadzinie. Wyciągnęła przed siebie dłoń, w stronę smoczycy:
- Dobra robota, Ametyst-Gdy znaleźli się już w domu
Cynthia nie mogła się powstzymać przed westchnięciem- takim pełnym zmęczenia przed pracą do wykonania.
-Wiszę dzieciom i Ametyst spacer z karmieniem. Wypadałoby zajrzeć do Regentki i księcia NAtaniela jak się miewają po tym wszystkim. Wysłuchać Złotego Zakonu ile to będzie kosztować. Zawiadomić Zakon i rodzinę Testomedesa o pogrzebie... I zastanawiam się jak przy tym wszystkim umówić się na spotkanie z Koresz i na ile ma dowody, że jej rodzina jak nic odpowiada za ten zamach.
MArtwa Góra albo nas dopadnie, albo się odsunie... Tak czy tak najlepiej jutro odwiedzić dwór królewski, żeby okazać współczucie jako akt dobrej woli. -
[Smoczy Jeźdźcy] Magnum OpusW podziemiach
Smocza Jeźdzczyni westchnęła:
-Nie trafiłam, zeby ten człowiek pomógł komuś bezinteresownie. Jego przyjaźń z Regentką? Wątpię, żeby i tym razem liczył się z tym jak jego działanie odbije się na innych.Po bitwie
Cynthii pozostało liczyc, że na razie takie motywacje będą musiały wystarczeć młodszemu Jeźdzczyni. Nie miała też pewności czy tylko o Astio będzie potrzebowała zadbać. Jak Gloria i jej własne dzieci. Przyłożyła rękę do ramienia dziewczyny:
-Dopiero dzisiaj? Obstawiam, że naprawde nie miałaś innego wyjścia, Szlachetna Glorio. I tak udało ci się latami opóźniać ten moment.Ruggiero-Berengar spróbowała ptrzygarnąć do siebie całą trójkę swoich dzieci:
-Wierzcie mi, ci co stanęli mi na drodze są w gorszym stanie. Ale tak było paskudnie, obstawiam, że podobnie jak tutaj. Czy Ametyst kogoś zjadła?Krajobraz po bitwie
Kąpiel była tym o czym Cynthia najbardziej mażyła po dzisiejszej batalii. Nie mogła jednak zapomnieć, że w tym domu przebywają ludzie z różnych prowincji. Ostatnie czego potrzebowała Smocza Jeźdzczyni to kolejnej afery o różnice kulturowe. Trzeba było temu zapobiec:
-U nas w Ariyannie to normalne, że są wspólne kąpiele. Mamy tam sporo gorącytch źródeł. Nic lepiej nie zmywa krwi Chimer niż gorąca kąpiel. Nie jestem pewna jak w innych prowincjach, ale w Ariyannie to jest dośc normalne, żeby kąpać się grupowo czy rodzinnie. I miewamy też łaźnie koedukacyjne.
Nie jestem pewna czy chcecie wysłuchiwać tamtejszych zaleceń czemu można tak się kąpać, ale uwzględniam, że nie wszędzie jest jak w Ariyannie, więc jakieś propozycje jak mamy iśc z kąpielami? -
KomentarzeJeszcze na Lastinn był plan, żeby potworami od Ackermanów były: kraken, gryf i smok. Uznałam, że każdy nmagiczny zwierz będzie miał inny stopień trudności i ilości potrzebnych rund.
Dlatego kraken jako rozgrzewka jest jeszcze mały. Lub z winy inspiracji jednego ze zleceń w "Dispatch" gdzie trzeba było się zająć zleceniem z małym kaiju -
[A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzeniaPoważne Taco
Ari dłuższą chwilę wpatrywała się w Dianę. Parokrotnie otwierała i zamykała usta zanim powiedziała:
-W tych sprawach to ty nie wierz mojej siostrze. Dla niej każda co nosi spodnie i makijaż inny niż u blond Instagramerek jest prawdopodobnie lesbijką. A jeśli interesujesz się czymś męskim to masz kumpli to albo na nich leci albo jest lesbijką.
I wyjaśnij mi- czy chcesz, żebym dołączyła z tobą i Deanem do trójkąta? Takim jednorazowym czy związkowym? Diana, jesteś zarąbista, ale jeśli to drugie, to JA odpadam.. Czy, że ty, Dean i Eddie jesteś w poligamicznym związku?U Akermanów
Barry kiedy Nataniel mówił do szczurów znowu zaczął podskakiwać coś wywarkując pod kneblem. Zaraz rozległ się jeszcze głośniejszy ryk od którego odpadł tynk z sufitu. Pierwszy odezwał się Eryk:
-Świetnie, że rozumiecie sedno problemu. To jest grupa dzikich zwierząt, która nigdy nie była w wielkim mieście. Ze strachu mogą zrobić sobie krzywdę lub otoczeniu. ALE zależy nam i naszym klientom, żebyście nie zrobili żadnemu nieodwracalnej krzywdy. Uśmiercenie nie wchodzi w grę. Największe w porę złapaliśmy. Obstawiam, że powinniście poradzić sobie poradzić z pomniejszymi…
-Sądząc po ryku to mama Kraken chce do swojej Dzidzolliny- wtrąciła Beatrycze- Mieliśmy wysłać do innego wymiaru samice bliską okresu lengowego. Nie chce się uspokoić, więc możliwe, że zanim ją złapaliśmy, to zdążyła znieść jajo w zatoce przy Halycon City. I lepiej Dzidzollinę znaleźć zanim Mama Kraken wyjdzie mu naprzeciw lub eko oszołomy.
-A jak wyglądało to gówno na samochodzie? Rzadkie łajno?- Damien wyglądał na bardzo zainteresowanego tematem- To by wskazywało na coś latającego. Gryf albo młody smok skoro starczyło tylko na samochód. Złapiecie oboje, a szczury są wasze. Świetnie się składa, że na waszym terenie- macie blisko
-Jakie gryf i smok? Cobalt to jeszcze oddycha pod wodą, ale wy myślicie, że któreś z nas lata?- zaprotestował Mephisto -
Miasto, Mgła, MachinaRozmowa z posterunkowym
Stacey próbowała ocenić na ile zaczęła wpływać odpowiednio schlebiać policjantowi. Dla zmyłki trzeba było pokazać się jako bezbronna panienka nieświadoma co właściwie robi. Trzepot rzęs i smutna minka:
-Oczywiście, że nie zamierzam panu przeszkadzać w pracy. Ale co ja mogę? Komisarz Marasi zrzuciła na mnie sprawy z którymi w ogóle nie wiem jak mam sobie poradzić. A w grę wchodzi czy mojej rodzinie stanie się coś złego.Starsza Konstabl
-Ja nawet nie wiem co to za Cosmere. Ale mam nadzieję, że przyślę pani wsparcie jak najszybciej. Zanim będzie miała na sumieniu krew cywili.Poranek
Uspokajaczka uśmiechnęła się do Szesnatki obserwując reakcję dziewczyny.
-Czy to jest nieprzyjemne? Mam nadzieję, że nieZwróciła uwagę na swoją macochę:
-Mamo, czy to nie jest za wcześnie dla Stephanie? To dobre dziecko, ale nadal zbyt szczere, ma problem z przyjęciem zasad etykiety. Nadal odmawia siedzenia jak dama tylko okrakiem…I Stephanie- co powiedziałaś o różnicach w używaniu różnorodnych sztućców? Nie pamiętam, ale brzmiało bardzo grubiańsko.Rozmowa z przyjaciółką
Stacey również się roześmiała:
-Czyli obie rozumiemy sytuację. I tak bardzo chętnie zobaczę ponownie Arthusa. Czyżby dostał przepustkę w marynarce?Nowa kucharka
Newmanówna uniosła brew, żeby pokazać jak bardzo nie dowierza w wyjaśnienie współ rozmówczyni:
-Znaczy się, że gotowała pani dla nich? Wygląda pani na za chudą jak na kuchnię jaką lubią. Czy jest pani mężatką? Czy jak się tam mówi na kobiety lubiące kobiety? -
[Monster of Week] Kraina zmierzchuSzalona kobieta przed domem
Honorata zastanawiała się czy powinna liczyć, że sąsiedzi zadzwonią na policję czy bać się, że właśnie to zrobią- głównie z lęku o los tych służb, gdyby wariatka okazała się niebezpiecznym magiem.
*- Z tworem Zachodnich szatanistów to pani trafiła… Ale nie mieszka u nas żadne dziecko. Straszy pani za to te którymi się dzisiaj opiekujemy. I sąsiadów.Spróbowała w międzyczasie uruchomić zaklęcie na stworzenie bariery z roślin, które powinna uruchomić jedna z jej doniczek.
Use the magic/ Hex Spell/ Weird: 2d6+2=+4+2=11
Duży sukces -
[Smoczy Jeźdźcy] Magnum OpusRozmowa z Farash
Smocza Jeźdźczyni uśmiechnęła się gorzko:
-Nawet dwie siostry. Parę lat wcześniej ożenił się z moją inną siostrą, ale zginęła w przykrych okolicznościach. Był w pobliżu... W poza tym jest czwartym synem, którego ojciec i starsi bracia zginęli lub się zabili. Albo przyciąga straszliwego pecha, albo... Jest tak jak mówicie.Po bitwie
Cynthia skinęła głową. Ostatecznie przemówiła własnym doświadczeniem:
-To jest najgorsze- im ważniejsza osoba odchodzi tym bardziej boli. I bynajmniej nie będzie łatwiej za którymś razem... Było parszywie kiedy zmarła moja matka, brat, niania czy siostra.
Nie wiem jaka jest na to dobra rada. Często nie miałam kiedy popłakać. Zawsze miałam żywych do zadbania. Mniejszych i bardziej zagubionych ode mnie. Bywało, że i żywych do ukarania, by moi zmarli byli ostatnimi jakich skrzywdzą. Może spróbujesz którąś z opcji? - zakręciła ręką. -
Miasto, Mgła, MachinaRozmowa z siostrą i posterunkowym
Stacey wykręciła głowę do siostry z wyrazem największej groźby:
-JA nikogo nie podrywam. Zwłaszcza jak sobie tego nie życzy.Prędzej by zjadła swoje pantofle niż przyznała Stephanie, że ta ma rację- zamierzała owinąć sobie wokół palca posterunkowego. Skoro już ta wywłoka komendant wrobiła Stacey w ten cały galimatias, to przyda się jakikolwiek sojusznik na posterunku. Znając takie babiszony, które zasmakowały władzy i jeszcze wciskające biednym cywilom jak Stacey nie swoją robotę - to Stacey byłaby głupia wierząc, że Marasi nie próbowała poderwać Gilbrath .
Mężczyźni z reguły byli dużo prostsi do nakłaniania ich do swoich życzeń niż kobiet. Uspokajanie było zbędne o ile dbać o ich ego. Najprostsza metoda- wmówić takiemu, że to on jest stroną decydująca. Mały filtr połączony z zachwytem też były jak wytrych do serca. Jeśli jej głupia siostra zepsuje miraż- dzielny konstabl chroniący bezbronną damę- Stacey będzie miała wielce utrudnione owijanie sobie młodego konstabla wokół palca! Wystarczył jej jeden odbity facet w tym dniu!!
Przyłożyła delikatnie dłoń do łokcia Gilbratha spojrzała na niego pod kątem by wydać się niższą i drobniejszą (rzecz trudna kiedy dziedziczy się wzrost ojca):
-Ale ja przyznaję, że wydaje się być pan dużo rzetelniejszym i bardziej obowiązkowym policjantem niż pana przełożona. W poza tym pana wiedza- myślę, że mogą się okazać przydatna w mojej sytuacji.Starsza Konstabl i pies
- Nie zbiednieje karmiąc tę dziewczynę, ale nie zamierzam trzymać Kandry w swoim domu. Ona się go boi, ja się boję i wątpię, żeby pomogło to sytuacji w jakiej się znalazła moja rodzina. Ochrona to niezbędne minimum w sytuacji w jaką mnie pani usadowiła. Żeby cywile musieli wyręczać policję…- dla lepszego efektu Uspokajaczka uderzyła wachlarzem o dłoń.Poranek
Stacey miała duży problem z tym jak powinna zareagować na reakcję Vinony. W sumie po opowieściach Gilbratha o innych światach brzmiało to wiarygodniej, chociaż samej Newman ciężko było przetrawić myśl, że bywają jeszcze bardziej niekomfortowe światy niż te sprzed Ekipy Kelsiera.
Ostatecznie podwinęła rękaw sukienki, żeby wystawić gołą skórę na słońce.
-Mnie nie parzy. Widzisz?Po poranku
Stacey również się usmiechnęła:
-Jakie nazwisko? Jak nic to był pseudonim. Twarz pozostaje jego główną zaletą. Czy potrzebujesz przyzwoitki na bal, bo ja bym chętnie weyręczyła cię w tym problemie.Na widok nowej kucharki Uspokajczka miała ochotę westchnąć- kolejny niewydarzenie bez manier. -
-Mam na imię Stacey Laura i jestem najstarszą córką pana Siergieja. Zgaduję, że zatrudnił panią Stryj Jakub? On ma takie miękkie serce... -
[Smoczy Jeźdźcy] Magnum OpusRozmwa z Farasz
Pytanie rycerki zatrzymało u Smoczej Jeźdźczyni odruch, żeby pomachać siostrze na pożegnanie. Westchnęła zbierając w sobie resztę odwagi:
-Sama bym chciała wiedzieć, szlachetna. To była moja siostra Iris- Smocza Jeźdźczyni, która zaginęła miesiące temu. Śledztwo utknęło w martwym punkcie, jej narzeczony - Smoczy Jeździec nie dość, że się nie postarał z szukaniem jej to przyleciał do Ashgarathu z nową żoną. Możecie zgadywać czemu postanowiłam sama dostąpić do próby jako Smocza Jeźdzczyni
I sama zastanawiam się jakim cudem Iris odnalazła się sama. Właściwie nie sama, skoro złączona z jej własnym smokiem. Saama nie estem pewna szczegółów.Obraz po bitwie
Cynthia przykucnęła przed Smoczym Jeźdzcze. Domyślała się, że śmierć Temostenesa musiała być ciosem dla Astio, a czy miało czas, żeby się po tym pozbierać? Nie była jeszcze pewna jak jej przyjaciel może zareagować na dotyk, ale też chciała jejmu dać jakoś znać, że jest obok, czy odwrócić myśli:
-Czy cię zranili, Astio? -
[A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzeniaDiana i Ari na Taco
Ari kolejno przewróciła oczami i wzruszyła ramionami:
-*Talia zawsze była “tą idealną”, więc umiała się ubierać na dziewczyńsko i kolorowo, nie wagarowała, ślinili się do niej najprzystojniejsi chłopacy, w swojej pierwszej pracy zarabia lepiej niż jej rówieśnicy. Tak więc oczywiście na swoim ślubie będzie wyglądać jak na milion lajków do Instagrama, wyjdzie za takiego samego ideała. I to tak, że dziadek wierzy, że przyzwoity Grek NAJPIERW spytał nestora o zgodę. *Dlatego nie widzę niczego dziwnego w tym, że Talia znalazła sobie przystojnego i stabilnego kolesia z dobrej rodziny.
*Jedyne co mnie powstrzymuje od uduszenia własnej siostry za histeryzowanie wokół idealnego ślubu, że chce udowodnić reszcie rodziny, że sobie radzimy chociaż nasz Tata zniknął z jakąś Meksykanką półtora roku temu. *
Przycisnęła palce u szczytu nosa wzdychając głośno:
*-Diana, odpuść mi układanie za ciebie terenu. Już to przerabiałam. Jak dla mnie to oczywiste, że tyle ze sobą spędzacie czasu, że coś się kroi… Sprawdzasz czy ja się szykuję na wyznanie? No parę razy myślałam że może, ale nie- o dziwo Dean jest z tych co uważa dziewczyny za jednostki ludzkie i że się można z nimi kumplować. *U Ackermanów
Zamaskowany znowu próbował coś powiedzieć pomimo knebla, tylko głośniej. Szczury z kolei po haśle “czekolada” gibały się na boki robiąc słodkie oczka.Mephisto westchnął przewracając oczami:
-Czyli mamy głosy 2:2 na przyjęcie questów na szczury? Erykm, czy możemy chociaż się dowiedziec co to miałoby być za zadanie główne zanim stwierdzimy czy się nim zajmiemy? O dodatkowych zaliczeniach nie mówiąc...Eryk wyglądał jakby również przerastała go zaistniała sytuacja- przyciskał palce do nasady nosa. Ostatecznie wskazał w stronę człowieka w łańcuchu:
-Nie wiem jak wam to wyjaśnić, bo i uczeni się spierają czy to jest kwestia zmiennej grubości granic, czy światy krążą po swoich osiach? Na ile ten świat kiedyś wypełniały magiczne stworzenia, a na ile to jest tylko efekt, że bywa, że coś przejdzie ze swojego świata do całkiem obcego dla siebie środowiska? I czemu tak często pęknięcia między światami trafiają się w Halycon City?Podobno wasza drużyna natknęła się na elfy, więc pewnie was nie zdziwi informacja, że istnieją też smoki, gryfy, czy inne magiczne bestie. Bywa, że my Ackermainowie pomagamy w odesłaniu zagubionych bestii do ich światów. Mamy też trochę artefaktów, które je przetrzymują.
-Eryk, bo zanudzisz ludzi tym wykładem- westchnął Damen- najszybciej będzie jak zaprezentuje, ale może być ostro!
Starszy Ackerman pogramolił z tyłu głowy więżnia Ackermów, aż poluzował pasek do knebla. Łańcuh nie został zdjęty, drugi koniec nadal pzosotawał w rękach bliźniąt. Barry chwilę łapał oddech zanim gwałtwoenie się poderwał w stronę kolejnych herosów wywrzaskując:
-TY SKOŃCZONY DEBILU?! JAK ŚMIESZ URĄGAĆ SWOIM JĘZYKIEM DO INTELIGENCJI TYCH SZLACHETNYCH STWORZEŃ?! czekolada? Ohujałes?! CHCESZ JE OTRUĆ TYM CHEMICZNYM ŚWIŃSTWEM?! WSTYDU NIE MASZ, ŻEBY NIE WIEDZIEĆ JAKA TO TRUCIZNA, IGNORANCIE JEDEN?!TA RUDA JAK NIC OD TAKICH CHEMICZNYCH ŚWIŃSTW TAK SIĘ ROZROSŁA. KIEDY KOBIETY ODZYWIAŁY SIĘ ZDROWO, A NIE CHEMIĄ TO ROSŁY NORMALNIE. BYŁO JEŚĆ SAŁATKI I ORGANICZNIE, ALE NIE! PEWNIE CO MIESIĄC NARZEKASZ NA BÓLE MIESIĘCZNE, WIĘC TERAZ NIE JOŁCZ. BYŁO NIE ŹREĆ CHEMII!
CO TO MA BYĆ ZA WIĘZIENIE GEPARDÓW?! KŁUSOWNIKU JEBANY?! TE NIEBIESKIE FARBY TO PEWNIE NA ZWIERZĘTACH TESTOWANO?!
ZOMBIAK PEWNIE TEŻ NAWET NIE SPYTAŁ CZY TESTOWANE NA SZLACHETNIEJSZYCH ISTOTACH. WSZYSCY POŻAŁUJECIE KIEDY PRZEJMĄ NALEŻNE IM MIEJSCE!
Mgbhmmm…Beatrycze pękła najszybciej, skoro z powrotem nałożyła Barry’emu knebel:
-Damen, ILE mu dałeś Wywaru Prawdy?! A do waszych informacji to Barry twierdził, że jest specjalista od magicznych stworzeń. W poza tym całkiem fajnie się z nim całowało… Ale wyszło, że jest też z tych gamoni co uważają, że magiczne stworzenia powinny z powrotem zaludnić Ziemię. Na to się mówi eko- terroryzm? Wypuścił parę co rodzice zostawili na przechowanie dla klientów. Jak pomożecie mam parę złapać to będziemy wdzięczni. Czy widzieliście w okolicy może coś dziwnego?