Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
Skórki
  • Light
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Dark
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
GurenG

Guren

@Guren
Informacje
Posty
30
Tematy
0
Udostępnień
0
Grupy
0
Obserwujący
3
Obserwowani
3

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • [A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzenia
    GurenG Guren

    Dzień zmierza ku końcowi…
    Nieletni herosi bez większego problemu odzyskali rzeczy Nataniela. Zniknęli zanim przebrał się w cywilne ciuchy zostawiwszy wizytówkę
    BLUE COLLAR z dopiskiem

    |-|-POJUTRZE 10:00 recepcja? Potwierdzenie na e-mail: kowalska@blue.collar.en-|

    Dean i Eddie znaleźli Dianę wkrótce po tym jak pojawiła się wiadomość od Strike Cobalta (Taty Dallena):
    “Dostałem komunikat o przechwyceniu ostatniego zbiega. Gratuluję Wam aresztowania Carrie King. Kazała Was pochwalić? Na dzisiaj to już wszystko, muszę się zająć formalnościami. Prawdopodobnie zejdzie mi się i do jutra, dlatego jutro macie wolne. Wyślijcie mi tylko do 12:00 raporty z przebiegu dzisiejszej zmiany.
    Możecie też przesłać zapytania jakie chcielibyście poruszyć z panem Murphy. Zgłoście się pojutrze o 9:30 u pani Kowalskiej w administracji“

    …w nocy między Dzisiaj, a Jutro
    Takie rzeczy jak spokój nie utrzymują się długo w Halycon City. Dziwactwa szczególnie lubiły pojawiać się kiedy “bardzo późno” przechodziło w “bardzo wcześnie”. Czasem wypełzały z ciemności. Czasem coś wybuchało. Czasem… coś nadlatywało.
    -Co kurwa? - mruknęła Joan “Człowiek przy Monitorze” Murphy. Mogła przysiąść, że za oknem mieszkania przeleciało coś dużego- na tyle, żeby zakłócić oświetlenie z jej laptopa. Potrwało to tylko chwilę.
    -Idź spać. Jest 3 w nocy! - warknął Dean ze swojej części pokoju.

    Nastolatka przesłała na chat Drużyny kolejny link działalności Sewer Rata - największą falę hejtu dostawał od stronników Johna Smitha-Beacona (konserwatysta, którego uśmiech budził podejrzliwość nie mniejszą niż opalenizna, którą da się osiągnąć tylko samoopalaczem) oraz Kosty Kaligarisa za “odmowę pomocy” i “olewactwo”. Widok piór na schodach przeciwpożarowych sprawił, że Joan kolejno sypnęła solą, a potem zamknęła okno. Dla zwiększenia zabezpieczenia rozsypała jeszcze pod parapetem klocki lego i samochodziki zabawki. Cokolwiek tu wlezie, to usłyszy.
    …a składany nóż miała pod poduszką. Dean wolał trzymać pod łóżkiem kij baseballowy.

    Rano Murphy znaleźli czerwone pióro przytrzaśnięte przez ramę okna. Diana znalazła u siebie czarne jak u kruka. I karteczkę
    #anchor("Wkrótce")

    Nataniel dostał wiadomość od Stephena podpartą zdjęciem samochodu w… czymś paskudnym i brązowym.

    ||“Dzisiaj myję auto”-|||

    Blue Collar, 2 dni później 10:10
    -Tędy proszę -kobieta mówiąca z polskim akcentem zaprowadziła go całą drogę od recepcji do białych drzwi. Poszarzałe białe ściany, składane krzesła gryzły się z tym kolorowe pufy-worki i okrągły dywan we wzory podobne do żarówki- i równie jaskrawo tęczowych kolorach na czarnym tle.
    OIP.webp

    -Ach Sewer Rat, gratuluję aresztowania Cementona -przy biurku stał heros znany jako Blue Strike- dla odmiany z krawatem na szyi. Nie wiedzieć czemu na biurku poza laptopem i plikiem papierów, leżał jeszcze futerał z gitarą. Jeszcze dziwniejsze, że z wnętrza futerała gitary rozległa się melodyjka jak do organów.
    ||https://www.youtube.com/shorts/fVmI93LP_gw
    Bach Toccata and Fugue in D minor Intro Organ Sound on Piano||

    Blue Collar - gdzie indziej 9:35
    Pani Kowalska przekartkowała papiery
    -Pan Dallen by chciał z Wami porozmawiać w salce organizacyjnej o 10:30. Woli najpierw porozmawiać osobiście z Sewer Rat. Wiem, bo mam go zaprowadzić do odpowiedniego pomieszczenia.
    Dzisiaj są zresztą w budynku otwarcie Starbucksa na parterze. W związku z tym to bym was prosiła o pójście do tego Starbucksa po talony dla pracowników i odbiór gadżetów promocyjnych. Paczki od nich zawieźcie do mnie. TYLKO ZEJDZCIE PO CYWILNEMU
    -Czy to jakieś specjalne wytyczne w związku z umową ze Starbuckiem?
    -spytał Dean

    Rozgrywka

  • [Monster of Week] Kraina zmierzchu
    GurenG Guren

    U Nysy
    Honorata miała ochotę pochwalić bóstwa:
    -A jak to dla zwiększenia populacji ginącego gatunku, to bardzo chętnie pomogę! Ale może najpierw spróbujemy z afrodyzjakiem, czy trzeba będzie czegoś mocniejszego. Nic nie jest dobre w nadmiarze.

    Przed policją
    -Z nieba spadł człowiek i zginął na miejscu -wyjaśniała jak na histeryczkę przystało- Jestem w szoku! Czy w okolicy organizują kursy spadochroniarskie i jakiś biedny człowiek zapomniał spadochronu?! To straszne!

    Księgowy
    -Rozumiem. Też nie czułam się dobrze w środowisku w jakim się urodziłam. Stłamszona, nie wysłuchana, nie zrozumiała. Ta monotonia i nastawienie na napędzanie kapitalizmu... Chyba aż spytam czy ktoś w mojej przedsiębiorczej rodzinie nie szuka księgowego! Są tak nie magiczni, że mogliby się Panu spodobać! O ile zmiana adresu by nie robiła Panu problemu.

    Rozgrywka

  • [A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzenia
    GurenG Guren

    W międzyczasie - gotowanie Diany
    Ari odpowiedziała po chwili namysłu kogoś kto widział zbyt wiele, by się przejmować:
    -Prosiak? Nie lepiej baranina? Saracen? A to nie jakaś ryba? To większa różnica. A niech zgadnę- przysłali ci jakiś rodzinny przepiśnik? No wiesz, takie zeszyty z odręcznie napisanymi przepisami, najlepiej przekazywanymi z pokolenia na pokolenie. W jednym takim od ciotki Lyry zrobił się kleks i kosztowało 6 zakalców dojście ile trzeba było dać mąki…
    Prześlij mi fotkę, to spytam Arsenia. To jego działka…

    W międzyczasie- czyszczenie Nataniela
    Czyszczenie auta zajęło im całe popołudnie. Stephen przyglądał się chwile poczynaniom Nataniela przy małym chemiku z rękami skrzyżowanymi na piersi:
    -Co tam romantyczne zamki i smoki w porównaniu z tym syfem… Chociaż wiesz jak to wyglądało w muzeum? Buziak i znikasz?

    Dwa dni później, Sewer Rat w Blue Collar
    -Tak, oczywiście. Siadaj, proszę, Sewer Rat. To imponujące, że dałeś radę samemu z Kapitanem Cementonem. I pozwolę zadać pytanie- czy jesteś objęty kontraktem z inną agencją? Czy pracujesz sam?
    Z futerału zabrzmiały dwa akordy, chociaż Shining Blue Strike trzymał ręce splecione na blacie biurka.

    Blue Collar u pani Kowalski
    Władczyni pączków i papierów skinęła lekko głową bez większych zmian na twarzy:
    -Jeśli panienka Dallen postanowi zmienić pseudonim na Orange Dash, to ona wypełnia papiery. Nie może panicz niczego załatwiać za nią. Tylko swój.
    Kawa na zimno brzmi nieźle. Poproszę. Reszta dla ciebie, kochana - wręczyła Dianie banknot.

    text alternatywny
    Na parterze Dean powiedział:
    -Lin mówił, że nasz stary Starbucks może być zamknięty na dłużej. Chyba śledźtwo po Sybili nie chce się skończyć, chociać nie wiem co mogą tam jeszcze znaleźć. Będzie niezręcznie jeśliby przenieśli Lina akurat tutaj... Jasna cholera...
    -Co z ciebie za ragatza pijąc kawa z mleko?! I to roślinne? Bez klasa! O!
    -To nie moje, a ja... Mam alergię...

    Kasę obsługiwała niewysoka brunetka, której gniewny wyraz twarzy na widok Drużyny przeszedł ku rozanieleniu, rozświetleniu, iskrzącym sparklom, wyrazowi twarzy. Dłonie przyłożyła do serca przez co zakryła plakietkę. Ustami bezgłośnie coś powiedziała. Jej klientem był blondyn w niebieskiej koszuli i z dyndającym u szyi Wyraz twarzy miał dużo spokojniejszy od baristki, ale też nie od razu odwrócił się od Drużyny.
    W nowo otwartym w Blue Collar Starbucksie znaleźli się: Nicoletta Aquila i Angus Burns.

    Rozgrywka

  • [Monster of Week] Kraina zmierzchu
    GurenG Guren

    Wizyta u Nysa
    Honorata również się zamyśliła próbując zrozumieć do czego zmierza opowieść jej klienta. Skoro nie znalazła postanowiła spytać
    -Nie bardzo rozumiem co dawne eksperymenty mają mieć do zwielokrotnienia rozmarzania płazów. Afrodyzjak można po prostu wlać do stawów przy ich legowiskach…. -

    Niespodziewany księgowy
    Honoratę niezręcznie spróbowała odwzajemnić uścisk. Nigdy nie była za przytulaśna, zwłaszcza względem obcych:
    -Czyli tak wygląda sytuacja... Panie Mariuszu, Janusz ma rodzinę, więc dobrze by było coś im przekazać. Lub potrzebującym-

    Człowiek, który spadł z nieba.
    Honorata podjęła się heroicznej próby, żeby nie wywracać oczami słuchając policjantów. W sumie to powinna im być wdzięczna za kooperatywność w unikaniu wyjaśnień. Jeśli Skoczek był istotny dla Alternatywnej Sfery, to sam Książe ich powiadomi. Wiedźma podbiec do płaczki próbując przy tym wyglądać na jak najbardziej zatroskaną.
    -Ojejku, to jest przykre... Chusteczkę?

    Rozgrywka

  • [A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzenia
    GurenG Guren

    Kuchenne rozmowy Diany
    Po drugiej stronie zapadła cisza, a potem prychnięcie:
    -Ludzie to mają pomysły... Spróbuj z kurczakiem- większość ludzi zje cokolwiek smakuje jak kurczak. Jak masz zamiar dalej ekseprymentować z tą książką, to mogę spytać Arsenia czy ci coś załatwi z hurtowni spożywczej. Wiesz ceny hurtowe, to więcej zostaje w kieszeni. Blue Collar wypada mu w połowie drogi między knajpą, a hurtownią.

    W międzyczasie- czyszczenie Nataniela
    Stephen spojrzał na Nataniela jakby coś nabrało sensu.
    -*No niezręcznie by było. Ale następnym razem po prostu powiedz. Inaczej mogę coś pomyśleć. Jak myślisz co tym razem wypluje nam Halycon City? *
    Machnął ręką na świeżo umyte auto.

    Dwa dni później, Sewer Rat w Blue Collar
    Starszy heros uśmiechnął się:
    -Dla mnie to nie problem. Ale zastanawia mnie czy masz w takim razie licencję na bycie herosem? Chęć szczera to wiele, ale przy braku licencji.
    -Od razu kij, co?
    - z wnętrza futerału rozległ się głos, który na pewno nie należał do Dashing Cobalta. Jakkolwiek brzmiał jak mężczyzna w podobnym wieku, ale bardziej schrypnięty.

    Blue Collar, u pani Kowalski
    Pani Kowalkska tylko znowu pokiwała głową:
    -Pamiętaj paniczu, że masz 14 dni na ewentualne złożenie podania o odwołanie. Panienka Alex również. A wasz ojciec i dziadek również mogą coś zaprotestować przy odpowiedniej papierologii skoro jesteście jeszcze niepełnoletni. Czy pan Dallen został powiadomiony o... zmianach w marce?

    Eksi Diany w Starbucksie
    Dean nachylił się do niebieskowłosego:
    -Eddie, czy możesz rzucić okiem czy gdzieś tutaj jest kruk? Na wszelki wypadek.

    Angus spojrzał na Dianę z góry na dół coraz wyraźniej zmieszany. Poprawił okulary, żeby ostatecznie oświadczyć:
    -A tak dziękuje, panu... Eddward? Edwin? Oczywiście, że powinniśmy zadbać o współpracę -spojrzał na wizytówki -*Jesteście tutaj stażystami? Wspominałaś o tym mojemu ojcu, Diano? Bo mi nic nie mówił. Właściwie to co u ciebie, Diano? *

    Nicoletta z kolei przeszła przez bramkę, żeby przytulić Dianę jakby mogła ją przepołowić:
    -Rycerko, miałam dobre przeczucia co do tej pracy! Amerykańska kawa jest okropna, ale dla ciebie ją zniosę! JA wiem, że dla miłości warto się poświęcić- spojrzała wrogo na drugiego (nie do końca) Eksa. Angus zacisnął usta w linijkę odwzajemniajac spojrzenie.

    Rozgrywka

  • W co byście zagrali? Lista życzeń.
    GurenG Guren

    Superbohaterowie, jeśli doroślej to bardziej Dispatch niż Boys

    Sondy

  • [Smoczy Jeźdźcy] Magnum Opus
    GurenG Guren

    Ruggiero-Berengar nabierała tylko pewności dla wybrania Farasz jako potencjalnej sojuszniczki. Zanotowała przy okazji, że może czekać ją rozmowa z młodzieżą o uczuciach.
    -Z Chmierami z Wiecznego Wyłomu to nigdy nie wiadomo co wypadnie. Jedyne co pewne to, że im więcej czasu mija od ostatniej Chimery, tym potężniejsza będzie następna. Dwa miesiące przed tym jak wygrałam Turniej i zostałam Smoczą Jeźdźczynią to był Cielisty Ogar. To poziom Zabójcy Ludzi, więc parę oddziałów rycerskich z pospolitym ruszeniem i po krzyku. Rycerstwo Ariyanny, czy Wieczny Wyłom coś wypluł pod moją nieobecność w Ariyannie?

    Rozgrywka

  • [Smoczy Jeźdźcy] Magnum Opus
    GurenG Guren

    -Tak, rozumiem. Zapłacimy za zbroję, szlachetna Farasz. O karach jeszcze pomówimy... Astio, żyjesz?

    Cynthia schowała swój rapier do pochwy.

    Rozgrywka

  • [Monster of Week] Kraina zmierzchu
    GurenG Guren

    Wizyta u Nysa
    -Może na razie spróbuję zobaczyć co potrzeba do afrodyzjaków? To się zobaczy czy siki... ekhm mocz będzie potrzebny. Dobrze?

    Niespodziewany księgowej
    Honorata uznała, że trzeba złożyć ofertę jak na wiedźmę przystało. Zwłaszcza, że księgowy był póki co bardzo pomocny
    -Panie Mariuszu, a czy biuro było ostatnio sprzątane? Czy raczej po śmierci pana Janusza- bo z jego włosami to może udałoby się część dokumentów namierzyć drogą magiczną? Może i pańskie też dla zwiększenia szans? Co pan na to?

    Człowiek który spadł z nieba
    Honorata spróbował dyskretnie kopnąć Sebastiana po stopie, żeby dać mu znać, że jego pytania są za drażliwe. Przynajmniej część z nich, ale za to bardzo.
    -Sami chcielibyśmy wiedzieć... Przyzna pani, ze człowiek spadający ot tak z nieba to nie jest... normalne? Ale czy pan Krukowski- może lubił skakać ze spadochronem?

    Rozgrywka

  • [Smoczy Jeźdźcy] Magnum Opus
    GurenG Guren

    Enzo i cień Słońca
    Cynthia z kolei skinęła głową ku własnym przeczuciom dokąd mogła zmierzać Chimera o równie groźnym przydomku. Bała się tylko powiedzieć o tym na głos, żeby się nie spełniło. Milczeć w tym momencie nie byłoby jednak wskazane:
    -Oby doleciała gdzieś gdzie znajdzie się dostatecznie dużo Smoczych Jeźdźców, żeby je szybko pokonać. Najwyżej okryją się sławą zabójców "Cienia Słońca"- brzmi dumnie. Ale oby zajęło tyle co akapit "Szybka akcja skrzydła Smoczych Jeźdźców pozwoliła zapobiec zniszczeniom".

    Farasz I jej rodzina
    Ruggiero- Berengar westchnęła kiwając głową. Aszgarath mógł odkrywać przed nią więcej tajemnic niż się spodziewała. Kto wie ile jeszcze przed nią? Zastanawiało ją skąd taka krytyka u Farasz dla córki- dziecko było zdolne naukowo, może nieco... "niezgrabna towarzyszko", ale też nie jakiś przypadek beznadziejny. O paru geniuszach z jakimi przyszło je rozmawiać nawet podkreślano, że ich towarzyska fatalność jest z co najmniej "ceną geniuszu", jeśli nie "dowodem, że genialne umysły myślą inaczej". Adrath wpasowywała się w ten schemat. Trudno było Cynthii określić czemu córka Farasz w ojczyźnie miałaby się nie odnaleźć jako "dobrze rokujący naukowiec". Jeśli chciała się dowiedzieć tym bardziej powinna trzymać Faraszów blisko.
    -Na początku mojego pobytu w Aryannie, to dostałam prośbę, żeby "Zrobić z ich córki damę jak z Hematytu, bo nie tej urody". Uznałam to za kretyństwo, bo lepiej pasowała na rycerkę. I miałam rację i zaszczyt wyszkolić czempionkę. Nie, żeby to było trudne kiedy cel jest sensowny- posłała uśmiech do Glorii-Wasza prośba Farasz brzmi w przeciwieństwie do tamtej prośby sensownie i wykonalnie. Nie widzę czemu by Adrath miałaby sobie nie poradzić na wydziale chemii w Ariyannie. Jak się postara to kto wie jak bardzo dobrze? Chociaż wolę uprzedzić, że klimat w Ariyannie ma dużo mniej deszczu, a więcej słońca.

    Rozgrywka

  • [A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzenia
    GurenG Guren

    Kuchenne rozmowy Diany
    Ze strony Ari dało się usłyszeć prychnięcie:
    -*Nie, że wiekszość ludzi trzyma przyprawę do doprawienia kurczaka! Sól, pieprz i przyprawa do drobiu. No ale fakt- drób jest zwykle najtańszym mięsem.
    Diana, zdefiniuj “które majsterkowanie”- moje to kable i obwody. To nie jest tak jak myśli dziadkowie i wujkowie, że ze skrzynką z narzędziami poradzisz sobie ze wszystkim: kable, hydraulika, samochód. Czy w ogóle wystarczy mieć pisiora, żeby “majsterkować”! I jeszcze wyśmiewali wujka Garry’ego, bo przyznał, że nie jest fachowcem we wszystkim, tylko dyplomowanym elektrykiem, więc jak nawala samochód to lepiej gadać z ciocią Jane, a po hydraulika to zadzwonić.

    Dean mówił, że jesteś na profilu z ciesielką, ale czy to znaczy, że rzeźbisz w drewnie, czy je też składasz, śrubujesz?*

    Nathan i Stephen
    Stephen przyjął buziaka, ale po chwili odsunął się, żeby jeszcze raz obejrzeć świeżo umyty samochód.
    -Ale na serio co to mogło być? Jasne, Halycon City jest jakie jest, ale ostatnio zamiast mutantów mamy elfy tańczące w parku, plagę szczurów, wiedźmę strzelającą piorunami, duch metalowca próbujący udusić swojego zabójcę, a teraz kuspko z nieba… Co to oznacza? To jakaś dziwniejsza fala i czy się kończy?

    Sewer Rat u Blue Strike
    -Ekhm… Młody człowieku… - oświadczył Dashing Blue znowu układając dłonie w szefowską piramidkę- jeśli nie masz licencji, to nie mogę obiecać, że nie zainteresują się tobą agenci A.E.G.I.S., ale nie w pozytywny sposób. Tylko w taki jak Kapitanem Cementonem. Mimo twoich zasług, przyjęło się, że nad młodocianym elementem ktoś powinien sprawować pieczę i odpowiedzialność. Zwłaszcza, że jednak- i znam to z własnego doświadczenia- możemy dotkliwiej wyrządzić krzywdę.
    Jak i że wielu z was… nie czuje się bezpiecznie żeby powiedzieć o tym swoim rodzicom. Czy spodziewana reakcjaopiekunów na działanie Herosowkie może… spotkać się z ich gwałtowną reakcją. Jednak, młody człowieku ja prowadzę agencję herosowską, mam licencję i firmę. Mój syn prowadzi drużynę Herosów - chyba poznałeś Strzygę, Mephisto i Dashing Blue? Uważam, że akcja z Kapitanem Cementonem dowodzi, że Sewer Rat masz potencjał i odpowiedni kręgosłup moralny. Szkoda byłoby ci utrudniać brakiem licencji. Może nawet dałoby radę zorganizować dla ciebie pismo o stypendium? Ja zapewnię nie tylko licencję dla Sewer Rata, ale też staż lub pracę w mojej firmię, opiekę medyczną i nawet psychologiczną. Co ty na to, mój drogi?
    -Jako pomoc psychologiczna panie Dashing, zalecam- odpuść to “mój drogi”. Brzmisz jak diabeł proszący o podpis na cyrografie-
    rozległo się z futerału- A i przepraszam- nie jestem pewien, czy wyłapałem dobrze: jesteś Squirella czy Sewer Rat? Moje zaimki to On/Jego, a twoje?

    U pani Kowalsky, Blue Collars
    Pani Grażyna posłała Eddiemu spojrzenie zza okularów nakazujące przemyśleć co właśnie powiedział, co właśnie robi i co może się stać? Widocznie przy okazji przeliczyła sobie kto jej płaci i ile, albo jak bardzo nastolatek może zareagować na przekór, skoro ostatecznie powiedziała:
    -Ach tak, nie rozmawiał panicz wcześnie? Obyście porozmawiali i doszli do porozumienia przed upływem uprawomocnienia. Wtedy dojdzie większa papierologia na odwrócenie procesu. Proszę o tym pamiętać, paniczu.
    Pan Dallen kazał wam zebrać się w super strojach jak będzie kończył rozmowę z praktykantem. Obstawiałabym godzinę 10:30, więc powinniście się wyrobić ze Starbucksem. A po reakcji pana Dallena seniora mogę się wiele domyślić. Jeszcze zanim pan Hawkman wysłał pytanie o termin. Pytał również o wyniki rekrutacji waszego stażysty. Odesłałam mu wiadomość, że nie mogę podawać osobie z zewnątrz informacji naszej firmy. Obstawiam, że pan Dashing Blue będzie z wami rozmawiał o terminie spotkania z Hawkmanem.

    Starbucks w BLUESKY-SCRAPER
    Dean westchnął z przewracaniem oczami.
    -Kruka nie ma, świetnie. Znaczy się, że chaos, przeznaczenie czy… inne siły wyższe nie osiągnęły masy krytycznej. Znaczy się, że wy tutaj pracujecie? Oboje? Wiecie, tutaj jest ochrona? I kamery? I prawnicy?

    -JA jestem ragazza czynu! -Nicoletta wyprostowała się dumnie- Trzeba płacić czynsza i sobie radzić. I powiedziałam szefu, że dam radę robić dobra kawa. Pomyślałam, że w Starra jakoś będzie i ja lubię być z ludźmi. Ale taka niespodzianka, że rycer… ekhm Diana też tutaj pracuje! A ty tutaj… Gdzie można zgłaszać persecutore? Stalka? Tacy co się nie odczepa?

    -To dobrze, że u ciebie Diano... jest w porządku. Rodzice się o ciebie martwią. Może czasem zadzwoń do nich, żeby byli spokojniejsi? W sensie moi. -Angus wyglądał na zmartwionego mówiąc do Diany. Potem posłał drugiej Eks bardzo wrogie spojrzenie- Nie ja decyduję. Też jestem tutaj przypadkowo Możliwe, że jestem tylko dzisiaj ze względu na rozmowy z kancelarią z jaką stażuje. To czy dostanę cappucino na mleku migdałowym o jakie prosił mnie szef? Mi akurat zależy na dobrze wykonanych obowiązkach. Czy mam rozmawiać z pani kierownikiem?!

    Rozgrywka

  • [A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzenia
    GurenG Guren

    Kuchenne rozmowy Diany
    Dało się po drugiej stronie usłyszeć jakieś łupnięcie zanim Ari zawołała:
    -Weź nie proponuj przy moich ciotkach “kołyski”! Nie dadzą nam żyć! Przy żadnej babie z mojej rodziny! Rozumiesz?!

    Po chwili ciszy dodała już spokojniej:
    -Ale w sumie to mogłabym dla ciebie załatwić zlecenie. Moja siostra wymyśliła sobie, że weźmie ślub pod takim starym drzewem w parku na osiedlu. Wielu gada jakieś bajki, że jak wyznasz pod nim miłość to będziecie razem na wieki. Inni, że wieszano tam wiedźmy i po nocach widujesz światła po ich duszach. Z Deanem trafiliśmy tylko na świetliki i nietoperza. Możesz się domyśleć w którą wersję wierzy Talia. Tylko trzeba by złożyć pod drzewem taki ołtarzyk, scenkę i jeszcze słupy, żeby stworzyć taką tymczasową kapliczkę.
    Oczywiście dziadek i wujowie stwierdzili, że sami dadzą radę z montażem, więc nie wynajęli fachowca. Im to zajmie wieki z mnóstwem piwa, plotek i złamanych palców. I jeszcze by się upierali, że jako mężczyźni wiedzą co robią, a konstrukcja jest wadliwa, że im nie wychodzi… No to jeśli byś dała radę to złożyć zanim faceci się zabiorą… Byłoby zajebiście. Może nawet dostałabyś też propozycję na demontaż.

    7-6.jpg

    Pomiędzy, Nathan i Stephen
    -Halycon City na tym polega. Ale to taki… nowy rodzaj dziwności. Taki magiczny, a nie mutancki. Czy jest w tym jakiś schemat? Elfy usypiające ludzi, Mściwy Duch strzelający piorunami, a teraz to… Trzeba będzie obserwować sytuacje. A przy okazji Nataniel, to czy dostałeś jakąś pracę na lato? Czy jednak na staż?

    U pani Kowalsky
    Władczyni papierów i pączków zdjęła okulary.
    -Eddulanie, akurat w sprawie PR podjąłeś się sensownych kroków. Nawet BARDZO. Do Hawkmana należy jedna z najstarszych organizacji ProMutanckich i charytatywnych w Halycon City. Otwarta wrogość względem Scarlet Wings, czy Hawkmana może bardzo się odbić na wizerunku Blue Collar. Dean, Diana, was też to dotyczy jeśli nie chcecie spalić tak wcześnie za wielu mostów w kręgach Super Hero. Zalecałabym trzymać się grzecznej formalności... - spojrzała na Deana i Dianę- Nie żebym podważała wiarygność ojca pana Dallena, ale… Ciężko o porozumienie między kimś, kto dorastał wierząc, że bezpiecznie jest zadawać się TYLKO z określonymi kręgami, a z kimś kto… rósł w dużo bardziej barwnych kręgach. Jeśli wierzyć w opowieści Dallena Seniora, to Hawkman zna osobiście bardzo potężnego czarnoksiężnika. W sprawie Mrocznego Feniksa mógłby się ktoś taki przydać, nie uważacie?
    -A jest prawdą, że Hawkman ma osobistą urazę do Mrocznego Feniksa, więc w imię starego powiedzenia "Wrogowie naszych wrogów to nasi przyjaciele"- łatwo by było poprosić tego pana o przysługe nie?
    - Dean wzruszył ramionami.

    Rozmowa Nataniela w Blue Collar
    Dashing Blue uśmiechnął się:
    -Wspaniale, to nadal byłaby oczywiście kwestia podpisania dokumentów, ale licencja będzie kwestią czasu z uprawomocnieniem z dniem podpisania, mój drogi. Wolałbym, żebyś też wypełnił formularze na temat twoich mocy i wymagań co do kostiumu. I tak drużyna Blue Cobalta miała w najbliższym czasie dokonać upgradu sprzetu. Powinni się tutaj zjawić niedługo po tym jak wypełnisz dokumentacje, Sewer Racie. Hmm? Ej, chwila!

    Futerał leżący na biurku zaczął się trząść. Rozległ się znowu głos jak ze studni:
    -Może wtedy lepiej zrozumiesz w co się pakujesz, Natanielu.
    Postać jaka usiadła na biurku była półprzeczoczysta i jakby wyblakła z normalnych kolorów. Biały mężczyzna wyglądający na czterdzieści parę lat, z burzą czarnych loków. W przeciwieństwie do Dallena strój miał swobodny, jeśli nieco zmięty: parodniowy zarost na twarzy, w rozpiętej zielonej flanelowej koszuli, butach typu glany i z sygnetem w kształcie czaszki. Mógł mieć za to pewność, że mężczyźnie spod koszuli wystaje łańcuch, którego drugi koniec był przymocowany do futerału. Nawet nim potrząsnął jakby dla dania pewności, że nikomu się nie wydaje, że go ma.
    -Trochę dickensowsko, nie sądzicie? No wiecie duchy bogaczy w “Opowieści wigilijna”... Nazywam się Garry Murphy. I co o tym sądzisz Natanielu?

    A CHRISTMAS CAROL_edited_edited.jpg-|
    Natanielowi wydawało, że już gdzieś widział tę twarz. Nawet całkiem ostatnio w necie.

    W Stabucksie
    Angus uśmiechnął się zakłopotany:
    -Moi rodzice naprawdę się o ciebie martwią. I tak wiem, że staże nie kwalifikują się jako płatna praca, ale to nie zmienia, że trzeba dać z siebie równie dużo wysiłku. Ale nie daj się zniechęcić Diano...
    -Chwila, to ty też jesteś na niepłatnym stażu?!- zdziwił się Dean zanim uniósł rękę jak do piątki- To w imię solidarności... Albo po prostu zrobię te kawę co chciała pani Kowalsky
    -Raggaza bez kasa
    - zachichotała Nicoletta- Ależ ty nie barista! Ani tu nie pracujesz!

    Eddie pod drzwiami czeka..
    ...i wśród jego wiadomości pojawiła się jedna od Joan.
    #anchor(-Eddulan, czy mogę wpaść skorzystać jakoś z twojego Neta? Ktoś się próbuje włamać i cholernie mi trzeba szybko zareagować.)

    Rozgrywka

  • [A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzenia
    GurenG Guren

    Kuchenne rozmowy Diany
    Po drugiej strony teefonu rozległo się za strony Ari gardłowe westchnięcie:
    -Diana, Kaligarisowie szczycą się greckim pochodzeniem i umiłowaniem do tradycji. A to wiąże się z takimi rzeczami jak przekonanie, że panna młoda ma być czystą jak łza dziewicą w dniu swojego ślubu. Ale nie bój nic, dziewczyny mają do tego normalniejsze podejście. Tylko starsi będą bronić tych pozorów zażarcie i jak za cenę wywołania wojny Trojańskiej. Przyniesienie kołyski potraktują jako potwarz najwyższej rangi.
    Drugi i sensowniejszy powód to, że panna młoda ma być gwiazdą wieczoru. Wielkim nietaktem jest ogłaszać wieści, które mogłyby przyćmić jej wielki dzień. Żadnego ogłoszenia zaręczyn, ciąż i pogrzebów… Cioci Heleniei kuzynce Zoe to do tej pory wypominają, że cioci odeszły wody na ślubie wuja Hermie… I jakie to było wredne…
    Mniejsza o to, prześle ci fotki z katalogu to stwierdzisz czy się podejmujesz zlecenia, dobra? I czy mam się pytać Arsenia czy może dokupić dla ciebie jakieś mięso do gotowania?

    Nathaniel i Stephen
    -U mnie też nadal nic pewnego. Oby mi dali znać do końca tygodnia. Daj znać ci pójdzie.

    Sewer Rat w Blue Collar
    . -Pan Murphy obecnie pełni u nas funkcję konsultanta psychologicznego- wyjaśnił Dallen-Za życia próbował zrobić dyplom
    -Obstawiam, że byłeś za młody, żeby rodzice pozwalali ci oglądać moje koncerty*. - duch westchnął.- Chociaż to co odwaliliśmy z Sybillą... Cóż, w HAlycon City pewnie to normalny piątek. Kapela STONE COVE coś ci mówi? Lub festiwal Halycon Rock?

    W Starbucksie
    August westchnął. Poprawiwszy okulary jednak się uśmiechnął:
    -Brzmi jak sensowny plan do realizacji. Podejście też. Blue Collar ma bardzo stabilną pozycję na rynku. Ale czasem zadzwo do moich rodziców. Nawet suszą głowę cioci… ekhm… pani Helenie, że nie pojechała z tobą. Spalałaś grzanki, więc się nie dziw, że martwią się jak sobie radzisz. Zwłaszcza, że niewiele słyszą co porabiasz, zwłaszcza po… ekhm… etapie podróżniczym.- zazezował w stronę Nicoletty- Nie zamierzam żerować na rodzicach. Samodzielnie dostałem się na staż u Wood.

    -No dobrze, dobrze wygląda autentycznie. Ragazza…ty nadal nosić swoja plakieta?- dziewczyna spoglądała to na .plastikową wizytówkę to na Deana obsługującego maszyny.- No widać, że to robiłeś. Co dla ciebie, Rycerko?
    -Pracowałem do niedawna w Starbuckicie
    - wyjaśnił Murphy- Ten w który walnęła wiedźma piorunem i duchami.... I tak wiem, klienci bywają wkurwiający jak cholera, ale nie daj się tak prowokować... Inaczej długo nie wysiedzisz w tej robocie, Nicoletto. Zrezygnowałem z przedłużenia umowy jak dostałem staż tutaj. Diana, dobra, mam kawy i wygląda, że Eddie zgarnął te kupony, więc lepiej wracajmy? Stażyści nie mają co liczyć na wyroziumiałość

    Eddie i Człowiek przy Monitorze
    Blue Striker obserwował pojawiające się wiadomości na messengerze:
    -@@SUPER! Może to jakiś kretyn się bawi, ale nie ma co ułatwiać łutu szczęścia kretynowi. Mam powiedzieć znowu, że ja do Alex? Przy okazji sprawdzę czy twoje zabezpieczenia nie zbugowały. W razie czego spytaj mojego taty czy chce zobaczyć sezony 4-8 "Gry o Tron"? Przegram mu na ten pendrive co mam dla ciebie "Awatar Korra", "Owl House", "Fullmetal Alchemist Brotherhood"- do tego ostatniego trzeba stalowych nerwów LOL @@

    Rozgrywka

  • [Monster of Week] Kraina zmierzchu
    GurenG Guren

    Człowiek który spadł z nieba
    Honorata Konieczna również spojrzała uważnie na Kanię. Kobieta była chyba za stara, żeby "sekretne przepisy" kojarzyć z ciasteczkami z maryśką, ale skąd te znaczące spojrzenie"? I jeszcze wcześniej mówiła, że jej kuzyn nieboszczyk "nie był tak zdolny jak kuzyni"- znaczy się w czym?
    -Oczywiście, że staram się odtwarzać przepisy cioci Jadwigi, żeby były jak przepisy sprzed lat, a nie sklepowe nafaszerowane chemikaliami. Na pewno wciąż mi do cioci brakuje, ale zapraszam.
    Postaramy się przyjść, może nawet coś przynieść na osłodzenie.

    Posłała jej uśmiech pełen sympatii, żeby ukryć czego się domyśliła.

    Rzut na Manipulation/Charm: 2d6+0= 3+1+0= 4 (pudło)

    Rozgrywka

  • [A masks a new generation game ]Maski: Czas dumy i uprzedzenia
    GurenG Guren

    Kuchenne rozmowy Diany
    -Tak, tak trzymaj się ołtarza. Jeśli się sprawdzisz to mogą się sypnąć następne zlecenia. Poczta pantoflowa Kaligarisów ma dużą siłę. Cioci Jane nie wierzyli, że potrafi naprawić samochód, ale kobiety miały dosyć fuszerek męskich Kaligarisów…
    Nie żebym wątpiła w twoje zdolności, bo skoro mieszkasz sama i sama sobie gotujesz, prawda? Prawda?
    - Ari brzmiała jakby szukała potwierdzenie- *Mogę zrobić za twojego królika doświadczalnego, ale Deana i Joan zostaw! *

    W Starbucksie
    August poklepał Dianę po ramieniu:
    -Powoli, małymi krokami, a jakoś sobie poradzić. Nie może być tak źle jak kiedy robiliśmy marynatę i przez przypadek podpaliłaś olej.
    -Tia… Ja z kumplem próbowaliśmy zrobić płonące naleśniki…
    - Deana pokiwał do niego jakby bardzo dobrze rozumiał przeżycia- Ari lubi wyzwania i że polała na czuja tym likierem. Alkohol buchnął, ale soda i gaśnica… Hę? Dobra, Diana wychodzimy. Wyczuwam od twojej… przyjaciółki równie mroczne fluidy jak u mojej siostry kiedy siedzi na stronach z fanfikami.

    Nicoletta zignorowała skutecznie spojrzenia jakie jej posyłano. Patrząc na Murphyego zachichotała z rumieńcem:
    -Jak się komuś oczy błyszczą … Amore dell'infanzia? Jak się komuś oczy błyszczą … Do odważnych świat należy, ale trzeba też wiedzieć kiedy się przegrało. Angus.

    U pani Kowalsky
    Dean i Diana po odlepieniu się od Eksowie Sinclair dotarli bez przeszkód do gabinetu pani Kowalsky
    -Dziękuje za zajęcie się Starbucksem. -oświadczyła sekretarka znad laptopa- W sumie to bym miała dla was z dwa pytania. Patrząc na dane z waszych papierów to oboje macie matki o nazwiskach jak z Europy Wschodniej, może nawet Polski. Czy któreś z was wie jak zrobić tatar?
    -To z surowego mięsa i z jakiem?
    -odpowiedział Dean- Nie lepiej zamówić z restauracji? Gdzieś gdzie mają potwierdzenie sanepidu?

    Światło w jarzeniówkach zaczynało wściekle mrugać. Strzydze mogło się wydawać, że jest w stanie wyczuć coś więcej niż tylko usterka elektryczności.

    spoiler Rzut na Freak-zmysły magiczne

    Blue Cobalt pod drzwiami
    Odpowiedź od Joan towarzyszyły Gify z postaciami z kreskówek, które śmiały się złowrogo. I czerwone oko patrzące z jakieś wierzy
    “Ktoś uważa się za do°fa-info°(information text)rzałego? Rozumiem, jadę z “Fullmetal Alchemist”. Obyś był naprawdę gotowy. MUAHAHAHA”

    peedrunner chwilę po tym jak zapukał do drzwi usłyszał jakieś zamieszanie za drzwiami dało słyszeć się jakieś zamieszanie… I że światło na korytarzu mruga bardziej niż zwykle. Jeśli otworzył drzwi zobaczył ducha na łańcuchu w zielonej poświacie błyskawic.

    spoiler DIRECTLY ENGAGE A THREAT czy COMFORT (duch Murphy) ||
    Nie tylko on, bo....

    ...Sewer Rat przed komisją Blue Collar (i wpada Blue Collar)
    -Panie Murphy?- Dallen rozejrzał się po pokoju, kiedy światło lamp zaczęło mrugać.
    -Grałem na basie… I oni nadal mówią, że tp było samobójstwo? Ralph się przyznał i… NADAL?! -oczy ducha zaświeciły się na zielono i zaczął mówić głosem podobnym do Galadrieli w upiornym momencie. - NADAL NAZYWAJĄ TO SAMOBÓJSTWEM?! JA CHCIAŁEM ŻYĆ!! ZABILI MNIE!
    Plus błyskawice unoszące się wokół niego. I że w drzwiach jest niebieskowłosy dzieciak.

    ||Comfort czy Pierce the Mask? Rzut na Mundance

    Rozgrywka
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy