Przejdź do treści
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy
Skórki
  • Light
  • Brite
  • Cerulean
  • Cosmo
  • Flatly
  • Journal
  • Litera
  • Lumen
  • Lux
  • Materia
  • Minty
  • Morph
  • Pulse
  • Sandstone
  • Simplex
  • Sketchy
  • Spacelab
  • United
  • Yeti
  • Zephyr
  • Dark
  • Cyborg
  • Darkly
  • Quartz
  • Slate
  • Solar
  • Superhero
  • Vapor

  • Domyślna (Cyborg)
  • Brak skórki
Zwiń
KermK

Kerm

@Kerm
Informacje
Posty
10
Tematy
0
Udostępnień
0
Grupy
0
Obserwujący
0
Obserwowani
0

Posty

Ostatnie Najlepsze Kontrowersyjne

  • [WFRP 2ed] Bögenhafen
    KermK Kerm

    Oswald.jpg
    Oswald Braun

    Nie dało się ukryć, że sytuacja była kiepska, ale nie beznadziejna. Wystarczyło odrobinę się wysilić, by znaleźć się po odpowiedniej stronie barykady. I mieć odrobinę pecha, by wpaść w łapska ścigających. Nie można było się dziwić obrońcom, że nie otworzyli szeroko ramion... przejścia znaczy... by powitać tych, co uciekali przed przemienionymi mieszkańcami miasta.
    Oswald postanowił nie oglądać się na innych, tylko ruszył najszybciej jak mógł w stronę wąskiego przejścia.

    Rozgrywka wfrp 2ed krótkie odpisy survival bögenhafen

  • [WFRP 2ed] Bögenhafen
    KermK Kerm

    Oswald.jpg
    Oswald Braun

    Na szczęście oponenci nie władali orężem tak sprawnie, jak to się niekiedy zdarzało. Na szczęście dla Oswalda, bowiem Modi został porzucony przez tych, co go ciągnęli. Ale Oswald nie trudził się rozważaniami nad motywami tegoż uczynku. Wziął nogi za pas kierując się w stronę świątyni.
    Z nadzieją, że ci, co stoją przy barykadzie przepuszczą niezbyt porządnie przyodziane towarzystwo.

    Rozgrywka wfrp 2ed krótkie odpisy survival bögenhafen

  • [WFRP 2ed] Bögenhafen
    KermK Kerm

    Oswald.jpg
    Oswald Braun

    Raz na wozie, raz w nawozie...
    Tak Oswaldowi nieraz powiadał jego mentor, dzięki któremu Oswald zaczął się parać niepopieranym przez niektórych zawodem.
    No i sprawdzać się powiedzenie poczęło, bowiem oponentom fortuna sprzyjać zaczęła. Co prawda to nie Oswald na ziemi się znalazł, ale pierwsza strata nie oznaczała ostatniej. Na szczęście Modi dychał jeszcze, wiec mu pomóc należało.
    Oswald zwolnił nieco, by w razie konieczności osłaniać odwrót tych, co wspomogli poszkodowanego kompana.

    Rozgrywka wfrp 2ed krótkie odpisy survival bögenhafen

  • [WFRP 2ed] Bögenhafen
    KermK Kerm

    Oswald.jpg
    Oswald Braun

    Jak to powiadają - żarło, żarło i zdechło. W końcu nie udało się wiecznie uciekać, a liczba osób, niezbyt pozytywnie nastawionych do uciekinierów zrobiła się nagle dziwnie duża. A Oswald miał wrażenie, że, na demony, znaczna część tych nieprzychylnych spojrzeń skierowanych było właśnie na niego.

    - Wygląda, jakby ich zaczarowano - skomentował.

    Na czarach się nie znał, ale zachowanie napotkanych mieszkańców miasta było zdecydowanie nietypowe.
    Dziwne.

    - Nie ma co z nimi rozmawiać - skomentował słowa kompanów.

    Z tasakiem w dłoni ruszył na oponentów. Miał nadzieję, że w razie kłopotów kolczuga uchroni mu skórę.

    Rozgrywka wfrp 2ed krótkie odpisy survival bögenhafen

  • [WFRP 2ed] Bögenhafen
    KermK Kerm

    Oswald.jpg
    Oswald Braun

    Pusto wszędzie, cicho wszędzie.
    Miasto wyglądało, jakby wszyscy mieszkańcy nagle zniknęli. Idelna okazja dla bandy rabusiów, ale rozsądek nakazywał jak najszybsze opuszenie mało gościnnego miasta.
    - Most jest kiepskim pomysłem - powiedział. - A jeśli o statki chodzi, to wszak na każdym niemal załoga jest, można do współpracy namówić.
    Uśmiechnął się, może nieco krzywo.
    - Ale skoro większość chce do świątyni... - Wzruszył ramionami. - Już widzę, jak kapłani chętni są do pomocy. Ale lepiej się nie rozdzielać...

    Rozgrywka wfrp 2ed krótkie odpisy survival bögenhafen

  • [WFRP 2ed] Bögenhafen
    KermK Kerm

    Oswald.jpg
    Oswald Braun

    Pokonanie opornej kraty nie równało się z ucieczką z więzienia, a znaleziony w kuchni pokaźnych rozmiarów tasak, który Oswald przyczepił do pasa, nie stanowił poważnej broni. W każdym razie nie w razie walki z groźnym przeciwnikiem.

    Włóczący się po podwórzu tłum wyglądał co najmniej dziwnie i nie zachęcał do pójścia w tamtą stronę.

    • Lepiej trzymać się od nich z daleka - rzucił Oswald. - Zejdźmy po linie - zaproponował, wskazując na drogę, którą, zapewne, uciekli strażnicy. Ci, którzy przeżyli.

    Przygarnął jedną kolczugę, ale nie zamierzał jej jeszcze ubierać.

    Lepiej zrzucić kolczugę na ulicę, potem zejść

    Rozgrywka wfrp 2ed krótkie odpisy survival bögenhafen

  • [WFRP 2ed] Bögenhafen
    KermK Kerm

    Oswald.jpg
    Oswald Braun

    Mądrzy ludzie powiadali, iż po wygranej potyczce należało łupy zbierać. W tym jednak przypadku Oswald uznał, iż po pierwsze - raczej trudno było się spodziewać czegoś wartościowego u współwięźnia, a po drugie - jakiś przyodziany w żelazo osobnik usiłował się przebić przez mur, co wychodziło mu dość składnie. A że mordę ów osobnik miał niesympatyczną i mało przyjazną, Oswald dołączył do tych co usiłowali wyważyć kratę.

    Rozgrywka wfrp 2ed krótkie odpisy survival bögenhafen

  • [WFRP 2ed] Bögenhafen
    KermK Kerm

    Oswald.jpg
    Oswald Braun

    Sytuacja zaczęła się robić jeszcze ciekawsza, niż się tego Oswald spodziewał. Nie dość, że ściany zaczęły się walić, to jeszcze jakieś przygłupy uznały, ze warto zaatakować kogoś, kto chce uciekać z tonącej łajby... z płonącego więzienia, znaczy.
    Oswald uznał, iż osoby pragnące wolności są bardziej 'swoi' niż ci, co w osiągnięciu owej wolności przeszkadzali. A że nie miał zamiaru stać na uboczu, przeto chwycił w dłonie rzemyk i włączył się do zabawy z zamiarem podduszenia najbliższego z napastników.

    Garota; podduszenie oponenta do utraty przytomności

    Rozgrywka wfrp 2ed krótkie odpisy survival bögenhafen

  • [WFRP 2ed] Bögenhafen
    KermK Kerm

    Oswald.jpg
    Oswald Braun
    Kraty tu, kraty tam, na dodatek w tej samej celi spora garść podejrzanych typów, z których niejednemu z oczu źle patrzało. Ale nawet z tymi mniej podejrzanymi Oswald nie zamierzał nawiązywać bliższych kontaktów. Bo i po co? Przynajmniej na razie, dopóki jest nadzieja, iż skończy się sprawa jak już kiedyś się zdarzyło i rankiem (lub kolejnego ranka) Oswald znów ujrzy niebo nad głową.
    Dumania nad niesprawiedliwością losu przerwały mamrotania jakiegoś oszołoma. Czy tamten nawiedzony był, czy rozumu niespełna, tego Oswald nie wiedział, ale i tak słuchać nie zamierzał takich bredni.
    Już miał zamiar zatkać uszy, odciąć się od (jak to słusznie określił jeden ze współlokatorów) pierdolenia i zdrzemnąć się nieco, gdy sprawy przybrały niespodziewany, acz zgoła nieprzyjemny obrót. Fakt, trochę ciepła w zimnej celi by się zdało, bo lepiej siedzieć w cieple, niż zimnie, ale nadmiar ciepła dla zdrowia szkodliwy bywał, o czym Oswald przekonał się, nie na własnej skórze co prawda. Wiedźma, co ją palili w jednej z wiosek, nijak z ognia zadowolona nie była, chociaż mróz srogi trzymał...
    Szambonurkiem nie był, ale uznał, iż lepiej w gównach się kąpać, niż spłonąć czy zadusić w dymie.

    Nie tracąc czasu i oddechu na gadanie ruszył w stronę dziury, która dawała szansę na wyrwanie się na wolność.
    Po drodze oderwał rękaw, by - wzorem jednego z sąsiadów - usta i nos sobie obwiązać.

    Rozgrywka wfrp 2ed krótkie odpisy survival bögenhafen

  • Powitania, pożegnania i powroty
    KermK Kerm

    Witam wszystkich na tej tratwie 🙂
    Oby się nam udało żeglować długo i szczęśliwie xD

    Hydepark
  • Zaloguj się

  • Nie masz konta? Zarejestruj się

  • Aby wyszukiwać zaloguj się lub zarejestruj.
Powered by NodeBB Contributors
  • Pierwszy post
    Ostatni post
0
  • Kategorie
  • Ostatnie
  • Tagi
  • Popularne
  • Świat
  • Użytkownicy
  • Grupy