Warhammer 4ed - dyskusje o mechanice
-
Wgrałem nową wersję mej ściągawki. Dodałem do niej m.in. listę zajęć, jakie pojawiły się w niektórych oficjalnych dodatkach (szukajcie pod: zajęcia, lista, strona 15.).
-
G Gladin odniósł się do tego tematu dnia
-
Patrzyłem ostatnio na magów i szczerze mnie trochę zdziwko strzeliło. Ten w podstawce ma WW od startu, więc musi w nie ładować exp od 1 poziomu mimo że później walczy raczej czarami. Spojrzałem na Wiatry Magii i ichnie wersje, co mnie zdziwiło... ametystowy mimo że ma przywołanie kosy, WW rozwijać nie może, za to azurowy mimo że nie ma czaru do przywołania broni musi rozwijać WW xD Przy tym od ognia ma to sens bo ma czar co przyzywa miecz, ale ogólnie dziwnie ich porobili. Metalowy też nie ma WW, a ma dobry czar do broni. Zadziwia mnie że żaden nie rozwija US, a łuk dla maga gdy nie ma czasu czarować brzmi jak najlepsze rozwiązanie, w końcu nie nosi pancerza.
-
Patrzyłem ostatnio na magów i szczerze mnie trochę zdziwko strzeliło. Ten w podstawce ma WW od startu, więc musi w nie ładować exp od 1 poziomu mimo że później walczy raczej czarami. Spojrzałem na Wiatry Magii i ichnie wersje, co mnie zdziwiło... ametystowy mimo że ma przywołanie kosy, WW rozwijać nie może, za to azurowy mimo że nie ma czaru do przywołania broni musi rozwijać WW xD Przy tym od ognia ma to sens bo ma czar co przyzywa miecz, ale ogólnie dziwnie ich porobili. Metalowy też nie ma WW, a ma dobry czar do broni. Zadziwia mnie że żaden nie rozwija US, a łuk dla maga gdy nie ma czasu czarować brzmi jak najlepsze rozwiązanie, w końcu nie nosi pancerza.
-
Patrzyłem ostatnio na magów i szczerze mnie trochę zdziwko strzeliło. Ten w podstawce ma WW od startu, więc musi w nie ładować exp od 1 poziomu mimo że później walczy raczej czarami. Spojrzałem na Wiatry Magii i ichnie wersje, co mnie zdziwiło... ametystowy mimo że ma przywołanie kosy, WW rozwijać nie może, za to azurowy mimo że nie ma czaru do przywołania broni musi rozwijać WW xD Przy tym od ognia ma to sens bo ma czar co przyzywa miecz, ale ogólnie dziwnie ich porobili. Metalowy też nie ma WW, a ma dobry czar do broni. Zadziwia mnie że żaden nie rozwija US, a łuk dla maga gdy nie ma czasu czarować brzmi jak najlepsze rozwiązanie, w końcu nie nosi pancerza.
-
Jest to faktycznie pewne kuriozum, że czarodzieje są bardzo dobrymi halabardnikami tylko dlatego, że mechanicznie halabarda została sklasyfikowana w tej samej kategorii broni, co laska czarodzieja. Aż mi się łezka w oku zakręciła na wspomnienie legendarnych tablic grup broni w Kryształach Czasu, tego rozwiązania nic jak dotąd nie zdołało pobić.
-
Zadziwia mnie że żaden nie rozwija US, a łuk dla maga gdy nie ma czasu czarować brzmi jak najlepsze rozwiązanie, w końcu nie nosi pancerza.
To jest logika postaci z dedeków. Magister kolegium magii to uczony i czarodziej, a nie adventurer od lochotłuczenia. Laska też nie służy mu jako typowa broń. Przede wszystkim to symbol piastowanego urzędu. Dlatego magister hysh ma taką ze stylizowanym owiniętym wężem, azyr z symboliką astronomiczną, a aqshy z małym koksownikiem. Bronią czarodzieja z warhammera fantasy jest jego magia.
-
Jest to faktycznie pewne kuriozum, że czarodzieje są bardzo dobrymi halabardnikami tylko dlatego, że mechanicznie halabarda została sklasyfikowana w tej samej kategorii broni, co laska czarodzieja. Aż mi się łezka w oku zakręciła na wspomnienie legendarnych tablic grup broni w Kryształach Czasu, tego rozwiązania nic jak dotąd nie zdołało pobić.
czarodzieje są bardzo dobrymi halabardnikami tylko dlatego, że mechanicznie halabarda została sklasyfikowana w tej samej kategorii broni, co laska czarodzieja
Pamiętajmy, że wszystko to uproszczenie na potrzeby zabawy. To nie ma być fizyka kwantowa ale mechanika, której da się używać przy stole. To, czy 4ed taka jest, to zupełnie inna kwestia

-
Nie chce mi się sprawdzać w 4 edycji, ale co z wędrownym czarodziejem? Tam mnie tknęło, że w zasadzie dość dużo magistrów przez tą specyficzną kulturę z tym związaną (przypomina mi to trochę niemieckie privatdozent, tylko zamiast grantów/pracy w przemyśle/jazdy na taksówce mamy awanturników) to jednak czarodzieje na pewnym etapie życia są lochotłukami ze wszystkimi poprawkami na Warhammera.
-
W 4e nie ma już wędrownego czarodzieja, drugi poziom profesji to: czarodziej. Zresztą ten z 2e nie miał łuku, ani kuszy, a rozwinięcie do US tylko +5. Te "wszystkie poprawki na warhammera" są tu kluczowe. Zresztą latanie z łukiem po lochach to jest typowe action adventure tabletopowe skrzywienie. W WFRP profesje są bardziej uziemione. Zwłaszcza w 4e, gdzie nawet zwracałam uwagę Gladinowi przy okazji jego rekrutacji, że wyposażenie profesji i początkowe bardziej odzwierciedla potrzeby wykonywania zawodu, niż szukania przygód po jakichś podziemiach. Dlatego w D&D Dungeoneer's Pack czy Explorer's Pack to jest defaultowe wyposażenie dla każdego, a tu postać nawet nie ma pochodni, a uczony porządnej broni.
-
Jest to faktycznie pewne kuriozum, że czarodzieje są bardzo dobrymi halabardnikami tylko dlatego, że mechanicznie halabarda została sklasyfikowana w tej samej kategorii broni, co laska czarodzieja. Aż mi się łezka w oku zakręciła na wspomnienie legendarnych tablic grup broni w Kryształach Czasu, tego rozwiązania nic jak dotąd nie zdołało pobić.
Aż mi się łezka w oku zakręciła na wspomnienie legendarnych tablic grup broni w Kryształach Czasu, tego rozwiązania nic jak dotąd nie zdołało pobić.
O tak, KC'ety są genialne... nie muszą robić z postaci inwalidów, aby zachować balans w drużynie.
-
Jest to faktycznie pewne kuriozum, że czarodzieje są bardzo dobrymi halabardnikami tylko dlatego, że mechanicznie halabarda została sklasyfikowana w tej samej kategorii broni, co laska czarodzieja. Aż mi się łezka w oku zakręciła na wspomnienie legendarnych tablic grup broni w Kryształach Czasu, tego rozwiązania nic jak dotąd nie zdołało pobić.
@Ketharian jakby mieli jedynie skilla bez WW to by tak dobrzy w halabardach nie byli, co odzwierciedla kilku z nich w Wiatrach Magii (ale jak na złość ten co ma kosę WW nie ma). Imo bardziej od WW pasuje im posiadanie Dexa od pierwszego poziomu (robienie potionków, pisanie pergaminów, przepisywanie czarów, rysowanie diagramów pod rytuały - to wszystko dex, więc dziwne że poza magami metalu i śmierci nikt tego nie ma), dla mnie bazowym rozstawem cech dla maga powinien być ten z Mundane Alchemist, oddaje mola książkowego co siedzi w labie czy gdzie indziej na uczelni.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się
